Dodaj do ulubionych

giwi, kobieto nieszczęsna

15.01.05, 23:10
czy ty chodzisz spać czasami? Naprawdę, siedzenie non stop przy kompie i
czytanie wszystkiego to wielkie nieszczęście jest.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=19498269
Obserwuj wątek
    • perla Re: giwi, kobieto nieszczęsna 15.01.05, 23:13
      giwi, masz duże prywatne forum jako Ela, jesteś kapem na dwóch potężnych
      forach. Kiedy ty żyjesz?
      • hansen Re: giwi, kobieto nieszczęsna 16.01.05, 00:13
        perla napisał:

        > giwi, masz duże prywatne forum jako Ela, jesteś kapem na dwóch potężnych
        > forach. Kiedy ty żyjesz?

        No, jak to kiedy? TU i TERAZ!!! Reszta jest milczeniem.
    • sloggi Re: giwi, kobieto nieszczęsna 16.01.05, 18:11
      Cyborgi tak mają.
    • dachs Czy Krzys ma na Giwi jakas teczke? 16.01.05, 19:58
      jak sie okazuje nie mozna juz nawet w sposob kulturalny stwierdzic, ze nachalna
      propaganda prowadzi do przeciwnych niz zamierzone skutki.
      Kiedy tak umiarkowana proba trafienia do umyslu model 52, konczy sie
      wyladowaniem watku na Oslej lawce, w naturalny sposob nasuwa sie pytanie: jaka
      wladze ma Krzys52 na Giwi?
      • Gość: Krzys52 dobra, dobra. I tak Wiadomo ze jestes ORMO-wcem IP: *.proxy.aol.com 16.01.05, 20:05
        Folksdojczu. A wiec wiadomo, ze znikanie moich postow to i twoja robota,
        poniemiecki wypierdku. Czy jestes absolutnie pewien, ze nigdy nie odpowiesz za
        to? smile)

        • perla Pochwalony ojcze Krzyszofie 16.01.05, 20:28
          czy po odprawieniu rorat Ojciec będzie zdejmował?
      • gini Re perelko 16.01.05, 20:07
        Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
        przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
        Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
        • perla aleś Ty durna gini jest 16.01.05, 20:18
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=19518856&a=19519502
        • dachs Re: Re perelko 16.01.05, 20:19
          gini napisała:

          > Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
          > przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
          > Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

          I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
          Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile
          • gini Re: Re perelko 16.01.05, 20:33
            dachs napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie
            > i
            > > przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
            > > Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
            >
            > I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
            > Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile

            Co Ty nie powiesz Borsuczku?
            Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
            Nie prosiles Perly przypadkiem gdzies tam by kogos zostawil w spokoju?
            Miales radje, ja jestem wredna baba imam bardzo dobra pamiec.
            Aha i szpargaly mam jeszcze, sama dla siebie, co bymdrugi raz do tek samej wody
            nie wlazla, chocby perlowa byla.
            • perla gini teczkami straszy 16.01.05, 20:37
              co Ty gini, w ubeka się bawisz? To dawaj te swoje teczki, nie żałuj sobie
              właśnie.
              • gini Re: gini nie straszy 16.01.05, 20:44
                perla napisał:

                > co Ty gini, w ubeka się bawisz? To dawaj te swoje teczki, nie żałuj sobie
                > właśnie.
                >
                gini napisala wyraznie, ze ma szpargaly sama dla siebie, co by nie wlazila gini
                do tego samego blota,.
                gini nikogo nie wycinala a perla wycinal,dlatego gini perelce nie wierzy.
                • perla Re: gini nie straszy 16.01.05, 20:47
                  no przecież wiem, że wycinałem i rozpirzałem. Ale mi nowina jest. Nie potrzeba
                  szpargałów żadnych aby wiedzieć to właśnie.
                  • gini Re: gini nie straszy 16.01.05, 20:49
                    perla napisał:

                    > no przecież wiem, że wycinałem i rozpirzałem. Ale mi nowina jest. Nie
                    potrzeba
                    > szpargałów żadnych aby wiedzieć to właśnie.
                    >
                    No to sie odczep od Giwi, ona robi dokladnie to co Ty.
                    A ze metody inne, gdyby Tobie dac nozyce robilbys to samo bo cel wspolny.
                    • perla Re: gini nie straszy 16.01.05, 20:54
                      to samo? Jesteś gini pewna, że to samo?
                      Jak będziesz miała problemy z odpowiedzią to spróbuj poszukać na Twojej
                      wyroczni, czyli OnetWiem właśnie.
                      • gini Re: gini nie straszy 16.01.05, 21:35
                        perla napisał:

                        > to samo? Jesteś gini pewna, że to samo?
                        > Jak będziesz miała problemy z odpowiedzią to spróbuj poszukać na Twojej
                        > wyroczni, czyli OnetWiem właśnie.
                        >
                        >
                        Przeciez w tej zabawie chodzi o jedno, sprawic by sie pacjent przestal pisywac.
                        Metody sa tylko inne.
                        Nigdy nie mam problemow.
                        Co do wyroczni, Danki sie biedaku naczytales,Onet wiem, juz niemodne.
                        • perla marudzisz gini 16.01.05, 21:52
                          Dankę to ostatni raz czytałem ze dwa lata temu właśnie.
                          • gini Re: marudzisz gini 16.01.05, 22:16
                            perla napisał:

                            > Dankę to ostatni raz czytałem ze dwa lata temu właśnie.
                            >

                            Powtarzasz po Dance widac nauczyles sie na pamiec.
                            Perla, uwazaj, bo mam dzis bardzo zly humor.
                            • perla Re: marudzisz gini 16.01.05, 22:18
                              gini, a na co mam uważać? Nahuczysz na mnie?
                              • gini Re: marudzisz gini 16.01.05, 22:35
                                perla napisał:

                                > gini, a na co mam uważać? Nahuczysz na mnie?
                                >

                                Nie mam takiej mozliwosci , chociaz jakbym sie uparla to moglabym Ci podeslac
                                link z jakims hukiem.
                                W koncu od tego ceeska tez sie czegos nauczyc mozna.
                                Ale ja za leniwa jestem.
            • dachs Re: Re perelko 17.01.05, 10:18
              gini napisała:

              > Co Ty nie powiesz Borsuczku?
              > Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?

              A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile
              • hiacynth MOCARNY dachs 17.01.05, 11:38
                dachs napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                > > Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                >
                > A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile


                Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

                Kiedyś spostrzegłem, że nie pamiętasz co napisałeś dwa listy wstecz,
                a może nie rozumiesz co piszesz. Raczej z tym mamy teraz do czynienia.

                =============================== =======================
                gini napisała:
                > Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

                dachs:
                I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi

                =============================== ==========================

                Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
                jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
                logiki może być autorytetem.

                "Giwi wycina wątki, a rozpirza ludzi" (ogromna różnica) - w domyśle, Perła
                wycinał ludzi, a rozpirzał wątki. Tym bardziej, że taki panuje jest lansowany
                na forum przez samego zainteresowanego.
                Bardzo "dowcipnym" starałeś się być pisząc ten list, pewnie po longdrinku,
                ale swoim zwyczajem wypluwając pestkę, splunąłeś pod wiatr.

                Skoro LOGIKA, zignorowałem Twój ostatni list i teraz jest okazja.

                Ja napisałem:
                > Masz kłopot z podwójnym przeczeniem?

                Dachs:
                Natomiast nie popisuj mi sie tu znajomoscia gramatyki. Sa dziedziny w ktorych
                jestes mocniejszy.

                =============================== ===============

                Bez wątpienia są dziedziny w których jesteś mocniejszy, o tym na koniec, ale
                nie popisuj się znajomością gramatyki, skoro nie odróżniasz jej od logiki.


                I na koniec kilka słów., bo prtzecież nie dlatego piszę list, by wykazywać
                Twoją ignorancję. Na marginesie, nie należy studiować gramatyki, by ją
                stosować. Z logiką, gdy chce się tak mataaczyć i manipulować jak Ty,
                warto się zaznajomić.

                To była "formalna" częśc listu, a teraz "materialna", dotycząca TEGO co
                napisałeś w pierwszym liście. Wydawałoby się, że nie ma takiej głupoty,
                jakiej byś nie mógł napisać w ramach konstruowania przez siebie SWOJEGO
                systemu wartości, na który post factum masz zwyczaj się powoływać.

                Twój "żarcik" z wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi i vice wersa, mógłby być
                dowcipny, gdyby nie dotyczył konkretnych ludzi, kótrzy przestali pisać na FA.
                Na pewno jednym z powodów było chamstwo Perły i jego towarzyszki, nie
                przebierających w środkach i słowach.

                Czytając Twoje słowa nasuwa się analogia z osławionym "odpier ... się od
                generała" twojego upadłego guru. Jeżeli chodzi o mnie, nie piszę wyłącznie z
                jednego powodu. Nie pisze Carmina, notorycznie obrażana przez Twoich obecnych
                przyjaciół, więc nie piszę i ja. Ciekawe co inni "wycięci" sobie myślą,
                czytając Twoje pełene satysfakcji słowa. Wielokrotnie splunięto Ci w twarz,
                a Ty, wielokrotnie swoimi postępkami plujesz w swoją twarz i nieustannie
                przekonujesz siebie, że to deszczek.

                ps. a propos wycinania i haftowania może dotrze.

                Ostatnio pisałem "Spruj sobie borsuczku tę pacyfkę z bonżurki i wyhaftuj
                zielonego siwka." (a propos - Zauważyłem, że usunąłeś tę idiotyczną sygnaturki).
                Gdyby dajmy na to na law paradzie jakiś menel obrzygał Twój charakterystyczny
                bonżurek, czy następnego dnia w nim byś pojawił w tv jako grajek owsikowej
                orkiestry, czy byś go zmienił? Rozumieszanalogię?

                i jeszcze jedno.

                To że łajdak zwykł się zachowywać jak łajdak, nie stanowi psychologicznej
                zagadki. Kilka lat temu wydawało się, że jesteś z gruntu uczciwy, więc jest
                okazja by napisać, że od dawna przestałem się dziwić, ze paktowałeś z szujami
                a motywy i argumenty przemawiające za takim a nie innym Twoim postępowaniem
                mają wartość jednego splunięcia.

                • perla znikający Hiacynt 17.01.05, 11:54
                  witaj Hiacynt,

                  zabrakło Twojego słynnego "znikam".

                  Piszesz Hiacynt, że byliście wycinani. Po chamsku, ect., do tego.
                  Oj Hiacynt, bo zacznę cytować. smile Moje wycięcie was jako kwietnych było
                  konsekwencją walki obronnej. Bo to Twoim celem było wycięcie nas. Pisałeś o tym
                  wprost - "moim celem jest wycięcie Perły i Miriam". "Oni mają odejść z FA" -
                  wrzeszczałeś esesmańsko. A ja wciąż do Ciebie rękę na zgodę wyciągałem i Ci
                  szanse na pokój dawałem. Ale Ty wciąż swoje. Krucjatę robiłeś. To i w nerwach
                  kopnąłęm Cię w ziobro i się pokociłeś na łep i szyję aż wylądowałeś w tych
                  waszych kwietnych katakumbach właśnie.
                  A teraz po latach nadal nienawiścią dyszych, choć wszyscy wiedzą, że to Ty nas
                  wyciąć chciałeś. A Carmina się nie zasłaniaj. Gdyby się tu pojawiła to nic
                  złego by jej się nie stało.
                  • gini Re: znikający Hiacynt 17.01.05, 12:02
                    perla napisał:

                    > witaj Hiacynt,
                    >
                    > zabrakło Twojego słynnego "znikam".
                    >
                    > Piszesz Hiacynt, że byliście wycinani. Po chamsku, ect., do tego.
                    > Oj Hiacynt, bo zacznę cytować. smile Moje wycięcie was jako kwietnych było
                    > konsekwencją walki obronnej.


                    To o co sie czepiasz do giwi?W koncu to jej walka obronna jest wlasnie.
                    µ
                    Bo to Twoim celem było wycięcie nas. Pisałeś o tym
                    >
                    > wprost - "moim celem jest wycięcie Perły i Miriam". "Oni mają odejść z FA" -
                    > wrzeszczałeś esesmańsko.

                    Dawaj cytaty , bo ja sie zjawilam dosc pozno na FA, wiec moze przeoczylam.


                    A ja wciąż do Ciebie rękę na zgodę wyciągałem i Ci
                    > szanse na pokój dawałem. Ale Ty wciąż swoje. Krucjatę robiłeś. To i w nerwach
                    > kopnąłęm Cię w ziobro i się pokociłeś na łep i szyję aż wylądowałeś w tych
                    > waszych kwietnych katakumbach właśnie.
                    > A teraz po latach nadal nienawiścią dyszych, choć wszyscy wiedzą, że to Ty
                    nas
                    > wyciąć chciałeś.

                    A" wszyscy "to kto pereleczko?


                    A Carmina się nie zasłaniaj. Gdyby się tu pojawiła to nic
                    > złego by jej się nie stało.
                    >
                    • perla Re: znikający Hiacynt 17.01.05, 12:10
                      gini, czy Ty nie masz ambicji? Na siłę do kwietnych zaliczona zostać chcesz,
                      choć Ci pisałem, iż kwietną nie byłaś, i nikt Cię wycinać nie miał zamiaru. Nie
                      dodawaj sobie kombatanctwa gini.
                      A! i ja nie jestem Twoim chłopakiem na posyłki, co by reagować na Twoje "dawaj
                      cytat". Jak mi się zechce to może Ci poszukam. Ale to nie zmienia faktu, iż
                      Hiacynt jako pierwszy pisał, że jego celem jest "odejście Miriam i Perły z
                      forum". Zapytaj Hiacynta zresztą o to właśnie.
                  • hiacynth Re: znikający Hiacynt 17.01.05, 12:19
                    perla napisał:

                    > Piszesz Hiacynt, że byliście wycinani. Po chamsku, ect., do tego.


                    W żadnym zdaniu nie napisałem, że byliśmy wycinani.

                    Napisałem, o powodach niepisania części osób:

                    1. "Na pewno jednym z powodów było chamstwo Perły i jego towarzyszki, nie
                    przebierających w środkach i słowach."

                    Po drugie napisałem: "Ciekawe co inni "wycięci" sobie myślą, czytając Twoje
                    pełene satysfakcji słowa.". Słowo wycięci wziąłem w cudzysłow, w znaczeniu tych
                    którzy przestali pisać na forum.

                    > Oj Hiacynt, bo zacznę cytować. smile Moje wycięcie was jako kwietnych było
                    > konsekwencją walki obronnej.

                    Nikogo nie wyciąłeś. Forum tak się zmieniło, również "dzięki" Tobie (cudzysłow
                    jest dlatego, gdyż powionienem napisać - "przez Ciebie"), że niemożliwym się
                    stało, by osoby który się znają prywatnie z imienia i nazwiska mogły "tutaj"
                    pisać. (tutaj - w znaczeniu, na tym gnojowisku).


                    > Bo to Twoim celem było wycięcie nas. Pisałeś o tym
                    > wprost - "moim celem jest wycięcie Perły i Miriam". "Oni mają odejść z FA" -
                    > wrzeszczałeś esesmańsko.

                    Nie wiedziałem, że wyróżnikiem esesmaństwa jest wrzask. Rozumiesz?

                    A Wy sami się wycięliście. Mówiąc oględnie, Miriam straciła wenę. Gdybym miał
                    kogoś zacytować, nie umiała się znależć w roli "niedivy".


                    > A ja wciąż do Ciebie rękę na zgodę wyciągałem i Ci
                    > szanse na pokój dawałem. Ale Ty wciąż swoje.

                    Napisałem przeciez. Przeprosiny przyjęte, ale to nie powód bym udawał, że nic
                    się nie stało.

                    > Krucjatę robiłeś. To i w nerwach
                    > kopnąłęm Cię w ziobro i się pokociłeś na łep i szyję aż wylądowałeś w tych
                    > waszych kwietnych katakumbach właśnie.

                    Uśmiech politowania.

                    > A teraz po latach nadal nienawiścią dyszych, choć wszyscy wiedzą, że to Ty
                    nas
                    > wyciąć chciałeś.


                    Zdaje się, że to Ty nieustannie mnie wywołujesz. Czytałem link do listu o
                    bandzie Hiacynta.


                    > A Carmina się nie zasłaniaj. Gdyby się tu pojawiła to nic
                    > złego by jej się nie stało.

                    Widzę, nie zrozumiałeś analogii z obrzyganym bonżurkiem borsuczym.
                    Kiedyś Sceptyk napisał dowcipny list o K52 który każdy kąt forumowy znaczy
                    jak jakiś psisyn swoją fizjologią. Rozumiesz?

                    To, że ktoś TUTAJ nie pisze, nie znaczy, że się obawia czegokolwiek
                    lub kogokolwiek. Jasne?

                    Chętnie bym przypomniał różowiutkiemu - jak nie przymierzając celiński -
                    borsukowi co pisał dwa lata tenu. Jak gwałtownie muzi zmieniać swoje poglądy.
                    Ale nie czynię tego z powodu - jak wyżej.
                    • perla Re: znikający Hiacynt 17.01.05, 12:36
                      Hiacynt, otóż nie wszyscy Twoi Przyjaciele odeszli z forum tego. Pisząc tak jak
                      piszesz o FA obrażasz i ich.
                      Poza tym Hiacynt, ja urazy już nie mam. Jak coś o Tobie napiszę to z przekory a
                      nie nienawiści czy pieniactwa. gini, to serio bierze co mnie bawi czasami smile
                      Ale tym linkiem to mnie zaintrygowałeś. Nadal widzę masz siatkę swych ludzi co
                      Ci linki dają.
                      Hiacynt, wojna dawno skończona, rozpuść ludzi do domu. Bo Ci na żołd nie
                      starczy właśnie.
                  • miriamfirst_ Re: znikający Hiacynt 17.01.05, 13:06


                    Hiacynt dla mnie to takie alter ego gajowego czyli Carminy. Podmiot
                    lirycznysmile)) Czytając jego pisanie, odnosi się wrażenie że ona mu wrecz
                    dyktuje, co ma napisać, szczególnie jeśli chodzi o odpowiedzi Borsukowi, które
                    zawsze cechuje niezrozumiała zaciętość i chęć "dołożenia" .
                    Zabawne to w wydaniu ich obu, hiacynta i carminy - takich szlachetnych
                    przedstawicieli szlachetności, z kijami za plecami. Tylko w nikogo już trafić
                    nie mogą... a ciągle chcą? "Po co , na co, dla jakiej przyczyny?"

                    Miriam
                • dachs Stary, dobry Hiacynt 17.01.05, 12:30
                  hiacynth napisał:
                  > Twój "żarcik" z wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi i vice wersa, mógłby
                  > być dowcipny, gdyby nie dotyczył konkretnych ludzi, kótrzy przestali pisać na
                  > FA.

                  Kamien spadl mi z serca, bo smutno by mi bylo, gdyby moj dawny przyjaciel,
                  pozostal nie tylko opuszczony, ale i bez poczucia humoru.
                  Gini np. nie zauwazyla, ze to dowcip.
                  Czy dowcip dobry czy zly, rzecz naturalnie gustu. Ja uwazam ze niezle oddaje
                  istote sytuacji, choc wierze, ze Ciebie akurat moglby zabolec.
                  Z drugiej znowu strony, to czy cos Cie zaboli, czy nie przestalo odgrywac dla
                  mnie role.
                  Stalo sie to mniej wiecej wtedy, kiedy... zreszta po co mam Ci sprawiac
                  przykrosc? smile)

                  > Skoro LOGIKA, zignorowałem Twój ostatni list i teraz jest okazja.

                  To ze zignorowales moj ostatni list dowodzi istotnie, ze potrafic logicznie
                  myslec. smile)
                  Nie musisz tego az kapitalikami wybijac. Dam Ci zaswiadczenie na pismie.
                  Zgadka jest natomiast nastepujacy passus z Twojego listu:
                  > Ciekawe co inni "wycięci" sobie myślą,
                  > czytając Twoje pełene satysfakcji słowa.

                  gdzie Ty w tym znalazles "satysfakcje"?
                  Myslalem, ze juz mnie niczym nie zdziwisz. ale zaczynam powoli wierzyc ze Twoje
                  mozliwosci sa nieograniczone.

                  W oczekiwniu na 3,5 mb. cytatow dowodzacych mojej szujowatosci

                  borsuk

                • jenisiej Kwietna logika i gramatyka Hiacynta 17.01.05, 17:33
                  hiacynth napisał (do Borsuka):
                  > Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
                  > jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
                  > logiki może być autorytetem.
                  >
                  > "Giwi wycina wątki, a rozpirza ludzi" (ogromna różnica) - w domyśle, Perła
                  > wycinał ludzi, a rozpirzał wątki.

                  W domyśle? To akurat explicite napisała Gini, a Borsuk najwyżej domyślnie się z
                  nią zgadza. Trawestując Ciebie: "Kiedyś spostrzegłem, że nie pamiętasz co
                  przeczytałeś dwa listy wstecz, a może nie rozumiesz co czytasz. Raczej z tym
                  mamy teraz do czynienia".

                  Jaka kontrapozycja? Bredzisz, drogi Hiacyncie. Borsuk po prostu był łaskaw
                  stwiedzić, że pojęcia "wycinania" i "rozpirzania" nie są tożsame (o ile się
                  zgodzimy, że wątki to nie to samo, co ludzie). Borsuk nawet nie wartościuje
                  tych zachowań, jedynie zauważa różnicęwink

                  Hiacynt gdzieś tam:
                  > Swój pierwszy list adresowany do Ciebie pisałem
                  > oburzony słowami do Hasza, który nieopaCZnie użył słowa Zyd
                  Na co Dachs:
                  > Nie obrazaj Hasza. On nie uzywa takich slow nieopaTRZnie.
                  Hiacynt:
                  > Masz kłopot z podwójnym przeczeniem?
                  Dachs:
                  > Natomiast nie popisuj mi sie tu znajomoscia gramatyki. Sa dziedziny w ktorych
                  > jestes mocniejszy.
                  Hiacynt:
                  > Bez wątpienia są dziedziny w których jesteś mocniejszy, o tym na koniec, ale
                  > nie popisuj się znajomością gramatyki, skoro nie odróżniasz jej od logiki.

                  Hiacyncie drogi, o co Ci chodzi? Czy użyłeś słowa "nieopaCZnie" nieopaCZnie,
                  czy też nieopaTRZnie popełniłeś błąd ortograficzny?

                  A gdzież to Borsuk sprzeniewierzył się gramatycznej jak najbardziej, miłościwie
                  nam panującej w polszczyźnie regule podwójnego przeczenia? Ona tu wcale nie
                  interweniuje. To Ty chyba masz z nią problemy. Ale by zdać sobie z tego sprawę,
                  dobrze jest znać inne języki. Borsuk zna.

                  Polecam anegdotkę:

                  Wystąpienie na konferencji filologicznej:
                  "W wielu językach świata występuje pojedyncze przeczenie, podwójne przeczenie,
                  podwójne przeczenie oznaczające potwierdzenie, pojedyncze potwierdzenie,
                  podwójne potwierdzenie. Ale w żadnym języku nie ma podwójnego potwierdzenia
                  oznaczającego zaprzeczenie."
                  Głos z tyłu sali: "Dobra, dobra..."

                  Hiacyncie, załapałeś, czy Ci wytłumaczyć?

                  Dalej Hiacynt pisze, że nie pisze:
                  > Jeżeli chodzi o mnie, nie piszę wyłącznie z
                  > jednego powodu. Nie pisze Carmina, notorycznie obrażana przez Twoich obecnych
                  > przyjaciół, więc nie piszę i ja.

                  Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki używasz?
                  Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa wyłączonego środka,
                  zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie zachodziło)
                  jednak obowiązuje.

                  Ergo: bredzisz, Hiacyncie.
                  Quod erat demonstrandumwink

                  Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich weteranów kwietnych wojensmile
                  • hiacynth logika trywialna Jenisieja 18.01.05, 12:33
                    jenisiej napisał:

                    > W domyśle? To akurat explicite napisała Gini, a Borsuk najwyżej domyślnie się
                    > z nią zgadza.

                    "Samochód Ewy rozbił samochód Kasi."
                    Czyj samochód jest rozbity Jenisieju? Nie wiadomo.

                    Przecież wiadomym jest kto co napisał i co jest cytatem z "czego".
                    Niechlujnie czytasz Jenisieju. Odnośne cytaty odszukaj samodzielnie.
                    Dachs pragnął "cytaciku" i poprosił o niego Gini. Podsunąłem mu właściwy cytat.
                    W domyśle zgodził się ze stwierdzeniem Gini. Jeżeli uznamy słowa jako wniosek
                    i uznamy, że Dachs potrafi wnioskować to tym samym przyznamy, że uznaje słowa
                    Gini (które są przesłanką), za prawdziwe.
                    W przeciwnym wypadku, jeżeli uznawałby przesłankę za fałszywą, Dachs
                    poipełniłby błąd materialny w swim wnioskowaniu.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19519743
                    > Jaka kontrapozycja? Bredzisz, drogi Hiacyncie. Borsuk po prostu był łaskaw
                    > stwiedzić, że pojęcia "wycinania" i "rozpirzania" nie są tożsame (o ile się
                    > zgodzimy, że wątki to nie to samo, co ludzie). Borsuk nawet nie wartościuje
                    > tych zachowań, jedynie zauważa różnicęwink

                    On - "rozpirzal watki i wycinal ludzi"

                    >>ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.<<

                    ona - "wycina watki, a rozpirza ludzi"

                    Oczywiste wnioski wynikają z faktu, że nie są to zdania subsumpcyjne, nawet
                    gdybyśmy uznali (łaskawie chciałeś się zgodzić), i rozszerzylibyśmy zakresy
                    obydwu nazw. Dlaczego kontrapozycja? Dachs przestawił i zanegował (domyślnie
                    zanegował pisząc - ogromna różnica). Zaprzeczysz, że dokonał przestawienia i
                    jednoczxeśnie negacji?

                    Czy chcesz na forum używać logiki formalnej? Proszę bardzo.

                    "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."

                    Co wynika z tego zdania formalnie? Jak zrozumie to zdanie PRAWIE KAŻDY
                    czytelnik? Obydwaj niemądrzy?

                    > Hiacyncie drogi, o co Ci chodzi? Czy użyłeś słowa "nieopaCZnie" nieopaCZnie,
                    > czy też nieopaTRZnie popełniłeś błąd ortograficzny?

                    > A gdzież to Borsuk sprzeniewierzył się gramatycznej jak najbardziej,
                    miłościwie
                    > nam panującej w polszczyźnie regule podwójnego przeczenia? Ona tu wcale nie
                    > interweniuje.

                    Podwójne przeczenie nie interweniuje twierdzisz? Opacznie to tyle co odwrotnie,
                    niewłaściwie. Opaczny - niestosowny. Negacja jest wpisana w "opaczność".
                    Pononie napiszę. Niechlujnie czytasz. Ponadto nie zarzucałem Dachsowi
                    "sprzeniewierzenia się gramatycznej polszczyźnie" , natomiast Dachs
                    przypisał "podwójne przecznie" gramatyce.

                    > Polecam anegdotkę:

                    Anegdotka dobra z brodą.

                    > Hiacyncie, załapałeś, czy Ci wytłumaczyć?

                    Pamiętam Twoje rozwiązanie stoikowego zadania, więc nie przeczę, że jesteś
                    inteligentny. Ale ponieważ zadanie było z brodą (poziom drugiego etapu OM),
                    więc zaledwie odnotowałem. Niedźwiedzie które były tropione są wzmiankowane w w
                    wielu książkach. Odszukaj wątek i przeczytaj co napisałem w pierwszym liście.

                    > Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
                    używasz?
                    > Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa wyłączonego środka,
                    > zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie
                    zachodziło)
                    > jednak obowiązuje.

                    Zapytaj kilku osób czy uważają, że piszę na forum. A może powinienem "nie
                    piszę" wziąć w cudzysłów? A może byś się czepił, że piszę "piszę" w supozycji
                    materialnej? Jeżeli ktoś czyta opierwszy numer wyborczej, każdego roku, to
                    czy ją czyta? A jeżeli przeczytał kilka jej numerów? A jeżeli wiesz, że
                    przeczytaał jeden numer w 2003 roku, i wiesz że zamierza przecztytać jutrzejszy?
                    A jeżeli .... . ? Nie powtórzę za Tobą, że bredzisz. Nie będę przywoływał
                    sofizmatów. Napiszę po "chińsku", stosujesz logikę trywialną.
                    A ldaczego po chińsku to się domyśl jeżeli nie jesteś kształconym
                    ćwierćinteligentem.

                    ps. w wątku o ludobójstwie kilku dyskutantów traktuje jako przesłankę uchwałę
                    ONZ z 1948 roku o zakresie definicji "ludobójstwa". Jaka to będzie przesłanka,
                    jeżeli poifomuję dyskutantów, że ZSRR zawetował włączeniu do konwencji zbrodni
                    politycznych? A jeżeli bym napisał list w tamtym wątku, możnaby twqierdzić, że
                    piszę na forum? Jeżeli masz czas, to ułóż kilka sylogizmów np. "piszący",
                    piszący, dyskutujący.

                    Zastanawiałem się czy odpisać na Twój list. Jak widać odpisałem. To nie znaczy,
                    że piszę na forum.
                    • gini hiacynt jak jestes 18.01.05, 12:49
                      To szczesliwego Nowego roku Ci zycze.Wiesz korzystam z okazji.
                      A czego Ci zycze w tym Nowym Roku?A no tego bys troche oprzytomnial i przesal
                      sie pokazywac na FA, jedynie przy okazji pyskowek z adwersarzami.
                      Symptom oblezonej twierdzy.
                      Zostaw albo wroc po nickiem hiacynt i rozmawiaj o pogladadch albo sie pokazuj
                      jedynie wtedy kiedy chcesz sie poklocic.
                      Tio tyle Hiacyncue.
                      • gini Re: hiacynt jak jestes 18.01.05, 13:00
                        Nie stac Cuebylo na odpowiedzeniena zyczenia?Nawet tak glupir "dziekuje" nie
                        przeszlo Ci przez gardlo.
                        Wiesz ilu ludziom sprawiled przykrosc?
                        Mnie na penwo nie.
                        Odezwij sie czaszm, wtedy kiedy bedziesz chciazl dokopac swoim wdogom o
                        przyjaciolach zapomnij.
                        • perla X 2 gini jest 18.01.05, 13:59
                          gini napisała:

                          > To szczesliwego Nowego roku Ci zycze.Wiesz korzystam z okazji.
                          > A czego Ci zycze w tym Nowym Roku?A no tego bys troche oprzytomnial i przesal
                          > sie pokazywac na FA, jedynie przy okazji pyskowek z adwersarzami.

                          gini, ale czemu Ty pouczasz co Hiacynt robić ma? Ja Hiecynta rozumiem bo tez
                          pojawiam się tu dla pyskówek, gdyż to co miałem do napisania dawno napisałem
                          już.


                          > Symptom oblezonej twierdzy.

                          Polityka Hiacynta pod tym względem niegłupia jest. Co prawda nikt twierdzy nie
                          oblega już, ale to nie szkodzi aby myśleć tak.

                          > Zostaw albo wroc po nickiem hiacynt i rozmawiaj o pogladadch albo sie pokazuj
                          > jedynie wtedy kiedy chcesz sie poklocic.

                          j.w.

                          > Tio tyle Hiacyncue.

                          parafrazujesz Carminę?

                          ======================
                          gini 11 minut później:

                          > Nie stac Cuebylo na odpowiedzeniena zyczenia?Nawet tak glupir "dziekuje" nie
                          > przeszlo Ci przez gardlo.

                          chyba przez klawiaturę. Wiesz gini, skladaj życzenia nie oczekując
                          na "dziękuję". Bo po tym poście Twoje życzenia nieaktualne są.

                          > Wiesz ilu ludziom sprawiled przykrosc?
                          > Mnie na penwo nie.
                          > Odezwij sie czaszm, wtedy kiedy bedziesz chciazl dokopac swoim wdogom o
                          > przyjaciolach zapomnij.
                          >

                          toż Hiacynt nic innego nie robi właśnie.
                          • gini Re: X 2 gini jest 18.01.05, 14:16
                            perla napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > To szczesliwego Nowego roku Ci zycze.Wiesz korzystam z okazji.
                            > > A czego Ci zycze w tym Nowym Roku?A no tego bys troche oprzytomnial i prz
                            > esal
                            > > sie pokazywac na FA, jedynie przy okazji pyskowek z adwersarzami.
                            >
                            > gini, ale czemu Ty pouczasz co Hiacynt robić ma? Ja Hiecynta rozumiem bo tez
                            > pojawiam się tu dla pyskówek, gdyż to co miałem do napisania dawno napisałem
                            > już.
                            >
                            Nauxz sie czytac perla ze zrozuminiem, nie pouczalam a skorzystalam z okazji ze
                            sie pojawil.


                            >
                            > > Symptom oblezonej twierdzy.
                            >
                            > Polityka Hiacynta pod tym względem niegłupia jest. Co prawda nikt twierdzy
                            nie
                            > oblega już, ale to nie szkodzi aby myśleć tak.
                            >
                            > > Zostaw albo wroc po nickiem hiacynt i rozmawiaj o pogladadch albo sie pok
                            > azuj
                            > > jedynie wtedy kiedy chcesz sie poklocic.
                            >
                            > j.w.
                            >
                            > > Tio tyle Hiacyncue.
                            >
                            > parafrazujesz Carminę?

                            Gdzie tarafrazuje Caemine?
                            >
                            > ======================
                            > gini 11 minut później:
                            >
                            > > Nie stac Cuebylo na odpowiedzeniena zyczenia?Nawet tak glupir "dziekuje"
                            > nie
                            > > przeszlo Ci przez gardlo.
                            >
                            > chyba przez klawiaturę. Wiesz gini, skladaj życzenia nie oczekując
                            > na "dziękuję". Bo po tym poście Twoje życzenia nieaktualne są.
                            >
                            > > Wiesz ilu ludziom sprawiled przykrosc?
                            > > Mnie na penwo nie.
                            > > Odezwij sie czaszm, wtedy kiedy bedziesz chciazl dokopac swoim wdogom o
                            > > przyjaciolach zapomnij.
                            > >
                            >
                            > toż Hiacynt nic innego nie robi właśnie.
                            >

                            Ciesze, sie, ze <ystapiles jako sojusznik wlasnie,perelko.
                            • perla Re: X 2 gini jest 18.01.05, 14:19
                              gini napisała:

                              > Gdzie tarafrazuje Caemine?

                              nic gini, już nic. O nic nie pytam wiecej.
                              • gini Re: X 2 gini jest 18.01.05, 15:13
                                perla napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Gdzie tarafrazuje Caemine?
                                >
                                > nic gini, już nic. O nic nie pytam wiecej.
                                >

                                O literowke sie obraziles pereleczko?Wiec spytam poprawnie.Gdzie ja parafrazuje
                                Carmine?
                                Wez pod uwage, ze sie poswiecilam sprawdzilam wszystkie literki czy sa na swoim
                                miejscu.
                                A teraz czekam na odpowiedz.
                                • gini Kiedys napisalam Lady 18.01.05, 15:27
                                  Szukaj przykacol nie szukaj sobie wrogow.To sie odnosi do wszstkich.Ja
                                  osobiscie wrogow mam duzo, ale mam duzo przykacol i zawsze przyjaciele sa
                                  wazniejszi.
                                  Bez wrogow moge przrzyc bez przyjacio;, trudno by bylo.
                                  • perla Re: Kiedys napisalam Lady 18.01.05, 15:39
                                    jestem Ci gini wdzięczny za te duchowe enuncjacje, ale czemu właściwie o tym do
                                    mnie piszesz?
                                    • gini Re: Kiedys napisalam Lady 18.01.05, 15:41
                                      perla napisał:

                                      > jestem Ci gini wdzięczny za te duchowe enuncjacje, ale czemu właściwie o tym
                                      do
                                      >
                                      > mnie piszesz?
                                      >
                                      W koncuto Ty zalozyles watek nalezy Ci sie cos perelko.
                                  • Gość: zaniepokojony Gini jesteś przy kacu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:47
                                    najwyraźniej. Musisz to jakoś ,,przrzyc ''

                                    gini napisała:

                                    > Szukaj przykacol nie szukaj sobie wrogow.To sie odnosi do wszstkich.Ja
                                    > osobiscie wrogow mam duzo, ale mam duzo przykacol i zawsze przyjaciele sa
                                    > wazniejszi.
                                    > Bez wrogow moge przrzyc bez przyjacio;, trudno by bylo.



                                    • gini Re: zaniepokojony 18.01.05, 15:51
                                      Gość portalu: zaniepokojony napisał(a):

                                      > najwyraźniej. Musisz to jakoś ,,przrzyc ''
                                      >
                                      > gini napisała:
                                      >
                                      > > Szukaj przykacol nie szukaj sobie wrogow.To sie odnosi do wszstkich.Ja
                                      > > osobiscie wrogow mam duzo, ale mam duzo przykacol i zawsze przyjaciele sa
                                      >
                                      > > wazniejszi.
                                      > > Bez wrogow moge przrzyc bez przyjacio;, trudno by bylo.
                                      >
                                      > Ja sie wladnie zaczyna niepokoic o Ciebie, czy uwazasz, ze naprawde jestes w
                                      stanie przezyc bez przyjaciol?
                                      Podaj jakies przyklady, ze mozna a nawet trzeba zyc we wrogim srodowisku.
                                      >
                                      • Gość: zaniepokojony Re: zaniepokojony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:25
                                        bez przyjaciół nie
                                        ale bez ,,przykacol'' spoko.
                                        • gini Re: zaniepokojony 18.01.05, 16:29
                                          Gość portalu: zaniepokojony napisał(a):

                                          > bez przyjaciół nie
                                          > ale bez ,,przykacol'' spoko.















                                          a literowka, straszny problem, jakbys zaczal, zaczela czytac teksty, to bys
                                          wiedzial, wiedziala o co chodzi.Ty jedynie wyszukujesz literowek.
                                          Popros Tebe o jakis czerwony flamaster to bedziesz mial czym podkreslac.
                                          I moze podpisz sie wlasnym nickiem mendo chociaz raz.
                                          • Gość: zaniepokojony a'propos mendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 17:01
                                            Menda utwierdziła mnie w przekonaniu, że ty na pewno piszesz pod własnym
                                            nickiem.
                                            • gini Re: a'propos mendy 18.01.05, 17:14
                                              Gość portalu: zaniepokojony napisał(a):

                                              > Menda utwierdziła mnie w przekonaniu, że ty na pewno piszesz pod własnym
                                              > nickiem.


                                              Doprawdy?Pozostaje pytanie, dlaczego ty nie piszesz pod wlasnym nickiem morpion.
                                              Sprobuj moze ci sie uda.
                          • miriamfirst_ O pewnym gagatku zwanym kwiatkiem 18.01.05, 15:56

                            Mon ami, gdzież twierdza? Twierdza i w dodatku oblężona, to brzmi żałośnie w
                            kontekście grupy reprezentującej ową rzekomą "twierdzę". Zwyczajnie, forum w
                            pewnym momencie wspaniałomyślnie zgodziło się przytaknąć Hiacyntowi i jego
                            znajomym,cże są "twierdzą", przytaknąć widząc ich z szaleństwem graniczące
                            działania, intensywne studiowanie archiwum i oszałamiająca ilośc godzin
                            spędzonych przy ordynatorzesmile Wpiszcie sobie w wyszukiwarce Hiacynt, i jego
                            inne synonimy, jakie był sobie przybrał, i obaczcie jeno, ileż postów wyświetli
                            się Wam. Sądzę, że sporo.
                            De facto pisaliśmy o uzależnieniach - Hiacynt był największym okazem
                            uzależnienia od forum. Podziwu godne, że jakoś to przezwyciężył z małą pomocą
                            przyjaciół, i wrócił do życia. Przynajmniej takie sprawia wrażenie. No może,
                            może...

                            smile

                            • gini Re: O pewnym gagatku zwanym kwiatkiem 18.01.05, 16:24
                              miriamfirst_ napisała:

                              >
                              > Mon ami, gdzież twierdza? Twierdza i w dodatku oblężona, to brzmi żałośnie w
                              > kontekście grupy reprezentującej ową rzekomą "twierdzę".
                              Cos mi belkocesz Miriam, a zawsze Cie chwalilam za to, ze ladnie piszesz.

                              Zwyczajnie, forum w
                              > pewnym momencie wspaniałomyślnie zgodziło się przytaknąć Hiacyntowi i jego
                              > znajomym,cże są "twierdzą", przytaknąć widząc ich z szaleństwem graniczące
                              > działania, intensywne studiowanie archiwum i oszałamiająca ilośc godzin
                              > spędzonych przy ordynatorzesmile


                              Co to jest "forum" Miriam?To jest jakis monolit?Moze jakies objasnienia
                              poprosze.

                              Wpiszcie sobie w wyszukiwarce Hiacynt, i jego
                              > inne synonimy, jakie był sobie przybrał, i obaczcie jeno, ileż postów
                              wyświetli
                              >
                              > się Wam. Sądzę, że sporo.
                              Leniwa jestes MLiriam, Perla, wyswietlil moe na Fom , dodal Flamandke ale
                              zapomnial o Ani ...

                              > De facto pisaliśmy o uzależnieniach - Hiacynt był największym okazem
                              > uzależnienia od forum.

                              Ty napewno nie bo i skad, Ty jestes swieta Miriam, Ty pisalas slusznie jedynie.


                              Podziwu godne, że jakoś to przezwyciężył z małą pomocą
                              > przyjaciół, i wrócił do życia.

                              Doprawdy?A zmarlo mu sie?Bo nic nie slyszalam.

                              Przynajmniej takie sprawia wrażenie. No może,
                              > może...


                              Ja mam takie wrazenie, ze to Ty jestes uzalezniona od Hiacynta wlasnie, ze juz
                              o Perelce naszej forumowej nie wspomne, bo on nalogowiec jest.


                              >
                              > smile
                              >
                    • dachs logika dziurawa Hiacynta 18.01.05, 16:29
                      hiacynth napisał:

                      > jenisiej napisał:
                      >
                      > To akurat explicite napisała Gini, a Borsuk najwyżej domyślnie się
                      > z nią zgadza.

                      Jenisiej ma racje. Domyslnie sie z Gini zgadzalem.
                      Jak sie potem okaze, Ty uznajesz to tez za mozliwe. Wynika to ze slow:

                      > W domyśle zgodził się ze stwierdzeniem Gini. Jeżeli uznamy słowa jako wniosek
                      > i uznamy, że Dachs potrafi wnioskować to tym samym przyznamy, że uznaje słowa
                      > Gini (które są przesłanką), za prawdziwe.
                      > W przeciwnym wypadku, jeżeli uznawałby przesłankę za fałszywą, Dachs
                      > poipełniłby błąd materialny w swim wnioskowaniu.

                      Widzisz, Hiacyncie jak chcesz to potrafisz. Nawet jestes w stanie dopuscic
                      mysl, ze potrafie wnioskowac. smile))
                      Ale dlaczego tylko przez chwile?

                      > Niechlujnie czytasz Jenisieju. Odnośne cytaty odszukaj samodzielnie.
                      > Dachs pragnął "cytaciku" i poprosił o niego Gini. Podsunąłem mu właściwy
                      > cytat.

                      Jezeli tu ktos niechlujnie czyta, a co gorsza niechlujnie cytuje, to tym kims
                      jestes Ty, Hiacyncie.
                      Nie podsunales mi wlasciwego cytatu, gdyz takiego cytatu po prostu nie ma.
                      Zrekapitulujmy - nie chwalac sie znajomoscia wyrazow obcych - tych kilka zdan.
                      Gini:
                      > On - "rozpirzal watki i wycinal ludzi"
                      Ja:
                      > ona - "wycina watki, a rozpirza ludzi"
                      Gini:
                      > Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                      > Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                      Ja:
                      > A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

                      I teraz skup sie Hiacyncie bo to bardzo trudne. Trzeba zrozumiec znaczenie
                      sekwencji, czterech zdan dialogu.
                      Poniewaz pojawienie sie nicku "Perla", w jakimkolwiek kontekscie, zdaje
                      znacznie ograniczac Twoja zdolnosc logicznego myslenia, wyjasnie Ci to
                      przystepnie na skonstruowanym przykladzie.
                      Gini:
                      "Janek rwie rosliny i kosi dziewczyny"
                      Ja:
                      "Leszek kosi rosliny a rwie dziewczyny"
                      Gini:
                      > Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                      > Czyzby Janek nikogo nie kosil?
                      Ja:
                      > A jakis cytacik moze, gdzie to napisalem? smile

                      Czy teraz to juz latwiej?

                      Jak widzisz, zebys nie wiem jak wykrecal i obracal, nie znajdziesz tu
                      najmniejszego sladu supozycji, ze Janek nie kosil.
                      Jedyne co napisalem to to, ze Leszek kosi co innego.
                      Tego wlasnie nie zrozumiala Gini.
                      Jej sie wydaje, ze gdy jej sie nie potakuje, to sie jej przeczy.
                      To sa te wady czarno-bialego widzenia swiata.
                      Ale Ty przeciez nie jestes taki, prawda?

                      Ale juz Cie nie chce dluzej meczyc.

                      > Oczywiste wnioski wynikają z faktu, że nie są to zdania subsumpcyjne, nawet
                      > gdybyśmy uznali (łaskawie chciałeś się zgodzić), i rozszerzylibyśmy zakresy
                      > obydwu nazw. Dlaczego kontrapozycja? Dachs przestawił i zanegował (domyślnie
                      > zanegował pisząc - ogromna różnica). Zaprzeczysz, że dokonał przestawienia i
                      > jednoczxeśnie negacji?

                      Zostawilam to nie po to, zeby miec okazje do napisania, iz wnioski jakie
                      wyciagales z tego pieknego wywodu, to kompletna bzdura. Bzdura sa nie z powodow
                      logicznych, ale po prostu dla tego powodu, ze moje zdanie nie dotyczylo Perly.
                      Dotyczylo Giwi ( w przykladzie zastapilem ja Leszkiem)
                      Na poczatku bylo slowo "ona".

                      Zostawilem to zdanie, bo ono piekne jest i bardzo uczenie brzmi.
                      Dowartosciowujace jest ono.

                      > Podwójne przeczenie nie interweniuje twierdzisz? Opacznie to tyle co
                      > odwrotnie, niewłaściwie. Opaczny - niestosowny. Negacja jest wpisana
                      > w "opaczność".

                      Bardzo dobrze Hiacyncie. Masz racje.
                      Ale tu chodzi o blad ortograficzny jakie wowczas popelniles.
                      Slowa "nieopacznie" nie ma w polskim jezyku. Jest "nieopatrznie". I o to Ci
                      wtedy chodzilo, ze ja nieopatrznie cos tam Haszowi zrobilem.
                      Ja sobie jak zwykle zazartowalem, a Ty sie od razu rzucasz na mnie z calym
                      arsenalem srodkow naukowych, jakimi dysponujesz na swoim odludziu.
                      Ale nie martw sie. Wrzuc sobie slowo "nieopacznie" w googla i od razu
                      przestaniesz sie czuc samotny.

                      borsuk

                      P.S.
                      I nie nadymaj sie tak smile)


                      • andrzejg przepraszam,ze sie wtrącam 18.01.05, 18:18
                        ale zaciekawiła mnie Wasza dyskusja nad interpretacją słów.
                        Powiem szczerze,że pierwszy raz czytając zrozumiałem je inaczej.
                        Trochę poprawiłem to zdanie,bo myslałem żeś po prostu zgubił zaimek osobowy.

                        >I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                        >Bo ona wycina watki, a ON rozpirza ludzi smile

                        ale to trzeba czytać w całości,dopiero przy drugim czytaniu mnie oświeciło

                        gini napisała:

                        >> Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
                        >> przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
                        >> Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

                        >I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                        >Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                        Istotne są tu dwa zdania-w kwadratowych nawiasach są moje wstawki:

                        >> Ty [Perła] tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
                        >Bo ona [Giwi] wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                        Tylko nie rozumiem ,jak Giwi rozpirza ludzi?
                        A.
                        • dachs Re: przepraszam,ze sie wtrącam 18.01.05, 21:50
                          andrzejg napisał:

                          > Tylko nie rozumiem ,jak Giwi rozpirza ludzi?

                          bylo to zartobliwe nawiazanie do frustracji jaka autor moze przezywac, gdy
                          raptem jego watek bez zadnego widocznego powodu znajdzie sie na oslej.
                          Moze czlowieka zniechecic, czyli w pewnym sensie virtualnie "rozpirzyc".

                          Ale fajnie, ze spytales.
                          Dzieki temu juz niezadlugo Hiacynt wykaze (na trzech stronach z odnosnikami), ze
                          ludzi rozpirzac nie mozna, a z tego wynika, ze borsuk jest szuja, manipulator,
                          oraz, ze brak mu kregoslupa moralnego.
                          I takie zabawne teksciki to tez jest jakis plus tego forum.

                          pozdrawiam

                          borsuk

                          • gini Re Ze tez biedny Borsuk 18.01.05, 23:32
                            Tylu wad Hiacynta wczesniej nie dostrzegal.Dobrze Borsuku, ze w koncu
                            przejrzales na oczy.
                            Miec kogos takiego za przyjaciela, ile Ty musiales biedaku wycierpiec!!!
                            • dachs Re: Re Ze tez biedny Borsuk 18.01.05, 23:41
                              gini napisała:

                              > Miec kogos takiego za przyjaciela, ile Ty musiales biedaku wycierpiec!!!

                              Bardzo. sad
                              Dzieki za wspolczucie. smile

                              Ale biedny Hiacynt chyba bardziej cierpial. Az zaczal w koncu syczec z tego bolu.
                              • gini Re: Re Ze tez biedny Borsuk 18.01.05, 23:49
                                dachs napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Miec kogos takiego za przyjaciela, ile Ty musiales biedaku wycierpiec!!!
                                >
                                > Bardzo. sad
                                > Dzieki za wspolczucie. smile
                                >
                                > Ale biedny Hiacynt chyba bardziej cierpial. Az zaczal w koncu syczec z tego
                                bol
                                > u.

                                Ja tylko Tobie wspolczuje borsuku, taka jestem.
                                Ty takie zwierzatko futerkowe jestes, nie jakas boa oslizla , Ty sie bardzo
                                dasz lubic.
                                A tak w ogole borsuk zamknij sie!
                                • dachs Re: Re Ze tez biedny Borsuk 18.01.05, 23:55
                                  gini napisała:

                                  > A tak w ogole borsuk zamknij sie!

                                  Oooo, wyszlo sie roli smile))
                                  • gini Re: Re Ze tez biedny Borsuk 19.01.05, 00:15
                                    dachs napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > A tak w ogole borsuk zamknij sie!
                                    >
                                    > Oooo, wyszlo sie roli smile))

                                    A mialam jakas role?
                                    Mialo byc z tym)))))
                                    Szkoda, ze odniosles sie jedynie do jednego.
                                    Ale pal szesc.)))))
                                  • snajper55 Re: Re Ze tez biedny Borsuk 19.01.05, 02:09
                                    dachs napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > A tak w ogole borsuk zamknij sie!
                                    >
                                    > Oooo, wyszlo sie roli smile))

                                    No coż, prawdziwa natura zwsze w końcu wylezie.

                                    Pozdrówka dla futrzaka. wink)

                                    S.
                                  • xiazelulka Re: Re Ze tez biedny Borsuk 06.03.05, 16:34
                                    dachs napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > A tak w ogole borsuk zamknij sie!
                                    >
                                    > Oooo, wyszlo sie roli smile))
                                    zawsze twierdzilem ze gini jest podla
                    • jenisiej Hiacynt tu nie pisze:( To z kim ja gadam właśnie?! 19.01.05, 10:13
                      Hiacyncie, wczoraj nie miałem czasu i Borsuk zdążył mi odebrać najsmaczniejszy
                      kąsek. Dlatego odkładam na półkę zakurzonego dziadka Kotarbińskiego, który miał
                      mnie wesprzeć w demaskowaniu krok po kroku Twoich fałszerstw i ograniczam się
                      do krótkiego podsumowania:

                      Złapany na ewidentnym błędzie idziesz w zaparte, próbując ogłuszyć rozmówcę i
                      czytelników pseudonaukowym bełkotem. Kropka.

                      Do innych tematów chętnie wrócę, może jeszcze dziś, ale teraz mi się po prostu
                      nie chcesad

                      Ściskamsmile
                      • hiacynth ________________kąski__________ ___________________ 19.01.05, 11:28
                        jenisiej napisał:

                        > Hiacynt tu nie piszesad To z kim ja gadam właśnie?!

                        Przeczytaj co napisałeś? W jakim sensie uzyłeś słowa "gadam"?
                        To Ciebie czeka "logiku". Czy powinienem napisać, że gadasz sam ze sobą?
                        Czy użyć Twojego pojemnego określenia "bredzisz" ?

                        > Hiacyncie, wczoraj nie miałem czasu i Borsuk zdążył mi odebrać
                        > najsmaczniejszy kąsek.

                        Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie czytam Dachsa.
                        Uważnie czytam listy wówczas gdy odpisuję.

                        > Dlatego odkładam na półkę zakurzonego dziadka Kotarbińskiego, który miał
                        > mnie wesprzeć w demaskowaniu krok po kroku Twoich fałszerstw
                        > na pewno wymienisz "fałszesrtwa". i ograniczam się
                        > do krótkiego podsumowania:

                        przedwcześnie odłożyłeś. A propos, ograniczysz się tylko do Kotarbińskiego?

                        > Złapany na ewidentnym błędzie idziesz w zaparte, próbując ogłuszyć rozmówcę i
                        > czytelników pseudonaukowym bełkotem. Kropka.

                        Z pewnością podasz przykłady "pseudonaukowego bełkotu".

                        > Do innych tematów chętnie wrócę, może jeszcze dziś, ale teraz mi się po
                        > prostu nie chcesad


                        Ponieważ to Ty mnie zaatakowałeś polemicznie, mnie przysługuje prawo "wyboru
                        broni" czyli metodę wykazania KTO "pseudonaukowo bełkocze".

                        Oto Twoje kąski zarzuty z pierwszego listu:


                        hiacynth napisał (do Borsuka):
                        > Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI


                        1. W domyśle? To akurat explicite napisała Gini, a Borsuk najwyżej domyślnie
                        się z nią zgadza.

                        2. Jaka kontrapozycja? Bredzisz, drogi Hiacyncie. Borsuk po prostu był łaskaw
                        stwiedzić, że pojęcia "wycinania" i "rozpirzania" nie są tożsame (o ile się
                        zgodzimy, że wątki to nie to samo, co ludzie). Borsuk nawet nie wartościuje
                        tych zachowań, jedynie zauważa różnicęwink

                        3. A gdzież to Borsuk sprzeniewierzył się gramatycznej jak najbardziej,
                        miłościwie nam panującej w polszczyźnie regule podwójnego przeczenia? Ona tu
                        wcale nie interweniuje. To Ty chyba masz z nią problemy.

                        4. Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
                        używasz? Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa wyłączonego
                        środka, zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie
                        zachodziło) jednak obowiązuje.

                        i z tego listu potrafisz zapewne wymienić przykłady:

                        5. pseudonaukowego bełkotu i fałszerstw.


                        Ponieważ w tytule listu piszesz:

                        "Hiacynt tu nie piszesad To z kim ja gadam właśnie?! "

                        i Tobie się teraz nie chce, a ja nie mam czasu zacznijmy od punktu 4.

                        =============================== =============================


                        4. Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
                        używasz? Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa wyłączonego
                        środka, zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie
                        zachodziło) jednak obowiązuje.


                        Napisałem na forum:

                        "Jeżeli chodzi o mnie, nie piszę wyłącznie z jednego powodu."

                        Bez wątpienia potrafisz udowodnić że masz rację w punkcie 4.
                        Czy założysz znajomość zasady wyłączonego środak, czy będziesz chciał
                        bardziej "po ludzku", twierdzę że "gadasz sam ze sobą", czyli bajdurzysz.


                        ps. nie wyciągnąłeś wniosków z przykładu jaki podałem.

                        "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."

                        Co wynika "po ludzku" z tego zdania.(Uwaga: będę wykorzystywał Twój zwrot, "po
                        ludzku", domyślasz się w jakim sensie koteczku? )
                        A co wynika ze zdania, "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." jeżeli
                        zechcesz zastosować "prawa" obowiązuję w logice..


                        • jenisiej Mniam, mniam, smaczny kąsek:) 19.01.05, 16:50
                          Widzę, Hiacyncie, że chcesz mnie zakrzyczeć. Ale ja przekorny jestem i się nie
                          dam właśnie. Oleję (przynajmniej chwilowo) resztę i wrócę do mojego "kąska".
                          Tym bardziej, że piszesz:

                          > Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie czytam Dachsa.
                          > Uważnie czytam listy wówczas gdy odpisuję.


                          Przypomnijmy zatem:

                          Gini stwierdza:
                          1. Perła wycina ludzi
                          2. Perła rozpirza wątki

                          Borsuk dodaje:
                          3. Giwi wycina wątki
                          4. Giwi rozpirza ludzi
                          5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                          wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi.

                          Gini pyta:
                          Borsuku, czy twierdzisz, że Perła nie wycina ludzi?

                          Borsuk:
                          Przecież wcale tego nie twierdzę.

                          Hiacynt:
                          Ależ to wprost wynika z punktów 1-5.


                          Chyba nikt nie powie, że coś przekłamuję?

                          My z Borsukiem jakoś nie możemy dojrzeć, by z tych pięciu zdań dało się wywieść
                          zaprzeczenie zdania pierwszego. Ty natychmiast zastosowałeś kontrapozycję i Ci
                          wyszło. Zastanawiam się, czy Gini też zastosowała kontrapozycję, czy też miała,
                          jak to kobieta, intuicyjny wgląd po prostu?

                          Hiacyncie, widocznie my z Borsukiem (obaj) rzeczywiście nie jesteśmy zbyt
                          mądrzy. Bądź tak dobry i wytłumacz nam łopatologicznie: biorę takie zdanie,
                          stosuję konwersję, wychodzi mi to, stosuję obwersję, dostaję tamto, itd., itp.

                          Albo nie zawracaj gitary i poddaj sięsmile

                          Tak czy siak, cieszę się, że nadal piszesz nie pisząc czy też nie piszesz
                          pisząc.

                          Serdecznoścismile
                          • nurni Re: Mniam, mniam, smaczny kąsek:) 19.01.05, 16:58
                            jenisiej napisał:

                            > Hiacyncie, widocznie my z Borsukiem (obaj)
                            • jenisiej Cześć, Nurni 19.01.05, 17:27
                              nurni napisał:

                              > jenisiej napisał:
                              >
                              > > Hiacyncie, widocznie my z Borsukiem (obaj)

                              To taka celowa aluzja jest właśnie do logiczno-gramatycznych rozważań Hiacynta.
                              On wie, o co mi chodzi. Poproś, może Ci wyjaśni.

                              Serdecznoścismile
                              • nurni Re: Cześć, Nurni 19.01.05, 18:57
                                jenisiej napisał:

                                > On wie, o co mi chodzi. Poproś, może Ci wyjaśni.

                                Mysle ze wyjasnien nie potrzebuje. Ale dziekuje za rady.


                                hiacynth napisał:

                                > Nie pisze Carmina, notorycznie obrażana przez Twoich obecnych
                                > przyjaciół, więc nie piszę i ja.
                            • dachs Re: Mniam, mniam, smaczny kąsek:) 19.01.05, 19:01
                              Nurni,
                              nie wyciagaj zbyt pochopnych wnioskow. smile

                              My z Jenisiejem (obaj), albo ktorys z nas...
                              Ale narazie jest wszystko w porzadku.
                              Tyle, ze nie z Hiacyntem.

                              smile
                              pozdrawiam Cie
                              borsuk
                          • ada08 Mniam, mniam, smaczny kąsek:) Kąsek Daniela :-) 19.01.05, 17:35
                            Kiedyś usłyszałam w programie radiowym opowieść pewnej damy znanej dość.
                            Owóż dama ta, w podróży będąc, weszła do przydrożnej karczmy, żeby coś zjeść.
                            Podano jej kartę dań. Były tam różne zupy, kotlety itp... Na końcu karty
                            widniały takie potrawy:

                            - Przysmak Juliana
                            - Specjał Ludwika

                            A zaś na samym dole karty napisane było:

                            - Kąsek Daniela.

                            Ta ostatnia potrawa szczególnie ową damę zaintrygowała. Przywołała
                            zatem kelnerkę i rzekła:

                            - Chętnie zjadłabym ten Kąsek Daniela, ale proszę mi powiedzieć
                            co to jest ? Co to jest ten Kąsek Daniela ?

                            A na to kelnerka odrzekła z urazą w głosie:

                            - Proszę pani, Kąsek Daniela to jest szefowa naszej kuchni !

                            I dopiero wtedy dama dostrzegła, że przy Kąsek Daniela widnieje
                            pieczątka i podpis rzeczonej Danieli smile

                            Tak mi się przypomniało, nie wiem dlaczego smile
                            Mam nadzieję, że tym przypomnieniem nie rozpirzam ciekawej rozmowy smile
                            Na wszelki wypadek pozdrawiam jej uczestników smile
                            a.

                            • andrzejg Re: Mniam, mniam, smaczny kąsek:) Kąsek Daniela : 19.01.05, 17:40
                              Ową dame mozna posądzić o seksizm,bo nie skusiły jej ani przysmak Juliana,ani
                              specjał Ludwika ,tylko Kąsek Daniela.Dlatego też pytała się, któryż to kąsek.

                              A.
                            • jenisiej Kąsek Daniela 19.01.05, 21:13
                              Hihi, Ado, a ja sobie jakieś świństwa zacząłem wyobrażaćwink

                              > Mam nadzieję, że tym przypomnieniem nie rozpirzam ciekawej rozmowy smile

                              Ee tam, nudno jest. Wiesz, dlaczego? Bo Hiacynt tu nie piszecrying

                              Całuskismile
                          • hiacynth dojrzewanie 20.01.05, 12:53
                            jenisiej napisał:

                            > Hiacyncie, widocznie my z Borsukiem (obaj) rzeczywiście nie jesteśmy zbyt
                            > mądrzy.

                            To jest właśnie ISTOTA problemu. Sam formułujesz zdania i dokonujesz oceny ich
                            prawdziwości. Z wielką pewnością siebie próbujesz stosować LOGIKĘ FORMALNĄ tam,
                            gdzie należy stosować logikę LUDZKĄ (będę wykorzystywał to Twoje sformułowanie)

                            Jaką wartość dla wywiedzenia kto ma rację w sporze ma Twoje stwierdzenie:
                            "My z Borsukiem jakoś nie możemy dojrzeć" ?
                            A gdybyś dodał do Waszej dwójki np. AndrzejaG, czy Wasze "dojrzewanie" byłoby
                            bardziej logiczne?

                            =============================== ========================
                            DYGRESJA 1.

                            Ponieważ ktoś wcześniej napisał, że go oświeciło gdy zrozumiał "co", jest
                            podmiotem dwóch zdań, więc a propos OBAJ i LUDZKIEJ logiki.

                            Jak bardzo się różni logika "ludzka" i formalna, w poprzednim liście posłużyłem
                            się zdaniem:

                            "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."

                            Jak rozumie się to zdanie w mowie potocznej, a jak się taki zwrot powinno
                            rozumieć w myśl I prawa de Morgana?

                            W mowie potocznej rozumie się, że OBAJ nie są mądrzy. Natomiast, w myśl I prawa
                            de Morgana "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy", to tyle co - Dachs nie
                            jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry.

                            A może na forum będziemy we właściwym znaczeniu "albo", "lub", "bądź ...,
                            bądź ...", "ani ..., ani... " ??


                            > Widzę, Hiacyncie, że chcesz mnie zakrzyczeć.

                            Już w pierwszym liście napisałeś dwukrotnie, że bredzę i próbo9wałeś to
                            uzasadnić. W następnym liście pisałeś, że posuwam się do fałszerstw,
                            próbuję "ogłuszyć rozmówcę" i czytelników "pseudonaukowym bełkotem".
                            Myslę, że każdy sam jest w stanie wyrobić sobie zdanie, kto kogo chce
                            zakrzyczeć.
                            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że kreując się na znawcę logiki masz
                            znacznie wwięcej do stracenia. Dlatego będąc na Twoim miejscu staranniej
                            ważyłbym słowa.

                            > Ale ja przekorny jestem i się nie dam właśnie. Oleję (przynajmniej chwilowo)
                            > resztę i wrócę do mojego "kąska".

                            > > Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie czytam Dachsa.

                            Rzeczywiście tak napisałem "Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie
                            czytam Dachsa", gdy stwierdziłeś "Borsuk zdążył mi odebrać
                            najsmaczniejszy kąsek", zresztą stąd pochodził tyttuł mojego listu. "

                            Powrócisz do tego przeżutego przez Dachsa kąska, ale ponieważ to Ty jesteś
                            stroną atakującą, Ty mi zarzuczsz że bredzę, i jak pisałeś nie chcesz by
                            dochodziło do "zakrzykiwania", pozwól że wrócimy do uporządkowania kwestii
                            spornych.

                            =============================== ========================
                            napisałem:

                            i Tobie się teraz nie chce, a ja nie mam czasu zacznijmy od punktu 4.

                            4. Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
                            używasz? Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa wyłączonego
                            środka, zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie
                            zachodziło) jednak obowiązuje."

                            i powtórzyłeś tok "swojego rozumowania" pisząc - "Hiacynt tu nie piszesad To z
                            kim ja gadam właśnie?! "

                            Czy podtrzymujesz swoje stanowisko, że bredzę w tym "punkcie 4". ???

                            Od tego zacznij.

                            ps. wróć do dwóch wątków Stoika z zadaniem , występowałeś tam pod innym nickiem:

                            "facet idzie 10 km na południe, 10 na zachód i 10 na północ i dochodzi do
                            punktu, z którego wyszedł. Jedno rozwiązanie mamy - biegun północny. Znajdźcie
                            mi takiego faceta gdzie indziej"

                            przeczytaj co napisałem w pierwszym liście. Przeczytaj co napisałem o
                            zawodowcach i co w końcu napisałem upartemu Stoikowi o zadaniu:
                            "Jest wiele jego wersji, Gardnera, Smullyana i innych.".

                            Popełniasz ten sam błąd co Stoik. Nie pisz tak kategorycznie, gdyż wielce
                            prawdopodobny Twój upadek z dębu będzie znacznie "don0śniejszy".

                            • dachs Wychodzac Ci na przeciw :) 20.01.05, 13:40
                              hiacynth napisał:
                              > Jak bardzo się różni logika "ludzka" i formalna, w poprzednim liście
                              > posłużyłem się zdaniem:
                              >
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              >
                              > Jak rozumie się to zdanie w mowie potocznej, a jak się taki zwrot powinno
                              > rozumieć w myśl I prawa de Morgana?
                              >
                              > W mowie potocznej rozumie się, że OBAJ nie są mądrzy. Natomiast, w myśl I
                              > prawa de Morgana "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy", to tyle co -
                              > Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry.

                              W tym rozumowaniu tkwi bardzo powazny blad.
                              Mozna go latwo wykazac na przykladzie bardzo prostego sylogizmu:

                              1. Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry.
                              2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
                              3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                              od Hiacynta.

                              W ten sposob na podstawie dwoch prawdziwych przeslanek dochodzimy do falszywego
                              wniosku.

                              Wiem. Wiem, zu tu sie kompetencja logiczna kloci z poprawnoscia logiczna.
                              Ale ja tam wole obstawac przy kompetencji niz przy poprawnosci.

                              A tu bonus dla Ciebie Hiacyncie, bo przeciez nie w innym celu, jak dla
                              powielania tego twierdzenia, wszczales i podtrzymujesz te dyskusje.

                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                              > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."

                              Narazie 10 razy, ale na zyczenie jestem gotow pojsc Ci jeszcze raz na reke.

                              smile)

                              pozdrawiam

                              borsuk



                              >
                              > A może na forum będziemy we właściwym znaczeniu "albo", "lub", "bądź ...,
                              > bądź ...", "ani ..., ani... " ??
                              >
                              >
                              > > Widzę, Hiacyncie, że chcesz mnie zakrzyczeć.
                              >
                              > Już w pierwszym liście napisałeś dwukrotnie, że bredzę i próbo9wałeś to
                              > uzasadnić. W następnym liście pisałeś, że posuwam się do fałszerstw,
                              > próbuję "ogłuszyć rozmówcę" i czytelników "pseudonaukowym bełkotem".
                              > Myslę, że każdy sam jest w stanie wyrobić sobie zdanie, kto kogo chce
                              > zakrzyczeć.
                              > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że kreując się na znawcę logiki masz
                              > znacznie wwięcej do stracenia. Dlatego będąc na Twoim miejscu staranniej
                              > ważyłbym słowa.
                              >
                              > > Ale ja przekorny jestem i się nie dam właśnie. Oleję (przynajmniej chwilo
                              > wo)
                              > > resztę i wrócę do mojego "kąska".
                              >
                              > > > Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie czytam Dachsa.
                              >
                              > Rzeczywiście tak napisałem "Możesz powrócić do kąska, gdyż ja dość pobieżnie
                              > czytam Dachsa", gdy stwierdziłeś "Borsuk zdążył mi odebrać
                              > najsmaczniejszy kąsek", zresztą stąd pochodził tyttuł mojego listu. "
                              >
                              > Powrócisz do tego przeżutego przez Dachsa kąska, ale ponieważ to Ty jesteś
                              > stroną atakującą, Ty mi zarzuczsz że bredzę, i jak pisałeś nie chcesz by
                              > dochodziło do "zakrzykiwania", pozwól że wrócimy do uporządkowania kwestii
                              > spornych.
                              >
                              > =============================== ========================
                              > napisałem:
                              >
                              > i Tobie się teraz nie chce, a ja nie mam czasu zacznijmy od punktu 4.
                              >
                              > 4. Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
                              > używasz? Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa
                              wyłączonego
                              > środka, zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś zachodziło i nie
                              > zachodziło) jednak obowiązuje."
                              >
                              > i powtórzyłeś tok "swojego rozumowania" pisząc - "Hiacynt tu nie piszesad To z
                              > kim ja gadam właśnie?! "
                              >
                              > Czy podtrzymujesz swoje stanowisko, że bredzę w tym "punkcie 4". ???
                              >
                              > Od tego zacznij.
                              >
                              > ps. wróć do dwóch wątków Stoika z zadaniem , występowałeś tam pod innym
                              nickiem
                              > :
                              >
                              > "facet idzie 10 km na południe, 10 na zachód i 10 na północ i dochodzi do
                              > punktu, z którego wyszedł. Jedno rozwiązanie mamy - biegun północny.
                              Znajdźcie
                              > mi takiego faceta gdzie indziej"
                              >
                              > przeczytaj co napisałem w pierwszym liście. Przeczytaj co napisałem o
                              > zawodowcach i co w końcu napisałem upartemu Stoikowi o zadaniu:
                              > "Jest wiele jego wersji, Gardnera, Smullyana i innych.".
                              >
                              > Popełniasz ten sam błąd co Stoik. Nie pisz tak kategorycznie, gdyż wielce
                              > prawdopodobny Twój upadek z dębu będzie znacznie "don0śniejszy".
                              >
                      • wojcd do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 16:59
                        To jak stosuje sie logike w danej sytuacji zalezy od przedmiotu dyskusji. W
                        jezyku potocznym i matematyce zdania sa rozumiane zupelnie inaczej. Na przyklad
                        zdanie "Niektore koty sa zwierzetami" jest traktowane w jezyku potocznym jako
                        falszywe lub bledne, a matematyk bedzie uwazal je za prawdziwe.
                        Skad sie to bierze?
                        Ano stad, ze jezyk potoczny oczekuje maksymalnej sily orzekania i uzycie
                        slabszej formy traktuje wlasnie jako falsz lub blad!!!
                        Tak wiec, formalnie rzecz biorac jest tak jak Hiacynt twierdzi. Borsuk
                        dwukrotnie zaprzeczyl (bo taki jest MAKSYMALNY sens rozumienia jego odpowiedzi
                        na pytania Gini). Dalej dochodzimy do sprzecznosci.... .
                        Na koniec drobna uwaga.
                        Taktyka udzielania negatywnych odpowiedzi na kazde pytanie adwersarza ma sens
                        gdy dyskusja schodzi na antypody i chcemy blokowac jakakolwiek jej kontynuacje.
                        Ten wlasnie srodek zastosowal Borsuk.
                        • perla Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 17:38
                          o! witamy, witamy, coż za zaszczyt jest! Wojtuś dawno nie czytany pojawił się.
                          A teraz napisz mi ja tu znalazłes się po wielu miesiącach nieobecności? Czytasz
                          wszystko, czy też priv dostałeś co byś z odsieczą ruszył jako logik znany?
                          W odpowiedzi nie musisz kierować się własną logiką tylko prawdomównością
                          właśnie.
                          • Gość: AndrzejG tego aspektu nie wziąłem pod uwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:40
                            a przeciez logiczny jest
                          • wojcd Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 17:47
                            perla napisał:
                            > o! witamy, witamy, coż za zaszczyt jest! Wojtuś dawno nie czytany pojawił się.
                            > A teraz napisz mi ja tu znalazłes się po wielu miesiącach nieobecności? Czytasz
                            >
                            > wszystko, czy też priv dostałeś co byś z odsieczą ruszył jako logik znany?
                            > W odpowiedzi nie musisz kierować się własną logiką tylko prawdomównością
                            > właśnie.
                            _______________________________ _______________________
                            Perla
                            za bujna masz wybraznie. Nie zagladam na forum calymi tygodniami.Praktycznie
                            rzec biorac nie koresponduje i nawet nie znam nazwiska Gini.
                            Zadowolony????
                            • perla Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 17:49
                              to jak się tu znalazłeś aby o logice rozprawiać i Hiacynta z upadku logicznego
                              starać się podnieść?
                              • wojcd Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 18:06
                                perla napisał:
                                > to jak się tu znalazłeś aby o logice rozprawiać i Hiacynta z upadku logicznego
                                > starać się podnieść?
                                _____________________________
                                Perla
                                szkoda, ze ta wymiana zdan miedzy Borsukiem, Jenisejem i Hiacyntem ma tak
                                pechowe osadzenie w wojennym watku. Bo jest ciekawa sama w sobie.
                                Moze powinienem poczekac na podobna sytuacje, ale w bardziej sprzyjajacej
                                atmosferze.
                                • perla wojny nie ma 20.01.05, 18:12
                                  tylko Hiacynt niezauważył tego jeszcze. No, i Ty też. Pojawiłeś się tu
                                  poproszony o pomoc. I to nic złego jest, z tym, że warto po tak długiej
                                  nieobecności zaznaczyć, iż "zostałem poroszony...", i co bardzo uwiarygodniło
                                  by Twój stosunek do sprawy. A tak wychodzisz na działającego na zlecenie ale
                                  takiego, który to zlecenie stara się ukryć. Chodzi o czystą grę po prostu.
                                  • wojcd Re: wojny nie ma 20.01.05, 18:23
                                    Perla
                                    Ty jednak jestes niereformowalny. Myslisz, ze ja sie tutaj Toba interesuje.
                                  • hiacynth ____ODSIECZ_ ????? ___________ 20.01.05, 20:07
                                    perla napisał:

                                    Re: wojny nie ma

                                    > tylko Hiacynt niezauważył tego jeszcze.


                                    W trzecim swoim liście w tym wątku dałeś link i tamże czytamy:

                                    16.01.2005 20:12
                                    -----------------------------
                                    • perla Re: ____ODSIECZ_ ????? ___________ 20.01.05, 21:47
                                      hiacynth napisał:

                                      > Jeżeli we wnioskowaniu dedukcyjnym
                                      > jedna z przesłanek jest fałszywa, to nie świadczy to o prawdziwości wniosku,
                                      > ale całe wnioskowanie samoumieszcza się w koszu.

                                      swego czasu w to też wiezryłem jako fundamentalne prawo logiki i życia właśnie.
                                      ale ostatnio czytałem coć o procesie zabójców ks. Popiełuszki. Otóż morderca
                                      Piotrowski powołał się w sądzie na to prawo. Chodziło o to, że z jakimś drobnym
                                      punkcie aktu oskarżenia nie zgadzał się, i powołał się na to prawo. I
                                      stwierdził, że jeżeli jedno wyrażenie jest fałszywe to całe zdanie jest
                                      fałszywe. A gdyby tak, to akt oskarżenia do dupy był, i on Piotrowski, nie może
                                      odpowiadać za zbrodnię tą właśnie.
                                      • hiacynth bozia jest na świecie 20.01.05, 23:09
                                        perla napisał:

                                        > Otóż morderca
                                        > Piotrowski powołał się w sądzie na to prawo. Chodziło o to, że z jakimś
                                        drobnym
                                        > punkcie aktu oskarżenia nie zgadzał się, i powołał się na to prawo. I
                                        > stwierdził, że jeżeli jedno wyrażenie jest fałszywe to całe zdanie jest
                                        > fałszywe. A gdyby tak, to akt oskarżenia do dupy był, i on Piotrowski, nie
                                        może
                                        > odpowiadać za zbrodnię tą właśnie.


                                        Jeżeli jedna z przesłanek we wnioskowaniu dedukcyjnym jest fałszywa, to nie
                                        daje nam podstaw by twierdzić, że wniosek jest fałszywy, lecz czyni ten wniosek
                                        nieuzasadnionym.

                                        Inaczej mówiąc, obalenie przesłanek naszego przeciwnika w dyskusji, nie
                                        świadczy jeszcze o fałszywości jeego wniosków, ale zmusza go do szukania
                                        innego, lepszego uzasadnienia.

                                        Taki przypadek zachodzi chociażby w prawie sprzeczności na który powołał się
                                        Jenisiej.

                                        Gdybym napisał na forum: "nieprawda, że piszę i nie piszę" prawo sprzeczności
                                        by zadziałało, gdyż ten sam "podmiot twierdzący" (JA), w tym samym czasie
                                        nadając ten sam sens zwrotowi "piszę" wypowiadając zdanie - zachodzi "p i nie p"
                                        Natomiast, jeżeli ja napisałem - "nie piszę na forum", w sensie MOIM rozumienia
                                        tego zwrotu, a Jenisiej widząc (czytając) mój list stwierdza - piszesz, a w
                                        liście piszesz, że nie piszesz, powołuje się na prawo sprzeczności w oczywisty
                                        sposób nie ma racji. Popełnia błąd materialny.
                                        Ale to jest zaledwie fragment dowodu, iż Jenisiej nie mmiał absolutnie racji
                                        pisząc - że bredzę. Zaszło coś odwrotnego.

                                        ps. bozia go natychmiast ukarała, gdyż następny swój list zatytułował:
                                        "Hiacynt tu nie piszesad To z kim ja gadam właśnie?! "

                                        Jakie bym miał pole do popisu, gdybym formalnie chciał zastosować prawa logiki
                                        do tych zdań.

                            • andrzejg Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 18:00
                              wojcd napisał:

                              > za bujna masz wybraznie. Nie zagladam na forum calymi tygodniami.Praktycznie
                              > rzec biorac nie koresponduje i nawet nie znam nazwiska Gini.
                              > Zadowolony????

                              Cześć Wojciechu

                              Nie irytuj się chłopie,ale ja osobiście ,nie czytając wszystkiego na forum,
                              ten wątek czytam sobie w wolnych chwilach,bo zaciekawiła mnie różnorodność
                              rozumienia słów pisanych.Jakże one są różne.

                              W którymś tam poście widziałem powołanie się na Twój autorytet wybitnego
                              matematyka....i pstryk jesteś.Pulbek też jest takim matematykiem.
                              Ciekawym czy po tym moim 'pstryk' zjawi się w tym wątku.


                              Pozdr.
                              A.
                              • wojcd Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 18:12
                                Andrzeju
                                wahalem sie czy zabierac tu glos. Temat ciekawy, a kontekst wojenny dosc
                                wrednawy. Moze to blad, ze sie odezwalem.
                                pozdrawiam serdecznie
                                • andrzejg Re: do Borsuka, Jenisieja i Hiacynta 20.01.05, 18:17
                                  wojcd napisał:

                                  > Andrzeju
                                  > wahalem sie czy zabierac tu glos. Temat ciekawy, a kontekst wojenny dosc
                                  > wrednawy. Moze to blad, ze sie odezwalem.
                                  > pozdrawiam serdecznie

                                  żyjemy w czasie co najwyżej zimnej wojny
                                  a prędzej określiłbym to po rozpadzie ZSRR

                                  Myslę,że wielu nabrało dystansu do tego spornego słowa pisanego

                                  A.
                        • jenisiej Cześć, Wojtku 20.01.05, 19:59
                          Popołudnie miałem pracowite, a tu się porobiło przez ten czas!
                          Ty sam, autorytet Hiacynta w sprawach logiki, zaszczyciłeś!
                          Świetnie.
                          Ale ja nie pozwolę utopić tej sprawy w szumie informacyjnym.
                          Chętnie pogadam na inne tematy, w dygresje się zanurzę, etc.
                          Ale później.
                          A teraz mam do Was - Hiacynta i Ciebie - jedno skromne pytanko.
                          Wersalikami będzie, by się przez szum (już biały prawie) przebić:

                          DO JAKIEGO ZDANIA HIACYNT ZASTOSOWAŁ KONTRAPOZYCJĘ?

                          Oczywiście możecie się konsultować, odpowiedzieć unisono, bądź też
                          śpiewać w różnych tonacjach. Ale chciałbym usłyszeć cokolwiek.
                          Na temat.

                          Tyle na razie - mam dziś jeszcze towarzyskie zobowiązania, ale przez
                          cały wieczór będę niecierpliwie oczekiwał chwili, kiedy wejdę na FA
                          i otworzą się przed mym umysłem nowe perspektywy. Logiczne one będą
                          właśnie.

                          Serdecznoścismile
                          • hiacynth Jenisieju 20.01.05, 20:13
                            jenisiej napisał:


                            > DO JAKIEGO ZDANIA HIACYNT ZASTOSOWAŁ KONTRAPOZYCJĘ?
                            >
                            > Oczywiście możecie się konsultować, odpowiedzieć unisono, bądź też
                            > śpiewać w różnych tonacjach. Ale chciałbym usłyszeć cokolwiek.
                            > Na temat.


                            zanim dotrzemy do kontrapozycji Jenisieju, napisałeś kilka oczywistych nieprawd.

                            Zacytuję siebie:
                            "Ponieważ to Ty mnie zaatakowałeś polemicznie, mnie przysługuje prawo "wyboru
                            broni" czyli metodę wykazania KTO "pseudonaukowo bełkocze"."

                            i tego się trzymajmy. Po pierwsze prawo sprzeczności.
                            Chyba, że już teraz chcesz się wycofać z oczywiście błędnie zastosowanego tego
                            prawa? Zapomnę to Twoje stwierdzenie do mnie skierowane "BREDZISZ".
                            Jeżeli tak, to pokrótce napiszę jakie błędy popełniłeś próbując nieudolnie
                            zastosować to prawo i przejdę do następnego punktu.

                          • wojcd Re: Cześć, Wojtku 20.01.05, 21:31
                            Jenisieju
                            pytasz o kontrapozycje. Niestety nie znam glownych dziedzin w ktorych stosuje
                            sie logike w calej krasie, tj. w teologii i prawie. Tam ten termin jest
                            stosowany. W luznej rozmowie rozumiem, ze ktos dokonal w kilku miejscach
                            podmiany termnow z dokladnoscia do negacji (lub przeciwienstwa) i otrzymal cos
                            rownowaznego.
                            Uwaga nastepna. Nie powoluj sie na logike intuicjonistyczna, powniewaz to tutaj
                            nie pracuje. Ta logika "obsluguje" problem nieefektywnosci, ktorego w jezyku
                            potocznym nie ma.
                            I tak dla zabawy z podwojna negacja o ktorej pisales. Rozwaz zdanie:
                            "Funkcja f nie jest nieparzysta"
                            Skresl dwa wystapienia "nie" i zobacz co sie stanie. Matematycy maja jednak
                            klopoty z poprawnym definiowaniem pojec.
                            • jenisiej Hiacyncie, Twój autorytet umywa ręce niestety 21.01.05, 12:28
                              Hiacynt:
                              > Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
                              > jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
                              > logiki może być autorytetem.

                              > Dlaczego kontrapozycja? Dachs przestawił i zanegował (domyślnie
                              > zanegował pisząc - ogromna różnica). Zaprzeczysz, że dokonał przestawienia i
                              > jednoczxeśnie negacji?

                              Wojtek pisze:
                              > Jenisieju
                              > pytasz o kontrapozycje. Niestety nie znam glownych dziedzin w ktorych stosuje
                              > sie logike w calej krasie, tj. w teologii i prawie. Tam ten termin jest
                              > stosowany.

                              Wojtku, my nie rozmawiamy o teologii. Czy Ty wiesz, co to jest kontrapozycja?
                              Jeśli nie, to może przeczytaj gdzieś i pomóż Hiacyntowi ją znaleźć.

                              > W luznej rozmowie rozumiem, ze ktos dokonal w kilku miejscach
                              > podmiany termnow z dokladnoscia do negacji (lub przeciwienstwa) i otrzymal cos
                              > rownowaznego.

                              Wojtku, to nie jest luźna rozmowa. Bądźmy konkretni i odnośmy się precyzyjnie
                              do konkretnego dialogu między Gini, Borsukiem i Hiacyntem.

                              Całe forum jest Ci niewąpliwie bardzo wdzięczne na przykład za wnikliwe uwagi
                              na temat niemożności mechanicznego przenoszenia konstrukcji logiki formalnej do
                              języka naturalnego. Ale dla mnie to są, daruj, banały. Nie po to Cię tu Hiacynt
                              przywoływał, byś nam wygłosił kilka banalnych, kilka mętnych i kilka
                              kontrowersyjnych uwag ogólnych.

                              Hm, skoro nie chcesz bądź nie możesz wypowiedzieć się w sprawie dwukrotnie
                              przywołanej przez Hiacynta kontrapozycji, w czym mógłbyś nam pomóc?

                              Czy byłbyś łaskaw ustosunkować się do mojej interpretacji tamtego dialogu?
                              Znajdziesz ją tu:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19628921

                              Czy to jest uczciwa wobec Hiacynta i Gini interpretacja? Czy coś przekłamuję?
                              Jeśli coś Ci się tam nie podoba, bądź uprzejmy przeformułować ten dialog po
                              swojemu. Precyzyjnie, zdanie po zdaniu.

                              Być może wtedy zdołamy pojąć, o co Ci chodzi na przykład tutaj:

                              > Tak wiec, formalnie rzecz biorac jest tak jak Hiacynt twierdzi. Borsuk
                              > dwukrotnie zaprzeczyl (bo taki jest MAKSYMALNY sens rozumienia jego odpowiedzi
                              > na pytania Gini). Dalej dochodzimy do sprzecznosci.... .

                              Powtarzam: apeluję o precyzję, bez ściemy.


                              Hiacyncie, zgodnie z Twą rekomendacją spytaliśmy Wojtka, który według Ciebie
                              "bez wątpienia w sprawach logiki może być autorytetem" o dwukrotnie przez
                              Ciebie wzmiankowaną kontrapozycję, ale On nie zechciał na ten temat rozmawiać.

                              Ponawiam w takim razie apel do Ciebie:

                              HIACYNCIE, POKAŻ NAM TĘ KONTRAPOZYCJĘ!

                              Pozdrawiamsmile

                              PS. Do tematu przywołanej przeze mnie zasady sprzeczności wrócę, spoko.
                              Hihi.
                              • gini Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 12:36
                                Przypomnijmy zatem:

                                Gini stwierdza:
                                1. Perła wycina ludzi
                                2. Perła rozpirza wątki

                                Borsuk dodaje:
                                3. Giwi wycina wątki
                                4. Giwi rozpirza ludzi
                                5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                                wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi.


                                Nie ma roznicy, i w jednym i w drugim chodzi o to by zniechecic do pisania.
                                CXhodzi o to by ktos kogo nie lubie, nie mogl tutaj prezentowac swoich pogladow.
                                Proste?Czy za trudne?
                                Jak spotykasz sie ze znajomymi w klubie, po to by pogadac, a co i raz menel Ci
                                te rozmowe utrudnia bo obraza, Ciebie lub Twoich znajomych to w koncu
                                przestajesz do tego klubu uczeszczac.
                                To samo gdy jakis pracownik tego klubu, po prostu bierze Cie za fraki i mowxi
                                prosze wyjc, nie zyczymy sobie tutaj panstwa.
                                I w jednym i w drugim przypadku po prostu ktos Cie zmusza taka czy inna metoda
                                bys do tego klubu nie chodzil bo atmosfera nie odpowiada.
                                • dachs Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 13:18
                                  gini napisała:

                                  > Przypomnijmy zatem:
                                  >
                                  > Nie ma roznicy, i w jednym i w drugim chodzi o to by zniechecic do pisania.
                                  > CXhodzi o to by ktos kogo nie lubie, nie mogl tutaj prezentowac swoich
                                  > pogladow

                                  Masz racje Gini smile

                                  Ale to zdanie nie pochodzi ode mnie:

                                  "5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                                  wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi."

                                  W tym wypadku roznica jest dokladnie taka jak miedzy "rwaniem" i "koszeniem"
                                  dziewczyn.
                                  Ale ciagle jest roznica miedy Jankiem a Leszkiem (a o tym pisalem).
                                  A nie Perly bronilem, tylko watku, ktory i tak udalo Ci sie rozpirzyc.

                                  smile)

                                  borsuk
                                  Chodzilo mi tylko o to, zebys Ty nie rozpirzala watku




                                  > .
                                  > Proste?Czy za trudne?
                                  > Jak spotykasz sie ze znajomymi w klubie, po to by pogadac, a co i raz menel
                                  Ci
                                  > te rozmowe utrudnia bo obraza, Ciebie lub Twoich znajomych to w koncu
                                  > przestajesz do tego klubu uczeszczac.
                                  > To samo gdy jakis pracownik tego klubu, po prostu bierze Cie za fraki i mowxi
                                  > prosze wyjc, nie zyczymy sobie tutaj panstwa.
                                  > I w jednym i w drugim przypadku po prostu ktos Cie zmusza taka czy inna
                                  metoda
                                  > bys do tego klubu nie chodzil bo atmosfera nie odpowiada.
                                  • gini Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 13:24
                                    dachs napisał:

                                    > gini napisała:
                                    >
                                    > > Przypomnijmy zatem:
                                    > >
                                    > > Nie ma roznicy, i w jednym i w drugim chodzi o to by zniechecic do pisani
                                    > a.
                                    > > CXhodzi o to by ktos kogo nie lubie, nie mogl tutaj prezentowac swoich
                                    > > pogladow
                                    >
                                    > Masz racje Gini smile

                                    Ciesze sie,ze chociaz z tym sie zgodziles.

                                    >
                                    > Ale to zdanie nie pochodzi ode mnie:
                                    >
                                    > "5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                                    > wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi."
                                    >
                                    > W tym wypadku roznica jest dokladnie taka jak miedzy "rwaniem" i "koszeniem"
                                    > dziewczyn.
                                    > Ale ciagle jest roznica miedy Jankiem a Leszkiem (a o tym pisalem).
                                    > A nie Perly bronilem, tylko watku, ktory i tak udalo Ci sie rozpirzyc.
                                    >
                                    > smile)
                                    >
                                    > borsuk
                                    > Chodzilo mi tylko o to, zebys Ty nie rozpirzala watku
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > .
                                    > > Proste?Czy za trudne?
                                    >

                                    A jak to ja rozpirzam watek?Przypominajac Perle, ze robil to co Giwi tylko
                                    troche innymi metodami?
                                    Rzeczywiscie, to straszne z mojej strony.Nie powinnam, to nie na miejscu,nie do
                                    wybaczenia.


                                    >
                                    • dachs Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 13:38
                                      gini napisała:
                                      > A jak to ja rozpirzam watek?Przypominajac Perle, ze robil to co Giwi tylko
                                      > troche innymi metodami?

                                      Tak, Gini.
                                      Perla zalozyl watek o waznej dla forumowiczow sprawie cenzury, jaka uprawia
                                      dosc dowolnie Giwi.
                                      O ile wiem, masz na ten temat podobne zdanie co on.
                                      Majac to na uwadze, mialas dwie drogi postepowania.
                                      1. Poprzec Perle - trudne ze wzgledu na antypatie.
                                      2. Nie zabierac glosu, aby sluszny watek mogl sie dalej rozwijac.

                                      Ty wybralas droge trzecia - zaatakowalas Perle, rozpirzajac watek.

                                      Przypominanie Perle, ze robil to co Giwi tylko innymi metodami nie jest rzecza
                                      naganna, ale masz do tego cale forum i mnostwo czasu przy innych okazjach.
                                      Akurat w tym watku moglas odpuscic.

                                      Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Rozwinela sie dzieki temu
                                      bardzo ciekawa dyskusja, jakie rzadko trafiaja sie juz na forum.

                                      borsuk

                                      • gini Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 13:56
                                        dachs napisał:

                                        > gini napisała:
                                        > > A jak to ja rozpirzam watek?Przypominajac Perle, ze robil to co Giwi tylk
                                        > o
                                        > > troche innymi metodami?
                                        >
                                        > Tak, Gini.
                                        > Perla zalozyl watek o waznej dla forumowiczow sprawie cenzury, jaka uprawia
                                        > dosc dowolnie Giwi.

                                        Widzisz, a mnie denerwuje fakt, ze Perla, ktory rowniez sobie tutaj "cenzurowal
                                        spolecznie", eraptem oburza sie na Fiwi, gdyby ten watek zalozyl Jacek czy
                                        Jureek napewno bym sie nie odezwala, bo nie mialabym po temu podstaw.
                                        Ale jak oburza sie ktos, kto kiedys twierdzil, ze nie bedzie tu watkow
                                        kwietnych bo on sobie nie zyczy, jak oburza sie ktos, kto sie cieszyl, ze
                                        wiekszosc ludzi przestala pisac, bo zostali wycieci, a jeden zafaksowany, to
                                        wiesz cos takiego mnie mierzi po prostu.
                                        A o cenzurze jest wiele ciekawych watkow na moderacji , przedtem byly na FOF.

                                        > O ile wiem, masz na ten temat podobne zdanie co on.
                                        > Majac to na uwadze, mialas dwie drogi postepowania.
                                        > 1. Poprzec Perle - trudne ze wzgledu na antypatie.

                                        Ale o jakiej antypatii mowisz?Ja tak w ogole perle lubie, tyle, ze nie lubie
                                        Borsuku hipokryzji.

                                        > 2. Nie zabierac glosu, aby sluszny watek mogl sie dalej rozwijac.


                                        Borsuku, ciekawe gdzie tyle czasu byles?Wiesz ja juz o cenzurze pisze b
                                        dlugo,wystarczy wlasnie zerknac na FOF, albo na moderacje, jest tam tyle
                                        watkow, ze zawsze mozesz sie do ktoregos dopisac i sobie powalczyc.

                                        >
                                        > Ty wybralas droge trzecia - zaatakowalas Perle, rozpirzajac watek.

                                        Nie zaatakowalam Perly , tylko cos mu przypomnialam, i to Ci sie nie spodobalo.

                                        >
                                        > Przypominanie Perle, ze robil to co Giwi tylko innymi metodami nie jest
                                        rzecza
                                        > naganna, ale masz do tego cale forum i mnostwo czasu przy innych okazjach.
                                        > Akurat w tym watku moglas odpuscic.

                                        A dlaczego?Watek dobry jak kazdy inny, o cenzurze jest cala masa innych watkow,
                                        odsylam na forum moderacja .


                                        >
                                        > Ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Rozwinela sie dzieki temu
                                        > bardzo ciekawa dyskusja, jakie rzadko trafiaja sie juz na forum.
                                        >
                                        > borsuk
                                        >
                                        > Ciesz sie, ze zauwazyles, ze rzadko juz o ciekawe dyskusje na forum, ale to
                                        w takim samym stopniu wina Giwi, jak i poprzednich wycinaczy, tak sie
                                        zastanawiam czy poprzedni nie wycieli stad wiecej ludzi przy okazji
                                        rozpirzania , ze o innych brzydkich metodach nie wspomne.
                                  • Gość: jacek#jw Re: Borsuk ratowal Perle IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 13:29
                                    Ja tylko na chwilę Borsuku, w sprawie rozpirzania smile. Stawiając zarzut Gini,
                                    musisz brać pod uwagę fakt, że jesteś tak samo winny (podlegasz mu) zarzutowi
                                    rozpirzania jak ta, której ten zarzut stawiasz.

                                    Pozdr / Jacek
                                    • dachs Re: Borsuk ratowal Perle 21.01.05, 13:40
                                      No, ja bylem dopiero drugi smile

                                      pozdrawiam
                                      borsuk
                                      • Gość: jacek#jw I jeszcze jedna uwaga :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 13:48
                                        O ile w stosunku do Perły i jego adwersarzy analogia jest uprawniona, to w
                                        stosunku do Giwi i jej adwersarzy już nie.

                                        Pozdr / Jacek
                                • wojcd literatura cytowana 21.01.05, 15:37
                                  gini napisała:
                                  Nie ma roznicy, i w jednym i w drugim chodzi o to by zniechecic do pisania.
                                  CXhodzi o to by ktos kogo nie lubie, nie mogl tutaj prezentowac swoich pogladow.
                                  Proste?Czy za trudne?
                                  _______________________________ ________________
                                  Arystoteles, "Topiki. O dowodach sofistycznych" PWN 1978 tlum. K. Lesniak
                              • wojcd o kontrapozycji 21.01.05, 15:14
                                Jenisieju
                                zajrzalem do literatury z logkiki formalnej i zobaczylem jak jest pojnowana
                                KONTRAPOZYCJA. Termin ten jest stosowany w logice tradycyjnej, klasycznym
                                rachunku zdan (jako okreslenie prawa transpozycji), teorii konsekwencji itp.
                                Generalnie rzecz ujmujac trzeba pokazac, ze wypowiedz Hiacynta da sie sprowadzic
                                do nastepujacej:
                                (... A ... B ...) --> (... B* ... A* ...)
                                gdzie przynajmniej jeden z terminow A* lub B* jest zanegowany.
                                Stosujac prawa rachunku zdan daje to udowodnic.
                                Proof.
                                Trivial. The proof is left to the reader.Q.E.D.

                                Jesli bedziesz mial trudnosci w znalezieniu dowodu to moge Ci pomoc.

                                Twoja formalizacja dialogu... . Porozmawiajmy moze o czyms innym.
                                OK?
                                • wojcd Re: o kontrapozycji - suplement 21.01.05, 15:56
                                  Twoja formalizacja zawiera blad.
                                  Machnales sie z dokladnoscia do negacji.
                                  Poszukaj go i wtedy pogadamy.
                                • jenisiej Re: o kontrapozycji 21.01.05, 20:10
                                  > zajrzalem do literatury z logkiki formalnej i zobaczylem jak jest pojnowana
                                  > KONTRAPOZYCJA. Termin ten jest stosowany w logice tradycyjnej, klasycznym
                                  > rachunku zdan (jako okreslenie prawa transpozycji), teorii konsekwencji itp.

                                  No właśnie, w logice tradycyjnej, pełnej raf. Chyba już dziś poza teologami
                                  i historykami filozofii czy prawa tego pojęcia nie używa. Ale to Hiacynt
                                  sobie wybrał "środki dowodowe", hihi.

                                  > Generalnie rzecz ujmujac trzeba pokazac, ze wypowiedz Hiacynta da sie
                                  > sprowadzic do nastepujacej:
                                  > (... A ... B ...) --> (... B* ... A* ...)
                                  > gdzie przynajmniej jeden z terminow A* lub B* jest zanegowany.

                                  Nie wiem, co np. te Twoje kropki oznaczają, ale to nieistotne. Jeśli trzeba,
                                  jak piszesz, pokazać, że wypowiedź Hiacynta da się sprowadzić do jakiejś
                                  postaci, to spróbujcie to zrobić. Ciężar dowodu nie spoczywa na mnie. Ja chcę
                                  zobaczyć jakiś dowód i móc go sprawdzić.

                                  > Stosujac prawa rachunku zdan daje to udowodnic.
                                  > Proof.
                                  > Trivial. The proof is left to the reader.Q.E.D.
                                  >
                                  > Jesli bedziesz mial trudnosci w znalezieniu dowodu to moge Ci pomoc.

                                  O jaki dowód Ci chodzi? Że Hiacynt ma rację? Jeśli tak, to chyba... prosimy
                                  bardzosmile

                                  > Twoja formalizacja dialogu... .

                                  Wojtku, Ty to nazywasz "formalizacją"? Żartujesz, gdzież bym śmiał! Starałem
                                  się po prostu nieco uporządkować i uczytelnić ten dialog. Borsuk mógłby mieć
                                  do mnie pretensje o interpretację zdania Hiacynta "Napisałeś to w swoim
                                  poprzednim liście", ale co mi tam.

                                  > Porozmawiajmy moze o czyms innym.
                                  > OK?

                                  Chętnie. Kiedy wyjaśnimy tę sprawę.

                                  > Twoja formalizacja zawiera blad.
                                  > Machnales sie z dokladnoscia do negacji.
                                  > Poszukaj go i wtedy pogadamy.

                                  A ja nie widzę, bym się gdzieś machnął "z dokładnością do negacji". Będziesz
                                  mi musiał ten rzekomy błąd wskazać.


                                  Skoro poczytałeś o kontrapozycji, mam nadzieję, że się zgodzimy co do jednego:
                                  To jest reguła logiczna taka jak inne: bierzesz jedno (w tym wypadku) zdanie,
                                  stosujesz tę regułę, dostajesz inne zdanie. I to nie jest tajne - każdy może
                                  sprawdzić, czy się nie machnąłeś. Dlatego pytam ponownie:

                                  HIACYNCIE, DO JAKIEGO ZDANIA ZASTOSOWAŁEŚ TĘ SWOJĄ KONTRAPOZYCJĘ?

                                  Pozdrawiamsmile
                                  • wojcd karty na stol Jeniseiju 21.01.05, 21:10
                                    Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz.
                                    Ja mu przesle dowody w dwu kwestiach
                                    1. Hiacynt powolal sie poprawnie na pojecie kontrapozycji w tym co twierdzil.
                                    2. Jenisiej popelnil blad w formalizaji z dokladnoscia do negacji, tj. tam gdzie
                                    powinna byc asercja jest negacja lub odwrotnie.
                                    Arbiter odpowie nam, bez komentarzy, co uznaje z punktow 1 i 2 albo odrzuca.
                                    Czy zgadzasz sie?

                                    PS. Drobna uwaga. W matematyce uzywa sie ogryzka logiki. W naukach formalnych
                                    nie rozpatruje sie tresci pojec a jedynie ich zakresy. W zwiazku z tym stsowanie
                                    zasad logiki przeniesionych z praktyki matematykow do innych dziedzin bywa
                                    kompletnym nieporozumieniem. To wlasnie obserwujemy w tym watku.
                                  • hiacynth DIALOGI 22.01.05, 07:31

                                    Opacznie rozumiesz słowa, opacznie interpretujesz to co napisałem, dyskutujesz
                                    sam ze sobą. Sądzę, że jeżeli ktoś czyta ten wątek to powinien odnieść
                                    wrażenie, że chcesz problem rozwodnić, zamataczyć, zagadać - zwykła praktyka
                                    forumowa.

                                    Przewidując taki rozwój sytuacji dokonałem podziału "rozbieżności" :

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19614674
                                    użyłem Twojego sformułowania "kąski". Ponieważ to TY mnie zaatakowałeś,
                                    to TY dokonywałeś "oceny" moich wypowiedzi (najczęściej użyte słowo w tym
                                    kontekście - bredzisz). Weź odpowiedzialność za wszystko co napisałeś,
                                    albo też, wycofaj się z niektórych swoich stwierdzeń, podając PUNKTY w których
                                    JUŻ teraz uznajesz, że się zagalopowałeś, że nie miałeś racji.

                                    Powód Twoich "błędów i wypaczeń" logicznych jest sprawą drugorzędną.
                                    Czy to emocje, złe rozeznanie sytuacji i próba dołożenia mi, spowodowały,
                                    że napisałeś WIELE bzdur - z mojego "punktu widzenia" oczywiście, i spróbuję
                                    to wykazać. Powoływanie się przez Cioebie na prawo sprzeczności tam, gdzie ono
                                    nie zachodzi, niedostrzeganie w mojej wypowiedzi podwójnego przeczenia,
                                    opacznie rozumiane słowa przeze mnie wypowiadane (a właściwie pisane)
                                    powoduje, że jest wiele "spraw" do wyjaśnienia.

                                    A na końcu dyskusji ustalimy czy miałem rację dokonując następującej
                                    interpretacji dialogu - moje słowa na koniec dialogu.
                                    Oto dosłowny, ale z podziałem na role wzmiankowany dialog:

                                    =============================== ==========================

                                    Gini do Perły:
                                    Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

                                    Dachs:
                                    I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                    Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                                    Gini:
                                    Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                    Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?

                                    Dachs:
                                    A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

                                    JA:
                                    Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

                                    =============================== ===============================

                                    I "ślepy potrafi dostrzec", że "cytacik" z powołaniem saię na poprzedni list,
                                    nie jest "cytacikiem" we właściwym rozumieniu tego słowa, natomiast oddaje
                                    sens wypwiedzi Borsuka.

                                    Czyli stawiamy sobie pytanie: Czy ze słów Dachsa wynika, że potwierdził
                                    swoimi słowami skierowanymi do Gini, iż uważa iż Perła "wycinał" ludzi,
                                    i że jest to właściwy cytat.

                                    I tyle.

                                    Napisałem, że materialnie właśnie TO wynika ze słow Dachsa.

                                    I to jest początek sporu.

                                    Ponieważ "po drodze" Jenisieju, w swych pierwszych listach, zanim zdecydowałem
                                    się na polemikę merytoryczną, pozwoliłeś sobie na napisanie o bredzeniu, o
                                    ogłuszaniu rozmówcy "pseudonaukowym bełkotem", i próbowałeś stosować stosować
                                    prawa logiczne wskazując je z nazwy, Twoim obowiązkiem dyskutunta jest, albo
                                    wycofanie się z tych stwierdzeń, albo potwierdzenie ich z użyciem właściwej
                                    argumentacji.

                                    Wówczas przejdziemy do meritum. Co właściwie wynika ze słów Dachsa?
                                    I ocenimy sens mojej wypowiedzi: "Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co
                                    MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI jaką nieświadomie zastosowałeś.... "

                                    Nie przegadasz problemu Jenisieju.
                                    • hiacynth i jeszcze jedno 22.01.05, 07:33


                                      do poniedziałku mnie nie ma. U mnie warunki narciarskie są bardzo dobre.
                                      • wojcd do Hiacynta 22.01.05, 22:42
                                        Hiacyncie
                                        koncze swoj udzial w tej dyskusji.
                                        Wiec moze kilka finalnych uwag.
                                        Zareagowales z refleksem i moje uznanie za znajomosc logiki.
                                        Sprawa zasadnicza na ktora zapewne zwrociles uwage (swiadomie lub nie),
                                        jest zauwazenie, ze Borsuk ripostowal na sprzeczne stwierdzenia.
                                        To jest oczywiscie logicznie niedopuszczalne.
                                        Mozna ripostowac na przeciwne stwierdzenia, ale nie na sprzeczne.
                                        To co siedzi w pierwszych dwu zdaniach jest nieistotne.
                                        A tym sie tu wszyscy zajmuja.
                                        Watpie bys znalazl materialny blad tam gdzie szukasz.
                                        Jest to paradoks z wyzszej polki.
                                        Zdanie ostatnie Borsuka jest z innej bajki (metajezyk).
                                        Ono umozliwia sprowadzenie prawa wylaczonego srodka zastosowanego
                                        przez Gini do sprzecznosci.
                                        Mam nadzje, ze Borsukowi wyszlo to przypadkiem i nie stosuje takich technik
                                        swiadomie.

                                        Pozdrawiam serdecznie
                                        • felicia Re: do Hiacynta 23.01.05, 07:35
                                          wojcd napisał:

                                          > Sprawa zasadnicza na ktora zapewne zwrociles uwage (swiadomie lub nie),
                                          > jest zauwazenie, ze Borsuk ripostowal na sprzeczne stwierdzenia.
                                          > To jest oczywiscie logicznie niedopuszczalne.
                                          > Mozna ripostowac na przeciwne stwierdzenia, ale nie na sprzeczne.
                                          > To co siedzi w pierwszych dwu zdaniach jest nieistotne.
                                          > A tym sie tu wszyscy zajmuja.
                                          > Watpie bys znalazl materialny blad tam gdzie szukasz.
                                          > Jest to paradoks z wyzszej polki.
                                          > Zdanie ostatnie Borsuka jest z innej bajki (metajezyk).
                                          > Ono umozliwia sprowadzenie prawa wylaczonego srodka zastosowanego
                                          > przez Gini do sprzecznosci.
                                          > Mam nadzje, ze Borsukowi wyszlo to przypadkiem i nie stosuje takich technik
                                          > swiadomie.
                                          >

                                          Ciekawe, czy Borsuk wie, że mówi prozą?
                                          F.
                                        • jenisiej Kontrapozycja Hiacynta i MOC Borsuka 23.01.05, 19:53
                                          wojcd napisał:

                                          > koncze swoj udzial w tej dyskusji.

                                          Wracaj! Fajnie było!

                                          > Zareagowales z refleksem i moje uznanie za znajomosc logiki.

                                          Kontrapozycja Hiacynta - tajna reguła pozwalająca otrzymać z dowolnego zdania
                                          dowolne inne zdanie. Oba te zdania nie muszą być sensowne ani pozostawać w
                                          związku logicznym.

                                          > Sprawa zasadnicza na ktora zapewne zwrociles uwage (swiadomie lub nie),

                                          To piękny kwiatuszek - nieświadoma uwaga!

                                          > ...
                                          > Ono umozliwia sprowadzenie prawa wylaczonego srodka zastosowanego
                                          > przez Gini do sprzecznosci.

                                          Gini tę Twoją "logikę" ze świadomą czy nieświadomą uwagą stosuje?

                                          > Mam nadzje, ze Borsukowi wyszlo to przypadkiem i nie stosuje takich technik
                                          > swiadomie.

                                          Już wiem! Borsuk ma w sobie MOC! Hiacynt napisał: "MOCARNY dachs"!
                                          Trzeba na faceta uważać.

                                          Ale jaja!
                                          wink))
                                          • gini Re: Jeni mam pytanie 23.01.05, 20:59
                                            A co ci zrobil Hiacynt zlego?Bardzo skopal ci tylek, ze podskakujesz jak
                                            oparzony, jak tylko zobaczysz jego nick?
                                            Borsuk jest straasznie mocny w erytystyce, tak jak ty z reszta, bo na uczciwa
                                            argumentacje was nie stac.
                                            Koncze panowie, bo lekko mnie mdli, jak czytam te wypociny.
                                            • jenisiej Gini, mam odpowiedź 23.01.05, 21:33
                                              gini napisała:

                                              > A co ci zrobil Hiacynt zlego?Bardzo skopal ci tylek, ze podskakujesz jak
                                              > oparzony, jak tylko zobaczysz jego nick?

                                              Co mi zrobił złego? Nic. Dużo dobrego. Poprawia mi zawsze humor. Chciałbym,
                                              żeby został.
                                              Podskakuję jak oparzony? To złe określenie. Lubię się z Nim poprzekomarzać. Ale
                                              czasem wejdę serio, tak jak po części w tym wątku. Tym razem dlatego, że jestem
                                              uczulony na pseudonaukową hochsztaplerkę - w realu to poznałem. Gini, nie
                                              wszystko, czego nie rozumiemy, a co mądrze brzmi, jest rzeczywiście mądre. W
                                              tym pokerze gra szulerów dwóch, a ja ich tylko sprawdzam.

                                              > Borsuk jest straasznie mocny w erytystyce, tak jak ty z reszta,

                                              Nie wiem. Ale to komplement, prawda?
                                              wink

                                              > bo na uczciwa argumentacje was nie stac.

                                              Gini, masz prawo do swojej opinii.

                                              > Koncze panowie, bo lekko mnie mdli, jak czytam te wypociny.

                                              No to buzi dla Zuzismile
                                              • gini Re: Jeni 23.01.05, 21:46
                                                jenisiej napisał:

                                                > gini napisała:
                                                >
                                                > > A co ci zrobil Hiacynt zlego?Bardzo skopal ci tylek, ze podskakujesz jak
                                                > > oparzony, jak tylko zobaczysz jego nick?
                                                >
                                                > Co mi zrobił złego? Nic. Dużo dobrego. Poprawia mi zawsze humor. Chciałbym,
                                                > żeby został.
                                                > Podskakuję jak oparzony? To złe określenie. Lubię się z Nim poprzekomarzać.
                                                Ale
                                                >
                                                > czasem wejdę serio, tak jak po części w tym wątku. Tym razem dlatego, że
                                                jestem
                                                >
                                                > uczulony na pseudonaukową hochsztaplerkę - w realu to poznałem. Gini, nie
                                                > wszystko, czego nie rozumiemy, a co mądrze brzmi, jest rzeczywiście mądre. W
                                                > tym pokerze gra szulerów dwóch, a ja ich tylko sprawdzam.
                                                >
                                                > > Borsuk jest straasznie mocny w erytystyce, tak jak ty z reszta,
                                                >
                                                > Nie wiem. Ale to komplement, prawda?
                                                > wink
                                                >
                                                > > bo na uczciwa argumentacje was nie stac.
                                                >
                                                > Gini, masz prawo do swojej opinii.

                                                A dziekuje, ale to sa fakty, bo szulerke zaczal tu uprawiac Borsuk, nie
                                                zauwazyles?

                                                >
                                                > > Koncze panowie, bo lekko mnie mdli, jak czytam te wypociny.
                                                >
                                                > No to buzi dla Zuzismile

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19777544
                                                Tu mam watek dla Ciebie dobry, i odpowiednie towarzystwo, tam zostaw tez swoje
                                                buzi.
                                                Tam zadnej szulerki ani hochsztaplerki nie bedzie, za chwile wpadnie Twoja pani
                                                prawnik, pozniej dolacza gwiazdy z Oregonu, (jeden pisze jak gej tfu Boy ,
                                                nastepnie wpadnie forumowy Sienkiewicz, czyli leje sie, bedzie milo , i
                                                przyjemnie, przy okazji dlugoletnia dziennikarka oraz gwiazda filmowa, byc moze
                                                zaszczyci audytorium wykladem pt "Milosc z pejczem i wibratorem"Wiec zyskasz co
                                                nieco intelektualnie , nie to co tutaj.
                                                • gini Re: Jeni jest errata 23.01.05, 21:49
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19781950
                                                  Na intelektualna uczte zapraszaja chyba tutaj, ale mozesz sprobowac i w tym
                                                  pierwszym.
                                                • jenisiej Re: Jeni 23.01.05, 21:56
                                                  gini napisała:

                                                  > A dziekuje, ale to sa fakty, bo szulerke zaczal tu uprawiac Borsuk, nie
                                                  > zauwazyles?

                                                  Nie. Widocznie coś przegapiłemwink

                                                  > Tu mam watek dla Ciebie dobry, i odpowiednie towarzystwo, tam zostaw tez
                                                  > swoje buzi.

                                                  Najpierw obowiązek, potem przyjemnośćwink
                                                  • gini Re: Jeni 23.01.05, 22:06
                                                    jenisiej napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > A dziekuje, ale to sa fakty, bo szulerke zaczal tu uprawiac Borsuk, nie
                                                    > > zauwazyles?
                                                    >
                                                    > Nie. Widocznie coś przegapiłemwink

                                                    A szkoda, ze przegapiles.
                                                    Bo wiesz, film jest czarno bialy ,
                                                    Film jest bialo czarny ale to ogromna roznica,
                                                    Taka mala sztuczka negacja bez negacji, kapujesz?
                                                    Panowie to uzasadnili naukowo , ja sie na tym nie znam.
                                                    >
                                                    > > Tu mam watek dla Ciebie dobry, i odpowiednie towarzystwo, tam zostaw tez
                                                    > > swoje buzi.
                                                    >
                                                    > Najpierw obowiązek, potem przyjemnośćwink


                                                    Dzis jeszcze niedziela, goraco polecam, duuuzo skorzystasz, przynajmniej czas w
                                                    kulturalnym towarzystwie spedzisz, i jeszcze nauczys sie czegos pozytecznego.
                                                  • jenisiej Re: Jeni 23.01.05, 22:30
                                                    gini napisała:

                                                    > > > A dziekuje, ale to sa fakty, bo szulerke zaczal tu uprawiac Borsuk,
                                                    > > > nie zauwazyles?
                                                    > >
                                                    > > Nie. Widocznie coś przegapiłemwink
                                                    >
                                                    > A szkoda, ze przegapiles.
                                                    > Bo wiesz, film jest czarno bialy ,
                                                    > Film jest bialo czarny ale to ogromna roznica,
                                                    > Taka mala sztuczka negacja bez negacji, kapujesz?
                                                    > Panowie to uzasadnili naukowo , ja sie na tym nie znam.

                                                    Ja też jestem za głupi, by obudowywać ten dialog jakimiś teoriami. Ale potrafię
                                                    je sprawdzićwink
                                        • hiacynth do Wojciecha o dojrzewaniu 24.01.05, 07:27
                                          wojcd napisał:

                                          > Hiacyncie
                                          > koncze swoj udzial w tej dyskusji.

                                          Wojciechu, najlepsze dopiero nadejdzie. Tak naprawdę, watek dopiero się
                                          rozkręca.

                                          > Wiec moze kilka finalnych uwag.
                                          > Zareagowales z refleksem i moje uznanie za znajomosc logiki.

                                          Na wielu poziomach można analizować problem, ale ja do wypowiedzi Borsuka
                                          podszedlem w sposób naturalny. W sprawach języka jesteś dla mnie autorytetem
                                          i cieszę się, że się wypowiedziałeś w wątku.

                                          > Sprawa zasadnicza na ktora zapewne zwrociles uwage (swiadomie lub nie),
                                          > jest zauwazenie, ze Borsuk ripostowal na sprzeczne stwierdzenia.
                                          > To jest oczywiscie logicznie niedopuszczalne.

                                          Nie nazwałbym tego ripostą. Borsuk zgodził się z wypowiedzią Gini,
                                          podją dialog, nie zaprzeczył i napisał jak on z kolei widzi role Giwi.

                                          > Mozna ripostowac na przeciwne stwierdzenia, ale nie na sprzeczne.
                                          > To co siedzi w pierwszych dwu zdaniach jest nieistotne.

                                          Nie wiem o jakich dwóch pierwszych zdaniach piszesz. Gini wprost
                                          stwierdziła, że Perła wycinał ludzi i Borsuk nie zaprzeczając kontynuował
                                          dialog. Jakie wnioski byś wyciągnął, co byś powiedział słysząc taki dialog,
                                          (słowa wpadają do Ciebie przez okno, w ciepły letni wieczór.)

                                          - Dzień dobry.
                                          - Dzień dobry Zuziu.
                                          - Marysiu, jak Ty strasznie utyłaś.
                                          - A Ty bardzo schudłaś.

                                          > A tym sie tu wszyscy zajmuja.
                                          > Watpie bys znalazl materialny blad tam gdzie szukasz.

                                          Ja od samego początku wiem jakie błędy popełnił Jenisiej. I popełbnia ich coraz
                                          więcej. Przecież wiesz co jest "trywialne". I wiesz jak wartościuje określenie
                                          czegoś "trywialnym" w matematyce. Nazwałem logikę Jenisieja logiką trywialną.
                                          I porusza się od ściany do ściany klatki w jakiej z własnej woli się znalazł.
                                          ściany do ściany

                                          > Jest to paradoks z wyzszej polki.
                                          > Zdanie ostatnie Borsuka jest z innej bajki (metajezyk).
                                          > Ono umozliwia sprowadzenie prawa wylaczonego srodka zastosowanego
                                          > przez Gini do sprzecznosci.
                                          > Mam nadzje, ze Borsukowi wyszlo to przypadkiem i nie stosuje takich technik
                                          > swiadomie.


                                          Bez wątpienia wyszło nieświadomie. Wielokrotnie miałem się okazję przekonać, że
                                          stosuje swoistą "logikę" borsuczą. Logikę post factum.

                                          > Pozdrawiam serdecznie

                                          Pozdrawiam Wojciechu, mam nadzieję, że będziesz śledził wątek.
                                          Twoje uwagi rozszerzyło moje widzenie sprawy.
                                          Konkurs.
                                          Ile przekłamań, ile fałszywych wniosków zawiera wypowiedź Jenisieja,
                                          gdy się ją porówna z moimi słowami.

                                          napisałem:

                                          Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
                                          jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
                                          logiki może być autorytetem.


                                          Jenisiej:

                                          Aha, i to dlatego Hiacynt tak gniewnie pokrzykiwał na Borsuka?
                                          "Ty Borsuku, ty! Czy ty wiesz, że ze zdania Gini można otrzymać to, co
                                          powiedziałeś?! MATERIALNIE to wynika z KONTRAPOZYCJI ZUPEŁNEJ! Spytaj Wojtka,
                                          on się zna na kontrapozycji!"


                                          =============================
                                          Co najmniej 4 przekłamania. To swoisty rekord, jeżeli weźmiemy pod uwagę
                                          długość wypowiedzi i to, że pisze to ktoś KTO poucza innych.

                                          • hiacynth Re: do Wojciecha o dojrzewaniu 24.01.05, 07:28


                                            MUsiałem nagle końćzyć swój list i nie odniosłem się do tytułu "dojrzewanie"

                                            Dojrzewa nam Jenisiej.

                                            pozdrawiam Wojciechu
                                            • wojcd o pewnym tricku 24.01.05, 16:55
                                              Hiacyncie
                                              mowie tu o tricku w dialogu Gini - Borsuk i nie moge znalezc ani jednej osoby,
                                              ktora by ta kwestie wlasciwie zobaczyla. Moglbym zrezygnowac z tego gdyby nie
                                              byl ten trick wyjatkowowo zlosliwy. Moze tym razem, prezentujac go ladniej uda
                                              mi sie Ciebie i innych przekonac.
                                              Trick ten jest bledem formalnym w rozumowaniu.

                                              Najpierw odrobine teorii.
                                              Mamy dialog i trzy wypowiedzi (A, B, C).
                                              Osoba1. A
                                              Osoba2. B
                                              Osoba1. C
                                              Wypowiedz B jest reakcja na wypowiedz A i ma jakies intencje.
                                              Osoba1 w odpowiedzi C (procz stwierdzenia czegos nowego)
                                              INFORMUJE
                                              rozmowce jak ocenia te intencje laczac zdania A i B na jeden z 5 mozliwych
                                              sposbow. Tych sposobow jest wiecej jesli uwzglednimy ich miksowanie.
                                              Jesli kiedys przeszedles kurs logiki dla humanistow, to znajdziesz analogiczna
                                              sytuacje w klasyfikacji stosunkow zakresowych miedzy nazwami (tozsamosc,
                                              podporzadkowanie, nadrzednosc, krzyzowanie, wykluczanie).
                                              "Patent" Borsuka polega na znalezieniu 6-tej drogi. Stosuje go w ostatnim kroku
                                              podajac prawdziwe zdanie, ale z innej bajki (z metajezyka).

                                              Dialog Gini - Borsuk wyglada teraz tak.

                                              1. Gini. G.
                                              2. Borsuk. ...
                                              3. Gini. nieG
                                              4. Borsuk. A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

                                              Otoz 4-tego zdania Borsuka nie da sie zestawic z przedostatnim zdaniem nieG na
                                              zaden z 5-ciu mozliwych sposobow!!!

                                              I teraz jak ubierzesz ten dialog we wzory formalne, to zestawisz wykluczajaco
                                              pary zdan 1-2 i 3-4, i "wyprowadzisz" z prawa wylaczonego srodka (G lub nieG)
                                              sprzecznosc.
                                              Moge to pokazac na wzorach.

                                              Ta taktyka Borsuka skojarzyla mi sie z postacia "Glebokie Gardlo" z afery Water
                                              Gate.

                                              PS. Gdybys mial pod reka link do postu Hasza o oslicze, to podaj mi go. Nie moge
                                              w zaden sposob znalezc tego tekstu.
                                              • andrzejg też stosujesz triki 24.01.05, 18:10
                                                > Dialog Gini - Borsuk wyglada teraz tak.
                                                >
                                                > 1. Gini. G.
                                                > 2. Borsuk. ...
                                                > 3. Gini. nieG
                                                > 4. Borsuk. A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile


                                                bo jak juz jesteś tak dokładny ,to uwzględnij ,że zdanie 3 odnosiło sie do
                                                połowy zdania 1.,czyli w pkt 3 masz (nie wiem jak to zanotować) 1/2 nie G.
                                                To odniesienie się do połowy pierwszego zdania wybitnie swiadczy o złym
                                                zrozumieniu wypowiedzi Borsuka przez Gini,bo inaczej zapytałaby sie zarówno o
                                                wycinanie,jak i o rozpiżanie.Na złym rozumieniu odpowiedzi nie możesz budować
                                                żadnych teorii.

                                                A>
                                                • leje-sie Jesli juz to: 24.01.05, 18:32
                                                  Gini: A i B

                                                  Borsuk: C i D

                                                  Gini: Twierdzisz, ze B jest falszem? (´skoro nie potwierdziles mojego zdania,
                                                  to mu zaprzeczasz´ - ja miewalem tego rodzaju dyskusje z pewna osoba lat
                                                  czterech, czy pieciu)

                                                  Borsuk: A gdzie ja cos takiego napisalem?

                                                  itd przez 150 wpisow.

                                                  A wszystko z powodu niedbalego czytania przez jednych i kompletnego braku
                                                  poczucia humoru przez innnych.

                                                  Borsuk pozwolil sobie na klasyczny bon mot. Wczesniej podalem przyklad o

                                                  pieprzyku ktory wabi i wabiku ktory pieprzy.

                                                  Na co pewna osoba udzielila mi trzech (!) madrosci zyciowych w formie zdan
                                                  bezpodmiotowych i probowala wciagnac w jedna pulapke logiczna.

                                                  We wzor mozna sobie podstawiac wszystko, byle z dowcipem i sensem, co Borsuk
                                                  wlasnie uczynil. Ze jego szybki zarcik zostal nazwany podstepna sztuczka
                                                  erystyczna przez dwoch ponurakow swiadczy nie tyle o Borsuku co o nich.



                                                  andrzejg napisał:

                                                  > > Dialog Gini - Borsuk wyglada teraz tak.
                                                  > >
                                                  > > 1. Gini. G.
                                                  > > 2. Borsuk. ...
                                                  > > 3. Gini. nieG
                                                  > > 4. Borsuk. A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile
                                                  >
                                                  >
                                                  > bo jak juz jesteś tak dokładny ,to uwzględnij ,że zdanie 3 odnosiło sie do
                                                  > połowy zdania 1.,czyli w pkt 3 masz (nie wiem jak to zanotować) 1/2 nie G.
                                                  > To odniesienie się do połowy pierwszego zdania wybitnie swiadczy o złym
                                                  > zrozumieniu wypowiedzi Borsuka przez Gini,bo inaczej zapytałaby sie zarówno
                                                  o
                                                  > wycinanie,jak i o rozpiżanie.Na złym rozumieniu odpowiedzi nie możesz budować
                                                  > żadnych teorii.
                                                  >
                                                  > A>
                                                  • wojcd Re: Jesli juz to: 24.01.05, 18:50
                                                    Chlopcze
                                                    binegacja dotyczaca jednego zdania to SPRZECZNOSC.
                                                    I po ptokach z dyskursem
                                                    Nie baw brzydko.
                                                    OK??
                                                  • leje-sie Re: Jesli juz to: 24.01.05, 19:02
                                                    a. Wojcd nie ma poczucia humoru.

                                                    b. Nie zaprzeczam ani nie potwierdzam

                                                    Sprzecznosci nie widze.

                                                    albowiem mamy do czynienia/sama binegacja jest dwoma zdaniami:

                                                    c) nie zaprzeczam ze W ani nie potwierdzam ze W.

                                                    Owszem, klaskanie jedna reka jest niemozliwe.
                                                  • wojcd Re: Jesli juz to: 24.01.05, 19:22
                                                    Wiesz co?
                                                    Myslalem, ze Hiacek jest mocny w analizie tekstow
                                                    i nie bedzie umial sobie dac rady z wyrafinowanymi
                                                    bledami formalnymi.
                                                    Zaskoczyl mnie.
                                                    Jesli jestes to w stanie zrozumiec, to spojrz
                                                    w ten link:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19531846&a=19558072
                                                    i zobacz w tekscie tego watku jak sobie z tym radzi Hiacek.
                                                    Robi to na dwa sposoby.
                                                    Wyzsza szkola jazdy.
                                                    Wiec tym sie nie bawcie tu ani w mojej ani jego obecnosci.
                                                    OK??
                                                • wojcd Re: też stosujesz triki 24.01.05, 19:01
                                                  Do stwierdzenia tricku Borsuka wystarczaja dwa ostatnie zdania.
                                                  Tresc pierwszych dwu jest bez znaczenia.
                                                  I drugie.
                                                  Dodanie dwu pierwszych, a raczej ich struktury, sluzy do pokazania pewnych
                                                  skutkow formalnych (mozliwosc wyprowadzenia sprzecznosci).
                                                  I jeszcze jedno -
                                                  nie ma znaczenia czy Gini wlasciwie zrozumiala czy nie?
                                                  O ile to nie prowadzi do bledu logicznego.
                                                  Poniewaz mowimy o bardzo subiektywnych odczuciach,
                                                  a wiec mowienie o bledach w tym przypadku jest .... .
                                                  • leje-sie Re: też stosujesz triki 24.01.05, 19:41
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Do stwierdzenia tricku Borsuka wystarczaja dwa ostatnie zdania.
                                                    > Tresc pierwszych dwu jest bez znaczenia.

                                                    To po co smy sie tak meczyli wstawiajac wzorki

                                                    G - W i R

                                                    B - nie R i nie W

                                                    czy jak to tam bylo?

                                                    > I drugie.
                                                    > Dodanie dwu pierwszych, a raczej ich struktury, sluzy do pokazania pewnych
                                                    > skutkow formalnych (mozliwosc wyprowadzenia sprzecznosci).
                                                    > I jeszcze jedno -
                                                    > nie ma znaczenia czy Gini wlasciwie zrozumiala czy nie?

                                                    Zwlaszcza, ze rozumielismy sens wymiany pogladow miedzy G i B zupelnie jak
                                                    Gini? Wiec do zdania powyzszego wstawiamy Wojcd - i juz.

                                                    > O ile to nie prowadzi do bledu logicznego.

                                                    No wlasnie.

                                                    > Poniewaz mowimy o bardzo subiektywnych odczuciach,
                                                    > a wiec mowienie o bledach w tym przypadku jest .... .

                                                    Tak jest, subiektywnie...

                                                    Nie mowmy juz o bledach.
                                                  • andrzejg Re: też stosujesz triki 24.01.05, 22:46
                                                    wojcd napisał:

                                                    > I drugie.
                                                    > Dodanie dwu pierwszych, a raczej ich struktury, sluzy do pokazania pewnych
                                                    > skutkow formalnych (mozliwosc wyprowadzenia sprzecznosci).

                                                    P-Perła
                                                    W-wątki
                                                    L-ludzie
                                                    V-wycinać
                                                    G-Giwi

                                                    Mamy rozmowę:
                                                    1.P(R-->W) i P(V-->L)
                                                    2.G(V-->W) a G(R-->L)
                                                    3.Czyżby P nie (V-->L)
                                                    4.Borsuk pyta o cytat

                                                    Powiedz mi,dlaczego negacja w zdaniu 3 dotyczy tylko połowy zdania 1?
                                                    Nie dość,że występuje tam inna osoba,to jeszcze wydarzenia są całkiem inne.
                                                    W jaki sposób ze zdania
                                                    P(R-->W) i P(V-->L) może wyjść zdanie P(R-->W) i P nie (V-->L),bo przecież
                                                    niewspomnienie o relacji P(R-->W) oznacza brak jej negacji.
                                                    Czy stwierdzenie Borsuka o różnicy pomiędzy P i G ma jakiś filtr działający
                                                    tylko na jedną część zdania?Przecież odnosi się do całego zdania,czyli
                                                    logiczniejszym byłoby zaprzeczenie jego całego,co też w swoich dowodach
                                                    stosujesz,ale tego nie ma,bo mamy tylko połowiczne zaprzeczenie,czyli
                                                    wychodzisz z błędnego wniosku.Cóz jest wart dowód oparty na błędnych
                                                    przesłankach?


                                                    Ponadto pokaż mi w jaki sposób zdanie 2 wyklucza istnienie zdania 1.

                                                    wojcd napisał:

                                                    > Do stwierdzenia tricku Borsuka wystarczaja dwa ostatnie zdania.
                                                    > Tresc pierwszych dwu jest bez znaczenia.


                                                    Dla zrozumienia rozmowy są istotne wszystkie zdania.Idąc Twoim rozumowaniem,
                                                    gdyby w 3 zdaniu nie było negacji ,tylko potwierdzenie (załóżmy ,że Gini by
                                                    tak powiedziała) ,to wyszłyby Ci całkiem inne wyniki.Nie byłoby nie G,tylko G
                                                    (to symbolika z twoich dowodów).Czyli zdanie następujące po już wypowiedzianych
                                                    determinuje sens tych pierwszych,co dla mnie kompletnie mija się z logiką.
                                                    W ostatnim zdaniu Borsuk prosi jedynie o wskazanie miejsca ,w którym powiedział
                                                    coś czego jego zdaniem nie powiedział.Ono całkiem nie ma wpływu na nic.


                                                    > I jeszcze jedno -
                                                    > nie ma znaczenia czy Gini wlasciwie zrozumiala czy nie?
                                                    > O ile to nie prowadzi do bledu logicznego.



                                                    Właściwe zrozumienie zdania jest istotne,ponieważ od tego uzalezniasz
                                                    relacje pierwszych zdań.To w moim dowodzeniu to zrozumienie jest nieważne,
                                                    ponieważ te dwa pierwsze zdania można analizować osobno,nawet bez następujących
                                                    po nich zdaniach 3 i 4.Skoro u Ciebie z 3. wychodzi nie G,to wyprowadzenie tego
                                                    wniosku z poprawnego zrozumienia ma kolosalne znaczenie dla Twojego dowodu.
                                                    Jak już powyżej pisałem Twój dowód opiera się na zdaniu Gini.Czyli ona coś
                                                    zrozumiała,coś tam powiedziała i z tego wynika co chciał powiedzieć Borsuk.



                                                    > Poniewaz mowimy o bardzo subiektywnych odczuciach,
                                                    > a wiec mowienie o bledach w tym przypadku jest .... .

                                                    Czy sugerujesz ,że nietaktem?
                                                    Czy jest jakiś wzór ,według którego powyższe zdanie może obalić Twoje dowody?


                                                    A.
                                                  • wojcd dziewica urodzila 5-ro dzieci 25.01.05, 00:24
                                                    andrzejg napisał:
                                                    > > Poniewaz mowimy o bardzo subiektywnych odczuciach,
                                                    > > a wiec mowienie o bledach w tym przypadku jest .... .
                                                    >
                                                    > Czy sugerujesz ,że nietaktem?
                                                    > Czy jest jakiś wzór ,według którego powyższe zdanie może obalić Twoje dowody?
                                                    _______________________________ ________________
                                                    Andrzeju
                                                    twierdzisz, ze nie wzialem pod uwage wszystkich kontekstow i uproscilem sprawe.
                                                    Wiec wzialem dlugopis rozpisalem wszystkie KONTEKSTY i juz nie wyszla mi
                                                    sprzecznosc (czyli analityczny falsz), ale wyszedl mi w konsekwencji paradoks typu:
                                                    istnieje dziewica, ktora urodzila 5-ro dzieci.
                                                    Nie napisze tego zdania bo Perla zlosci sie, ze jego nick jest tu uzywany bez
                                                    imprimatur.

                                                    W tym co cytuje chodzi mi o to, ze w takich sytuacjach nie da sie czegokolwiek
                                                    sensownrgo powiedziec.

                                                    PS. Wzorki moge napisac, ale i takich ich tu chyba nikt nie czyta.
                                                  • wojcd Re: dziewica urodzila 5-ro dzieci - dodatek 25.01.05, 00:29
                                                    By byc dobrze zrozumianym.
                                                    W poprzedniej analizie wyszlo mi, ze z zalozenia, ze wypowiedzi Borsuka sa
                                                    prawdziwe, wynika sprzecznosc.
                                                    Teraz istnienie wspomnianej dziewicy.
                                                  • andrzejg pozdrawiam walczących z politpoprawnością 25.01.05, 07:29
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Nie napisze tego zdania bo Perla zlosci sie, ze jego nick jest tu uzywany bez
                                                    > imprimatur.
                                                    >

                                                    Ciebie głównie Perełko,bo oto wymusiłes na Wojciechu pokitpoprawne zachowanie.
                                                    Dobrze Wojciechu.Jakby przyszlo nam jeszcze dyskutować,to bedziemy stosowali
                                                    zamienne słownictwo.

                                                    smile

                                                    Pozdrawiam

                                                    Andrzej
                                                  • leje-sie 2+2 25.01.05, 09:16
                                                    Jak ktos slusznie zauwazyl.

                                                    Gini: PR i PW

                                                    Borsuk: Gw i Gr. To jest wielka roznica (to jest roznica albowiem zarcik
                                                    Borsuka zawiera sie z zastapieniu R przez r i W przez w (G i P nieco komplikuja
                                                    sprawe, ale mozna je w tym rozumowaniu pominac). Ale R nie rowna sie r i W nie
                                                    rowna sie w. Jak rowniez R nie rowna sie -r i W nie rowna sie -w)

                                                    Wiec binegacja: Borsuk nie mowi PW i nie mowi -PW - troche inaczej zapisana dla
                                                    ulatwienia zrozumienia.

                                                    Z binegacji mozna wywiesc 2 zdania falszywe i 2 zdania prawdziwe czyli 2+2.



                                                    Gini: Twierdzisz, ze -PW. (Zdanie falszywe. NB ulubiona metoda dyskusji Gini
                                                    czyli przypisywanie kontrdyskutantowi czego on nie powiedzial. Vide moja
                                                    wymiana zdan z nia na temat Sienkiewicza w tym watku).

                                                    Borsuk: Nigdzie tego nie napisalem (nie twierdze, ze -PW). (Zdanie prawdziwe).
                                                    JESLI to napisalem TO prosze zdanie zaprezentowac w postaci cytatu. (Cytatu byc
                                                    nie moze bo Borsuk nie napisal).

                                                    Gdyby jednak Gini: A wiec stwierdzasz, ze PW - to dalszy dowod jest rownie
                                                    trywialny.

                                                    Albowiem 2+2

                                                    Teraz nieco o samej dyskusji.

                                                    Hiacynt, ktorego tutaj nie ma, jak sam powiedzial, nie daje sobie rady z
                                                    dzialaniem i wola na Wojcia - Wojciu ma suwak algorytmiczny i on wam pokaze.

                                                    Wojciu suwa wte i wewte, ale dodac nie moze.

                                                    Nadyma sie wiec i straszy, jaki to z niego wspanialy gracz, daje do zrozumienia
                                                    jaka ma wspaniala reke - (piec asow?) - i lepiej, dla przeciwnikow by wycofali
                                                    sie z gry.

                                                    Mamy wiec

                                                    prawdziwych (istniejacych realnie)

                                                    falszywych (do szpiku kosci)

                                                    szulerow dwoch

                                                    z ktorych jednego zreszta nie ma, jak sam powiedzial.

                                                    cbdo

                                                    PS. Unikalem terminow aby rozumowania nie sciemniac dla laikow. Jesli ktos ma
                                                    ochote moze je sobie podstawic.

                                                    PS2. "Algorytmiczny" to drobna zlosliwosc. Mam chyba do niej prawo, po
                                                    piruetach logiczno-retorycznych i argumentach "na huki" Wojcda i Hiacynta.
                                                  • wojcd Re: 2+2 25.01.05, 16:30
                                                    Leje-sie
                                                    Ty jednak masz hart ducha.
                                                    Taki Wanka wstanka.
                                                    Moze uwazasz, ze sa bezpodstawne te uwagi?
                                                    Uwasz zapewne, ze istnieje jakas wiedza na temat binegacji
                                                    na tym samym zdaniu, gdzie uznaje sie jednoczesnie dwa zdania sprzeczne.
                                                    TAK MASZ RACJE!!!
                                                    Tylko, ze ostre wnioski Hiacynta nalezy znacznie zaostrzyc i jeszcze bardziej
                                                    obciazyc Borsuka.
                                                    Jak na razie powstrzymuje sie by to zrobic.

                                                    Gdzie ta "tajemna" wiedza jest?
                                                    1. W logice starozytnej,
                                                    2. Problem antynomii w podstawach matematyki i wstawianie lat by sie nie rozsypala.
                                                    3. Zajamowano sie tym po wojnie w Toruniu.
                                                    4. Ten sam problem pojawia sie w metodologii obslugi baz danych w informatyce.
                                                    ......
                                                    ......
                                                  • leje-sie Glos slysze, 26.01.05, 12:14
                                                    czlowieka nie widze

                                                    czyli

                                                    Nozki na stol

                                                    albo dowodzik prosze.

                                                    > Jak na razie powstrzymuje sie by to zrobic

                                                    Coz za hart ducha!

                                                    Ale jedno nalezy Ci przyznac - nadymanie sie wychodzi Ci znamienicie.
                                                  • wojcd Re: pozdrawiam walczących z politpoprawnością 25.01.05, 16:12
                                                    Andrzeju
                                                    doszedlem chyba do konca tych analiz.
                                                    Uswiadomilem sobie jakie mozliwe luki Ciebie zastanawialy.
                                                    Wiec moze dwie kwestie.
                                                    Pierwsza, czy zdania Gini sa dobrze zestawione jako sprzeczne?
                                                    Druga, czy przez bardzo dokladna formalizacje nie otrzyma sie czegos co pominalem?
                                                    Do pierwszego.
                                                    Jesli zrobic to pedantycznie, to troche brakuje w 2-gim zdaniu Gini do pelnej
                                                    negacji. Zostaje waska szczelina. Stad otrzyma sie dwa bardzo bliskie zdania z
                                                    ktorych jedno trzeba zanegowac.
                                                    Np. mamy dwa bardzo bliskie zdania:
                                                    A. Twoj sasiad Kowalski codziennie od 10-lat wypija codziennie pol litra wodki.
                                                    B. Kowalski jest alkoholikiem (bo alkoholikiem nazywamy czlowieka, ktory nie
                                                    moze zaprzestac picia).
                                                    Powiemy Kowalski jest alkoholikiem, bo to oczywiste.
                                                    Ktos powie zaraz, zaraz, ale teoretycznie nie jest wykluczone, ze
                                                    A jest prawdziwe i B falszywe.
                                                    Zgoda, ale zdroworozsadkowo te zdania sa sprzeczne.
                                                    I tego typu zdania generuje ta formlizacja - zdroworozsadkowo odrzucone.
                                                    Nie umiem tego jasniej napisac.

                                                    Druga sprawa - BARDZO WAZNA.
                                                    Im dokladniejsza formalizacja tym wiecej generuje falszow i paradoksow.
                                                    Na przyklad.
                                                    Ja podam Ci formalizacje i z niej otrzymamy piec faktow F1,...,F5.
                                                    Niech teraz np. F2 i F4 beda sprzeczne.
                                                    Ty mowisz, Wojciechu a rozpisz dokladniej wewnetrzne zaleznosci, nie pomijaj
                                                    czegokolwiek. Bez numerow. OK?
                                                    I tu widzisz nie masz racji, ani Ty ani podobnie myslacy!!!
                                                    Jesli dokladniej rozpiszesz, to zdania F1,...,F5 nie znikaja, one DALEJ SIEDZA w
                                                    tej nowej dokladniejszej formalizacji.
                                                    Tak wiec, sprawa zamknieta.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • andrzejg czyli zawieszamy dyskusję pozostawszy przy 25.01.05, 17:27
                                                    swoich wersjach.To do Poniższego:

                                                    > Tak wiec, sprawa zamknieta.
                                                    > Pozdrawiam

                                                    A jeśli dobrze zrozumiałem:

                                                    > Druga sprawa - BARDZO WAZNA.
                                                    > Im dokladniejsza formalizacja tym wiecej generuje falszow i paradoksow.

                                                    sugerujesz mi,że za bardzo wgłębiam się w szczegóły,bo zadawałem Ci pytania o
                                                    tą druga część zdania,którą Gini nie zanegowała.Otóż Wojciechu.Te wnioski
                                                    wyciągnęłem na skutek Twoich założeń ,które zastosowałeś do swoich dowodów.

                                                    Zasadnicza różnica pomiędzy naszym pojmowaniem dyskutowanej rozmowy jest w
                                                    ustanowieniu ważności zdań.Ty piszesz,że (wybacz jak lekko sie pomylę) zdania
                                                    1 i 2 nie maja znaczenia w dowodzie.Ja twierdzę,że te zdania są podstawowymi,
                                                    a 3 i 4 tylko z nich wynikają i w żadnym stopniu nie mogą na nie wpływac.
                                                    Tu maja zastosowanie normalne prawa fizyki dotyczący przyczyny i skutku.

                                                    Otóż.Przyczyną zdania 2 było zdanie 1,a zdania 3 zdanie 2 itd.
                                                    Twoje dowody są świetne ,gdy się chce komuś udowodnic ,że powiedział
                                                    to co zrozumiał jego słuchacz.A przeciez nie chodzi nam o rozwikłanie
                                                    tego co zrozumioała Gini (wybacz Gini za pstryczek),bo ona rozumie po
                                                    swojemu ...itd.

                                                    Po prostu zostajemy przy swoim.
                                                    W żaden sposób nie mogę się zgodzić z Twoim rozumieniem tych zdań.

                                                    A.
                                                  • wojcd Re: czyli zawieszamy dyskusję pozostawszy przy 25.01.05, 18:18
                                                    andrzejg napisał:
                                                    > Zasadnicza różnica pomiędzy naszym pojmowaniem dyskutowanej rozmowy jest w
                                                    > ustanowieniu ważności zdań.Ty piszesz,że (wybacz jak lekko sie pomylę) zdania
                                                    > 1 i 2 nie maja znaczenia w dowodzie.Ja twierdzę,że te zdania są podstawowymi,
                                                    > a 3 i 4 tylko z nich wynikają i w żadnym stopniu nie mogą na nie wpływac.
                                                    > Tu maja zastosowanie normalne prawa fizyki dotyczący przyczyny i skutku.
                                                    _______________________________ ____________________________
                                                    Andrzeju
                                                    Hiacynt i ja poszlismy dwoma roznymi torami.
                                                    I w obu przypadkach rezultat bedzie ten sam.
                                                    Rutynowo nalezy pojsc najpierw moim torem, a potem Hiacynta.
                                                    Bo ja podszedlem do tego formalnie, a Hiacynt semantycznie.
                                                    Jeszcze nie wypowiedzialem sie na temat dwu pierwszych zdan.
                                                    Niestety, wnioski moje bylby znacznie mocniejsze niz jego.
                                                    I powstrzymuje sie od nich.
                                                    Ponadto podtrzymuje dalej zdanie. Dwa ostatnie zdania JUZ wystarczaja
                                                    do moich stwierdzen.
                                                    Lub jeszcze inaczej - gdyby przez pomylke nasza cenzorka usunela wszystkie posty
                                                    w watku i zostawila tylko te dwa (3 i 4), to nadal twierdzilbym, ze to jest NUMER.
                                                    To jest ABC metodologii.
                                                    _______________________________ _________________________
                                                    > Otóż.Przyczyną zdania 2 było zdanie 1,a zdania 3 zdanie 2 itd.
                                                    > Twoje dowody są świetne ,gdy się chce komuś udowodnic ,że powiedział
                                                    > to co zrozumiał jego słuchacz.A przeciez nie chodzi nam o rozwikłanie
                                                    > tego co zrozumioała Gini (wybacz Gini za pstryczek),bo ona rozumie po
                                                    > swojemu ...itd.
                                                    _______________________________ _________________________
                                                    Gini zrozumiala SWIETNIE.
                                                    Nie pozwolila sobie wrzucic kukulczego jaja w rozmowie,
                                                    tj. mowienia o Giwi.
                                                    _______________________________ _________________________
                                                    > Po prostu zostajemy przy swoim.
                                                    > W żaden sposób nie mogę się zgodzić z Twoim rozumieniem tych zdań.
                                                    _______________________________ _________________________
                                                    Jak widac.
                                                    Ja juz nie mam jakichkolwiek watpliwosci.
                                                  • leje-sie Andrzeju, zerknij prosze 26.01.05, 11:33
                                                    na moj dowod w poscie 2+2

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19834050
                                                    Kluczem do zrozumienia jest to czego Borsuk nie powiedzial, a nie co
                                                    powiedzial.


                                                    Odpowiada na wszystkie Twoje watpliwosci poza jedna:

                                                    > sugerujesz mi,że za bardzo wgłębiam się w szczegóły,bo zadawałem Ci pytania o
                                                    > tą druga część zdania,którą Gini nie zanegowała.

                                                    Wydaje mi sie, ze wytlumaczeniem jest tutaj pewna niekonsekwencja Gini.

                                                    Jej pierwsza wypowiedz jest koniunkcja, ale w pytaniu do Borsuka `a co, moze -
                                                    W` potraktowala ja jako alternatywe. A skoro tak to juz potwierdzenie jednej
                                                    czesci powoduje, ze cala alternatywa jest prawdziwa. W mowie potocznej, a juz
                                                    zwlaszcza na FA nie mozna tego nawet uznac za pomylke a raczej za dozwolony
                                                    chwyt retoryczny.
                                                  • Gość: AndrzejG Re: Andrzeju, zerknij prosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:41
                                                    Czytałem
                                                    Wciągnęłem sie w dyskusję ,bo bardzo poważam Wojciecha i znam jego fachowość w
                                                    matematyce i tym bardziej chciałem dociec przyczyny róznic pomiedzy naszym
                                                    rozumieniem tych zdań.Ale nie doszedłem do tego.

                                                    Może kiedys,orzy innej okazji.


                                                    A.
                                                  • leje-sie Amicus Plato... /nt 26.01.05, 12:23
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > Czytałem
                                                    > Wciągnęłem sie w dyskusję ,bo bardzo poważam Wojciecha i znam jego fachowość w
                                                    > matematyce i tym bardziej chciałem dociec przyczyny róznic pomiedzy naszym
                                                    > rozumieniem tych zdań.Ale nie doszedłem do tego.
                                                    >
                                                    > Może kiedys,orzy innej okazji.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A.
                                                  • Gość: AndrzejG lecz większą przyjacółką prawda/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:43
                                                  • leje-sie Przydalaby sie tez zasada komplementarna 26.01.05, 13:03
                                                    i rownie wazna:

                                                    Milym wrogiem X lecz milszą przyjacółką prawda (prosilbym kogos bieglejszego
                                                    ode mnie w szybkich ripostach o zgrabniejsze przeformulowanie)

                                                    czyli chetnie bym dokopal Ygrekowi ale, skrecajac sie z niecheci, musze mu
                                                    przyznac racje.

                                                    To gorsze niz tran i jodyna razem wziete.
                                                  • wojcd do niewiernego Tomasza Leje-sie 26.01.05, 16:09
                                                    Dobrze wiec.
                                                    Mamy 4 zdania dialogu miedzy Gini i Borsukiem.
                                                    Rozpisz je wg WLASNEGO uznania zamieniajac na czyste formy i wyrzucajac smieci
                                                    np. ozdobniki typu "zamknij sie...", "ty byles kapo ..." .. OK?
                                                    Czyli napisz mi podstawienia zdan za symbole:
                                                    A = ....
                                                    B = ....
                                                    ......
                                                    A ja podam Ci dowod gdzie sprowadze to formalnie do absurdu lub sprzecznosci.
                                                    Czekam!!!
                                                  • leje-sie Madremu starczy za cala formalizacje: 26.01.05, 16:57
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19834050
                                                    A komus nie cwiczonemu w logice pozwala wybrana forma wygodnie sledzic
                                                    rozumowanie.

                                                    Przeciez to nie ja chwalilem sie, ze gdybym chcial to bym potrafil.
                                                  • wojcd skup sie Leje-sie 26.01.05, 18:03
                                                    Hiacynt i ja atakujemy problem z 2 roznych stron.
                                                    Ja formalnie a Hiacynt semantycznie.
                                                    Oba tory sa OK!!!
                                                    Na temat toru Hiacynta wlasciwie nie wypowiedzialem sie.
                                                    Nie zawiera bledu, conajwyzej NIEISTOTNE potkniecia slowne.
                                                    Omowmy moj tor.
                                                    Biore zestawienie zdan, ktore byles laskaw mi wskazac.
                                                    Wypiszmy je EXPLICITE.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Gini stwierdza:
                                                    1. Perła wycina ludzi
                                                    2. Perła rozpirza wątki

                                                    Borsuk dodaje:
                                                    3. Giwi wycina wątki
                                                    4. Giwi rozpirza ludzi
                                                    5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                                                    wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi.

                                                    Gini pyta:
                                                    6. Borsuku, czy twierdzisz, że Perła nie wycina ludzi?

                                                    Borsuk:
                                                    7. Przecież wcale tego nie twierdzę.

                                                    Hiacynt:
                                                    8. Ależ to wprost wynika z punktów 1-5.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Bys nie mowil, ze kompinuje jak kon pod gore zadam Ci pytania i w nastenym
                                                    poscie pociagniemy sprawe dalej.
                                                    A. Czy zgadasz sie na ponumerowanie zdan (6, 7, 8)?
                                                    B. Czy zgadzsz sie na zalozenie - Wszystkie zdania wypowiedziane przez Borsuka
                                                    uznajemy za prawdziwe, tj zdania 3, 4, 5 oraz 7?
                                                    C. Czy zgadzasz sie, ze zdanie 2 jest prawdziwe?
                                                    D. Czy jest wg Ciebie poprawne zestawienie wypowiedzi Gini i Borsuka jako
                                                    stwierdzenie braku zgody tzn.
                                                    jesli dialog ten ma postac
                                                    Gini1, Borsuk1, Gini2, Borsuk2
                                                    to parami zachodza opozycje (dysjunkcja Sheffera).
                                                    nie(Gini1 i Borsuk1)
                                                    nie(Gini2 i Borsuk2).
                                                    Jesli tak, to ja WYPROWADZE Ci z tych zdan sprzecznosc.
                                                    OK?
                                                    To oczywiscie oznacza, ze zalozenie B jest trefne.
                                                    Zatem czekam na Twoja decyzje.
                                                  • jenisiej Skup się, Wojtuś. To moje, ze mną pogadaj. 26.01.05, 22:16
                                                    > Gini stwierdza:
                                                    > 1. Perła wycina ludzi
                                                    > 2. Perła rozpirza wątki
                                                    >
                                                    > Borsuk dodaje:
                                                    > 3. Giwi wycina wątki
                                                    > 4. Giwi rozpirza ludzi
                                                    > 5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
                                                    > wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi.

                                                    Wycofałem po proteście Borsuka to sformułowanie i powróciłem do oryginalnej
                                                    mniej więcej wersji. Nie zauważyłeś?
                                                    5. Jest ogromna różnica między Perłą a Giwi.

                                                    Możemy podyskutować, co by to mogło ewentualnie znaczyć i przyjąć hipotetyczną
                                                    interpretację, ale ostatecznie musi ona uzyskać akceptację Borsuka. Czekam na
                                                    propozycje.

                                                    Przecież nie twierdzisz, że się "machnąłem z dokładnością do negacji" tutaj?
                                                    Ale jeśli pierwsze sformułowanie pomoże Ci wykazać to "machnięcie", proszę
                                                    bardzo, do tego celu możemy je na moment przywrócić - po uzgodnieniu reszty
                                                    założeń.

                                                    > Gini pyta:
                                                    > 6. Borsuku, czy twierdzisz, że Perła nie wycina ludzi?
                                                    >
                                                    > Borsuk:
                                                    > 7. Przecież wcale tego nie twierdzę.
                                                    >
                                                    > Hiacynt:
                                                    > 8. Ależ to wprost wynika z punktów 1-5.

                                                    Uściślam, bo nie chcecie wprost odpowiedzieć na "proste pytanie":

                                                    -----------------------------
                                                  • wojcd Re: Skup się, Wojtuś. To moje, ze mną pogadaj. 26.01.05, 22:51
                                                    Jenisieju
                                                    nie chce z Toba dyskutowc.
                                                    Dla ulatwienia sledzenia watku podpowiem Ci moj
                                                    trick -
                                                    NATYCMIAST przyznaje racje rozmowcy,
                                                    nie czekam ani sekundy.
                                                  • jenisiej Drugi walkower? 26.01.05, 23:17
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Jenisieju
                                                    > nie chce z Toba dyskutowc.

                                                    Zauważyłem. Nawet się domyślam, dlaczego. Ale ja sobie popiszę. Czytelnicy
                                                    ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra.
                                                  • jenisiej Uniwersalna sztuczka Wojtusia 26.01.05, 23:06
                                                    Lejku, popatrz:

                                                    X stwierdza: A
                                                    Y stwierdza: B

                                                    Wojtuś mówi:
                                                    1. Czy zgadzasz się, że zdania A i B są prawdziwe?
                                                    2. Czy zgadzasz się, że dialog X i Y ma charakter konfrontacji i zgodnie z moją
                                                    teorią oba te zdania nie mogą być prawdziwe?

                                                    Zgódź się, a ja ci wykażę sprzeczność. A stąd wniosek, że B jest fałszywe.

                                                    Wojtusiu, to oczywiste, że z 2. wynika fałszywość A lub B. Z De Morgana wprost.

                                                    2. nie (A i B)
                                                    czyli nie A lub nie B

                                                    ale dlaczego to właśnie B ma być fałszywe? Może B jest prawdą, a A fałszem?

                                                    Do dupy jest po prostu założenie 2. W ten sposób wszystko można dowieść.
                                                  • andrzejg do Wojtka 26.01.05, 23:18
                                                    Wątek czytam-podaję dla Twojej informacji.
                                                    Moze nie znam tylu tak mądrych pojęć,
                                                    ale zdrowy rozsądek mówi mi cos całkiem innego



                                                    jenisiej napisał:

                                                    > Lejku, popatrz:
                                                    >
                                                    > X stwierdza: A
                                                    > Y stwierdza: B
                                                    >
                                                    > Wojtuś mówi:
                                                    > 1. Czy zgadzasz się, że zdania A i B są prawdziwe?
                                                    > 2. Czy zgadzasz się, że dialog X i Y ma charakter konfrontacji i zgodnie z
                                                    moją
                                                    >
                                                    > teorią oba te zdania nie mogą być prawdziwe?
                                                    >
                                                    > Zgódź się, a ja ci wykażę sprzeczność. A stąd wniosek, że B jest fałszywe.
                                                    >
                                                    > Wojtusiu, to oczywiste, że z 2. wynika fałszywość A lub B. Z De Morgana
                                                    wprost.
                                                    >
                                                    > 2. nie (A i B)
                                                    > czyli nie A lub nie B
                                                    >
                                                    > ale dlaczego to właśnie B ma być fałszywe? Może B jest prawdą, a A fałszem?
                                                    >
                                                    > Do dupy jest po prostu założenie 2. W ten sposób wszystko można dowieść.
                                                  • wojcd do AndrzejaG 26.01.05, 23:39
                                                    Mam pdstawy by odmawiac dyskusji z tym czlowiekiem.
                                                    Moze umiesz mi jakos po ludzku wytlumaczyc meandry myslenia
                                                    zawarte w tych stwierdzeniach?
                                                    wojcd
                                                    "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19724394jenisiej
                                                    "Czytelnicy ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra."
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19914850
                                                  • andrzejg Re: do AndrzejaG 27.01.05, 07:01
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Mam pdstawy by odmawiac dyskusji z tym czlowiekiem.
                                                    > Moze umiesz mi jakos po ludzku wytlumaczyc meandry myslenia
                                                    > zawarte w tych stwierdzeniach?
                                                    > wojcd


                                                    Ja tam po ludzku tłumaczyłem Ci wypowiedź Borsuka i nic Cie nie przekonałosmile


                                                    > "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."

                                                    Chyba pomyliłes linki - to jest wypowieź Perły


                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19724394jenisiej


                                                    > "Czytelnicy ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra."

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19914850

                                                    wojcd napisał:

                                                    > Jenisieju
                                                    > nie chce z Toba dyskutowc.

                                                    Jenisiej napisał:
                                                    Zauważyłem. Nawet się domyślam, dlaczego. Ale ja sobie popiszę. Czytelnicy
                                                    ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra.


                                                    Nie rozumiem czego nie rozumiesz,a jego domysłów Ci nie wyłuszczę,bo co bym nie napisał byłoby moimi domysłami, niekoniecznie zgodnymi z jego.Macie pewnie jakies zaszłości.

                                                    A.
                                                  • wojcd Re: do AndrzejaG - link 27.01.05, 07:27
                                                    andrzejg napisał:
                                                    > > "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."
                                                    >
                                                    > Chyba pomyliłes linki - to jest wypowieź Perły
                                                    _______________________________ _________________________
                                                    skleil sie link z tekstem.
                                                    teraz powinno byc dobrze.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19724394
                                                  • andrzejg Re: do AndrzejaG - link 27.01.05, 07:47
                                                    doprawdy nie rozumiem kompletnie o co Ci chodzi.
                                                    Przeciez ti Ty napisałeś

                                                    Autor: wojcd
                                                    Data: 21.01.2005 21:10
                                                    + dodaj do ulubionych wątków

                                                    Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz.

                                                    To było pod tym linkiem.

                                                    A.
                                                  • wojcd Re: do AndrzejaG - link 27.01.05, 07:52
                                                    Jak to o co?
                                                    wojcd
                                                    "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."

                                                    jenisiej
                                                    "Czytelnicy ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra."

                                                    KLAMCZUCH.
                                                  • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG - link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:02
                                                    Zostańmy przy interpretacji dialogu Gini i Borsuka,bo widzę doświadczony Waszymi logicznymi wywodami,że nie wszystko co wydawało mi sie oczywiste jest takie proste.Tym bardziej,że pomiedzy tymi dwoma zdaniami była cała masa innych zdań,w przeciwieństwie do dialogu Gini-Borsuk,który jest zwarty.

                                                    A.
                                                  • leje-sie Nie 27.01.05, 09:24
                                                    Piszesz:

                                                    "to parami zachodza opozycje (dysjunkcja Sheffera).
                                                    nie(Gini1 i Borsuk1)
                                                    nie(Gini2 i Borsuk2).
                                                    Jesli tak, to ja WYPROWADZE Ci z tych zdan sprzecznosc.
                                                    OK?"

                                                    Ja twierdze ze:

                                                    Gini1 i Borsuk1

                                                    nie(Gini2 i Borsuk2).


                                                    W drugim zdaniu jest oczywiscie sprzecznosc, bo oboje nie moga miec racji.

                                                    Ale to wynika z falszywosci wyrazenia Gini (twierdzisz, ze Perla nie wycinal).

                                                    Twoj wzor jest prawdziwy jedynie jesli przyjac logike Gini:

                                                    1. Jakobinska (kto nie z nami, ten przeciwko nam), czyli dla wyrazenia W kazde
                                                    wyrazenie z szeregu A...n, ktore nie jest W, jest -W.

                                                    2. Komunistyczna (kto jest wrogiem ludu o tym my decydujemy), czyli dla
                                                    wyrazenia W dowolne wyrazenie z szeregu A...n, ktore nie jest W, jest -W.

                                                    3. Boska (bo wy, Hiob, mi sie nie podobacie), czyli dla wyrazenia W dowolne
                                                    wyrazenie z szeregu A...n jest -W.

                                                    (Historia Hioba jest dowodem na to, ze Bog nieistnieje i, ze jest on kobieta).

                                                    W zadnym innym przypadku nie zgodze sie by wyrazenie "wielka roznica" brac
                                                    za "nieprawda co powiedzialas", co Ty i Gini czynicie.

                                                    Nie mam w tej chwili czasu na glebsze studiowanie wszystkich wypowiedzi od
                                                    wczorajszego popoludnia, ale wydaje mi sie, ze wiele z nich jest do mojej
                                                    podobna - np zgrabniejsza od mojej Jenisieja.

                                                    Co do sprzecznosci w binegacji:

                                                    "Wojcd ani jest blondynem ani nieblondynem" jest sprzeczna (prosze nie
                                                    przychodzic z sofizmatami w rodzaju "Wojcd jest lysy").

                                                    Natomiast

                                                    "Ani powiedzialem ani nie powiedzialem, ze Wojcd jest blondynem" sprzeczna nie
                                                    jest. Metajezyk!

                                                    Inna sliczna sprzecznosc masz w mojej sygnaturce. Powinienes byl ja zawczasu
                                                    przeczytac.
                                                  • hiacynth Tak 27.01.05, 09:30


                                                    W zadnym innym przypadku nie zgodze sie by wyrazenie "wielka roznica" brac
                                                    za "nieprawda co powiedzialas", co Ty i Gini czynicie.


                                                    Nie wiem co kto twierdził.
                                                    Ja twierdzę, że Borsuk pisząc WIELKA RÓŻNICA zgodził się z Gini.
                                                    Wszedł w dyskurs. Pisałem gdzieś, o posłyszanej rozmowie do Wojciecha.
                                                    Odszukaj.

                                                    i to byłoby na tyle

                                                  • leje-sie Nie 27.01.05, 09:52
                                                    Nie ma zgody

                                                    Borsuk ani sie zgodzil, ani sie nie zgodzil. Innymi slowy "Gini o zupie a
                                                    Borsuk o dupie". Miedzy zupa a dupa jest wielka roznica, owszem. Roznica nie
                                                    jest jednak ani potwierdzeniem ani zaprzeczeniem zupy.

                                                    Wszystko inne to spekulacje na temat "co Borsuk mial na mysli".

                                                    Co Borsuk mial na mysli mozna go zapytac po powrocie. Ja bym na jego miejscu w
                                                    odpowiedzi na takie pytanie puknal sie w czolo.
                                                  • hiacynth Re: Nie 27.01.05, 10:22
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Nie ma zgody
                                                    >
                                                    > Borsuk ani sie zgodzil, ani sie nie zgodzil. Innymi slowy "Gini o zupie a
                                                    > Borsuk o dupie". Miedzy zupa a dupa jest wielka roznica, owszem. Roznica nie
                                                    > jest jednak ani potwierdzeniem ani zaprzeczeniem zupy.

                                                    Czy wiesz co to są stopnie wiarygodności wypowiedzi? Włącznie z ukrytym?


                                                    > Wszystko inne to spekulacje na temat "co Borsuk mial na mysli".
                                                    >
                                                    > Co Borsuk mial na mysli mozna go zapytac po powrocie. Ja bym na jego miejscu
                                                    w
                                                    > odpowiedzi na takie pytanie puknal sie w czolo.

                                                    Co Borsuk powie to już powiedział. Chwytasz, czy dokonasz analizy tego cudeńka?
                                                  • leje-sie Nie 27.01.05, 17:24
                                                    Jesli Borsuk ZGODZIL sie z Gini, to czemu ona zarzucila mu "a co, moze Perla
                                                    nie wycinal?" czyli ze sie z nia borsuk NIE ZGODZIL?

                                                    Twoja wypowiedz nie falsyfikuje mojego przeformulowania - jesli ktokolwiek
                                                    pamieta o co tu chodzilo.



                                                    hiacynth napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > W zadnym innym przypadku nie zgodze sie by wyrazenie "wielka roznica" brac
                                                    > za "nieprawda co powiedzialas", co Ty i Gini czynicie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie wiem co kto twierdził.
                                                    > Ja twierdzę, że Borsuk pisząc WIELKA RÓŻNICA zgodził się z Gini.
                                                    > Wszedł w dyskurs. Pisałem gdzieś, o posłyszanej rozmowie do Wojciecha.
                                                    > Odszukaj.
                                                    >
                                                    > i to byłoby na tyle
                                                    >
                                                  • hiacynth Re: Nie 27.01.05, 17:34
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Jesli Borsuk ZGODZIL sie z Gini, to czemu ona zarzucila mu "a co, moze Perla
                                                    > nie wycinal?"
                                                    > czyli ze sie z nia borsuk NIE ZGODZIL?

                                                    piszesz nie na temat, dwa tory


                                                    1. Wiesz co to jest znak zapytania?

                                                    2. Czy używam argumentu PRZEŚWIADCZENIA. ELEMENTARZ
                                                  • hiacynth dla jasności 27.01.05, 17:47
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > 1. Wiesz co to jest znak zapytania?
                                                    >
                                                    > 2. Czy używam argumentu PRZEŚWIADCZENIA. ELEMENTARZ


                                                    czy gdziekolwiek, w jakimkolwiek punkcie swojego rozumowania, korzystałem z
                                                    przesłanki - jakie jest przeświadczenie Gini w temacie co twierdzi Borsuk?
                                                  • wojcd Re: Nie 27.01.05, 10:01
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Piszesz:
                                                    >
                                                    > "to parami zachodza opozycje (dysjunkcja Sheffera).
                                                    > nie(Gini1 i Borsuk1)
                                                    > nie(Gini2 i Borsuk2).
                                                    > Jesli tak, to ja WYPROWADZE Ci z tych zdan sprzecznosc.
                                                    > OK?"
                                                    >
                                                    > Ja twierdze ze:
                                                    >
                                                    > Gini1 i Borsuk1
                                                    >
                                                    > nie(Gini2 i Borsuk2).
                                                    ______________________________
                                                    Zobacz co sie teraz stanie?
                                                    Zdania Gini2 i Borsuk2 sa zbedne, bo
                                                    Gini1 --> nie(Gini2 i Borsuk2)
                                                    Czekam wiec na dalsze propozycje.
                                                  • leje-sie Nie 27.01.05, 17:33
                                                    wojcd napisał:
                                                    > >leje-sie napisal:
                                                    > > Ja twierdze ze:
                                                    > >
                                                    > > Gini1 i Borsuk1
                                                    > >
                                                    > > nie(Gini2 i Borsuk2).
                                                    > ______________________________
                                                    > Zobacz co sie teraz stanie?
                                                    > Zdania Gini2 i Borsuk2 sa zbedne, bo
                                                    > Gini1 --> nie(Gini2 i Borsuk2)
                                                    > Czekam wiec na dalsze propozycje.

                                                    Nie, z wyrazenia Gini1 nie wynika, ze oboje nie moga miec racji. Oboje moga
                                                    miec racje, albowiem mowia o roznych rzeczach (Gini o zupie a Borsuk o dupie).

                                                    Dyzjunkcja wynika wylacznie z falszywosci Gini2!

                                                    W pierwszym dialogu spiewali duet. Tyle, ze Gini zazyczyla sobie, by Borsuk
                                                    spiewal w tym samym tonie co ona smile.

                                                    Nie znasz tych rzeczy? Osobiscie uwazam, ze Borsuk sobie zasluzyl, podobnie jak
                                                    i ja. Idiota ten, kto z kobieta sie przekomarza.

                                                    Ale to zupelnie inny porzadek, pozalogiczny.
                                                  • wojcd do AndrzejaG sprostowanie 26.01.05, 15:56
                                                    wojcd napisał:
                                                    > Druga sprawa - BARDZO WAZNA.
                                                    > Im dokladniejsza formalizacja tym wiecej generuje falszow i paradoksow.
                                                    > Na przyklad.
                                                    > Ja podam Ci formalizacje i z niej otrzymamy piec faktow F1,...,F5.
                                                    > Niech teraz np. F2 i F4 beda sprzeczne.
                                                    > Ty mowisz, Wojciechu a rozpisz dokladniej wewnetrzne zaleznosci, nie pomijaj
                                                    > czegokolwiek. Bez numerow. OK?
                                                    > I tu widzisz nie masz racji, ani Ty ani podobnie myslacy!!!
                                                    > Jesli dokladniej rozpiszesz, to zdania F1,...,F5 nie znikaja, one DALEJ SIEDZA
                                                    > w
                                                    > tej nowej dokladniejszej formalizacji.
                                                    > Tak wiec, sprawa zamknieta.
                                                    _______________________________ _
                                                    Strzelilem wielkiego byka w zdaniu:
                                                    > Im dokladniejsza formalizacja tym wiecej generuje falszow i paradoksow.
                                                    Powinno byc
                                                    Jesli jakas formalizacja generuje sprzecznosc, to jej uszczegolowienie
                                                    (rozpisanie) nadal te sprzecznosc POWIELA.
                                                    Oczywiscie wnioski dalej takie same.
                                                    Przepraszam za te niezdarnosc.
                                                  • Gość: AndrzejG Do wojciecha o drugim czytaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:35
                                                    W zasadzie to nie mam nic nowego do dodania.
                                                    Wróce jedynie do mojego 'olsnienia' przy drugim czytaniu.
                                                    Otóz czytając pierwszy raz drugie zdanie zinterpretowałem nst.

                                                    Borsuk.Ona wycina wątki ,a [on] rozwala ludzi

                                                    Gdyby przyjąc ta wersje rozumienia zdania ,to rzecziwiście Borsuk ograniczył sie
                                                    tylko do rozwalania ,pomijając wycinanie.
                                                    Ale do tej interpretacji nie mam żadnych praw,bo tego [on] nie było w tym zdaniu.Było to tylko moje rozumienie w domysle.

                                                    Tak więc prawidłowe rozumienie zdania powinno być:
                                                    Borsuk.Ona wycina wątki ,a rozwala ludzi--->w drugim członie też ona.
                                                    Z tego zdania nijak nie wychodza mi wnioski ,do których doszedłes.


                                                    To w zasadzie tyle co miałbym do powiedzenie.Zreszta ,już się powtarzam

                                                    A.


                                                  • Gość: AndrzejG Do Wojciecha oczywiście - przepraszam/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:36
                                                  • xiazelulka Re: też stosujesz triki 06.03.05, 16:36
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > I drugie.
                                                    > > Dodanie dwu pierwszych, a raczej ich struktury, sluzy do pokazania pewnyc
                                                    > h
                                                    > > skutkow formalnych (mozliwosc wyprowadzenia sprzecznosci).
                                                    >
                                                    > P-Perła
                                                    > W-wątki
                                                    > L-ludzie
                                                    > V-wycinać
                                                    > G-Giwi
                                                    >
                                                    > Mamy rozmowę:
                                                    > 1.P(R-->W) i P(V-->L)
                                                    > 2.G(V-->W) a G(R-->L)
                                                    > 3.Czyżby P nie (V-->L)
                                                    > 4.Borsuk pyta o cytat
                                                    >
                                                    > Powiedz mi,dlaczego negacja w zdaniu 3 dotyczy tylko połowy zdania 1?
                                                    > Nie dość,że występuje tam inna osoba,to jeszcze wydarzenia są całkiem inne.
                                                    > W jaki sposób ze zdania
                                                    > P(R-->W) i P(V-->L) może wyjść zdanie P(R-->W) i P nie (V-->L),
                                                    > bo przecież
                                                    > niewspomnienie o relacji P(R-->W) oznacza brak jej negacji.
                                                    > Czy stwierdzenie Borsuka o różnicy pomiędzy P i G ma jakiś filtr działający
                                                    > tylko na jedną część zdania?Przecież odnosi się do całego zdania,czyli
                                                    > logiczniejszym byłoby zaprzeczenie jego całego,co też w swoich dowodach
                                                    > stosujesz,ale tego nie ma,bo mamy tylko połowiczne zaprzeczenie,czyli
                                                    > wychodzisz z błędnego wniosku.Cóz jest wart dowód oparty na błędnych
                                                    > przesłankach?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ponadto pokaż mi w jaki sposób zdanie 2 wyklucza istnienie zdania 1.
                                                    >
                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > Do stwierdzenia tricku Borsuka wystarczaja dwa ostatnie zdania.
                                                    > > Tresc pierwszych dwu jest bez znaczenia.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dla zrozumienia rozmowy są istotne wszystkie zdania.Idąc Twoim rozumowaniem,
                                                    > gdyby w 3 zdaniu nie było negacji ,tylko potwierdzenie (załóżmy ,że Gini by
                                                    > tak powiedziała) ,to wyszłyby Ci całkiem inne wyniki.Nie byłoby nie G,tylko G
                                                    > (to symbolika z twoich dowodów).Czyli zdanie następujące po już
                                                    wypowiedzianych
                                                    > determinuje sens tych pierwszych,co dla mnie kompletnie mija się z logiką.
                                                    > W ostatnim zdaniu Borsuk prosi jedynie o wskazanie miejsca ,w którym
                                                    powiedział
                                                    > coś czego jego zdaniem nie powiedział.Ono całkiem nie ma wpływu na nic.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I jeszcze jedno -
                                                    > > nie ma znaczenia czy Gini wlasciwie zrozumiala czy nie?
                                                    > > O ile to nie prowadzi do bledu logicznego.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Właściwe zrozumienie zdania jest istotne,ponieważ od tego uzalezniasz
                                                    > relacje pierwszych zdań.To w moim dowodzeniu to zrozumienie jest nieważne,
                                                    > ponieważ te dwa pierwsze zdania można analizować osobno,nawet bez
                                                    następujących
                                                    > po nich zdaniach 3 i 4.Skoro u Ciebie z 3. wychodzi nie G,to wyprowadzenie
                                                    tego
                                                    >
                                                    > wniosku z poprawnego zrozumienia ma kolosalne znaczenie dla Twojego dowodu.
                                                    > Jak już powyżej pisałem Twój dowód opiera się na zdaniu Gini.Czyli ona coś
                                                    > zrozumiała,coś tam powiedziała i z tego wynika co chciał powiedzieć Borsuk.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Poniewaz mowimy o bardzo subiektywnych odczuciach,
                                                    > > a wiec mowienie o bledach w tym przypadku jest .... .
                                                    >
                                                    > Czy sugerujesz ,że nietaktem?
                                                    > Czy jest jakiś wzór ,według którego powyższe zdanie może obalić Twoje dowody?
                                                    >
                                                    >
                                                    > A.

                                                    andrzejku wcinasz sie niepotrzebnie
                                        • xiazelulka Re: do Hiacynta 06.03.05, 16:35
                                          wojcd napisał:

                                          > Hiacyncie
                                          > koncze swoj udzial w tej dyskusji.
                                          > Wiec moze kilka finalnych uwag.
                                          > Zareagowales z refleksem i moje uznanie za znajomosc logiki.
                                          > Sprawa zasadnicza na ktora zapewne zwrociles uwage (swiadomie lub nie),
                                          > jest zauwazenie, ze Borsuk ripostowal na sprzeczne stwierdzenia.
                                          > To jest oczywiscie logicznie niedopuszczalne.
                                          > Mozna ripostowac na przeciwne stwierdzenia, ale nie na sprzeczne.
                                          > To co siedzi w pierwszych dwu zdaniach jest nieistotne.
                                          > A tym sie tu wszyscy zajmuja.
                                          > Watpie bys znalazl materialny blad tam gdzie szukasz.
                                          > Jest to paradoks z wyzszej polki.
                                          > Zdanie ostatnie Borsuka jest z innej bajki (metajezyk).
                                          > Ono umozliwia sprowadzenie prawa wylaczonego srodka zastosowanego
                                          > przez Gini do sprzecznosci.
                                          > Mam nadzje, ze Borsukowi wyszlo to przypadkiem i nie stosuje takich technik
                                          > swiadomie.
                                          >
                                          > Pozdrawiam serdecznie
                                          wojtusiu jesteś stronniczym sukinsynem
                                    • wojcd rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 15:48
                                      Zacznijmy od formalizacji dialogu. Przedstawie to troche zartobliwie.
                                      1. Gini "Perla czynil ziazi forumowiczom" (oznaczmy to zd. przez G),
                                      2. Borsuk ....... (oznaczmy to zd. przez B1),
                                      3. Gini nie G,
                                      4. Borsuk ....... (oznaczmy to zd. przez B2).

                                      Zauwaz Jenisieju, ze nawet nie zwerbalizowalem tego co napisal Borsuk.
                                      Czy to wystarcza? Nie. Brakuje pewnego drobiazgu o ktorym mowa nizej.
                                      Kluczowe w pelnej formalizacji dialogu jest wlasciwy zapis mariazy zdan (1-2)
                                      oraz (3-4).
                                      Sa dwie mozliwosci - w dialogu jest albo wspolpraca albo konfrontacja rozmowcow.
                                      Jesli chocby jeden z nich rozumial to jako konfrontacje, to caly dialog
                                      klasyfikujemy jako konfrontacje. Emocje w 3 i 4 zdaniu nie pozostawiaja
                                      jakichkolwiek zludzen.
                                      NAWET JESLI INTENCJA W ZDANIU 2 TRAKTOWAC JAKO POKOJOWA!!!!
                                      Nie ulega watpliwosci, ze dialog szedl na ostro, a wiec mamy juz wszystko co trzeba.
                                      Gdyby byla wspolpraca w rozmowie, to zdania 1,2,3,4 nalezy brac koniunkcyjnie.
                                      Przy konfrontacji pary zdan 1-2 i 3-4 nalezy traktowac jako pary zdan przeciwnych.
                                      Jesli zdania A i B sa przeciwne, to ten fakt wyrazamy zapisem nie(A i B).
                                      Tak wiec z dialogu wynikaja nastepujace negacje koniunkcji:
                                      dla mariazu (1-2)............nie(G i B1)
                                      dla mariazu (3-4)............nie(nie G i B2)
                                      I teraz zobacz Jenisieju co sie dzieje gdy potraktyjemy riposty Borsuka (B1 i
                                      B2) jako zdania prawdziwe? Otrzymujemy
                                      nie G i nie(nie G)
                                      Reasumujac. Gini startuje z prawa wylaczonego srodka, a Borsuk "wyprowadzil" z
                                      niego sprzecznosc.
                                      To zauwazyl Hiacynt i ruszyl do ataku.
                                      W torze po ktorym poszedl Hiacynt nie ma jednak dobrego rozwiazania. Nalezy to
                                      zrobic inaczej moze Ty to widzisz?

                                      Wlasnie ten paradoks przykul moja uwage i wlaczenie sie w dyskusje.
                                      --
                                      Wojciech
                                      • andrzejg a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:07
                                        Może nie jestem taki biegły w teorii,tak więc liczę na swoje wyczucie.



                                        1. Gini do Perły:
                                        Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
                                        przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
                                        Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.



                                        2.Dachs do Gini
                                        I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                        Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile


                                        3.Gini do Dachcsa
                                        Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                        Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?


                                        4.Dachs do Gini
                                        jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

                                        5.Hiacynt do Dachsa:
                                        Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

                                        Czyli w poscie
                                        2.Dachs do Gini
                                        I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                        Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                                        a to jest odpowiedź do postu
                                        1.Gini do Perły:
                                        Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
                                        przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
                                        Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.


                                        Ostatnie zdanie tego postu mozna napisać w nast sposób [w nawiasach moje uzupełnienia]
                                        1.Gini do Perły:
                                        Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty [Perło].Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
                                        przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
                                        Ty [Perło] tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

                                        Tak więc dialog mozna skrócić:

                                        1.Gini
                                        Ty [Perło] tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
                                        2.Borsuk
                                        I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                        Bo ona [Giwi]wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                                        Moim zdaniem Borsuk pisze o Giwi.
                                        Jednego nie rozumiem.Tej dociekliwosci w badaniu co autor miał na mysli.
                                        Jest to zasadne,gdy autor jest nieosiągalny,ale gdy jest pod ręką i pisze co
                                        miał na mysli,to nalezy przyjąć jego wersję,a nie wciskac mu na siłę swojej
                                        wizji i rozumienia tekstu.Nawet gdyby sie pomylił w pisaniu,ale wychodzi
                                        mi na to ,że nie pomylił się i napisał to co chciał i przy czy do tej pory sie upiera.





                                        w zasadzie to powtórzyłem swój wywód z poprzedniego postu,trochę rozszerzony

                                        A.


                                        • gini Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:19
                                          Tak więc dialog mozna skrócić:

                                          1.Gini
                                          Ty [Perło] tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
                                          2.Borsuk
                                          I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                          Bo ona [Giwi]wycina watki, a rozpirza ludzi smile


                                          Borsuk, twierdzil, ze jest ogromna roznica miedzy, Giwi a Perla , z tego mozna
                                          wyciagnac wniosek, ze Perla nikomu tutaj kuku nie zrobil czyli nikogo nie
                                          wycial Giwi natomiast tak.
                                          Bo po coz podkreslac roznice do tego ogromna?
                                          Oczywiscie, ze DOSLOWNIE niczego Borsuk nie napisal, tyle, ze jezeli sie
                                          doslownie czegos nie napisze, wcale nie znaczy, ze z tekstu wyczytac sie tego
                                          nie da.
                                          Borsuk chcial pomoc Perle co juz wczesniej pisalam, stad mala sztuczka slowna,
                                          i podkreslenie OGROMNEJ roznicy, chociaz tej roznicy jak juz wyjasnialam nie ma.
                                          Od lat dyskutuje tak snajper , nie ma czegos doslownie to znaczy, ze tego nie
                                          ma w ogole.
                                          • andrzejg Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:24
                                            > Borsuk, twierdzil, ze jest ogromna roznica miedzy, Giwi a Perla , z tego mozna
                                            > wyciagnac wniosek, ze Perla nikomu tutaj kuku nie zrobil czyli nikogo nie
                                            > wycial Giwi natomiast tak.

                                            Z tego mozna jedynie stwierdzić ,że Giwi robiła całkiem coś innego od Perły
                                            i to nie wyklucza,że Perła robił to co napisałas.

                                            A.
                                            • gini Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:41
                                              andrzejg napisał:

                                              > > Borsuk, twierdzil, ze jest ogromna roznica miedzy, Giwi a Perla , z tego
                                              > mozna
                                              > > wyciagnac wniosek, ze Perla nikomu tutaj kuku nie zrobil czyli nikogo nie
                                              >
                                              > > wycial Giwi natomiast tak.
                                              >
                                              > Z tego mozna jedynie stwierdzić ,że Giwi robiła całkiem coś innego od Perły
                                              > i to nie wyklucza,że Perła robił to co napisałas.
                                              >
                                              > A.

                                              Perla Rozpirzenie watku -uniemozliwienie dyskusji- konsekwencja wyciecie
                                              ludzi.
                                              Giwi Wyciecie watku-uniemozliwienie dyskusji konsekwencja rozpirzenie ludzi.

                                              Zauwaz laskawie, ze i wyciecie watku i rozpirzenie ma na celu jedno, Perla po
                                              prostu nie mogl wycinac wiec rozpirzal czyli robil to samoco Giwi tylko innymi
                                              metodami.
                                              A rozpirzenie ludzi to jest jedno samo co wyciecie, po prostu ida sobie bo sie
                                              zniechecaja i czesc.
                                              • andrzejg Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:48
                                                gini napisała:

                                                >
                                                > Perla Rozpirzenie watku -uniemozliwienie dyskusji- konsekwencja wyciecie
                                                > ludzi.
                                                > Giwi Wyciecie watku-uniemozliwienie dyskusji konsekwencja rozpirzenie ludzi.
                                                >
                                                > Zauwaz laskawie, ze i wyciecie watku i rozpirzenie ma na celu jedno, Perla po
                                                > prostu nie mogl wycinac wiec rozpirzal czyli robil to samoco Giwi tylko innymi
                                                > metodami.
                                                > A rozpirzenie ludzi to jest jedno samo co wyciecie, po prostu ida sobie bo sie
                                                > zniechecaja i czesc.

                                                no i?
                                                • gini Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:52
                                                  andrzejg napisał:

                                                  > gini napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Perla Rozpirzenie watku -uniemozliwienie dyskusji- konsekwencja wycie
                                                  > cie
                                                  > > ludzi.
                                                  > > Giwi Wyciecie watku-uniemozliwienie dyskusji konsekwencja rozpirzenie
                                                  > ludzi.
                                                  > >
                                                  > > Zauwaz laskawie, ze i wyciecie watku i rozpirzenie ma na celu jedno, Perl
                                                  > a po
                                                  > > prostu nie mogl wycinac wiec rozpirzal czyli robil to samoco Giwi tylko i
                                                  > nnymi
                                                  > > metodami.
                                                  > > A rozpirzenie ludzi to jest jedno samo co wyciecie, po prostu ida sobie b
                                                  > o sie
                                                  > > zniechecaja i czesc.
                                                  >
                                                  > no i?

                                                  Borsuk, twierdzil, ze jest ogromna roznica miedzy, Giwi a Perla , z tego mozna
                                                  > wyciagnac wniosek, ze Perla nikomu tutaj kuku nie zrobil czyli nikogo nie
                                                  > wycial Giwi natomiast tak.

                                                  Z tego mozna jedynie stwierdzić ,że Giwi robiła całkiem coś innego od Perły
                                                  i to nie wyklucza,że Perła robił to co napisałas.

                                                  Giwi robila to samo co Perla tylko innymi metodami .
                                                  Moge, cie uderzyc w glowe cegla, moge ewentualnie piescie, nie znaczy, ze
                                                  uderzenie przestanie byc uderzeniem.
                                                  Od jednego i od drugiego bedziesz mial takiego samego guza.
                                                  • andrzejg Re: a ja powtórzę swoje 22.01.05, 16:57
                                                    gini napisała:

                                                    > Giwi robila to samo co Perla tylko innymi metodami .
                                                    > Moge, cie uderzyc w glowe cegla, moge ewentualnie piescie, nie znaczy, ze
                                                    > uderzenie przestanie byc uderzeniem.
                                                    > Od jednego i od drugiego bedziesz mial takiego samego guza.

                                                    Gini uderza mnie pieścią w głowę i cegłą w nogę
                                                    Ja uderzam Gini cegłą w głowę,a pięścią w nogę
                                                    To jest zasadnicza różnica pomiędzy nami
                                                    Nie wyklucza to jesdnak faktu ,że obydwoje się nawalamy.

                                                    Tak mniej więcej mozna oddac sens Twojej rozmowy z Borsukiem
                                          • xiazelulka Re: a ja powtórzę swoje 06.03.05, 16:37
                                            gini napisała:

                                            > Tak więc dialog mozna skrócić:
                                            >
                                            > 1.Gini
                                            > Ty [Perło] tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
                                            > 2.Borsuk
                                            > I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                            > Bo ona [Giwi]wycina watki, a rozpirza ludzi smile
                                            >
                                            >
                                            > Borsuk, twierdzil, ze jest ogromna roznica miedzy, Giwi a Perla , z tego
                                            mozna
                                            > wyciagnac wniosek, ze Perla nikomu tutaj kuku nie zrobil czyli nikogo nie
                                            > wycial Giwi natomiast tak.
                                            > Bo po coz podkreslac roznice do tego ogromna?
                                            > Oczywiscie, ze DOSLOWNIE niczego Borsuk nie napisal, tyle, ze jezeli sie
                                            > doslownie czegos nie napisze, wcale nie znaczy, ze z tekstu wyczytac sie tego
                                            > nie da.
                                            > Borsuk chcial pomoc Perle co juz wczesniej pisalam, stad mala sztuczka
                                            slowna,
                                            > i podkreslenie OGROMNEJ roznicy, chociaz tej roznicy jak juz wyjasnialam nie
                                            ma
                                            > .
                                            > Od lat dyskutuje tak snajper , nie ma czegos doslownie to znaczy, ze tego nie
                                            > ma w ogole.
                                            gini ty niczego nie rozumiesz
                                      • andrzejg Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 16:22
                                        Wychodzisz ze złych założeń:


                                        Borsuk przyznaje rację Gini,tylko wskazuje na zasadniczą różnicę pomiędzy
                                        Perłą i Giwi:
                                        2.Dachs do Gini
                                        I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                        Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile

                                        To zdanie wcale nie wyklucza,że Perła rozpirzał wątki i wycinał ludzi.Robił coś innego.
                                        W związku z tym pytanie Gini wynika z niezrozumienia odpowiedzi Borsuka,skoro
                                        pyta się czyżby Perła nikogo nie wyciął z tego forum.Przecież Borsuk nie zaprzeczył
                                        tezie Gini ,tylko uzupełnił ją o swoje wnioski w stosunku do poczynań Giwi.

                                        A.
                                        • wojcd Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 16:42
                                          Andrzeju
                                          to co tkwi w tym dialogu to bardzo trudna zagadka dla bystrego studenta, ktory
                                          swiezo zdal egzamin z logiki.
                                          Borsuk zademnostrowal jak ripostowac na dwa sprzeczne stwierdzenia (G i nie G).
                                          Kluczem jest OSTATNIE zdanie Borsuka z dialogu, a nie pierwsze dwa.
                                          Ciekawe czy ktos znajdzie ten klucz???
                                          • andrzejg Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 16:47
                                            wojcd napisał:

                                            > Andrzeju
                                            > to co tkwi w tym dialogu to bardzo trudna zagadka dla bystrego studenta, ktory
                                            > swiezo zdal egzamin z logiki.
                                            > Borsuk zademnostrowal jak ripostowac na dwa sprzeczne stwierdzenia (G i nie G).
                                            > Kluczem jest OSTATNIE zdanie Borsuka z dialogu, a nie pierwsze dwa.
                                            > Ciekawe czy ktos znajdzie ten klucz???

                                            z tym ,że to nie G wynika ze złego zrozumienia B1,czyli w założeniu jest fałszywe.

                                            A.
                                            • wojcd Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 17:02
                                              andrzejg napisał:
                                              z tym ,że to nie G wynika ze złego zrozumienia B1,czyli w założeniu jest fałszy
                                              we.
                                              _______________________________ _______
                                              To nie tak. To jest nieistotne czy rozmowca zrozumial. Moze pokaze Ci to na
                                              przykladzie. Masz trzy zdania z dialogu
                                              A.
                                              B.
                                              C.
                                              Zdanie trzecie C ZAWIERA informacje jak rozumiec mariaz zdan A i B.
                                              Jesli zdanie C jest konfrotacyjne, to miedzy zdaniami A i B jest zwiazek
                                              przeciwinstwa. Formalnie to zapisujemy, to nastepujaco>
                                              nie(A i B)
                                              Jesli nie sa konfrotacja, to mozna negacje opuscic.
                                              • andrzejg Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 17:05
                                                wojcd napisał:

                                                > andrzejg napisał:
                                                > z tym ,że to nie G wynika ze złego zrozumienia B1,czyli w założeniu jest fałszy
                                                > we.
                                                > _______________________________ _______
                                                > To nie tak. To jest nieistotne czy rozmowca zrozumial. Moze pokaze Ci to na
                                                > przykladzie. Masz trzy zdania z dialogu
                                                > A.
                                                > B.
                                                > C.
                                                > Zdanie trzecie C ZAWIERA informacje jak rozumiec mariaz zdan A i B.
                                                > Jesli zdanie C jest konfrotacyjne, to miedzy zdaniami A i B jest zwiazek
                                                > przeciwinstwa. Formalnie to zapisujemy, to nastepujaco>
                                                > nie(A i B)
                                                > Jesli nie sa konfrotacja, to mozna negacje opuscic.

                                                Wychdzi mi ,że nie są konfrontacją.

                                                • wojcd Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 17:10
                                                  andrzejg napisał:
                                                  > Wychdzi mi ,że nie są konfrontacją.
                                                  _______________________________
                                                  O tym nie decydujesz ani Ty, ani ja.
                                                  O tym decyduje autor zdania C i tylko on.
                                                  • andrzejg Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 17:16
                                                    wojcd napisał:

                                                    > andrzejg napisał:
                                                    > > Wychdzi mi ,że nie są konfrontacją.
                                                    > _______________________________
                                                    > O tym nie decydujesz ani Ty, ani ja.
                                                    > O tym decyduje autor zdania C i tylko on.

                                                    Zdanie trzecie C ZAWIERA informacje jak rozumiec mariaz zdan A i B.
                                                    Jesli zdanie C jest konfrotacyjne, to miedzy zdaniami A i B jest zwiazek
                                                    przeciwinstwa. Formalnie to zapisujemy, to nastepujaco>
                                                    nie(A i B)
                                                    Jesli nie sa konfrotacja, to mozna negacje opuscic.
                                                  • andrzejg errata 22.01.05, 17:18
                                                    żle napisałem.
                                                    Wychodzi mi ,ze NIE ma przeciwieństwa.

                                                    A.

                                                    To z pospiechu,bo jeszcze ciut pracuję
                                                  • wojcd no to analogia 22.01.05, 20:04
                                                    Popatrz Andrzeju
                                                    na analogiczny dialog.

                                                    Osoba1. AndrzxejG mieszka w Warszawie.
                                                    Osoba2. ?
                                                    Osoba1. AndrzejG nie mieszka w Warszawie.
                                                    Osoba2. ?
                                                    Pod znakami zapytania "siedza" riposty Osoby2.
                                                    Oznaczmy sobie przez litere A zdanie "AndrzxejG mieszka w Warszawie."
                                                    Jesli tak, to z tego dialogu wynikaja takie zwiazki.
                                                    nie(A i ?) oraz nie(nie A i ?).
                                                    Przyjmimy teraz, ze Osoba2 mowi prawde. Zatem znaki ? mozemy opuscic.
                                                    Czyli otrzymujemy.
                                                    nie A i nie(nie A)
                                                    Po skresleniu podwojnej negacji otrzymujemy
                                                    A i nie A
                                                    Slownie - AndrzejG jednoczesnie mieszka i nie mieszka w Warszawie.
                                                    Jak to rozwiazesz, i wrocisz do dialogu wlasciwego (Gini-Borsuk) to bedziesz
                                                    wiedzial na czym polega trick Borsuka.
                                                    --
                                                    Wojciech
                                                  • snajper55 To jest zła analogia. 22.01.05, 21:38
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Popatrz Andrzeju
                                                    > na analogiczny dialog.
                                                    >
                                                    > Osoba1. AndrzxejG mieszka w Warszawie.
                                                    > Osoba2. ?
                                                    > Osoba1. AndrzejG nie mieszka w Warszawie.
                                                    > Osoba2. ?
                                                    > Pod znakami zapytania "siedza" riposty Osoby2.
                                                    > Oznaczmy sobie przez litere A zdanie "AndrzxejG mieszka w Warszawie."
                                                    > Jesli tak, to z tego dialogu wynikaja takie zwiazki.
                                                    > nie(A i ?) oraz nie(nie A i ?).
                                                    > Przyjmimy teraz, ze Osoba2 mowi prawde. Zatem znaki ? mozemy opuscic.
                                                    > Czyli otrzymujemy.
                                                    > nie A i nie(nie A)
                                                    > Po skresleniu podwojnej negacji otrzymujemy
                                                    > A i nie A
                                                    > Slownie - AndrzejG jednoczesnie mieszka i nie mieszka w Warszawie.
                                                    > Jak to rozwiazesz, i wrocisz do dialogu wlasciwego (Gini-Borsuk) to bedziesz
                                                    > wiedzial na czym polega trick Borsuka.

                                                    Nie jest to dialog analogiczny, ponieważ padają w nim stwierdzenia wzajemnie
                                                    sprzeczne, zaprzeczające sobie. Stwierdzenie Borsuka o Giwi i Perle takie nie
                                                    są. On jedynie twierdzi, że występuje między ich działaniami ogromna róznica.

                                                    Przykład: między szacunkiem a miłością występuje ogromna różnica. Ale dopiero
                                                    między szacunkiem i brakiem szacunku występuje sprzecznośc.

                                                    Inaczej mówiąc, z ogromnej różnicy między działalnością Perły a rozpirzaniem
                                                    ludzi i wycinaniem wątków (Giwi) nie wynika niewycinanie ludzi przez Perłę.
                                                    Gini jak zwykle przeczytała to, czego ktoś nie napisał, a Hiacynt ją poparł
                                                    zmyśłejąc do tego kontrapozycję, której nie było. Ale za to mądrze brzmiało.

                                                    S.
                                                  • andrzejg Re: no to analogia 23.01.05, 20:45
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Popatrz Andrzeju
                                                    > na analogiczny dialog.
                                                    >
                                                    > Osoba1. AndrzxejG mieszka w Warszawie.
                                                    > Osoba2. ?
                                                    > Osoba1. AndrzejG nie mieszka w Warszawie.
                                                    > Osoba2. ?


                                                    To nie jest analogiczny dialog.
                                                    Analofgicznym dialogiem mógły być
                                                    1.Preła stoi na lewej nodze i drapie sie prawą ręką
                                                    2.Giwi drapie się lewą ręką,a stoi na prawej nodze
                                                    3.czyżbys sugerował ,że Perła sie nie drapie?
                                                    4.A gdzie to napisałem?

                                                    W zasadzie to juz nic więcej nowego nie powiem,oprócz tego,że te dwa pierwsze zdania nie wykluczają się.Nie wykluczają czynnosci jakie są udziałem tych osób.

                                                    Na tym kończę rozważania.
                                                    Gini po prostu xle zrozumiała Borsuka,a domyslam sie tego ,bo sam go źle zrozumiałem interpretując początkowo tak jak one jego wypowiedź.Dlatego źle zrozumiałem bo podzieliłem drugą wypowiedź pomiędzy dwie osoby : 2.Giwi drapie się lewą ręką,a [Perła] stoi na prawej nodze.A przecież Borsuk nie wstawił tam tej drugiej osoby.

                                                    Pozdrawiam.

                                                    A.
                                                  • gini Re: no to analogia 23.01.05, 20:57
                                                    Na tym kończę rozważania.
                                                    Gini po prostu xle zrozumiała Borsuka,a domyslam sie tego ,bo sam go źle
                                                    zrozumiałem interpretując początkowo tak jak one jego
                                                    wypowiedź.Dlatego źle zrozumiałem bo podzieliłem drugą wypowiedź pomiędzy dwie
                                                    osoby : 2.Giwi drapie się lewą ręką,a [Perła] stoi
                                                    na prawej nodze.A przecież Borsuk nie wstawił tam tej drugiej osoby.

                                                    Pozdrawiam.


                                                    Wojtek sie zastanawial czy Borsuk sformulowal to celowo czy przypadkowo, a mnie
                                                    sie wydaje , ze celowo, bym wpadla w pulapke.
                                                    Ja kiedys sie Borsukowi przyznalam, ze nie doczytalam czegos z braku czasu , i
                                                    mysle, ze Borsuk zastosowal te scieme, specjalnie dla mnie.
                                                    Jeni oburzal sie tu strasznie na sciemy, i sztuczki erystyczne, choc dokladnie
                                                    wiedzial, ze to Borsuk sie czyms takim posluzyl.No i wystepy Jeniego to popisy
                                                    sofistyczne i nic wiecej, w dodatku w bardzo zlym guscie .
                                                    Ja spytalam tylko, moglam inaczej sformulowac pytanie, po prostu zapytac co
                                                    chcesz przez to powiedziec,i tyle.
                                                  • andrzejg Re: no to analogia 23.01.05, 21:58
                                                    gini napisała:

                                                    > Ja spytalam tylko, moglam inaczej sformulowac pytanie, po prostu zapytac co
                                                    > chcesz przez to powiedziec,i tyle.
                                                    >

                                                    zgadza się
                                                    przeciez Cie o nic nie obwiniam
                                                    przeciez pisze ,że tez podobnie zrozumiałem to zdanie,
                                                    ale cały ten szum wokół jego wypowiedzi zmusił mnie do analizy
                                                    i wychodzi mi co innego i w przeciwieństwie do Wojciecha ,nie podejrzewam
                                                    Borsuka o jakieś celowe wprowadzanie w błąd.Napisał co napisał,a złe rozumienie
                                                    wynika z czytania po łebkach,albo zagapienia...różnie
                                                    Zresztą sama wiesz jak słowo pisane mozna róznie rozumieć

                                                    Ilez to powstaje cenzur i opisów dzieł zawierających ich interpretację...

                                                    A.
                                                  • gini Re: no to analogia 23.01.05, 22:11
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja spytalam tylko, moglam inaczej sformulowac pytanie, po prostu zapytac
                                                    > co
                                                    > > chcesz przez to powiedziec,i tyle.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > zgadza się
                                                    > przeciez Cie o nic nie obwiniam
                                                    > przeciez pisze ,że tez podobnie zrozumiałem to zdanie,
                                                    > ale cały ten szum wokół jego wypowiedzi zmusił mnie do analizy
                                                    > i wychodzi mi co innego i w przeciwieństwie do Wojciecha ,nie podejrzewam
                                                    > Borsuka o jakieś celowe wprowadzanie w błąd.Napisał co napisał,a złe
                                                    rozumienie
                                                    > wynika z czytania po łebkach,albo zagapienia...różnie
                                                    > Zresztą sama wiesz jak słowo pisane mozna róznie rozumieć
                                                    >
                                                    > Ilez to powstaje cenzur i opisów dzieł zawierających ich interpretację...
                                                    >
                                                    > A.

                                                    Wiesz Andrzeju, ja juz naprawde nie mam czternastu lat, i blekitnych oczu tez
                                                    nie mam.
                                                    Borsuk sformulowal to celowo, po czym zadal blyskawiczne pytanie, bo byl
                                                    przygotowany na to co ja napisze.Po prostu wiedzial z gory co robi.
                                                    Nie twierdzilam, ze mnie obwiniasz, tak po prostu sobie tlumacze, czemu sluzyla
                                                    ta "ogromna roznica" .
                                                    A Jeni odwraca kota ogonem i zarzuca sciemnianie Hiacyntowi tez sofistyka ...
                                                  • Gość: AndrzejG najciężej przyznac się do własnego błędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:59
                                                    > Wiesz Andrzeju, ja juz naprawde nie mam czternastu lat, i blekitnych oczu tez
                                                    > nie mam.
                                                    > Borsuk sformulowal to celowo, po czym zadal blyskawiczne pytanie, bo byl
                                                    > przygotowany na to co ja napisze.Po prostu wiedzial z gory co robi.
                                                    > Nie twierdzilam, ze mnie obwiniasz, tak po prostu sobie tlumacze, czemu sluzyla
                                                    >
                                                    > ta "ogromna roznica" .
                                                    > A Jeni odwraca kota ogonem i zarzuca sciemnianie Hiacyntowi tez sofistyka ...
                                                    >

                                                    niektórym nawet z tym dobrze.
                                                    Z taka tezą jest bardzo wygodnie,bo jak Borsuk zrobił to celowo,to przeciez nie przyzna sie do swojego czynu,a jak nie zrobił tego co go posądzacie,to tym bardziej się nie przyzna.

                                                    Pat.

                                                    Grun ,że jestes z tego powodu szczęśliwa i wiesz ,że słuszność jest po Twojej stronie.

                                                    A.
                                                  • gini Re: najciężej przyznac się do własnego błędu 23.01.05, 23:10
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > > Wiesz Andrzeju, ja juz naprawde nie mam czternastu lat, i blekitnych oczu
                                                    > tez
                                                    > > nie mam.
                                                    > > Borsuk sformulowal to celowo, po czym zadal blyskawiczne pytanie, bo byl
                                                    > > przygotowany na to co ja napisze.Po prostu wiedzial z gory co robi.
                                                    > > Nie twierdzilam, ze mnie obwiniasz, tak po prostu sobie tlumacze, czemu s
                                                    > luzyla
                                                    > >
                                                    > > ta "ogromna roznica" .
                                                    > > A Jeni odwraca kota ogonem i zarzuca sciemnianie Hiacyntowi tez sofistyka
                                                    > ...
                                                    > >
                                                    >
                                                    > niektórym nawet z tym dobrze.
                                                    > Z taka tezą jest bardzo wygodnie,bo jak Borsuk zrobił to celowo,to przeciez
                                                    nie
                                                    > przyzna sie do swojego czynu,a jak nie zrobił tego co go posądzacie,to tym
                                                    bar
                                                    > dziej się nie przyzna.
                                                    >
                                                    > Pat.
                                                    >
                                                    > Grun ,że jestes z tego powodu szczęśliwa i wiesz ,że słuszność jest po Twojej
                                                    s
                                                    > tronie.
                                                    >
                                                    > A.


                                                    Taa maea culpa, mea culpa, naturalnie.Spytaj wiec Borsuka po co w ogole to
                                                    pisal.
                                                    A w ogole po co rozmawiasz z osoba, ktora sie zeszmacila?
                                                    Cenisz sie tak nisko czy jak?
                                                  • Gość: Zacytuję Borsuka Re: najciężej przyznac się do własnego błędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 07:14
                                                    > A w ogole po co rozmawiasz z osoba, ktora sie zeszmacila?

                                                    A gdzie ja to napisałem?
                                                    Cytacik jakis?


                                                    i dochodzimy do sedna sprawy....


                                                    A.
                                                  • Gość: AndrzejG Zacytuje Borsuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 07:15
                                                    tytuł wpisałem w pole loginu,ale to ja napisałem
                                                  • Gość: AndrzejG no i przypomniałem sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 07:19
                                                    ale co to ma wspólnego z tym wątkiem?

                                                    A.
                                                  • gini Re: szlachetny elfie Andrzeju G 24.01.05, 09:35
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > ale co to ma wspólnego z tym wątkiem?
                                                    >
                                                    > A.


                                                    A to i dobrze .Co ma to wspolnego z tym watkiem?Juz Ci tlumacze.
                                                    Otoz oznajmiam Ci w tym watku, ze nie zycze sobie wiecej z Toba rozmawiac.
                                                    Nie bylam pewna czy Ty byles autorem, bo lazilo za mna wiele pacyn, piszacych z
                                                    proxy.Poniewaz sobie przypomniales, to ja Ci oznajmiam, ze nie zycze sobie
                                                    wiecej z Toba rozmawiac, szlachetny elfie ze skrzydelkami.
                                                    Adieu
                                                  • Gość: AndrzejG no problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:06
                                                    chyba musiałem trafić w sedno

                                                    A.
                                                  • gini Re: no problem 24.01.05, 10:13
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > chyba musiałem trafić w sedno
                                                    >
                                                    > A.


                                                    Doprawdy.?Tak sadzisz ?Wyobraz sobie, ze opinie wydawane przez kogos kto sie
                                                    tak zeszmacil jak ty , malo mnie interesuja .
                                                  • Gość: AndrzejG no i mamy remis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:29
                                                    juz Ci lepiej?

                                                    Ja w przeciwieństwie do wielu ludzi nie pamietam do końca życia czyichs grzeszków.Zdaję sobie sprawę z ułomności ludzkiej i z mozliwości błedów,ale wierze równiez w mozliwośc poprawy.Ponadto rozumiem rózne uwarunkowania jakie stały za jakims czynem,choc niekoniecznie musze je znać.

                                                    Tamta opinia pisana na gorąco dotyczyła konkretnej sytuacji jaka była w tamtym wątku.Często pisze delikatniej ,coś w rodzaju 'i Ty nie byłas w porzadku,dlaczego więc oceniasz tego człowieka?',ale wtedy napisałem dosadniej.Bardzo Cie to uraziło?Nie chciałem tak mocno uderzyć,a to że rozmaiam dalej wynika z mojej maksymy ,którą wyłozyłem Ci wyzej.


                                                    A.
                                                  • gini Re: no i mamy remis 24.01.05, 10:40
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > juz Ci lepiej?
                                                    >
                                                    > Ja w przeciwieństwie do wielu ludzi nie pamietam do końca życia czyichs
                                                    grzeszk
                                                    > ów.Zdaję sobie sprawę z ułomności ludzkiej i z mozliwości błedów,ale wierze
                                                    rów
                                                    > niez w mozliwośc poprawy.Ponadto rozumiem rózne uwarunkowania jakie stały za
                                                    ja
                                                    > kims czynem,choc niekoniecznie musze je znać.

                                                    Ale w moim wypadku, to nie dziala , nie pierwszy raz potraktowales mnie po
                                                    chamsku.

                                                    >
                                                    > Tamta opinia pisana na gorąco dotyczyła konkretnej sytuacji jaka była w
                                                    tamtym
                                                    > wątku.Często pisze delikatniej ,coś w rodzaju 'i Ty nie byłas w
                                                    porzadku,dlacze
                                                    > go więc oceniasz tego człowieka?',ale wtedy napisałem dosadniej.Bardzo Cie to
                                                    u
                                                    > raziło?

                                                    Zdaje sie, ze z tamtego watku nie zrozumiales kompletnie nic, co mnie z reszta
                                                    nie dziwi.Nikogo nie umoralnialam , po prostu stwierdzilam jaka jest obecnie
                                                    sytuacja na FA i tyle.
                                                    Ale nie pierwszy raz sie zdarza ze gdy ja pisze biale Ty piszesz czarne.Nie
                                                    lubisz mnie, i fajnie ja Ciebie tez , ale sa granice moj panie .Tym razem je
                                                    przekroczyles, mialam jeszcze cicha nadzieje, ze to ktos sie podszyl, wiesz
                                                    taka glupia wiara w ludzi.


                                                    Nie chciałem tak mocno uderzyć,a to że rozmaiam dalej wynika z mojej mak
                                                    > symy ,którą wyłozyłem Ci wyzej.

                                                    Taa nie chciales mnie uderzyc, doprawdy nie chciales mnie tylko poglaskac.

                                                    Cos Ci zaproponuje, uderz sie najpierw we wlasne piersi za nim zaczniesz
                                                    osadzac mnie , akurat Ty masz do tego najmniejsze prawo.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A.
                                                  • Gość: AndrzejG Re: no i mamy remis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:50
                                                    tak,tak
                                                    Ty to masz największe prawo do wszystkiego

                                                    A.
                                                  • gini Re: no i mamy remis 24.01.05, 10:56
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > tak,tak
                                                    > Ty to masz największe prawo do wszystkiego
                                                    >
                                                    > A.

                                                    Ja nie twierdze, ze mam prawo.Wez jedynie pod uwage, ze to Ty stwierdziles, ze
                                                    ja sie zeszmacilam.To Ty sobie dales prawo do oceniania mnie .
                                                    A walnales sie juz szlachetny elfie we wlasne piersi?Naturalnie nie za mocno bo
                                                    jak wiadomo elfy to delikatne kruche istoty sa, moglbys sobie jeszcze kuku
                                                    zrobic.
                                                  • Gość: AndrzejG no przeciez się walnęłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:01
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19794455
                                                    nie widzisz tego?

                                                    Ponadto ,to Ty cały czas mnie teraz atakujesz.
                                                    Czy odcinam Ci sie?
                                                    No?

                                                    Poczytaj sobie wczesniejsze posty i dodaj jeszcze co nieco do swoich uwag.

                                                    A.
                                                  • gini Re: no przeciez się walnęłem 24.01.05, 11:13
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19794455
                                                    > nie widzisz tego?
                                                    >
                                                    > Ponadto ,to Ty cały czas mnie teraz atakujesz.
                                                    > Czy odcinam Ci sie?
                                                    > No?
                                                    >
                                                    > Poczytaj sobie wczesniejsze posty i dodaj jeszcze co nieco do swoich uwag.
                                                    >
                                                    > A.

                                                    Aha to bylo walniecie sie w piersi?
                                                    Dobra niech bedzie i tak .Chodzilo mi nie tylko o ten jeden post, mialam co
                                                    innego na mysli, ale nie chce mi sie kontynuowac tej dyskusji.
                                                    Wiec grzecznie prosze daj sobie spokoj, i postaraj sie nie dostrzegac moich
                                                    postow na forum.Jest tu tyle innych ciekawych postaci, ze dyskutantow Ci nie
                                                    zabraknie .
                                                  • Gość: AndrzejG na to nie licz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:20
                                                    Ty tu jestes personą, z która zawsze mozna się pospierać
                                                    Wybij sobie z głowy moje milczenie.
                                                    Jeżeli cos mnie zaciekawi ,to na pewno zaczepię


















                                                    i prosze mi nie dyskutować na ten temat
                                                    basta

                                                    A.
                                                  • Gość: gini Re: na to nie licz i Ty tez IP: *.upc.chello.be 24.01.05, 11:29
                                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                                    > Ty tu jestes personą, z która zawsze mozna się pospierać
                                                    > Wybij sobie z głowy moje milczenie.
                                                    > Jeżeli cos mnie zaciekawi ,to na pewno zaczepię
                                                    >
                                                    > Wiec przyjmij do wiadomosci, ze zaczepki bede pomijac milczeniem.
                                                    Nie jestem tu po To by niektorzy chlopcy mieli sie z kim spierac, a w razie
                                                    czego przylozyc pala po glowie.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > i prosze mi nie dyskutować na ten temat
                                                    > basta
                                                    >
                                                    > A.
                                                  • hiacynth Gini :)) 24.01.05, 11:40
                                                    gini napisała:

                                                    > Jest tu tyle innych ciekawych postaci, ze dyskutantow Ci nie
                                                    > zabraknie .



                                                    Gini, mam nadzieje, że nie jest to przytyk pod moim adresem. Mam taką nadzieję.

                                                    Oczywiście nie napiszę, że nie dyskutuję, gdyż w tym wątku rzeczywiście
                                                    zacząłem dyskutować, ale to jest epizod. Mam bardzo ugruntowane niezmienne
                                                    zdanie na wszystkie tematy i wszelkie osoby. Jeżeli uznałaś, że napisałem coś w
                                                    niewłaściwej formie, że czewgoś nie dostrzegłem lub nie napisałem czegoś co
                                                    powinienem, lub nie zareagowałem na coś na co powinienem zareagować, to
                                                    przepraszam.

                                                    Na Twój poprzedni "krytyczny list", o przyjaciołach i wrogach, skierowany do
                                                    mnie zamierzałem odpowiedzieć na koniec wątku. Było to błędem, że nie odpisałem
                                                    od razu. Przepraszam. Dyskutuję wyłącznie merytorycznie, a na początku wątku
                                                    napisałem kilka słów "materialnie" TYLKO do Dachsa.

                                                    Jeszcze raz przepraszam, jeżeli poczułaś że sprawiłem Ci przykrość, zawinioną
                                                    lub niezawinioną. Może w ramach pokuty przyjmiesz moje szczere słowa,
                                                    kilkakrotnie już zresztą wypowiadane, że jesteś jedną z najlepszych forumowych
                                                    dyskutantek. Stosujesz najprostszą logikę. Logikę naturalną.
                                                    Dlatego jest tak skuteczna i dlatego tak często dyskutanci nie mogąc sobie
                                                    poradzić Ciebie obrażają. To są prawdziwi fałszywi szulerzy.

                                                    pozdrawiam smile)
                                                  • gini Re: Hiacyncie 24.01.05, 11:59
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Jest tu tyle innych ciekawych postaci, ze dyskutantow Ci nie
                                                    > > zabraknie .
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gini, mam nadzieje, że nie jest to przytyk pod moim adresem. Mam taką
                                                    nadzieję.

                                                    Oj Hiacyncie,nie chodzilo mi o dyskutantow z watku ale o dyskutantow z FA.
                                                    Poczytaj inne posty i przemysl.

                                                    >
                                                    > Oczywiście nie napiszę, że nie dyskutuję, gdyż w tym wątku rzeczywiście
                                                    > zacząłem dyskutować, ale to jest epizod. Mam bardzo ugruntowane niezmienne
                                                    > zdanie na wszystkie tematy i wszelkie osoby. Jeżeli uznałaś, że napisałem coś
                                                    w
                                                    >
                                                    > niewłaściwej formie, że czewgoś nie dostrzegłem lub nie napisałem czegoś co
                                                    > powinienem, lub nie zareagowałem na coś na co powinienem zareagować, to
                                                    > przepraszam.

                                                    Oj daj spokoj za co masz przepraszac, no moze za dlugotrwale milczenie))))
                                                    Brakuje mi Ciebie na FA i nie tylko na FA.....

                                                    >
                                                    > Na Twój poprzedni "krytyczny list", o przyjaciołach i wrogach, skierowany do
                                                    > mnie zamierzałem odpowiedzieć na koniec wątku. Było to błędem, że nie
                                                    odpisałem
                                                    >
                                                    > od razu. Przepraszam. Dyskutuję wyłącznie merytorycznie, a na początku wątku
                                                    > napisałem kilka słów "materialnie" TYLKO do Dachsa.
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz przepraszam, jeżeli poczułaś że sprawiłem Ci przykrość, zawinioną
                                                    > lub niezawinioną. Może w ramach pokuty przyjmiesz moje szczere słowa,
                                                    > kilkakrotnie już zresztą wypowiadane, że jesteś jedną z najlepszych
                                                    forumowych
                                                    > dyskutantek. Stosujesz najprostszą logikę. Logikę naturalną.
                                                    > Dlatego jest tak skuteczna i dlatego tak często dyskutanci nie mogąc sobie
                                                    > poradzić Ciebie obrażają. To są prawdziwi fałszywi szulerzy.
                                                    >
                                                    > pozdrawiam smile)

                                                    Hiacyncie!
                                                    Ja Ci pozniej wysle maila , bo tutaj wszystkiego powiedziec sie nie da .
                                                  • leje-sie Rozklad logiczny czy rozpad zupelny 24.01.05, 12:02
                                                    > To są prawdziwi fałszywi szulerzy.

                                                    To jest prawdziwe cudenko do rozkladania na czynniki pierwsze

                                                    a) prawdziwi

                                                    Zwazyc nalezy przy tym, ze w potocznej rozmowie zawsze nalezy byc ostroznym,
                                                    gdy ktos zaczyna mowic "naprawde", "uwierz mi" itp. To znak ostrzegawczy, ze
                                                    rozmowca co najmniej kreci.

                                                    b) falszywi szulerzy.

                                                    Szuler to ktos, kto oszukuje (w grze o pieniadze).

                                                    Prawdziwy szuler - to gdy ktos chce rzucic podejrzenie na osobe byc moze z
                                                    gruntu niewinna.

                                                    Falszywy szuler - to nie-szuler, a wiec ktos kto nie oszukuje w grze, choc za
                                                    takiego chce uchodzic lub przez innych za takiego (szulera) jest podawany.

                                                    Co do meritum - prosze o wykladnie nastepujacego dialogu:

                                                    A: - To jest pieprzyk, ktory wabi.

                                                    B: - A to jest wabik, ktory pieprzy.

                                                    Dachs uzyl stwierdzenia "A to jest wielka roznica".

                                                    W dialogu powyzszym raczej o "la petite difference".

                                                    Nie widze roznicy logicznej miedzy "A to jest wielka roznica" i "la petite
                                                    difference".
                                                  • hiacynth To zdanie jest fałszywe. 24.01.05, 13:07

                                                    leje-sie napisał:

                                                    > > To są prawdziwi fałszywi szulerzy.
                                                    > To jest prawdziwe cudenko do rozkladania na czynniki pierwsze

                                                    Nie można, przez rozmyślne popełnianie głupstw, udowodnić że jest się głupcem.
                                                    Tak jak głupiec nie może powiedzieć, "a teraz na poważnie".



                                                    > a) prawdziwi
                                                    >
                                                    > Zwazyc nalezy przy tym, ze w potocznej rozmowie zawsze nalezy byc ostroznym,
                                                    > gdy ktos zaczyna mowic "naprawde", "uwierz mi" itp. To znak ostrzegawczy, ze
                                                    > rozmowca co najmniej kreci.
                                                    >
                                                    > b) falszywi szulerzy.
                                                    >
                                                    > Szuler to ktos, kto oszukuje (w grze o pieniadze).
                                                    >
                                                    > Prawdziwy szuler - to gdy ktos chce rzucic podejrzenie na osobe byc moze z
                                                    > gruntu niewinna.
                                                    >
                                                    > Falszywy szuler - to nie-szuler, a wiec ktos kto nie oszukuje w grze, choc za
                                                    > takiego chce uchodzic lub przez innych za takiego (szulera) jest podawany.
                                                    >
                                                    > Co do meritum - prosze o wykladnie nastepujacego dialogu:
                                                    >
                                                    > A: - To jest pieprzyk, ktory wabi.
                                                    >
                                                    > B: - A to jest wabik, ktory pieprzy.
                                                    >
                                                    > Dachs uzyl stwierdzenia "A to jest wielka roznica".
                                                    >
                                                    > W dialogu powyzszym raczej o "la petite difference".
                                                    >
                                                    > Nie widze roznicy logicznej miedzy "A to jest wielka roznica" i "la petite
                                                    > difference".
                                                    >

                                                    Nie mieliśmy do tej pory przyjemności.

                                                    Twój "poważny" rozkład na czynniki pierwsze, więcej o Tobie mówi niż byś chciał.
                                                    Jak widać hamartia - zaślepienie - jest produktywna.
                                                  • leje-sie Poniewaz zaczelo sie od zdania 24.01.05, 13:23
                                                    > > > To są prawdziwi fałszywi szulerzy.


                                                    Wiec rozumiem, ze ponizszy komentarz odnosi sie do jego autora:

                                                    > Nie można, przez rozmyślne popełnianie głupstw, udowodnić że jest się
                                                    głupcem.
                                                    > Tak jak głupiec nie może powiedzieć, "a teraz na poważnie".
                                                  • hiacynth nadymanie 24.01.05, 13:34


                                                    skoro "wydłubałeś" taki rodzynek, to zamist w nim dłubania przeanalizuj zwroty
                                                    - prawdziwy szuler, fałszywy szuler, oraz na koniec prawdziwy fałszywy szuler.
                                                    Posłuchaj tych zwrotów.
                                                    Nawiasem mówiąc, w moich czasach lania sie nie było. Równaj do nicka.

                                                    Wystarczy, że jeden Jenisej się dyma czyli nadyma.. Zacytuję.
                                                    "Ale czasem wejdę serio, tak jak po części w tym wątku. Tym razem dlatego, że
                                                    jestem uczulony na pseudonaukową hochsztaplerkę - w realu to poznałem. Gini,
                                                    nie wszystko, czego nie rozumiemy, a co mądrze brzmi, jest rzeczywiście mądre.
                                                    W tym pokerze gra szulerów dwóch, a ja ich tylko sprawdzam."


                                                  • xiazelulka Re: najciężej przyznac się do własnego błędu 06.03.05, 16:39
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Wiesz Andrzeju, ja juz naprawde nie mam czternastu lat, i blekitnyc
                                                    > h oczu
                                                    > > tez
                                                    > > > nie mam.
                                                    > > > Borsuk sformulowal to celowo, po czym zadal blyskawiczne pytanie, b
                                                    > o byl
                                                    > > > przygotowany na to co ja napisze.Po prostu wiedzial z gory co robi.
                                                    > > > Nie twierdzilam, ze mnie obwiniasz, tak po prostu sobie tlumacze, c
                                                    > zemu s
                                                    > > luzyla
                                                    > > >
                                                    > > > ta "ogromna roznica" .
                                                    > > > A Jeni odwraca kota ogonem i zarzuca sciemnianie Hiacyntowi tez sof
                                                    > istyka
                                                    > > ...
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > niektórym nawet z tym dobrze.
                                                    > > Z taka tezą jest bardzo wygodnie,bo jak Borsuk zrobił to celowo,to przeci
                                                    > ez
                                                    > nie
                                                    > > przyzna sie do swojego czynu,a jak nie zrobił tego co go posądzacie,to t
                                                    > ym
                                                    > bar
                                                    > > dziej się nie przyzna.
                                                    > >
                                                    > > Pat.
                                                    > >
                                                    > > Grun ,że jestes z tego powodu szczęśliwa i wiesz ,że słuszność jest po Tw
                                                    > ojej
                                                    > s
                                                    > > tronie.
                                                    > >
                                                    > > A.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Taa maea culpa, mea culpa, naturalnie.Spytaj wiec Borsuka po co w ogole to
                                                    > pisal.
                                                    > A w ogole po co rozmawiasz z osoba, ktora sie zeszmacila?
                                                    > Cenisz sie tak nisko czy jak?
                                                    twoja culpa jest ze zyjesz własnie
                                                  • xiazelulka Re: no to analogia 06.03.05, 16:38
                                                    gini napisała:

                                                    > andrzejg napisał:
                                                    >
                                                    > > gini napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ja spytalam tylko, moglam inaczej sformulowac pytanie, po prostu za
                                                    > pytac
                                                    > > co
                                                    > > > chcesz przez to powiedziec,i tyle.
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > zgadza się
                                                    > > przeciez Cie o nic nie obwiniam
                                                    > > przeciez pisze ,że tez podobnie zrozumiałem to zdanie,
                                                    > > ale cały ten szum wokół jego wypowiedzi zmusił mnie do analizy
                                                    > > i wychodzi mi co innego i w przeciwieństwie do Wojciecha ,nie podejrzewam
                                                    > > Borsuka o jakieś celowe wprowadzanie w błąd.Napisał co napisał,a złe
                                                    > rozumienie
                                                    > > wynika z czytania po łebkach,albo zagapienia...różnie
                                                    > > Zresztą sama wiesz jak słowo pisane mozna róznie rozumieć
                                                    > >
                                                    > > Ilez to powstaje cenzur i opisów dzieł zawierających ich interpretację...
                                                    > >
                                                    > > A.
                                                    >
                                                    > Wiesz Andrzeju, ja juz naprawde nie mam czternastu lat, i blekitnych oczu tez
                                                    > nie mam.
                                                    > Borsuk sformulowal to celowo, po czym zadal blyskawiczne pytanie, bo byl
                                                    > przygotowany na to co ja napisze.Po prostu wiedzial z gory co robi.
                                                    > Nie twierdzilam, ze mnie obwiniasz, tak po prostu sobie tlumacze, czemu
                                                    sluzyla
                                                    >
                                                    > ta "ogromna roznica" .
                                                    > A Jeni odwraca kota ogonem i zarzuca sciemnianie Hiacyntowi tez sofistyka ...
                                                    >
                                                    ty nie tylko nie masz 14 lat i błekitnych oczu. ty także nie masz za grosz
                                                    ambicji i rozumu
                                                  • hiacynth LEWĄ RĘKĄ ZA PRAWYM UCHEM 24.01.05, 09:29
                                                    andrzejg napisał:


                                                    > To nie jest analogiczny dialog.
                                                    > Analofgicznym dialogiem mógły być
                                                    > 1.Preła stoi na lewej nodze i drapie sie prawą ręką
                                                    > 2.Giwi drapie się lewą ręką,a stoi na prawej nodze

                                                    W sposób naturalny NALEŻY właśnie tak to rozumieć.

                                                    Ten dialog znacznie bardziej oddaje sens kontrapozycji borsuczej z "tamtych"
                                                    dwóch zdań, niżeli próby doszukiwania się analogii ze stanami uczuciowymi.
                                                    Komunikowanie werbalne zamieniłoby się w bełkot monologów, a współżycie w jakiś
                                                    koszmar rodwem z s-f, gdybyśmy nieustannie doszukiwali się "dziury w całym".

                                                    Niemniej, ponieważ rzeczywiście jaiś czepiacz mógłby się uczepić,
                                                    przyponę zdanie łączące.

                                                    > 1.Preła stoi na lewej nodze i drapie sie prawą ręką
                                                    > 2.Giwi drapie się lewą ręką,a stoi na prawej nodze

                                                    Przecież można drapać się lewą ręką i stać na prawej nodze i JEDNOCZEŚNIE
                                                    można stać na lewej nodze i drapać się prawą ręką.
                                                    Inaczej mówiąc stoimy na dwóch nogach i drapiemy się obiema rękami.

                                                    Ale borsuk zanim zaczął się drapać lewą ręką za prawym uchem, jak ma to w
                                                    zwyczaju, najpierw dodał:

                                                    "I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi."

                                                    Czyli, wykluczył przypadek stania na obydwu nogach itd ....
                                                  • snajper55 Re: LEWĄ RĘKĄ ZA PRAWYM UCHEM 24.01.05, 14:29
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > > 1.Preła stoi na lewej nodze i drapie sie prawą ręką
                                                    > > 2.Giwi drapie się lewą ręką,a stoi na prawej nodze
                                                    >
                                                    > Przecież można drapać się lewą ręką i stać na prawej nodze i JEDNOCZEŚNIE
                                                    > można stać na lewej nodze i drapać się prawą ręką.
                                                    > Inaczej mówiąc stoimy na dwóch nogach i drapiemy się obiema rękami.
                                                    >
                                                    > Ale borsuk zanim zaczął się drapać lewą ręką za prawym uchem, jak ma to w
                                                    > zwyczaju, najpierw dodał:
                                                    >
                                                    > "I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi."
                                                    >
                                                    > Czyli, wykluczył przypadek stania na obydwu nogach itd ....

                                                    Nie, oczywiście nie wykluczył. Różnica to nie wykluczenie. Istotna różnica
                                                    zachodzi także między osobą śpiewającą stojącą na obu nogach oraz osobą
                                                    milczącą stojącą na obu nogach. Niezależnie czy się drapie i którą ręką to robi.

                                                    S.
                                                  • leje-sie Cieplo, cieplo 24.01.05, 14:46
                                                    Nie potwierdzil

                                                    Nie zaprzeczyl

                                                    Czyli: ani potwierdzil ani zaprzeczyl.

                                                    No, kochaaani

                                                    Toz to binegacja.


                                                    I od tego trzeba bylo zaczac!

                                                    Dla gini oczywiscie oczywiste bylo, ze skoro nie potwierdzil to zaprzeczyl.

                                                    Ale dla miszczow obojga nauk logiki matematycznej i formalnej?!
                                                  • gini Re: Sienkiewiczu forumowy 24.01.05, 14:52
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Nie potwierdzil
                                                    >
                                                    > Nie zaprzeczyl
                                                    >
                                                    > Czyli: ani potwierdzil ani zaprzeczyl.
                                                    >
                                                    > No, kochaaani
                                                    >
                                                    > Toz to binegacja.
                                                    >
                                                    >
                                                    > I od tego trzeba bylo zaczac!
                                                    >
                                                    > Dla gini oczywiscie oczywiste bylo, ze skoro nie potwierdzil to zaprzeczyl.

                                                    Dla Gini nic nie bylo oczywiste, Gini raczyla zapytac,co autor mial na mysli,
                                                    chciala sie upewnic wlasnie .

                                                    >
                                                    > Ale dla miszczow obojga nauk logiki matematycznej i formalnej?!
                                                    >
                                                    >
                                                  • leje-sie Gini postawila pytania retoryczne 24.01.05, 15:25
                                                    Cytuje z Twojego wpisu:

                                                    "Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                                    Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                                                    Nie prosiles Perly przypadkiem gdzies tam by kogos zostawil w spokoju?"

                                                    Dla wyjasnienia - pytanie retoryczne nie jest zadnym pytaniem, tylko
                                                    stwierdzeniem.

                                                    Tutaj trzy pod rzad.

                                                    A teraz pzrebiegle retoryczne pytanie Borsuka:

                                                    "A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem?"

                                                    On rzeczywiscie moze tak napisac bo "ani potwierdzil ani zaprzeczyl".

                                                    No, mistrzowie logik rozstrzasali jego wypowiedz przez sto wpisow, wcale jej
                                                    nie zrozumiawszy.

                                                    Wieces w dobrym towarzystwie.

                                                    Wiedzialas Gini, zes retorykiem? I tak bieglym?

                                                    Ja sie tez tylko pytam! To znaczy stwierdzam.

                                                    I o co z tym Sienkiewiczem ci chodzi?

                                                    Sienkiewicza akurat nie lubie.

                                                    gini napisała:

                                                    > Dla Gini nic nie bylo oczywiste, Gini raczyla zapytac,co autor mial na mysli,
                                                    > chciala sie upewnic wlasnie .
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • gini Re: Gini postawila pytania retoryczne 24.01.05, 16:23
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Cytuje z Twojego wpisu:
                                                    >
                                                    > "Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                                    > Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                                                    > Nie prosiles Perly przypadkiem gdzies tam by kogos zostawil w spokoju?"
                                                    >
                                                    > Dla wyjasnienia - pytanie retoryczne nie jest zadnym pytaniem, tylko
                                                    > stwierdzeniem.
                                                    >
                                                    > Tutaj trzy pod rzad.
                                                    >
                                                    > A teraz pzrebiegle retoryczne pytanie Borsuka:
                                                    >
                                                    > "A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem?"
                                                    >
                                                    > On rzeczywiscie moze tak napisac bo "ani potwierdzil ani zaprzeczyl".
                                                    >
                                                    > No, mistrzowie logik rozstrzasali jego wypowiedz przez sto wpisow, wcale jej
                                                    > nie zrozumiawszy.
                                                    >
                                                    > Wieces w dobrym towarzystwie.
                                                    >
                                                    > Wiedzialas Gini, zes retorykiem? I tak bieglym?
                                                    >
                                                    > Ja sie tez tylko pytam! To znaczy stwierdzam.
                                                    >

                                                    Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    Ja

                                                    > I o co z tym Sienkiewiczem ci chodzi?
                                                    >
                                                    > Sienkiewicza akurat nie lubie.
                                                    >
                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Dla Gini nic nie bylo oczywiste, Gini raczyla zapytac,co autor mial na my
                                                    > sli,
                                                    > > chciala sie upewnic wlasnie .
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • leje-sie Dobra, teraz repetycja ostatniej lekcji: 24.01.05, 16:38
                                                    Gini:

                                                    > Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    > Ja

                                                    A teraz ja:

                                                    A czy ja twierdzilem cos przeciwnego?




                                                    PS: Co z tym Sienkiewiczem?
                                                  • gini Re: Dobra, teraz repetycja ostatniej lekcji: 24.01.05, 16:50
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Gini:
                                                    >
                                                    > > Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    > > Ja
                                                    >
                                                    > A teraz ja:
                                                    >
                                                    > A czy ja twierdzilem cos przeciwnego?
                                                    >

                                                    A teraz robisz z siebie durnia bo ja napisalam wyraznie, ze jestem retorykiem
                                                    wg Ciebie.
                                                    Placzesz sie .

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > PS: Co z tym Sienkiewiczem?
                                                  • leje-sie Re: Dobra, teraz repetycja ostatniej lekcji: 24.01.05, 16:52

                                                  • leje-sie Gini, prosze odrabiac 24.01.05, 17:03
                                                    lekcje:

                                                    > > A czy ja twierdzilem cos przeciwnego?

                                                    tlumaczy sie na:

                                                    > > Nigdy nie twierdzilem nic przeciwnego.

                                                    Dasz rade zrozumiec zamiane pytania retorycznego na zdanie twierdzace i
                                                    potrojne przeczenie?


                                                    Natomiast jesli chodzi o Sienkiewicza to jak zwykle wyciagasz wnioski z tego,
                                                    czego nie powiedzialem.

                                                    Otoz - Sienkiewicz jest potwornie nudny i przegadany. Dla mnie.

                                                    Co prawda Rzymianie twierdzili, ze "ex nihilo nihil" (z niczego nic /nie
                                                    powstaje/), ale widocznie nie brali pod uwage Gini i bicia przez nia piany -
                                                    wlasnie z niczego.

                                                    A juz myslalem, ze przejdziemy do lekcji nastepnej i wkrotce zakasujesz Wojcia
                                                    i Hiacia (jesli wyczuwasz w moim stwierdzeniu przekas to tym razem nie pod
                                                    twoim adresem) przynajmniej jesli chodzi o rozumienie tekstow.
                                                  • gini Re: leju nie moge po prostu 24.01.05, 17:20
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > lekcje:
                                                    >
                                                    > > > A czy ja twierdzilem cos przeciwnego?
                                                    >
                                                    > tlumaczy sie na:
                                                    >
                                                    > > > Nigdy nie twierdzilem nic przeciwnego.
                                                    >
                                                    > Dasz rade zrozumiec zamiane pytania retorycznego na zdanie twierdzace i
                                                    > potrojne przeczenie?
                                                    >

                                                    >
                                                    > Natomiast jesli chodzi o Sienkiewicza to jak zwykle wyciagasz wnioski z tego,
                                                    > czego nie powiedzialem.

                                                    A czy ja mowilam, ze wnioski wyciagnelam z tego co Ty powiedziales?

                                                    >
                                                    > Otoz - Sienkiewicz jest potwornie nudny i przegadany. Dla mnie.

                                                    No wiesz?To dlaczego z niego sciagasz?

                                                    >
                                                    > Co prawda Rzymianie twierdzili, ze "ex nihilo nihil" (z niczego nic /nie
                                                    > powstaje/), ale widocznie nie brali pod uwage Gini i bicia przez nia piany -
                                                    > wlasnie z niczego.

                                                    A ja myslalam, ze Ciebie mieli na mysli bo wlasnie Ty tujaj leju piane bijesz.


                                                    >
                                                    > A juz myslalem, ze przejdziemy do lekcji nastepnej i wkrotce zakasujesz
                                                    Wojcia
                                                    > i Hiacia (jesli wyczuwasz w moim stwierdzeniu przekas to tym razem nie pod
                                                    > twoim adresem) przynajmniej jesli chodzi o rozumienie tekstow.

                                                    , Przeciez Ty juz tutaj wszystkich zakasowales na kazdym polu leju .(jezeli
                                                    wyczuwasz w moim stwierdzeniu ironie to bardzo dobrze, a jak jeszcze sie
                                                    domyslisz, ze kieruje ja do Ciebie to bedzie jeszcze lepiej .

                                                    Poza tym leju ja nie chce cie odciagac, od powaznych spraw,Twoi wielbiciele juz
                                                    czekaja na kolejne arcydzielko.Nigdy bym sobie nie darowala, gdyby minal Cie
                                                    Nobel literacki z mojego powodu.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • leje-sie Glupi bylem, nalezalo mi sie. 24.01.05, 17:27
                                                    Potraktowalem cie przyjaznie.
                                                  • gini Re: Glupi bylem, nalezalo mi sie. 24.01.05, 17:34
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Potraktowalem cie przyjaznie.


                                                    Doprawdy?A jak mnie wyzywales od szmalcowniczek bezpodstawnie od donosicielek
                                                    to tez bylo przyjaznie?
                                                    Ile pieniedzy zarobilam na szmalcownictwie?Do jakiego gestapo donosilam?
                                                    Uwazasz, ze mozna napluc komus iles tam razy w twarz,bez zadnych konsekwencji?
                                                    Myslisz, ze raz mi naplujesz w twarz, a pozniej poglaskasz po glowce, to ja sie
                                                    bede cieszyc strasznie i podskakiwac z radosci.
                                                    No to sie pomyliles .
                                                  • leje-sie Oboje wiemy co zrobilas. 24.01.05, 17:54
                                                    Oboje wiemy, ze chcialas komus realnie zaszkodzic.

                                                    Nie bede przypominal wiecej.

                                                    Ale wolna droga - jesli bede chcial komus realnie zaszkodzic - prosze wyzywaj
                                                    sie ile dusza zapragnie w potepieniach i ostrych slowach.

                                                    Zreszta - rob jak ci pasuje.
                                                  • gini Re: Oboje wiemy co zrobilas. 24.01.05, 18:09
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Oboje wiemy, ze chcialas komus realnie zaszkodzic.
                                                    >
                                                    > Nie bede przypominal wiecej.
                                                    >
                                                    > Ale wolna droga - jesli bede chcial komus realnie zaszkodzic - prosze wyzywaj
                                                    > sie ile dusza zapragnie w potepieniach i ostrych slowach.
                                                    >
                                                    > Zreszta - rob jak ci pasuje.
                                                    >


                                                    Jak chcialam zaszkodzic?Poza tym porownales mnie do ludzi, ktorzy za pieniadze
                                                    wydawali innych na smierc.Ani nikogo nie wydalam, ani smierc nikomu nie grozila.
                                                    Ty za przeproszeniem gowno wiesz co ja zrobilam.Ja podalam dane , ktore byly
                                                    znane wszystkim, bo on pisal o sobie i o swoich bliskich od dwoch lat.A teraz
                                                    pisze dalej, i jakos zadna krzywda z tego powodu sie nie dzieje.
                                                    Dawalam mase przykladow na to , ale nic nie trafialo do ciebie, bo chciales
                                                    mnie po prostu zranic, a najlepiej obrzydzic innym.
                                                    Patrzcie donosicielka, szmalcowniuczka, donosila na gestapo, takich sformulowan
                                                    uzywales, to Ty za wszelka cene chciales mi zaszkodzic, nie realnie co prawda,
                                                    bo za malutki jestes.
                                                    Ja swoja prywatnosc chronila bede, do konca, nawet najbardziej zaufanej osobie
                                                    nie wyjawie swoich danych, bo byly juz tu pogrozki pod adresem moich dzieci, i
                                                    nigdy nie mam pewnosci, czy jakas lajza nie wlezie do mojej skrzynki albo do
                                                    cudzej i z nich nie skorzysta.
                                                  • leje-sie Aaaa, teraz mnie oswiecilo: 24.01.05, 17:12
                                                    gini napisała:

                                                    > leje-sie napisał:
                                                    >
                                                    > > Gini:
                                                    > >
                                                    > > > Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    > > > Ja
                                                    > >
                                                    > > A teraz ja:
                                                    > >
                                                    > > A czy ja twierdzilem cos przeciwnego?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > A teraz robisz z siebie durnia bo ja napisalam wyraznie, ze jestem retorykiem
                                                    > wg Ciebie.
                                                    > Placzesz sie .
                                                    >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > PS: Co z tym Sienkiewiczem?
                                                    >
                                                    >
                                                  • leje-sie Aaa, teraz mnie oswiecilo: 24.01.05, 17:17
                                                    Gini widac pomyslala, ze ja mnie przechytrzyla odczytujac moja retoryke w
                                                    nastepujacy sposob:

                                                    > Wiedzialas Gini, zes retorykiem? I tak bieglym?
                                                    >
                                                    > Ja sie tez tylko pytam! To znaczy stwierdzam.
                                                    >

                                                    "Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    Ja"

                                                    I dlatego nizej pisze triumfalnie:



                                                    gini napisała:

                                                    >
                                                    > A teraz robisz z siebie durnia bo ja napisalam wyraznie, ze jestem retorykiem
                                                    > wg Ciebie.
                                                    > Placzesz sie .
                                                    >
                                                    A ona po prostu odczytala mnie zgodnie z moimi intencjami i z pelnym
                                                    zrozumieniem. Czyli to ja przechytrzylem Gini.

                                                    Inaczej - pulapka byl brak pulapki.
                                                  • gini Re: Aaa, teraz mnie oswiecilo: 24.01.05, 17:21
                                                    leje-sie napisał:

                                                    > Gini widac pomyslala, ze ja mnie przechytrzyla odczytujac moja retoryke w
                                                    > nastepujacy sposob:
                                                    >
                                                    > > Wiedzialas Gini, zes retorykiem? I tak bieglym?
                                                    > >
                                                    > > Ja sie tez tylko pytam! To znaczy stwierdzam.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > "Bieglym retorykiem jestem wg ciebie moj drogi Sienkiewiczu.
                                                    > Ja"
                                                    >
                                                    > I dlatego nizej pisze triumfalnie:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A teraz robisz z siebie durnia bo ja napisalam wyraznie, ze jestem retory
                                                    > kiem
                                                    > > wg Ciebie.
                                                    > > Placzesz sie .
                                                    > >
                                                    > A ona po prostu odczytala mnie zgodnie z moimi intencjami i z pelnym
                                                    > zrozumieniem. Czyli to ja przechytrzylem Gini.
                                                    >
                                                    > Inaczej - pulapka byl brak pulapki.
                                                    >
                                                    hahahahahahahahahaha Wez sie wreszcie za to arcydzielo!!!
                                                  • gini Re: A w sprawie Sienkiewicza 24.01.05, 16:44
                                                    Otoz niejaki Antoni Kosiba, porownal twoje pisanie do sienkiewiczowskiego, wiec
                                                    coz, jak kretyn robi za forumowego Boya to Ty za Sienkiewicza.
                                                    Coz mnoza sie literaci na forumie .
                                                    Nie lubisz Sienkiewicza mowisz?No coz, Sienkiewicz juz sie o tym nie dowie .Za
                                                    bardzo narodowy dla Ciebie, i za bardzo chrzescijanski, te Qwo Vadis i ten
                                                    Potop w szczegolnosci , ta obrona Czestochowy przed Szwedami, to przeciez
                                                    katonacjonalizm w najgorszym wydaniu!!!
                                                    Trzeba otwierac sie przed przybyszami a oni sie zamkneli , ba wygnali na
                                                    dodatek.
                                                    To takie niepoprawne pôlitycznie, a i tych biednych Turkow tlukli, rasisci ze o
                                                    innych juz nie wspomne.
                                              • wojcd przepraszam za bledy ortograficzne - konfrotacja / 22.01.05, 17:05
                                          • andrzejg Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 22.01.05, 16:54
                                            kluczem sa pierwsze dwa zdania,bo one się nie wykluczają
                                            Pytanie Gini wynikło z niezrozumienia i ostatnie pytanie Borsuka,
                                            mozna by napisac inaczej,nie w formie pytania
                                            'przeciez tego nie napisałem'
                                            ale on wolał zadac pytanie.Jego wola.
                                            A.
                                      • jenisiej Re: rozumienie dialogu - caly w tym ambaras 23.01.05, 19:06
                                        wojcd napisał:

                                        > Zacznijmy od formalizacji dialogu. Przedstawie to troche zartobliwie.
                                        ...
                                        bla, bla
                                        ...
                                        > Wlasnie ten paradoks przykul moja uwage i wlaczenie sie w dyskusje.

                                        Tandetny pseudonaukowy bełkot.
                                • xiazelulka Re: o kontrapozycji 06.03.05, 16:35
                                  wojcd napisał:

                                  > Jenisieju
                                  > zajrzalem do literatury z logkiki formalnej i zobaczylem jak jest pojnowana
                                  > KONTRAPOZYCJA. Termin ten jest stosowany w logice tradycyjnej, klasycznym
                                  > rachunku zdan (jako okreslenie prawa transpozycji), teorii konsekwencji itp.
                                  > Generalnie rzecz ujmujac trzeba pokazac, ze wypowiedz Hiacynta da sie
                                  sprowadzi
                                  > c
                                  > do nastepujacej:
                                  > (... A ... B ...) --> (... B* ... A* ...)
                                  > gdzie przynajmniej jeden z terminow A* lub B* jest zanegowany.
                                  > Stosujac prawa rachunku zdan daje to udowodnic.
                                  > Proof.
                                  > Trivial. The proof is left to the reader.Q.E.D.
                                  >
                                  > Jesli bedziesz mial trudnosci w znalezieniu dowodu to moge Ci pomoc.
                                  >
                                  > Twoja formalizacja dialogu... . Porozmawiajmy moze o czyms innym.
                                  > OK?
                                  wojtek bez portek
                        • hiacynth Wojciechu 20.01.05, 20:18


                          Cieszę się, że się pojawiłeś. Przewiduję, że zajdą sytuacje, iż "ktoś"
                          będzie musiał rozsądzić, kto ma rację. Nie sądzę, żeby potrzebna była
                          merytoryczna "pomoc", natomiast czasami ktoś będzie musiał skruszyć
                          opór "oponenta". Jenisiej prawdopodobnie będzie musiał odwołać wiele swoich
                          sfomułowań.


                          smile))


                          ps. nawiasem mówiąc, chyba do Ciebie nie napisałem więcej listów niż
                          do Perły - czyli 0. Chociaż w czasach camelockich jakiś popełniłem,
                          ale nie sądzę.
                          • andrzejg Re: Wojciechu 20.01.05, 20:22
                            Idea dobra
                            Rozumiem,że tym kimś będzie Wojciech
                            Jestem za,ale jeden arbiter to za mało

                            A.
                          • perla o privach jest 20.01.05, 20:58
                            hiacynth napisał:

                            > chyba do Ciebie nie napisałem więcej listów niż
                            > do Perły - czyli 0.

                            to akurat prawda jest. Ilość privów Hiacynta do mnie wynosi 0. Moich do
                            Hiacynta - 1. Przez cztery lata.
                          • wojcd Hiacyncie 20.01.05, 21:18
                            Hiacyncie
                            podobne problemy z argumentacjami matematykow pojawialy sie wczesniej.
                            Nie przyjmuja do wiadomosci, ze dedukcje przeniesione z ich dziedziny do jezyka
                            potocznego, to przystawianie garbatego do sciany.
                            Chcialbym bys wzial pod uwage, ze styl argumentacji Borsuka bywa typowy dla
                            matematykow i nie jest to dyktowane zlosliwoscia badz zla wola.
                            • hiacynth argumentacja matematyków Wojciechu 20.01.05, 23:41

                              wojcd napisał:

                              > Hiacyncie
                              > podobne problemy z argumentacjami matematykow pojawialy sie wczesniej.
                              > Nie przyjmuja do wiadomosci, ze dedukcje przeniesione z ich dziedziny do
                              jezyka
                              > potocznego, to przystawianie garbatego do sciany.

                              Wojciechu, czy zapamiętałeś zdanie z mojego listu do Borsuka w którym Ciebie
                              wspominam:

                              "Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
                              jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
                              logiki może być autorytetem."

                              W dalszej części listu ponownie pisałem: "To była "formalna" częśc listu, a
                              teraz "materialna", dotycząca TEGO co napisałeś w pierwszym liście. "

                              Czyżby Jenisiej uznał, że słowo "materialne" jest użyte tak sobie smile)
                              Właśnie to "materialne" błędy popełniamy najczęściej i to najbardziej
                              odróżnia logikę formalną od logiki praktycznej.

                              Błędy materailne się zdarzają, gdy "matematycy" przenoszą dedukcje do języka
                              mówionego. O tych przeniesionych dedukcjach sam wspominasz. Sam Jenisiej raz
                              napisał coś "PO LUDZKU", ale na swą zgubę. gdyż błędnie. "Po ludzku" powołał
                              się na nieludzkie prawo sprzeczności.

                              Czeka go jeszcze kilka niespodzianek.

                              > Chcialbym bys wzial pod uwage, ze styl argumentacji Borsuka bywa typowy dla
                              > matematykow i nie jest to dyktowane zlosliwoscia badz zla wola.

                              Wiem, dlatego do jego arguentów wrócę na koniec dyskusji. A
                              jeżeli czas pozwoli nadejdzie czas sylogizmów.

                              mój list:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19576563
                              nazwał Jenisiej "pseudonaukowym bełkotem.". Poczekamy smile)

                              najbardziej "naukowy" jest ten fragment.

                              "Oczywiste wnioski wynikają z faktu, że nie są to zdania subsumpcyjne, nawet
                              gdybyśmy uznali (łaskawie chciałeś się zgodzić), i rozszerzylibyśmy zakresy
                              obydwu nazw. Dlaczego kontrapozycja? Dachs przestawił i zanegował (domyślnie
                              zanegował pisząc - ogromna różnica). Zaprzeczysz, że dokonał przestawienia i
                              jednoczxeśnie negacji? "

                              Sufit jest biały. Sufit jest niebieski.
                              Oczywiście nie są to zdania wzajemnie sprzeczne, natomiast są przeciwne.
                              Jeżeli sufit jest niebieski, to neguje to białość sufitu.

                              Na koniec. Zaciekawiło mnie zdanie:

                              "jezyk potoczny oczekuje maksymalnej sily orzekania i uzycie
                              slabszej formy traktuje wlasnie jako falsz lub blad!!!"

                              ale to może na koniec dyskusji.

                              smile)

                              • wojcd Re: argumentacja matematyków Wojciechu 21.01.05, 00:32
                                Hiacyncie
                                wlasciwe rozwiazanie problemu jest zupelnie gdzie indziej. Jest wyzsza poleczka
                                na ktorej jest druga odslona radzenia sobie ze sprzecznoscia (prawem
                                sprzecznosci). Mam nadzieje, ze uda sie nam do tego dojsc. Wazne sa tu dwie
                                rzeczy, ktore zauwazyles:
                                1. Borsuk w swoich odpowiedziach odpowiada negatywnie na opozycjnie zadane
                                pytania Gini.
                                2. Jezyk naturalny i formalny inaczej pracuja i trzeba sie trzymac konstrukcji
                                tego pierwszego jesli dochodzi do jakiegos konfliktu.
                                Twojego przykladu z prawem De Morgana nie znalem (jest bardzo zgrabny).

                                Jest pewna racjonalnosc w odpowiedziach Borsuka. Jesli taka taktyka jest
                                stosowana swiadomie, to ja znam jej adres, to jest wyzsza szkola jazdy w sofistyce.

                                Co do sily orzekania. W jezyku potocznym kazda nadmiarowosc lub oslabienie sa
                                traktowana jako blad. Spojrz na taki dialog.
                                A. Bill Gates ma milion dolarow.
                                B. Nieprawda, Bill Gates jest miliarderem.
                                Zwroc uwage na wyrazenie "nieprawda".
                                Przeciez jest ono polozone na zdanie prawdziwe.
                                • dachs Do Wojcd 21.01.05, 13:05
                                  Wojcd,
                                  Niestety nie bede mogl wziac udzialu w dyskusji, jaka sie niewatpliwie po Twoim
                                  mocnym wejsciu interesujaco rozwinie.
                                  To ostatnie moje godziny przed urlopem, bezposrednio po pracy ruszam w Alpy na
                                  narty i przez najblizsze dwa tygodnie nie bede mial dostepu do sieci. A gdyby
                                  nawet, to chyba nie skorzystam smile.

                                  Teraz wygospodarowalem sobie chwilke, by ustosunkowac sie do Twojej oceny mojej
                                  wymiany zdan z Gini.
                                  Napisales:
                                  "Jezyk potoczny oczekuje maksymalnej sily orzekania i uzycie
                                  slabszej formy traktuje wlasnie jako falsz lub blad!!!
                                  Tak wiec, formalnie rzecz biorac jest tak jak Hiacynt twierdzi. Borsuk
                                  dwukrotnie zaprzeczyl (bo taki jest MAKSYMALNY sens rozumienia jego odpowiedzi
                                  na pytania Gini)."

                                  Otoz, mialbys racje, gdyby Gini o cos pytala, np.
                                  "czy prawda jest, ze Perla rozpirzal watki i wycinal ludzi"
                                  a ja bym odpowiedzial:
                                  " To Giwi wycina watki, a rozpirza ludzi smile"
                                  Wtedy istotnie zaszedlby wypadek przyjecia maksymalnej sily orzekania.

                                  Gini nie pytala mnie jednak o nic, tylko wyrazila opinie,

                                  " Ty (Perla, przyp. moj) tu rozpirzales watki i wycinales ludzi."

                                  Ja wyrazilem opinie:
                                  "I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                                  Bo ona (Giwi, przyp. moj) wycina watki, a rozpirza ludzi smile"

                                  Na co padla odpowiedz:
                                  "Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                  Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?"

                                  Gini, a do niej przylaczyl sie Hiacynt zrozumiala to jako zaprzeczenie, ze
                                  Perla wycinal ludzi.
                                  Otoz moim zdaniem, nawet oczekujac maksymalnej sily orzekania (i to w sposob
                                  tak przesadzony jak w codziennej praktyce na forum), nie mozna mojego
                                  twierdzenia przeksztalcic w zdanie:
                                  "Perla nie wycinal ludzi"
                                  Jest to ani formalnie, ani praktycznie, nie do przeprowadzenia.

                                  Podejrzewam, ze Gini z Hiacyntem zwrot:
                                  "I to jest ogromna roznica" potraktowali w znaczeniu slowa: "nieprawda".
                                  W takim wypadku rzeczywiscie nie popelniaja zadnego bledu logicznego, gdyz ich
                                  rozumowanie jest poprawna konsekwecja popelnionego juz wczesniej bledu
                                  semantycznego.
                                  Stwierdzenie "roznicy" miedzy podmiotami, nie zawiera w sobie negacji
                                  jakiejkolwiek z cech tych podmiotow, a wrecz przeciwnie - potwierdzenie ich.

                                  Przyklad Hiacynta : "Sufit jest biały. Sufit jest niebieski." nie ma w tym
                                  wypadku zastosowania, gdyz zdania
                                  "Sufit Hiacynta jest bialy. Sufit borsuka jest niebieski", sa oba prawdziwe i
                                  niewykluczajace sie.
                                  Dowodzi to tylko, ze Hiacynt do tej pory sie nie zorientowal, ze Gini i ja
                                  mowilismy o dwoch roznych osobach. Gini o Perle, ja o Giwi. Nawet przytoczenie
                                  neutralnego przykladu.

                                  "Janek rwie rosliny i kosi dziewczyny"
                                  "Leszek kosi rosliny, a rwie dziewczyny"

                                  nie potrafilo go wyprowadzic z tego bledu.

                                  W przekonaniu, iz Hiacynt zwrot "ogromna roznica" rozumie jako "nieprawda",
                                  utwierdza mnie ulubiony jego przyklad:
                                  "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."

                                  Zafascynowany odkryciem, iz mozna to rozumiec na rozne sposoby, oraz ze
                                  przeczenie nie moze sie jednoznacznie odnosic do koniunkcji, stawia pytania tak
                                  proste, ze czlowiek sie az zenuje odpowiadac na cos takiego.
                                  To tak jakbym go spytal czy razy dwa to tyle samo co dwa plus dwa.
                                  Sa ludzie, ktorzy tego nie wiedza, ale Hiacynta o to nie posadzam .
                                  Nie wprost odpowiedzialem na to pytanie w poscie do Nurniego
                                  "Nurni,
                                  nie wyciagaj zbyt pochopnych wnioskow. smile
                                  My z Jenisiejem (obaj), albo ktorys z nas..."
                                  ale rozumiem, ze to moglo byc zbyt zawoalowane.

                                  Zycze Wam ciekawej dyskusji, a Hiacyntowi na pozegnanie zostawiam zdanie

                                  "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej nie są mądrzy."

                                  Ma tu swoje ulubione podwojne przeczenie, zadnych klopotow z nieostra
                                  koniunkcja, logicznie poprawne, a i z prawda sie tez nie mija.

                                  smile)

                                  pozdrawiam

                                  borsuk


                                  • wojcd Re: Do Wojcd 23.01.05, 21:37
                                    Borsuku
                                    wycofalem sie z tej dyskusji.
                                    Dostalo Ci sie ode mnie za wszystkich mateamtykow.
                                    Fakt, troche z zapasem.
                                    Poczekam jak wrocisz i odpowiem na Twoj post.
                                    Moge miec duzo obowiazkow i nie zrobie tego natychmiast,
                                    wiec nie traktuj tego jako mojego zaniedbania.
                                    Mysle, ze Hiacynt ma racje, ale traktuje Twoja
                                    "matematyczna" maniere jako strategie podszyta zlymi intencjami.
                                    To jest wg mnie za daleko idacy wniosek.
                                    Pozdrawiam serdecznie
                  • xiazelulka Re: Kwietna logika i gramatyka Hiacynta 06.03.05, 16:32
                    ładnie piszesz jeni
            • xiazelulka Re: Re perelko 06.03.05, 16:26
              gini napisała:

              > dachs napisał:
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamkni
              > j sie
              > > i
              > > > przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
              > > > Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.
              > >
              > > I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
              > > Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile
              >
              > Co Ty nie powiesz Borsuczku?
              > Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
              > Nie prosiles Perly przypadkiem gdzies tam by kogos zostawil w spokoju?
              > Miales radje, ja jestem wredna baba imam bardzo dobra pamiec.
              > Aha i szpargaly mam jeszcze, sama dla siebie, co bymdrugi raz do tek samej
              wody
              >
              > nie wlazla, chocby perlowa byla.
              >
              Gini spadak kwoko
      • d.nutka1 Re: Czy Krzys ma na Giwi jakas teczke? 03.03.05, 12:27
        dachs napisał:

        > jak sie okazuje nie mozna juz nawet w sposob kulturalny stwierdzic, ze
        nachalna
        > propaganda prowadzi do przeciwnych niz zamierzone skutki.

        czy ja słusznie wnioskuję,Borsuku, że nienachalna propaganta prowadzi do
        skutków zamierzonych?
        jest to zdanie pytające dla forumowych tuzów logiki, którzy są tak chętni do
        udzielania na tym wątku korepetycji z oceną logiki właśnie.

        > Kiedy tak umiarkowana proba trafienia do umyslu model 52, konczy sie
        > wyladowaniem watku na Oslej lawce, w naturalny sposob nasuwa sie pytanie: jaka
        > wladze ma Krzys52 na Giwi?

        a tu mamy już do czynienia z nakierowaniem na głosiciela "nachalnej propagandy".
        czyli jeśli dobrze wnioskuję, to w połączeniu ze zdaniem pierwszym (twierdzącym)
        w tym poście to kretyn52 nie tylko prowadzi "nachalną propagandę". ale ma także-
        SUGEROWANĄ wprawdzie- tylkowładzę nad Giwi.
        czy dobrze cię Borsuku zrozumiałam?
        i jeszcze jedno pytanie.
        kto to jest kretyn52?
        widziałam już na tym forum taki nick, ale czy możesz bardziej precyzyjnie
        określić kto zacz ten kretyn52, bo kretynów to na forum jest chyba kilku.
        • dachs Re: Czy Krzys ma na Giwi jakas teczke? 03.03.05, 13:26
          d.nutka1 napisała:

          > czyli jeśli dobrze wnioskuję, to w połączeniu ze zdaniem pierwszym
          > (twierdzącym) w tym poście to kretyn52 nie tylko prowadzi "nachalną
          > propagandę". ale ma także -
          > SUGEROWANĄ wprawdzie- tylkowładzę nad Giwi.
          > czy dobrze cię Borsuku zrozumiałam?
          > i jeszcze jedno pytanie.
          > kto to jest kretyn52?
          > widziałam już na tym forum taki nick, ale czy możesz bardziej precyzyjnie
          > określić kto zacz ten kretyn52, bo kretynów to na forum jest chyba kilku.

          Odpowiem Ci Danutko pytaniem podobnym do tego, ktore zrobilo furore w tym watku:
          "Czy ja tu cos o Kretynie52 pisalem?"

          smile)))
          • d.nutka1 Re: no to ja otwarty tekstem z zapytaniem 03.03.05, 14:00
            dachs napisał:

            > Odpowiem Ci Danutko pytaniem podobnym do tego, ktore zrobilo furore w tym
            watku
            > :
            > "Czy ja tu cos o Kretynie52 pisalem?"
            >
            > smile)))

            Borsuku bazyliszek ty jednak a nie borsuk czy ostrożny bazyliszek jesteś?
            a może przebiegły jedynie?
            nie wykluczam też, że przebiegły mądrością borsuczą.
            szkoda by ciebie na pędzle przerobić smile
            • abe.abe Re: no to ja otwarty tekstem z zapytaniem 03.03.05, 14:46
              d.nutka1 napisała:


              > ostrożny
              > przebiegły
              > przebiegły mądrością borsuczą.


              A moze "tylko" inteligentny, dowcipny i lubiący życie? smile


              > szkoda by ciebie na pędzle przerobić smile

              Jeszcze się taki nie urodził... smile


              Abe
              • dachs Abe :((( :))) 03.03.05, 15:02

                bo sie zarumienie... sad(
                Po prostu - lubiący życie smile))

                > Jeszcze się taki nie urodził... smile

                Czyzbys chciala sprowokowac Hiacynta do wzmozonych czynnosci prokreacyjnych? smile)

                borsuk
                • gini Re: prosze przestac pisac tutaj wlasnie!!!! 03.03.05, 15:24
                  Ten watek jest juz dawno rozpirzony przeze mnie .
                  Prosze, mùacie to tu czarno na bialym.

                  "tym wypadku roznica jest dokladnie taka jak miedzy "rwaniem" i "koszeniem"
                  dziewczyn.
                  Ale ciagle jest roznica miedy Jankiem a Leszkiem (a o tym pisalem).
                  A nie Perly bronilem, tylko watku, ktory i tak udalo Ci sie rozpirzyc. "

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19705293
                  Watek rozpirzylam osobiscie 21.01.2005 , a Wy ciagle tu piszecie.Prosze z tym
                  skonczyc natychmiast.
                • abe.abe Re: Abe :((( :))) 03.03.05, 15:56
                  dachs napisał:

                  >
                  > bo sie zarumienie... sad(
                  > Po prostu - lubiący życie smile))
                  >
                  > > Jeszcze się taki nie urodził... smile
                  >
                  > Czyzbys chciala sprowokowac Hiacynta do wzmozonych czynnosci
                  prokreacyjnych? smile
                  > )
                  >
                  > borsuk


                  Gdzieżbym śmiała, Borsuku, podejrzewać Hiacynta o coś takiego... smile


                  Abe smile

                  PS. Piękny dziś dzień smile
                  Gdyby nie ten śnieg wokół, mogłby udawać wiosenny smile
              • d.nutka1 Re: no to ja otwarty tekstem z zapytaniem 03.03.05, 15:51
                abe.abe napisała:

                > d.nutka1 napisała:
                >
                >
                > > ostrożny
                > > przebiegły
                > > przebiegły mądrością borsuczą.
                >
                >
                > A moze "tylko" inteligentny, dowcipny i lubiący życie? smile
                >
                >
                > > szkoda by ciebie na pędzle przerobić smile
                >
                > Jeszcze się taki nie urodził... smile
                >
                >
                > Abe
                >
                >

                Abe
                jeszcze się taki nie urodził od którego nie urodziłby się jeszcze ktoś
                bardziej..." moze "tylko" inteligentny, dowcipny i lubiący życie? smile"
                to tak piszę tylko ku przestrodze, aby z radości Borsuk nie odkrył, że futerko
                z czasem troszkę jakby wyleniałe się zrobiło.
                czy ty, Abe jesteś w stanie wszystkie takie wyleniałe kępki pokryć swoim
                wdziękiem?
                nooo wiesz, są miejsca ....widoczne dla oczu jednak
                >
                • abe.abe Re: no to ja otwarty tekstem z zapytaniem 03.03.05, 16:00
                  d.nutka1 napisała:

                  > Abe
                  > jeszcze się taki nie urodził od którego nie urodziłby się jeszcze ktoś
                  > bardziej..." moze "tylko" inteligentny, dowcipny i lubiący życie? smile"
                  > to tak piszę tylko ku przestrodze, aby z radości Borsuk nie odkrył, że
                  futerko
                  > z czasem troszkę jakby wyleniałe się zrobiło.
                  > czy ty, Abe jesteś w stanie wszystkie takie wyleniałe kępki pokryć swoim
                  > wdziękiem?
                  > nooo wiesz, są miejsca ....widoczne dla oczu jednak


                  Myslę, ze nie ma takiej potrzeby.
                  A gdyby nawet była...
                  Za swoje wylinienia każdy odpowiada wszak sam smile

                  Abe
                  • dachs Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 16:05
                    abe.abe napisała:
                    d.nutka1 napisała:

                    Dziewczeta zaczynaja szczebiotac smile)))))

                    hej wioooooooooooooooooooosno! smile)


                    • abe.abe Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 16:09
                      dachs napisał:

                      > abe.abe napisała:
                      > d.nutka1 napisała:
                      >
                      > Dziewczeta zaczynaja szczebiotac smile)))))
                      >
                      > hej wioooooooooooooooooooosno! smile)
                      >
                      >

                      smile)))))))))))))))

                      Idę sprawdzić jak to wygląda na zewnątrz smile))

                      Pozdrawiam Cię wiosennie smile

                      Abe smile))
                      • d.nutka1 Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 16:19
                        abe.abe napisała:

                        > dachs napisał:
                        >
                        > > abe.abe napisała:
                        > > d.nutka1 napisała:
                        > >
                        > > Dziewczeta zaczynaja szczebiotac smile)))))
                        > >
                        > > hej wioooooooooooooooooooosno! smile)
                        > >
                        > >
                        >
                        > smile)))))))))))))))
                        >
                        > Idę sprawdzić jak to wygląda na zewnątrz smile))
                        >
                        > Pozdrawiam Cię wiosennie smile
                        >
                        > Abe smile))
                        >

                        to ja nadal szczebiotliwie
                        u mnie nadal deszczyk "za łezką łezka, aż będę..." pada, bo Ada ma tu swojego
                        borsuczka umiłowanego do zabawy, a ja ciągle "sam, ze sobą na sam..." nie
                        najlepiej się mam.
                        czy to nie Borsuk i Abe tak na wszelki wypadek
                        w moim wątku do Tyu przestraszyli go, że niech no tylko "zakwitną 100krotki" to
                        oni"zespół wespół" dadzą im radę, by nie tylko te 100krotki nie kwitły ale aby
                        nawet jak najszybciej przekwitły.
                        komu potrzebne przekwitłe 100krotki?
                        do dołu na kompost z nimi
                        tam gdzie perłowe "ście..wo" już jest
                        • abe.abe Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 16:28

                          Danutko, masz dziś chyba zły humor, a do tego po raz kolejny
                          mylisz mnie z Adą.
                          Myślisz, że Tyu jest taki strachliwy, albo że uzależnia
                          rozmowę z Tobą od naszego widzimisię?
                          Chyba nas przeceniasz.
                          Czy Ty zawsze musisz szukać na siłę winnych?
                          Zastosowałam się do Twojej prośby i wyszłam z tamtego wątku.
                          Wracać nie zamierzam.
                          Czego jeszcze oczekujesz?
                          Sorry, wychodzę - naprawdę szkoda mi tego słońca za oknem smile

                          Abe
                          • d.nutka1 Re:"niewinna" Abe 03.03.05, 17:27
                            abe.abe napisała:

                            > Czy Ty zawsze musisz szukać na siłę winnych?
                            > Abe
                            >
                            >

                            niby niewinnie, pomiędzy innymi nie mniej "niewinnymi" deklaracjami
                            kto jeszcze oprócz nurniego i borsuka się twoją "niewinnoscią" zauroczy?

                            jeśli chcesz być mniej "niewinna" to tu i teraz w tym wątku odszczekaj te
                            słowa, że ja "zawsze muszę na siłę szukać winnych"
                            jak sama widzisz winni sami się znajdują tam gdzie ja jestem.
                            mam po prostu taki talent "przyciągania" do siebie winnych czegoś tam.
                            może to moja niewinność wspiera ten mój talent?

                            a Adę przepraszam.
                            rzeczywiście stale was mylę.
                            widocznie obie niewiele się od siebie różnicie poza chyba "rycerzami"
                            przybocznymi

                            ups
                            dokuczyłamłam przypadkiem Adzie przy okazji, a tu takie niewiniątko próbuję z
                            siebie zrobić.
                            • abe.abe Re:"niewinna" Abe 03.03.05, 17:56
                              d.nutka1 napisała:


                              > niby niewinnie, pomiędzy innymi nie mniej "niewinnymi" deklaracjami
                              > kto jeszcze oprócz nurniego i borsuka się twoją "niewinnoscią" zauroczy?


                              Nie poszukuję zauroczonych moją "niewinnością".
                              Potrafisz to zrozumieć czy za trudne?
                              Wiesz co to umiejętność zaakceptowania cudzych
                              błędów i potknięć?


                              > jeśli chcesz być mniej "niewinna" to tu i teraz w tym wątku odszczekaj te
                              > słowa, że ja "zawsze muszę na siłę szukać winnych"


                              Takie prośby możesz kierować do tych, ktorzy posługują się
                              językiem tej samej podwórkowej gwary.
                              Owszem. Cały Twój pobyt na forum słuzy przede wszystkim
                              szukaniu winnych - winnych Twojego nieudanego zycia,
                              winnych Twoich obsesji - tych ludzkich i tych zwyczajnie babskich.


                              > jak sama widzisz winni sami się znajdują tam gdzie ja jestem.
                              > mam po prostu taki talent "przyciągania" do siebie winnych czegoś tam.
                              > może to moja niewinność wspiera ten mój talent?


                              Tak, z pewnością jesteś czysta jak łza - tak samo w życiu, jak i tutaj,
                              na forum. Nie wiem kogo przyciągasz. Mnie nie. Ja raczej staram się
                              dla własnego zdrowia psychicznego Cię omijać.
                              Żle znoszę ludzi mających wieczne pretensje do wszystkich,
                              poza oczywiście sobą samą.


                              Walcz sobie sama ze swoją obsesją na punkcie kobiet.
                              Nie będę Ci w tym dłuzej pomagać.

                              Abe
                    • anakondaaa Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 17:24
                      PRAWDZIWY człowiek w zdobnych pantalonach
                      Autor: Gość: Anakonda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                      Data: 31.08.2004 21:34 + dodaj do ulubionych wątków


                      zarchiwizowany

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko wygarnia
                      im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych dłoni
                      ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
                      oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
                      paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
                      RIP. Najgodnieszjy. Najgodniejsza. Pono nie potrzebują obrony. Już nie. Teraz
                      ich głowami niech zagrają biesiadnie w szmaciankę, z przyśpiewką szeroką, a
                      rzewną i rubaszną zarazem, co od skalnych odległych zboczy echem wdzięcznym
                      się odtłucze, rozkołysze złote łany zbóż i słowiczym trelem zkończy tkliwie w
                      półzgięciu zachwyconej sobą figury. Przyjaznej a sympatycznej. Rozumiejącej
                      uwarunkowania i motywy. Co menueta zatańczy z wdziękiem. Zapyli pelargonię.
                      Poprawi sobie satynową kokardkę przy zapięciu spodni pod kolanem. A te kilka
                      ciemnych kropel rdzawych na ubraniu? Ten znak bliskości wyjątkowej w godzinie
                      cierpnienia, a zarazem tak okrutnie obojętnej?
                      Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
                      Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda przyjaźń
                      dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w końcu
                      jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
                      żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!

                      A kropki...te kropki...już zaschły, jak się wypierze, śladu nie będzie. Lekki i
                      świeży znów ruszy do kontredansa, nożką zakręci, nargilę zapali, przyjaciół
                      zachwyci. Wesołe jest życie borsuczka.



                      • d.nutka1 Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 18:00
                        anakondaaa napisał:

                        > PRAWDZIWY człowiek w zdobnych pantalonach
                        > Autor: Gość: Anakonda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                        > Data: 31.08.2004 21:34 + dodaj do ulubionych wątków
                        >
                        >
                        > zarchiwizowany
                        >
                        > ------------------------------------------------------------------------------
                        -
                        > -
                        > Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko
                        wygarnia
                        > im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych
                        dłoni
                        >
                        > ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
                        > oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
                        > paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
                        > RIP. Najgodnieszjy. Najgodniejsza. Pono nie potrzebują obrony. Już nie. Teraz
                        > ich głowami niech zagrają biesiadnie w szmaciankę, z przyśpiewką szeroką, a
                        > rzewną i rubaszną zarazem, co od skalnych odległych zboczy echem wdzięcznym
                        > się odtłucze, rozkołysze złote łany zbóż i słowiczym trelem zkończy tkliwie w
                        > półzgięciu zachwyconej sobą figury. Przyjaznej a sympatycznej. Rozumiejącej
                        > uwarunkowania i motywy. Co menueta zatańczy z wdziękiem. Zapyli pelargonię.
                        > Poprawi sobie satynową kokardkę przy zapięciu spodni pod kolanem. A te kilka
                        > ciemnych kropel rdzawych na ubraniu? Ten znak bliskości wyjątkowej w godzinie
                        > cierpnienia, a zarazem tak okrutnie obojętnej?
                        > Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
                        > Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda
                        przyjaźń
                        > dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w
                        końcu
                        > jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
                        > żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!
                        >
                        > A kropki...te kropki...już zaschły, jak się wypierze, śladu nie będzie. Lekki
                        i
                        >
                        > świeży znów ruszy do kontredansa, nożką zakręci, nargilę zapali, przyjaciół
                        > zachwyci. Wesołe jest życie borsuczka.
                        >
                        >
                        >

                        znam chyba tylko jedną osobę, która byłaby uprawniona do napisania takiego
                        tekstu tu i teraz
                      • abe.abe Re: Ma sie ku wiosnie :)) 03.03.05, 18:10
                        To już Carmina nie może sama wkleić swojego tekstu, tylko musi się
                        wysługiwać anakondąąą?

                        anakondaaa napisał:

                        > Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko
                        wygarnia
                        > im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych
                        dłoni
                        >
                        > ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
                        > oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
                        > paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.


                        Prawdziwy człowiek zna miarę rzeczy.
                        Rozumie pojęcie "spiskowania" i stosuje je zgodnie z tym, co ono oznacza.
                        Tak. To prawda - prawdziwy człowiek OTWARCIE mowi to, co ma do zarzucenia
                        zarówno swoim przyjaciołom, jak i wrogom.
                        Prawdziwy człowiek nie przybiera śliskich sposobów wroga - nie chowa się
                        pod maską pacynki, z ktorymi to podobno walczy.
                        Prawdziwy człowiek nie pieprzy egzaltowanych andronów o "ściętych
                        głowach przyjaciół" i o krwi z gilotyny, bo to nie jest
                        prowincjonalny teatr.
                        Jeśli prawdziwy człowiek czuje cokolwiek poza zachwytem dla własnych
                        wysublimowanych produkcji forumowych, to prosto i jasno formułuje
                        konkretne zarzuty.

                        Idż lepiej prawdziwy człowieku tam, gdzie podobni Tobie,
                        inni prawdziwi ludzie udają przed sobą nawzajem, że nienawiść,
                        pycha i zwykla ludzka małość, są im kompletnie obce.
                        Aż tak Cię boli ten niegodny Twojej uwagi Borsuk?



                        Abe
                        • dachs Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 20:38
                          abe.abe napisała:

                          > To już Carmina nie może sama wkleić swojego tekstu, tylko musi się
                          > wysługiwać anakondąąą?

                          Abe,
                          To niemozliwe.
                          To jeszcze jedno wcielenie Hiacynta. Nie dostal od swoich przyjaciol po uszach
                          za szachrowanie jako boaaa, to urosl w anakondeeee. Kto wie w co jeszcze urosnie.
                          Moze w Hiacynta52aaa? Jak juz czlowiek zacznie spadac, to dna dlugo nie widac.
                          Wszystko jest mozliwe.
                          Ale nie to, ze anakondaaa to Carmina. W to nie moge i nie chce uwierzyc.
                          Carmina bywala pochopna w swoich sadach, czesto niesprawiedliwa, zbyt ostra.
                          Czesto zbyt latwo ulegala wplywowi Hiacynta. Ale zawsze byla uczciwa.
                          To nie podobne do Carminy, zeby wystepowala tu jako anakondaaa.
                          Jakiz to bylby upadek dla smoczycy.
                          Nie, Abe. To nie moze byc Carmina.
                          Ta Carmina, ktorej bronilem przed wszystkimi, wlacznie z tym chmyzem Hiacyntem.
                          Ta Carmina, ktorej oczerniania odmowilem, gdy mala zmijka, prosila, zebym z nia
                          razem wzial Carmine pod obcasy.
                          Mala, durna zmijka, ktorej sie wydawalo, ze jesli Carmina mmnie skrzywdzila , to
                          ja bede sie chcial mscic.
                          Mala zmijka, ktora wszystkich sadzi wedlug siebie.
                          Posrednio potwierdzila, ze zostalem skrzywdzony.
                          Jakis pozytek nawet ze zmijek jest. smile)
                          Dzis zmijka robi za najlepsza przyjaciolke Carminy.
                          Ironia losu?
                          Nie, raczej prawidlowosc.
                          Moze to nie Hiacynt, moze to ta mala zmijka, splaca teraz dlug wdziecznosci za
                          ochrone.
                          Moze jeszcze ktos inny.
                          Ale to napewno nie Carmina.

                          pozdrawiam Cie Abe

                          borsuk
                          • abe.abe Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 21:04
                            Nie mówiłam, że to Carmina, Borsuku.

                            Abe
                          • hiacynth IGNAVA RATIO czyli istota Daszka Dyzmy 03.03.05, 21:24
                            dachs napisał:


                            Daszku, na wstępie chciałem Ciebie prosić, byś przy monitorze doinstalował
                            sobie różowegfo balonika w wiadomym celu. Byś co jakiś czas mógł sobie
                            dmuchnąć, aż odmówi Ci posłuszeństwa. Wówczsas idź spać.

                            A teraz pytanie kolego forumowy Dyzmo Mazgaju.

                            Czy gdybyś, tak mocno popróbował, tak bardzo długo, tak ze dwa tygodnie,
                            ale za to dzień w dzień, no i ze wszystkich sił, byś sobie podskakiwał
                            i podskakiwał, i wziął trenera, to gdybyś się raz w końcu natężył,
                            to dwa pięćdziesiąt centymetrów byś dał radę podskoczyć?

                            A gdybyś tak Daszku Dyzmo, postanowił w pół godziny, pozwolił sobie pomalować
                            10 koników, albi i ze dwadzieścia takich, no i może jeszcze pół, to zdążyły
                            przeschnąć, zanim byś dał do pomalowania jeszcze raz?

                            A gdybyś tak bardzo się postarał, to może wymiśliłbyś jakieś prawo, oczywiście
                            logiczne, albo dwa, obrona hipotezy atakiem tezy, albo też byś wymyślił jakieś
                            dwa sylogizmy nie do obalenia i nie do udowodnbienia ui byś je sprzedał
                            magicznemu Andrzejkowi albo wyniemnił na dwie logiczki dobrze wypieczone?


                            a gdyby dwa koniki polne rzuciły się na Twojego konika logicznego, i zaczęły
                            go gryźć i rozgryzać, to jakim sylogizmem byś się posłużył w obronie,
                            histerycznym czy byś wymyślił swylogizm nie do obalenia, in medio stat veritas?


                            i jeszcze pytanie logiczne nasz benefisowy Dyzmo daszku, obrońco forumowy,
                            a gdyby nastąpił atak zielonych ludzików, na forumowiczki, to byś je pokonał
                            sylogizmem IGNAVA RATIO

                            jako uznany sylogista dzaszku Dyzmo, przez a i b i s uznany, więcej uznań nie
                            było, wiesz zapewne jak wygląda walka za pomocą IR nasza idiotko forumowa smile)
                            • dachs daremne zale prozny trud ? 03.03.05, 21:43
                              ja rozumiem, ze nie jest latwo odpowiedziec na prosto zadane pytania i wten
                              sympatyczny sposob odwracasz uawge, od tego, ze Ci juz zaps wykretow wyszedl
                              Ale dlaczego mialbym Ci odpuszczac?
                              Z obrzydzenia, ze sie jeszcze paskudniejszym gadem zrobiles niz byles?
                              To zaden powod, oslizly boaaa.
                              Ja to potrafie rozdzielic.
                              Nie jako gada Cie pytam, tylko jako "logika"

                              1. Jaki istnieja powody, aby zdania
                              " Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry."
                              nie mozna bylo uznac za hipoteze?

                              2. Dlaczego nie wolno dokonac nastepujacego podstawienia

                              TO = "nikogo nie wycial z tego forum?"
                              OWO = "wyciął kogoś z tego forum !!!! "

                              Na Diofantosa!
                              I nie uciekaj juz w wezowych splotach. przestan pelzac i syczec.
                              • hiacynth daszkowi Dyzmie do korekty 03.03.05, 21:58
                                dachs napisał:

                                > 1. Jaki istnieja powody, aby zdania
                                > " Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry."
                                > nie mozna bylo uznac za hipoteze?


                                hipotezę w sylogizmie Twojej produkcji?

                                Daszku, przypominam co napisałeś:
                                -------------------------------------------------------------------------------
                                hiacynth napisał:
                                > Jak bardzo się różni logika "ludzka" i formalna, w poprzednim liście
                                > posłużyłem się zdaniem:
                                >
                                > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                                >
                                > Jak rozumie się to zdanie w mowie potocznej, a jak się taki zwrot powinno
                                > rozumieć w myśl I prawa de Morgana?
                                >
                                > W mowie potocznej rozumie się, że OBAJ nie są mądrzy. Natomiast, w myśl I
                                > prawa de Morgana "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy", to tyle co -
                                > Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry.

                                W tym rozumowaniu tkwi bardzo powazny blad.
                                Mozna go latwo wykazac na przykladzie bardzo prostego sylogizmu:

                                1. Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry.
                                2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
                                3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                od Hiacynta.

                                W ten sposob na podstawie dwoch prawdziwych przeslanek dochodzimy do falszywego
                                wniosku.

                                Wiem. Wiem, zu tu sie kompetencja logiczna kloci z poprawnoscia logiczna.
                                Ale ja tam wole obstawac przy kompetencji niz przy poprawnosci.

                                =====================================================================


                                zmień w dowolny sposób tego dziesiociolinijkowca i podyskutujemy jeszcze
                                dzisiaj.
                                • dachs Re: daszkowi Dyzmie do korekty 03.03.05, 23:01
                                  hiacynth napisał:

                                  > zmień w dowolny sposób tego dziesiociolinijkowca i podyskutujemy jeszcze
                                  > dzisiaj.

                                  powiedz mi biedna Hiacyncie drogi, po co ci dziesieciolinijkowiec, jezeli nie
                                  potrafisz odpowiedziec na te proste pytania, jakie Ci przed chwila postawilem?
                                  Zacznij najpierw od malych kroczkow.
                                  Moze kiedys bedziesz w stanie zbudowac cale zdanie nawet.
                                  Cwicz i mysl, masz cala noc.
                                  Dzis nie podyskutujemy, bo ja ide sobie wlasnie spac.
                                  Ale jutro stoje do dyspozycji.
                                  Tylko nie przynos wezy, bo sie brzydze.
                                  papatki.
                                  • hiacynth bojowy Dyzma forumowy natrząsany ponownie 03.03.05, 23:18
                                    dachs napisał:

                                    > hiacynth napisał:
                                    >
                                    > > zmień w dowolny sposób tego dziesiociolinijkowca i podyskutujemy jeszcze
                                    > > dzisiaj.
                                    >
                                    > powiedz mi biedna Hiacyncie drogi, po co ci dziesieciolinijkowiec, jezeli nie
                                    > potrafisz odpowiedziec na te proste pytania, jakie Ci przed chwila postawilem?
                                    > Zacznij najpierw od malych kroczkow.

                                    Bojowy Dachsie, przypomnę Twoje słowa do Wojciecha:

                                    "Zauwaz ile razy Hiacynt natrzasal sie z bledow w moim sylogizmie.
                                    Czy nie zastanowilo Cie dlaczego nie wykorzystal swojej przewagi
                                    i nie zmiazdzyl mnie logicznie, zamiast siegac do zalosnych argumentow ze nie
                                    pisze po poludniu.
                                    Zobacz co napisal w tej sprawie

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21011741
                                    Kolejna inwektywa, zadnej proby wyjasnienia dlaczego.
                                    ======================================================

                                    napisałeś:
                                    -------------------------------------------------------------------------------
                                    hiacynth napisał:
                                    > Jak bardzo się różni logika "ludzka" i formalna, w poprzednim liście
                                    > posłużyłem się zdaniem:
                                    >
                                    > "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy."
                                    >
                                    > Jak rozumie się to zdanie w mowie potocznej, a jak się taki zwrot powinno
                                    > rozumieć w myśl I prawa de Morgana?
                                    >
                                    > W mowie potocznej rozumie się, że OBAJ nie są mądrzy. Natomiast, w myśl I
                                    > prawa de Morgana "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy", to tyle co -
                                    > Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry.

                                    W tym rozumowaniu tkwi bardzo powazny blad.
                                    Mozna go latwo wykazac na przykladzie bardzo prostego sylogizmu:

                                    1. Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry.
                                    2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
                                    3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                    od Hiacynta.

                                    W ten sposob na podstawie dwoch prawdziwych przeslanek dochodzimy do falszywego
                                    wniosku.

                                    Wiem. Wiem, zu tu sie kompetencja logiczna kloci z poprawnoscia logiczna.
                                    Ale ja tam wole obstawac przy kompetencji niz przy poprawnosci.

                                    =====================================================================

                                    Sprawdzam ignorancie. Napisałeś:"Kolejna inwektywa, zadnej proby wyjasnienia
                                    dlaczego."

                                    Możesz poprawić swoje "rozumowanie". Zrób z tego potworka nielogicznego to, na
                                    co Ciebie stać. Popraw gnuśny sylogisto tego dziesiociolinijkowca.

                                    > Moze kiedys bedziesz w stanie zbudowac cale zdanie nawet.
                                    > Cwicz i mysl, masz cala noc.
                                    > Dzis nie podyskutujemy, bo ja ide sobie wlasnie spac.
                                    > Ale jutro stoje do dyspozycji.

                                    urządzimy sobie czat.

                                    > Tylko nie przynos wezy, bo sie brzydze.

                                    ja się brzydzę płazów Dachs. Oślizgłych płazińców.
                                    Ale cóż zrobić, logika wzywa ścierpię Ciebie jeszcze jakiś czas.

                                    • nurni Re: bojowy Dyzma forumowy natrząsany ponownie 03.03.05, 23:27
                                      hiacynth napisał:

                                      > urządzimy sobie czat.

                                      Hiacyncie,

                                      zmieniasz dzis tempo, przyspieszasz...mam problem by nadazyc za Toba.
                                      A nie musimy sie spieszyc. Latwo wtedy o blond ortograficzny albo inna wpadke.

                                      Ja probuje ogranac ten watek na swoj sposob.
                                      Poniewqaz nie bedzie juz wiecej okazji to mam wielka ochote zobaczyc wszystkie
                                      swoje bledy.

                                      To nie wstyd je popelniac. Wstyd nic z nimi nie zrobic.

                                      Czat odpada. To zbyt wazny watek (dla mnie) byscie sie przekrzykiwali.

                                      Przeciez nie o to chodzi.....
                                    • dachs proste pytania, Hiacyncie 04.03.05, 09:27
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628
                                      • hiacynth NIKODEM DACHS 04.03.05, 09:36

                                        Dachs jesteś wspaniały i super mądry, PR masz obcykany do perfekcji,
                                        zajmij się propagandą a nie logiką


                                        zmieniłem zdanie Dachs, nie jesteś idiotką lecz idiotą
                                        • dachs Czyzby jakis zwrot? 04.03.05, 09:57
                                          hiacynth napisał:

                                          >
                                          > Dachs jesteś wspaniały i super mądry, PR masz obcykany do perfekcji,
                                          > zajmij się propagandą a nie logiką.

                                          Nowe tony smile. Widzisz juz jakies pozytywne moje cechy.

                                          Rozumiem, ze skoro nie chcesz bym zajmowal sie logika, uwazasz za zbedne
                                          odpowiedz na te proste pytania
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628


                                          > zmieniłem zdanie Dachs, nie jesteś idiotką lecz idiotą

                                          A to z rozroznianiem plci tez miales problemy?
                                          Kuuuurcze, o to Cie nie podejrzewalem.
                                          Ale nie martw sie, dopoki trzymasz to w swoich czterech scianach nic mi do tego.

                                          borsuk


                                          • wojcd dyzmatologia stosowana 04.03.05, 11:40
                                            dachs napisał:
                                            > Rozumiem, ze skoro nie chcesz bym zajmowal sie logika, uwazasz za zbedne
                                            > odpowiedz na te proste pytania
                                            > <a
                                            href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628"
                                            target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628</a>
                                            __________________________________________________________
                                            Wielokrotnie odpowiadalem Tobie na pytania
                                            merytorycznie i rzeczowo
                                            wykrecales kota ogonem na wszystkie strony.
                                            Chyba biedne zwierze stracilo ogon prekursorze dyzmatologii.

                                            Nawet nie czytam tego Twojego pytania.
                                            Jak myslisz umialbym na nie odpowiedziec?
                                            • dachs Re: dyzmatologia stosowana 04.03.05, 11:52
                                              wojcd napisał:
                                              > Nawet nie czytam tego Twojego pytania.
                                              > Jak myslisz umialbym na nie odpowiedziec?

                                              Gdybys umial odpowiedzial bys juz dawno.
                                              Podobnie jak na to:

                                              Czy dla Ciebie wg. wlasnych slow matematyka, logika i specjalisty od rozmaitych
                                              rozumowan, te dwa zdania sa rownoznaczne?
                                              1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                              od Hiacynta.
                                              2. Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                              pochodzic od Hiacynta.

                                              Zamiast odpowiedzi uslyszalem, ze jestem bazyliszkiem.
                                              Przyznanie sie do wlasnej bezsilnosci to tez jest w pewym sensie odpowiedz.

                                              • wojcd Re: dyzmatologia stosowana 04.03.05, 12:01
                                                dachs napisał:

                                                > wojcd napisał:
                                                > > Nawet nie czytam tego Twojego pytania.
                                                > > Jak myslisz umialbym na nie odpowiedziec?
                                                >
                                                > Gdybys umial odpowiedzial bys juz dawno.
                                                > Podobnie jak na to:
                                                >
                                                > Czy dla Ciebie wg. wlasnych slow matematyka, logika i specjalisty od rozmaitych
                                                > rozumowan, te dwa zdania sa rownoznaczne?
                                                > 1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                                >
                                                > od Hiacynta.
                                                > 2. Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                > pochodzic od Hiacynta.
                                                >
                                                > Zamiast odpowiedzi uslyszalem, ze jestem bazyliszkiem.
                                                > Przyznanie sie do wlasnej bezsilnosci to tez jest w pewym sensie odpowiedz.
                                                _____________________________________________________
                                                Jak zawsze blad na bledzie.
                                                O zdaniach mowi sie, ze sa ROWNOWAZNE????

                                                Klamiesz jak najety.
                                                W tym co piszesz zwykle jest ZAWSZE kilka bledow.
                                                Starczy???
                                                • dachs Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 12:17
                                                  Czy dla Ciebie wg. wlasnych slow matematyka, logika i specjalisty od rozmaitych
                                                  rozumowan, te dwa zdania sa ROWNOWAZNE?
                                                  1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                                  od Hiacynta.
                                                  2. Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                  pochodzic od Hiacynta.

                                                  • wojcd Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 12:24
                                                    dachs napisał:

                                                    > Czy dla Ciebie wg. wlasnych slow matematyka, logika i specjalisty od rozmaitych
                                                    > rozumowan, te dwa zdania sa ROWNOWAZNE?
                                                    > 1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                                                    > od Hiacynta.
                                                    > 2. Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                    > pochodzic od Hiacynta.
                                                    ______________________________________________________________
                                                    Nie sa rownowazne.
                                                    Dlaczego zgadnij sam.
                                                  • dachs Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 13:02
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Nie sa rownowazne.

                                                    Dziekuje za jednoznaczna wypowiedz

                                                    > Dlaczego zgadnij sam.

                                                    Nie musze zgadywac. Ja to wiem.

                                                    Chcialem tylko uslyszec Twoje zdanie na tem temat, bo teraz gdy juz
                                                    uzgodnilismy jakas wspolna plaszczyzne, moge Cie poprosic o ponowne
                                                    przemyslenie Twej analizy zdania kluczowego dla mojego sylogizmu.
                                                    Chodzi o to, co napisales tutaj

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=1&a=21251391
                                                    a konkretnie o to, ze swoje wnioskowanie oparles tylko na polowie zdania.
                                                    Naturalnie Twoje rozwazania w tym poscie sa nienaganne.
                                                    Tylko ich przedmiot odbiega znacznie od oryginalu.

                                                    borsuk
                                                  • wojcd Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 13:47
                                                    dachs napisał:
                                                    > Naturalnie Twoje rozwazania w tym poscie sa nienaganne.
                                                    > Tylko ich przedmiot odbiega znacznie od oryginalu.
                                                    _______________________________________________________
                                                    Ty jednak jestes cacy.

                                                    Oryginal posiada blad NADMIAROWOSCI.
                                                    1. Tego nie rozumiesz.

                                                    Jego usuniecie powoduje zwiekszenie prawdopobienstwa tego,
                                                    ze w rozumowaniu Twoim cos jest na rzeczy.
                                                    2. Tego nie rozumiesz.

                                                    Fraza "nie moze" ma swoje znaczenie. Jakie?
                                                    3. Tego nie rozumiesz.

                                                    Ty nie kumasz czegokolwiek.
                                                  • dachs Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:07
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Ty nie kumasz czegokolwiek.

                                                    Faktycznie nie kumam.
                                                    Nie kumam, ze zdanie:
                                                    >1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                    >pochodzic od Hiacynta.

                                                    mozna przerabiac dla doraznych potrzeb na zdanie

                                                    >2.Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                    >pochodzic od Hiacynta.

                                                    i wykonywac sie na nim kuglarskie sztuczki.

                                                    Nie kumam, ze matematyk, a nawet maturzysta, pod wymiane zdan dotyczaca dwoch
                                                    konkretnych osob (a wiec zbiorow rozlacznych), moze podlozyc, cos takiego:
                                                    ************
                                                    Osoba1. Ludzie sa be.
                                                    Osoba2. Kobiety sa cacy.

                                                    Dialog odziedziczyl co?
                                                    Mezczyzni sa be.
                                                    **************

                                                    Nie kumam, ze Hiacynt do tej pory nie jest w stanie udzielic odpowiedzi na
                                                    proste pytanie zawarte w tym poscie

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628
                                                    Choc to akurat kumam.
                                                    Wykrety i moralnosc Hiacynta kumam juz od dawna.


                                                  • wojcd Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:20
                                                    dachs napisał:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty nie kumasz czegokolwiek.
                                                    >
                                                    > Faktycznie nie kumam.
                                                    > Nie kumam, ze zdanie:
                                                    > >1. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                    > >pochodzic od Hiacynta.
                                                    >
                                                    > mozna przerabiac dla doraznych potrzeb na zdanie
                                                    >
                                                    > >2.Zdanie "Dachs nie jest mądry" lub "Jenisiej nie jest mądry" nie moze
                                                    > >pochodzic od Hiacynta.
                                                    >
                                                    > i wykonywac sie na nim kuglarskie sztuczki.
                                                    __________________________________________________________________
                                                    Jesli tak rozumiesz cudzyslowy, to wyrazenie
                                                    "Ala ma kota"
                                                    Jest NAZWA, a nie zdaniem.
                                                    To jest inna bajka, zabawa w inne klocki.

                                                    Klamiesz i oszukujesz.
                                                  • dachs Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:40
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Jesli tak rozumiesz cudzyslowy, to wyrazenie
                                                    > "Ala ma kota"
                                                    > Jest NAZWA, a nie zdaniem.

                                                    No, nareszcie. Troche sie zblizamy.

                                                    > To jest inna bajka, zabawa w inne klocki.

                                                    Nie moja wina, zes wlasciwych klockow nie widzial

                                                    > Klamiesz i oszukujesz.

                                                    Nieprawda. Od poczatku domagam sie gry prawdziwymi klockami. Tymi, ktore wam
                                                    rozlozylem, a nie tymi ktore usilujecie porozbijac i przemalowac.

                                                  • wojcd Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:47
                                                    dachs napisał:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > Jesli tak rozumiesz cudzyslowy, to wyrazenie
                                                    > > "Ala ma kota"
                                                    > > Jest NAZWA, a nie zdaniem.
                                                    >
                                                    > No, nareszcie. Troche sie zblizamy.
                                                    >
                                                    > > To jest inna bajka, zabawa w inne klocki.
                                                    >
                                                    > Nie moja wina, zes wlasciwych klockow nie widzial
                                                    >
                                                    > > Klamiesz i oszukujesz.
                                                    >
                                                    > Nieprawda. Od poczatku domagam sie gry prawdziwymi klockami. Tymi, ktore wam
                                                    > rozlozylem, a nie tymi ktore usilujecie porozbijac i przemalowac.
                                                    ___________________________________________________________________
                                                    Niczego nie rozumiesz.
                                                    Jesli tak rozumiesz cudzyslow, to
                                                    wyrazenia
                                                    "Ala ma kota", "Ala ma", "kljjweehwf", "kwadratowe kolo" sa nazwami!!
                                                    Sprobuj teraz POSLUZYC sie nazwa "kljjweehwf"?
                                                    Ty nie wiesz co piszesz.

                                                    Szukasz szansy na uprawdopodobnienie swoich dyzmatow.
                                                  • dachs Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:55
                                                    wojcd napisał:
                                                    > Jesli tak rozumiesz cudzyslow, to
                                                    > wyrazenia
                                                    > "Ala ma kota", "Ala ma", "kljjweehwf", "kwadratowe kolo" sa nazwami!!
                                                    > Sprobuj teraz POSLUZYC sie nazwa "kljjweehwf"?

                                                    A, w te strone zmierzasz?
                                                    Ale szkopul jest w tym, ze ja nie probuje poslugiwac sie nazwa "kljjweehwf",
                                                    ktora dla mnie niczego okresla, tylko nazwa:
                                                    "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry", ktora dokladnie i
                                                    jednoznacznie opisuje realne zdanie wypowiedziane przez Hiacynta.

                                                    Kombinuj dalej.
                                                  • wojcd Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 14:59
                                                    dachs napisał:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    > > Jesli tak rozumiesz cudzyslow, to
                                                    > > wyrazenia
                                                    > > "Ala ma kota", "Ala ma", "kljjweehwf", "kwadratowe kolo" sa nazwami!!
                                                    > > Sprobuj teraz POSLUZYC sie nazwa "kljjweehwf"?
                                                    >
                                                    > A, w te strone zmierzasz?
                                                    > Ale szkopul jest w tym, ze ja nie probuje poslugiwac sie nazwa "kljjweehwf",
                                                    > ktora dla mnie niczego okresla, tylko nazwa:
                                                    > "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry", ktora dokladnie i
                                                    > jednoznacznie opisuje realne zdanie wypowiedziane przez Hiacynta.
                                                    >
                                                    > Kombinuj dalej.
                                                    ___________________________________________________________
                                                    Jeleniu
                                                    jesli tak rozumiesz cudzyslow, to DOWOLNY ciag
                                                    znakow wziety w cudzyslow jest nazwa.

                                                    Rewelacja napisales "A, w te strone zmierzasz?"
                                                    w jaka "te" przeciez Ty nie wiesz w jak "te"
                                                  • dachs Re: Wojcd - poprawiam sie :(( 04.03.05, 15:22
                                                    wojcd napisał:
                                                    > Jeleniu

                                                    zwrot ten wskazuje na to, ze mnie w cos chciales wpuscic. Moze nawet wpusciles.

                                                    > jesli tak rozumiesz cudzyslow, to DOWOLNY ciag
                                                    > znakow wziety w cudzyslow jest nazwa.

                                                    Teraz juz nie wiem, czy to tu napisales jest prawda czy nie.
                                                    Jezeli jest prawda, to dlaczego piszesz o jeleniu.
                                                    Jezeli nie jest, to Ty wykroczyles przeciwko etyce obiektywnego naukowca, za
                                                    jakiego chcesz tu uchodzic.

                                                    Dla wyjasnienia, ja nie zglaszam sobie pretensji do znajomosci wyzszego
                                                    rachunku zdan.
                                                    Mozesz mnie jeszcze zaskoczyc paroma terminami, a ja Ci pewnie uwierze, ze
                                                    matematycy tak je wlasnie stosuja.
                                                    Ale glowny przedmiot sporu daje sie doskonale wyjasnic bez uzywania
                                                    wyrafinowanych metod.
                                                    Zwlaszcza, kiedy nie umie sie ich stosowac.
                                                    A tego dowiodl Ci Pulbek, i dowiodles sam.
                                                    Na Pulbeka mogles sie obrazic, ale ale nie obrazaj sie teraz na mnie kiedy
                                                    mozesz obrazac sie tylko na siebie.
                                                  • wojcd Sedes z Bakielitu 04.03.05, 15:27
                                                    dachs napisał:
                                                    .... wyzszego rachunku zdan....
                                                    _______________________________________
                                                    A cio to pierwszy raz widze ten termin?
                                                  • dachs Re: Sedes z Bakielitu 04.03.05, 15:33
                                                    wojcd napisał:

                                                    > dachs napisał:
                                                    > .... wyzszego rachunku zdan....
                                                    > _______________________________________
                                                    > A cio to pierwszy raz widze ten termin?

                                                    widzialem, widzialem. tylko mi sie jeszcze nie zdarzylo widziec zeby go ktos
                                                    tak bezmyslnie stosowal.
                                                  • dachs Re: Sedes z Bakielitu errata 04.03.05, 15:39
                                                    dachs napisał:

                                                    > wojcd napisał:
                                                    >
                                                    > > dachs napisał:
                                                    > > .... wyzszego rachunku zdan....
                                                    > > _______________________________________
                                                    > > A cio to pierwszy raz widze ten termin?
                                                    >
                                                    > widzialem, widzialem. tylko mi sie jeszcze nie zdarzylo widziec zeby go ktos
                                                    > tak bezmyslnie stosowal.

                                                    rachunek zdan naturalnie - nie, termin smile)
                                                  • wojcd Re: Sedes z Bakielitu errata 04.03.05, 15:46
                                                    dachs napisał:
                                                    > rachunek zdan naturalnie - nie, termin smile)
                                                    ___________________________________________________________
                                                    Na dzis mam dosc Twoich irracjonalizmow.
                                                    Na razie oddale sie.
                                                    Moze sie wlacze jak napiszesz cos ciekawego.
                                                  • dachs Re: Sedes z Bakielitu errata 04.03.05, 15:48
                                                    wojcd napisał:
                                                    > Na dzis mam dosc Twoich irracjonalizmow.
                                                    > Na razie oddale sie.
                                                    > Moze sie wlacze jak napiszesz cos ciekawego.

                                                    A znasz bajke o lisie i niedojrzalych winogronach smile
                                                  • gini Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 14:20
                                                    Pamietasz?Byla taka pacynka ankakoch, lady sie strasznie wsciekala na
                                                    nia .Ciekawe czy kto kiedy napisal, ze to brudna smierdzaca qrwa .
                                                    Moze wiesz?No raz ktos tam napisal zeby sobie poszla , ale grzecznie, tak zeby
                                                    nie urazic, przypadkiem.
                                                  • gini Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 14:27
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14984213&wv.x=1&a=14984213
                                                    Widzisz juz perla, kiedy sa pacynki zle i tchorzliwe?Kiedy swoich
                                                    atakuja .Kiedy innych sa ok.
                                                  • perla Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 16:05
                                                    gini napisała:

                                                    > Widzisz juz perla, kiedy sa pacynki zle i tchorzliwe?Kiedy swoich
                                                    > atakuja .Kiedy innych sa ok.

                                                    do czego pijesz gini?
                                                    Ja niepotrzebuję wsparcia pacynek. Twoi wrogowie, Borsuk i nurni na dzień dobry
                                                    dają kopa takim "sprzymierzeńcom". Natomiast Twój przyjaciel Hiacynt chętnie
                                                    korzysta z usług takich. A czasami "zrób to sam" preferuje wręcz.
                                                  • nurni nick Hiacynt 04.03.05, 16:10
                                                    Ja Ciebie bardzo przperaszam Hiacyncie. Doczytalem ze poczules sie bardzo
                                                    dotkniety, gdyz piszac o smieciu forumowym uzywam okreslen powszechnie
                                                    przyjetych za obrazliwe.

                                                    Ale mam swoje, jak mysle, dobre powody. Chwilami wydaje mi sie ze niezle.

                                                    Nie mozna obrazic pacynki. Pacynka ma honor taki inny. Chyba "perspektywiczny".
                                                    Pacynka nie ma odwagi by podpisac swoim nickiem powielane tutaj, najbardziej
                                                    obelzywe jenisejowe legendy.
                                                    Legendy o Abe. No nijak nie moge zmusic sie do tego by nie myslec o tej pacynce
                                                    jak o smieciu forumowym i mentalnej qrwie.

                                                    Dodatkowo usiluje sobie przypomniec czy Abe pisala moze o jakis Twoich czy
                                                    kogos innego romansach.
                                                    Czyli czy uprawiala publicystyke forumowych gnojkow. "Satyryczna" ...nadazam?
                                                    Moze Anakonda to kolejny nick piszacy nie tylko "celnie",
                                                    "reportersko" ale i "w obronie" ?

                                                    Twoje slowa:

                                                    "wiersze boaa były bardziej złośliwe, te są takie reporterskie.

                                                    Dobrze opisują wirtualny real smile

                                                    czyź nie ?"


                                                    Dla jakich to powodow (powody moga byc najbardziej pokretne i pokraczne) moj
                                                    opis pacynki Anakondy jako forumowego smiecia, "źle" opisuje wirtualny real ?

                                                    Cos Cie musialo w pisaninie forumowego smiecia zachwycic. Moze tez napisal
                                                    (smiec ten) cos czego Tobie nie wypadalo pod wlasnym nickiem.
                                                    Moze wypisywanie takich swinstw pod wlasnym nickiem i na wlasny rachunek
                                                    przynosi ujme, a pisanie "na lewo" ujmy nie przynosi.

                                                    Tym razem odpada Twoj dyzurny wytrych ze pacynka mozna zostac w czasie wojny.
                                                    Nie jestescie tu atakowani przez pacynki.


                                                    Poznamy jej tozsamosc ?

                                                    Niewazne. Naprawde niewazne Hiacyncie.
                                                    Do niczego mi to niepotrzebne. Pies ja (pacynke) jebal. Wszystkie tchorzliwe
                                                    pacynki. Niezaleznie od tego kto im przyklei miano "reporterskich".
                                                    My nie roznimy sie tu "bardzo" Hiacyncie. To juz przepasc.


                                                    Duzo wazniejsze dla mnie jest to co opisuje juz wszystko. Co sprawia ze mam
                                                    coraz mniej pytan. Kto stal za Anakonda powielajaca najgorsze brudy o Abe.....
                                                    Biedna, opluwana dzis (jakby jakas wredna pacynka byla) Anakonda, ktorej
                                                    odmawiam przynaleznej jej (chyba) czci.
                                                    Kto stal za Anakonda powielajaca najgorsze brudy o Abe ?

                                                    Ty stanales.
                                                  • hiacynth Re: nick Hiacynt 04.03.05, 16:26
                                                    te brudy pochodzą z chorej wyobraźni
                                                    będę wieczorem

                                                    spokx
                                                  • dachs Re: nick Hiacynt 04.03.05, 16:41
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > te brudy pochodzą z chorej wyobraźni

                                                    Swiete slowa.
                                                    Wracaja tam skad skad przyszly.
                                                    Do Ciebie.

                                                  • leje-sie Czytam watek z rosnacym oslupieniem 04.03.05, 17:01
                                                    Jestescie dysfunkcjonalni (prosze wstawic odpowiedni synonim wedle leksykalnych
                                                    upodoban)w pewien sposob?

                                                    Przynajmniej duza czesc uczestnikow dyskusji takie wrazenie sprawia.

                                                    Choc lektura momentami wysoce (acz nieprzystojnie) zajmujaca i wciagajaca.

                                                    Tylko zastanawiam sie co bardziej nieprzyzwoite - czytanie czy pisanie?

                                                    Powstaje li pornografia w oku obserwatora, czy zawarta jest juz w intencjach
                                                    tworcy i explicite w dziele?

                                                    Dziekuje bogom, ze mnie uchronili.
                                                  • d.nutka1 Re: Czytam watek z rosnacym oslupieniem 04.03.05, 17:52
                                                    leje-sie napisał:

                                                    >
                                                    > Dziekuje bogom, ze mnie uchronili.

                                                    mnie niestety nie uchronili ci bogowie przed tym towarzystwem tiu na forum. ale
                                                    sama uchroniłam siebie nie chcąc brać udziału na forach zamkniętych z tym
                                                    towarzystwem elitarnych egocentryków literacko-psychologiczno-moralizujących
                                                    się wzajemnie.
                                                  • carmina Forumowe Dogville 04.03.05, 16:44
                                                    Oczywiście Dachs ani przez chwilę nie miałeś wątpliwości, kto do Ciebie pisze.
                                                    Najpierw wtedy w sierpniu, gdy do znudzenia po raz setny szarpałeś Hiacynta za
                                                    boaaa, a ktoś z Twojej grupy wpisał się jako Zaskroniec, aby pisać o
                                                    prawdziwości człowieczeństwa Hiacynta. Anakonda napisała wtedy do Ciebie,
                                                    Prawdziwego Człowieka, uprzedzając o tym kilku przyjaciół. I teraz napisałam
                                                    tak znowu, gdy jak zawsze, różne sprawy załatwiasz nękając boaaa. Piszesz sobie
                                                    z Abe o działaniach prokreacyjnych Hiacynta i o worach pokutnych, które ona
                                                    musi dla Hiacynta wydziergać.

                                                    Ani przez chwilę nie miałeś cienia wątpliwości, kim jest anakonda. Bo tak
                                                    chciałam - aby cienia tego nie było. Wiadomym też było dlaczego pisze jako
                                                    anakondaaa, a nie C. Trzeba wyjątkowej podłości, by udawać, że się nie wie.

                                                    Wiedzieli to i inni. Nurni miał wreszcie okazję, aby zwrócić się do mnie swoim
                                                    szerokim rynsztokiem. Używanie, pod przykrywką tego, że się niby nie wie, do
                                                    kogo się pisze.

                                                    Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie. Pisać do Hiacynta o
                                                    czynnościach prokreacyjnych można - i "smieszne" to strasznie. Napisać o
                                                    amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    potworna. W jej wyobraźni wraca tu wtedy straszliwy Jenisej. Wierzę, że może
                                                    ona jedna nie zrozumiała kto to jest anakonda, i dlaczego pisze. Najwyraźniej
                                                    Abe jest trochę abecentryczna. A tak w ogóle, to proszę wskazać, gdzie anakonda
                                                    pisze o : niewyżyciu, romansach i nimfomanii. Ja o takich historiach nic nie
                                                    wiem i wiedzieć nie chcę.

                                                    Przyszłam tu z ważnych dla mnie powodów. Nie miałam najmniejszych wątpliwości,
                                                    że zapłacę konkretną cenę kontaktu z tym forum i nie próbowałam tego uniknąć.
                                                    Anakonda była tak czytelna, tak oczywista, ba! nawet oznajmiona kiedyś priwowo,
                                                    że nie ulegało dla mnie kwestii, że wiadomo, kto to jest. Anakonda, która
                                                    napisała kiedyś list-pieczęć do Dachsa.

                                                    A potem już tylko obserwowałam w osłupieniu, jak "porządni obywatele" w
                                                    majestacie świętego, usankcjonowanego oburzenia, obrzucają mnie inwektywami i
                                                    załatwiają swoje małe, podłe interesy. Dogville zdarza się nie tylko na
                                                    ekranie.

                                                    A teraz - tutejszym obyczajem kończąc - wychodzę. ( Swoją drogą, co za teatr
                                                    straszny ten Dogville).
                                                    Dodam, że z ulgą. Proszę jeszcze tylko Hiacynta, by czasu nie marnował na to
                                                    miasteczko i również wyjechał stąd jak najpilniej. Nie mam czasu ani chęci tu
                                                    więcej przychodzić. Lepiej pojeździć na nartkach.

                                                    Serdeczności

                                                    Carmina
                                                  • abe.abe Re: Forumowe Dogville 04.03.05, 17:54
                                                    Właściwie szkoda czasu. Sprawiałaś niegdyś wrażenie inteligentniejszej.
                                                    Zabawa słowem i jednozdaniowy żart - choćby i o prokreacji - na pewno
                                                    przestępstwem nie jest. Być może w kruchcie - ale tam nie bywam.
                                                    A wór pokutny - cóż za nieporozumienie - miał być przeznaczony dla Borsuka smile
                                                    To była odpowiedź dla Perły. Jesli jego post nie wydał się komuś nazbyt trudny,
                                                    to i mój żart powinien był zrozumieć.

                                                    >Napisać o amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej
                                                    absolutnie potworna.

                                                    Nie potworna. Głupia, bezczelna i wpisująca się w opowieść rozpoczętą przez
                                                    Jeniseja i kontynuowaną potem przez tych, których rzekomo dzieli od Was
                                                    przepaść.
                                                    Pozostaje mi zapytać kiedy przyjdzie pora na artystyczne kolaże?

                                                    Reszty nawet nie warto komentować.

                                                    Abe
                                                  • carmina Pokomentujmy 04.03.05, 18:38
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Właściwie szkoda czasu. Sprawiałaś niegdyś wrażenie inteligentniejszej.
                                                    > Zabawa słowem i jednozdaniowy żart - choćby i o prokreacji - na pewno
                                                    > przestępstwem nie jest. Być może w kruchcie - ale tam nie bywam.

                                                    ***************************Nie obchodzi mnie, czego Ci szkoda, ani gdzie nie
                                                    bywasz. Ani jakie wrażenia odbierasz. Piszesz wszak co jakiś czas o
                                                    swojej "chorej wyobraźni". Nie interesuje mnie to. Ja już wiem, co znaczy ta
                                                    Twoja wyobraźnia. Nie powiem Ci też litościwie, jakie wrażenie Ty sprawiasz.

                                                    > A wór pokutny - cóż za nieporozumienie - miał być przeznaczony dla Borsuka smile

                                                    *************I był. Umiesz czytać?

                                                    > To była odpowiedź dla Perły. Jesli jego post nie wydał się komuś nazbyt
                                                    trudny, to i mój żart powinien był zrozumieć.

                                                    *************************Kiepski to żart, który "powinno się" rozumieć.
                                                    >
                                                    > >Napisać o amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej
                                                    > absolutnie potworna.
                                                    >
                                                    > Nie potworna. Głupia, bezczelna i wpisująca się w opowieść rozpoczętą przez
                                                    > Jeniseja i kontynuowaną potem przez tych, których rzekomo dzieli od Was
                                                    > przepaść.

                                                    ***************************A ja uważam, że Twoje "powinnościowe" żarty są
                                                    głupie i bezczelne. Jenisej to dla mnie nikt, kim jest dla Ciebie - widać,
                                                    obsesjonatko. Wszystko Ci się weń wpisuje.

                                                    > Pozostaje mi zapytać kiedy przyjdzie pora na artystyczne kolaże?

                                                    ********************A z tym to już zupełna żenada. Ty i Twoje kolaże. Ktoś to w
                                                    ogóle kupił?

                                                    >
                                                    > Reszty nawet nie warto komentować.
                                                    ********************E, pokomentujmy jeszcze, Abe na kolażach. Śmiech na sali.
                                                    >
                                                    > Abe
                                                    >
                                                  • dachs Re: Pokomentujmy 04.03.05, 18:49
                                                    Czy Ty nie chcialas juz isc na narty?
                                                  • t0g Borsuk, jestem doprawdy oburzony, ze Grechen 04.03.05, 19:02
                                                    nazwała Cie Folksdojczem! Zasunałem jej odpowiednia reprymende w tamtym wątku.
                                                  • carmina Re: Pokomentujmy 04.03.05, 19:40
                                                    dachs napisał:

                                                    > Czy Ty nie chcialas juz isc na narty?

                                                    *******************A co Ci do tego?
                                                  • xiazelulka Re: Pokomentujmy 06.03.05, 16:40
                                                    carmina napisała:

                                                    > dachs napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy Ty nie chcialas juz isc na narty?
                                                    >
                                                    > *******************A co Ci do tego?
                                                    karmonowe usteczka w paroksyźmie wsciekłosci
                                                  • nurni Re: Pokomentujmy 04.03.05, 18:54
                                                    carmina napisała:

                                                    > ***************************Nie obchodzi mnie, czego Ci szkoda, ani gdzie nie
                                                    > bywasz. Ani jakie wrażenia odbierasz. Piszesz wszak co jakiś czas o
                                                    > swojej "chorej wyobraźni". Nie interesuje mnie to. Ja już wiem, co znaczy ta
                                                    > Twoja wyobraźnia. Nie powiem Ci też litościwie, jakie wrażenie Ty sprawiasz.

                                                    A jakie wrazenie sprawia Abe?
                                                    Tak z punktu widzenia smierdzacej pacynki.

                                                    Czyli Jeniseja i Ciebie ....


                                                    > *************************Kiepski to żart, który "powinno się" rozumieć.
                                                    > >
                                                    > > >Napisać o amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według
                                                    > niej
                                                    > > absolutnie potworna.
                                                    > >
                                                    > > Nie potworna. Głupia, bezczelna i wpisująca się w opowieść rozpoczętą prz
                                                    > ez
                                                    > > Jeniseja i kontynuowaną potem przez tych, których rzekomo dzieli od Was
                                                    > > przepaść.
                                                    >
                                                    > ***************************A ja uważam, że Twoje "powinnościowe" żarty są
                                                    > głupie i bezczelne. Jenisej to dla mnie nikt, kim jest dla Ciebie - widać,
                                                    > obsesjonatko. Wszystko Ci się weń wpisuje.

                                                    Kompleksy Carmino.
                                                    Ciesze sie ze moglas je wreczcie uwolnic.

                                                    Jak to jest pisac wreszcie to co piszesz, pod wlasnym nickiem?


                                                    > > Pozostaje mi zapytać kiedy przyjdzie pora na artystyczne kolaże?
                                                    >
                                                    > ********************A z tym to już zupełna żenada. Ty i Twoje kolaże. Ktoś to
                                                    w
                                                    >
                                                    > ogóle kupił?

                                                    Umrzesz z ciekawosci wraz ze swa zmijka.

                                                    > > Reszty nawet nie warto komentować.
                                                    > ********************E, pokomentujmy jeszcze, Abe na kolażach. Śmiech na sali.

                                                    Przedstaw tematy swoich obsesji pacynko Carmino.

                                                    Posmiejemy sie razem.
                                                  • abe.abe Re: Pokomentujmy 04.03.05, 18:59
                                                    carmina napisała:


                                                    > Nie powiem Ci też litościwie, jakie wrażenie Ty sprawiasz.

                                                    I to właściwie wystarczy, bo reszta to jedynie piana na ustach.
                                                    Ta sama co kiedyś.

                                                    Oddaję ci twoje słowa, bo moich szkoda na ciebie marnować.
                                                    Muszą ci wystarczyć za odpowiedź na cały twój tekst.


                                                    A.
                                                  • carmina Re: Pokomentujmy 04.03.05, 19:39
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie powiem Ci też litościwie, jakie wrażenie Ty sprawiasz.
                                                    >
                                                    > I to właściwie wystarczy, bo reszta to jedynie piana na ustach.
                                                    > Ta sama co kiedyś.
                                                    >
                                                    > Oddaję ci twoje słowa, bo moich szkoda na ciebie marnować.
                                                    > Muszą ci wystarczyć za odpowiedź na cały twój tekst.

                                                    ************************Nie Tobie mówić co musi. Piana na ustach to Twoja
                                                    domena, gdy wyciskasz przez zęby wyznania, kogo to nienawidzisz. Mój wierszyk
                                                    to po prostu przeróbka i to taka byle jaka, bez pasji. Twoja piana pełna jest
                                                    uczucia.
                                                  • xiazelulka Re: Pokomentujmy 06.03.05, 16:41
                                                    carmina napisała:

                                                    > abe.abe napisała:
                                                    >
                                                    > > carmina napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Nie powiem Ci też litościwie, jakie wrażenie Ty sprawiasz.
                                                    > >
                                                    > > I to właściwie wystarczy, bo reszta to jedynie piana na ustach.
                                                    > > Ta sama co kiedyś.
                                                    > >
                                                    > > Oddaję ci twoje słowa, bo moich szkoda na ciebie marnować.
                                                    > > Muszą ci wystarczyć za odpowiedź na cały twój tekst.
                                                    >
                                                    > ************************Nie Tobie mówić co musi. Piana na ustach to Twoja
                                                    > domena, gdy wyciskasz przez zęby wyznania, kogo to nienawidzisz. Mój wierszyk
                                                    > to po prostu przeróbka i to taka byle jaka, bez pasji. Twoja piana pełna jest
                                                    > uczucia.
                                                    Carminko kochana masz juz klimakterium????????
                                                  • nurni kazdy ma to na co sobie zasluzyl 04.03.05, 18:04
                                                    > Ani przez chwilę nie miałeś cienia wątpliwości, kim jest anakonda. Bo tak
                                                    > chciałam - aby cienia tego nie było. Wiadomym też było dlaczego pisze jako
                                                    > anakondaaa, a nie C. Trzeba wyjątkowej podłości, by udawać, że się nie wie

                                                    To wiedza niedostepna dla nas(Abe i ja) maluczkich.
                                                    To juz nie tylko tak chetnie pietnowane tu ukrywanie mysli.
                                                    Okazuje sie ze godne pogardy jest to ze ktos czuje kim pacynka moze byc. Orwell
                                                    na zywo.
                                                    Podly jest ten kto podla pacynke rozpoznaje.


                                                    Sa pacynki i pacynki jak to napisala zmijka. Niektorym wolno to co innym
                                                    (Bertoldi) nie uchodzi.

                                                    > Nurni miał wreszcie okazję, aby zwrócić się do mnie swoim
                                                    > szerokim rynsztokiem.

                                                    "Do mnie" to znaczy do kogo ?
                                                    A jakis cytacick gdzie tak O TOBIE napisalem?

                                                    A moze zostalem dzieki Twej laskawosci wtajemniczony ze Anakonda jestes Ty ?
                                                    Moze ktos mi cos "zyczliwie" podszepnal?

                                                    Nie ryzykuj odpowiedzi bo jedynie co mozesz to jeszcze lepiej sie opisac.

                                                    Pisalem juz Hiacyntowi ze pacynki rozpoznaje po kompleksach.
                                                    Im bardziej tchorzliwe tym lepiej.

                                                    > Używanie, pod przykrywką tego, że się niby nie wie, do
                                                    > kogo się pisze.

                                                    Nie masz zadnego mandatu by pisac mi tu o przykrywkach. Nie Ty.

                                                    Przy okazji bonus dla Twojej zmijki:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&wv.x=2&a=14960520

                                                    Jakby co....za ten rynsztok tez nie mysle kogokolwiek przepraszac.

                                                    > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie.

                                                    Nie martw sie. Tu calego szeregu oslupien doznali rowniez ci ktorzy z zasady
                                                    pisza tylko na swoje konto i nie rymuja o innych.

                                                    > Pisać do Hiacynta o
                                                    > czynnościach prokreacyjnych można - i "smieszne" to strasznie. Napisać o
                                                    > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    > potworna.

                                                    Wyjasnilo sie. Tak sie Carminie zrymowalo.....

                                                    Czy na temat np Hiacynta tez mogloby Ci sie kiedys zrymowac?
                                                    O jakims romansie Hiacynta ?

                                                    Dlaczego nie ?

                                                    Drukowanymi:

                                                    DLACZEGO NIE?

                                                    > W jej wyobraźni wraca tu wtedy straszliwy Jenisej. Wierzę, że może
                                                    > ona jedna nie zrozumiała kto to jest anakonda, i dlaczego pisze. Najwyraźniej
                                                    > Abe jest trochę abecentryczna.

                                                    Co prawda tym razem bez rymu za to jasno. Czyli mozna.

                                                    Wczoraj wystarczylo by Hiacynt napisal ze traktuje Twoje popisy jako jakis
                                                    nieszczesliwy wypadek. Cokolwiek. Zlapalbym na pewno.

                                                    Rzucil w Twojej obronie swoja wiarygodnosc. Naprawde bylo mi go zwyczajnie zal.
                                                    Zabraklo kilku slow.

                                                    A mogliscie pojechac na narty juz wczoraj w nocy.

                                                    Zwyciezca ostatniej bitwy na FA jest znany od poczatku. Helga.
                                                    Nie byloby tylko przegranych.

                                                    > A tak w ogóle, to proszę wskazać, gdzie anakonda
                                                    >
                                                    > pisze o : niewyżyciu, romansach i nimfomanii.

                                                    Napisalem wyraznie ze piszac o romansach Abe wpisujesz sie w legendy tworzone 3
                                                    lata temu przez Jeniseja. Mozesz oczywiscie tkac dalej swoje tlumaczenia "ze
                                                    przeciez to bylo dla wszystkich jasne".
                                                    Dla mnie jasne jest ze chcialas dokuczyc Abe. Juz Jenisej wiedzial jak to
                                                    zrobic plagiatorko.

                                                    Porteret wszelkich pacynek to ich kompleksy.

                                                    > Ja o takich historiach nic nie
                                                    > wiem i wiedzieć nie chcę

                                                    Chwali Ci sie ze nie chcesz wiedziec. Tym bardziej ze nikt Ci pacynko takiego
                                                    zarzutu nie postawil. Czyli zdanie bez sensu. Prawdziwy a nie jakis wydumany
                                                    przerywnik.

                                                    Dgybys tak jeszcze kiedys zechciala tworzyc rymy jedynie na swoj temat,
                                                    przydaloby Ci to nieco wiarygodnosci.

                                                    > Dodam, że z ulgą. Proszę jeszcze tylko Hiacynta, by czasu nie marnował na to
                                                    > miasteczko i również wyjechał stąd jak najpilniej. Nie mam czasu ani chęci tu
                                                    > więcej przychodzić. Lepiej pojeździć na nartkach.

                                                    Przyroda nie znosi prozni. Zawsze ktos bedzie tu rymowal.
                                                    Jenisej Bertoldi Boaa albo Anakonda.I zawsze znajdzie najbardziej pokraczne czy
                                                    pokretne wytlumaczenie. Dla swych akolitow.
                                                    Ale Bog z wami.

                                                    Najwazniejsze ze "nie spotkamy sie".
                                                  • patience Re: kazdy ma to na co sobie zasluzyl 04.03.05, 18:15
                                                    nurni napisał:
                                                    > Zwyciezca ostatniej bitwy na FA jest znany od poczatku. Helga.

                                                    To prawda.
                                                    wink
                                                  • gini zmijka - do ratlerka co sie wabi nurni 04.03.05, 18:19
                                                    -----------ankakoch
                                                    Autor: nurni
                                                    Data: 16.08.2004 19:25 + dodaj do ulubionych wątków


                                                    zarchiwizowany

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    pisz po swoim nickiem

                                                    albo zjezdzaj jak to slusznie propnuje Perla

                                                    damskie fochy to nie dla nas
                                                    dzis mowimy o konkretach


                                                    Dlaczego tutaj tak lagodnie?Nic o smierdzacej tchorzliwej pacynie?Dlaczego bez
                                                    inwektyw, ktore tak gorliwie rozdzielasz?
                                                    Nie wypada obrazac przyjaciolki z realu, prawda?
                                                    No i w koncu dokopywala tym co trzeba.

                                                    --------------------------------------------------------------------------------


                                                    • .
                                                    abe.abe 16.08.2004 19:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    Pacynki przestały obchodzić mnie razem z Jenisiejem,
                                                    Bertoldim, Wildem 2, Wołgą i innymi.
                                                    Nie zajmuję się nimi, jeśli nie zwracają się bezpośrednio
                                                    do mnie, jak Beemelka.
                                                    Moje prawo.
                                                    Ankakoch pisała świetnie pod poprzednim nickiem.
                                                    Znam też kilka jej postów pod obecnym.
                                                    Tych kilka nie wskazywało na tchórzostwo.
                                                    Innych nie śledziłam.

                                                    To wszystko, Perło.

                                                    Abe


                                                    A tutaj?Wrecz pochwaly dla pacynki, ani mowy o tchorzostwie.
                                                    A przeciez pisalam, ze pacynki sa dobre i zle .

                                                    Te co pisza o amorach abe, sa zle .Abe godny nic moze, robic glupie uwagi
                                                    zwiazane z prokreacja Hiacynta, to sa zarty, dodam, ze zarty na poziomie
                                                    Marianny Rokity.
                                                  • andrzejg majstersztyk 04.03.05, 18:39
                                                    z tym wypłoszeniem anakondy z kryjówki

                                                    A.
                                                  • t0g Zara bedzie 2222... 04.03.05, 18:50

                                                  • t0g 2222: juz jest!!!! 04.03.05, 18:51

                                                  • carmina Re: majstersztyk 04.03.05, 19:52
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > z tym wypłoszeniem anakondy z kryjówki
                                                    >
                                                    > A.

                                                    No tak, a tramwaj też do Torunia. Ja zawsze.
                                                  • carmina Re: kazdy ma to na co sobie zasluzyl 04.03.05, 19:20
                                                    nurni napisał:

                                                    > > Ani przez chwilę nie miałeś cienia wątpliwości, kim jest anakonda. Bo tak
                                                    > > chciałam - aby cienia tego nie było. Wiadomym też było dlaczego pisze jak
                                                    > o anakondaaa, a nie C. Trzeba wyjątkowej podłości, by udawać, że się nie wi
                                                    > e
                                                    >
                                                    > To wiedza niedostepna dla nas(Abe i ja) maluczkich.

                                                    ****************Dostępna, dostępna smile))))))))))))

                                                    > To juz nie tylko tak chetnie pietnowane tu ukrywanie mysli.
                                                    > Okazuje sie ze godne pogardy jest to ze ktos czuje kim pacynka moze byc.
                                                    Orwell
                                                    ********************Nie. To Nurni przecież, nie Orwell. Nurni tworzy swoje
                                                    chore kolaże: wkleja pogardę, gdzie jej nie było. I oczywiście nie rozumie, że
                                                    mowa nie o tym, że ktoś "czuje", ale że udaje że nie czuje. UDAJE, że nie WIE.
                                                    >
                                                    > na zywo. Podly jest ten kto podla pacynke rozpoznaje.

                                                    ***********************Dokładnie odwrotnie, biedny Nurni. Anakondna nie była
                                                    pacynką, smutku. Anakonda była dokładnie tym, na co zasłużył sobie Dachs i on
                                                    wiedział dlaczego.

                                                    > Sa pacynki i pacynki jak to napisala zmijka. Niektorym wolno to co innym
                                                    > (Bertoldi) nie uchodzi.

                                                    ******************************************Forum się zmieniło. Bertoldi
                                                    niewinnym dziecięciem przy rynsztokowym nurnim był.

                                                    > > Nurni miał wreszcie okazję, aby zwrócić się do mnie swoim
                                                    > > szerokim rynsztokiem.
                                                    >
                                                    > "Do mnie" to znaczy do kogo ?
                                                    > A jakis cytacick gdzie tak O TOBIE napisalem?

                                                    ***************************Wolisz udawać głupka, niż przyznać się do podłości?
                                                    Ale jakże taka ynteligenta Abe zniosłaby głupka jako przyjaciela?
                                                    >
                                                    > A moze zostalem dzieki Twej laskawosci wtajemniczony ze Anakonda jestes Ty ?
                                                    > Moze ktos mi cos "zyczliwie" podszepnal?

                                                    ***************************Nie interesują mnie wasze szepty, już pisałam.
                                                    >
                                                    > Nie ryzykuj odpowiedzi bo jedynie co mozesz to jeszcze lepiej sie opisac.
                                                    >
                                                    > Pisalem juz Hiacyntowi ze pacynki rozpoznaje po kompleksach.
                                                    > Im bardziej tchorzliwe tym lepiej.

                                                    ****************************Fakt, tchórzem nie jesteś. Nieważna chorągiew,
                                                    ważne urrrraaaaa!!!!!! Jakże lubo taką kurą walnąć, ech, odreagować szary,
                                                    cichy real!
                                                    >
                                                    > > Używanie, pod przykrywką tego, że się niby nie wie, do
                                                    > > kogo się pisze.
                                                    >
                                                    > Nie masz zadnego mandatu by pisac mi tu o przykrywkach. Nie Ty.

                                                    **********************Ale Ty masz mandat. Za głupotę lub podłość. Za rynsztok -
                                                    po prostu wróci do Ciebie coś Pan zasiał. Z najmniej oczekiwanej strony na ogół.

                                                    > Przy okazji bonus dla Twojej zmijki:
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&wv.x=2&a=14960520
                                                    >
                                                    > Jakby co....za ten rynsztok tez nie mysle kogokolwiek przepraszac.

                                                    ***************************To by się i tak na nic nie zdało, chyba żartujesz.
                                                    Rynsztokowej paszczy nic tu po takich pomysłach.
                                                    >
                                                    > > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie.
                                                    >
                                                    > Nie martw sie. Tu calego szeregu oslupien doznali rowniez ci ktorzy z zasady
                                                    > pisza tylko na swoje konto i nie rymuja o innych.

                                                    ***************Czy ja się martwię? Gdzie Pan to czytasz? Ja piszę na swoje
                                                    konto. A rym "nie jest przestępstwem".


                                                    > > Pisać do Hiacynta o
                                                    > > czynnościach prokreacyjnych można - i "smieszne" to strasznie. Napisać o
                                                    > > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    > > potworna.
                                                    >
                                                    > Wyjasnilo sie. Tak sie Carminie zrymowalo.....

                                                    *******************Wyjaśniło się. To - uderz w stół, a "chora wyobraźnia" Abe
                                                    się wyjaśnia.
                                                    >
                                                    > Czy na temat np Hiacynta tez mogloby Ci sie kiedys zrymowac?
                                                    > O jakims romansie Hiacynta ?

                                                    **************Pisz Pan co tam masz za pazuchą, nie pozwól gawiedzi czekać za
                                                    długo...
                                                    >
                                                    > Dlaczego nie ?

                                                    ************Pisz Pan.
                                                    >
                                                    > Drukowanymi:
                                                    >
                                                    > DLACZEGO NIE?

                                                    ***************ALE JUŻ!
                                                    >
                                                    > > W jej wyobraźni wraca tu wtedy straszliwy Jenisej. Wierzę, że może
                                                    > > ona jedna nie zrozumiała kto to jest anakonda, i dlaczego pisze. Najwyraź
                                                    > niej
                                                    > > Abe jest trochę abecentryczna.
                                                    >
                                                    > Co prawda tym razem bez rymu za to jasno. Czyli mozna.

                                                    **************************************PISZ PAN O LEPIEJ ROMANSACH HIACYNTA!
                                                    POCZYTA SIĘ! BYLE RYMEM! JAKO I JA O ROMANSACH P.T. ABE RYMEM POJECHAŁAM! (
                                                    Przerabiając wklejony przez Andrzeja wierszyk o Stefku Burczymusze - Abe
                                                    OBRAZIŁAM).
                                                    >
                                                    > Wczoraj wystarczylo by Hiacynt napisal ze traktuje Twoje popisy jako jakis
                                                    > nieszczesliwy wypadek. Cokolwiek. Zlapalbym na pewno.

                                                    *************************************E, tam. Nie pisz co byś łapał, o ROMANSACH
                                                    Pan pisz.
                                                    >
                                                    > Rzucil w Twojej obronie swoja wiarygodnosc. Naprawde bylo mi go zwyczajnie
                                                    zal.
                                                    ******************Myślę, że ogromnie go to wzruszy.

                                                    > Zabraklo kilku slow.

                                                    ***********************Jeszcze więcej słów? Toż są ich tu miriady!

                                                    >
                                                    > A mogliscie pojechac na narty juz wczoraj w nocy.

                                                    ******************No, no. Zaczyna się ok. Noc. Narty. Alpy mam nadzieję? Czy to
                                                    początek roamtycznej opowiastki sensacyjnej? Dależe!
                                                    >
                                                    > Zwyciezca ostatniej bitwy na FA jest znany od poczatku. Helga.
                                                    > Nie byloby tylko przegranych.
                                                    >
                                                    > > A tak w ogóle, to proszę wskazać, gdzie anakonda
                                                    > >
                                                    > > pisze o : niewyżyciu, romansach i nimfomanii.
                                                    >
                                                    > Napisalem wyraznie ze piszac o romansach Abe wpisujesz sie w legendy tworzone
                                                    3
                                                    >
                                                    > lata temu przez Jeniseja. Mozesz oczywiscie tkac dalej swoje tlumaczenia "ze
                                                    > przeciez to bylo dla wszystkich jasne".
                                                    > Dla mnie jasne jest ze chcialas dokuczyc Abe. Juz Jenisej wiedzial jak to
                                                    > zrobic plagiatorko.

                                                    ********************W kółko to samo.
                                                    >
                                                    > Porteret wszelkich pacynek to ich kompleksy.
                                                    *********************Pewnie tak. ALe anakonda to nie pacynka. Ale pacynka też
                                                    człowiek, a kompleksy ludzka rzecz. Twój portret w tych kolorach jest też dość
                                                    wyrazisty.

                                                    >
                                                    > > Ja o takich historiach nic nie
                                                    > > wiem i wiedzieć nie chcę
                                                    >
                                                    > Chwali Ci sie ze nie chcesz wiedziec. Tym bardziej ze nikt Ci pacynko takiego
                                                    > zarzutu nie postawil. Czyli zdanie bez sensu. Prawdziwy a nie jakis wydumany
                                                    > przerywnik.

                                                    ********************A Ty rynsztokowy galancie co wiesz o sensie?
                                                    >
                                                    > Dgybys tak jeszcze kiedys zechciala tworzyc rymy jedynie na swoj temat,
                                                    > przydaloby Ci to nieco wiarygodnosci.

                                                    **********************Po Twoich ostatnich popisach wymierzonych w niegdysiejszą
                                                    przyjaciółkę, po Twoich propozycjach NIE DO ODRZUCENIA, po przesyłaniu sobie
                                                    nawzajem cudzej korespondencji - nie pisz o wiarygodności może.
                                                    >
                                                    > > Dodam, że z ulgą. Proszę jeszcze tylko Hiacynta, by czasu nie marnował na
                                                    > to
                                                    > > miasteczko i również wyjechał stąd jak najpilniej. Nie mam czasu ani chęc
                                                    > i tu
                                                    > > więcej przychodzić. Lepiej pojeździć na nartkach.
                                                    >
                                                    > Przyroda nie znosi prozni. Zawsze ktos bedzie tu rymowal.
                                                    > Jenisej Bertoldi Boaa albo Anakonda.I zawsze znajdzie najbardziej pokraczne
                                                    czy pokretne wytlumaczenie. Dla swych akolitow.
                                                    > Ale Bog z wami.

                                                    *********************Nie zrewanżuję Ci się tym samym. Idź do diabła, masz doń
                                                    blisko.

                                                    > Najwazniejsze ze "nie spotkamy sie".
                                                    >

                                                    ****************Najważniejsze, że nie żadnego "....my się". Ja po prostu już
                                                    nie mam zamiaru gadać z kimś takim jak Ty. "Wychodzę".
                                                  • nurni gwiazdkujemy Anakondo ? 04.03.05, 19:29
                                                    Gwiazdkowanie u Ciebie to zwykle przepychaniki slowem.

                                                    Musisz naprawde lepiej sie postarac by wyzebrac moja czy Abe uwage, pacynko
                                                    (sluszna reporterska satyryczna...nic nie pominalem?) Carmino.

                                                    Zostalas juz odprawiona.

                                                    Tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21299679

                                                    Teraz to my jestesmy potrzebni Tobie. Odwracaj fatalne wrazenie. Kombinuj pod
                                                    gore .....pacynko.

                                                    Jak sama rozumiesz musisz sie lepiej postarac.
                                                    Moxe napisz cos obrzydliwego, wreszcie pod swoim nickiem, albo nie wiem
                                                    ukleknij.
                                                    Moze jest cos takiego co zwroci na Ciebie nasza uwage.

                                                    Powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • carmina gwiazdkujemy Nurniu 04.03.05, 19:41
                                                    nurni napisał:

                                                    > Gwiazdkowanie u Ciebie to zwykle przepychaniki slowem.
                                                    >
                                                    > Musisz naprawde lepiej sie postarac by wyzebrac moja czy Abe uwage, pacynko
                                                    > (sluszna reporterska satyryczna...nic nie pominalem?) Carmino.
                                                    >
                                                    > Zostalas juz odprawiona.
                                                    >
                                                    > Tu:
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21299679
                                                    >
                                                    > Teraz to my jestesmy potrzebni Tobie. Odwracaj fatalne wrazenie. Kombinuj pod
                                                    > gore .....pacynko.
                                                    >
                                                    > Jak sama rozumiesz musisz sie lepiej postarac.
                                                    > Moxe napisz cos obrzydliwego, wreszcie pod swoim nickiem, albo nie wiem
                                                    > ukleknij.
                                                    > Moze jest cos takiego co zwroci na Ciebie nasza uwage.
                                                    >
                                                    > Powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    >
                                                  • carmina Gwiazdkujemy Nurni 04.03.05, 19:48
                                                    nurni napisał:

                                                    > Gwiazdkowanie u Ciebie to zwykle przepychaniki slowem.
                                                    *********************************No to co? Przepychaniki czy nie, masz to na co
                                                    zasługujesz. Nie zaczepiaj.
                                                    >
                                                    > Musisz naprawde lepiej sie postarac by wyzebrac moja czy Abe uwage, pacynko
                                                    > (sluszna reporterska satyryczna...nic nie pominalem?) Carmino.

                                                    ****************************************Od żebrania mamy Nurnia.
                                                    >
                                                    > Zostalas juz odprawiona.

                                                    **********************Bredzisz. Nie wołaj.
                                                    >
                                                    > Tu:
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21299679
                                                    >
                                                    > Teraz to my jestesmy potrzebni Tobie. Odwracaj fatalne wrazenie. Kombinuj pod
                                                    > gore .....pacynko.

                                                    ***************************Kiepsko kombinujesz, Nurniu.
                                                    >
                                                    > Jak sama rozumiesz musisz sie lepiej postarac.
                                                    > Moxe napisz cos obrzydliwego, wreszcie pod swoim nickiem, albo nie wiem
                                                    > ukleknij.
                                                    > Moze jest cos takiego co zwroci na Ciebie nasza uwage.

                                                    *****************************Wasza uwaga narzucana była w sposób ohydny.
                                                    Bezwstydnie szukaliście najemników. Może jeszcze do tego wrócimy.
                                                    >
                                                    > Powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    ***************A obiecywał mi o ROMANSACH HIACYNTA pisać, i co ? A teraz, że
                                                    odprawia i odprawia, i powodzenia, a o romansach cicho. A przecież to się tak
                                                    ładnie wkomponowuje. Prawda?


                                                  • dachs Re: Forumowe Dogville 04.03.05, 18:26
                                                    carmina napisała:

                                                    > Oczywiście Dachs ani przez chwilę nie miałeś wątpliwości, kto do Ciebie pisze.

                                                    Naturalnie. Niektore szczegoly byly znane tylko nam.


                                                    > Najpierw wtedy w sierpniu, gdy do znudzenia po raz setny szarpałeś Hiacynta za
                                                    > boaaa,

                                                    I dlatego Hiacynt do dzis sie ze mnie wysmiewa, ze wychodzilem mu w pol drogi.
                                                    smile))))

                                                    Nawiasem mowiac czy zauwazylas jak czesto Hiacynt pisze o mojej podwojnej
                                                    moralnosci?
                                                    Gdyby pisal o tamtym okresie, to musialbym mu nawet przyznac racje.
                                                    Zamiast szukac z nim porozumienia, powienienem dac mu od razu takiego kopa, zeby
                                                    sie owinal na najblizszym drogowskazie do piekla.
                                                    To byloby jednoznaczne moralnie.

                                                    > a ktoś z Twojej grupy wpisał się jako Zaskroniec, aby pisać o
                                                    > prawdziwości człowieczeństwa Hiacynta.

                                                    "Moja grupa" jest wytworem chorej wyobrazni Hiacynta. Moja najwieksza porazka
                                                    polega na tym, ze do dzis tego widzisz.

                                                    > Piszesz sobie z Abe o działaniach prokreacyjnych Hiacynta

                                                    A co zlego w prokreacji. Nieprzywoite?
                                                    Bardziej nieprzyzwoite, niz dziesiatki razy powtarzany przez Hiacynta dowcip o
                                                    "wytrysku odwagi".?

                                                    > Ani przez chwilę nie miałeś cienia wątpliwości, kim jest anakonda. Bo tak
                                                    > chciałam - aby cienia tego nie było. Wiadomym też było dlaczego pisze jako
                                                    > anakondaaa, a nie C. Trzeba wyjątkowej podłości, by udawać, że się nie wie.

                                                    Podlosci? zartujesz smile))))
                                                    To twoja sprawa, ze chcialas mi w ten sposob dac do zrozumienia, ze uwazasz
                                                    pacynowanie za cool.
                                                    Z sypartii do Ciebie wolalem tego wtedy widziec. Wierzylem ze sama sie opamietasz.

                                                    > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie. Pisać do Hiacynta o
                                                    > czynnościach prokreacyjnych można - i "smieszne" to strasznie. Napisać o
                                                    > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    > potworna.

                                                    jak dotad Carmino, od czasu naszej znajomosci, nie powiedzialem o Tobie ani
                                                    jednego zlego slowa. Twoja obecna przyjaciolke pogonilem, gdy prosila mnie zebym
                                                    sie opowiedzial po jej stronie. A bylo latwo, bo nie mialas wtedy racji.
                                                    Dzisiej po raz pierwszy uslyszysz ode mnie cos nieprzyjemnego.
                                                    Moge sobie pozwolic, bo nie o mnie tu idzie.
                                                    Uwazam za kalectwo niezdolnosc do rozroznienia abstrakcyjnego zartu prokreacji
                                                    (i to do tego w kontekcie uprzedniego zdania "jeszcze sie taki nie narodzil"), a
                                                    ponura (kiepska zreszta) rymowanka pomawiajac dwoje konkretnych, znanych Ci osob.
                                                    Popieranie natomiast takich wierszykow i usprawiedliwianie ich autorow uwzam za
                                                    lajdactwo.

                                                    > Proszę jeszcze tylko Hiacynta, by czasu nie marnował na to
                                                    > miasteczko i również wyjechał stąd jak najpilniej.

                                                    Do tej prosby moge sie tylko dolaczyc. smile)))
                                                    Rozwijajac zart o prokreacji: gdy sie nia zjmie, odetchniemy wszyscy, gdyz
                                                    bedzie pi...il gdzie indziej.

                                                    Serdeczności nie odwzajemniam

                                                    borsuk
                                                  • carmina Dachs z Dogville 04.03.05, 20:14
                                                    dachs napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście Dachs ani przez chwilę nie miałeś wątpliwości, kto do Ciebie p
                                                    > isze.
                                                    >
                                                    > Naturalnie. Niektore szczegoly byly znane tylko nam.

                                                    *********************************No to dobrze, że mamy jasność, bo niekórzy nie
                                                    wierzą, że wiedząc mogłeś następnie tak się zachować.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Najpierw wtedy w sierpniu, gdy do znudzenia po raz setny szarpałeś Hiacyn
                                                    > ta za boaaa, I dlatego Hiacynt do dzis sie ze mnie wysmiewa, ze wychodzilem
                                                    mu w pol drogi. smile)))> Nawiasem mowiac czy zauwazylas jak czesto Hiacynt pisze
                                                    o mojej podwojnej > moralnosci?

                                                    *************************************Nie mów Pan nawiasem, to co bez nawiasów
                                                    Pan wyprawiasz i tak jest dość oślizłe.

                                                    > Gdyby pisal o tamtym okresie, to musialbym mu nawet przyznac racje.
                                                    > Zamiast szukac z nim porozumienia, powienienem dac mu od razu takiego kopa,
                                                    zeb y sie owinal na najblizszym drogowskazie do piekla.

                                                    *************************Wow!

                                                    > To byloby jednoznaczne moralnie.

                                                    ***************Tyle, że niewykonalne. Ty jesteś wieloznaczny. Symbol
                                                    wieloznaczności.
                                                    >
                                                    > > a ktoś z Twojej grupy wpisał się jako Zaskroniec, aby pisać o
                                                    > > prawdziwości człowieczeństwa Hiacynta.
                                                    > "Moja grupa" jest wytworem chorej wyobrazni Hiacynta. Moja najwieksza porazka
                                                    > polega na tym, ze do dzis tego widzisz.

                                                    *****************O tym mówię. Ty nawet nie wiesz, co jest Twoją największą
                                                    porażką. A przecież w głębi dzuszy wiesz. Ale charakteru nie da się zmienić.
                                                    >
                                                    > > Piszesz sobie z Abe o działaniach prokreacyjnych Hiacynta
                                                    >
                                                    > A co zlego w prokreacji. Nieprzywoite?
                                                    > Bardziej nieprzyzwoite, niz dziesiatki razy powtarzany przez Hiacynta dowcip o
                                                    > "wytrysku odwagi".?

                                                    **************************Obrzydliwe żarty. Jednak to o czym pisał Hiacynt było
                                                    po prostu trawestacją Twoich tekstów.
                                                    >
                                                    > > Ani przez chwilę nie miałeś cienia wątpliwości, kim jest anakonda. Bo tak
                                                    > > chciałam - aby cienia tego nie było. Wiadomym też było dlaczego pisze jak
                                                    > o anakondaaa, a nie C. Trzeba wyjątkowej podłości, by udawać, że się nie wi
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Podlosci? zartujesz smile))))
                                                    > To twoja sprawa, ze chcialas mi w ten sposob dac do zrozumienia, ze uwazasz
                                                    > pacynowanie za cool. Z sypartii do Ciebie wolalem tego wtedy widziec.
                                                    Wierzylem ze sama sie opamieta sz.

                                                    *******************To się zdecyduj, bo znów jest wieloznacznie. WIEDZIAŁEŚ.
                                                    Udawałeś, że nie widzisz, ale dokopywałeś? Upadły Bors.
                                                    >
                                                    > > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie. Pisać do Hiacynta o
                                                    > > czynnościach prokreacyjnych można - i "smieszne" to strasznie. Napisać
                                                    > o > > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej
                                                    absolutnie > potworna.
                                                    >
                                                    > jak dotad Carmino, od czasu naszej znajomosci, nie powiedzialem o Tobie ani
                                                    > jednego zlego slowa. Twoja obecna przyjaciolke pogonilem, gdy prosila mnie
                                                    zebym sie opowiedzial po jej stronie. A bylo latwo, bo nie mialas wtedy racji.

                                                    ************Oslizły tekst. Aluzyjki. Szlachetny Dachs. Pogoniona przyjaciółka.
                                                    Szlachetność zbyt wielka, aby mogła tkwić w mrokach dyskrecji. Rozumiem.
                                                    Doceniam. Aż się boję, co by się stało, gdybyś stanął po jej stronie.

                                                    > Dzisiej po raz pierwszy uslyszysz ode mnie cos nieprzyjemnego.

                                                    ********************O czym Pan tu piszesz? Pierwszy raz? Ech. Nieprzyjemnego?
                                                    Wolę sobie nie przypominać kilku sytuacji. Święta moja łza.

                                                    > Moge sobie pozwolic, bo nie o mnie tu idzie.
                                                    > Uwazam za kalectwo niezdolnosc do rozroznienia abstrakcyjnego zartu
                                                    prokreacji > (i to do tego w kontekcie uprzedniego zdania "jeszcze sie taki nie
                                                    narodzil"), a ponura (kiepska zreszta) rymowanka pomawiajac dwoje
                                                    konkretnych, znanych Ci osob.

                                                    ******************Aha. Pomawiając. A o co? Bo nie wiem, o co "pomawiając"?
                                                    Intrygujące. A że ponura i kiepska - zawiść twórcza przez Ciebie przemawia ot,
                                                    co. smile

                                                    > Popieranie natomiast takich wierszykow i usprawiedliwianie ich autorow uwzam
                                                    za lajdactwo.

                                                    ****************No więc muszę. Po raz pierwszy to powiem. I od razu - tak jak
                                                    chcesz - publicznie. Jesteś Pan łajdak rzadkiego autoramentu. Wyjątkowy krętacz
                                                    i tchórz. Przyjaciel wszystkich i nikogo. Ruchomy piach i nic poza tym.
                                                    >
                                                    > > Proszę jeszcze tylko Hiacynta, by czasu nie marnował na to
                                                    > > miasteczko i również wyjechał stąd jak najpilniej.
                                                    >
                                                    > Do tej prosby moge sie tylko dolaczyc. smile)))
                                                    **********************Nie dołaczaj proszę do niczego, co ze mną związane. Raz
                                                    na zawsze.

                                                    > Rozwijajac zart o prokreacji: gdy sie nia zjmie, odetchniemy wszyscy, gdyz
                                                    > bedzie pi...il gdzie indziej.

                                                    *******************************To może Ty już lepiej zwijaj, zamiast "rozwijać".
                                                    Chamstwo Ci bowiem wychodzi , jak słoma z butów. Choćby na połysk wyglansowane
                                                    były.
                                                    >
                                                    > Serdeczności nie odwzajemniam
                                                    >
                                                    > borsuk

                                                    Nie były dla Ciebie.
                                                    Też coś.

                                                  • nurni Re: Dachs z Dogville 04.03.05, 20:27
                                                    carmina napisała:

                                                    > ****************No więc muszę. Po raz pierwszy to powiem.


                                                    Po raz pierwszy pod swoim nickiem. Dla porzadku dodam.


                                                    I od razu - tak jak
                                                    > chcesz - publicznie. Jesteś Pan łajdak rzadkiego autoramentu. Wyjątkowy
                                                    krętacz
                                                    >
                                                    > i tchórz. Przyjaciel wszystkich i nikogo. Ruchomy piach i nic poza tym.

                                                    No dobra.
                                                    Chyba pora zamknac teatrzyk. Ruchomy piach Borsuk i Carmnia wraz se swoja
                                                    zmijka. Czyli....patrz moja (najbardziej udatna) sygnaturka:
                                                  • szaman1 wywoływanie wilków z lasu? 04.03.05, 20:37
                                                    czy już wszystkie zawyły na widok ofiary?
                                                  • perla witaj Carmino 04.03.05, 19:02
                                                    carmina napisała:

                                                    > Wiedzieli to i inni.

                                                    ja nie wiedziałem. I nie z podłości. Po prostu nie tropię pacynek.

                                                    > Nurni miał wreszcie okazję, aby zwrócić się do mnie swoim
                                                    > szerokim rynsztokiem. Używanie, pod przykrywką tego, że się niby nie wie, do
                                                    > kogo się pisze.

                                                    ja myślę, że on nie wiedział.
                                                    Gdybym natomiast ja wiedział, to nie proponowałbym anakondzie kolejnego n icka
                                                    jako "ku..aa". Właściwie to nie wiem co teraz zrobić z tym. Na wszelki wypadek
                                                    przepraszam Cię.


                                                    > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie. (...) Napisać o
                                                    > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    > potworna.

                                                    miałabys rację gdyby nie to, że takie rymowanki były już stosowane przez
                                                    śmiecia forumowego. I kolaże też. Jakiś śmieć od dawna stara się zelżyć naszą
                                                    koleżankę forumową imputując jej niby obsesje seksualne. Anakonda się w to
                                                    wpisała po prostu.


                                                    > o : niewyżyciu, romansach i nimfomanii. Ja o takich historiach nic nie
                                                    > wiem i wiedzieć nie chcę.

                                                    piszesz dwuznacznie Carmino. Mam nadzieję, że masz na myśli pomówienia właśnie.

                                                    pozdrawiam Cię Carmino
                                                  • carmina Perła 04.03.05, 19:31
                                                    Ostrożnie się witam z Tobą - na wszelki wypadek. Dobry wieczór.
                                                    Dziwne czasy.
                                                    Borsuk dobrze wiedział, że to nie pacynka.
                                                    Pozwolił mnie lżyć swojemu kumplowi.
                                                    W nic się nie wkomponowuję.
                                                    Nie wiem, czy Ty wiedziałeś. Może nie. Ale dziwne, jak zabolało. To co piszesz -
                                                    przyjmuję.

                                                    Dobranoc

                                                    C.



                                                    perla napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > Wiedzieli to i inni.
                                                    >
                                                    > ja nie wiedziałem. I nie z podłości. Po prostu nie tropię pacynek.
                                                    >
                                                    > > Nurni miał wreszcie okazję, aby zwrócić się do mnie swoim
                                                    > > szerokim rynsztokiem. Używanie, pod przykrywką tego, że się niby nie wie,
                                                    > do
                                                    > > kogo się pisze.
                                                    >
                                                    > ja myślę, że on nie wiedział.
                                                    > Gdybym natomiast ja wiedział, to nie proponowałbym anakondzie kolejnego n
                                                    icka
                                                    > jako "ku..aa". Właściwie to nie wiem co teraz zrobić z tym. Na wszelki
                                                    wypadek
                                                    > przepraszam Cię.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Co do rekacji Abe, ta wprawiła mnie w osłupienie. (...) Napisać o
                                                    > > amorach ( a tylko dlatego, że się rymuje) to rzecz według niej absolutnie
                                                    >
                                                    > > potworna.
                                                    >
                                                    > miałabys rację gdyby nie to, że takie rymowanki były już stosowane przez
                                                    > śmiecia forumowego. I kolaże też. Jakiś śmieć od dawna stara się zelżyć naszą
                                                    > koleżankę forumową imputując jej niby obsesje seksualne. Anakonda się w to
                                                    > wpisała po prostu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > o : niewyżyciu, romansach i nimfomanii. Ja o takich historiach nic nie
                                                    > > wiem i wiedzieć nie chcę.
                                                    >
                                                    > piszesz dwuznacznie Carmino. Mam nadzieję, że masz na myśli pomówienia
                                                    właśnie.
                                                    >
                                                    > pozdrawiam Cię Carmino
                                                    >
                                                  • perla Re: Perła 04.03.05, 19:44
                                                    carmina napisała:

                                                    > Ostrożnie się witam z Tobą - na wszelki wypadek. Dobry wieczór.

                                                    Dobry wieczór Carmino

                                                    > Dziwne czasy.

                                                    bardzo dziwne

                                                    > Borsuk dobrze wiedział, że to nie pacynka.

                                                    to dla mnie podstawowa kwestia jest. Bardzo nieprzyjemna dla mnie.
                                                    Ale ja uważam, że każdy ma prawo do błędu. Oby nie za często korzystał z prawa
                                                    takiego smile
                                                    Nie wpływa to jednak na moje postrzeganie Borsuka. Lubię go i uważam za fajnego
                                                    gościa. Oraz uczciwego. Ta sprawa to tylko poślizg jest. Tak mniemam.
                                                    I nie rozumiem Twojej i Hiacynta niechęci do Borsuka. Byłem przecież świadkiem
                                                    jak wielokrotnie życzliwy (conajmniej) dla Ciebie był.

                                                    > Pozwolił mnie lżyć swojemu kumplowi.

                                                    kumpel nie wiedział, że to Ty, a Borsuka tym razem nie rozumiem.

                                                    > Nie wiem, czy Ty wiedziałeś. Może nie.

                                                    nie wiedziałem. Gdybym wiedział to od razu napisałbym o tym.


                                                    > Dobranoc

                                                    dobranoc smile
                                                  • dachs Re: Perła 04.03.05, 19:56
                                                    carmina napisała:

                                                    > Borsuk dobrze wiedział, że to nie pacynka.

                                                    Borsuk dobrze wiedzial, ze to pacynka.


                                                    Tyle ze tym razem wiedzial kto sie za pacynka chowa
                                                    Wiedza o tym kto za pacynka stoi nie zmieni pacynki w uczciwego nicka
                                                    Pasujecie zreszta do siebie, boaaa z anakondaaa.

                                                    > Pozwolił mnie lżyć swojemu kumplowi.

                                                    Kiedys nikomu nie pozwalalem. I co z tego mam?
                                                    Niech sobie polży. Ma podstawy

                                                    > W nic się nie wkomponowuję.

                                                    Juz nie musisz, powiedzmy, ze od dawna w podobnych kompozycjach siedzisz.
                                                  • carmina Re: Perła 04.03.05, 20:18
                                                    dachs napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > Borsuk dobrze wiedział, że to nie pacynka.
                                                    >
                                                    > Borsuk dobrze wiedzial, ze to pacynka.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tyle ze tym razem wiedzial kto sie za pacynka chowa
                                                    > Wiedza o tym kto za pacynka stoi nie zmieni pacynki w uczciwego nicka
                                                    > Pasujecie zreszta do siebie, boaaa z anakondaaa.
                                                    >
                                                    > > Pozwolił mnie lżyć swojemu kumplowi.
                                                    >
                                                    > Kiedys nikomu nie pozwalalem. I co z tego mam?
                                                    > Niech sobie polży. Ma podstawy
                                                    >
                                                    > > W nic się nie wkomponowuję.
                                                    >
                                                    > Juz nie musisz, powiedzmy, ze od dawna w podobnych kompozycjach siedzisz.

                                                    *********************Dachs, ja Ciebie proszę, odczep Ty się. Tyle wkoło
                                                    możliwości. Nie pchaj się w moją stronę. Nie odpowiadaj jak nie do Ciebie
                                                    piszę. Już dość tego.
                                                  • dachs Re: Perła 04.03.05, 20:28
                                                    carmina napisała:

                                                    > *********************Dachs, ja Ciebie proszę, odczep Ty się. Tyle wkoło
                                                    > możliwości. Nie pchaj się w moją stronę. Nie odpowiadaj jak nie do Ciebie
                                                    > piszę. Już dość tego.

                                                    Ja sie pcham w Twoja strone?
                                                    Czy Ty sobie kpisz ze mnie, czy masz mimo to tak wielkie zaufanie?
                                                    odpowiadam bo tym razem do mnie to bylo. smile))
                                                    No to co pojdziesz juz na narty i zabierzesz swojego weza?
                                                  • wojcd do Dachsa 04.03.05, 20:40
                                                    Lis i winogrona
                                                  • d.nutka1 Re: do Dachsa autora wątku "godność krowy" 04.03.05, 20:50
                                                    ratlerku co sie wabi borsuk
                                                    Autor: gini
                                                    Data: 04.03.2005 20:40
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Kiedy Ciebie i tego drugiego ratlerka co sie wabi nurni pani zabierze na
                                                    spacerek?Nalezy wam sie ujadacie tutaj juz tak dlugo.
                                                    Przy okazji pozdrowcie ankekoch , wylizac raczki jak trzeba.
                                                    ----------------------------

                                                    Borsuku
                                                    i się nie oburzysz?
                                                    masz nadal przyjazne uczucia do autorki tego postu?
                                                    zachowasz zimną krew i nie dasz się tu sprowokować?
                                                    ale nie przypuszczam, abyś siedząc sobie z cygarem w wygodnym fotelu nie
                                                    zamyślał jakby tu...zatrzeć ślady...zniewagi


                                                  • gini Re: Choragiewki 04.03.05, 21:01
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18861692&wv.x=1&a=18864711
                                                    Innych milych slowek ,jakie tu padly pod adresem Carminy, przytaczac nie bede.
                                                    Zainteresowani czytali .
                                                    Bylo nawet cos o kompleksach jakie mam na tle abe i Carminy naturalnie .
                                                    Czar prysl, Carmina juz jest be , nie chciala dolaczyc do flekowania gini .
                                                    Ukasila lekko abe, i to bylo niewybaczalne , wiec obszczekal ja ratlerek nurni
                                                    przy aprobacie ratlerka borsuka , ktory mienil sie tu najwiekszym obronca .
                                                    Smiesznie jest przynajmniej.
                                                  • d.nutka1 Re: flekowanie--bardzo ostatnio popularne słowo 04.03.05, 21:09
                                                    skąd Gini je zna?
                                                    czyż nie z mojego wątku o niedokończonych sprawach?
                                                  • dachs Re: Choragiewki 04.03.05, 21:15
                                                    gini napisała:

                                                    > Czar prysl, Carmina juz jest be , nie chciala dolaczyc do flekowania gini.

                                                    Nie wyglupiaj sie, nie jestes miara wszechrzeczy, choc sie wszedzie petasz.
                                                    Carmina sam potrafi sobie zasluzyc na to, zeby jej miec kiedys serdecznie dosc.
                                                  • gini Re: Choragiewki 04.03.05, 21:22
                                                    dachs napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Czar prysl, Carmina juz jest be , nie chciala dolaczyc do flekowania gini
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Nie wyglupiaj sie, nie jestes miara wszechrzeczy, choc sie wszedzie petasz.
                                                    > Carmina sam potrafi sobie zasluzyc na to, zeby jej miec kiedys serdecznie
                                                    dosc.

                                                    Oj ratlerku , Carmina zasluzyla sobie wlasnie w tym momencie, kiedy ukasila
                                                    abe .
                                                    Nie osmieszaj sie, nie jestes sam, w tym watku, czyta go jeszcze parte osob,
                                                    slepy o lasce by zauwazyl kiedy ratlerek nurni zaczal ujadac na Carmine.
                                                  • hiacynth Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połączenie 04.03.05, 21:37
                                                    Carmina wkleja swój list doi dachsa sprzed pół roku:

                                                    PRAWDZIWY człowiek w zdobnych pantalonach
                                                    Gość: Anakonda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    Data: 31.08.2004 21:34

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko wygarnia
                                                    im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych dłoni
                                                    ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
                                                    oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
                                                    paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
                                                    RIP. Najgodnieszjy. (...)
                                                    Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
                                                    Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda przyjaźń
                                                    dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w końcu
                                                    jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
                                                    żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!

                                                    (...) Wesołe jest życie borsuczka.

                                                    ================================

                                                    oczywiście Abe rozpoznaje Carminę i pisze:

                                                    Re: Ma sie ku wiosnie
                                                    Autor: abe.abe Data: 03.03.2005 18:10

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    To już Carmina nie może sama wkleić swojego tekstu, tylko musi się
                                                    wysługiwać anakondąąą?


                                                    długie rozważania psychologiczne Abe do odszukania.

                                                    gdy Abe delektuje się swoim zestawem mądrości życiowych Carmina wkleja
                                                    parafrazę wierszyka: Daszek u Borsucha

                                                    O większego trudno zucha,
                                                    Jak był Daszek u Borsucha...
                                                    - Ja nikogo się nie boję!
                                                    Choćby niedźwiedź... To dostoję!
                                                    Kwietni?... Ja ich całą zgraję
                                                    Pozabijam i pokraję!
                                                    A te hiacki, te wojciechy
                                                    Powywlekam z nich bebechy!
                                                    Koń!... Cóż koń jest - kucyk duży!
                                                    Naczytałem się podróży!
                                                    I znam takie perszerony,
                                                    co je TRZEBA na zielony.

                                                    Smok i wilk?... Straszna nowina!
                                                    To jest tylko taka mina.
                                                    (Gini mijam zaś z zasady).
                                                    Własnej się nie boję zdrady !
                                                    Z kim tam zechcę, prokreuję!
                                                    Tak się młodo ciągle czuję!
                                                    I nie będę Daszkiem chyba
                                                    Gdy nie chwycę i nie zdybam!

                                                    I tak przez dzień boży cały
                                                    Zuch wpisuje swe pochwały.
                                                    Aż raz usnął gdzieś na sieci...
                                                    Wtem się budzi...Coś tu leci....
                                                    Patrzy, straszna moc kobita
                                                    Za dzierganie dlań się chwyta.
                                                    Jak nie zerwie się na nogi,
                                                    Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi -
                                                    Pędzi, jakby chart ze smyczy...
                                                    - Abe, tato! Abe! - krzyczy.
                                                    - Abe?... – Snajper się zapyta.
                                                    - - Ach, być może!... ta kobita....
                                                    Straszne! Dzierga jakieś wory.
                                                    Ale w głowie jej amory!
                                                    - Gdzież to było?
                                                    - Tam na necie,
                                                    Najprawdziwsza prawda przecież...

                                                    Idzie Snajper, sfora cała,
                                                    Patrzą... A tu danka mała,
                                                    Najspokojniej siedzi sobie
                                                    I sieciowe posty skrobie !...

                                                    włącznie z treścią oryginału, gdzie czytamy:


                                                    > Pędzi, jakby chart ze smyczy...
                                                    > - Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy.
                                                    > - Tygrys?... - ojciec się zapyta.
                                                    > - - Ach, lew może!... Miał kopyta
                                                    > Straszne! Trzy czy cztery nogi,
                                                    > Paszczę taką! Przy tym rogi...
                                                    > - Gdzież to było?
                                                    > - Tam na sianie,
                                                    > Właśnie porwał mi śniadanie...

                                                    Tygrys przerobiony na Abe, siano na net, skojarzenie satyryczne natychmiastowe,
                                                    dla parki któa tak wesoło chwilę przedtem konwersowało sobie o prokreacji.
                                                    Ale nie dla Abe, która wcześniej rozpoznawszy Carminę - chora wyobraźnia
                                                    pracuje:

                                                    pisze:

                                                    I może raz na zawsze.
                                                    Moje romanse netowe czy realne są moją prywatną sprawą.
                                                    Nikomu tutaj nic do nich, moralisto.
                                                    Zrozumiano?
                                                    Masz problem, to zajmij się podglądaniem w toaletach.

                                                    ==================================================

                                                    no własnie, niewinny wierszyk, gra słów alew Abe "romanse netowe i realne"
                                                    a następnego dnia Nurni "przypomniał" że Jenisiej właśnie pisał trzy lata
                                                    wcześniej o Abe jako "nimfomance". Dlaczego taikie rzeczy przypomina?
                                                    Oczywiście Abe przyzwyczaiła się do roli ofiary, tak więc bez żadnych skrupułów
                                                    Nurni używa słowa "nimfomanka", byleby wywołąć określone skojarzenia -
                                                    anakondaaa jenisej. Ale Jenisej to świat Abe. Pisząc o romansach netowych i
                                                    realnych ujawniła więcej niż by chciała.

                                                    Abe wczoraj przypomniała:

                                                    "A mnie się kojarzy, że już była tu taka szuja, ktora
                                                    nienawidziła wszystkich i wszystkiego
                                                    i wszystkich próbowała ze sobą skłócić.

                                                    Tchórz!

                                                    Najgorsza forumowa obrzydliwość sad((("

                                                    Abe już wiesz kto to? Ktoś z Twojego najbliższego otocznia. Wielokrotnie o tym
                                                    pisano, ktoś kto wykorzystywał informacje o Tobie z realu. Dokłądne informacje.
                                                    Skąd je miał?

                                                    Powtórzę, szuja Jenisej pochodzi z mariażu realu i wirtualu Abe.
                                                    Ktoś miał KONKRETNY cel, właśnie tak pisząc jak to zacytował Nurni.

                                                    I ciągnie się ta sprawa od trzech bitych lat.

                                                    Najpierw Borsuk uznał i ogłosił na forum, że Jenisejem był mąź Abe, i taka
                                                    panowała opinia przez pół roku.Później okazało się, że to pradopodobnie jakaś
                                                    inna osoba, ale kto? . Natomist temat "przyjaźni forumowych i pozaforumowych",
                                                    realnych i wirtualnych, to temat który ciągle powraca. Ostatnio powrócił przy
                                                    sprawie "kolażu". Przyjaciel realny Abe napisał .... szczegóły do odszukania.

                                                    I co? Jak się sprawa skończyła? Jest zapowiadana sprawa sądowa, czy skończyło
                                                    się na próbie uwikłania forumowiczy w realny świat Abe?

                                                    Abe ma te same problemy od czterch lat, wszystkie problemy powstały na styku
                                                    JEJ REALU I JEJ WIRTUALU


                                                    a charcerzyk Nurni na każde zawołanie, wersja light Dachsa.
                                                  • hiacynth rynsztok Nurniego 04.03.05, 21:43


                                                    zęby umożliwić Nurniemu pisania o q .... Abe trzy godziny później pisze:

                                                    Re: Ma sie ku wiosnie smile) ale jeszcze mrozno
                                                    Autor: abe.abe
                                                    Data: 03.03.2005 21:04


                                                    Nie mówiłam, że to Carmina, Borsuku.

                                                    Abe

                                                    dobrana parka trójki przjaciół, Dachs, Nurni i Abe
                                                    Nurni od brudnej roboty:

                                                    "To ktos przypadkowy. Sadze ze niedlugo zyska sobie nasze (wszystkich) zgodne
                                                    miano zwyklej q..... " i "Inna skala perfidii. To godny nastepca Jeniseja, nowy
                                                    wybryk natury, mentalna qrwa."

                                                  • gini Re: rynsztok Nurniego 04.03.05, 21:52
                                                    hiacynth napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > zęby umożliwić Nurniemu pisania o q .... Abe trzy godziny później pisze:
                                                    >
                                                    > Re: Ma sie ku wiosnie smile) ale jeszcze mrozno
                                                    > Autor: abe.abe
                                                    > Data: 03.03.2005 21:04
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie mówiłam, że to Carmina, Borsuku.
                                                    >
                                                    > Abe
                                                    >
                                                    > dobrana parka trójki przjaciół, Dachs, Nurni i Abe
                                                    > Nurni od brudnej roboty:
                                                    >
                                                    > "To ktos przypadkowy. Sadze ze niedlugo zyska sobie nasze (wszystkich) zgodne
                                                    > miano zwyklej q..... " i "Inna skala perfidii. To godny nastepca Jeniseja,
                                                    nowy
                                                    >
                                                    > wybryk natury, mentalna qrwa."
                                                    >
                                                    Ale co lepsze, rano tlumaczyles Ty pozniej tlumaczylam ja, podobno oni sa
                                                    srasznie inteligentni, i rozumieja wszystko w mig, ale juz po Twoich i moich
                                                    tlumaczeniach nurni obrzucal blotem dalej .
                                                    Jeszcze troche a bedzie w obrzucaniu blotem lepszy od kretyna .
                                                    W kazdym badz razie spada w dol z predkoscia swiatla .
                                                  • abe.abe Re: Hiacyncie 04.03.05, 21:47
                                                    ja już dałam Gini swoją zgodę na wydanie jej biografii o mnie.
                                                    Nie marnuj swoich talentow literackich.
                                                    Napiszcie ją wspólnie.
                                                    Po co tak po próznicy oznajmiać tu swoje prawdy, do ktorch
                                                    aby dojść, potrzebowałeś 4 lat?
                                                    Przewiduję spory nakład. Ludzie uwielbiają ploty.
                                                    No i wtedy można fantazjować jeszcze bardziej.


                                                    Dobrej nocy życzę już na dziś i spokojnej

                                                    Abe
                                                  • hiacynth Re: Hiacyncie 04.03.05, 21:52
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > ja już dałam Gini swoją zgodę na wydanie jej biografii o mnie.
                                                    > Nie marnuj swoich talentow literackich.


                                                    lubisz się wysługiwać innymi? próbowałaś Gini, próbowałaś mną, a pozostał
                                                    ostatni naiwny Nurni no i głupiutki Dachs.
                                                  • gini Re: powiesc sensacyjna o gini 04.03.05, 21:57
                                                    Szantazystka , denuncjatorka, zdrajczyni, zakompleksiona na punkcie gwiazdy
                                                    wszystkich forumow Abe.
                                                    Kto tu zaczal pisac powiesc sensacyjna?Kto tu przydzielil role czarnego
                                                    charakteru?
                                                    Nie dali sie nabrac?To orzec , ze sa slepcami .
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 21:55
                                                    hiacynth napisał:


                                                    > Pisząc o romansach netowych i
                                                    > realnych ujawniła więcej niż by chciała.


                                                    Ojej smile Dopiero teraz to dojrzałam.
                                                    Ty naprawdę jesteś zdrowo popaprany, Hiacyncie smile))

                                                    Już wierzysz, że Carmina w rozmowie telefonicznej ze mną
                                                    też wpierała mi romans? Dobrze, że przynajmniej to się
                                                    przy okazji wyjaśniło.

                                                    Jeszcze raz dobranoc... tropicielu netowych Harlequinów smile


                                                    Abe
                                                  • hiacynth Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:04
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Pisząc o romansach netowych i
                                                    > > realnych ujawniła więcej niż by chciała.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ojej smile Dopiero teraz to dojrzałam.
                                                    > Ty naprawdę jesteś zdrowo popaprany, Hiacyncie smile))
                                                    >
                                                    > Już wierzysz, że Carmina w rozmowie telefonicznej ze mną
                                                    > też wpierała mi romans? Dobrze, że przynajmniej to się
                                                    > przy okazji wyjaśniło.
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz dobranoc... tropicielu netowych Harlequinów smile
                                                    >

                                                    dlaczego chciałaś napuścić mnie na Scana? Jak sprawa sądowa?
                                                  • nurni Hiacyncie137-my 04.03.05, 22:14
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > dlaczego chciałaś napuścić mnie na Scana? Jak sprawa sądowa?

                                                    Hiacyncie.

                                                    Carmina zwyczajnie wpadla jako pacyna atakujaca Abe.

                                                    Naprwde....nie jestyesmy jakos specjalnie zaskoczeni.
                                                  • hiacynth harcerzyk 04.03.05, 22:19
                                                    nurni napisał:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    > > dlaczego chciałaś napuścić mnie na Scana? Jak sprawa sądowa?
                                                    >
                                                    > Hiacyncie.
                                                    >
                                                    > Carmina zwyczajnie wpadla jako pacyna atakujaca Abe.
                                                    >
                                                    > Naprwde....nie jestyesmy jakos specjalnie zaskoczeni.

                                                    doprawdy? wierszyk jest zawsze tylko wierszykiem, nawet celny wierszyk.
                                                    Natomiast czym innym jest harcerzyku miesznie realu z wirtualem.

                                                    Co chcieliście osiągnąć z Abe próbując napuścić mnei na Scana?
                                                    Wysługujecie się innymi? Jakie sprawy realne załatwiacie na forum?
                                                  • nurni Re: harcerzyk do Hiacynta 04.03.05, 22:26
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > doprawdy? wierszyk jest zawsze tylko wierszykiem, nawet celny wierszyk.

                                                    Tak wiem Hiacyncie.
                                                    Sa pacynki sluszne i niesluszne. Juz nawet wiem jak je rozpoznawac.

                                                    Dzieki Tobie.....


                                                    > Natomiast czym innym jest harcerzyku miesznie realu z wirtualem.

                                                    Bardziej podli od Ciebie probowali pisac do mnie na te nute. Bez powodzenia.
                                                    Musze w tym miejscu dodac ze duzo bardziej podli.

                                                    > Co chcieliście osiągnąć z Abe próbując napuścić mnei na Scana?

                                                    O !
                                                    Podaj jakies szczegoly.

                                                    Czyzbym telefonicznie dyktowal probowal dyktowac Ci jakis list ?

                                                    Toniecie po swojej wpadce. Ofiary wulgarnych pacynek.....
                                                  • hiacynth Re: harcerzyk do Hiacynta 04.03.05, 22:37
                                                    nurni napisał:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    > > doprawdy? wierszyk jest zawsze tylko wierszykiem, nawet celny wierszyk.
                                                    >
                                                    > Tak wiem Hiacyncie.
                                                    > Sa pacynki sluszne i niesluszne. Juz nawet wiem jak je rozpoznawac.
                                                    >
                                                    > Dzieki Tobie.....
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Natomiast czym innym jest harcerzyku miesznie realu z wirtualem.
                                                    >
                                                    > Bardziej podli od Ciebie probowali pisac do mnie na te nute. Bez powodzenia.
                                                    > Musze w tym miejscu dodac ze duzo bardziej podli.
                                                    >
                                                    > > Co chcieliście osiągnąć z Abe próbując napuścić mnei na Scana?
                                                    >
                                                    > O !
                                                    > Podaj jakies szczegoly.

                                                    nie znam szczegółow, szczegóły wy znacie. Wiem jedno. Chcieliście się mną
                                                    posłużyć. Dlatego interesuje mnie jak się sprawa skończyła. Na zapowiedziach?

                                                    > Czyzbym telefonicznie dyktowal probowal dyktowac Ci jakis list ?

                                                    a coś takiego ci się przypomina?


                                                  • nurni Re: harcerzyk do Hiacynta 04.03.05, 22:43
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > nurni napisał:
                                                    >
                                                    > > hiacynth napisał:
                                                    > >
                                                    > > > doprawdy? wierszyk jest zawsze tylko wierszykiem, nawet celny wiers
                                                    > zyk.
                                                    > >
                                                    > > Tak wiem Hiacyncie.
                                                    > > Sa pacynki sluszne i niesluszne. Juz nawet wiem jak je rozpoznawac.
                                                    > >
                                                    > > Dzieki Tobie.....
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Natomiast czym innym jest harcerzyku miesznie realu z wirtualem.
                                                    > >
                                                    > > Bardziej podli od Ciebie probowali pisac do mnie na te nute. Bez powodzen
                                                    > ia.
                                                    > > Musze w tym miejscu dodac ze duzo bardziej podli.
                                                    > >
                                                    > > > Co chcieliście osiągnąć z Abe próbując napuścić mnei na Scana?
                                                    > >
                                                    > > O !
                                                    > > Podaj jakies szczegoly.
                                                    >
                                                    > nie znam szczegółow, szczegóły wy znacie. Wiem jedno. Chcieliście się mną
                                                    > posłużyć. Dlatego interesuje mnie jak się sprawa skończyła. Na zapowiedziach?

                                                    Nie Tobie wiedziec czy sie skonczyla i jak sie skonczyla.

                                                    Co z tymi 5 nickami Anakondy Hiacyncie ?

                                                    > > Czyzbym telefonicznie dyktowal probowal dyktowac Ci jakis list ?
                                                    >
                                                    > a coś takiego ci się przypomina?

                                                    Nie Hiacyncie. Na pewno nie.
                                                  • carmina Re: Hiacyncie137-my 04.03.05, 22:32
                                                    nurni napisał:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    > > dlaczego chciałaś napuścić mnie na Scana? Jak sprawa sądowa?
                                                    >
                                                    > Hiacyncie.
                                                    >
                                                    > Carmina zwyczajnie wpadla jako pacyna atakujaca Abe.
                                                    >
                                                    > Naprwde....nie jestyesmy jakos specjalnie zaskoczeni.

                                                    Zapytaj swojego kumpla, Dachsa, czy ja "wpadłam", rynsztokowy nurniu.
                                                    Powiedział, że masz mnie lżyć do woli. Więc nic to nie zmieni, że przyjmiesz do
                                                    wiadomości fakty.
                                                  • dachs Re: Hiacyncie137-my 04.03.05, 23:49
                                                    carmina napisała:

                                                    > Zapytaj swojego kumpla, Dachsa, czy ja "wpadłam", rynsztokowy nurniu.

                                                    Wpadlas. To ze ja Cie poznalem, nie zmieni faktu, ze wpadlas jako pacyna.
                                                    Anakonda jest dluga, znaczna i jeszcze trudniejsza do usuniecia z pamieci niz
                                                    stosunkowo mikry boaaa.
                                                  • t0g Gini o postepkach Nurni 12/2003 syntetyczna forma 04.03.05, 23:56
                                                    Z watku Gini w ktorej opisuje ona postepki Nurni w grudniu 2003, wycialem dla
                                                    przejrzystosci wszystkie inne posty:

                                                    groszek.741.com/nurni_grudzien_2003/relacja_gini.html
                                                  • gini Re: ratlerku co sie wabi borsuczek 04.03.05, 23:56
                                                    dachs napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > Zapytaj swojego kumpla, Dachsa, czy ja "wpadłam", rynsztokowy nurniu.
                                                    >
                                                    > Wpadlas. To ze ja Cie poznalem, nie zmieni faktu, ze wpadlas jako pacyna.
                                                    > Anakonda jest dluga, znaczna i jeszcze trudniejsza do usuniecia z pamieci niz
                                                    > stosunkowo mikry boaaa.

                                                    Tiaa tylko, ze oprocz podpisu anakondaa , drugim podpisem byl styl,
                                                    rozpoznawalny na kilometr .
                                                    Raz jeszcze , gdyby Carmina chciala byc pacyna, zmienila by styl i tyle .
                                                    Chwalisz sie, zes taki pojetny wszystko pojmujesz, a Hiacynt tlumaczyl,
                                                    dlaczego post byl podpisany anakonda, Carmina tlumaczyla tez.
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:36
                                                    hiacynth napisał:


                                                    > dlaczego chciałaś napuścić mnie na Scana?


                                                    Przy okazji... gdybyś mógł... jak i kiedy chciałam Cię napuścić?
                                                    Czy nie wysłałam Cię w góry?

                                                    Czy moze mówisz o tym, że chciałam Ci przekazać wszystko co dotyczy tej sprawy,
                                                    a także kilku innych, kiedy jasno dałeś do zrozumienia, ze się w nią włączasz?
                                                    I kiedy ktoś, z czyją opinią się liczę, uznał, że można Ci na pewno zaufać?
                                                    A może nawet trzeba, przez wzgląd na.....
                                                    Tak. Chciałam. Czy to oznacza, że chciałam Cię "napuścić"?

                                                    > Jak sprawa sądowa?


                                                    Za późno Hiacyncie na Twoją ciekawość.


                                                    Abe
                                                  • hiacynth Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:51
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Czy moze mówisz o tym, że chciałam Ci przekazać wszystko co dotyczy tej
                                                    sprawy,
                                                    > a także kilku innych, kiedy jasno dałeś do zrozumienia, ze się w nią włączasz?

                                                    dokładnie o tym mówię, nie wykazałem zainteresowania, by w waszych brudach
                                                    grzebać, wystarczy że Gini wykorzystać chcieliście

                                                    > I kiedy ktoś, z czyją opinią się liczę, uznał, że można Ci na pewno zaufać?
                                                    > A może nawet trzeba, przez wzgląd na.....
                                                    > Tak. Chciałam. Czy to oznacza, że chciałam Cię "napuścić"?

                                                    tak to odczytuję, że chciałaś mnie napuści na Scana. A co chciałaś osiągnąć?

                                                    > > Jak sprawa sądowa?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Za późno Hiacyncie na Twoją ciekawość.

                                                    wiem, duża chmura mały deszczyk.
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 23:03
                                                    Skoro wiesz wszystko. Skoro masz już utrwalone opinie.
                                                    Po co pytasz?
                                                    Po prostu napisz tu kolejne opowiadanie, a ja nie będę ci w tym przeszkadzać.
                                                    Scan napisał o mnie już kilka tomow, jeśli liczyć prywatną jego korespondencję.
                                                    Możesz się dopisać, albo wymyślić wlasną historię.
                                                    Potrafisz pojąć, że na forum obaj liczycie się dla mnie dokładnie tak samo?
                                                    Jeden wasz post mniej, jeden więcej - cóz to za róznica.
                                                    Żeby być sprawiedliwym - w realu to on jednak lepiej sobie radzi ze
                                                    świństwami. Przynajmniej tak mi się wydaje.


                                                    Abe
                                                  • hiacynth Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 23:18
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Skoro wiesz wszystko. Skoro masz już utrwalone opinie.
                                                    > Po co pytasz?
                                                    > Po prostu napisz tu kolejne opowiadanie, a ja nie będę ci w tym przeszkadzać.
                                                    > Scan napisał o mnie już kilka tomow, jeśli liczyć prywatną jego
                                                    korespondencję.
                                                    > Możesz się dopisać, albo wymyślić wlasną historię.
                                                    > Potrafisz pojąć, że na forum obaj liczycie się dla mnie dokładnie tak samo?
                                                    > Jeden wasz post mniej, jeden więcej - cóz to za róznica.
                                                    > Żeby być sprawiedliwym - w realu to on jednak lepiej sobie radzi ze
                                                    > świństwami. Przynajmniej tak mi się wydaje.
                                                    >

                                                    nie wierzę Ci Abe, po prostu już Ci nie wierzę

                                                  • dachs Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 23:52
                                                    ja bym jej Twoim miejscu uwierzyl.
                                                    Bedziesz przez to wprawdzie tylko troche mniej durnowatym bufonem, ale w Twoim
                                                    przypadku kazde mniej sie juz liczy.
                                                  • carmina Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:04
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Pisząc o romansach netowych i
                                                    > > realnych ujawniła więcej niż by chciała.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ojej smile Dopiero teraz to dojrzałam.
                                                    > Ty naprawdę jesteś zdrowo popaprany, Hiacyncie smile))
                                                    >
                                                    > Już wierzysz, że Carmina w rozmowie telefonicznej ze mną
                                                    > też wpierała mi romans? Dobrze, że przynajmniej to się
                                                    > przy okazji wyjaśniło.
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz dobranoc... tropicielu netowych Harlequinów smile
                                                    >
                                                    >
                                                    > Abe
                                                    >
                                                    >
                                                    Abe. Powtarzam, że w rozmowie telefonicznej z Tobą ( skoro rzeczywiście mieszać
                                                    chcesz real) nie mówiłam pieszczotliwie o Twoim mężu ( nie znam go).
                                                    Słowo "cukiereczek" nie jest przeze mnie w ogóle używane.
                                                    To, że "wpierałam" Ci romans jest nowym wytworem Twojej "chorej wyobraźni". Ale
                                                    Ty jesteś "popaprana". I jeśli możesz coś przyjąć szczerze...panuj nad tym.
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:09
                                                    Mam świadka smile

                                                    Abe
                                                  • gini Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:18
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Mam świadka smile
                                                    >
                                                    > Abe


                                                    Przyjdzie tym razem na FA?Czy wystapi jedynie w Newerlandzie?
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:32
                                                    gini napisała:

                                                    > abe.abe napisała:
                                                    >
                                                    > > Mam świadka smile
                                                    > >
                                                    > > Abe
                                                    >
                                                    >
                                                    > Przyjdzie tym razem na FA?Czy wystapi jedynie w Newerlandzie?


                                                    Wystarczy, że jest.
                                                    To ten "cukiereczek".
                                                    Wystarczy, że moi przyjaciele go znają.
                                                    Rozumiesz?
                                                    Wytrzyj buzię. Ślina ci cieknie...

                                                    A.

                                                    PS. A teraz mozesz już iść spokojnie spać.
                                                    Ktoś ci wreszcie dziś odpowiedział na jeden post.

                                                    Dobranoc
                                                  • gini Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:43
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > abe.abe napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Mam świadka smile
                                                    > > >
                                                    > > > Abe
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Przyjdzie tym razem na FA?Czy wystapi jedynie w Newerlandzie?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wystarczy, że jest.
                                                    > To ten "cukiereczek".
                                                    > Wystarczy, że moi przyjaciele go znają.
                                                    > Rozumiesz?
                                                    > Wytrzyj buzię. Ślina ci cieknie...
                                                    >
                                                    > A.
                                                    >
                                                    Abe , nie myl mnie ze soba, to ty jestes taka muszka plujka, tyle, ze najwiecej
                                                    sliny do ciebie przylgnelo.Zaczynasz juz belkotac, to zly objaw.
                                                    Wiadomo, wystarczy, ze przyjaciele abe go znaja, i wystarczy slowo abe i
                                                    nurniego.Tylko dla kogo zastanowcie sie?Kto wam wierzy?AAA dla borsuka
                                                    naturalnie i dla poddanych z Nibylandii ,
                                                    Naturalnie, ze na niewygodne posty sie nie odpowiada.
                                                    Pozdrow pacyne ankekoch.

                                                    Skoro idziesz juz spac to dobrej nocy zycze .

                                                    ps

                                                    Na Twoim miejscu Abe obilabym jaka szpicruta te ratlerki, tak sie lasily
                                                    jeszcze niedawno do tej Carminy , co za glupie stworzenia.


                                                    > PS. A teraz mozesz już iść spokojnie spać.
                                                    > Ktoś ci wreszcie dziś odpowiedział na jeden post.
                                                    >
                                                    > Dobranoc
                                                    >
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:13
                                                    Ach! Zapomniałam. Faktycznie znasz go wyłącznie ze zdjęcia.
                                                    Widać tak ci się skojarzył. Kłamiesz! Kolejny raz.
                                                    Tylko, widzisz... jeśli siedzi się przy kimś,
                                                    to mozna usłyszeć to, co dobiega ze słuchawki.

                                                    Abe

                                                    PS. I Tobie dobrej nocy.
                                                  • carmina Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:27
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Ach! Zapomniałam. Faktycznie znasz go wyłącznie ze zdjęcia.
                                                    > Widać tak ci się skojarzył. Kłamiesz! Kolejny raz.
                                                    > Tylko, widzisz... jeśli siedzi się przy kimś,
                                                    > to mozna usłyszeć to, co dobiega ze słuchawki.
                                                    >
                                                    > Abe

                                                    Abe, przysięgnij jeszcze raz na głowy swoich dzieci, jak to już kiedyś
                                                    zrobiłaś. Może wtedy ktoś wrażliwy Ci uwierzy. Tylko musi rozum wyłączyć, bo
                                                    inaczej nawet ta wiara nie pomoże. I pozostanie zdziwienie, jak wtedy, że można
                                                    tak łatwo, z powodu takich bzdur na takie głowy przysięgać.

                                                    Parę osób trochę mnie zna. Wiedzą jak pasjonuje mnie tematyka Harlequinów
                                                    i "cukiereczków". Kino jakieś.
                                                    Przypomina mi się natomiast wyrażona przez Ciebie w tej rozmowie dezaprobata,
                                                    że Borsuk mnie lubi i to "widać, a nawet za bardzo widać". Teraz pewnie
                                                    wreszcie jesteś kontenta. Borsuk jaki jest każdy widzi.

                                                    Jak to było w "rozmowie" Nurni-Abe z gini?: moje słowo przeciw twojemu, kłamco.
                                                    Ja nie będę przysięgać, po prostu mówię jak było.
                                                    Męża Twojego "znam" ze zdjęcia? Chora kobieto, ja go nie "znam" ze zdjęcia,
                                                    może był na jakimś zdjeciu, ale w ogóle go nie pamiętam. Niby po co miałabym?

                                                    Ja wiem, że ten "ktoś" może też się tu wpisać, że "siedział obok i słyszał co
                                                    dobiega ze słuchawki". Najbardziej Pan Bóg karze odbierając rozum.
                                                    >

                                                  • carmina Ostatnie zdziwienie 04.03.05, 22:37
                                                    Generalnie nie dziwi mnie już nic. Ale jednak tu zupełnie tego nie mogę pojąć.
                                                    Jak taki Dachs godzi przyjaźn ze Scanem i z Abe? Ze Scanem i z Nurnim? Jak Abe,
                                                    która pisała otwarcie o tym, że kogoś nienawidzi, teraz słodkim głosikiem
                                                    zgałsza tej osobie dobre rady.
                                                    Dachs wie, że ja pewnych granic nie przekroczę. Wie, że tak naprawdę będzie
                                                    bezkarny. Powtarzam Ci - łajdakiem jesteś skończonym. I daj Abe coś na
                                                    uspokojenie, to będzie znów najwięcej, co ktokolwiek dla niej może teraz zrobić.
                                                  • nurni Pacynka tez ma prawo do zdziwien 04.03.05, 22:48
                                                    carmina napisała:

                                                    > Generalnie nie dziwi mnie już nic.

                                                    Glowa do gory Carmino. Nawet tchorzliwe pacynki maja prawo do zdziwien.
                                                    I do szczescia oczywiscie. smile

                                                    > Dachs wie, że ja pewnych granic nie przekroczę.

                                                    Zdaje sie ze zostal wczoraj uleczony ze swojej wiary.
                                                    Moze miec to zwiazek z Twoim "satyrycznym" i "reprterskim" rymowaniem, ciezko
                                                    zdziwona dzis pacynko.


                                                    >Wie, że tak naprawdę będzie
                                                    > bezkarny. Powtarzam Ci - łajdakiem jesteś skończonym. I daj Abe coś na
                                                    > uspokojenie, to będzie znów najwięcej, co ktokolwiek dla niej może teraz
                                                    zrobić

                                                    Moze jedz na narty.....to nam wszystkim dobrze zrobi.

                                                    Ciezki pacyniarski trud wezmie na siebie aqwanetowy syf.
                                                    Nie musisz tego ciezaru juz dzigac.
                                                  • abe.abe Re: Ostatnie zdziwienie 04.03.05, 22:54
                                                    Przynajmniej co do pewnych rzeczy już od jakiegoś czasu dziwisz się
                                                    nadaremno. Wiem. Niewiele się orientujesz. Ale warto to wziąc pod uwagę
                                                    i poskromic swoje zdziwienie.

                                                    Nie trzeba mnie uspokajać, Carmino.
                                                    Tutaj nie dzieje się przecież nic, co by mogło mnie zaskoczyć.
                                                    Może innych... ale mnie na pewno nie.

                                                    Przeczytaj moje posty, a sama to zrozumiesz.

                                                    Abe
                                                  • dachs Re: Ostatnie zdziwienie 04.03.05, 23:42
                                                    carmina napisała:

                                                    > Generalnie nie dziwi mnie już nic. Ale jednak tu zupełnie tego nie mogę pojąć.
                                                    > Jak taki Dachs godzi przyjaźn ze Scanem i z Abe? Ze Scanem i z Nurnim?

                                                    To znaczy tylko ze bardzo, bardzo, bardzo malo wiesz. smile)
                                                    Ale gdybys np. tak kiedys pomyslala, to bys sama doszla do tego, ze nic nie wiesz.
                                                    Nawet nie wiesz jak sie niedawno wyglupilas, i jak mi tym pomoglas. smile)

                                                    > Dachs wie, że ja pewnych granic nie przekroczę.

                                                    Dachs tak myslal do dzis. Teraz Dachs wie, ze przekroczysz wszystkie granice.
                                                    Dzis weszlas na rownie pochyla.

                                                    > Wie, że tak naprawdę będzie bezkarny.

                                                    A coz Ty mi mozesz wiecej zrobic ponad to, co juz zrobilas?
                                                    Jestes juz bezsilna Carmino. Nie masz juz zadnej broni przeciw mnie.
                                                    Przykre to musi byc dla Pani na Camelot, dla wladczej smoczycy.
                                                    No, wysmokowalo sie. smile

                                                    Wojcd nazwal mnie ostatnio bazyliszkiem. I wiesz, ze on ma racje?
                                                    Kazdy szanujacy sie zamek ma swojego bazyliszka. Camelot tez.
                                                    Nikt mnie tam nie zapraszal, ani ja nie probowalem sie tam dostac, wbrew temu co
                                                    usiluje sugerowac twoj jarmarczny krzykacz Hiacynt.
                                                    Wyscie zbudowali Camelot wokol mnie. I juz zawsze w nim bede - w tym waszym
                                                    Camelocie, jak bazyliszek ktory wprawdzie wzrokiem nie zabija, ale strach
                                                    spojrzec mu w oczy.
                                                    I bedziecie ten strach jeszcze dlugo zabijac krzykiem, ale go nie zabijecie, bo
                                                    to nie strach przede mna (kto by sie tam mnie bal).
                                                    Samych siebie sie boicie, wlasnych cieni, wlasnych paranoicznych majaczen.
                                                    Pacyny, tchorze, przeniewiercy, klamcy i obludnicy.
                                                    Gdzie to sie w Was miesci?

                                                    Fajny kawalek mi wyszedl nie ?smile Prawdziwszy w kazdym razie niz te Twoje wiersze.
                                                    Weze rzadko pisza prawdziwe wiersze. Natura wezowa juz taka smile)

                                                    No, to juz jedz na te narty.
                                                    Wypycham Cie tak, bo inaczej mi Hiacynt nigdy nie odpowie na pytania.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21263628
                                                    dobrego sniegu i duzo slonca

                                                    a wszystkim dobrej i spokojnej nocy smile)))

                                                    borsuk





                                                  • gini Re: Camelot 04.03.05, 23:52
                                                    Mielismy i mamy , nie latamy jak Ty z Abe po wszystkich mozliwych
                                                    forach.Kaszalot, Riwendell , Toscania .
                                                    Zatrzymaliscie sie w Nibylandii, wymyslonym swiecie, wymyslonym przez Was i dla
                                                    Was.
                                                    Wymyslacie sobie tam bajki, o kolazach, szantazach, rozmowach telefonicznych,
                                                    pozniej przychodzicie to opowiadac tutaj, tyle, ze malo kto was slucha .
                                                    I to boli dlatego frustracja, wyzwiska rynsztokowe .
                                                    Brak zainteresowania niby-szantazem, niby-kolazem, niby-nosem, niby-pacynka .
                                                    To boli,chcielibyscie owacji oklaskow, albo odrobiny wspolczucia, a tu nic,
                                                    jedynie Manka z chusteczka podskoczyla.
                                                    .
                                                  • nurni Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:40
                                                    carmina napisała:

                                                    > abe.abe napisała:
                                                    >
                                                    > > Ach! Zapomniałam. Faktycznie znasz go wyłącznie ze zdjęcia.
                                                    > > Widać tak ci się skojarzył. Kłamiesz! Kolejny raz.
                                                    > > Tylko, widzisz... jeśli siedzi się przy kimś,
                                                    > > to mozna usłyszeć to, co dobiega ze słuchawki.
                                                    > >
                                                    > > Abe
                                                    >
                                                    > Abe, przysięgnij jeszcze raz na głowy swoich dzieci, jak to już kiedyś
                                                    > zrobiłaś. Może wtedy ktoś wrażliwy Ci uwierzy. Tylko musi rozum wyłączyć, bo
                                                    > inaczej nawet ta wiara nie pomoże. I pozostanie zdziwienie, jak wtedy, że
                                                    można
                                                    >
                                                    > tak łatwo, z powodu takich bzdur na takie głowy przysięgać.
                                                    >
                                                    > Parę osób trochę mnie zna.

                                                    Od dzisiaj Anakondo. Od dzisiaj.


                                                    Wiedzą jak pasjonuje mnie tematyka Harlequinów
                                                    > i "cukiereczków". Kino jakieś.
                                                    > Przypomina mi się natomiast wyrażona przez Ciebie w tej rozmowie dezaprobata,
                                                    > że Borsuk mnie lubi i to "widać, a nawet za bardzo widać". Teraz pewnie
                                                    > wreszcie jesteś kontenta. Borsuk jaki jest każdy widzi.

                                                    Konczysz sie Anakondo 137. Chyba jednak zasluzylas na taki koniec.
                                                  • carmina I tylko bla, bla, bla... 04.03.05, 22:49
                                                    nurni napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > abe.abe napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ach! Zapomniałam. Faktycznie znasz go wyłącznie ze zdjęcia.
                                                    > > > Widać tak ci się skojarzył. Kłamiesz! Kolejny raz.
                                                    > > > Tylko, widzisz... jeśli siedzi się przy kimś,
                                                    > > > to mozna usłyszeć to, co dobiega ze słuchawki.
                                                    > > >
                                                    > > > Abe
                                                    > >
                                                    > > Abe, przysięgnij jeszcze raz na głowy swoich dzieci, jak to już kiedyś
                                                    > > zrobiłaś. Może wtedy ktoś wrażliwy Ci uwierzy. Tylko musi rozum wyłączyć,
                                                    > bo
                                                    > > inaczej nawet ta wiara nie pomoże. I pozostanie zdziwienie, jak wtedy, że
                                                    >
                                                    > można
                                                    > >
                                                    > > tak łatwo, z powodu takich bzdur na takie głowy przysięgać.
                                                    > >
                                                    > > Parę osób trochę mnie zna.
                                                    >
                                                    > Od dzisiaj Anakondo. Od dzisiaj.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wiedzą jak pasjonuje mnie tematyka Harlequinów
                                                    > > i "cukiereczków". Kino jakieś.
                                                    > > Przypomina mi się natomiast wyrażona przez Ciebie w tej rozmowie dezaprob
                                                    > ata,
                                                    > > że Borsuk mnie lubi i to "widać, a nawet za bardzo widać". Teraz pewnie
                                                    > > wreszcie jesteś kontenta. Borsuk jaki jest każdy widzi.
                                                    >
                                                    > Konczysz sie Anakondo 137. Chyba jednak zasluzylas na taki koniec.

                                                    ************Strasznie jesteś monotonny. Jeden- trzy -siedem i jeden-trzy-
                                                    siedem. Od dzisiaj - Nurniu rynsztokowy, świadomy kumplu od lżenia.

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • hiacynth Re: I tylko bla, bla, bla... 04.03.05, 22:59
                                                    carmina napisała:


                                                    >
                                                    > ************Strasznie jesteś monotonny. Jeden- trzy -siedem i jeden-trzy-
                                                    > siedem. Od dzisiaj - Nurniu rynsztokowy, świadomy kumplu od lżenia.


                                                    nuren rynsztokowy - dokładnie tak
                                                  • nurni gwiazdkuj gwiazdkuj 04.03.05, 23:04
                                                    carmina napisała:

                                                    > ************Strasznie jesteś monotonny. Jeden- trzy -siedem i jeden-trzy-
                                                    > siedem. Od dzisiaj - Nurniu rynsztokowy, świadomy kumplu od lżenia.

                                                    Wiesz kto ZAWSZE pisal o mnie "nurniu".

                                                    Poobrazaj sie jeszcze Carmino troche na mnie. Za niestosowne (rynsztokowe)
                                                    porownania Twojej pacyniarskiej kariery.


                                                    jak tam spor o lamiglowke logiczna ? Sylogizmy i inne takie tam. Hiacynt
                                                    zapowiadal ostry czat.

                                                    Mam coraz wieksza pewnosc ze caly ten watek to tylko chwyt (pretekst) by
                                                    przypie..c (ach...przperaszam) Borsukowi. Jak nie prawem Morgana to
                                                    sylogizmem, jak nie Wolniewiczem to anakonda.

                                                    Milutko jest smile
                                                  • hiacynth 137 52 137 52 137 52 ______BOJOWY ___DACHS 04.03.05, 23:16


                                                    itd

                                                    a ty swoimi listami zostałeś nurniem rynsztokowym

                                                    100 pacynek nie zrównoważy tego rynsztokowego pisania

                                                    to nie był jeden list, sciekłość, zaślepienie gniew,

                                                    to były dwa dni świadomego rynsztokowego pisania

                                                    i to by było na tyle Nurni

                                                    1000 wierszyków, 100 pacynek z wierszykami tak nie zasiliło rynsztoku
                                                    forumowego jak twoje listy

                                                    Dachs umył rączki, dachs dzisiaj pisał

                                                    dachs napisał:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    > > to jak pisałem. Twoje analizy wędrują do kosza. Zostaniesz filozofem smile


                                                    Mocne. Naprawde mocne.
                                                    Zwlaszcza w ustach kogos, kto sam sie za milosnika nauki uwaza.
                                                    > Czy jakbym powiedzial, ze sloma Ci z butow wylazi, bardzo bys sie obrazil?

                                                    Hiacynt:

                                                    głupolu forumowy, może zanim coś napiszes dwa razy się w łeb puknij:

                                                    cytat z mojego listu do Jenisieja głąbie:

                                                    Pytałem w poprzednim liście:

                                                    "a czy wiesz co jest potrzebne do pracy matematykowi, a co filozofowi? "

                                                    odpowiadam. Matematykowi - papier, ołówek i kosz na śmieci.
                                                    A filozofowi - to samo - tylko bez kosza ....


                                                    ===================================

                                                    jaki ten dachs esteta moralny, tylko qu ... mu nie przeszkadzają


                                                    jesteś załsużony Nurni, bardzo zasłużony

                                                  • carmina Re: gwiazdkuj gwiazdkuj - proszem bardzo 04.03.05, 23:20
                                                    nurni napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > ************Strasznie jesteś monotonny. Jeden- trzy -siedem i jeden-trzy-
                                                    > > siedem. Od dzisiaj - Nurniu rynsztokowy, świadomy kumplu od lżenia.
                                                    >
                                                    > Wiesz kto ZAWSZE pisal o mnie "nurniu".

                                                    ************Nie wiem, ale brzmi odpowiednio
                                                    >
                                                    > Poobrazaj sie jeszcze Carmino troche na mnie. Za niestosowne (rynsztokowe)
                                                    > porownania Twojej pacyniarskiej kariery.

                                                    *****************Od kiedy napisałeś tamte posty jesteś dla mnie NIKIM. Nie
                                                    można się obrażać na NIC.
                                                    >
                                                    >
                                                    > jak tam spor o lamiglowke logiczna ? Sylogizmy i inne takie tam. Hiacynt
                                                    > zapowiadal ostry czat.
                                                    >
                                                    > Mam coraz wieksza pewnosc ze caly ten watek to tylko chwyt (pretekst) by
                                                    > przypie..c (ach...przperaszam) Borsukowi. Jak nie prawem Morgana to
                                                    > sylogizmem, jak nie Wolniewiczem to anakonda.
                                                    >
                                                    > Milutko jest smile

                                                    *********************Dziwne masz gusta. Mnie nie jest milutko. Chory czy co?
                                                    >
                                                  • nurni Hiacyncie..................... 04.03.05, 23:30
                                                    hiacynth napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > itd
                                                    >
                                                    > a ty swoimi listami zostałeś nurniem rynsztokowym
                                                    >
                                                    > 100 pacynek nie zrównoważy tego rynsztokowego pisania
                                                    >
                                                    > to nie był jeden list, sciekłość, zaślepienie gniew,
                                                    >
                                                    > to były dwa dni świadomego rynsztokowego pisania
                                                    >
                                                    > i to by było na tyle Nurni

                                                    Nie Hiacyncie.

                                                    Z umiarkowanym zainteresowaniem obserwowalem ten czat.
                                                    Mial odwrocic uwage wszystkich od tego co wyszlo wczoraj.
                                                    Byliscie bardzo dzielni.

                                                    Napisalem list (post) do Ciebie.
                                                    W czasie tych majacych odwrocic uwage widzow przepychanek.
                                                    Skoro wpadliscie ciezko to jedyny wasz ratunek w skupieniu uwagi na czym innym.
                                                    Zupelnie "przypadkowy" rym "anakondy" na jednej szali a na drugiej nasza
                                                    podlosc i wasze oberszepty. Juz piszecie ze wcale nie byl przypadkowy tylko
                                                    zwyczajnie sie nalezal.

                                                    Ja naprawde nie czuje sie winny temu ze Anakondzie tak sie "zrymowalo".
                                                    Oddalam wszelkie pretensje.

                                                    No dobra.
                                                    Nie ma sie co gniewac bo kazdy orze jak moze.
                                                    Kazdy parajacy sie pacyniarski chwytami.

                                                    List zaraz wkleje.
                                                    Napisany jeszcze przed twoim atakiem na Abe.
                                                    Ale niech taki zostanie. Najwyzej strace jakas odznake na swym harcerskim
                                                    mundurku.
                                                  • gini Re:Nurni 52 dalej udaje 04.03.05, 23:35
                                                    O jakiej wpadce piszesz skoro nod poczatku bylo wiadomo, ze anacondaa to
                                                    carmina, rano Hiacynt tlumaczyl w jakich okolicznosciach powstal ten nick,
                                                    tlumaczylam ja , Borsuk ponoc wiedzial tylko biedny nurni, odkryl to co wszyscy
                                                    widzieli.Dac mendal nurniemu 52
                                                    A teraz nurni52 znany lowca pacynek, ujawni co to za qrwa ta ankakoch.
                                                    Nurni52 .Masz okazje wyrzucic z siebie nastepna porcje bluzgow, tym razem pod
                                                    adresem ankikoch pacyny.
                                                  • gini Re Wojtku 04.03.05, 23:40
                                                    Ja mysle, ze Ty powinienes poprosic Nurniego, by Ci zalatwil jakies korepetycje
                                                    z logiki u Borsuka .
                                                    A tak w ogole to przestan spiskowac przeciw szlachetnemu borsukowi!!!
                                                  • hiacynth CENA 04.03.05, 23:41


                                                    drugi wierszyk Carminy - cena w wątku, rynsztok

                                                    Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
                                                    A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

                                                    W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku borsuczek,
                                                    A na tym borsuczku zielony szlafruczek.

                                                    Powiada borsuczek: "I dziadek, i babka,
                                                    I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

                                                    A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
                                                    Mam chęć n-abefsztyczek!" I poszedł do miasta.

                                                    Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
                                                    Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

                                                    Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
                                                    Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

                                                    A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
                                                    Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

                                                    Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
                                                    I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka!

                                                    No, widzisz, borsuczku! I gdzie twój befsztyczek?
                                                    Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.
                                                  • hiacynth Re: Hiacyncie..................... 04.03.05, 23:39


                                                    to były najczarniejsze dni na forum, z tobą w roli głównej
                                                    jeżeli tego nie widzisz, to nadejdzie czas że to zrozumiesz

                                                    żałosny dachs z głową w szambie - tak konczycie
                                                  • nurni Re: Hiacyncie..................... 04.03.05, 23:40
                                                    Carmina napisala ze nie jestem tchorzem.
                                                    Zeby moc odwdzieczyc sie Jej tym samym potrzebowalem wczesniej jedynie drobnego
                                                    testu.
                                                    Byla Anakonda na 95%. Pozostale 5 to pewien mistrz slowa. Wiedzialem ze to nie
                                                    Ty.

                                                    Bardzo chcialem wiedziec komu sie tak tak udatnie o Abe rymuje. Zrobilem
                                                    WSZYSTKO by to ustalic, bo "zawzietym przesladowca" zdarza mi sie byc....

                                                    Odpowiedzi udzieliles mi Ty Hiacyncie, ze wszystkich sil broniac Anakondy i
                                                    zwracajac moja uwage na fragmenty o Borsuku.
                                                    Tak nie broni sie jakiegos faceta.

                                                    Nie uwazam ze C to mentalna qrwa. To byl jedynie zabieg ktory mial mi
                                                    powiedziec ktore z nich (Ona czy K) ma jakies obsesje na punkcie Abe.
                                                    Wybacz bywam cholernie malostkowy i jednokierunkowy jesli chodzi o pewne
                                                    klimaty.

                                                    Carminie do forumowych szumowin lata swietlne. Chce w to wierzyc bo i czemu ma
                                                    mnie zezrec wszechobecna tu nienawisc.
                                                    Wrogow mam juz od dawna komplet. Jakos sobie z nimi poradze....

                                                    Zdanie o forumowych smieciach czy.... mialo mi jedynie pomoc ustalic cos na
                                                    100%.

                                                    Jak w starych dobrych czasach...nie kontaktuje sie na privie z Borsukiem.
                                                    Troche mu "porynsztokowalem" wiele miesiecy temu.
                                                    To mnie (nas Hiacyncie) zawsze pomawiano ze siedze u kogos na privie....
                                                    Mozna bardzo sie szanowac jesli ten drugi nie probuje nas naginac do swoich
                                                    wyobrazen.

                                                    Carmina chyba nie zasluzyla na wszystko co przeczytalas.
                                                    Ty nie zasluzyles NA PEWNO.

                                                    Ten link niech posluzy za cala odpowiedz dla Ciebie.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=20044003

                                                    Nie polam nog na tych nartach ponuraku smile

                                                    Dzisiaj..... piatek. Pozostala juz tylko pamiec.
                                                    Czesc smile
                                                  • t0g Czego dopuscil sie Nurni w grudniu 2003: 04.03.05, 23:57
                                                    Z watku Gini w ktorej opisuje ona postepki Nurni w grudniu 2003, wycialem dla
                                                    przejrzystosci wszystkie inne posty:

                                                    groszek.741.com/nurni_grudzien_2003/relacja_gini.html
                                                  • xiazelulka Re: Czego dopuscil sie Nurni w grudniu 2003: 06.03.05, 16:42
                                                    t0g napisał:

                                                    > Z watku Gini w ktorej opisuje ona postepki Nurni w grudniu 2003, wycialem dla
                                                    > przejrzystosci wszystkie inne posty:
                                                    >
                                                    > groszek.741.com/nurni_grudzien_2003/relacja_gini.html
                                                    profesorku nie twoja broszka
                                                  • xiazelulka Re: gwiazdkuj gwiazdkuj - proszem bardzo 06.03.05, 16:42
                                                    carmina napisała:
                                                    *********************Dziwne masz gusta. Mnie nie jest milutko. Chory czy co?
                                                    Ty sie cieszysz jesli komus dopieczesz do zywego
                                                  • t0g Co ten "swiety Nurni" robil w Grudniu 2003: 05.03.05, 00:00
                                                    Z watku Gini w ktorym opisuje ona postepki Nurni w grudniu 2003, wycialem dla
                                                    przejrzystosci wszystkie inne posty:

                                                    groszek.741.com/nurni_grudzien_2003/relacja_gini.html
                                                  • abe.abe Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 22:48
                                                    Widzę, że cię zdenerwowałam.
                                                    Nie chciałam.
                                                    Miałaś zdjęcia ze spotkania forumowego.
                                                    Nawet tego już nie pamiętasz?????


                                                    Ja mogę przysięgać spokojnie.
                                                    Nie jest dla mnie bzdurą, gdy ktos probuje obarczyć mnie własnym kłamstwem.
                                                    Może i tym też się róznimy.
                                                    I mało mnie interesuje czy wynika to ze zlej woli, czy wybiórczej pamięci.
                                                    Wtedy pomyślałam, że to dzwoni ktoś inny, ze się pod ciebie podszywa,
                                                    bo i mnie nie przyszło do głowy, że to może być słownictwo Carminy
                                                    - tej Carminy, którą znałam (niestety nie znałam jej głosu i nie mogłam
                                                    tego zweryfikować). Dlatego ta rozmowa zakończyła się tak, jak się zakończyła.
                                                    Aż do Camelot narastała we mnie pewność, że ta druga rozmowa, to nie mogłaś
                                                    być ty. W Camelot sama to potwierdziłaś.


                                                    Nie wiem dlaczego kłamiesz. Po prostu tego nie wiem.

                                                    Abe
                                                  • gini Re:Nurni 52 04.03.05, 22:56
                                                    Zrownales do poziomu, moje gratukacje .Dalej twierdzisz, ze Carmina udawala
                                                    kogos innego niz jest, chociaz styl zdradzal ja na kilometr?
                                                    Czy naprawde w towarzystwie abe skretyniales do reszty?
                                                    A skoro juz tacy antypacynkowi jestescie to moze powiedzcie ktoz to jest ta
                                                    tajemnicza ankakoch?Moze napisz, ze to qrwa smierdzaca i ujawnij jej prawdziwy
                                                    nick.
                                                  • hiacynth Re: Abe i jej real i wirtual __nieszczęsne połącz 04.03.05, 23:03
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Widzę, że cię zdenerwowałam.
                                                    > Nie chciałam.
                                                    > Miałaś zdjęcia ze spotkania forumowego.
                                                    > Nawet tego już nie pamiętasz?????
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja mogę przysięgać spokojnie.
                                                    > Nie jest dla mnie bzdurą, gdy ktos probuje obarczyć mnie własnym kłamstwem.
                                                    > Może i tym też się róznimy.
                                                    > I mało mnie interesuje czy wynika to ze zlej woli, czy wybiórczej pamięci.
                                                    > Wtedy pomyślałam, że to dzwoni ktoś inny, ze się pod ciebie podszywa,
                                                    > bo i mnie nie przyszło do głowy, że to może być słownictwo Carminy
                                                    > - tej Carminy, którą znałam (niestety nie znałam jej głosu i nie mogłam
                                                    > tego zweryfikować). Dlatego ta rozmowa zakończyła się tak, jak się zakończyła.
                                                    > Aż do Camelot narastała we mnie pewność, że ta druga rozmowa, to nie mogłaś
                                                    > być ty. W Camelot sama to potwierdziłaś.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie wiem dlaczego kłamiesz. Po prostu tego nie wiem.


                                                    zajrzyj do archiwum jakie wątki zakładałaś Abe, może skojarzysz,
                                                    kilka osób inaczej zapamiętało niż ty tamte dni, tak bywa, samo życie
                                                  • carmina Kłamstw ciąg dalszy - szkoda 04.03.05, 23:13
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > Widzę, że cię zdenerwowałam.
                                                    > Nie chciałam.
                                                    > Miałaś zdjęcia ze spotkania forumowego.
                                                    > Nawet tego już nie pamiętasz?????
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja mogę przysięgać spokojnie.
                                                    > Nie jest dla mnie bzdurą, gdy ktos probuje obarczyć mnie własnym kłamstwem.
                                                    > Może i tym też się róznimy.
                                                    > I mało mnie interesuje czy wynika to ze zlej woli, czy wybiórczej pamięci.
                                                    > Wtedy pomyślałam, że to dzwoni ktoś inny, ze się pod ciebie podszywa,
                                                    > bo i mnie nie przyszło do głowy, że to może być słownictwo Carminy
                                                    > - tej Carminy, którą znałam (niestety nie znałam jej głosu i nie mogłam
                                                    > tego zweryfikować). Dlatego ta rozmowa zakończyła się tak, jak się zakończyła.
                                                    > Aż do Camelot narastała we mnie pewność, że ta druga rozmowa, to nie mogłaś
                                                    > być ty. W Camelot sama to potwierdziłaś.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie wiem dlaczego kłamiesz. Po prostu tego nie wiem.
                                                    >
                                                    > Abe
                                                    ______________________________________________________
                                                    No więc mówimy o tym dalej.
                                                    Pamiętam, że dostałam zdjęcia, ale nie Ty czy Twój mąż mnie na tych zdjęciach
                                                    wtedy interesowaliście. Możesz pogodzić się z taką opcją?
                                                    Kłamiesz mówiąc, że nie byłaś pewna z kim rozmawiasz.
                                                    Przecież gdybyś nie wiedziała tego, nie mówiłabyś tych dziwacznych,
                                                    niesmacznych rzeczy o Scanie, prawda? Ten, kogo określasz mianem "cukiereczka"
                                                    też to słyszał i nie zmitygował Cię? Takie słowa o te śmieszne 90 zł?

                                                    Nie zdenerwowałas mnie, ja się już przestałam Tobą przejmować. Po tym, jak
                                                    dzwoniłam do Ciebie, martwiąc się co się z Tobą dzieje - wypisywałaś na forum
                                                    różne dziwaczne rzeczy. Powiedziałam, że się martwię. Pytałam, co się dzieje.
                                                    Odsyłałaś mnie na forum. Powiedziałam, że nie spałam całą noc, z troski. I
                                                    wtedy ten twój zimny ton: to weź sobie relanium. Trzask słuchawki. Wszystko
                                                    jest w listach do Tete, pisałyśmy wtedy w trójkę.
                                                    Może pamiętasz, jakie było stanowisko Tete.
                                                    Nie obchodzą mnie Twoje problemy, nie chcę mieć z Tobą więcej nic wspólnego.
                                                    Coś jest z Tobą nie tak - "jeśli możesz przyjmij to szczerze". Jeśli masz
                                                    realny problem - proponuję - przestańmy ze sobą pisać. Autentycznie nie mam
                                                    ochoty REALNIE cię dotknąć. Weź relanium Abe i idź spać.



                                                  • nurni Hiacynt ostatni Mohikanin 04.03.05, 22:12
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > Carmina wkleja swój list doi dachsa sprzed pół roku:

                                                    Zgadza sie Hiacyncie. Dla porzadku dodam ze nie byla to Carmina tylko Anakonda.
                                                    Rznales glupa na calego piszac o KIMS.



                                                    > gdy Abe delektuje się swoim zestawem mądrości życiowych Carmina wkleja
                                                    > parafrazę wierszyka: Daszek u Borsucha

                                                    Znow jestes malo pracyzyjny. Napisz pacynka Anakonda wkleja....
                                                    Precyzja jak najbardziej uzasadniona. Zastep logikow tropiacych ukrywanie mysli
                                                    czuwa.


                                                    > Tygrys przerobiony na Abe, siano na net, skojarzenie satyryczne
                                                    natychmiastowe,
                                                    >
                                                    > dla parki któa tak wesoło chwilę przedtem konwersowało sobie o prokreacji.
                                                    > Ale nie dla Abe, która wcześniej rozpoznawszy Carminę - chora wyobraźnia
                                                    > pracuje:
                                                    >
                                                    > pisze:
                                                    >
                                                    > I może raz na zawsze.
                                                    > Moje romanse netowe czy realne są moją prywatną sprawą.
                                                    > Nikomu tutaj nic do nich, moralisto.
                                                    > Zrozumiano?
                                                    > Masz problem, to zajmij się podglądaniem w toaletach.

                                                    Abe nie slucha moich rad by wszelkie pacynki trakotowac rowno...z pogarda.
                                                    Ale pomimo to wychodzi z tego obronna reka.

                                                    > no własnie, niewinny wierszyk, gra słów alew Abe "romanse netowe i realne"
                                                    > a następnego dnia Nurni "przypomniał" że Jenisiej właśnie pisał trzy lata
                                                    > wcześniej o Abe jako "nimfomance". Dlaczego taikie rzeczy przypomina?

                                                    Dlaczego ja przypominam czy dlaczego piszaca te obrzydliwosci pod lewa xywka
                                                    Carmina?
                                                    Konretnie Hiacyncie......
                                                    Zanim usprawiedliwsz wszelkie pacynki i wyniesiesz je na oltarze.

                                                    Dlaczego nagle mamy zastanawiac sie czy takie cos jak kocham.hiacynta pisalo
                                                    cos co moglo byc na rzeczy.

                                                    Musisz jeszcze bardziej postawic rzeczywistosc na glowie by Twoj komunikat stal
                                                    sie bardziej strawny dla publicznosci.

                                                    > Oczywiście Abe przyzwyczaiła się do roli ofiary, tak więc bez żadnych
                                                    skrupułów

                                                    Abe przyzwyczila sie do roli ofiary....
                                                    Interesujace.
                                                    Kto ja napadl pod lewym nickiem pokracznie tlumaczac sie "rymowaniem" ?


                                                    > Nurni używa słowa "nimfomanka", byleby wywołąć określone skojarzenia -
                                                    > anakondaaa jenisej.

                                                    Porownanie przyznaje za daleko idace.
                                                    Carmina jest tylko podla.


                                                    > e Jenisej to świat Abe. Pisząc o romansach netowych i
                                                    > realnych ujawniła więcej niż by chciała.
                                                    >
                                                    > Abe wczoraj przypomniała:
                                                    >
                                                    > "A mnie się kojarzy, że już była tu taka szuja, ktora
                                                    > nienawidziła wszystkich i wszystkiego
                                                    > i wszystkich próbowała ze sobą skłócić.
                                                    >
                                                    > Tchórz!
                                                    >
                                                    > Najgorsza forumowa obrzydliwość sad((("
                                                    >
                                                    > Abe już wiesz kto to? Ktoś z Twojego najbliższego otocznia.


                                                    Umrzecie z ciekawosci. Nie zaslugujecie na jakiekolwiek szczegoly.
                                                    Nie wy anakondy boaa i pomniejsze zmijki. Najgorszego wroga nie warto wam
                                                    wystawic na pozarcie. Zdychajcie z glodu, albo z ciekawosci.


                                                    > Najpierw Borsuk uznał i ogłosił na forum, że Jenisejem był mąź Abe, i taka
                                                    > panowała opinia przez pół roku.

                                                    Nikt i nigdy nie zrobil tyle co Borsuk dla Abe. Jasne?


                                                    > I co? Jak się sprawa skończyła?

                                                    Przyjmij Hiacyncie cos na wzmocnienie.
                                                    Niczym od nas sie nie pozywisz.

                                                    > Jest zapowiadana sprawa sądowa, czy skończyło
                                                    > się na próbie uwikłania forumowiczy w realny świat Abe?

                                                    Chyba przyjmij to w czopkach. Szybciej zadziala.

                                                    > Abe ma te same problemy od czterch lat, wszystkie problemy powstały na styku
                                                    > JEJ REALU I JEJ WIRTUALU

                                                    Sliczny list Hiacyncie.
                                                    Wpadles a my tu wlasnie o smierdzacych pacynkach piszemy.
                                                    Znaczy tych "obronnych" "satyrycznych" tych od Fredry i Mickiewicza.

                                                    A Ty cos o Abe....jak to zawodowy obronca. Nieodznaczony niedoceniony.....

                                                    > a charcerzyk Nurni na każde zawołanie, wersja light Dachsa.

                                                    Albo ja doroslem Hiacyncie albo Ty juz w pietke gonisz.

                                                    Od kiedy to bronisz pacynek atakujacych Abe ?
                                                    Od kiedy to uzywacie lewych nickow do atakow na "nie swoich".


                                                    Czy wolno pytac mi o 5 (liczba symboliczna) innych nickow dziarskiej Anakondy?
                                                    Pytam tak jakby zalezalo mi na Twojej zgodzie. Jestes ostani ktory wystawia tu
                                                    laurke tforumowym tchorzom. Ostatni Mohikanin.

                                                    Pierwszym byl Jenisej ktory tlumaczyl swoje pacynkowanie.
                                                  • hiacynth marionetka 04.03.05, 22:26
                                                    nurni napisał:


                                                    > Umrzecie z ciekawosci. Nie zaslugujecie na jakiekolwiek szczegoly.


                                                    dlaczego mieszasz real z wirtualem?

                                                    >
                                                    > Nikt i nigdy nie zrobil tyle co Borsuk dla Abe. Jasne?

                                                    kogo wystawił? Dostarczył papiery? Te papiery chcieliście z Abe mi podesłać?
                                                    Zostaliście spuszczeni - bez żadnych skojarzeń z innym wątkiem.
                                                    Swoje porachunki realne załatwiajcie sobie sami.
                                                    Ja miałem walczyć a wy mieliście się przyglądać?
                                                    Nie kupiłem waszej wersji, spuściłem z wodą nie oglądając papierów.
                                                    I nie interesuje mnie, kto w waszym chorym świecie realu wymieszanego z
                                                    wirtualem jaką gra rolę.
                                                    Ty jesteś pierwszy naiwny, marionetka. Zdasz sobie z tego sprwawę. Na jakim
                                                    forum poznamy szczegóły?

                                                  • nurni marionetka.... dalej do Hiacynta 04.03.05, 22:36
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > nurni napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Umrzecie z ciekawosci. Nie zaslugujecie na jakiekolwiek szczegoly.
                                                    >
                                                    >
                                                    > dlaczego mieszasz real z wirtualem?

                                                    A jaki dzieciol pytal mnie o real przed chwila....?


                                                    Udam ze nie wiem dlaczego. Wszak pacynkowe hobby Carmino zeszlo nagle na drugi
                                                    plan.

                                                    Czy umiecie przyznac sie do swoich wszystkich nickow (oczywiscie mam na mysli
                                                    tylko te reprtersko-satyryczne) na forum. ?

                                                    Bronicie teraz tylko siebie i swojej pacynkowej historii.


                                                    Wiem jak to sie robi. Za wszelka cene. Kazdym(cel uswieca srodki) kosztem.


                                                    Jakos straciles werwe do rozwiazywania logicznych lamiglowek by
                                                    podeptac ...."Borsuczka".
                                                  • hiacynth co mnie przekonało ostatecznie 04.03.05, 22:48
                                                    nurni napisał:


                                                    > Wiem jak to sie robi. Za wszelka cene. Kazdym(cel uswieca srodki) kosztem.


                                                    dokładnie taką zasadę stosujecie z Abe. Każdy cel i za każdą cenę do celu.

                                                    > Jakos straciles werwe do rozwiazywania logicznych lamiglowek by
                                                    > podeptac ...."Borsuczka".


                                                    doprawdy? to wy te obrońce? załużył się by go bronić?

                                                    mało mnie znasz, dlatego wszelkie próby napuszczenia mnie byłyby bezowocne, źle
                                                    rozeznaliście sytuację, wystarczy czasem przeczytać jedno zdanie
                                                    a szczegóły w wątku

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398&wv.x=1&a=14957495
                                                    Abe o harlekinach coś pisze, a mnie dzwięczało to zdanie Felicji
                                                  • abe.abe Re: marionetka 04.03.05, 22:40
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > nurni napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Umrzecie z ciekawosci. Nie zaslugujecie na jakiekolwiek szczegoly.
                                                    >
                                                    >
                                                    > dlaczego mieszasz real z wirtualem?


                                                    A czy sprawa sądowa, o ktorą jesteś uprzejmy pytać, to virtual, czy real?
                                                    A czy opowieści o mojej smętnej rzeczywistości realno-virtualnej,
                                                    to virtual czy real.

                                                    Zmęczony jesteś Hiacyncie. Już późno.
                                                    I chyba ulegasz gniewowi.


                                                    Abe
                                                  • hiacynth Re: marionetka 04.03.05, 22:58
                                                    abe.abe napisała:

                                                    > hiacynth napisał:
                                                    >
                                                    > > nurni napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Umrzecie z ciekawosci. Nie zaslugujecie na jakiekolwiek szczegoly.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > dlaczego mieszasz real z wirtualem?
                                                    >
                                                    >
                                                    > A czy sprawa sądowa, o ktorą jesteś uprzejmy pytać, to virtual, czy real?
                                                    > A czy opowieści o mojej smętnej rzeczywistości realno-virtualnej,
                                                    > to virtual czy real.

                                                    a materiały które mi wvciskałaś to był wirtual czy real?
                                                    napisz, byłaś pewna że dam się napouścić na Scana, a tutaj nastąpiłą
                                                    taka niemiła niespodzianka.

                                                    > Zmęczony jesteś Hiacyncie. Już późno.
                                                    > I chyba ulegasz gniewowi.

                                                    straciłaś nerwy pisząc:

                                                    "I może raz na zawsze.Moje romanse netowe czy realne są moją prywatną sprawą.
                                                    Nikomu tutaj nic do nich, moralisto.Zrozumiano?"

                                                    a ja bardzo wiele sobie uzmysłowiłem, inny punkt widzenia. Co jedno zdanie
                                                    potrafi uczynić. Jak w dobrym kryminale. Już nic nie jest takie jak się mi
                                                    wydawało Abe. Inaczej ciebie widzę i twoją rolę.
                                                  • abe.abe Re: marionetka 05.03.05, 00:10
                                                    hiacynth napisał:

                                                    > a materiały które mi wvciskałaś to był wirtual czy real?


                                                    To był real. Nie wciskałam. Zaproponowałam.
                                                    Wirtual nigdy nie był dla mnie nazbyt ważny.


                                                    > napisz, byłaś pewna że dam się napuścić na Scana, a tutaj nastąpiłą
                                                    > taka niemiła niespodzianka.


                                                    Zdziwisz się... byłam niemal pewna, że się nie zgodzisz.
                                                    Dlaczego? To już pozostawię sobie.

                                                    >
                                                    > > Zmęczony jesteś Hiacyncie. Już późno.
                                                    > > I chyba ulegasz gniewowi.
                                                    >
                                                    > straciłaś nerwy pisząc:
                                                    >
                                                    > "I może raz na zawsze.Moje romanse netowe czy realne są moją prywatną sprawą.
                                                    > Nikomu tutaj nic do nich, moralisto.Zrozumiano?"
                                                    >
                                                    > a ja bardzo wiele sobie uzmysłowiłem, inny punkt widzenia. Co jedno zdanie
                                                    > potrafi uczynić. Jak w dobrym kryminale. Już nic nie jest takie jak się mi
                                                    > wydawało Abe. Inaczej ciebie widzę i twoją rolę.


                                                    Nie wiem co sobie uzmysłowiłeś i nie bardzo mnie to zajmuje.
                                                    Powiem po prostu - od dłuższego czasu sugeruje się tutaj i na priwach,
                                                    że "pół forum o czymś wie". nie będę rozwijać tego skrotu myślowego,
                                                    bo i tak każdy wie o co chodzi.
                                                    Mnie to brzydzi. Tylko dlatego, że bardzo malutkim trzeba być
                                                    człowieczkiem, by rozprawiać o cudzych romansach.
                                                    O tak prywatnych sprawach po prostu się nie mówi.
                                                    Nie włazi się w cudze prywatne życie.
                                                    Ponieważ najwidoczniej nie rozumiesz tego, uściślę.
                                                    NAJMNIEJSZE znaczenie ma w tym wszystkim czy to prawda, czy kłamstwo.
                                                    Ja tu mogę przyznać się i do 1000 romansów.
                                                    I co z tego? Czy to usprawiedliwi w jakikolwiek sposób kogoś,
                                                    kto zacznie to komentować?

                                                    Jeśli nadal nie rozumiesz.... mogę jedynie powiedzieć,
                                                    ze odbiegliśmy od siebie o lata świetlne.
                                                    A moze nigdy nie było nam do siebie zbyt blisko?
                                                    Raczej nigdy.
                                                    Pamiętam pewien list.... "wasza wersja obraża moją inteligencję".

                                                    Tamten list był dla mnie bardzo trudny.
                                                    Dziś... nie możesz mnie zaskoczyć już niczym.


                                                    Ja tylko patrze sobie na to wszystko, na te wszystkie posty
                                                    i widzę... Carminę i Hiacynta.
                                                    Tylko tyle...


                                                    Nie sądzę, by coś jeszcze dało się powiedzieć.
                                                    Nic, co mogloby mieć jakiekolwiek znaczenie.
                                                    Ani dla jednej - ani też dla drugiej strony.


                                                    Wychodzę z tego wątku nieodwołalnie.

                                                    Abe



                                                    PS. Nawet nie wiesz, Tomku, jak wiele miałeś racji.
                                                  • t0g "Moralista" Nurni sam dopuszczal sie wrednych po- 05.03.05, 00:17
                                                    stepkow, tak niedawno jak w grudniu 2003. Przeczytajcie sami relacje Gini na ten
                                                    temat:

                                                    Z watku Gini w ktorym opisuje ona postepki Nurni w grudniu 2003, wycialem dla
                                                    przejrzystosci wszystkie inne posty:

                                                    groszek.741.com/nurni_grudzien_2003/relacja_gini.html
                                                    A tu watek w calosci:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21040175
                                                  • snajper55 Ludzie, Wam jest psychiatra potrzebny. Pilnie. _nt 05.03.05, 11:14

                                                  • d.nutka1 Re: Ludzie, Wam jest psychiatra potrzebny. Pilnie 05.03.05, 11:19
                                                    snajper55 napisał:

                                                    >

                                                    ja już swojego mam smile))

                                                    ale innym go nie polecam
                                                  • gini ratlerku co sie wabi borsuk 04.03.05, 20:40
                                                    Kiedy Ciebie i tego drugiego ratlerka co sie wabi nurni pani zabierze na
                                                    spacerek?Nalezy wam sie ujadacie tutaj juz tak dlugo.
                                                    Przy okazji pozdrowcie ankekoch , wylizac raczki jak trzeba.
                                                  • carmina Dachs upadły 04.03.05, 20:59
                                                    dachs napisał:

                                                    > carmina napisała:
                                                    >
                                                    > > *********************Dachs, ja Ciebie proszę, odczep Ty się. Tyle wkoło
                                                    > > możliwości. Nie pchaj się w moją stronę. Nie odpowiadaj jak nie do Ciebie
                                                    >
                                                    > > piszę. Już dość tego.
                                                    >
                                                    > Ja sie pcham w Twoja strone?
                                                    > Czy Ty sobie kpisz ze mnie, czy masz mimo to tak wielkie zaufanie?
                                                    > odpowiadam bo tym razem do mnie to bylo. smile))
                                                    > No to co pojdziesz juz na narty i zabierzesz swojego weza?

                                                    *********************Tak, tym razem do Ciebie to było. I mówię znów: odczep się
                                                    Pan. Ode mnie, od moich nart. Węże są sympatycznymi stworzeniami w porównaniu z
                                                    Tobą, więc może i węża też zabiorę, ale nic Ci do tego. Niewczesne, ciekawskie
                                                    zapędy.
                                                  • dachs Re: Dachs upadły 04.03.05, 21:13
                                                    carmina napisała:

                                                    >
                                                    > *********************Tak, tym razem do Ciebie to było. I mówię znów: odczep
                                                    > się Pan. Ode mnie, od moich nart.

                                                    Bo ty Camino, to jak ten grecki chor na scenie.
                                                    Ja juz z wym watku wspominalem raz.
                                                    Spiewasz, ze idzisz, a nie wychodzisz. I tak pol godziny

                                                    > Tobą, więc może i węża też zabiorę, ale nic Ci do tego. Niewczesne, ciekawskie
                                                    > zapędy.

                                                    Na nic mi wiadomosc kogo zabierzesz. Bardziej zainteresowal mnie passus z tym
                                                    pchaniem sie w Twoja strone. Czy nie ponmylilas czasem kierunkow? smile))
                                                  • xiazelulka Re: Dachs upadły 06.03.05, 17:04
                                                    carmina napisała:

                                                    > dachs napisał:
                                                    >
                                                    > > carmina napisała:
                                                    > >
                                                    > > > *********************Dachs, ja Ciebie proszę, odczep Ty się. Tyle w
                                                    > koło
                                                    > > > możliwości. Nie pchaj się w moją stronę. Nie odpowiadaj jak nie do
                                                    > Ciebie
                                                    > >
                                                    > > > piszę. Już dość tego.
                                                    > >
                                                    > > Ja sie pcham w Twoja strone?
                                                    > > Czy Ty sobie kpisz ze mnie, czy masz mimo to tak wielkie zaufanie?
                                                    > > odpowiadam bo tym razem do mnie to bylo. smile))
                                                    > > No to co pojdziesz juz na narty i zabierzesz swojego weza?
                                                    >
                                                    > *********************Tak, tym razem do Ciebie to było. I mówię znów: odczep
                                                    się
                                                    >
                                                    > Pan. Ode mnie, od moich nart. Węże są sympatycznymi stworzeniami w porównaniu
                                                    z
                                                    >
                                                    > Tobą, więc może i węża też zabiorę, ale nic Ci do tego. Niewczesne,
                                                    ciekawskie
                                                    > zapędy.
                                                    carmina podniesiona z upadku????
                                                  • gini Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 16:11
                                                    perla napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Widzisz juz perla, kiedy sa pacynki zle i tchorzliwe?Kiedy swoich
                                                    > > atakuja .Kiedy innych sa ok.
                                                    >
                                                    > do czego pijesz gini?
                                                    > Ja niepotrzebuję wsparcia pacynek. Twoi wrogowie, Borsuk i nurni na dzień
                                                    dobry
                                                    >
                                                    > dają kopa takim "sprzymierzeńcom". Natomiast Twój przyjaciel Hiacynt chętnie
                                                    > korzysta z usług takich. A czasami "zrób to sam" preferuje wręcz.
                                                    >
                                                    > A kiedy dali kopa ancekoch?Masz jakis link?Ja Ci dalam lik, do watku lady , z
                                                    tego watku jasno widac a sa tam cytaty, ze ancekoch nikt takiego kopa nie dal,
                                                    wprost przeciwnie, nawet o tchorzostwie sie nie pisze.¨Przeczytaj sobie
                                                    dokladnie post pierwszy z tego watku.
                                                  • gini Ankakoch-anakonda 04.03.05, 16:19
                                                    Ciekawe czy ankakoch to rowniez forumowy smiec?A jezeli tak to czemu godne
                                                    nicki wciaz sie z nia przyjaznia?
                                                  • gini Re: Ankakoch-anakonda 04.03.05, 16:24
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4748823&a=4767096
                                                    Gdzie i kiedy godne nicki potepialy?
                                                  • perla Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 15:58
                                                    gini napisała:

                                                    > Ciekawe czy kto kiedy napisal, ze to brudna smierdzaca qrwa .

                                                    tak, ja napisałem.
                                                  • gini Re: perla, perla chodz na chwile 04.03.05, 16:09
                                                    perla napisał:

                                                    > gini napisała:
                                                    >
                                                    > > Ciekawe czy kto kiedy napisal, ze to brudna smierdzaca qrwa .
                                                    >
                                                    > tak, ja napisałem.
                                                    >
                                                    > Aj Ty nazwales, wiadomo Ciebie sie czepiala ,ale kto poza Toiba, chodzi mi o
                                                    dzisiuejszy watek konkretnie z tych co sie tak oburzaja na anakonde.

                                                    A dla Ciebie cos jeszcze.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=2725022&wv.x=1&a=2725022
                                                    Nie wiesz czyja to pacyna byla ?I czy te pacyne tez ktos, nazwal brudna qrwa.

                                                    A, ze pacyna to fakt, bo to byl pierwszy post kontrolanta, ktory wszedl
                                                    jako "nowy" i wszystko o wszystkich wiedzial.

                                                    Widzisz perla mnie chodzi o to, ze obowiazuja podwojne standarty, to co oburza
                                                    u innych, u nas jest normalka .
                                                    Nie czepiam sie nikogo osobiscie, to takie ogolne spostrzezenia.
                            • t0g Czy ktoś mógłby mi wyjasnic,co to jest "sylogizm"? 03.03.05, 21:55
                              Musze sie przyznać, ze nie wiem. A tyle sie o nim mówi w tym watku, więc
                              wypadałoby wiedzieć, nie?

                              Z podobnie brzmiacych słów znane jest mi tylko "syzygia". Ale co to szyzygia, to
                              kazdy nawet niedouk wie. Na wielu mapach morskich zero jest przecie definiowane
                              jako "średnia roczna wysoka woda syzygijna". Ale sylogizm to chyba nie to samo,
                              co syzygia?
                              • wojcd Re: Czy ktoś mógłby mi wyjasnic,co to jest "sylog 03.03.05, 22:19
                                Klasyka w logice nazw np. sylogizm Ferio

                                Zadne B nie sa A
                                Niektore C sa B
                                ergo------------
                                Niektore C nie sa A

                                W logice zdan.

                                Jesli p, to q
                                Jesli q, to r
                                ergo----------
                                Jesli p, to r

                                W jezyku potocznym
                                sylogizm = utarty schemat myslenia
                                • hiacynth sylogizm IGNAVA RATIO - gnuśny sylogizm 03.03.05, 22:32
                                  wojcd napisał:

                                  > W jezyku potocznym
                                  > sylogizm = utarty schemat myslenia

                                  przykład rozumowania -

                                  Jeżeli przeznaczeniem Bojowego dachsa jest obronić forumowiczkę,
                                  to obroni ją bez względu na to, czy zacznie jej bronić czy też nie.
                                  Jeżeli jednak przeznaczeniem Bojowego Dachsa jest nie obronienie
                                  forumowiczki, to czy zacznie jej bronić, czy nie zacznie, to jej nie obroni.

                                  Przeznaczone jest forumowiczce obronić się albo nie.
                                  A zatem Bojowy dachs nie broni.

                                  Ale gdy forumowiczka się obroni, to mówi że ją bronił.

                                  dość dowolna wersja sylogizmu gnuśnego jak Dyzma dachs.
                                • t0g Re: Czy ktoś mógłby mi wyjasnic,co to jest "sylog 03.03.05, 22:39
                                  wojcd napisał:

                                  > Klasyka w logice nazw np. sylogizm Ferio
                                  >
                                  > Zadne B nie sa A
                                  > Niektore C sa B
                                  > ergo------------
                                  > Niektore C nie sa A
                                  >
                                  > W logice zdan.
                                  >
                                  > Jesli p, to q
                                  > Jesli q, to r
                                  > ergo----------
                                  > Jesli p, to r
                                  >
                                  > W jezyku potocznym
                                  > sylogizm = utarty schemat myslenia

                                  Oh! I really appreciate your tutoring! Because I thought that syllogism is a
                                  deductive scheme of formal argument consisting of a major and a minor premise
                                  and a conclusion. But now I will know!

                                  Many thanks,

                                  Tom

                                  PS. Czy zauwazyłeś post, w którym donoszę, ze traktuję Twoja krytyczne pod moim
                                  adresem uwagi poważnie?
                                  Krytycznych uwagze strony innych naogół nie traktujępoważnie, bo to w większości
                                  nie krytyka, tylko krytykanctwo. W PRL-u był w oficjalnym obiegu taki termin,
                                  pamiętasz?
                          • nurni Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 22:50
                            dachs napisał

                            > Ale nie to, ze anakondaaa to Carmina. W to nie moge i nie chce uwierzyc.
                            > Carmina bywala pochopna w swoich sadach, czesto niesprawiedliwa, zbyt ostra.
                            > Czesto zbyt latwo ulegala wplywowi Hiacynta. Ale zawsze byla uczciwa.
                            > To nie podobne do Carminy, zeby wystepowala tu jako anakondaaa.

                            Zgadzam sie z przedmowca.
                            Malo tego poszedlbym jeszcze dalej. Wszelkie insynuacje ze moglby to byc ktos z
                            tego kregu wolaja o pomste do nieba.
                            Hiacynt wspominal niedawno Tete, pewien symbol forumowych zachowan. Tete ktora
                            gardzila wszelkimi pacynkami piszac o ich tchorzliwej naturze. Pacynka to ktos
                            na tyle nikczemny by dokuczac i na tyle tchorzliwy by robic to pod lewym
                            nicikem. Pod wlasnym pisze jedynie to co jej wypada.

                            Mysle ze to ktos przypadkowy i nie zwiazany z obecna dyskusja. A juz na pewno
                            nie z kregiem pochopnie tu wymienianym.
                            Jakas przybleda, virtualna i tchorzliwa qrwa. Z tych tanszych.
                            Tfu..

                            Przy wszystkich wielkich emocjach nie zapominajmy ze przeciwnik tez jest
                            czlowiekiem (a nie zaraz qrwa...) i metody jeniseja sa mu obce.

                            To ktos przypadkowy. Sadze ze niedlugo zyska sobie nasze (wszystkich) zgodne
                            miano zwyklej q..... moze nawet niedlugo Hiacynt napisze tej qrwie ze "nie
                            życzy sobie takich uwag o swoich niegdysiejszych przyjaciołach". Moze nawet
                            napisze ze to jakis forumowy smiec. Zreszta nawet nie musi pisac bo takimi
                            tchorzliwymi pacynkami gardzimy wszyscy. Dzis, tak naprawde, roznia nas jedynie
                            drobne lamiglowki logiczne.

                            > Ale to napewno nie Carmina.

                            Ciesze sie Borsuku ze tak piszesz. Na pewno nie.
                            • hiacynth Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 22:57
                              nurni napisał:


                              > To ktos przypadkowy. Sadze ze niedlugo zyska sobie nasze (wszystkich) zgodne
                              > miano zwyklej q..... moze nawet niedlugo Hiacynt napisze tej qrwie ze "nie
                              > życzy sobie takich uwag o swoich niegdysiejszych przyjaciołach". Moze nawet
                              > napisze ze to jakis forumowy smiec. Zreszta nawet nie musi pisac bo takimi
                              > tchorzliwymi pacynkami gardzimy wszyscy. Dzis, tak naprawde, roznia nas
                              jedynie
                              >
                              > drobne lamiglowki logiczne.


                              na pewno nie napisze, gdyż jak wiadomo prawdziwa cnota krytyk się nie boi
                              a dachs jest chodzącą cnotą
                              • nurni Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 23:09
                                hiacynth napisał:

                                > nurni napisał:
                                >
                                >
                                > > To ktos przypadkowy. Sadze ze niedlugo zyska sobie nasze (wszystkich) zgo
                                > dne
                                > > miano zwyklej q..... moze nawet niedlugo Hiacynt napisze tej qrwie ze "ni
                                > e
                                > > życzy sobie takich uwag o swoich niegdysiejszych przyjaciołach". Moze naw
                                > et
                                > > napisze ze to jakis forumowy smiec. Zreszta nawet nie musi pisac bo takim
                                > i
                                > > tchorzliwymi pacynkami gardzimy wszyscy. Dzis, tak naprawde, roznia nas
                                > jedynie
                                > >
                                > > drobne lamiglowki logiczne.
                                >
                                >
                                > na pewno nie napisze, gdyż jak wiadomo prawdziwa cnota krytyk się nie boi

                                Pisalem wyraznie o cnocie mocno watpliwej Hiacyncie. Jesli cnote anadondy
                                probujesz nazwac prawdziwa....forumowi logicy moga postawic Ci dyzurny zarzut,
                                ze ukrywasz swoje mysli.

                                Nie martw sie. Naprawde nie uwazam ze to zbrodnia. smile

                                > a dachs jest chodzącą cnotą

                                O stosunek do smierdzacej anakondy pytalem Hiacyncie. Cnota Borsuka to problem
                                zapatrzonych w niego nickow.
                                Mnie Borsuk srednio pociaga.
                                • hiacynth Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 23:23
                                  nurni napisał:

                                  > Pisalem wyraznie o cnocie mocno watpliwej Hiacyncie. Jesli cnote anadondy
                                  > probujesz nazwac prawdziwa....forumowi logicy moga postawic Ci dyzurny
                                  zarzut,
                                  > ze ukrywasz swoje mysli.

                                  nie sądzę by ktokolwiek na czyim zdaniu mi zależy zmienił zdanie

                                  > Nie martw sie. Naprawde nie uwazam ze to zbrodnia. smile

                                  mnie wierszyki się podobały, satyra na zucha Dachsa smile
                                  anonimowa? w historii wielekroć tak bywało
                                  Mickiewicz? Fredro? klasyka
                                  >
                                  > > a dachs jest chodzącą cnotą
                                  >
                                  > O stosunek do smierdzacej anakondy pytalem Hiacyncie. Cnota Borsuka to
                                  > problem zapatrzonych w niego nickow.

                                  > Mnie Borsuk srednio pociaga.

                                  a mnie Dachs odrzuca, ale muszę ścierpieć
                                  • nurni Re: Ma sie ku wiosnie :)) ale jeszcze mrozno 03.03.05, 23:31
                                    hiacynth napisał:

                                    > nurni napisał:
                                    >
                                    > > Pisalem wyraznie o cnocie mocno watpliwej Hiacyncie. Jesli cnote anadondy
                                    >
                                    > > probujesz nazwac prawdziwa....forumowi logicy moga postawic Ci dyzurny
                                    > zarzut,
                                    > > ze ukrywasz swoje mysli.
                                    >
                                    > nie sądzę by ktokolwiek na czyim zdaniu mi zależy zmienił zdanie

                                    Na co Hiacyncie ?

                                    Ze pacynka byla tchorzliwa i wredna ?



                                    > > Nie martw sie. Naprawde nie uwazam ze to zbrodnia. smile
                                    >
                                    > mnie wierszyki się podobały, satyra na zucha Dachsa smile

                                    A mi nie podoblay sie wejscia T0ga i marianny w tym watku.
                                    W dupie mam takich smierdzacych sojusznikow.
                                    Inna optyka ? Inna od przywolanej przez Ciebie Tete?

                                    Powiedzialbym ze dziwne gdybym nie doznal tu wczesniej wiekszych zdziwien.

                                    > anonimowa? w historii wielekroć tak bywało
                                    > Mickiewicz? Fredro? klasyka

                                    Juz rozumiem Hiacyncie.
                                    • t0g Jeszcze mrozno i pada śnieg. 03.03.05, 23:51
                                      Posłuchaj więc sobie "Pada śnieg" Salvatore Adamo, wielki przebój sprzed lat ok.
                                      czterdziestu:

                                      groszek.741.com/Aktualnosci/Adamo.mp3
                                      Dziewczyny wtedy masowo puszczały to sobie na okragło, upijając sie przy tym na
                                      smutno.

                                      Ciebie pewnie jeszcze na świecie nie było, ale Abe.abe moze to pamiętać.

                                      Zawsze przyjemnie jest człowiekowi przyglądać się, jak jego wrogowie skaczą
                                      sobie do oczu - więc lubię obserwowac ten wątek.
                                      • abe.abe Re: Jeszcze mrozno i pada śnieg. 04.03.05, 00:05
                                        Nie pamiętam. Mam 50 lat, więc teoretycznie mogłabym,
                                        skoro to przebój sprzed 40 lat, ale nie pamiętam.


                                        Abe
                                        • t0g "Tombe la Neige" jest nawet sprzed 42 lat, okazuje 04.03.05, 01:29
                                          się.

                                          houbi.com/belpop/groups/adamo.htm

                                          Do Polski tylko ten przebój dotarł z dużym opóźnieniem, jak to prawie zawsze
                                          bywało z muzyką w tamtych leciech.

                                          Ale był to wielki szał, był szereg polskich wersji, śpiewali to u nas zarówno
                                          panowie, jak i panie.

                                          Mama jednego mojego kolegi ze studów, profesor ginekologii z warszawskiej AM,
                                          specjalizująca się również w zaburzeniach hormonalnych u obu płci, określiła
                                          kiedyś głos Salvatore Adamo jako "eunchoidalny". Kiedy to powtórzyłem grupie
                                          koleżanek ze studiów, dotkliwie mnie pobiły, że tak śmiałem znieważyc ich idola.
                                  • dachs Kto sie chce porownac do Slowackiego? 04.03.05, 09:32
                                    hiacynth napisał:
                                    > mnie wierszyki się podobały, satyra na zucha Dachsa smile
                                    > anonimowa? w historii wielekroć tak bywało
                                    > Mickiewicz? Fredro? klasyka

                                    a Krzys52 rowna sie z Boyem. smile))

                                    Sa jeszcze niezajete miejsca forumowego Norwida i Krasinskiego, wiec jak by
                                    ktos z forumowiczow reflektowal to sie musi spieszyc.



            • karlin Albo 03.03.05, 15:20
              wreszcie zrozumiał, albo się wystawiasmile

              "Czy ja tu cos o Kretynie52 pisalem?"

              Bo właśnie TO napisał.
              • dachs Re: Albo 03.03.05, 15:32
                karlin napisał:

                > wreszcie zrozumiał, albo się wystawiasmile
                >
                > "Czy ja tu cos o Kretynie52 pisalem?"
                >
                > Bo właśnie TO napisał.
              • dachs Re: Albo 03.03.05, 15:37
                karlin napisał:

                > wreszcie zrozumiał, albo się wystawiasmile
                >
                > "Czy ja tu cos o Kretynie52 pisalem?"
                >
                > Bo właśnie TO napisał.

                Dawno wiedzial, ze pewnym ludziom trzeba "kawe na lawe".
                Zrozumial, ze w tym watku od takich roi. smile)
                Wiec od pieca:
                W tym wypadku nie moglem uzyc slowa "TO", gdyz Danka zawarla w jednym zdaniu
                dwa pytania i nie bylaby zachowana jednoznacznosc.

                smile)
      • d.nutka1 Re: Czy Krzys ma na Giwi jakas teczke? 03.03.05, 12:30
        no i te "teczki" w tytule postu sugerujące, że jakiś Krzyś ma jakieś teczki na
        Giwi.nie wiem czy to dobrze czy źle i co w tych teczkach jest, ale
        nick Krzyś kojarzy mi się jedynie z krzysiem52, którego ty Borsuku zowiesz
        czasami pieszczotliwie uszatkiem.
    • Gość: Otrzeźwienie Miłościwie zażynajaca FA, gdzie są moje posty IP: *.userbeam.de 17.01.05, 12:35
      w tym watku. Co z nimi Parasolko psychola ceeso-krzysia zrobiłaś? Może pukniesz
      w to swoje czółko, które nie wiedzieć czemu przypomina to, jakie ma
      atomek.giebultowicz. Boisz się echa? No, to zrozumiałe.
      • gini Re: Stary dobry Borsuk 17.01.05, 12:43
        Zawsze sie gdzies zalapie , np do forum felgi...
        A jak nie do felgi to do innego sie dopisze,....................... ............
        tu sa kropki borsuku wiel tak duzo, ze az mdlosci od tej wiedzy dostaje.
        Ostatnio sie dowiedzialam , ze jacys psychopaci jedna pania na forum atakowali.
        Kosztowalo mnie duzo wysilku by schowac klawiature do szufladki.
        Z tym, ze zawsze moge jeszcze ja wyjac, chyba; ze mi ktos schowa kluczyk .
        • miriamfirst_ zauważyłam... 17.01.05, 13:13


          to niedopieszczenie ziejące wprost ze słów hiacyntha.
          Jakieś dziecinne mizdrzenie się, "uśmiechy politowania"...
          Ciągle jest to osoba w krótkich spodenkach. Potrzebuje wsparcia. Niedojrzałość
          emocjonalna. Niczego forum nie nauczyłosmile))
          • hiacynth dwa słowa 17.01.05, 13:20
            miriamfirst_ napisała:

            > to niedopieszczenie ziejące wprost ze słów hiacyntha.
            > Jakieś dziecinne mizdrzenie się, "uśmiechy politowania"...
            > Ciągle jest to osoba w krótkich spodenkach. Potrzebuje wsparcia.
            Niedojrzałość
            > emocjonalna. Niczego forum nie nauczyłosmile))

            pierwsze słowo to "projekcja"

            jeżeli przeczytasz każde zdanie swojego listu i spóbujesz odnieść
            je do siebie zrozumiesz.

            drugie słowo, a propos zdziecinnienia, "krótkich spodenek", niedojrzałości,
            to Twoja fałszywa "kreacja" forumowa dzierlatki.

            • miriamfirst_ Re: dwa słowa 17.01.05, 13:21
              hiacynth napisał:

              > miriamfirst_ napisała:
              >
              > > to niedopieszczenie ziejące wprost ze słów hiacyntha.
              > > Jakieś dziecinne mizdrzenie się, "uśmiechy politowania"...
              > > Ciągle jest to osoba w krótkich spodenkach. Potrzebuje wsparcia.
              > Niedojrzałość
              > > emocjonalna. Niczego forum nie nauczyłosmile))
              >
              > pierwsze słowo to "projekcja"
              >
              > jeżeli przeczytasz każde zdanie swojego listu i spóbujesz odnieść
              > je do siebie zrozumiesz.
              >
              > drugie słowo, a propos zdziecinnienia, "krótkich spodenek", niedojrzałości,
              > to Twoja fałszywa "kreacja" forumowa dzierlatki.
              >

              Forumowy proroczek plus smoczeksmile))
          • gini Re: zauważyłam... 17.01.05, 13:24
            miriamfirst_ napisała:

            >
            >
            > to niedopieszczenie ziejące wprost ze słów hiacyntha.
            > Jakieś dziecinne mizdrzenie się, "uśmiechy politowania"...
            > Ciągle jest to osoba w krótkich spodenkach. Potrzebuje wsparcia.
            Niedojrzałość
            > emocjonalna. Niczego forum nie nauczyłosmile))

            A Ciebie co nauczylo?Moze dalabys sobie spokoj, z Hiacyntem itd...
            Ja juz kiedys pisalam , ze miejsca na forum jest duzo; jest miejsce dla Ciebier
            i dka Carminy i dla Hiacynta i dla Perly i dla Danki tez, chociaz ona mnie nie
            lubi a ja jej.
            Ale niech mi ktos sprobuje Danke wyciac!!!
          • xiazelulka Re: zauważyłam... 06.03.05, 16:44
            miriamfirst_ napisała:

            >
            >
            > to niedopieszczenie ziejące wprost ze słów hiacyntha.
            > Jakieś dziecinne mizdrzenie się, "uśmiechy politowania"...
            > Ciągle jest to osoba w krótkich spodenkach. Potrzebuje wsparcia.
            Niedojrzałość
            > emocjonalna. Niczego forum nie nauczyłosmile))
            a ciebie złotko nauczyło??????????
        • dachs Re: Stary dobry Borsuk 17.01.05, 13:38
          gini napisała:

          > Zawsze sie gdzies zalapie , np do forum felgi...

          Skad wiesz? Bylas tam tez? smile))))))
          Wie, ze bylas, nie kryguj sie. smile)

          > Ostatnio sie dowiedzialam , ze jacys psychopaci jedna pania na forum
          > atakowali.

          I co? Nie obronilas biednej kobiety?
          Tracisz bojowosc sad(
          • gini Re: Stary dobry Borsuk 17.01.05, 13:43
            dachs napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Zawsze sie gdzies zalapie , np do forum felgi...
            >
            > Skad wiesz? Bylas tam tez? smile))))))
            > Wie, ze bylas, nie kryguj sie. smile)


            Oczywiscie,ze bylam, ponoc sama osobiscie rozwalilam tego foruma.

            > > Ostatnio sie dowiedzialam , ze jacys psychopaci jedna pania na forum
            > > atakowali.
            >
            > I co? Nie obronilas biednej kobiety?
            > Tracisz bojowosc sad(

            Bo ja nie jestem bojowa tylko zadziorna , wiec i nic nie stracilam.
            Ale mam wyrzuty sumienia, (ktorego nie mam podobno), ze nie bronilam tej
            biednej kobiety.
        • otrzezwienie Do mnie się zwracasz? Borsuk? Haha. 17.01.05, 17:58
    • nocrim [...] 18.01.05, 14:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: OSKAR Re: Dlaczego Szczęsna Kobieto wycinasz post z wyp IP: *.cablep.bezeqint.net 18.01.05, 19:25
        JAK CIE WYRZUCAJA PRZEZ DZWI, WKRADASZ SIE OKNEM...
        • Gość: Antoni Kosiba O kundelku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:43
          Czytam sobie ten wątek i przyjmuję do wiadomości, że są tu postacie, które mają
          sobie coś do powiedzenia. Widze również małego, kąsliwego i piskliwie
          poszczekującego kundelka. Tym kundelkiem jest gini. W typowy dla kundelków
          sposób pewnie się czuje wśród rasowych okazów. Wiadomo, kundelki posiadły rozum
          wszystkich ras. Poza tym nie mają kompleksów. A że głupio wyglądają na tle
          rasowych, to kundelki nie wiedza, bo dla kundelków najważniejsze jest, że mogą
          sobie poszczekać i pozostawić po sobie zapaszek.
          • gini Re: O kundelku 18.01.05, 23:36
            Gość portalu: Antoni Kosiba napisał(a):

            > Czytam sobie ten wątek i przyjmuję do wiadomości, że są tu postacie, które
            mają
            >
            > sobie coś do powiedzenia. Widze również małego, kąsliwego i piskliwie
            > poszczekującego kundelka. Tym kundelkiem jest gini.

            Moi aussi j'taime

            W typowy dla kundelków
            > sposób pewnie się czuje wśród rasowych okazów. Wiadomo, kundelki posiadły
            rozum
            >
            > wszystkich ras. Poza tym nie mają kompleksów. A że głupio wyglądają na tle
            > rasowych, to kundelki nie wiedza, bo dla kundelków najważniejsze jest, że
            mogą
            > sobie poszczekać i pozostawić po sobie zapaszek.

            Wiadomo, te rasowe, tez sobie szczekaja tylko inaczej, Ty szczekasz dyszkantem,
            a zostawiasz fetorek calkiem niezly.
            Czemu sie boisz podpisac skoro jestes taki rasowy?
            • xiazelulka Re: O kundelku 06.03.05, 16:45
              gini napisała:

              > Gość portalu: Antoni Kosiba napisał(a):
              >
              > > Czytam sobie ten wątek i przyjmuję do wiadomości, że są tu postacie, któr
              > e
              > mają
              > >
              > > sobie coś do powiedzenia. Widze również małego, kąsliwego i piskliwie
              > > poszczekującego kundelka. Tym kundelkiem jest gini.
              >
              > Moi aussi j'taime
              >
              > W typowy dla kundelków
              > > sposób pewnie się czuje wśród rasowych okazów. Wiadomo, kundelki posiadły
              >
              > rozum
              > >
              > > wszystkich ras. Poza tym nie mają kompleksów. A że głupio wyglądają na tl
              > e
              > > rasowych, to kundelki nie wiedza, bo dla kundelków najważniejsze jest, że
              >
              > mogą
              > > sobie poszczekać i pozostawić po sobie zapaszek.
              >
              > Wiadomo, te rasowe, tez sobie szczekaja tylko inaczej, Ty szczekasz
              dyszkantem,
              >
              > a zostawiasz fetorek calkiem niezly.
              > Czemu sie boisz podpisac skoro jestes taki rasowy?
              >
              co sie czepiasz gościa przeciez sie podpisał imieniem i nazwiskiem kwoko
    • Gość: jacek#jw Przy okazji chciałbym coś sprostować. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 08:45
      Perła nie rozpirzał żadnych wątków i nie wycinał żadnych postów czy
      forumowiczów. Problem w tym, że tyle razy miał to powtarzane, że w końcu sam w
      to uwierzył smile.

      Pozdr / Jacek
      • perla Re: Przy okazji chciałbym coś sprostować. 19.01.05, 18:11
        rzeczywiście!
        Wmówili mi.
        • rycho7 Re: Przy okazji chciałbym coś sprostować. 19.01.05, 21:39
          perla napisał:

          > rzeczywiście!

          Moge Ci polecic stary sposob na prostowanie. Nalezy pod spod podlozyc linijke.
          Przepraszam za przepis przerastajacy Twe mozliwosci intelektualne.
          • perla Re: Przy okazji chciałbym coś sprostować. 19.01.05, 22:47
            rycho7 napisał:

            > Moge Ci polecic stary sposob na prostowanie. Nalezy pod spod podlozyc
            linijke.
            > Przepraszam za przepis przerastajacy Twe mozliwosci intelektualne.
            Rysiu, ja już parę razy wyprostowałem Cię na forum tym. Bez linijki i zbytniego
            nadwyrężania intelektu właśnie.
    • perla pal licho giwi ale dzięki temu wątkowi wiem kim 19.01.05, 22:50
      jenisiej jest.
      Ale co to zmienia? Nic.
      Miło Cię znów poznać jeniseju smile
      Najlepszego!
      • jenisiej Hej, Perło 20.01.05, 00:37
        Napisałbym do Ciebie. Odbierasz pocztę na gazecie?
        Ale to już ewentualnie jutro (czyli dziś, za dnia).

        Najlepszego!
        • perla Re: Hej, Perło 20.01.05, 10:02
          jenisiej napisał:

          > Odbierasz pocztę na gazecie?

          alez oczywiście smile
    • jenisiej PROSTE PYTANIE DO WSZYSTKICH... 22.01.05, 15:46
      ...którzy tu jeszcze wytrzymali. Doktorat z logiki nie jest wymaganywink
      Zapomnijmy o tym, co wcześniej powiedział czy nie powiedział Borsuk, co mu tam
      Hiacynt później odpowiada etc.
      Przeczytajmy te trzy wypowiedzi:

      Gini do Dachsa:
      Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?

      Dachs do Gini:
      A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

      Hiacynt do Dachsa:
      Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.


      Pozwalam sobie na prosty zabieg - uzupełniam wypowiedzi Dachsa i Hiacynta w
      oparciu o wypowiedź Gini:


      Gini:
      Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?

      Dachs:
      A jakis cytacik moze, moze gdzie to - że Perła nikogo nie wyciął z tego forum -
      napisalem? smile

      Hiacynt:
      Cytacik? Napisałeś to - że Perła nikogo nie wyciął z tego forum - w swoim
      poprzednim liście.


      PYTAM WSZYSTKICH:

      Czy ja tu popełniam jakieś nadużycie? Czy ktoś inaczej rozumie wypowiedzi
      Dachsa i Hiacynta? Kto chce wstawić między jedne czy drugie myślniki inny tekst?
      Oczekuję jasnej odpowiedzi od Hiacynta i Wojtka. Oraz od każdego, kto się ze
      mną w tym punkcie nie zgadza.

      Hiacyncie, Wojtku, bez żadnej ściemy i sofistyki: albo akceptacja, albo
      konkurencyjne wstawki.

      A MOŻE JA ZWARIOWAŁEM?!


      PS. Hiacyncie, Wojtku, ja też korzystam z weekendu, reszta dziś wieczorem lub
      jutro.
      • wojcd Re: PROSTE PYTANIE DO WSZYSTKICH... 22.01.05, 15:55
        Nasze posty poszly prawie jednoczesnie. Mysle, ze tu znajdziesz odpowiedz na
        zadawane przez Ciebie pytania.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19743965
        • jenisiej Znowu ściema? Rączki na stół, szulerze;) 22.01.05, 21:01
          Napisałeś wcześniej:

          > karty na stol Jeniseiju
          >
          > Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz.

          Jeśli zechce, ja się zgadzam. Ale nie na tych zasadach:

          > Ja mu przesle dowody w dwu kwestiach
          >...
          > Arbiter odpowie nam, bez komentarzy, co uznaje z punktow 1 i 2 albo odrzuca.

          Hehe, nie bądź śmieszny. Pod sukno chcesz to schować? Wy sformułujecie pytania,
          pomijając najważniejsze, przedstawicie argumenty, a ja będę czekał na zaoczny
          wyrok bez uzasadnienia? No way!

          > Czy zgadzasz sie?

          Oczywiście, że się nie zgadzam na taką procedurę. Rączki na stół! Tutaj to
          rozegramy do końca.
          Szczegóły do uzgodnienia.


          Ale chwilowo nie potrzebujemy żadnego arbitra o wyjątkowych kwalifikacjach.
          Wystarczy zdrowy rozsądek i kompetencje gimnazjalisty.

          Z dzisiejszych mętnych wywodów Hiacynta wywnioskowałem, że do upadłego będzie
          bronił tezy, iż powiedział co innego, niż wszyscy przeczytali. Dlatego zadałem
          swoje proste pytanie. Ty mnie odsyłasz do kolejnego referatu. Po co?

          TO NIE JEST ŻADEN PROBLEM LOGICZNY! TU CHODZI O ZROZUMIENIE PROSTEGO TEKSTU W
          JĘZYKU POLSKIM.

          Wojtku, dlaczego nie odpowiedziałeś?

          Powtarzam:

          > Czy ja tu popełniam jakieś nadużycie? Czy ktoś inaczej rozumie wypowiedzi
          > Dachsa i Hiacynta? Kto chce wstawić między jedne czy drugie myślniki inny
          > tekst?
          > Oczekuję jasnej odpowiedzi od Hiacynta i Wojtka. Oraz od każdego, kto się ze
          > mną w tym punkcie nie zgadza.
          >
          > Hiacyncie, Wojtku, bez żadnej ściemy i sofistyki: albo akceptacja, albo
          > konkurencyjne wstawki.
          >
          > A MOŻE JA ZWARIOWAŁEM?!
          • wojcd sprawa skonczona 22.01.05, 21:33
            Rączki na stół, szulerzewink
            _______________________________ __
            Zaluje, ze napisalem Ci dowod na kontrapozycje.
            Bye.
            • jenisiej sprawa skonczona? :((( 23.01.05, 19:25
              wojcd napisał:

              > Zaluje, ze napisalem Ci dowod na kontrapozycje.

              A ja Ci dziękuję za dobrą zabawęsmile Ale wracaj! Przedyskutujmy założenia! Dawaj
              nowy dowód!
              I dawaj ten "błąd" w mojej "formalizacji"! Już wiem, gdzieś go wypatrzył, hihi.
              Nie mogłem w to uwierzyć, ale Ty też, jak Hiacynt, chcesz nam wmówić, że czarne
              jest białe, prawda?
              smile))

              Serdecznoścismile
      • wojcd dowod dotyczacy kontrapozycji 22.01.05, 21:28
        Jenisjeju
        nie chce prosic Pulbeka o arbitraz, o ile to nie bedzie konieczne.
        Pytales o kontrapozycje, potraktowales niesprawiedliwie moje tlumaczenie jako
        unik. Wiec wyjasnie Ci dokladnie jak sie maja rzeczy. Sprawdzilem powtornie jak
        sie rozumie termin kontrapozycja i czy mozna analogicznie przeniesc go na inne
        konstrukcje logiczne. Otoz mozna go przenosic. Trzeba pokazac, ze zachodzi
        wyrazenie o postaci:
        (#) (...A...B...) --> (...B*...A*...)
        gdzie przynajmniej jedna z gwiazdek jest negacja.
        Jesli tylko jedna gwiazdka zamienia sie na negacje, to mamy do czynienia z
        kontrapozycja niezupelna, a jesli z dwoma, to z zupelna.
        Tyle metodologii. Teraz szkic dowodu.

        Twierdzenie. Ze zdania Gini mozna otrzymac przez kontrapozycje zupelna
        zdanie Borsuka.

        Dowod.
        Wypowiedz Gini ma postac:
        G = (...R...) i (...W...)
        Wypowiedz Borsuka ma postac:
        B = (...W...) i (...R...)
        gdzie R i W to slawne juz przestawiane terminy.
        Poniewaz dialog ma forme konfrontacji, zatem zdania G i B musimy polaczyc
        dysjunkcja Sheffera tzn zanegowc ich koniunkcje:
        (1) nie(G i B)
        Stad, z prawa rachunku zdan
        nie(p i q) --> (p --> nie q)
        i reguly odrywania otrzymujemy
        G --> nie B
        Podstawiamy nastepujaco do prawa De Morgana:
        nie [(...W...) i (...R...)] --> [(...nie W....) lub (...nie R...)]
        Korzystajac z prawa przechodniosci dla implikacji i ostatnich dwu wyrazen
        otrzymujemy:
        G --> [(...nie W....) lub (...nie R...)]
        Jesli teraz rozpiszemy G w ostatnim wyrazeniu, to otrzymamy:
        (2) [(...R...) i (...W...)] --> [(...nie W....) lub (...nie R...)]
        Ostatnie wyrazenie ma postac (#).
        Latwo sprawdzic, ze takze (2) wynika (1), bo uzyte implikacyjne prawa mozna
        wzmocnic do rownowaznosci.
        Q.E.D.
        • snajper55 Re: dowod dotyczacy kontrapozycji 22.01.05, 21:47
          wojcd napisał:

          > Jenisjeju
          > nie chce prosic Pulbeka o arbitraz, o ile to nie bedzie konieczne.
          > Pytales o kontrapozycje, potraktowales niesprawiedliwie moje tlumaczenie jako
          > unik.Wiec wyjasnie Ci dokladnie jak sie maja rzeczy. Sprawdzilem powtornie jak
          > sie rozumie termin kontrapozycja i czy mozna analogicznie przeniesc go na inne
          > konstrukcje logiczne. Otoz mozna go przenosic. Trzeba pokazac, ze zachodzi
          > wyrazenie o postaci:
          > (#) (...A...B...) --> (...B*...A*...)

          W stwierdzeniach Borsuka nie ma żadnej negacji. Stwierdzenie, iż istnieje
          ogromna różnica nie jest równoważne zaprzeczeniu.

          Pdam jeszcze raz pten sam rzykład:

          Między szacunkiem a miłością jest ogromna różnica.
          Międzu szacunkiem a miłością nie ma sprzeczności, jedno nie przeczy drugiemu.
          Między szacunkiem a brakiem szacunku mamy sprzeczność.

          S.
        • jenisiej Uciekasz? 22.01.05, 21:56
          Nie odpowiesz na proste pytanie?

          Zbyt szybko prezentujesz swoje dowody.
          Nawet nie zdążyłem przeczytać dzisiejszej dyskusji, ale wiedziałem, że
          rozgorzeje bój o "ogromną różnicę" itp. Zaocznie, beze mnie i Borsuka to
          zinterpretowałeś? Lubisz zaoczne wyroki?

          Wrócę do tego tematu.

          Tak ad hoc, post który się pojawił po Twoim:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19753709__
          Patience is power; with time and patience the mulberry leaf becomes silk.
          Chinese proverb
          • jenisiej Errata 22.01.05, 22:01
            Błędny link. Chodziło mi o post Snajpera wyżej, ale On i tu wpadł.

            Pozrawiam obu Panówsmile
        • jenisiej "Dowód" czegośtam. HAHAHAHA!!! 23.01.05, 03:49
          > Pytales o kontrapozycje, potraktowales niesprawiedliwie moje tlumaczenie jako
          > unik.

          ? Nie wiem, o co Ci biega, za późno grzebać w tym tasiemcu.

          > Wiec wyjasnie Ci dokladnie jak sie maja rzeczy.

          Hihi, oświeć mnie, oświećsmile))

          > Sprawdzilem powtornie jak sie rozumie termin kontrapozycja

          Bardzo się cieszęsmile

          > ...
          > Tyle metodologii.

          Hihismile

          > Teraz szkic dowodu.
          >
          > Twierdzenie. Ze zdania Gini mozna otrzymac przez kontrapozycje zupelna
          > zdanie Borsuka.

          Aha, i to dlatego Hiacynt tak gniewnie pokrzykiwał na Borsuka?
          "Ty Borsuku, ty! Czy ty wiesz, że ze zdania Gini można otrzymać to, co
          powiedziałeś?! MATERIALNIE to wynika z KONTRAPOZYCJI ZUPEŁNEJ! Spytaj Wojtka,
          on się zna na kontrapozycji!"

          Rżę!!!
          smile))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))

          > Dowod.

          Hihismile

          > Wypowiedz Gini ma postac:
          > G = (...R...) i (...W...)
          > Wypowiedz Borsuka ma postac:
          > B = (...W...) i (...R...)

          Nieprawda. Mamy do czynienia z czterema różnymi predykatami na zbiorze
          forumowiczów: wycinanie ludzi, itd. Nie ma żadnej "symetrii" - to są wszystko
          całkiem odmienne działania.

          > Poniewaz dialog ma forme konfrontacji,

          To ta Twoja teoria? Nie miałem czasu poczytać, może jutro może się pośmiejęsmile
          A dlaczego ktoś miałby przyjmować jakieś Twoje śmieszne teorie? Patrz, Hiacynt
          Ciebie jako autorytet poleca, a On to pewnie w 1h20' wymyślił!
          A może On ma inną teorię? Jak myślisz?
          Hihismile

          Jeśli słowo "konfrontacja" mam rozumieć potocznie, to nieprawda: Borsuk
          żartuje, nie jest zaczepny wobec Gini.

          Dalej nie czytam, bo widzę same rachunki - nie będę ich sprawdzał nawet, skoro
          na takich założeniach są oparte. Może jutro? Nie wiem.

          > nie chce prosic Pulbeka o arbitraz, o ile to nie bedzie konieczne.

          Wołaj Go, niech się też pośmieje!

          Dobranocsmile
    • perla a może byście tak przestali wycierać sobie buźki 22.01.05, 18:29
      moim nickiem?

      co post to czytam - Perła i nieprawda, że Perła. Perła wycinał, Perła
      rozpirzał. Perła wycinał ale nie rozpirzał, Perła rozpirzał ale nie wycinał.
      Perła i nie Perła.
      Dość tego do ku.. nędzy właśnie. Co to ja królik doświadczalny w waszym
      logicznym gąszczu jestem?
      Czy wycinałem czy też rozpirzałem to moja sprawa jest, a nie mi tu jakieś
      rozważania prowadzić będziecie.
      • gini Re Uwazaj perla 22.01.05, 18:35
        perla napisał:

        > moim nickiem?
        >
        > co post to czytam - Perła i nieprawda, że Perła. Perła wycinał, Perła
        > rozpirzał. Perła wycinał ale nie rozpirzał, Perła rozpirzał ale nie wycinał.
        > Perła i nie Perła.
        > Dość tego do ku.. nędzy właśnie. Co to ja królik doświadczalny w waszym
        > logicznym gąszczu jestem?
        > Czy wycinałem czy też rozpirzałem to moja sprawa jest, a nie mi tu jakieś
        > rozważania prowadzić będziecie.
        >
        Bo Giwi moze napisac dokladnie to samo co Ty jak sie do Niej nastepny raz
        czepniesz))))

        A co gorsza jak jej nozyce zabiora, to moze, tu zacznie watki przeciw wycinaniu
        i rozpirzaniu zakladac wlasnie .
        A ja dzis to na FOM przeczytalam, ze Giwi jest ok i tak wlasciwie to sie nalezy
        od Niej odczepic wlasnie.
        • xiazelulka Re: Re Uwazaj perla 06.03.05, 16:46
          gini napisała:

          > perla napisał:
          >
          > > moim nickiem?
          > >
          > > co post to czytam - Perła i nieprawda, że Perła. Perła wycinał, Perła
          > > rozpirzał. Perła wycinał ale nie rozpirzał, Perła rozpirzał ale nie wycin
          > ał.
          > > Perła i nie Perła.
          > > Dość tego do ku.. nędzy właśnie. Co to ja królik doświadczalny w waszym
          > > logicznym gąszczu jestem?
          > > Czy wycinałem czy też rozpirzałem to moja sprawa jest, a nie mi tu jakieś
          >
          > > rozważania prowadzić będziecie.
          > >
          > Bo Giwi moze napisac dokladnie to samo co Ty jak sie do Niej nastepny raz
          > czepniesz))))
          >
          > A co gorsza jak jej nozyce zabiora, to moze, tu zacznie watki przeciw
          wycinaniu
          >
          > i rozpirzaniu zakladac wlasnie .
          > A ja dzis to na FOM przeczytalam, ze Giwi jest ok i tak wlasciwie to sie
          nalezy
          >
          > od Niej odczepic wlasnie.
          >
          > od giwi nalezy sie odczepic ale nie od ciebie kwoko wlasnie
      • miriamfirst_ Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:28

        No właśnie, Perła tu kombatantem jest, i poważanie należy się mu.
        Perła stworzył pojćia "wycinanie" i "rozpirzanie".
        Między tymi dwoma pojęciami jest różnica. Musicie ją rozważyć.
        Abstrahując od osoby Twórcy.

        Pozdrowienia,

        M.,
        • perla Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:39
          Niech sobie Hiacyntem buźki wycierają, i rozważają co logiczne jest, a co nie
          jest.
          Przedmiotem sporu może na przykład różnica być: Hiacynt cytuje - Hiacynt
          pacynkuje.
          • miriamfirst_ Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:44

            proponuję rozważania "terminów" bez odniesienia do twórców, którzy je forumowo
            ukuli. To moja propozycja.
            A Hiacynt? O, to zupełnie inna historia! smile)
            • gini Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:46
              miriamfirst_ napisała:

              >
              > proponuję rozważania "terminów" bez odniesienia do twórców, którzy je
              forumowo
              > ukuli. To moja propozycja.
              > A Hiacynt? O, to zupełnie inna historia! smile)


              .Jak mozna rozwazac o terminach bez tworcow toz to bybyla hanba, zapomniec, o
              ich osiagnieciach.
            • perla Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:50
              Miriam, a co tam właściwie. jeszcze się odkuję smile))
              Zdaje się, że gini na nogawki stara szarpać. Biedna, juz kazdy ma dośc jej
              tasiemców na forum tym. Ja jak je widze z kims tam to nie czytam tego właśnie.
              • miriamfirst_ Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 22:56
                perla napisał:

                > Miriam, a co tam właściwie.

                Właśnie o to chodzismile
                Bardzo lubię Twój rozum i takt, Perło.

                Miriam

                smile)
                • perla Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 23:00
                  Miriam, gdy tak zastanawiam się to myślę, że niepotrzebnie zrobiłem z kupczyka
                  demona właśnie. smile
                  • miriamfirst_ Re: a może byście tak przestali wycierać sobie bu 22.01.05, 23:08
                    perla napisał:

                    > Miriam, gdy tak zastanawiam się to myślę, że niepotrzebnie zrobiłem z
                    kupczyka demona właśnie. smile



                    Moje zdanie - post jak wyżejsmile

                    pozdrawiam!

                    M.
        • gini Re:O jest miriam 22.01.05, 22:44
          miriamfirst_ napisała:

          >
          > No właśnie, Perła tu kombatantem jest, i poważanie należy się mu.
          > Perła stworzył pojćia "wycinanie" i "rozpirzanie".
          > Między tymi dwoma pojęciami jest różnica. Musicie ją rozważyć.
          > Abstrahując od osoby Twórcy.
          >
          > Pozdrowienia,
          >
          > M.,

          Zostalas powiadomiona mailem?Ale milo, ze wpadlas.
          Ja mysle, ze perla tak nie lubi Giwi bo on walczy o posade kapo dla Ciebie
          wlasnie.
          Chodzi o referencje?
          • miriamfirst_ Re:O jest miriam 22.01.05, 22:49

            O, jest nasza wierna gini.
            Oczywiście jest to, co napisałaś jak zwykle bez sensu, i to mnie cieszy.
            Na świecie wszystko się zmienia, oprócz ginismile)

            Dobry wieczór

            Miriam
            • perla Re:O jest miriam 22.01.05, 22:51
              gini się zmienia jak siedzi i pije sobie gini.
              • gini Re:O jest miriam 22.01.05, 23:04
                perla napisał:

                > gini się zmienia jak siedzi i pije sobie gini.
                >

                Perla co ja pije sobie?
            • gini Re:O jest miriam 22.01.05, 23:07
              miriamfirst_ napisała:

              >
              > O, jest nasza wierna gini.
              > Oczywiście jest to, co napisałaś jak zwykle bez sensu, i to mnie cieszy.
              > Na świecie wszystko się zmienia, oprócz ginismile)
              >
              > Dobry wieczór
              >
              > Miriam
              >
              Miriam dlaczego bez sensu?Zastanawiam sie juz od dawna dlaczego Perla tak grzmi
              na cenzure, w koncu on w tym kombatant, wiec widac jakis cel ma w tym, nie
              uwazasz?
              Hiacynta nie ma, na nartach jest, a Ty przyszlas sie poklocic, to ja z dobrego
              serca, , tez sie dolacze, nie moge Was samych z Perla zostawic, to by bylo
              nieladnie z mojej strony.
              • miriamfirst_ Re:O jest miriam do Perły 22.01.05, 23:12


                Perła, jeśli będziesz czytał, s'il vous plait - bo ja spać idę po
                lekturze "Zbójców"smile Powiedz, napisz, tej pani gini, którą nawet lubię, że ja
                nie czytam jej pisania, nie dlatego, że cokolwiek innego, ale jest nudna...

                Miriam
                • perla do gini jest 22.01.05, 23:15
                  gini, Miriam prosiła abym ci przekazał, iż Cię lubi ale nie czyta bo nudna
                  jesteś.
                  Ze swej strony mogę napisać tylko to, że zdanie Miriam w tej materii
                  zdumiewająco identyczne z moim zdaniem jest.
                  • gini Re: do gini jest 22.01.05, 23:18
                    perla napisał:

                    > gini, Miriam prosiła abym ci przekazał, iż Cię lubi ale nie czyta bo nudna
                    > jesteś.
                    > Ze swej strony mogę napisać tylko to, że zdanie Miriam w tej materii
                    > zdumiewająco identyczne z moim zdaniem jest.
                    >

                    Przekaz Miriam w takim razie, ze tez ja lubie, tylko nie cierpie jak przychodzi
                    sie tylko i wylacznie wyklocac.
                    • perla Re: do gini jest 22.01.05, 23:23
                      gini, ja sądzę, że Miriam obojętne jest co Ty cierpisz a czego nie cierpisz
                      właśnie.
                      • gini Re: do gini jest 22.01.05, 23:24
                        perla napisał:

                        > gini, ja sądzę, że Miriam obojętne jest co Ty cierpisz a czego nie cierpisz
                        > właśnie.
                        >
                        Wyobraz sobie, ze mnie jest rowniez obojetne Wasze zdanie na moj temat.
                        • perla Re: do gini jest 22.01.05, 23:25
                          to czemu tak dokazujesz i na siłę chcesz abyśmy zwrócili na Ciebie uwagę?
                          • gini Re: do gini jest 22.01.05, 23:27
                            perla napisał:

                            > to czemu tak dokazujesz i na siłę chcesz abyśmy zwrócili na Ciebie uwagę?
                            >

                            Perla to Ty twierdzisz, ze ja chce byscie na mnie zwrocili uwage.Jest watek ja
                            pisze, bo jeszcze wycieta nie jestem.
                      • gini Re: perla 22.01.05, 23:26
                        Mam propozycje, konczymy tutaj bo nie ma sensu, jest w koncu duzy watek na
                        moderacji, tam w koncu sa aesy , ale tam raczej po niedzieli.
                        Nie bede sie juz Ciebie czepiac.
                • gini Re:Ja sie obwiesze chyba z rozpaczy 22.01.05, 23:15
                  Miriam orzekla, ze jestem nudna.
                  I co teraz bedzie?
                  Chyba pojde do giwi i poprosze o wyciecie wlasnie.
                  Zyc sie z tym nie da.
    • jenisiej Hiacyncie, przyznaję się do błędu:( 23.01.05, 18:49
      Żądasz, bym się rozliczył z tego tekstu:

      > Dalej Hiacynt pisze, że nie pisze:
      > > Jeżeli chodzi o mnie, nie piszę wyłącznie z jednego powodu. Nie pisze
      > > Carmina, notorycznie obrażana przez Twoich obecnych przyjaciół, więc
      > > nie piszę i ja.
      >
      > Hiacyncie, zatem piszesz i jednocześnie nie piszesz. Jakiej Ty logiki
      > używasz? Nawet w logice intuicjonistycznej, nie zakładającej prawa
      > wyłączonego środka, zasada sprzeczności (po ludzku: Niemożliwe, by coś
      > zachodziło i nie zachodziło) jednak obowiązuje.

      Hiacyncie, mam dla Ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą.

      To może najpierw ta dobra: Tak, popełniłem błąd.

      W punkcie wyjścia miałem jedynie do dyspozycji zdanie "Hiacynt oświadcza, że
      nie pisze". Co z nim zrobiłem?
      Przyjąłem dodatkowe założenie: "Jeżeli Hiacynt coś oświadcza, to tak jest".
      Inaczej mówiąc, "Hiacynt jest wiarygodny".
      Zastosowałem modus ponendo ponens (zadzwoń do Wojtka, on ma słownik wyrazów
      obcych, to Ci przeczyta, o co chodzi). I wyszło mi:
      "Hiacynt nie pisze".
      Spojrzałem na ekran i stwierdziłem: Hiacynt pisze! Sprzeczność!
      Napisałem ten tekst. Zwątpiłem w świadectwo swoich zmysłów. Pierwszy raz w tym
      wątku przyszło mi do głowy, że zwariowałem!

      A to wszystko wynikło z przyjęcia błędnego założenia, że Hiacynt jest
      wiarygodnywink

      A teraz wiadomość zła:

      Hiacyncie, to nie było serio. To żart, kpina, parodia Twojej "logiki". Bo ja
      lubię żartywink
      A po Twym oświadczeniu uśmiecham się widząc każdy Twój kolejny post w tym wątku.

      Serdecznoścismile
      • hiacynth _____________DOJRZEWANIE JENISIEJA______________ 24.01.05, 11:04
        jenisiej napisał:

        > Hiacyncie, to nie było serio. To żart, kpina, parodia Twojej "logiki". Bo ja
        > lubię żartywink

        Piszesz tak różne rzeczy, że wydawałoby się, że mógłbyś w dowolnym momencie
        dtskusji, powołać się na swoje dowolne strwierdzenie wygrzebane ze środka
        wątku. Możesz co najwyżej, na chwilę przekonać jakiegoś mało wyrobionego
        czytelnika Jenisieju. Zwróć uwagę, że nie piszę że jesteś ignorantem, nie piszę
        tak jak Ty, że bredzisz. Dostrzegam natomiast, że niechęć (a może też kilka
        kompleksów), zaślepia Ciebie całkowicie i popełniasz coraz więcej błędów.

        > A po Twym oświadczeniu uśmiecham się widząc każdy Twój kolejny post w tym
        > wątku.

        Nie będę zliczał ilości Twoich postów i moich, to a propos "kolejnego postu".

        Nastąpił dobry moment by napisać, że nie tylko nie rozumiesz co czytasz,
        nie rozumiesz również co piszesz. Jest dobry moment by napisać,
        że "dojrzewasz", że zaczynasz rozumieć co się wydarzyło w tym wątku, i
        zastanawiasz się jak wybrnąć.

        Cytat. Dowód na słowa poniższe i dowód jak manipulujesz moimi słowami.
        Wczoraj napisałeś:

        ===========

        Aha, i to dlatego Hiacynt tak gniewnie pokrzykiwał na Borsuka?
        "Ty Borsuku, ty! Czy ty wiesz, że ze zdania Gini można otrzymać to, co
        powiedziałeś?! MATERIALNIE to wynika z KONTRAPOZYCJI ZUPEŁNEJ! Spytaj Wojtka,
        on się zna na kontrapozycji!"
        ==========================

        Porówenajmy to z oryginalnymi moimi słowami skierowanymi do borsuka:

        "Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE wynika z KONTRAPOZYCJI
        jaką nieświadomie zastosowałeś spytaj WojcD, który bez wątpienia w sprawach
        logiki może być autorytetem."


        I teraz szybka analiza:

        1. Nie napisałem, że "ze zdania Gini można otrzymać to,... ". - sens moich słów
        był taki, że ze słów Borsuka, które są skierowane do Gini, można wyciągnąć
        wniosek, że Borsuk "napisał", że Perła wycinał ludzi.

        2. Nie napisałem, że wynika to z kontrapozycji - napisałem, że Borsuk dokonał
        kontrapozycji (można się spierać czy dokonał, czy zastosował)
        I do sprawy KONTRAPOZYCJI wrócimy na koniec wątku.

        3. Nie pisałem o "kontrapozycji zupełnej"

        4. Nie powoływałem się na fakt, że Wojtek zna się na kontrapozycji.
        Możesz próbować wywieść, że skoro napisałem że jest autorytetem, to się zna na
        logice, a skoro zna się na logice, to zna się na kontrapozycji.
        Ale dokonałeś manipulacji i zmieniłeś sens moich słów, szczególnie jeżeli czyta
        to ktoś pobieżnie i nieuważnie lub jest niezbyt rozgarnięty.

        czas mnie goni, sprawę "domyślności" i aut które się zderzyły omówię następnym
        razem. Teraz o "dojrzewaniu". Kiedyś, dość często "bawiliśmy się słowami".
        Niekwestionowanym mistrzem jest Karlin. Ja w czasach kwietnych również lubiłem
        się bawić. W poważnych wątkach, w rozmowach z wrogami nieczęsto "żartowałem", w
        tym wątku również nie kpię z dyskutantów, chociaż byłoby to dziecinnie łatwe.

        Napisałeś - "My z Borsukiem jakoś nie możemy dojrzeć"
        Napisałeś "dojrzeć" w znaczniu spostrzec, dostrzec, ujrzeć, zobaczyć.

        Ja zakpiłem lekko z zastosowanej argumentacji "ilościowej" pisząc: "A gdybyś
        dodał do Waszej dwójki np. AndrzejaG, czy Wasze "dojrzewanie" byłoby bardziej
        logiczne?"

        zmieniłem sens "dojrzewania". Myslę, że dojrzewasz Jenisieju, że trądzik
        forumowy Ci się sypnął na twarz. W inny sposób przebiegało dojrzewanie
        forumowe Borsuka, który "lekkko" przeskakuje nad "moimi" bandytami - określenie
        Perły, a swoimi exprzyjaciółmi.

        Dojrzewając, nie przegap Jenisieju właściwego momentu. Wiesz dlaczego?

        Ja od pierwszego Twojego "logicznego" listuy w tym wątku, mam ugruuntowane o
        Tobie zdanie, niezbyt pochlebne, to fakt - o Tobie jako "logiku" forumowym.

        Na forum powinno się pisać "rozwlekle stylistycznie". Proszę Ciebie o aktywne
        uczestnictwo w czytaniu i pisaniu. Dojrzewając rozwijaj się.

        ps.wczoraj napisałeś:

        Podskakuję jak oparzony?(...) jestem uczulony na pseudonaukową hochsztaplerkę -
        w realu to poznałem. Gini, nie wszystko, czego nie rozumiemy, a co mądrze
        brzmi, jest rzeczywiście mądre. W tym pokerze gra szulerów dwóch, a ja ich
        tylko sprawdzam."

        Na pewno jesteś inteligentny, na pewno znasz logikę, ale jednocześnie na pewno
        w tym wwątku prezuntujesz swą ignorancję. "Pewność siebie", ktorą ja nazwałbym
        zakompleksieniem i zaślepienie tego przyczyną. No i nie docenianie, lekkomyslne
        lekceważenie innych.

        A na ile jesteś dobrym "erystykiem"? Zdania są podzielone.
        • hiacynth _____DOJRZEWANIE JENISIEJA______skrót myslowy 24.01.05, 11:20


          > 2. Nie napisałem, że wynika to z kontrapozycji - napisałem, że Borsuk dokonał
          > kontrapozycji (można się spierać czy dokonał, czy zastosował)
          > I do sprawy KONTRAPOZYCJI wrócimy na koniec wątku.


          Errata:

          Jenisieju nwłożyłeś w moje usta zdanie: "MATERIALNIE to wynika z KONTRAPOZYCJI
          ZUPEŁNEJ!"


          Czyli twierdzisz, że ja napisałem że wynika to z kontrapozycji.

          Ja napisałem dosłownie: "Jeżeli masz jakiegolwiek wąpliwości co MATERIALNIE
          wynika z KONTRAPOZYCJI jaką nieświadomie zastosowałeś"

          Czyli co wynika ze ZDANIA (kontrapozycji) a nie z prawa KONTRAPOZYCJI,
          jakie napisał Borsuk:
          "Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi"

          i jak pisałem uprzednio w którymś z listów, można się wyłącznie "czepiać"
          o sens zastosowanej "negacji".

          • hiacynth _____DOJRZEWANIE JENISIEJA___żeby była jasność 24.01.05, 11:27
            hiacynth napisał:


            Należałoby dla jasności dodać, żeby uniknąć czepiania się i spychania sedna
            dyskusji na manowce słowo "prawa".

            Jenisieju fałszywie twierdzisz, że napisałem o korzystaniu z "prawa
            kontrapozycji". Próbujesz od początku zmienić sens mopjej wypowiedz.
            • snajper55 _____A KIEDYŻ DOJRZEJE NAM HIACYNT ?_____ nt 24.01.05, 14:31
              hiacynth napisał:

              > hiacynth napisał:
              >
              >
              > Należałoby dla jasności dodać, żeby uniknąć czepiania się i spychania sedna
              > dyskusji na manowce słowo "prawa".
              >
              > Jenisieju fałszywie twierdzisz, że napisałem o korzystaniu z "prawa
              > kontrapozycji". Próbujesz od początku zmienić sens mopjej wypowiedz.
              • hiacynth ___ERYSTYKA SNAJPERA____ANTYK____DbP 25.01.05, 12:43
                snajper55 napisał:

                Re: _____A KIEDYŻ DOJRZEJE NAM HIACYNT ?_____

                Jenisiej, mnoże sądzić, że Snajper ze swą "dojrzałą logiką" przyszedł mu w
                sukurs kierując sie altruizmem, gdyż mogły umknąć jego uwadze moje słowa o:
                "doszukiwaniu się analogii ze stanami uczuciowymi".

                Te słowa, dotyczyły "analogii" Snajpera:

                "między szacunkiem a miłością występuje ogromna różnica.
                Ale dopiero między szacunkiem i brakiem szacunku występuje sprzecznośc."

                nijak się mające do "oryginału". Analogia w oczywisty sposób nie mogąca mieć
                zastosowania, gdyż między innymi nie uwzględnia KONSTRUKCJI zdań Gini i
                Borsuka.

                Skoro Snajper mnie ocenia zadając pytajnie "kiedy dojrzeję", pozwolę sobie
                dokonać oceny Snajpera. Snajpera "erysty" i Snajpera logiki.

                Erystykę Snajpera w większości przypadków można sprowadzić do jednego chwytu
                polemicznego: "Dzierżyński był Polakiem".
                Ty o Kaganowiczu? a Snajper DbP. Ty o Lwowie i kolaborantach. Snajper - DbP.
                Wlońska i Morel - DbP. Miliony ofiar komunizmu - DbP.
                Słowo zaczynające się od litery "z z kropką" DbP.

                Snajper powinien te moje spostrzeżenia potraktować jako komplement.

                Tak jak każdy człowiek radziecki, nie tylko ten słychający radia Erewań, miał
                na podorędziu zwrot - wytrych erystyczny - "a u Was biją Murzynów", tak Snajper
                ma DbP. I to jest jednocześnie przykład zastosowania właściwej analogii.

                A Snajper logik? Czy należy rozmawiać ze Snajperem wyłącznie o pogodzie?

                Nie obejdzie się bez linku i cytatów.

                wątek:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4288219&a=4288219
                i odsłaniają się meandry logiki Snajpera.
                Wokół słychać - "polskie obozy śmierci", "polskie obozy koncentracyjne"
                i "polskie obozy zagłady". A Snajper - jaka PRECYZJA.

                A propos "logiki" wątku. Aby możliwy był jakikolwiek dyskurs, należy ustalić
                zakresy stosowanych nazw, jak też ustalić, czy poszczególne nazwy dla
                wszystkich dyskutantów znaczą to samo.

                Fragment dyskusji z wątku o podstawianiu Polski:

                > Dla mnie określenie 'polskie obozy śmierci' kojarzy sie jednoznacznie,

                Snajper:
                "Mnie też. Tak samo jak określenie polskie miasto, czy polska wieś - polskie,
                czyli leżące w Polsce."

                > W przypadku 'obozów zagłady' jest tyle cierpień i tragedii ,że okreslenie
                > powinno być precyzyjne i zgodne z prawdą historyczną.

                Snajper:
                "Skoro określenie jest precyzyjne w przypadku osiedla mieszkaniowego, czy
                miasta to jest precyzyjne także w przypadku osiedla zagłady."

                Jak bardzo jest pokrętna "logika" Snajpera wie ten, kto dyskutował z nim na
                tematy poważne. A jeżeli Snajper przegrywał, jeżeli nie miał argumentów, jeżeli
                trafił - przykładowo na Gini, która prostymi pytaniami rozkładała jego "logikę"
                DbP na czynniki pierwsze, powodowała, że zaczynał NEGOWAĆ wszystko, i wszystko
                relatywizować - to .... ?????
                Wiadomo co. Przecież DbP, a X jest kretynką.

                Forum ma kilka lat i można zweryfikować wiele "argumentów".
                Można ocenić logikę Snajpera, który przekonywał na forum, że nazywanie
                niemieckich obozów zagłady "polskimi" jest precyzyjne.

                Dzisiaj w Wyborczej czytam, że brytyjska baronowa Sara Ludford proponowała, by
                w rezolucji napisać o "obozie śmierci w Polsce". Została zmuszona do wycofania
                się z tego pomysłu, ale podobno niemieccy socjaliści żądają, by z rezolucji
                usunięto wszelkie odniesienia do Niemiec. Mają pozostać naziści.

                (ktoś może pamięta moją uwagę sprzed kilku dni, o tym że Stalin kazał usunąć
                z rezolucji ONZ nazywanie zbhrodni z pobudek politycznych "ludobójstwem"
                Właściwa analogia? Dalekosiężne zamiary?

                Może forumowi zwolennicy wyznawania naszych POLSKICH WIN (desygnaty będą dwa -
                Borsuk i Snajper) pójdą po rozum po głowy, a może przeczytają chociaż tytuł
                artykułu z podrozdziału książki Trznadla "Spór o całość" (przepraszam że
                wymieniłem na forum GW nazwisko Trznadla, autora Hańby domowej, i przepraszam,
                że podam nazwę wydawnictwa Antyk - a więc może pójdą po rozum do głowy, albo
                w "najgorszym" przypadku zaczną naśladować Niemców.

                A może nadszedł taki czas dojrzewania Snajpera, ze swą wyjątkową precyzją,
                zacznie pisać, że w Jedwabnym Żydów mordowali chłopi.

                Dzisiejszy artykuł w Rzeczpospolitej:

                rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050125/swiat/swiat_a_1.html
                A PODSTAWIANIE POLSKI? A SPISKOWA HISTORIA DZIEJÓW ?

                Ambasador Poslio we Włoszech Radlicki napisałw prasie włoskiej:
                "że sformułowanie "polski obóz", nawet jeśli odnosi się do jego położenia
                geograficznego, jest błędem. Prowadzić może - jak podkreślił - do całkowicie
                błędnych i fałszywych konkluzji w odniesieniu do odpowiedzialnych za zagładę.
                Polski ambasador zauważył, że podobne określenie jest wykorzystywane w
                niektórych środowiskach, także w mediach (na szczęście nie we Włoszech -
                dodał), systematycznie i z premedytacją jako element kampanii, której celem
                jest zafałszowanie prawdy o holokauście."


                Mam nadzieję, że "Polskie obozy śmierci", w związku z ostatnimi wypowiedziami
                autorytetów z UW z guru Geremkiem na czele "mamy" przedyskotowane na forum.
                Ile lat minie zanim uznamy, że są podstawy do twierdzenia o "spiskowej historii
                dziejów". Po szczegóły odsyłam do swego wątku.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4288219&a=4288219

                ps. Przyjaciel Michnika, którego (Michnika) bankructwo polityczne i moralne
                przewidziałem trzy lata temu, gdy Borsuk i Snajper wymawiali jeszcze jego imię
                na forum nieomal na klęczkach, otóż przyjaciel Michnika, lider Zielonych Daniel
                Cohn-Bendit mówi w "Le Monde" - cytat za Wyborczą:

                "w Parlamencie Europejskim nikt nie stawiał sprawy odpowiedzialności Polaków.
                Ale to Polacy taki się tego boją, że sami rozpoczęli debatę. Trzeba będzie
                pomówić o antysemityzmie chrześcijańskim i pogromach Żydów, które miały
                miejsce, nim Niemcy najechały na Polskę" - stwierdził Cohn-Bendit."

                Zawsze znajdzie się jakiś interes do ubicia.

                do Snajpera:
                Snajper domyślasz się dlaczego wszelkie Twoje uwagi merytoryczne w tym
                wątku "ignorowałem". Oczywiście nie dlatego, żebym nie doceniał Twojej
                inteligencji i nie cenił merytorycznie Twoich uwag.
                To można najprościej wytłumaczyć kwestią "solidarności". Być może zapomniałeś
                o swoim skandalicznym występku na FA, Nurni wówczas Ciebie strofował.
                Ja nie zapomniałem. Pamiętam jednakże również inne czasy. Cieplutki link.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=19518856&a=19519502
                "Wyciąłem Hiacynta i bandę jego, siłą argumentów a nie metodami
                administracyjnymi właśnie."

                Gdybyśmy dopytali Perłę, w kwestii: kogo uważa za mojego "bandytę" na pewno
                wymieniłby Ciebie, ale przecież Ciebie nie wyciął. Zatem długo, długo by
                myślał, ptem by zaczął pisać i pisać, aż wszyscy by zapomnieli jakie padło
                pytanie.

                Dziwię się, że zaczynacie chodzić wokół problemu wycinania i rozpirzania na
                paluszkach na życzenie Perły, skoro to jest wypiasne na jego sztandarze.
                Czyżby Perła nie słyszał o pijarze?
                • hiacynth logika 25.01.05, 12:49
                  w następnym liście dokonam rokładu logiki Borsuku. Jutro.
                  • andrzejg Wiesz co Hiacyncie 25.01.05, 17:29
                    Ponieważ z Borsukiem drzesz koty , to nie jesteś obiektywny w tej dyskusji.
                    Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z logiką,bo ona na pewno będzie
                    skażona błedem co najmniej 'niechęci'.

                    A.
                    • hiacynth Andrzejag _______DRUGIE CZYTANIE _________ 26.01.05, 14:32
                      andrzejg napisał:

                      > Ponieważ z Borsukiem drzesz koty , to nie jesteś obiektywny w tej dyskusji.
                      > Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z logiką,bo ona na pewno
                      > będzie skażona błedem co najmniej 'niechęci'.


                      Nie za bardzo wiem jak Ciebie Andrzejku potraktować. Nie wiem, czy zdajesz
                      sobie sprawę, że bardzo niegrzecznie się do mnie odezwałeś.

                      Oczywiście mógłbym Ciebie potraktować miłosiernie, litościwie.
                      Ale przypomniałem sobie jaki byłeś chamski w stosunku do Gini.
                      Pomyślałem sobie, a może jednak?
                      Ale gdy pomyślę, jak byłeś nielojalny na forum w stosunku do Hasza.

                      Sytuacja jest analogiczna do tej ze Snajperem. On mnie pierwszy zaczepił
                      i nastapiła riposta. Jest jednak zasadnicza różnica między Wami. Dość duża
                      różnica. Snajper jest inteligentny. A jednak Andrzejku.

                      Andrzejku zdołałeś przekroczyć poziom swej niekompetencji już w pierszym swoim
                      liście, gdy odkrywczo doniosłeś, że Ciebie w drugim czytaniu oświeciło.
                      Nawet dokonałeś wstawek w nawiasach kwadratowych.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19590469
                      Nie chcę myśleć Andrzejku, co To by się działo, gdybyś trzeci raz przeczytał te
                      dwa krótkie zdania. Może oświetliłbyś małe miasteczko wesołe swym oświeceniem?

                      Czy potrafisz dajmy na to zrozumieć dlaczego napisałem "zdołałeś przekroczyć",
                      a nie "umiałeś przekroczyć", "potrafiłeś przekroczyć", czy że udało Ci się
                      przekroczyć. Złośliwość za złośliwością, ale zasłużone Andrzejku.

                      W tym wątku nie pełnisz nawet roli halabardnika, a co najwyżej stojaka na
                      halabardy. Bez specjalnej przykrości donoszę Ci, że Wojciech prowadził monolog,
                      a Twoja rola sprowadzała się do roli przecinka, przerywnika. Lata świetlne
                      dzielą Cię od Sancho Panso. Być może Wojciech idzie zaparzyć herbatę i w tym
                      czasie masz okazję wstukać trochę literek.

                      Najpierw pomyślałem, że skoro mamy logika trywialnego, to Ty będziesz grał rolę
                      logika dyskretnego. Takiego, w którego "pisaniu w tym wątku" trzeba się
                      doszukiwać logiki. Ale logik dyskretny to zbyt wiele Andrzejku dla Ciebie.
                      Dyskretność to zbyt ładne słowo "matematycznie", by je użyć jako orzecznik w
                      Twoim przypadku. Zapytaj na privie kogoś z dyskutantów, Wojciecha czy Jenisieja
                      jak oceniają Twoje próby zrozumienia o co chodzi.

                      Napisałem do Jenisieja:
                      "Jaką wartość dla wywiedzenia kto ma rację w sporze ma Twoje stwierdzenie:
                      "My z Borsukiem jakoś nie możemy dojrzeć" ?
                      A gdybyś dodał do Waszej dwójki np. AndrzejaG, czy Wasze "dojrzewanie" byłoby
                      bardziej logiczne?"

                      Gdy dokonam rozkładu logiki Borsuka, zupełnego rozkładu, Jenisiej zrozumie jaką
                      wartość ma podzielanie przez Borsuka i Ciebie jego punktu widzenia.
                      Nie za długie zdanie?
                      Jenisiej przekona się, jak "wzmocnił" siłę swych argumentów pisząc "my z
                      Borsukiem jakoś nie możemy dostrzec".

                      Na koniec Andrzejku.

                      Napisałeś zdanie - wyjątkową głupotę forumową, gdyby był konkurs, masz pudło
                      murowane.

                      "Ponieważ z Borsukiem drzesz koty , to nie jesteś obiektywny w tej dyskusji.
                      (...) bo ona na pewno będzie skażona błedem co najmniej 'niechęci'.

                      Zezłościłeś mnie pisząc: "Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z
                      logiką", ale myślę, że i tak niewiele zrozumiesz z tego co napisalem.
                      Ale będą tacy, którzy zrozumieją Andzrzejku. F, A, W itd.

                      W stosunku do Hasza postąpiłeś na forum jak tzw. "ostatnia świnka".
                      Powinien napisać "i Ty Brutusie" ?. Dlatego gdy już postanowiłeś usiąść w
                      kąciku, mam mam zadanko dla Ciebie i Twojego kompetentnego współdyskutanta
                      o dżwięcznym nicku leje-sie.

                      (A) Które z podanych niżej zdań wynika logicznie ze zdania:

                      Brutus zabił Cezara.

                      (a) Brutus zabił Cezara lub Kasjusz zabił Cezara.
                      (b) Jeżeli Brutus zabił Cezara, to Kasjusz nie zabił Cezara.
                      (c) Brutus zabił Cezara a Kasjusz nie zabił Cezara.
                      (d) Jeżeli Brutus nie zabił Cezara, to Kasjusz zabił Cezara.
                      (e) Jeżeli Kasjusz nie zabił Cezara, to Brutus zabił Cezara.

                      (B) Z którego z podanych wyżej zdań wynika logicznie zdanie:
                      Brutus zabił Cezara.


                      Poćwicz Andrzejku. Nie nalezy sądzić, by cokolwiek co napisałeś w tym wątku
                      lub co kiedykolwiek mgłbyś napisać, nawet wytężając wszystkie szare komórki,
                      co do jednej komórki, miało jakiekolwiek znaczenie dla ustalenia kto ma rację.
                      • leje-sie O kuvvwa, o kuwwa 26.01.05, 14:59
                        No mie to literalnie zatkalo.

                        Ogien piekielny, siarka i smola na cie Andrzeju.

                        Najwieksze cudo to jak jeden z drugim obnosza sie z "jak ja wam cos powiem to
                        wam w piety pojdzie - a szczegolnie Borsukowi".

                        Co dzien to straszniej strasza. Ostrzej.

                        Gdybym ja Borsukiem byl to juz bym sie trzasl ze przerazenia.

                        Ale gdzie sa pieniadze?

                        Na erotomana teoretyka jest nazwa impotent. A na logika teoretyka, ktoremu mocy
                        dowodzacej nie staje?

                        Buziaczki i papatki

                        PS. Ale nadecie Wojcda udatniejsze niz Hiacusiowe. Zwartsze. Nie tak przegadane.
                      • snajper55 Hiacyntowa kultura, ;))) 27.01.05, 19:53
                        hiacynth napisał:

                        > Jest jednak zasadnicza różnica między Wami. Dość duża różnica. Snajper jest
                        > inteligentny. A jednak Andrzejku.

                        > Zezłościłeś mnie pisząc: "Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z
                        > logiką", ale myślę, że i tak niewiele zrozumiesz z tego co napisalem.

                        Andrzeju, zezłościłeś Hiacyta. Co widać, słychać i czuć. wink Jak mogłeś,
                        niegodny, posyłać Jego Wysokość HIACYNTA do kącika !!! Jak mogłeś nie docenić
                        zaszczytu, jaki nam wszystkim Jego Pustosłowie HIACYNT robi, łaskawie pisząc na
                        tym forum ? Jak mogłeś nie docenić łaski, jaka na Ciebie spływa z odkrywczych
                        odprysków myśli Jego Pyszałkowatości HIACYNTA ? Do kącika i wstydzić się. Ale
                        już ! Bo Jego Zadufkowatość HIACYNT się obrazi !

                        > Poćwicz Andrzejku. Nie nalezy sądzić, by cokolwiek co napisałeś w tym wątku
                        > lub co kiedykolwiek mgłbyś napisać, nawet wytężając wszystkie szare komórki,
                        > co do jednej komórki, miało jakiekolwiek znaczenie dla ustalenia kto ma rację.

                        To nigdy nie podlegało dyskusji, że rację ma Jego Nieomylność HIACYNT. Zawsze,
                        wszędzie i w każdej sprawie. A my się jedynie tak z nim przekomarzamy.

                        S.
                • snajper55 Re: ___ERYSTYKA SNAJPERA___ 25.01.05, 22:52
                  hiacynth napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > Re: _____A KIEDYŻ DOJRZEJE NAM HIACYNT ?_____
                  >
                  > Jenisiej, mnoże sądzić, że Snajper ze swą "dojrzałą logiką" przyszedł mu w
                  > sukurs kierując sie altruizmem, gdyż mogły umknąć jego uwadze moje słowa o:
                  > "doszukiwaniu się analogii ze stanami uczuciowymi".

                  Oczywiście że mi umknęły, gdyż Twój słowotok jest dla mnie nieprzyswajalny,
                  więc Twoje elaboraty omijam szerokim łukiem. Mnie nie rajcuje grzebanie w
                  archiwum i wyszukiwanie fragmentów jakichś starych listów. Ani czasu po temu,
                  ani ochoty nie mam. Ale ponieważ każda reguła ma swoje wyjątki, ciesz się.

                  > Te słowa, dotyczyły "analogii" Snajpera:
                  > "między szacunkiem a miłością występuje ogromna różnica.
                  > Ale dopiero między szacunkiem i brakiem szacunku występuje sprzecznośc."
                  > nijak się mające do "oryginału". Analogia w oczywisty sposób nie mogąca mieć
                  > zastosowania, gdyż między innymi nie uwzględnia KONSTRUKCJI zdań Gini i
                  > Borsuka.

                  Analogia w sposób oczywisty ma zastosowanie, gdyż dokłądnie odzwierciedla brak
                  sprzeczności mioędzy twierdzeniami o Giwi i Perle.

                  > Skoro Snajper mnie ocenia zadając pytajnie "kiedy dojrzeję",

                  Skoro Hiacynt może oceniać Jeniseieja pisząc o jego dojrzeeaniu, Snajper
                  napisał o dojrzewaniu Hiacynta. Słomka i belka ? Czyli kalizm w czystej postaci.

                  > pozwolę sobie

                  Alez proszę bardzo. smile

                  > ble, ble, ble (nie na temat, ale cóż...)

                  O, tu jest coś o logice. Może na temat ?

                  > Jak bardzo jest pokrętna "logika" Snajpera wie ten, kto dyskutował z nim na
                  > tematy poważne.

                  Eee, nieeee.... Swoją drogą strasznie ta moja logika jest pokrętna. Czarne to
                  czarne, a białe - białe. No i mam czelnośc mieć inne poglądy, niż Hiacynt. To
                  moja największa zbrodnia. wink)

                  > Dziwię się, że zaczynacie chodzić wokół problemu wycinania i rozpirzania na
                  > paluszkach na życzenie Perły, skoro to jest wypiasne na jego sztandarze.
                  > Czyżby Perła nie słyszał o pijarze?

                  Może Ty chodzisz, skaczesz i tańczysz na czyjeś życzenie. Może na czyjeś
                  życzenie grzebierz w archiwaliach. Moje pisanie na forum zależy jedynie od
                  moich własnych życzeń.

                  Jak widac na temat niewiele. No cóż, widocznie dyskusja na temat była dla
                  Hiacynta niewygodna.

                  S.
                  • Gość: AndrzejG nowe zadanie logiczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 05:20
                    > > Dziwię się, że zaczynacie chodzić wokół problemu wycinania i rozpirzania
                    > na
                    > > paluszkach na życzenie Perły, skoro to jest wypiasne na jego sztandarze.
                    > > Czyżby Perła nie słyszał o pijarze?
                    >
                    > Może Ty chodzisz, skaczesz i tańczysz na czyjeś życzenie. Może na czyjeś
                    > życzenie grzebierz w archiwaliach. Moje pisanie na forum zależy jedynie od
                    > moich własnych życzeń.

                    Bo jeżeli juz ,to prędzej mozna powiedziec ,że chodzimy na paluszkach na
                    życzenie Borsuka ,a nie Perły,bo nie wiem jak Ty,ale ja nie czuje się obrońcą
                    tego pierwszego,bo moim zdaniem robił to co pisała Gini,a dyskusja dotyczy
                    interpretacji słów i rozumienia zdań.

                    Już mi się nie chce wgłębiac w coraz to nowe zawiłości logiczne.

                    A.
                    • nurni Re: nowe zadanie logiczne? 26.01.05, 09:52
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Już mi się nie chce wgłębiac w coraz to nowe zawiłości logiczne.

                      Trudno. No to dziekujemy bardzo...
                      • Gość: AndrzejG Re: nowe zadanie logiczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:04
                        Czesc nurni
                        Trzeci bliźniak?
                        Jak tu nie wierzyc w teorię spiskową

                        A tak poza tematem ,to pozdrawiam
                        Dawno nie miałem przyjemności rozmawiać
                        (nie liczmy tego jednego zdania w watku o GW)

                        A.
                        • snajper55 Re: nowe zadanie logiczne? 26.01.05, 10:38
                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                          > Czesc nurni
                          > Trzeci bliźniak?
                          > Jak tu nie wierzyc w teorię spiskową

                          Pewnie na trzy zmiany robią. wink)

                          S.
                    • snajper55 Re: nowe zadanie logiczne? 26.01.05, 10:37
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Bo jeżeli juz ,to prędzej mozna powiedziec ,że chodzimy na paluszkach na
                      > życzenie Borsuka ,a nie Perły,bo nie wiem jak Ty,ale ja nie czuje się obrońcą
                      > tego pierwszego,bo moim zdaniem robił to co pisała Gini,a dyskusja dotyczy
                      > interpretacji słów i rozumienia zdań.

                      Ale niektórzy stosują zasadę: kto nie z nami, ten przeciw nam.

                      > Już mi się nie chce wgłębiac w coraz to nowe zawiłości logiczne.

                      To nie zawiłości logiczne, to zawiści nielogiczne.

                      S.
                      • wojcd do Snajpera - poufne 26.01.05, 16:45
                        Powiedz mi Snajper w sekrecie.
                        Czy istnieje jakiekolwiek zdanie (poglad ...), ktore zmieniles pod wplywem
                        dyskusji na forum?
                        Lub jeszcze inaczej?
                        Czy kiedykolwiek w dyskusji powiedziales.
                        Machnalem sie.
                        Przepraszam.
                        • snajper55 Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 19:33
                          wojcd napisał:

                          > Powiedz mi Snajper w sekrecie.
                          > Czy istnieje jakiekolwiek zdanie (poglad ...), ktore zmieniles pod wplywem
                          > dyskusji na forum?
                          > Lub jeszcze inaczej?
                          > Czy kiedykolwiek w dyskusji powiedziales.
                          > Machnalem sie.
                          > Przepraszam.

                          4740 9861 2124 8761 0128 4764 2284 4981 4761 0863 3582 3540 8273 4351 9469 0809
                          5823 4089 6349 7286 5694 3860 8306 8903 5301 9502 1508 9879 0750 9471 2384 7280
                          3755 0285 8215 8935 9412 7593 4719 0573 4639 0286 4982 3659 1287 5986 7129 5869
                          8125 6928 3659 8369 5869 8365 9836 5936 5983 6059 8436 8329 6791 6005 7843 6872
                          5636 3274 5854 3904

                          8.
                          • wojcd Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 19:44
                            Wiesz co Snajper
                            ja z ciekawosci zapytam kiedys psychologow.
                            Jak rozmawiac z takimi dialektykami jak Ty.
                            • bykk Re: do Wojtka:)) 27.01.05, 19:51
                              Witaj!
                              Wojtek, wiem, żeś normalny, wiem, żeś dla normalnych ludzi, normalny!!!]
                              Nie kłopocz się, inne, to czerwone gnoje}smile)!!
                              pozdrawiam
                              hej!
                              • snajper55 Re: do Wojtka:)) 27.01.05, 19:54
                                bykk napisał:

                                > Witaj!
                                > Wojtek, wiem, żeś normalny, wiem, żeś dla normalnych ludzi, normalny!!!]
                                > Nie kłopocz się, inne, to czerwone gnoje}smile)!!

                                Albo Żydy ?

                                S.
                              • wojcd witam Cie poczciwy Bykku /nt 27.01.05, 20:07
                              • xiazelulka Re: do Wojtka:)) 06.03.05, 16:47
                                bykk napisał:

                                > Witaj!
                                > Wojtek, wiem, żeś normalny, wiem, żeś dla normalnych ludzi, normalny!!!]
                                > Nie kłopocz się, inne, to czerwone gnoje}smile)!!
                                > pozdrawiam
                                > hej!
                                sam jestes czerwony na twarzy z rozpicia
                            • snajper55 Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 20:35
                              wojcd napisał:

                              > Wiesz co Snajper
                              > ja z ciekawosci zapytam kiedys psychologow.
                              > Jak rozmawiac z takimi dialektykami jak Ty.

                              Zapytaj się ich przy okazji co sądzić o człowieku zadającym poufne pytania na
                              publicznym forum.

                              S.
                              • wojcd Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 21:01
                                snajper55 napisał:

                                > wojcd napisał:
                                >
                                > > Wiesz co Snajper
                                > > ja z ciekawosci zapytam kiedys psychologow.
                                > > Jak rozmawiac z takimi dialektykami jak Ty.
                                >
                                > Zapytaj się ich przy okazji co sądzić o człowieku zadającym poufne pytania na
                                > publicznym forum.
                                _______________________________ _____________
                                Widzisz Snajper
                                jak ustawiasz konia przed wozem.
                                W naglowku postu jest poufne, ale tresc NIE.
                                Ty natomiast twierdzisz, ze tresc jest poufna.
                                Jestes niewatpliwie dialektykiem.
                                • snajper55 Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 21:58
                                  wojcd napisał:

                                  > Widzisz Snajper
                                  > jak ustawiasz konia przed wozem.

                                  Ty wolisz, jak jest za ???

                                  > W naglowku postu jest poufne, ale tresc NIE.

                                  Nagłowek świadczy o poufości treści listu.

                                  Skoro w nagłówku jest napisane, że post jest do Snajpera, to znaczy, że treść
                                  postu jest do Snajpera. Jesli w nagłówku jest napisane - poufne, to znaczy, że
                                  treśc postu jest poufna.

                                  > Ty natomiast twierdzisz, ze tresc jest poufna.
                                  > Jestes niewatpliwie dialektykiem.

                                  Ty za to twierdzisz, że post o nagłówku >Do Snajpera - poufne< nie jest poufny.
                                  To może i do Snajpera nie jest ? wink)

                                  S.
                                  • wojcd Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 22:12
                                    Snajper napisal:
                                    "Zapytaj się ich przy okazji co sądzić o człowieku zadającym poufne pytania na
                                    publicznym forum."
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19952379
                                    Snajper
                                    gdzie jest ZADANE poufne pytanie?
                                    W tresci naglowka czy wewnatrz postu?
                                    Po drugie, przeciez tresc postu przeczy naglowkowi.
                                    Po trzecie, jest zadane publicznie!!!
                                    Wiec .....
                                    • snajper55 Re: Odpowiedź do wojcd, zaszyfrowana. 27.01.05, 22:32
                                      wojcd napisał:

                                      > Snajper napisal:
                                      > "Zapytaj się ich przy okazji co sądzić o człowieku zadającym poufne pytania na
                                      > publicznym forum."
                                      > gdzie jest ZADANE poufne pytanie?
                                      > W tresci naglowka czy wewnatrz postu?

                                      Masz rację, pomyliłem się. Powinno być: Pisze poufne listy.

                                      > Po drugie, przeciez tresc postu przeczy naglowkowi.

                                      Wprost przeciwnie. Treść potwierdza poufność sygnalizowaną przez nagłówek,
                                      skoro zaczyna się od zdania: >Powiedz mi Snajper w sekrecie.< No to
                                      odpowiedziałem Ci w zaszyfrowanym poście, w sekrecie, tak jak chciałes.

                                      > Po trzecie, jest zadane publicznie!!!

                                      No właśnie. Poufny list opublikowany na publicznym forum...

                                      > Wiec .....

                                      Więc...

                                      S.
                                      • wojcd biala flaga - poddaje sie 27.01.05, 22:36
                                        snajper55 napisał:
                                        > No właśnie. Poufny list opublikowany na publicznym forum...
                                        • nurni Re: biala flaga - poddaje sie 27.01.05, 22:54
                                          wojcd napisał:

                                          > snajper55 napisał:
                                          > > No właśnie. Poufny list opublikowany na publicznym forum...

                                          smile
                  • hiacynth degustacja SNAJPERA___ 26.01.05, 09:48
                    snajper55 napisał:

                    > Oczywiście że mi umknęły, gdyż Twój słowotok jest dla mnie nieprzyswajalny,
                    > więc Twoje elaboraty omijam szerokim łukiem.

                    smiem wątpić

                    > Mnie nie rajcuje grzebanie w
                    > archiwum i wyszukiwanie fragmentów jakichś starych listów.

                    Niektórzy muszą grzebać, niektórzy, tak jak ja, po prostu pamiętają,
                    niektórzy chcieliby by zapomniano (wybierzmy przyszłość - Kwaśniewski),
                    alleluja i do przodu (mazowiecki), odpier... się od generała (Michnik)
                    niektórzy chcieliby by zapomniano co pisali kilka lat temu.
                    Niektórzy wysławiali program Millera, pluli na Polskę, Jedwabne odmieniali
                    przez wszystkie przypadki, a dzisiaj przerzucili się na Kościół.
                    Niektózry staliniści, chwalcy Jaruzelskiego zbawcy, nagle zarzucają Giertychowi
                    związki z Jaruzelksim i MOskwą. Pachołki moskiewskie zarzucają Giertychowi TO,
                    co same od lat czyniły. Czyżby chodziło o MONOPOL wiszenia u klamki
                    moskiewskiej?

                    > > Te słowa, dotyczyły "analogii" Snajpera:
                    > > "między szacunkiem a miłością występuje ogromna różnica.
                    > > Ale dopiero między szacunkiem i brakiem szacunku występuje sprzecznośc."
                    > > nijak się mające do "oryginału". Analogia w oczywisty sposób nie mogąca
                    > mieć
                    > > zastosowania, gdyż między innymi nie uwzględnia KONSTRUKCJI zdań Gini i
                    > > Borsuka.
                    >
                    > Analogia w sposób oczywisty ma zastosowanie, gdyż dokłądnie odzwierciedla
                    > brak sprzeczności mioędzy twierdzeniami o Giwi i Perle.

                    Jestem zdegustowny Snajper. Wydawqałoby się, że skoro ktoś wskaże Ci błąd,
                    powinieneś go dojrzeć.

                    Słowo ROZPIRZANIE, w znaczeniu zastosowanym przez Gini zostało ukute na forum
                    i i jest JEDNOZNACZNIE zdefiniowane, przez wielokrotne stosowanie i
                    przez "tradycję". Rozpirzano WĄTKI, nie LUDZI - zobacz jak to czyniono między
                    innymi w moim "Podstawianie Polski".
                    Słowo WYCINANIE ludzi, również zostało ukute co najmniej dwa lata wcześniej,
                    wówczas nie było cenzury w postaci adminów z nozyczkami.
                    Te dwie nazwy w sensie logicznym NIE KRZYŻUJĄ się, ani nie wykluczają, gdyż
                    jedna dotyczy LUDZI a druga WĄTKÓW. Borsuk (jego logiką zajmę się jutro, znasz
                    to logiczne JUTRO ? Przyjdź jutro? Jutro za darmo?
                    Tutaj ma małe zastosowanie, gdyż listy są datowane. MOze nie zrozumiesz, ale
                    Jenisiej zrozumie.

                    Natomiast Borsuk, użył WYCINANIA w innym sensie. Giwi ma MOC "wycinania" wątków
                    gdyż ma tzw. NOŻYCZKI. Wspominałeś zdaje się, że jesteś abstrakcyjnym
                    algebraikiem, latego jestem zdegustowany Twoją logiką. Nie grzebię, nie szukam
                    w archiwum, musisz po prostu przyjąć do wiadomości, że są ludzi którzy TAK
                    MAJĄ. Pamiętam.
                    Czy dziesięciu szachistów, każdy o rankigu 2000, wspólnie myśląc, ma większe
                    szanse wygrać mistrzostwo świata z jednym szachistą o rankingu 2500?
                    A gdyby im dodać 1000 Andrzejów G, a co mi tam. NIech ich wspomoże 100 0000
                    Andrzejówg, czy szanse wygrania z mistrzem znacznie wzrosną? Chyba, że będą
                    zaparzali lepszą herbatę i mocniejszą kawę.

                    To była dygresja, prawie zawsze piszę w okienku i zawsze się dziwię, że listy
                    wychodzą tak długie. Otóż. Jernisiej wspominał Kotarbińskiego. Nie zapytałem
                    którego? Otóż pamiętamy, że był on zakurzony. Ten KOtarbiński.
                    Ale który to był Kotarbiński? Dla prawników? Czy Kotarbiński z dziejów logiki?
                    A może dorzucimy Kraszewskiego? A może Ziembińskiego? Baśkę Stanosz,
                    obrończynię Niezabitowskiej z jej problemami. A może kgoś z logiki
                    współczesnej? A może ???
                    Otóż poczytaj Snajper o NAZWACH, o krzyżowaniu, o wyklucz\niu, kiedy jakie
                    możemy konstrować zdania w sensie logicznym. Poczytaj Snajper.
                    Jestem zdegustowany twoim merytorycznym wkłądem w tę dyskusji. Już nawet
                    Jenisiej wie, że przeholował. A Ty?

                    > > Skoro Snajper mnie ocenia zadając pytajnie "kiedy dojrzeję",
                    >
                    > Skoro Hiacynt może oceniać Jeniseieja pisząc o jego dojrzeeaniu, Snajper
                    > napisał o dojrzewaniu Hiacynta. Słomka i belka ? Czyli kalizm w czystej
                    postaci .

                    Muszę za chwilę końćzyć, dlatego nie rozwinę tego tematu. Wskazóka. Przejrzyj
                    wątek, porównaj daty, zobacz co, kiedy i do kogo napisałeś. Zapytaj sam siebie,
                    dlaczego TY SAM tak nieśmiało wkraczałeś w materię problermu.

                    >

                    > > ble, ble, ble (nie na temat, ale cóż...)


                    > Może Ty chodzisz, skaczesz i tańczysz na czyjeś życzenie. Może na czyjeś
                    > życzenie grzebierz w archiwaliach. Moje pisanie na forum zależy jedynie od
                    > moich własnych życzeń.

                    Nie potrafisz zrozumieć nawet tak prostej rzeczy. Jest takie prościutkie słowo
                    jak lojalność. I tylko o to są pretensje. Wylewałeś swoje żale personalnie na
                    forum aktualności. iue muszę rozwijać. NIech ten STARY Snajper, któego dobrze
                    pamiętam chwilę pomyśli.


                    > Jak widac na temat niewiele. No cóż, widocznie dyskusja na temat była dla
                    > Hiacynta niewygodna.

                    Na pewno bym jej nie prowadził na forum aktuaqlności. To jest właśnie
                    lojalność. P_amiętam innego Snajper Snajpera. Innego w kontaktach
                    międzyludzkich, gdyż poglądy masz mniej więcej takie same. (na marginesie
                    zobacz jak Lisek się zmienia. To już jest INNY Lisek. Już patrzy z INNEGO
                    punktu widzenia). Otóż Snajper, czy pamietasz Tete? Jedna z najbliższych mi
                    osób na forum. Jedna z najlepszych. Czy ona była zmojej "bandy"?

                    Nawt nie mogę się pobawić słowami.
                    Degustacja Snajpera.Jestem zdegustowany Snajperem.
                    MIałem pisać RZECZOWO o logice Borsuka, ale straciłem ten czas na list do
                    Ciebie. Nie mam czasu.
                    Szukałem borsuka "sylogizmu" i przy okazji przeczytałem list. List w sposób
                    nieprawdopodobny kłócący się ze zdaniem Wojciecha o borsuku logiku.

                    Może już dam czas Jenisiejopwi i Wojciechowi. Borsuk podasł przykłąd innego
                    sylogizmu.

                    +++++++++++++++++++++++++++++++ +++++++++++++====
                    Mozna go latwo wykazac na przykladzie bardzo prostego sylogizmu:

                    1. Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry.
                    2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
                    3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
                    od Hiacynta.

                    +++++++++++++++++++++++++++++++ ++++++++++++++++++++++++++

                    Muszę kończyć. Analiza "sylogizmu" Borsuka. Znikam. Nie czepiaj się literówek i
                    ewentualnych "nieścisłości" Czytaj aktywnie.
                    • andrzejg mam prośbę 02.03.05, 14:23
                      hiacynth napisał:

                      > A gdyby im dodać 1000 Andrzejów G, a co mi tam. NIech ich wspomoże 100 0000
                      > Andrzejówg, czy szanse wygrania z mistrzem znacznie wzrosną? Chyba, że będą
                      > zaparzali lepszą herbatę i mocniejszą kawę.
                      >

                      Abys nie wycierał sobie ..... moim nickiem.


                      A.
                      • andrzejg P.S. 02.03.05, 14:31
                        Własnie odrabiam zaległości czytając w wolnej chwili to co kiedys pominęłem.
                        Miałem to wtedy powiedzieć.

                        A.
    • bakuniak Ladne towarzystwo sie tu zebralo i odprawia 23.01.05, 20:59
      co jeden to bardziej poje..y a najbardziej panie

      perla - pojeb

      dachs - pojeb

      miriam - pojeb

      gini - pojeb

      wojcd - pojeb
      ....
    • jenisiej Hiacyncie, próba oczyszczenia przedpola 24.01.05, 15:51
      Przejrzałem Twoje listy do mnie. Mam wrażenie, że robisz uniki, nie chcesz
      wprost odpowiadać na moje pytania. Żądałeś zajęcia przeze mnie stanowiska na
      temat reszty mego pierwszego listu. Trochę żałuję, że mnie wczoraj poniósł
      temperament i poleciałem na nowo, ale ja nie mogę traktować swoich żartów jako
      punktu wyjścia do poważnej dyskusji. Z tamtego listu chyba została jedna rzecz,
      z której chciałeś mnie rozliczyć przed przejściem do tego, co mnie serio
      interesuje. Sprawa "podwójnej negacji":

      Utrzymujesz, że nie popełniłeś błędu ortograficznego i świadomie zastosowałeś
      słowo "nieopacznie", czyli "nie niewłaściwie", czyli po prostu "właściwie", i
      sens tamtego zdania jest taki:

      "Swój pierwszy list adresowany do Ciebie pisałem oburzony słowami do Hasza,
      który właściwie użył słowa Zyd"

      OK. Ponieważ, jak zauważył Borsuk, słowo "nieopacznie" nie jest znane
      polszczyźnie (sprawdziłem m.in. w Korpusie J. Polskiego PWN), obaj sądziliśmy,
      że popełniłeś inny błąd i w rezultacie szukaliśmy tej "podwójnej negacji" gdzie
      indziej. W takim razie wycofuję moje złośliwości na ten temat i przepraszam.

      Dziś piszesz o mojej nadinterpretacji Twych słów w komentarzu do "dowodu"
      Wojtka. Hiacyncie, na Boga, to też nie jest serio. Po prostu mnie to szalenie
      rozbawiło - co na to poradzę.


      Czy moglibyśmy już przejść "do adremu"?

      Hiacyncie, nie chcę rozwadniać tej sprawy w dygresjach. Nie będę dyskutował o
      samochodach Kasi. Mam nadzieję, zwłaszcza po Twych dzisiejszych uwagach o
      kontrapozycji, że wreszcie moglibyśmy zacząć (235 postów - czas najwyższy).

      Chcę być 100% serio, mam nadzieję, że jak najdłużej uda mi się powstrzymać mój
      jęzor.

      Wojtek wpadł, pogadaliście sobie, wygłosił kilka referatów. Poczytał o
      kontrapozycji, na moje pytania nie zechciał odpowiedzieć. Zaproponował mi
      poproszenie o arbitraż Pulbeka na dziwnych zasadach, a kiedy samą ideę
      zaaprobowałem, zniknął. Wcześniej zostawił jakąś "teorię" i jakiś "dowód". Oraz
      końcowy referat.

      Co myślisz o ewentualnym arbitrażu, jeśli zajdzie potrzeba? Czy Wojtek to
      uzgadniał z Tobą?


      Czy zechcesz na wstępie odpowiedzieć na moje "proste pytanie"?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19743928

      Czy możemy podyskutować o moim odczytaniu tamtego dialogu? Może zaproponujesz
      konkurencyjną wersję?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19628921

      Wprowadzam tam zmianę:
      5. Jest wielka różnica między Perłą a Giwi.

      Nienajlepiej to zinterpretowałem - tu akurat zdaje mi się to nieistotne. Borsuk
      zaprotestował, wracam do oryginału, jeśli uznamy to za ważne, będziemy
      dyskutować.

      Czy możesz podać, jaką definicję kontrapozycji masz na myśli? Wiesz, dokładnie,
      nie z jakimiś kropkami, jak Wojtek. I ewentualnie źródła jakieś, gdzie tę
      definicję znajdziemy?


      Tyle moich pytań na wstępie.

      Pozdrawiamsmile
      • jenisiej Hacyncie, minęły dwie doby 26.01.05, 15:34
        Nie doczekałem się odpowiedzi. Piszesz obszerne listy do Snajpera i Andrzeja,
        zapowiadasz rozprawę z logiką nieobecnego Borsuka, a do mnie ani słowa -
        jedynie en passant mnie wspominasz, w innych kontekstach.

        Hiacyncie, moje "proste pytanie" wisi od czterech dni, a ten drugi przywołany
        wyżej post od sześciu.

        Jeżeli do jutra do godziny 16 nie odpowiesz jasno przynajmniej na owo "proste
        pytanie", będę musiał uznać, że nie zamierzasz ze mną rozmawiać na ten temat.
        Wówczas rozpocznę prezentację moich końcowych wniosków - trochę tego będzie, bo
        celowo nie wchodziłem w pewne wątki dyskusji, a od dwóch dni wcale nie
        zabierałem głosu.

        Hiacyncie, nie będę więcej pisał na Berdyczów i nie zamierzam oddalać się od
        tematu.

        Pozdrawiamsmile
        • hiacynth Jenisieju 26.01.05, 18:12
          jenisiej napisał:

          > Nie doczekałem się odpowiedzi. Piszesz obszerne listy do Snajpera i Andrzeja,
          > zapowiadasz rozprawę z logiką nieobecnego Borsuka, a do mnie ani słowa -
          > jedynie en passant mnie wspominasz, w innych kontekstach.
          >
          > Hiacyncie, moje "proste pytanie" wisi od czterech dni, a ten drugi przywołany
          > wyżej post od sześciu.

          To doprawdy okropne Jenisieju. Postanawiam się poprawić.
          Oczywiście Ty masz pierwszeństwo. Ile dni czekałem, byś odpowiedział na proste
          pytania? Czy już się odniosłeś do swojego "wyimaginowanego" prawa sprzeczności,
          które zakończyłeś dramatycznym - bredzisz?
          Na ile treści zawartych w moich pytaniach nie odpowiedziałeś?
          Przejrzyj tylko moje listy merytoryczne.
          Czy już podałeś przykłady "psudonaukowego hochsztaplerki " ?? Mojej szulerki?

          Problem zamierzasz sprowadzić do dialogu nie znajdującego potwierdzenia
          w rzeczywistości?

          Gini do Dachsa:
          Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?

          Dachs do Gini:
          A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

          Hiacynt do Dachsa:
          Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.
          =============================== ====================

          gdy istota problemu leży w poprzednim dialogu, i istotne jest tylko to co z
          niego wynika.


          > Jeżeli do jutra do godziny 16 nie odpowiesz jasno przynajmniej na owo "proste
          > pytanie", będę musiał uznać, że nie zamierzasz ze mną rozmawiać na ten temat.
          > Wówczas rozpocznę prezentację moich końcowych wniosków - trochę tego będzie,
          bo
          > celowo nie wchodziłem w pewne wątki dyskusji, a od dwóch dni wcale nie
          > zabierałem głosu.

          Musiało to być dla Ciebie bardzo uciążliwe Jenisieju. A na poważnie.
          Szkoda, że nie wykorzystałeś tego czasu by podać przykłady mojej szulerki.
          Mojej "peudonaukowej hochsztaplerki".

          A "wnioski końcowe", możesz podawać. Czyt sądzisz, że czyjekolwiek wnioski
          końcowe zakończą dyskusję? Kto Ciebie uczył talkich metod dyskutowania
          - podaję wnioski końcowe i idę do domu.

          Znasz zasady racjonalnej konwersacji Grice`a? Zasadę współpracy, jakości,
          ilości i istotności? Zobacz jaką wodę z mózgu zrobiłeś Andrzejkowi, który
          napisał:

          "Ponieważ z Borsukiem drzesz koty , to nie jesteś obiektywny w tej dyskusji.
          Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z logiką,bo ona na pewno będzie
          skażona błedem co najmniej 'niechęci'."

          przecież ta biedaczyna nawet nie potrafi rozeznać kto z kim dyskutuje.

          A "sylogizm" Borsuka jest jak najbardziej aktualny. Masz coś do napisania?

          =============================== ======================
          1. Hiacynt nie jest w stanie przyznac, ze dachs jest madry.
          2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
          3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
          od Hiacynta.


          =============================== ====

          taryfa ulgowa, zamykanie oczu?


          > Hiacyncie, nie będę więcej pisał na Berdyczów i nie zamierzam oddalać się od
          > tematu.

          Zadziwiające zdanie. Przecież już dawno napisałem w PIĘCIU punktach,
          jak będzie przebiegała dyskusja. Właśnie oczyszczenie przedpola.
          Ostatnio poinformowałeś, że coś było żartem, a coś nie było żartem.
          Przejrzyj pobieżnie swoje listy do mnie i moje do Ciebie i wyciagaj jak
          najdalej idące wnioski.


          ps.

          wiesz co to jest entymemat? epicheremat?
          A czy uznajesz stopnie wiarygodności wypowiedzi? I Ty piszesz o wnioskach
          końcowych. Jenisieju, chcesz mnie tak rozbawić jak nasz Andrzejek.

          ps. a tak bardzo, bardzo poważnie (płynąc naprzeciw Twoim "żartom",
          ja mam mało czasu, ale my mamy dużo czasu. Nieprawdaż? Rozumiesz, czy mam Ci
          wyjaśnić, w jakim sensie piszę, że mam mało czasu, a w jakim sensie piszę, że
          amy dużo czasu? czas nas nie goni lekkomyślnie Lekcewago forumowa smile)
          • hiacynth Re: Jenisieju 26.01.05, 18:15
            2. Zdanie "Nieprawda, że Dachs i Jenisiej są mądrzy." napisal Hiacynt.
            3. Zdanie "Dachs nie jest mądry lub Jenisiej nie jest mądry" nie moze pochodzic
            od Hiacynta

            =============================== ======

            pomijając niedorzeczności, widzisz jak pisze Borsuk.

            "Napisał Hiacynt" - a potem - zdanie nie może "pochodzić od Hiacyntu,


            rozumiesz z czym masz problem ??
            • wojcd do Hiacynta 26.01.05, 18:41
              Hiacyncie
              oni nie rozumieja takich pojec jak: asercja, tresc, desygnat,... ,
              a NAWET pojecia konsekwencji mimo, ze sa formalnie sprawni.
              Tu jest problem.

              PS. Na koniec podam ladny schemat dylematu konstrukcyjnego sumujacego oba nasze
              tory.
              • wojcd do Hiacynta o klamstwie 26.01.05, 23:58
                Hiacyncie
                spojrz na ewidentna bezczelnosc i klamstwo.
                wojcd
                "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=13&w=19498895&a=19724394

                jenisiej
                "Czytelnicy ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra."
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=13&w=19498895&a=19914850
                • jenisiej Arbitraż 27.01.05, 01:07
                  wojcd napisał:

                  > Hiacyncie
                  > spojrz na ewidentna bezczelnosc i klamstwo.
                  > wojcd
                  > "Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz."

                  W sobotę 22.01 odpisałem:

                  > > karty na stol Jeniseiju
                  > > Proponuje poprosic Pulbeka o arbitraz.
                  >
                  > Jeśli zechce, ja się zgadzam. Ale nie na tych zasadach:
                  >
                  > > Ja mu przesle dowody w dwu kwestiach
                  > > ...
                  > > Arbiter odpowie nam, bez komentarzy, co uznaje z punktow 1 i 2 albo odrzuca.
                  >
                  > Hehe, nie bądź śmieszny. Pod sukno chcesz to schować? Wy sformułujecie
                  > pytania, pomijając najważniejsze, przedstawicie argumenty, a ja będę czekał
                  > na zaoczny wyrok bez uzasadnienia? No way!
                  >
                  > > Czy zgadzasz sie?
                  >
                  > Oczywiście, że się nie zgadzam na taką procedurę. Rączki na stół! Tutaj to
                  > rozegramy do końca.
                  > Szczegóły do uzgodnienia.

                  > jenisiej:
                  > "Czytelnicy ocenią, kto ma rację, skoro nie chcecie arbitra."

                  A chcecie? Ja w każdej chwili mogę o tym rozmawiać.
                  • wojcd Re: Arbitraż 27.01.05, 01:17
                    Po pierwsze jestes klamczuchem.
                    Po drugie rozwiaz zadania ze str. 105
                    Ajdukiewicz, "Zarys logiki" W-wa 1958.
                    Potem pogadamy.
                    Mysle, ze dawny podrecznik dla szkol srednich
                    nie bedzie dla Ciebie zbyt trudny!!!
                    • jenisiej Re: Arbitraż 27.01.05, 01:30
                      wojcd napisał:

                      > Po pierwsze jestes klamczuchem.
                      > Po drugie rozwiaz zadania ze str. 105
                      > Ajdukiewicz, "Zarys logiki" W-wa 1958.
                      > Potem pogadamy.
                      > Mysle, ze dawny podrecznik dla szkol srednich
                      > nie bedzie dla Ciebie zbyt trudny!!!

                      O arbitrażu miało być?

                      Ajdukiewicza też mam na półce. To nie jest podręcznik dla szkół średnich.
                      Ale teraz chcę się zająć czym innym.

                      Ja też będę miał dla Was kilka zadań w związku z "kontrapozycją", hihi. Nie
                      musicie rozwiązywać, ale nie wątpię, że przeczytacie.
                      • wojcd Re: Arbitraż 27.01.05, 01:37
                        jenisiej napisał:
                        > O arbitrażu miało być?
                        _______________________________ ___________________
                        Popros jakiegos bystrego studenta z prawa 1-go roku dobrego
                        z logiki. On Ci pouklada to jak trzeba.
                        _______________________________ ___________________
                        > Ajdukiewicza też mam na półce. To nie jest podręcznik dla szkół średnich.
                        > Ale teraz chcę się zająć czym innym.
                        _______________________________ ___________________
                        Sorry, ale mam racje. Podrecznik dla klas maturalnych.
                        Zapytaj rodzicow.
                        • nurni to juz masakra :) 27.01.05, 01:40
                          wojcd napisał:

                          > Sorry, ale mam racje. Podrecznik dla klas maturalnych.
                          > Zapytaj rodzicow.

                          • wojcd Re: to juz masakra :) 27.01.05, 01:42
                            nurni napisał:

                            > wojcd napisał:
                            >
                            > > Sorry, ale mam racje. Podrecznik dla klas maturalnych.
                            > > Zapytaj rodzicow.
                            _______________________________ _______________________-
                            Ale nie ludobojstwo.
                            Co to to nie.

                            Pozdrawiam bardzo serdecznie
                            • nurni wzajemnie 27.01.05, 01:46
                              Jest ciekawie smile
                        • jenisiej Ajdukiewicz 27.01.05, 01:53
                          wojcd napisał:

                          > > Ajdukiewicza też mam na półce. To nie jest podręcznik dla szkół średnich.
                          > > Ale teraz chcę się zająć czym innym.
                          >
                          > Sorry, ale mam racje. Podrecznik dla klas maturalnych.
                          > Zapytaj rodzicow.

                          Uff. To, co ja mam na półce z pewnością nie jest podręcznikiem dla szkół
                          średnich. Napisał trochę więcej. Zapytaj swoich nauczycieli.
                          • wojcd Re: Ajdukiewicz 27.01.05, 01:58
                            Robaczku
                            zajmujesz sie matematyka.
                            Poczytaj go. Warto.
                            Np. Logike pragmatyczna.
                            Masz tam perelke - wyklad ze statystyki.
                            Potem mozemy pogadac.
                            • jenisiej Robaczku... 27.01.05, 02:06
                              wojcd napisał:

                              > Robaczku
                              > zajmujesz sie matematyka.
                              > Poczytaj go. Warto.
                              > Np. Logike pragmatyczna.
                              > Masz tam perelke - wyklad ze statystyki.
                              > Potem mozemy pogadac.

                              Sam decyduję, co i kiedy czytam. Nie musimy gadać, skoro nie chcesz gadać o
                              tym, co mnie w tym wątku obchodzi. Ale ja tu jeszcze sobie popiszęwink
                              • wojcd list do arbitra - dowod 27.01.05, 02:27
                                Drogi Arbitrze
                                mam taki klopot. Na Forum Aktualnosci powstal problem,
                                ktory sprowadza sie do rozwiazania pewnego zadania.
                                Zadania tego typu sa rutynowo przerabiane na cwiczeniach z logiki
                                dla humanistow dla 1-go roku(kiedys byly w programach szkoly sredniej).
                                ......
                                ......
                                Gdybys mial jakies watpliwosci, to zapewne znasz jakiegos
                                asystenta, ktory takie cwiczenia prowadzi i rozwieje ewentualne
                                watpliwosci.
                                Nie chce sie szarpac z "oponentami" na FA i chcialby sprawe
                                uciac definitywnie, i bys odpowiedzial krotko: tak lub nie na
                                przedstawiony tu problem.
                                Przepraszam, ze zawracam Ci glowe takimi trywializmami.
                                Pozdrawiam serdecznie.
                                • wojcd powtorka z liceum 27.01.05, 07:45
                                  Ja wprawdzie nie mialem tego przedmiotu w programie,
                                  ale pokolenie moich rodzicow tak. Chodzi o logike.
                                  W podreczniku K. Ajdukiewicza "Zarys logiki" str.105
                                  mamy kilka zadan o paradoksach. Mozna je odrobine modyfikujac
                                  przedstawic w postaci schematu dialogu.

                                  Osoba1. Czy A?
                                  Osoba2. Nie.
                                  Osoba1. Zatem nieA?
                                  Osoba2. Nie.

                                  Przyklady konkretne.

                                  Podrecznikowy:
                                  Osoba1. Czy straciles rogi?
                                  Osoba2. Nie.
                                  Osoba1. Zatem nie straciles rogow?
                                  Osoba2. Nie.

                                  Wspolczesny.
                                  Osoba1. Czy przstales brac lapowki?
                                  Osoba2. Nie.
                                  Osoba1. Zatem nie przestales brac lapowek?
                                  Osoba2. Nie.

                                  To jest wersja gdy Osoba1 chce zrobic w konia Osobe2.
                                  Natomiast dialog Gini-Borsuk, jest przykladem, gdy Osoba2
                                  chce zrobic w konia Osobe1.
                                  Jak?
                                  Zycze powodzenia w rozwiazaniu tej zagadki.
                                  • leje-sie Narkotyk 27.01.05, 10:48
                                    Napisales:


                                    > Osoba1. Czy straciles rogi?
                                    > Osoba2. Nie.
                                    > Osoba1. Zatem nie straciles rogow?
                                    > Osoba2. Nie.

                                    Dialog hipotetyczny po podstawieniu:

                                    Gini: A wiec twierdzisz, ze Perla nie wycinal?
                                    Borsuk: Nie
                                    Gini: A wiec twierdzisz, ze Perla wycinal?
                                    Borsuk: Nie

                                    Dialog faktyczny:
                                    Gini: Co Ty nie powiesz Borsuczku?
                                    Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                                    Borsuk: A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile

                                    Odpwiedz Borsuka to jedyny sposob aby nie wpasc w pulapke logiczna przez Ciebie
                                    przywolana.

                                    Wracajac do pierwszego dialogu:


                                    > Osoba1. Czy straciles rogi?
                                    > Osoba2. A czy ja kiedykolwiek mialem rogi? Cytacik (dowodzik) poprosze.


                                    Postaram sie nie odpowiadac Ci az do popoludnia. Twoja odpowiedz mnie nie
                                    satysfakcjonuje.

                                    "Wielka roznica" nadaje sie wylacznie do wyrzucenia na smietnik hermeneutyczny.
                                    • tomek.giebultowicz Drogi Lejku: 27.01.05, 11:05
                                      Może ty mi wytłumaczysz, co tego osobnika o nicku "hiacynth" ugryzło, że na mój
                                      całkiem niewinny zarcik zareagował stekiem wyzwisk? Mnie to intryguje, bo ja
                                      tego pana w ogóle nie znam, nie przypominam sobie w ogóle, żebym czytał
                                      kiedykolwiek jego posty. Czy to jest może Gini używająca innego nicku? Czy jakiś
                                      inny forumowicz używający "aliasa" w tym wątku? Bo on pisze tak, jakby mnie od
                                      dawna znał, a ja kompletnie nie kojarzę, kto to zacz.
                                      • leje-sie Re: Drogi Lejku: 27.01.05, 11:55
                                        Byc moze milczaco zalozyl, ze za moje obkopywanie go po kostkach, Tobie sie
                                        nalezy fanga smile
                                        • hiacynth po co gdybać? 27.01.05, 12:02

                                          napisałem wyraźnie i jednoznacznie:

                                          1. "stosunek do forumowiczów, ze szczególnym uwzględnieniem Bykka i Gini."

                                          2. "A w kwestii tego co piszesz na forum wespół z K52 i Palnickiem, w jakiej
                                          formie masz czelność przedstawiać swoje poglądy na forum,"

                                          chociażby

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19867534
                                          • hiacynth a tutaj Palnick i t.g z cytatem 27.01.05, 12:04
                                            "Czy Polacy, tak zakochani w tym człowieku, nie mogliby zadbać o to, żeby
                                            anonimowi animatorzy Watykanu i bezwładnego starego człowieka dali mu
                                            wreszcie spokój !?
                                            Jak to mozliwe, że walczy sie o należyte traktowanie koni transportowanych na
                                            rzeź do Włoch a nikt nie sprzeciwia się dręczeniu Wojtyły transportowanego w
                                            odwrotnym kierunku; w różne odległe miejsca!? JP II sprawia wrażenie
                                            udręczonego, otępiałego, zmęczonego człowieka. Czy ma on jakieś prawa
                                            jako "osoba ludzka"? Czy też bedą go obwozić, jak kobietę z brodą tak długo
                                            aż im w końcu padnie w samolocie, w czasie mszy - gdziekolwiek.
                                            Nie wolno dręczyć psów. Tygrys musi mieć odpowiednio duzy wybieg. Nawet karp
                                            może liczyć na swoich obrońców. A papież?
                                            Czy on stanowi wyłącznie dobro marketingowe? Czy tak długo jest uzyteczny,
                                            jak długo będą płacić za jego oglądanie?
                                            Czasem żałuję, że istnieje tylko Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt a
                                            Towarzystwa Przyjaciół Człowieka ani widu, ani słychu."
                                        • tomek.giebultowicz Re: Drogi Lejku: 27.01.05, 12:03
                                          leje-sie napisał:

                                          > Byc moze milczaco zalozyl, ze za moje obkopywanie go po kostkach, Tobie sie
                                          > nalezy fanga smile

                                          Może istotnie? Bo nie jest chyba tajemnica, ze należe do Twoich "fanów".
                                    • wojcd Re: Narkotyk 27.01.05, 11:06
                                      leje-sie napisał:
                                      > Osoba1. Czy straciles rogi?
                                      > Osoba2. A czy ja kiedykolwiek mialem rogi? Cytacik (dowodzik) poprosze.
                                      _______________________________ ________________
                                      No i widzisz jest prawie co trzeba.
                                      Sprawdza sie klienta czyli Osobe1.
                                      Co zostalo MILCZACO zalozone.
                                      To wlasnie zrobil Hiacynt.
                                      Borsuk twierdzi, ze jesli cos zostalo MILCZACO zalozone,
                                      to to sie nie liczy.
                                      A dlaczego?
                                      Bo nie udala sie pulapka.
                                      • leje-sie Co do milczacych zalozen 27.01.05, 11:53
                                        Powtarzam za Wittgensteinem (tez mam polke z ksiazkami):

                                        "Wovon mann nicht sprechen kann, darüber muss mann schweigen" - czyli jak nie
                                        wiesz to nie mow.

                                        Wiec nie mow jakie byly milczace zalozenia. Jedyne co wiemy to to, ze Borsuk
                                        ani ... ani...

                                        Jesliby Gini rzeczywiscie chciala sie dowiedziec "co Borsuk mial na mysli" to
                                        zapytalaby go wprost.

                                        Chciala go wpuscic w maliny i sama sie poklula - a za nia caly dwuosobowy
                                        zastep dzielnych rycerzy.
                                        • hiacynth Re: Co do milczacych zalozen 27.01.05, 12:00
                                          leje-sie napisał:

                                          > Powtarzam za Wittgensteinem (tez mam polke z ksiazkami):
                                          >
                                          > "Wovon mann nicht sprechen kann, darüber muss mann schweigen" - czyli jak nie
                                          > wiesz to nie mow.
                                          >
                                          > Wiec nie mow jakie byly milczace zalozenia. Jedyne co wiemy to to, ze Borsuk
                                          > ani ... ani...
                                          >
                                          > Jesliby Gini rzeczywiscie chciala sie dowiedziec "co Borsuk mial na mysli" to
                                          > zapytalaby go wprost.
                                          >
                                          > Chciala go wpuscic w maliny i sama sie poklula - a za nia caly dwuosobowy
                                          > zastep dzielnych rycerzy.


                                          Czy chciała wpuścić w maliny powinieneś się jej zapytać. Powinna odpowiedzieć:

                                          "Co Gini miala na mysli mozna ja zapytac. Ja bym na jej miejscu w
                                          odpowiedzi na takie pytanie puknal sie w czolo."


                                          a teraz poważnie. Gini nikogo nie chciała wpuszczać w maliny, nie znasz jej.
                                          Ona chciała prowadzić rozmowę rzeczową i jej pyatnie odnosiło się do
                                          RZECZYWISTOŚCI forumowej którą zna i o której pisze od dawna.
                                          Nie jesteś w temacie, więc nie pisz o "wpuszczania w maliny".

                                          Poczytaj o stopniach WIARYGODNOŚCI.


                                          • leje-sie Re: Co do milczacych zalozen 27.01.05, 12:28
                                            hiacynth napisał:

                                            > leje-sie napisał:

                                            Jak myslisz - dlaczego napisalem, (pozornie) niekonsekwetnie, z tym co
                                            powiedzialem o milczacych zalozeniach

                                            > Chciala go wpuscic w maliny i sama sie poklula - a za nia caly dwuosobowy
                                            zastep dzielnych rycerzy.

                                            Teraz juz wiesz?
                                            • hiacynth Re: Co do milczacych zalozen 27.01.05, 12:36
                                              leje-sie napisał:

                                              > hiacynth napisał:
                                              >
                                              > > leje-sie napisał:
                                              >
                                              > Jak myslisz - dlaczego napisalem, (pozornie) niekonsekwetnie, z tym co
                                              > powiedzialem o milczacych zalozeniach

                                              a czy zauważyłeś, że pisałem, ani nawet nie odnosiłem się do milczących
                                              założeń? tytuł pozostał z Twojego listu.
                                              >
                                              > > Chciala go wpuscic w maliny i sama sie poklula - a za nia caly dwuosobowy
                                              >
                                              > zastep dzielnych rycerzy.

                                              pisałem o wiarygodności

                                              > > Teraz juz wiesz?

                                              teraz już wiesz?
                                              • hiacynth zniknęło nie 27.01.05, 12:38

                                                a czy zauważyłeś, że pisałem, ani nawet nie odnosiłem się do milczących
                                                założeń? tytuł pozostał z Twojego listu.


                                                powninno być oczywiście, NIE PISAŁEM, przecież zwrot "ani nawet" traciłby sens.

                                                Czyli
                                                ani nie pisałem, anie nie odnosiłem się do milczących założeń, pisałem o
                                                AUTORCE słow, o Gini. Rozumiesz?
                                        • wojcd O trzecim bledzie - Co do milczacych zalozen 27.01.05, 18:39
                                          leje-sie napisał:

                                          > Powtarzam za Wittgensteinem (tez mam polke z ksiazkami):
                                          >
                                          > "Wovon mann nicht sprechen kann, darüber muss mann schweigen" - czyli jak nie
                                          > wiesz to nie mow.
                                          >
                                          > Wiec nie mow jakie byly milczace zalozenia. Jedyne co wiemy to to, ze Borsuk
                                          > ani ... ani...
                                          _______________________________ ______________________
                                          To jest jedna z kluczowych kwestii. W tym przypadku oskarzenia w stosunku do
                                          Borsuka ida NAJDALEJ. Zastanawialem sie czy o tym mowic. Ale temat zostal
                                          wywolany. A wiec pociagnijmy go.
                                          Ten poglad Wittgensteina byl w Polsce prezentowany np. przez Twardowskiego,
                                          Borkowskiego,... .
                                          Mamy tu do czynienia ze zdaniami typu "Slonce jasno swieci", "Pada deszcz" itp.
                                          Wittgenstein powie - te zdania nie maja wartosci logicznej, bo nie wiadomo gdzie
                                          i kiedy.... . Krotko mowiac, jesli miejsce i czas nie sa explicite
                                          zwerbalizowane, to ich NIE MA!!!
                                          I teraz rozwazmy dwie kwestie. Pierwsza mniej wazna. Co mowia autorytety. Dla
                                          mnie jednym z absolutnych autorytetow w takich sprawach jest Ajdukiewicz. I on
                                          powie inaczej - to sa zdania (w sensie logicznym) bo jesli to jest tak
                                          wypowiedziane, to
                                          • wojcd ucielo mi cd 27.01.05, 18:51
                                            I teraz rozwazmy dwie kwestie. Pierwsza mniej wazna. Co mowia autorytety. Dla
                                            mnie jednym z absolutnych autorytetow w takich sprawach jest Ajdukiewicz. I on
                                            powie inaczej - to sa zdania (w sensie logicznym) bo jesli to jest tak
                                            wypowiedziane, to wczesniejszy kontekst na to wskazuje.
                                            Druga to zdanie sobie sprawy gdzie stosuje sie logike.
                                            Jesli w jezyku naturalnym, to obowiazuje maksymalnosc orzekania.
                                            Sprobuj np. zapytac gdziekolwiek - Czy jest prawda, ze niektore kobiety sa
                                            ludzmi? Z amerykanskiej uczelni wylecisz z roboty z hukiem. I slusznie.
                                            Czyli jezyk naturalny nie toleruje holupcow Wittgensteina.
                                            A wiec Twoj argument (ewentualnie Borsuka) jest MARTWY.
                                            I na koniec uwaga.
                                            Rozmowca celowo ukrywa zalozenia, ktore odgrywaja istotna role w rozumowaniu.
                                            Czyli brzydka zabawa o wydzwieku moralnym. Tu mozna postawic powazniejsze
                                            zarzuty niz u Hiacynta.
                                            • leje-sie ucielo mi -moglo byc gorzej 27.01.05, 19:09
                                              Piszesz:

                                              Rozmowca celowo ukrywa zalozenia, ktore odgrywaja istotna role w rozumowaniu.
                                              Czyli brzydka zabawa o wydzwieku moralnym. Tu mozna postawic powazniejsze
                                              zarzuty niz u Hiacynta.

                                              Ja tez celowo ukrylem zalozenia. Byc moze ujawnilem sie zbytnio po dwoch
                                              ostatnich wpisach ponizej lub powyzej. Mialem ochote na nieco rozrywki.

                                              Czuje sie moralnie podejrzany.

                                              > Czyli jezyk naturalny nie toleruje holupcow Wittgensteina

                                              Ale metajezyk - owszem.

                                              Gdybym mial kredki, to bym pokolorowal poszczegolne poziomy moich wypowiedzi.

                                              NB. Zauwazylem, ze Hiacynth uwaza, ze Borsuk zgadza sie z Gini!

                                              Zapomnialem jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie?

                                              A dyskutowac mi sie juz nie chce.
              • hiacynth Wojciech 27.01.05, 09:13
                wojcd napisał:

                > Hiacyncie
                > oni nie rozumieja takich pojec jak: asercja, tresc, desygnat,... ,
                > a NAWET pojecia konsekwencji mimo, ze sa formalnie sprawni.
                > Tu jest problem.
                >
                > PS. Na koniec podam ladny schemat dylematu konstrukcyjnego sumujacego oba
                nasze
                > tory.



                Wojciechu, 27 minut w plecy dzisiejszego zdania - mój poprzedni list, i jeszcze
                przeczytanie po wysl aniu - kolejne 27 sekund tym razem.

                Jenisiej nie jest głupi, ale uparty i chce mieć rację. No i lekceważy
                dyskutanta - błąd niewybaczalny przez samego zainteresowanego w stosunku do
                samego sieie smile) Podobnir jak Stoik, któremu natychmiast po postawieniu przez
                niego "problemu" odpowiedziałem, a on wałkował problem kilka dni a potem
                napisał w stylu - to się nie liczy. W stylu - gdyż nie będę wysziwał
                dosłowności.

                pozdrawiam Wojciechu


                ps. mam dylemat z tym Hiackiem? Możesz w sposób zawoalowany napisać
                o co chodziło?

                ps. ostatnie dni są krósze o kilka godzin, tak wiele się dzieje
    • gini Re: Perla spi 26.01.05, 12:26
      A watek sam mu rosnie.Ten to ma dobrze))))))
    • andrzejg o co Ci chodzi z tym Haszem 26.01.05, 14:42
      wczoraj się z nim widziałem i nic mi nie mówił

      a reszta nieważna

      A.
      • Gość: # Re: o co Ci chodzi z tym Haszem IP: *.finemedia.pl 26.01.05, 23:29
        > wczoraj się z nim widziałem i nic mi nie mówił
        >
        > a reszta nieważna


        Analizując sercję, tresc, desygnat, zasady racjonalnej konwersacji Grice`a,
        Zasadę współpracy, jakości, ilości i istotności bez
        "wyimaginowanego" prawa sprzeczności -
        wlasciwy zapis mariazy zdan nie nalezy brac koniunkcyjnie,
        jako pary zdan przeciwnych.
        Jesli zdania A i B sa przeciwne, negacje koniunkcji
        i prawa wylaczonego srodka mówia mi, że jesli nic nie mówiłem
        to reszta nieważna.
        Nawt nie pisałem
        Ograniczyłem się do usunięcia przcinka i wstawieia dwu kropek.
    • jenisiej "Logika konfrontacyjna" Wojtusia 27.01.05, 00:14
      Gini: Dziś mamy 27 stycznia.

      Co na to Borsuk, którego dialogi z Gini mają charakter konfrontacyjny, jak nam
      objawił Wojtuś? Borsuk stosuje perfidny chwyt: zamiast napisać coś
      nieprawdziwego, by zadowolić Wojtusia, Borsuk mówi:
      Dziś jest czwartek.

      Na to Wojtuś: Ha! Złapałem was! Z mojej teorii wynika, że nie możecie oboje
      mówić prawdy. Wobec tego to nieprawda, że dziś jest czwartek 27 stycznia.

      Ja spoglądam w kalendarz: Czwartek, 27 stycznia. Znowu zwariowałem?
      • gini Re: Jeni rzniesz glupa? 27.01.05, 00:24
        jenisiej napisał:

        > Gini: Dziś mamy 27 stycznia.
        >
        > Co na to Borsuk, którego dialogi z Gini mają charakter konfrontacyjny, jak
        nam
        > objawił Wojtuś? Borsuk stosuje perfidny chwyt: zamiast napisać coś
        > nieprawdziwego, by zadowolić Wojtusia, Borsuk mówi:
        > Dziś jest czwartek.
        >
        > Na to Wojtuś: Ha! Złapałem was! Z mojej teorii wynika, że nie możecie oboje
        > mówić prawdy. Wobec tego to nieprawda, że dziś jest czwartek 27 stycznia.
        >
        > Ja spoglądam w kalendarz: Czwartek, 27 stycznia. Znowu zwariowałem?



        Czyzbys nie wiedzial, ze od prawie dwoch lat jak ja napisze biale to borsuk
        czarne?
        Przyklad jaki podales moze jest i dobry, ale nie ma w nim zadnej analogii do
        mojej wymiany z Borsukiem.
        Ja rozumiem, ze bardzo chcesz miec racje, ale nie stosuj brzydkich sztuczek .
        • jenisiej Re: Jeni rzniesz glupa? 27.01.05, 00:42
          gini napisała:

          > Czyzbys nie wiedzial, ze od prawie dwoch lat jak ja napisze biale to borsuk
          > czarne?

          Nie śledzę.

          > Przyklad jaki podales moze jest i dobry, ale nie ma w nim zadnej analogii do
          > mojej wymiany z Borsukiem.

          Czy chcesz powiedzieć, że tam Borsuk nie zastosował tego perfidnego chwytu? Ja
          tam nie wiem, ale Wojtek go podejrzewa o brzydkie rzeczy.

          > Ja rozumiem, ze bardzo chcesz miec racje, ale nie stosuj brzydkich sztuczek .

          Masz prawo do swojej oceny.

          Buzi dla Zuzismile
          • gini Re: Jeni rzniesz glupa? 27.01.05, 00:55
            jenisiej napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Czyzbys nie wiedzial, ze od prawie dwoch lat jak ja napisze biale to bors
            > uk
            > > czarne?
            >
            > Nie śledzę.

            Wojtek widac sledzi to wie .

            >
            > > Przyklad jaki podales moze jest i dobry, ale nie ma w nim zadnej analogii
            > do
            > > mojej wymiany z Borsukiem.
            >
            > Czy chcesz powiedzieć, że tam Borsuk nie zastosował tego perfidnego chwytu?
            Ja
            > tam nie wiem, ale Wojtek go podejrzewa o brzydkie rzeczy.

            Ja nie podejrzewam ja wiem po prostu ..

            Powiedz po co On to w ogole pisal.Dostaniesz cukerka , albo frytke co wolisz.
            >
            > > Ja rozumiem, ze bardzo chcesz miec racje, ale nie stosuj brzydkich sztucz
            > ek .
            >
            > Masz prawo do swojej oceny.

            No to wystawiam ocene negatywna .Pala Jeni !!!Do kata!!!

            >
            > Buzi dla Zuzismile

            .
            • wojcd Re: Jeni rzniesz glupa? 27.01.05, 01:08
              Aniu
              ten problem (chwyt Borsuka) to KLASYKA.
              To sa paradoksy.
              One byly kiedys zadaniami w
              podrecznikach z logiki dla ostatniej
              klasy liceum.
              Z Hiacyntem mamy zabawe.
              • xiazelulka Re: Jeni rzniesz glupa? 06.03.05, 16:48
                wojcd napisał:

                > Aniu
                > ten problem (chwyt Borsuka) to KLASYKA.
                > To sa paradoksy.
                > One byly kiedys zadaniami w
                > podrecznikach z logiki dla ostatniej
                > klasy liceum.
                > Z Hiacyntem mamy zabawe.
                kompromitujesz sie wojtusiu bez spodenek wlasnie
            • jenisiej Nie chcę 27.01.05, 01:18
              gini napisała:

              > > Czy chcesz powiedzieć, że tam Borsuk nie zastosował tego perfidnego chwytu?
              > > Ja tam nie wiem, ale Wojtek go podejrzewa o brzydkie rzeczy.
              >
              > Ja nie podejrzewam ja wiem po prostu ..

              Że Borsuk taki perfidny jest właśnie?
              wink

              > Powiedz po co On to w ogole pisal.Dostaniesz cukerka , albo frytke co wolisz.

              Chyba już pisałem, inni też. Ale teraz nie powiem - nie lubię ani cukierków,
              ani frytek. Powtórzę później.

              > > Masz prawo do swojej oceny.
              >
              > No to wystawiam ocene negatywna .Pala Jeni !!!Do kata!!!

              Chcesz mnie wyciąć czy rozpirzyć? Nie dam się właśniewink
              • gini Re: Nie chcę 27.01.05, 01:25
                jenisiej napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > > Czy chcesz powiedzieć, że tam Borsuk nie zastosował tego perfidnego
                > chwytu?
                > > > Ja tam nie wiem, ale Wojtek go podejrzewa o brzydkie rzeczy.
                > >
                > > Ja nie podejrzewam ja wiem po prostu ..
                >
                > Że Borsuk taki perfidny jest właśnie?
                >
                A jakis cytacik?

                wink
                >
                > > Powiedz po co On to w ogole pisal.Dostaniesz cukerka , albo frytke co wol
                > isz.
                >
                > Chyba już pisałem, inni też. Ale teraz nie powiem - nie lubię ani cukierków,
                > ani frytek. Powtórzę później.

                To wiesz czy nie wiesz?Bo nawet nie jestes pewien czy pisales , a ja po 300
                postowym watku szukac nie bede wybacz...

                >
                > > > Masz prawo do swojej oceny.
                > >
                > > No to wystawiam ocene negatywna .Pala Jeni !!!Do kata!!!
                >
                > Chcesz mnie wyciąć czy rozpirzyć? Nie dam się właśniewink


                Perla z Miriam znikli, wiec albo ich wycielam albo rozpirzylam , Borsuk wroci
                to objasni, chyba, ze sie podejmiesz w Jego zastepstwie .
                • wojcd Re: Nie chcę 27.01.05, 01:30
                  Aniu
                  czy Ty wiesz, ze nie wiesz, ze nie pisalas.
                  Albo nie wiesz, ze wiesz, ze nie pisalas.

                  Pozdrawiam jak zwykle
                  • gini Re: Nie chcę 27.01.05, 01:44
                    wojcd napisał:

                    > Aniu
                    > czy Ty wiesz, ze nie wiesz, ze nie pisalas.
                    > Albo nie wiesz, ze wiesz, ze nie pisalas.
                    >
                    > Pozdrawiam jak zwykle


                    Ja wiem, ze nic nie wiem !!!
                • jenisiej Re: Nie chcę 27.01.05, 01:45
                  gini napisała:

                  > > > > Czy chcesz powiedzieć, że tam Borsuk nie zastosował tego perfidnego
                  > > > > chwytu?
                  > > > > Ja tam nie wiem, ale Wojtek go podejrzewa o brzydkie rzeczy.
                  > > >
                  > > > Ja nie podejrzewam ja wiem po prostu ..
                  > >
                  > > Że Borsuk taki perfidny jest właśnie?
                  > >
                  > A jakis cytacik?
                  >
                  > wink

                  Hihi, brawowink

                  Dopytuję, co dokładnie wiesz. Co po tych kropkachwink Niczego nie sugerującwink

                  > To wiesz czy nie wiesz?Bo nawet nie jestes pewien czy pisales , a ja po 300
                  > postowym watku szukac nie bede wybacz...

                  Ja też zaczynam się gubić. Powtórzę w swoim czasie.
    • hiacynth drugie czytanie Jeniseja__czyli_druga czytanka Adc 27.01.05, 09:02
      Czyżbyś poszedł w ślady Andrzeajdc ? Potrzebujesz drugiego czytania?
      Ponumerowałeś zdania - zmieniając ich kolejność która BYŁA I JEST istotna:

      > Gini stwierdza:
      > 1. Perła wycina ludzi
      > 2. Perła rozpirza wątki
      >
      > Borsuk dodaje:
      > 3. Giwi wycina wątki
      > 4. Giwi rozpirza ludzi
      > 5. Jest ogromna różnica między wycinaniem ludzi i rozpirzaniem wątków a
      > wycinaniem wątków i rozpirzaniem ludzi.
      =============================== ================

      I na koniec czytam, że według Ciebie twierdzę:

      -----------------------------
      • hiacynth Jenisieju, czy mógłbyś mi zaimponować? 27.01.05, 09:19


        masz Bocheńskiego?



        tego.
      • Gość: AndrzejG nie ma problemu Hiacku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 09:33
        > i Andrzejku, przepraszam, że tak pojechałem po Tobie, ale zrozum mnie byłeś
        > bardzo chamski. Czy przynajmniej to zrozumiełeś? Już czas byś dojrzał i to
        > dojrzał.

        też Cie przepraszam.
        Nie przypuszczałem,ze tak to Cię zaboli.Pisałem tylko o stronniczosci wynikajacych z pewnych relacji pomiedzy Tobą i Borsukiem
        Faktem jest,ze mogłem napisac to delikatniej.

        Skoro twierdzisz,że moje zarzuty to bezsens - przyjmuję i wycofuje sie z nich

        A.
        • hiacynth Andrzeju 27.01.05, 10:14
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          >> i Andrzejku, przepraszam, że tak pojechałem po Tobie, ale zrozum mnie
          >> byłeś bardzo chamski. Czy przynajmniej to zrozumiełeś? Już czas byś dojrzał
          >> i t o dojrzał.


          > Nie przypuszczałem,ze tak to Cię zaboli.Pisałem tylko o stronniczosci
          > wynikajacych z pewnych relacji pomiedzy Tobą i Borsukiem
          > Faktem jest,ze mogłem napisac to delikatniej.
          > Skoro twierdzisz,że moje zarzuty to bezsens - przyjmuję i wycofuje sie z nich


          Fakt pierwszy.
          Nie do końca odczytałeś moje słowa tak, jak chciałem by czytelnicy je odebrali -
          ale pewnie tak miało być i dobrze się stało. Słowo pisane jest znacznie ubozsze
          niż mówione.

          Fakt drugi.
          Musisz zozumieć, że wszelkie dyskusje na forum są stronnicze. Każdy chce wygrać
          polemikę, chyba że występują jacyś masoschiści słowa.

          Fakt trzeci.
          Duskusja jest wyjątkowo "merytoryczna" jeżeli chodzi o to KTO ma rację, dlatego
          ŻADNE wzajemne relacje między dyskutantami, nie mają żadnego znaczenie dla
          ustyalenia kto ma rację. Logika, erystyka, i słowna retoryka są bohaterami tego
          wątku.

          Fakt czwarty.
          Nie chodzi o to, że mnie zabolało. Zobacz co powypisywał Jenisiej na mnie i
          Wojciecha? Myślę, że te jego "słowa" obracają się przeciwko niemu.
          Chodzi o to Andrzeju co napisałeś do Gini. Chodzi o to, że jest ona w wyjatkowo
          paskudny sposób atakowana na forum. Chodzi o to, że pewne osoby NIGDY nie
          powinny tak pisać jak piszą. Gini się broni. Miałeś próbkę mojego "humoru" i
          próbkę "moich możliwości". Z obydwu nie korzystałem.

          i ostatni fakt - bezsens, czy nie - jeżeli chodzi o zarzuty.
          Otóż źle rozeznałeś wątek i to kto jaką rolę w nim odgrywa. Nie zdajesz sobie
          sprawy, że bez mojej skromnej osoby nie za bardzo wątek usycha.
          Bo czyj to jest wątek? Autora?
          Gini dowcipnie pisała - ten ma dobrze dobrze. Bardzo dowcipnie. Zacytuję:

          Re: Perla spi
          Autor: gini
          A watek sam mu rosnie.Ten to ma dobrze))))))


          a Perła pewnie na Roztoczu, a tutaj mu rośnie.


          ps. i prośba. Rozumiem, że Hiacku miało być konfidencjonalnie, pokojowo,
          ciepło, i wpisz co chcesz - ale w takich razach smile pisz - Hiacyncie.
          Chociaż wedle wszelkiego prawdopodobieństwa to mój ostatni watek.

          ps.2.
          rozbroiłeś mnie Andrzeju swoim listem, przepraszam Ciebie za wszelkie
          złośliwości, których Ci nie poskąpiłem.
          • andrzejg Hiacyncie 27.01.05, 10:19
            Doskonale wiem ,ze chodzi o Perłę i jego czyny,
            ale dalej jestem przekonany,ze Borsuk nie powiedział ,że on tego nie robił.


            Jeszcze poczytam rózne argumenty jakie tu padną,o ile padną i zobaczymy co bedzie dalej.
            A.
            • wojcd Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:27
              andrzejg napisał:
              > Doskonale wiem ,ze chodzi o Perłę i jego czyny,
              > ale dalej jestem przekonany,ze Borsuk nie powiedział ,że on tego nie robił.
              _______________________________ ______________________________
              Nieprawda Andrzeju
              Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklucza,
              to dziedziczy zalozenia zdania Gini. To wychwycil Hiacynt.
              • hiacynth Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:32
                wojcd napisał:

                > andrzejg napisał:
                > > Doskonale wiem ,ze chodzi o Perłę i jego czyny,
                > > ale dalej jestem przekonany,ze Borsuk nie powiedział ,że on tego nie robi
                > ł.
                > _______________________________ ______________________________
                > Nieprawda Andrzeju
                > Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklucza,
                > to dziedziczy zalozenia zdania Gini. To wychwycil Hiacynt.

                dokładnie. A Jenisiej twierdzi coś prtzeciwnego, a Dachs pisał coś podobnego,
                i o tm mam napisać list jutro.

                smile)
                • hiacynth Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:36
                  > dokładnie. A Jenisiej twierdzi coś prtzeciwnego, a Dachs pisał coś podobnego,
                  > i o tm mam napisać list jutro.


                  ale literówek, odpisywałem na trzy listy na raz. Kiedyś w czasach wojen
                  urządzaliśmy tzw. czaty na forum. Ale się wikłali, ale się działo.

                  dodałem literkę i jedną przestawiłem:
                  > dokładnie. A Jenisiej twierdzi coś przeciwnego, a Dachs pisał coś podobnego,
                  > i o tym mam napisać list jutro.
              • andrzejg Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:49
                wojcd napisał:

                > _______________________________ ______________________________
                > Nieprawda Andrzeju
                > Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklucza,
                > to dziedziczy zalozenia zdania Gini. To wychwycil Hiacynt.


                przeciez pytanie 'a gdzie to napisałem?' jest wykluczeniem

                A.
                • andrzejg Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:51
                  andrzejg napisał:

                  > wojcd napisał:
                  >
                  > > _______________________________ ______________________________
                  > > Nieprawda Andrzeju
                  > > Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wykl
                  > ucza,
                  > > to dziedziczy zalozenia zdania Gini. To wychwycil Hiacynt.
                  >
                  >
                  > przeciez pytanie 'a gdzie to napisałem?' jest wykluczeniem
                  >
                  > A.

                  jest równowazne 'nie napisalem tego.Udowodnij,ze jest inaczej'

                  Byc moze wpadnę wieczorem,bo mam nawał w robocie

                  To na razie.

                  A.

              • wojcd do AndrzejaG - dodatek 27.01.05, 10:49
                Popatrz Andrzeju
                Masz taka sytuacje. Rozmowa miedzy nami.
                wojcd. Twoja matka to...... (cos obrazliwego)
                AndrzejG. Ladna dzis mamy pogode.
                ......
                ......
                Rozmowa dziedziczy moja obrazliwa uwage.
                Nie dziedziczy wtedy, gdy Ty WYRAZNIE dasz mi w dziob.
                Teraz rozumiesz?
                • andrzejg o matkach do Wojciecha 27.01.05, 12:49
                  wojcd napisał:

                  > Popatrz Andrzeju
                  > Masz taka sytuacje. Rozmowa miedzy nami.
                  > wojcd. Twoja matka to...... (cos obrazliwego)
                  > AndrzejG. Ladna dzis mamy pogode.
                  > ......
                  > ......
                  > Rozmowa dziedziczy moja obrazliwa uwage.
                  > Nie dziedziczy wtedy, gdy Ty WYRAZNIE dasz mi w dziob.
                  > Teraz rozumiesz?

                  Wojciech: Twoja matka to ku..a
                  Andrzej: Jest zasadnicza różnica pomiedzy naszymi matkami,bo Twoja matka to cichodajka
                  Wojciech:To twierdzisz,że Twoja matka nie jest ku..wą?
                  Andrzej: A gdzie to napisałem?

                  W tej wymianie zdań przyznałem,ze moja matka to ku..a,tak jak Borsuk zgodził sie ,że Perła robił to co powiedziała Gini.




                  A.
                  • gini Re: Tak sie zastanawiam 27.01.05, 13:36
                    Po co ten stormy wehater i pan Giebultowicz przypaletali sei do tego watku , po
                    ponad 300 wpisach, gdzie najaktywniejsi juz sie wlasciwie pogubili.
                    Nie ma innych watkow gdzie mogli by sobie pogadac,jak Giebultowicz z
                    Giebultowiczem?
                    • gini Re: Andrzej ja dopiero co wpadlam do domu, 27.01.05, 13:37
                      Pozniej napisze , ok?
                      • andrzejg Re: Andrzej ja dopiero co wpadlam do domu, 27.01.05, 13:43
                        nie musisz.
                        wszystko OK

                        A.
                  • andrzejg a jezeli Re: o matkach do Wojciecha 27.01.05, 13:43
                    andrzejg napisał:

                    > wojcd napisał:
                    >
                    > > Popatrz Andrzeju
                    > > Masz taka sytuacje. Rozmowa miedzy nami.
                    > > wojcd. Twoja matka to...... (cos obrazliwego)
                    > > AndrzejG. Ladna dzis mamy pogode.
                    > > ......
                    > > ......
                    > > Rozmowa dziedziczy moja obrazliwa uwage.
                    > > Nie dziedziczy wtedy, gdy Ty WYRAZNIE dasz mi w dziob.
                    > > Teraz rozumiesz?
                    >


                    ten przykład odnosi sie do zdań 3 i 4 , to tez jest lekko naciagany.

                    3.To twierdzisz,ze....
                    4.a gdzie ja to napisałem?

                    Czyz nie jest to 'danie w pysk'?Przeciez jest to wyraxna niezgoda z tezą Gini.

                    Wychodzisz ,ze złych przsłanek Wojciechu i dlatego w tych wzorach wychodzi Ci to co wychodzi.

                    A.
              • andrzejg Wojciechu,czyzbys zmieniał zdanie? 27.01.05, 13:35
                wojcd napisał:

                > _______________________________ ______________________________
                > Nieprawda Andrzeju
                > Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklucza,
                > to dziedziczy zalozenia zdania Gini. To wychwycil Hiacynt.


                Dla mnie sprawa jest jednoznaczna.Sam to przyznajesz pisząc:
                >Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklucza,
                > to dziedziczy zalozenia zdania Gini.

                Jakie były zalozenia zdania Gini wiesz doskonale,Borsuk dziedzicząc je potwierdza ich słuszność,tak więc pytanie Gini wynika z błednego zrozumienia.

                Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.

                Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.


                A.
                • Gość: AndrzejG a jesli chdzi o dwa ostatnie zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:25
                  > >Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklu
                  > cza,
                  > > to dziedziczy zalozenia zdania Gini.
                  >
                  > Jakie były zalozenia zdania Gini wiesz doskonale,Borsuk dziedzicząc je potwierd
                  > za ich słuszność,tak więc pytanie Gini wynika z błednego zrozumienia.
                  >
                  > Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.
                  >
                  > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                  >
                  >

                  a o dwóch ostatnich juz Ci pisałem,ale powtórzę

                  Borsuk pisząc 'a gdzie to napisałem' nie napisał COKOLWIEK,tylko sprzeciwił sie interpretacj Gini.Wykluczył to.


                  Teraz pozostaje nam spierac sie o interpretacje słów Borsuka - 'czy to jest zaznaczenie sprzeciwu,czy tez nie'
                  Dla mnie jest.

                  A>
                • wojcd Re: Wojciechu,czyzbys zmieniał zdanie? 27.01.05, 19:40
                  andrzejg napisał:
                  > Dla mnie sprawa jest jednoznaczna.Sam to przyznajesz pisząc:
                  > >Jesli Borsuk dopisuje do zdania Gini COKOLWIEK i nie zaznacza, ze to wyklu
                  > cza,
                  > > to dziedziczy zalozenia zdania Gini.
                  >
                  > Jakie były zalozenia zdania Gini wiesz doskonale,Borsuk dziedzicząc je potwierd
                  > za ich słuszność,tak więc pytanie Gini wynika z błednego zrozumienia.
                  _______________________________ _____________________
                  Andrzeju
                  Borsuk chce uzgodnic cos z Gini i mowi cos o Giwi.
                  Gini to ocenia i reaguje ostro.
                  Mowi tak - nie kupuje kukulczego jaja (mowienia o Giwi).
                  Ma do tego prawo.
                  To nie ma nic wspolnego z tym - czy Gini rozumiala czy nie!!!
                  _______________________________ _____________________
                  > Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.
                  >
                  > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                  _______________________________ _____________________
                  Powiedzial - bo nie WYCIAL tego w pierwszym zdaniu.
                  • andrzejg to nie było kukułcze jajko 27.01.05, 19:49
                    wojcd napisał:

                    > _______________________________ _____________________
                    > Andrzeju
                    > Borsuk chce uzgodnic cos z Gini i mowi cos o Giwi.
                    > Gini to ocenia i reaguje ostro.
                    > Mowi tak - nie kupuje kukulczego jaja (mowienia o Giwi).
                    > Ma do tego prawo.
                    > To nie ma nic wspolnego z tym - czy Gini rozumiala czy nie!!!


                    To była konsekwencja wcześniejszej rozmowy gini z Perłą,gdzie ona zarzucała
                    mu hipokryzję,bo oto krytykuje giwi ,a sam nie był lepszy.Do tego właśnie
                    odniósł się Borsuk,zaznaczając ,że jednak między nimi była zasadnicza różnica
                    itd.Tak więc nie ma mowy o zdaniu bez znaczenia,czy bez związku.Borsuk po prostu
                    potwierdził tezę Gini i dołozył swoje uwagi.

                    Mówimy o dwóch pierwszych zdaniach.


                    > _______________________________ _____________________
                    > > Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.
                    > >
                    > > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                    > _______________________________ _____________________
                    > Powiedzial - bo nie WYCIAL tego w pierwszym zdaniu.

                    j.w.
                    nie powiedział,a wręcz potwierdził.

                    A.
                    • andrzejg zapomniałem o wzroku surowych cenzorów 27.01.05, 19:51
                      andrzejg napisał:

                      >
                      > > _______________________________ _____________________
                      > > > Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.
                      > > >
                      > > > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                      > > _______________________________ _____________________
                      > > Powiedzial - bo nie WYCIAL tego w pierwszym zdaniu.
                      >
                      > j.w.

                      > nie powiedział,a wręcz potwierdził tezę Gini
                      >
                      > A.
                      • gini Re: zapomniałem o wzroku surowych cenzorów 27.01.05, 19:54
                        andrzejg napisał:

                        > andrzejg napisał:
                        >
                        > >
                        > > > _______________________________ _____________________
                        > > > > Czyli to o czym Ci pisze od samego poczatku.
                        > > > >
                        > > > > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                        > > > _______________________________ _____________________
                        > > > Powiedzial - bo nie WYCIAL tego w pierwszym zdaniu.
                        > >
                        > > j.w.
                        >
                        > > nie powiedział,a wręcz potwierdził tezę Gini
                        > >
                        > > A.

                        Ja twierdzilam , ze perla robil to samo co Giwi, Borsuk napisal o ogromnej
                        roznicy wiec jak Ty tu znalazles potwierdzenie?
                        • bykk Re: zapomniałem o wzroku surowych cenzorów 27.01.05, 20:03
                          Snajpero!
                          Widzę,że czasem myślisz!
                          Nie rozumiem jeno czego?
                          Przecie Żydom nie jestem przeciw, nie?
                          Masz cosik przeciw?
                          Boli Ci jako???
                          hej!
                        • andrzejg Re: zapomniałem o wzroku surowych cenzorów 27.01.05, 20:06
                          gini napisała:

                          >
                          > Ja twierdzilam , ze perla robil to samo co Giwi, Borsuk napisal o ogromnej
                          > roznicy wiec jak Ty tu znalazles potwierdzenie?
                          >

                          gini napisała:

                          > Przed Giwi kapem byles na tym forumie Ty.Siegnac do archiwum?Zamknij sie i
                          > przestan sie stroic w piorka obroncy wolnosci slowa.
                          > Ty tu rozpirzales watki i wycinales ludzi.

                          I to jest ta ogromna roznica miedzy Perla, a Giwi.
                          Bo ona wycina watki, a rozpirza ludzi smile


                          Ano w tym fragmencie.
                          Bo pisząc o różnicy mówimy - on robi to co napisałas,ale ona robi cos innego.
                          Czyli w zasadzie nie zgodził się z Tobą jeśli chodzi o porównanie czynności
                          tych dwóch osób,ale nie wykluczył niczego.

                          A.
                    • wojcd Re: to nie było kukułcze jajko 27.01.05, 20:02
                      andrzejg napisał:

                      > To była konsekwencja wcześniejszej rozmowy gini z Perłą,gdzie ona zarzucała
                      > mu hipokryzję,bo oto krytykuje giwi ,a sam nie był lepszy.Do tego właśnie
                      > odniósł się Borsuk,zaznaczając ,że jednak między nimi była zasadnicza różnica
                      > itd.Tak więc nie ma mowy o zdaniu bez znaczenia,czy bez związku.Borsuk po prost
                      > u
                      > potwierdził tezę Gini i dołozył swoje uwagi.
                      >
                      > Mówimy o dwóch pierwszych zdaniach.
                      _______________________________ __________________
                      Andrzeju
                      rozmowa wyglada tak
                      Gini. A
                      Borsuk. B
                      Gini. C

                      A teraz sens tej rozmowy.
                      Gini. Proponuje A
                      Borsuk. Proponuje (A i B)
                      Gini. Biore nie(A i B) i pytam o nieA.

                      I widzisz teraz co Borsuk zrobil?
                      Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                      I na koniec katastrofa. Jaja Gini nie kupila, a Borsuk stoi pod sciana
                      musi odpowiedziec na nieA.
                      Brawo Gini!!!
                      • andrzejg MAM CIĘ!!! 27.01.05, 20:18
                        wojcd napisał:

                        > _______________________________ __________________
                        > Andrzeju
                        > rozmowa wyglada tak
                        > Gini. A
                        > Borsuk. B
                        > Gini. C
                        >
                        > A teraz sens tej rozmowy.
                        > Gini. Proponuje A
                        > Borsuk. Proponuje (A i B)

                        Poniżej jest błąd,ponieważ sam napisałeś,że Borsuk proponuje A,
                        a potem stwierdzasz ,że Gini pyta o nieA.
                        Na jakiej podstawie?

                        aaa,to się okazuje ponizej:

                        > Lykne na niby A,

                        To do udowodnienia tego w co chciałbyś wierzyć potrzebujesz aż takiej
                        ekwilibrystyki?Dobrze,to ja tez mogę w ten sposób:

                        Stwierdzam,że Borsuk w pełni świadomie zaproponował A,
                        w związku z tym pytanie Gini nieA jest fałszywe.

                        Myślałem,że przeprowadzisz tu dowód logiczny oparty na solidnej wiedzy
                        teoretycznej.Dlatego tak kręciłem się koło Ciebie i dopytywałem,aby znaleźć
                        ten punkt od którego zalezy nasze,tak różne rozumienie dialogu.

                        Już wiem.To wszystko jest subiektywne.
                        To wolę swój zdrowy rozsądek od gaszczu wzorów.








                        > Gini. Biore nie(A i B) i pytam o nieA.
                        >
                        > I widzisz teraz co Borsuk zrobil?
                        > Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                        > I na koniec katastrofa. Jaja Gini nie kupila, a Borsuk stoi pod sciana
                        > musi odpowiedziec na nieA.
                        > Brawo Gini!!!
                        • wojcd Re: MAM CIĘ!!! 27.01.05, 20:30
                          Nie Andrzeju
                          Borsuk proponuje B pozornie akceptujac A.
                          Chce by Gini skierowala sie w strone B
                          i zapomniala o A.
                          Nastepnie Gini KASUJE rozmowe o B (czyli o Giwi)
                          i pyta wprost o nieA.
                          Czyli mowi nie interesuje mnie B.
                          • andrzejg Re: MAM CIĘ!!! 27.01.05, 20:42
                            wojcd napisał:

                            > Nie Andrzeju
                            > Borsuk proponuje B pozornie akceptujac A.


                            To są Wojciechu tylko subiektyywne odczucia.Ty węszysz jakąś prowokację i tak
                            to widzisz.Równoprawnym jest stwierdzenie,że Borsuk proponuje B akceptując A.



                            > Chce by Gini skierowala sie w strone B
                            > i zapomniala o A.

                            Przy moim założeniu jest to nielogiczny wniosek.



                            > Nastepnie Gini KASUJE rozmowe o B (czyli o Giwi)
                            > i pyta wprost o nieA.
                            > Czyli mowi nie interesuje mnie B.

                            Pyta o nieA ,a Borsuk zdziwiony pyta: 'a gdzie ja to napisałem?'
                            Przecież to pytanie jest dowodem na intencje jakie nim kierowały
                            podczas rozmowy z Gini.

                            Zauważ Wojciechu,że doszliśmy do dyskusji o subiektywnym rozumieniu
                            rozmowy i tu własnie od poczatkowych założeń zalezy wynik końcowy.

                            Czyli nigdy nie dojdziemy do porozumienia,bo musielibyśmy zmienić
                            swój sposób odbierania intencji Borsuka.

                            Jedynym rozsądnym rozwiazaniem jest poczekać na Borsuka i spytac sie go
                            wprost o intencje.Lecz powstaje nowy problem.Czy odbierając w ten sposób
                            jego słowa z rozmowy z Gini uwierzysz mu w wyjasnianie intencji?

                            A my możemy sobie tak gadać do końca swiata.

                            Chodziło mi w naszej dyskusji o znalezienie tego punktu, od którego nasze
                            drogi się rozchodzą.Juz wiem.

                            Mogę spokojnie zakończyć dyskusję na ten temat pozostając przy swoim
                            rozumowaniu.

                            No ,chyba że Borsuk wniesie coś nowego.

                            Pozdrawiam i zdrowia życzę.

                            A.
                            • wojcd Re: MAM CIĘ!!! 27.01.05, 20:53
                              andrzejg napisał:
                              > To są Wojciechu tylko subiektyywne odczucia.Ty węszysz jakąś prowokację i tak
                              > to widzisz.Równoprawnym jest stwierdzenie,że Borsuk proponuje B akceptując A.
                              ..........................
                              > A my możemy sobie tak gadać do końca swiata.
                              >
                              > Chodziło mi w naszej dyskusji o znalezienie tego punktu, od którego nasze
                              > drogi się rozchodzą.Juz wiem.
                              _______________________________ _________________________
                              Andrzeju
                              to nie tak. Na ten temat jest wiedza, a nie majaczenia.
                              Jest o tym sporo ksiazek napisanych w starozytnosci.
                              Ja niestety mam tylko kilka i nawet nie za bardzo wiem
                              co w nich siedzi.
                              • andrzejg Re: MAM CIĘ!!! 27.01.05, 20:57
                                wojcd napisał:

                                > andrzejg napisał:
                                > > To są Wojciechu tylko subiektyywne odczucia.Ty węszysz jakąś prowokację i
                                > tak
                                > > to widzisz.Równoprawnym jest stwierdzenie,że Borsuk proponuje B akceptują
                                > c A.
                                > ..........................
                                > > A my możemy sobie tak gadać do końca swiata.
                                > >
                                > > Chodziło mi w naszej dyskusji o znalezienie tego punktu, od którego nasze
                                > > drogi się rozchodzą.Juz wiem.
                                > _______________________________ _________________________
                                > Andrzeju
                                > to nie tak. Na ten temat jest wiedza, a nie majaczenia.
                                > Jest o tym sporo ksiazek napisanych w starozytnosci.
                                > Ja niestety mam tylko kilka i nawet nie za bardzo wiem
                                > co w nich siedzi.

                                z tym ,że ta wiedza też jest oparta na przemysleniach
                                co filozof to inna teoria

                                tu mamy właśnie do czynienia z czymś takim
                                my dwa filozofy widzimy odmiennie intencje wyopowiedzi Borsuka
                                a dlatego widzimy,bo oceniamy to czego on nie powiedział

                                Mogę przyjąc,że przy złych intencjach słuchacza mozna mu przypisać wyrachowanie
                                Ja mu przypisuję prostotę myslenia i wypowiedzi

                                A.
                                • wojcd Re: MAM CIĘ!!! 27.01.05, 21:13
                                  Andrzeju
                                  nie zaangazowalbym sie w te sprawe, gdyby
                                  sprawa nie byla szersza. Na forum znam przynajmniej
                                  4-ech matematykow ktorzy praktykuja ten styl dyskusji.
                                  Borsuk, z mojej strony, cierpi za nich wszystkich.
                                  To mnie czasami doprowadzalo do irytacji i nie
                                  bylo jakiegokolwiek sposobu by im to wytlumaczyc.
                                  Okazja jest wlasnie to zdarzenie.
                                  • andrzejg Wojtku 28.01.05, 11:19
                                    wojcd napisał:

                                    > Andrzeju
                                    > nie zaangazowalbym sie w te sprawe, gdyby
                                    > sprawa nie byla szersza. Na forum znam przynajmniej
                                    > 4-ech matematykow ktorzy praktykuja ten styl dyskusji.
                                    > Borsuk, z mojej strony, cierpi za nich wszystkich.
                                    > To mnie czasami doprowadzalo do irytacji i nie
                                    > bylo jakiegokolwiek sposobu by im to wytlumaczyc.
                                    > Okazja jest wlasnie to zdarzenie.


                                    Poczekam na Borsuka,czy potwierdzi Twoje podejrzenia.
                                    Jak na razie nie widze tu żadnego spisku,a jedynie im dalej brniemy w dyskusję
                                    tym bardziej naciagane dajesz przykłady.

                                    Chyba juz nic więcej nie wydusisz ze mnie.Dla mnie sprawa jest klarowna.
                                    Źle zrozumieliście rozmowę.

                                    A.


                              • andrzejg Zestawienie 27.01.05, 21:09
                                Twoja interpretacja:

                                Andrzeju
                                rozmowa wyglada tak
                                Gini. A
                                Borsuk. B
                                Gini. C

                                A teraz sens tej rozmowy.
                                Gini. Proponuje A
                                Borsuk. Proponuje (A i B)
                                Gini. Biore nie(A i B) i pytam o nieA.

                                I widzisz teraz co Borsuk zrobil?
                                Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                                I na koniec katastrofa. Jaja Gini nie kupila, a Borsuk stoi pod sciana
                                musi odpowiedziec na nieA.
                                Brawo Gini!!!


                                _______________________________ _______________________________
                                Moje widzenie

                                Andrzeju
                                rozmowa wyglada tak
                                Gini. A
                                Borsuk. B
                                Gini. C

                                A teraz sens tej rozmowy.
                                Gini. Proponuje A
                                Borsuk. Proponuje B zgadzając się na A
                                Gini. pytam o nieA.

                                I widzisz teraz co Borsuk zrobil?

                                Zdziwiony pyta 'gdzie to napisałem?'


                                A poniżej odrzucone domysły.Widzisz ile tego?


                                Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                                I na koniec katastrofa. Jaja Gini nie kupila, a Borsuk stoi pod sciana
                                musi odpowiedziec na nieA.


                                A.
                                • wojcd Re: Zestawienie 27.01.05, 21:23
                                  Andrzeju
                                  popatrz jakby wygladala rozmowa gdyby Borsuk pierwsza
                                  swa wypowiedz zaczal w tym stylu.
                                  Borsuk: Nawet jesli Perla jest taki be, to Giwi jest bardziej be.
                                  Wtedy wszystko lezy na wierzchu i Hiacynt ani ja nie mamy sie
                                  do czego przyczepic.
                                  Rozumiesz teraz?
                                  • Gość: AndrzejG Re: Zestawienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:27
                                    wojcd napisał:

                                    > Andrzeju
                                    > popatrz jakby wygladala rozmowa gdyby Borsuk pierwsza
                                    > swa wypowiedz zaczal w tym stylu.
                                    > Borsuk: Nawet jesli Perla jest taki be, to Giwi jest bardziej be.
                                    > Wtedy wszystko lezy na wierzchu i Hiacynt ani ja nie mamy sie
                                    > do czego przyczepic.
                                    > Rozumiesz teraz?

                                    Mógł powiedzieć
                                    > Borsuk: Nawet jesli Perla jest taki be, to Giwi jest mniej be.
                                    i tym bardziej nie mielibyście do czego przyczepić.

                                    Rozumiem Wojciechu.
                                    Cały czas o tym piszę.Chodzi właśnie o to przyczepienie się.
                                    Do tego,jezeli jest ochota zawsze znajdzie sie okazja,bo podając
                                    kontrprzykład daję Ci do zrozumienia,że mozna przyczepić się stopniowania
                                    czynu.Bardziej ,mniej...

                                    Borsuk nie zastosował żadnego różnicowania.
                                    Po prostu przyjął zdanie Gini i dodał swoje o Giwi.
                                    I czego tu się czepiać?Ono jest mniej podatne do czepiania się
                                    niż Twój przykład ze stopniowaniem oceny osób.



                                    A.
                                    • hiacynth dokładnie tak 27.01.05, 22:35
                                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                      > Po prostu przyjął zdanie Gini i dodał swoje o Giwi.


                                      powtórzę, dokładnie tak. I o to miałem do niego pretensje.

                                      Napisałem w pierwszym liście:

                                      "Giwi wycina wątki, a rozpirza ludzi" (ogromna różnica) - w domyśle, Perła
                                      wycinał ludzi, a rozpirzał wątki. Tym bardziej, że taki panuje jest lansowany
                                      na forum przez samego zainteresowanego."


                                      Borsuk lekką ręką podpisał się pod słowami Gini, a wcześniej Perła pisał o
                                      Hiacyncie i jego bandzie. Również borsuk nie zareagował.
                                      Z norki pochrząkując potweirdzał.
                                      • Gość: AndrzejG Re: dokładnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:41
                                        hiacynth napisał:

                                        > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                                        >
                                        > > Po prostu przyjął zdanie Gini i dodał swoje o Giwi.
                                        >
                                        >
                                        > powtórzę, dokładnie tak. I o to miałem do niego pretensje.
                                        >
                                        > Napisałem w pierwszym liście:
                                        >
                                        > "Giwi wycina wątki, a rozpirza ludzi" (ogromna różnica) - w domyśle, Perła
                                        > wycinał ludzi, a rozpirzał wątki. Tym bardziej, że taki panuje jest lansowany
                                        > na forum przez samego zainteresowanego."
                                        >
                                        >
                                        > Borsuk lekką ręką podpisał się pod słowami Gini, a wcześniej Perła pisał o
                                        > Hiacyncie i jego bandzie. Również borsuk nie zareagował.
                                        > Z norki pochrząkując potweirdzał.


                                        Wojciech juz sie sypnął z czepianiem się,a teraz Ty Hiacyncie?
                                        Toż przeciez z Twoich słów żal wyziera,o to że Borsuk nie zareagował
                                        gdy Perła pisał o Tobie,a lekka ręką podpisał się pod słowami Gini.

                                        Przy tak subtelnym rozumieniu rozmowy niechęć i żal do drugiego
                                        ma ogromne znaczenie w rozumieniu intencji.To na to zwróciłem Ci
                                        uwagę w swoim tak niegrzecznym,wręcz chamskim poscie.Na to uprzedzenie
                                        i jego wpływ na ocenę rozmowy.

                                        A.
                                        • hiacynth po raz ostatni z CYTATAEM 28.01.05, 07:42
                                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                          > Wojciech juz sie sypnął z czepianiem się,a teraz Ty Hiacyncie?
                                          > Toż przeciez z Twoich słów żal wyziera,o to że Borsuk nie zareagował
                                          > gdy Perła pisał o Tobie,a lekka ręką podpisał się pod słowami Gini.


                                          Czytanie, czytanie i czytanie ze zrozumieniem. Jeżeli komuś coś zarzucasz,
                                          musisz byś tego PEWIEN !! Każdy może popełnić błąd, ale jeżeli poprawia kogoś
                                          innego, musi to CZYNI|Ć ze szczególną starannością.
                                          Snajper czyta i czyta moje dwa listy, wyciąga dwa cytaty, podaje je na tacy
                                          Jenisiejowi, a ON z nich nie korzysta. Może by Snajper zadał sobie proste
                                          pytanie. Dlaczego?

                                          Czy wyziera żal? Nie zrozumiałes moich listów. Jeżeli coś wyziera to OBURZENIE.
                                          I nie o moją nieskromną osobę tutaj chodzi, a o moich BANDYTÓW.
                                          Kto jest, czy był moim bandytą? Carmina, Tete, Tumisia? Kto był moim bandytą w
                                          rozumieniu Borsuka. Niech wymieni. I to wytknąłem Borsukowi.

                                          >
                                          > Przy tak subtelnym rozumieniu rozmowy niechęć i żal do drugiego
                                          > ma ogromne znaczenie w rozumieniu intencji.To na to zwróciłem Ci
                                          > uwagę w swoim tak niegrzecznym,wręcz chamskim poscie.Na to uprzedzenie
                                          > i jego wpływ na ocenę rozmowy.


                                          Niechęć do Borsuka postępowania była w pierwszym liście. Gdy
                                          postanowiłem "przechwycić" ten wątek, biorąc udział w sporze z Jenisiejem,
                                          i przywołując Wojciecha jako MÓJ autorytet w sprawach języka, Wojciecha
                                          ZAWODOWCA, przestały się liczyć żale i niechęci. Przeczytaj PIERWSZY list
                                          Jenisieja do mnie? Tryska niechęcią, skrywanymi urazami, komplerksami.
                                          Dlaczego?

                                          ANDRZEJU, przeczytaj listy Jenisieja, "bredzisz"., "pseudonaukowa
                                          hochsztaplerka". "szulerzy".
                                          Czy to DOWODZI, że Jensiej nie jest cierpiący na niechęć i żal ??

                                          A teraz CYTAT Andrzeju. Oto treść Twojego pierwszego listu, na który się
                                          powołujesz:

                                          "Ponieważ z Borsukiem drzesz koty , to nie jesteś obiektywny w tej dyskusji.
                                          Ty sobie siądź w kąciku i czytaj i nie wyskakuj z logiką,bo ona na pewno będzie
                                          skażona błedem co najmniej 'niechęci'."

                                          A teraz piszesz:

                                          "Przy tak subtelnym rozumieniu rozmowy niechęć i żal do drugiego
                                          ma ogromne znaczenie w rozumieniu intencji.To na to zwróciłem Ci
                                          uwagę w swoim tak niegrzecznym,wręcz chamskim poscie.Na to uprzedzenie
                                          i jego wpływ na ocenę rozmowy."


                                          W poprzednim liście sugerowałeś bym się wycofał z dyskusji. Rozumiesz Andrzeju,
                                          że to napisałeś? Nie pisałeś o ocenie rozmowy, tylko o wpływie na "logikę"
                                          wzajemenych niechęci. Czy nie rozumiesz, że nie kieruję się w merytorycznej
                                          części dyskusji EMOCJAMI, gdyż bym przegrał?
                                          Andrzeju, jak mam z Tobą rozmawiać, jeżeli nie widzisz OLBRZYMIEJ różnicy
                                          pomiędzy pierwszym, a drugim listem i się na niego powołujesz.
                                          Jeżeli komuś powinieneś doradzać, to jenisiejowi, który cały czas kierując się
                                          emocjami popełnia KARDYNALNE błędy. Chwali mu się, że nie chce wziąć na
                                          asystenta Snajpera. CZyli pozostały w nim resztki rozsądku smile)

                                          Rozumiesz różnicę pomiędzy "intencjami", a obiektywnością?
                                          Ja te dwie krótkie Twoje wypowiedzi mógłbym rozebrać na czynniki pierwsze i
                                          napisać list co najmniej dziesięciominutowy.

                                          Andrzeju, to było po raz ostatni MERYTORYCZNIE, i tak długo, gdyż naprawdę
                                          nie mam czasu.


                                          • andrzejg Re: po raz ostatni z CYTATAEM 28.01.05, 12:08
                                            obiecuję wieczorem (lub jutro) wczytac sie w Twój list
                                            teraz jestem z doskoku (ów brak czasu) i nawet za to sie nie biorę.

                                            A.
                                    • Gość: AndrzejG Re: Zestawienie errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:36
                                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                      >
                                      > Borsuk nie zastosował żadnego stopnopwania osób.
                                      > Po prostu przyjął zdanie Gini i dodał swoje o Giwi.
                                      > I czego tu się czepiać?Ono jest mniej podatne do czepiania się
                                      > niż Twój przykład ze stopniowaniem oceny osób.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > A.
                      • andrzejg Jeszcze o bezsensie Twojej teorii Wojciechu 28.01.05, 11:56
                        wojcd napisał:

                        > _______________________________ __________________
                        > Andrzeju
                        > rozmowa wyglada tak
                        > Gini. A
                        > Borsuk. B
                        > Gini. C
                        >
                        > A teraz sens tej rozmowy.
                        > Gini. Proponuje A
                        > Borsuk. Proponuje (A i B)
                        > Gini. Biore nie(A i B) i pytam o nieA.
                        >
                        > I widzisz teraz co Borsuk zrobil?
                        > Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                        > I na koniec katastrofa. Jaja Gini nie kupila, a Borsuk stoi pod sciana
                        > musi odpowiedziec na nieA.
                        > Brawo Gini!!!

                        Napisałeśsuspicious Borsuk. Proponuje (A i B)
                        Wnioskujeszsuspicious Lykne na niby A, moze uda mi sie przemycic B (kukulcze jajo)
                        Błąd.Nadinterpretacja.Wciskanie komus swoich wizji.

                        Prawidłowy wniosek:W daleszej rozmowie obowiazują A i B.
                        (A zaproponowane przez Gini i potwierdzone przez Borsuka (sam napisałeś))

                        A.
                  • snajper55 Wociech versus Hiacytnt. 27.01.05, 20:22
                    wojcd napisał:

                    > > Borsuk nigdzie nie powiedział ,ze Perła nie wycinał wątków.
                    >
                    > Powiedzial - bo nie WYCIAL tego w pierwszym zdaniu.

                    Wojciechu, ustal w końcu wersję z Hiacyntem. Bo popadacie w sprzeczność:

                    Andrzej: Doskonale wiem ,ze chodzi o Perłę i jego czyny, ale dalej jestem
                    przekonany,ze Borsuk nie powiedział ,że on tego nie robił.
                    Hiacynt: Oczywiście, że nie powiedział.

                    No to Borsuk powiedział, że Perła ludzi wycinał, czy nie powiedział ?

                    S.
            • hiacynth Re: Hiacyncie 27.01.05, 10:33
              andrzejg napisał:

              > Doskonale wiem ,ze chodzi o Perłę i jego czyny,
              > ale dalej jestem przekonany,ze Borsuk nie powiedział ,że on tego nie robił.


              Oczywiście, że nie powiedział.
              To Jenisiej WPROST twierdzi, że ja powiedziałem, że on nie powiedział.


              > Jeszcze poczytam rózne argumenty jakie tu padną,o ile padną i zobaczymy co
              > bedzie dalej.
              > A.

              zapomnaiłem jaka miała być dalsza część listu, bo pisząc list do Ciebie
              przeczytałem list t.g, oraz odpisałem Wojciechowi.

              znikam nieodwołalnie
              • snajper55 Hiacynt zmienił zdanie ! 27.01.05, 20:16
                hiacynth napisał:

                > Oczywiście, że nie powiedział.

                Ooo ! Zmiana zdania o 180 stopni !

                > To Jenisiej WPROST twierdzi, że ja powiedziałem, że on nie powiedział.

                Jenisiej twierdzi, że to powiedziałeś, bo to powiedziałeś.

                Gini: Co Ty nie powiesz Borsuczku? Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                Borsuk: A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile
                Hiacynt: Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

                S.
    • tomek.giebultowicz Ten wątek to taki forumowy ZBoWiD. Towarzystwo 27.01.05, 10:06
      weteranów (każdy zna tych panów; jak zły szeląg zna).

      Czekam, kiedy w koncu zjawią sie "jacyś dwaj cywili" i zrobia to, co w piosence.
      • hiacynth _____________czelność t.g__________________ 27.01.05, 10:30
        tomek.giebultowicz napisał:

        > weteranów (każdy zna tych panów; jak zły szeląg zna).
        >
        > Czekam, kiedy w koncu zjawią sie "jacyś dwaj cywili" i zrobia to, co w
        piosence


        W moich czasach takich glonów forumowych jak Ty nie było.

        Nie piszę w innych wątkach, ale masz pecha, że sam się przypałętałeś, a mniej
        więcej jestem zorientowany w rozróbach forumowych jakie były na forum za twoją
        przyczyną. Znasz bajkę o wężu.
        To tyle jeżeli chodzi o Twój stosunek do forumowiczów, ze szczególnym
        uwzględnieniem Bykka i Gini.

        A w kwestii tego co piszesz na forum wespół z K52 i Palnickiem, w jakiej
        formie masz czelność przedstawiać swoje poglądy na forum, to chciałbym Ci
        napisać i to napiszę, że jesteś śmieciem. Wyjątkową gnidą.

        • tomek.giebultowicz Mój poczciwy Hiacyncie, 27.01.05, 10:58
          hiacynth napisał:


          > A w kwestii tego co piszesz na forum wespół z K52 i Palnickiem, w jakiej
          > formie masz czelność przedstawiać swoje poglądy na forum, to chciałbym Ci
          > napisać i to napiszę, że jesteś śmieciem. Wyjątkową gnidą.
          >
          Podsunę Ci jeszcze parę innych inwektyw, którymi mozesz mnie uraczyć: że jestem
          CHUlEM, SQRWIELEM, PlZDZlELCEM nawet... Nie krępuj się. Poużywaj sobie. Widzisz,
          ja się czuję obrażony tylko wtedy, gdy uważam osobnika obrazajacego mnie za
          równego sobie. Ale zebym Hiacyntha uważał? ... Nie rozsmieszaj mnie, przyjacielu...

          Dalej! Pofolguj sobie i dołóz jeszcze epitetów!
          • xiazeluka Nudziarz137 27.01.05, 11:08
            Plose pani, on sie psezywa! Od kilku lat tak samo...
          • hiacynth znasz siebie znacznie lepiej t.g 27.01.05, 11:25
            tomek.giebultowicz napisał:


            > Podsunę Ci jeszcze parę innych inwektyw, którymi mozesz mnie uraczyć: że
            jestem
            > CHUlEM, SQRWIELEM, PlZDZlELCEM nawet... Nie krępuj się. Poużywaj sobie.

            Nie mieliśmy nigdy przyjemności, więc możesz nie wiedzieć, że moje inwektywy są
            bardzo wyszukane. Gnidą, która przed wojną, a więc w moich czasch,
            funkcjonowała w publicystyce, dotychczas uraczyłem z publicznych osób

            Michnika - on sam wie za co
            oraz Małachowskiego -za jego słowa o "dekretynizacji narodu polskiego",
            tego samego Małachowskiego który pisał

            "Polska Ludowa jest ukoronowaniem tysiąca lat narodowej historii"

            a pisał to w roku 1968, pamiętnym roku z wiadomych przyczyn, z uwzględnieniem
            różnic w pojmowaniu przez nas słowa "wiadomych".
            Wracając do gnid, na forum został nią uraczony funkcjonariusz K52, ale ponieważ
            przechwycił moje określenie, był o to kiedyś spór, kto kogo pierwszy nazwał
            gnigą (oczywiście ja pierwszy) potem używałem w przedwojennym sensie znacznia
            określenia wszarz dla K52. No i była jeszcze jedna osoba, ale nie chcę pomnieć.

            Jak widzisz znalazłeś się w doborowym towarzystwie, ale jeżeli brakuje tobie
            inwektyw, a proponujesz C... S... P..., to je dopisz. Jakby nie patrzeć, z
            jakiejkolwiek strony, w końcu znasz sam siebie znacznie lepiej niż ja.
            Pofolguj sobie.
          • stormy_weather [...] 27.01.05, 11:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • stormy_weather [...] 27.01.05, 11:33
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • tomek.giebultowicz Wiesz, Stormy, ja w ogóle nawet tego Hiacynta 27.01.05, 11:53
                nie kojarze, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek z nim sie zetknął na Forum.
                A czemu zareagował tak gwałtownie, to juz zupełna dla mnie zagadka. Ja
                zwróciłem od kilku dni uwage na to, ze w szybkim tempie "puchnie" ten wątek i
                usiłowałem - bez powodzenia - zrozumieć, o co w ogóle w nim chodzi. Jedyne, co
                potrafiłem pojąc, to to, ze zebrała sie w nim "stara forumowa gwardia". Wiec
                sobie zadowcipkowałem - sądząc, ze to będzie zupełnie niewinny dowcip - że oto
                mamy do czynienia z sesja "towarzystwa weteranów". I co, u diaska, on w tym
                zobaczył niewłasciwego? Ale, jak powiadam, problem tego Hiacynta już załatwiłem,
                nie ma się nawet co zastanawiać.
            • tomek.giebultowicz Drogi Stormy: 27.01.05, 11:42
              Z Hiacyntem juz problemów nie bedzie, bo go juz wygasiłem. Podobnie jak Gini już
              dośc dawno temu. Zyję sobie w błogiej nieświadomości, co ona mówi na Forum i
              jest mi z tym naprawde dobrze.

              Widziałeś, a propos, zdjęcie "Stormy weather", które zamieściłem w tym wątku, w
              którym Ty zamieściłes "moj" wizerunek? To zdjecie prawdziwej trąby powietrznej,
              która "zdybałem", akurat przejeżdżając w pobliżu samochodem. Zwierzak na
              zdjeciu, a propos, nie miał być zadną "aluzją" - po prostu było to jedyne
              zdjęcie tej traby, które miałem w danym momencie pod ręka. Oryginału bez
              doprawionego zwierzaka musiałbym sie dopiero dokopywac w czelusciach komputera,
              bo ja mam na swoim dysku potworny bałagan.
              • wojcd o monolgu 27.01.05, 19:49
                Wiesz co Ceesie, ale mam wrazenie, ze rozmawiasz sam ze soba.
                Moze sie myle, ale watpie.
        • snajper55 Re: _____________czelność t.g__________________ 27.01.05, 20:24
          hiacynth napisał:

          > W moich czasach takich glonów forumowych jak Ty nie było.
          >
          > Nie piszę w innych wątkach, ale masz pecha, że sam się przypałętałeś, a mniej
          > więcej jestem zorientowany w rozróbach forumowych jakie były na forum za twoją
          > przyczyną. Znasz bajkę o wężu.

          O boaaa ? wink))))

          S.
    • stormy_weather Re: giwi, kobieto nieszczęsna 27.01.05, 12:04
      tom ,u nas zima, a u ci ?
      funfire.de/bilder/funfire-de-1068306449-61.jpg
      • tomek.giebultowicz Dzięki! Uśmiałem się! U nas akurat wyjątkowo mało 27.01.05, 12:12
        śniegu w tym roku. Tzn. w moim miasteczkuw ogóle śnieg bywa bardzo rzadko. Ale w
        górach nieopodal jest go zazwyczaj masa. W tym roku jednak osrodki narciarskie
        ledwo zipią... Połowa wyciągów stoi, bo nie ma po czym jeździć.

        Dziwne, bo we wschodniej czesci USA przywaliło sniegiem niesamowicie. Widocznie
        te "duszki" kierujące pogoda zabrały nam, żeby dodać im.
        • stormy_weather Re: Dzięki! Uśmiałem się! U nas akurat wyjątkowo 27.01.05, 12:20
          Tom ! , a to jestem ja z moją dziewczyną...
          funfire.de/bilder/funfire-de-1097934377-41.jpg
    • jenisiej Jak to było naprawdę? 27.01.05, 16:21
      Gini coś powiedziała, Borsuk zażartował, Gini i Hiacynt źle przeczytali,
      Hiacynt skoczył Borsukowi do gardła. Odpuśćmy Gini - zgłosiła wątpliwość w
      formie pytania, nie upierała się. Wówczas cały dialog da się wiernie streścić w
      dwóch kwestiach:

      Borsuk:
      Zgadzam się, że Perła wycinał ludzi i rozpirzał wątki. Natomiast Giwi wycina
      wątki i rozpirza ludzi. To ogromna różnica.

      Hiacynt:
      Właśnie napisałeś, że Perła nie wycinał ludzi.


      Jak widać z braku reakcji na moje "proste pytanie"

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19743928

      wszyscy - łącznie z Hiackiem i Wojtusiem - zrozumieli to właśnie tak, czyli
      prawidłowo. Hiacynt się rąbnął, ale Hiacynt nieomylny jest właśnie i nie może
      się do błędu przyznać - stąd 300 postów, idiotyczne szulerskie "teorie",
      słowotok nie na temat, ogłuszanie czytelników mądrze brzmiącym bełkotem. Ściema
      i nic więcej.

      A "kontrapozycja Hiacynta"? To osobna sprawa, bardzo śmieszna. Obnaża kompletną
      niekompetencję tych głupców w zakresie podstaw logiki. Szukajcie
      dalej, "logicy"! Ja wrócę do tematu.
      • hiacynth czy to już Jenisieju? 27.01.05, 16:42

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19921601


        Jaką logikę zastosowałeś, by dojść do wniosku, że zaprzeczam
        punktowi pierwszemu? Z jakich moich słów to wynika?

        Karty na stół Jenisieju. Sprawdzam!!


        =============================== ====

        to która wersja jest teraz obowiązująca? co było żartem nieboraku?
        Podaj kakikolwiek fragment, cytat z moich rozważań, z którego można
        wyciągnąć wniosek, że zaprzeczm punktowi 8 Twoich rozwqażań.


        Było tak pięknie Jenisieju, czas wyznaczyłeś do 16 i nagle, wyciągnąłem jeden
        klocuszek - sprawdzam. Łaytwo krytykować, trudniej samemu napisać coś
        sensownego. Co Ciebie zgubiło? Pewność siebie, próżność? Lekceważenie
        dyskutantów? Z wielkim hukiem wkroczyłeś, wygłaszałeś kategoryczne sądy,
        obrażałeś i co ?? Pisałem, że masz znacznie więcej do stracenia i stało się?
        Czy mam już dokonać podsumowaniu Twojego dojrzewania, czy stać Ciebie na jakąś
        autorefleksję?
        • snajper55 Re: czy to już Jenisieju? 27.01.05, 20:28
          hiacynth napisał:

          > Jaką logikę zastosowałeś, by dojść do wniosku, że zaprzeczam
          > punktowi pierwszemu? Z jakich moich słów to wynika?
          >
          > Karty na stół Jenisieju. Sprawdzam!!

          Gini: Co Ty nie powiesz Borsuczku? Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
          Borsuk: A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile
          Hiacynt: Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

          > Łatwo krytykować, trudniej samemu napisać coś sensownego. Co Ciebie zgubiło?
          > Pewność siebie, próżność? Lekceważenie dyskutantów? Z wielkim hukiem wkroczy
          > łeś, wygłaszałeś kategoryczne sądy, obrażałeś i co ??

          Samokrytyka ? Monolog wewnętrzny Hiacynta ?

          S.
      • ada08 Re: Jak to było naprawdę? 27.01.05, 17:16
        jenisiej napisał:

        > Gini coś powiedziała, Borsuk zażartował...

        No, tak było na początku smile

        Bo Gini zawsze coś powie, a Borsuk to już tak lubi sobie zażartować smile

        A potem ... dopiroż się zrobił huczek ! smile)

        ''Tak się zawzięli, tak się nadęli, że nagle rzepkę trrrach wyciągnęli ..''

        Albo i nie wyciągnęli...

        smile))

        No, ale wątek fajny był. Poczytało się z zadowolnieniem smile
        Pozdrawiam wszystkich dyskutantów smile
        a.
        • leje-sie Wcielo mi caly wpis! 27.01.05, 18:19
          Napisalem pol opery "Romeo i Julia" na motywach dyskusji w tymze watku - i wpis
          znikl!

          Wiec obedziecie sie smakiem.

          W rolach

          Julia - Gini

          Romeo - Borsuk

          Jago - Hiacynth

          Petruccio - wojcd

          Puck - leje-sie (widzicie jakim skromny)

          Hamlet - wojcd

          Jago - wojcd

          Trzej zbojcy jednoczesnie - Perla (takze wozny teatralny jakoz i Las Birnamski)

          Lady Macbeth - Gini

          Othello - Borsuk

          Ta, jak jej tam, Ofelia - Marianna

          Desdemona - Patience

          Konczyc sie opera miala zas tak:

          Puck ugania sie z Jagonem po gaszczach hermeneutyki dogrzewajac sie nawzajem
          czym tam maja pod reka.

          Othello dusi lady Macbecice (no zesz, dawno juz nalezalo sie jej).

          Desdemona i Ofelia biora ze soba slub (a co, bede im bronil, chca niech sie
          zenia, da zdrastwujet liubow´)

          Publicznosc wpada w ekstaze:

          "Autor, autor"

          Z budki suflera gramoli sie duch ojca Hamleta, czyli duch ceesa, czyli cees we
          wlasnej osobie, poprawiajac pluderki.

          Kurtyna


          PS. Dwa pierwsze akty byly o niebo lepsze, no ale wcielo je!
          • gini Re: Wcielo mi caly wpis! 27.01.05, 18:29
            To jest dobre , usmialam sie, calkiem szczerze, jeszcze lzy mam w oczach.
            Zachowam sobie na pamiatke.
            • leje-sie Tylko dla Gini - proba rekonstrukcji 27.01.05, 19:03
              Romeo i Julia

              (Liste plac podalem w poprzednim, to znaczy nastepnym kawalku)

              Perla: wydaje z siebie dzwonek.

              Nic sie nie dzieje, tyle, ze kurtyna nieco sie podnosi i widac jak po scenie
              szwendaja sie postaci z poprzedniego przedstawienia.

              Perla: Wieczernij zwon!!!!!

              Kurtyna unosi sie ciut wyzej, widac napis:

              "RZECZ DZIEJE SIE W VERONIE"

              Na balkon wychodzi Gini.

              Julia:

              Okrutny Perla byl, co dyskutantow tnil

              Wpada jej w slowa slodka melodia Dachs i tworza jakze uroczy duet milosny.

              Romeo:

              Lecz okrutniejsza Giwi byla co dyskutantom watki tnila.

              (uwaga dla wojcia i hiacia - to tylko licentia poetica, ja wcale tego nie
              mowie, a i Borsuk napewno zaprzeczy. Prosze nie wyciagac zadnych wnioskow.)

              Julia:

              Jak smiesz mi odpowiadac wstretnie jakoby Perla nie wycinal ludzi podstepnie.

              (I trach w strone Borsuka patelnia. Ze tez Borsuk stary a glupi i nie wie, ze
              przekomarzac sie z kobietami nie nalezy, a i owszem wolnosc nasza meska na tym
              polega, ze sie z nimi we wszystkim zgadzamy?)

              Romeo:

              Gdzie co takiego powiedzialem, cytaciku bym zachcialem!

              Didaskalia:

              Obok zamku stoi pomrukujac na wlaczonym silniku Alfa Romeo Spider 2000. Dachs
              wdziecznym skokiem plasuje sie na miejscu kierowcy i z wizgiem opon ujezdza a
              Alpy na dwa tygodnie. Nie w ciemie bity ten Borsuk.

              Na scene wybiega zawiedziony kochanek Jago trzymajac w reku swiezo rozkwitly
              pak. Czyz to nie Hiacynth?

              Jago:

              Strasznie dlugo i placzliwie spiewa. Publicznosc wyciaga drugie sniadanie, a ci
              ktorych bylo stac na loze zaciagaja pospiesznie firaneczki.

              Hiacynth dzga na wszystkie strony zardzewiala i tepa szpada, ktora obyczajem
              rycerskim nazwal Logika. Publicznosc zajeta wlasnymi sprawami, wiec wzywa na
              pomoc Petruccia (wojcda).

              Petruccio:

              A + B (wymawia sie "by") stad e --> y.

              1 + 3 to w gorze mgly.

              W gorze fruwaja sobie chmurki a ja was znam za dobrze wy obszczyjmurki.

              Koniec aktu pierwszego

              Perla znow dzwoni.

              Na scenie pojawiaja sie liczne postaci, kazdy przesliczna arie odspiewuje
              poczym wyciaga zza plecow kij, maczuge i co tam jeszcze.

              Wkrotce wszyscy Kapuleci z Montekimi nawalaja sie zdrowo.

              Perla sam jeden robi za trzech zbojcow jednoczesnie.

              Slychac traby, bebny, armaty, las birnamski sie zbliza (znowu ten Perla) a
              wysoko lata nawet aeroplan.

              Koniec aktu drugiego


              W oryginale wiecej bylo poezji. Jak rowniez innych kawalkow. Trudno.
              • jenisiej Protestuję! 28.01.05, 01:59
                Mnie nie ma w obsadzie! Kurcze, myślałem, że odgrywam w tym wątku jakąś skromną
                rolę? Ale podoba mi sięwink

                Pozdrawiamsmile
                • snajper55 Ja też ! 28.01.05, 03:39
                  jenisiej napisał:

                  > Mnie nie ma w obsadzie! Kurcze, myślałem, że odgrywam w tym wątku jakąś
                  > skromną rolę? Ale podoba mi sięwink

                  Ja też protestuję. Staram się, Hiackowe nielogiczności wyłapuję i co ? Nawet
                  roli drzewa w lesie Birnamskim ??? sad( Ja się zastrzele !

                  S.
                  • leje-sie Opera sponsorowana 28.01.05, 09:31
                    byla przez Towarzystwo Nietrzezwosci.

                    Pewnych osob nie moglem wiec po prostu obsadzic w rolach, bo kontrakt ze
                    sponsorem na to nie pozwalal.

                    Dlatego nie ma w niej Snajpera, Jenisieja, Andrzeja i kilku innych. Tomek
                    zalapal sie tylko na ogon.
                  • bykk Re: Ja też ! 28.01.05, 11:00
                    Witam.
                    Jak to miło spotkać starychsmile na F.!
                    Gini, Wojtka, Andrzeja, Borsa, Monopola(młody), Snajpera, Perełkę, Hiacka(rany,
                    gdzieś Ty był?), widzę, że stary"elektorat"smile wraca, to dobrze.
                    pozdrawiam
                    hej!
                    • bykk Re: zapomniałem:)) 28.01.05, 11:12
                      Widzę też Miriam, Adę(chiba siem nie gniewasz,co?), Nurniego(Nurni,mto wszystko
                      bez ten śnieg i "uroczystości", hehehe)!
                      pozdrawiam
                      hej!
                      widział ktosik Tyu?
                      • snajper55 Re: zapomniałem:)) 28.01.05, 11:14
                        bykk napisał:

                        > Widzę też Miriam,Adę(chiba siem nie gniewasz,co?), Nurniego(Nurni,mto wszystko
                        > bez ten śnieg i "uroczystości", hehehe)!
                        > pozdrawiam
                        > hej!
                        > widział ktosik Tyu?

                        Witaj Bykku ! W tym wątku widzisz Miriam ? Ja jej nie zauwazyłem, ale taki tu
                        tłok... wink)

                        S.
                        • andrzejg Bykku 28.01.05, 11:21

                          i ja jestem,i ja jestem
                          (krzyczę wyskakujac ponad tłum)smile)))

                          Pozdrawiam Krakusa

                          A.
                    • gini Re: Bykku hej!!!! N/t 28.01.05, 12:26

      • wojcd lekcja wychowawcza 27.01.05, 19:15
        Jenisieju
        Ciebie trzeba najpierw wychowac. Potem dopiero mozna z Toba dyskutowc.
        Umiem to zrobic i ustawic Cie w kacie. Niestety nie mam takiego powolania
        pedagogicznego jak Hiacynt.
        A teraz sprawy merytoryczne.
        Zastanow sie co to znaczy (napisze kapitalikami)
        MAKSYMALNOSC ORZEKANIA W JEZYKU NATURALNYM.
        Potem popatrz na moje podrecznikowe przyklady na rozumowania antynomialne.
        I potem odszczekaj oskarzenia w stosunku do Hiacynta i do mnie.
        OK?
    • gini Re: Ogloszonko drobniutkie 27.01.05, 17:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19943411&a=19943482&wv.x=1
      Dyskutanci dla relaksu niech sobie poczytaja i wymysla jakas nazwe dla tej
      jaskini zla .
    • karlin Dysertacje na temat czegoś tak nietolerancyjnego 27.01.05, 20:23
      jak logika na forum z toleracji słynącym?

      Tylko tę tolerację potwierdza.
      • Gość: jacek#jw Re: Dysertacje na temat czegoś tak nietolerancyjn IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 20:34
        Eh, to ja już wolę być nietolerancyjny. Tam gdzie logika, tam brak tej
        minimalnej dawki irracjonalności, która jest jak powietrze niezbędna na
        forum. smile

        Pozdr / Jacek
        • karlin Tyle że 27.01.05, 20:36
          owa dyskusja wymogi irracjonalności wypełnia w stopniu dyskursu niewidomego ze
          ślepym o brzmieniu czerwieni.

          smile
          • Gość: jacek#jw Re: Tyle że IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 20:40
            Ale i owe 400 wpisów logicznie dowodzi o słuszności mojej tezy smile. Widać to
            jest to, czego akurat brakowało tutaj.

            Pozdr / Jacek
            • karlin Na FA (ta nazwa odchodzi do annałów) 27.01.05, 20:44
              zawsze najciekawsze dyskusje ukrywały zdrowe jądro absurdu pod pozorami
              racjonalności lub sprowadzały rozsądek poza granice obłędu.

              Liczył się ruch.

              Trwanie nie przynosiło efektu.

              Choć i ruch zazwyczaj odbywał się po okręgu.
            • wojcd Re: Tyle że 27.01.05, 20:45
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
              > Ale i owe 400 wpisów logicznie dowodzi o słuszności mojej tezy smile. Widać to
              > jest to, czego akurat brakowało tutaj.
              _______________________________ _____________
              Taka jest natura dyskursu antynomialnego.
              Dlatego z cala powaga nalezy glosic tezy w stylu.
              Wiem, ze nie wiem o tym co powinienem wiedziec o swojej niewiedzy.
              • Gość: jacek#jw Re: Tyle że IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 21:18
                Filozofujesz Wojciechu smile. Czy zatem wolność ma swoje przyczyny, czy też nie?
                Bo jeśli nie ma, to winna być całkowicie przypadkowa, a jeśli ma, to trudno to
                nazwać wolnością. Wolność w ujęciu irracjonalnym smile, nie społecznym. I bez bólu
                przyznaję, że wiem, ze nie wiem o tym co powinienem wiedziec o swojej niewiedzy.

                Pozdr / Jacek
                • wojcd Re: Tyle że 27.01.05, 21:30
                  Jacku
                  to o co walczymy z Hiacyntem w tym watku, to oczyszczenie
                  rozmowy z chwastow, pulapek i chlopskiej filozofii.
                  Niestety, by to zrobic to trzeba przyjac, chocby na chwile,
                  orez taki jaki jest stosowny. I napisze kapitalikami:
                  JAK WIDZE SOFISTE TO MAM OCHOTE GO ZASTRZELIC.
                  • hiacynth Jenisieju, masz asystenta 27.01.05, 21:41


                    podrzuca Ci cytaty, zechcesz skorzystać ??

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19951842
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19951601

                    przypominam:

                    "Na koniec Jenisieju poproszę, byś koniecznie umieścił w odpowiedzi na mój list
                    ten jeden cytat. Jaką logikę zastosowałeś, by dojść do wniosku, że zaprzeczam
                    punktowi pierwszemu? Z jakich moich słów to wynika?"

                    Zechcesz wytłumaczyć koledze, że to nie ten etap dyskusji?
                    a może się jednak skusisz?


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19921601
                    • snajper55 Hiacyncie, Ty się w końcu na coś zdecyduj. 27.01.05, 22:09
                      Zdecyduj się w końcu, czy Borsuk powiedział, że Perła nie wycinał ludzi, czy
                      tego nie powiedział. Raz twierdzisz, że nie powiedział:

                      Andrzej: Doskonale wiem, ze chodzi o Perłę i jego czyny, ale dalej jestem
                      przekonany, ze Borsuk nie powiedział, że on tego nie robił.
                      Hiacynt: Oczywiście, że nie powiedział.

                      a raz, że powiedział:

                      Gini: Co Ty nie powiesz Borsuczku? Czyzby Perla nikogo nie wycial z tego forum?
                      Borsuk: A jakis cytacik moze, moze gdzie to napisalem? smile
                      Hiacynt: Cytacik? Napisałeś to w swoim poprzednim liście.

                      S.
                  • hymen Myślę, że nie macie szans. 28.01.05, 09:28
                    Wrócę do swojego przykładu, który faktycznie jest definicją. Można polemizować
                    lub zgadzać się z poglądem wyrażonym zdaniem za PRLu nie było wolności. Jednak,
                    gdy ktoś powoła się na metafizyczne (tu zamiennie z irracjonalnością) znaczenie
                    pojęcia wolności i stwierdzi, za PRLu czułem się wolniejszy niż dzisiaj to
                    możesz jedynie ocenić takie stanowisko, doszukiwać się jego źródeł. I
                    wyjaśnienie tytułu, z wątku wynika, że Ty jesteś zawodowcem ja amotorem. Kogo
                    checie przekonać, zawodowców czy amatorów?
    • tomek.giebultowicz Hiacynth zwyczajnie kłamie 27.01.05, 22:08
      Ja wygasiłem już Hiacyntha, dochodząc do wniosku, ze czytanie jego postów to
      zwykła strata czasu. Ale zanim to zrobiłem to zobczyłem jeszcze, że wczoraj
      nadesłał post zatytułowany: "Cytat z Palnicka i t.g."

      Oczywiście nałgal jak pies, bo z cytatem, który przytoczył, ja akurat nic
      wspólnego nie miałem. To był cytat wyłacznie z Palnicka, którego IP nie sposób
      podrobic, wiec na pewno autentyczny. Hiacynth wyraźnie nałgał, że ja miałem z
      tym cytatem cokolwiek wspólnego.

      Hiacynth obrzucił mnie chamskimi wyzwiskami, a chwile potem pokazał, że jest
      kłamca. Czy jeśli klamca usiłuje człowieka obrazić, to należy sie przejmować?
      • nurni niezwyczajne kłamstwa 27.01.05, 22:21
        tomek.giebultowicz napisał:

        > Ja wygasiłem już Hiacyntha, dochodząc do wniosku, ze czytanie jego postów to
        > zwykła strata czasu. Ale zanim to zrobiłem

        A zrobiles to o 11.42 piszac:

        Drogi Stormy:
        Autor: tomek.giebultowicz
        Data: 27.01.2005 11:42 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz cytując + odpowiedz

        -----------------------------
        • wojcd Re: niezwyczajne kłamstwa 27.01.05, 22:41
          nurni napisał:
          > Juz go wygasiles. O 11.42.
          >
          > "Ale zanim to zrobilem" przeczytales post Hiacynta z godziny 12.04.
          _______________________________ ___________
          Nurni
          Ty sie nie znasz na fizyce.
          Cees zyje w innej czasoprzestrzeni.
          Tam nalezy zamienic kolejnosc nastepstwa zdarzen.
          Marsz na wyklady do Oregonu.
        • tomek.giebultowicz Czepiasz się, zwyczajnie, Nurniaszku. Za pierwszym 27.01.05, 22:45
          razem mi wygaszenie zwyczajnie nie zadziałało, bo wpisałem "Hiacynth" bez
          drugiego "h". Zorientowałem sie dopiero, gdy jednak posty nadal mi sie
          pokazywały i wtedy własnie zobaczyłem ów post, o którym mowa. Więc nie próbuj
          robic wielkiej afery.
          • gini Re: A gdzie tu jest hiacynth??????? 27.01.05, 22:47
            biedronka24
            bykk
            gini (wiadomo czemu)
            hawaian
            miltonia
            pro100
            ruff
            rycho7
            sceptyk
            xiazeluka
            • wojcd A fe 27.01.05, 22:56
              Aniu
              w ocenie czynu liczy sie takze intencja.
              Tego nie raczylas wziac pod uwage.
              A fe.
              • gini Re: A fe 27.01.05, 23:06
                wojcd napisał:

                > Aniu
                > w ocenie czynu liczy sie takze intencja.
                > Tego nie raczylas wziac pod uwage.
                > A fe.


                Dobre intencje mialam bardzo, chcialam Tomaszkowi cos podpowiedziec, ale
                pozniej zalapalam ze on i tak nie doczyta.
          • nurni Ach tak....:)))) 27.01.05, 22:50
            tomek.giebultowicz napisał:

            > razem mi wygaszenie zwyczajnie nie zadziałało
            • tomek.giebultowicz Poza tym, Nurni, jestem zwyczajnie rozczarowany. 27.01.05, 23:00
              Kiedy rok temu z okładem byłes obiektm "ataku sfory", ja napisałem, co myśle o
              tego rodzaju metodach. Nawet mójsmiertelny wróg Nostromo to wtedy docenił.
              Pózniej jeszcze w prywatnej korespondecji dawałem wyraz niesmaku z powodu tego,
              co Cie spotkało - musisz to pamiętać. No i czym mi się teraz odpłacasz? Stajesz
              po stronie kogos, kto mnie w ewidentnie chamski sposób zaatakowal, bez dania
              racji. I próbuje mnie zohydzic w oczach innych, w sposób kłamliwy przypisując mi
              teksty, z którymi absolutnie nic wspólnego nie miałem.
              • wojcd do TG o osmiornicy 27.01.05, 23:08
                Wiesz co Ceesie
                zdarzaja sie takie sytuacje, ze np. wydawalo mi sie,
                ze cos zrobilem i dalabym sobie reke za to uciac.
                I widzisz jak kogos znamy, to mowimy
                dziwnie sie stalo, musimy mu wierzyc chociaz fakty mowia co innego.
                Ale Ty nawet gdybys byl osmiornica, to by Ci macek nie wystarczylo.
                Wybacz ale kladz tu macke jesli Ci jakas odrosla.
                Bedzie bolalo.
                • tomek.giebultowicz do TG o osmiornicy: wybacz, ale nie zrozumiałem.. 27.01.05, 23:15
                  Nie mógłbys powiedziec "in plain Polish", zamiast jakimis zawiłymy aluzjami?
                  • wojcd Re: do TG o osmiornicy: wybacz, ale nie zrozumia 27.01.05, 23:36
                    tomek.giebultowicz napisał:
                    > Nie mógłbys powiedziec "in plain Polish", zamiast jakimis zawiłymy aluzjami?
                    _______________________________ _________________________
                    Rozumiesz, rozumiesz bratku.
                    • tomek.giebultowicz Wojciechu, Ty mnie tez nie rozumiesz. 28.01.05, 00:07
                      Sprobuje powiedziec tak, bys pojał wreszcie. Kliknij,proszę:

                      www.oregonstatephysics.net/Aktualnosci/wojciech.html
                      • gini Re:Coz za kultura wypowiedzi!!!! 28.01.05, 00:10
                        Czlowieku, wlasnie, ze NI CH..A nie rozumiem tego belkotu, który byłes laskaw
                        slownie wypierdziec. Moze, do KU.. NEDZY, powiedz po ludzku, o co Ci chodzi,
                        bez tych kretynskich aluzji. O co chodzi w tej calej "osmiornicy"?
                        Mam nadzieję, ze teraz jasno sie wyrazilem, teraz Ty badz laskaw i tez powiedz
                        jasno. Z gory dzieki, T.G.

                        www.oregonstatephysics.net/Aktualnosci/wojciech.html
              • nurni Re: Poza tym, Nurni, jestem zwyczajnie rozczarowa 27.01.05, 23:09
                tomek.giebultowicz napisał:

                > Kiedy rok temu z okładem byłes obiektm "ataku sfory", ja napisałem, co myśle o
                > tego rodzaju metodach. Nawet mójsmiertelny wróg Nostromo to wtedy docenił.
                > Pózniej jeszcze w prywatnej korespondecji dawałem wyraz niesmaku z powodu
                tego,
                > co Cie spotkało - musisz to pamiętać. No i czym mi się teraz odpłacasz?
                Stajesz
                > po stronie kogos, kto mnie w ewidentnie chamski sposób zaatakowal, bez dania
                > racji. I próbuje mnie zohydzic w oczach innych, w sposób kłamliwy przypisując
                m
                > i
                > teksty, z którymi absolutnie nic wspólnego nie miałem.

                Bardzo Ci wspolczuje.
                Ale moja lojalnosc wobec kogokolwiek nie jest na sprzedaz.
                Sorki sorki......

                Tu jest dyskusja najbardziej tegich umyslow na forum. Wazne jest kazde slowo.

                Tytul Twego postu to:
                Hiacynth zwyczajnie klamie.

                Moze i Ty kiedys dojrzesz.
                A moze wczesniej przestaniesz klamac.

                Na dwoje babka...

                • tomek.giebultowicz Tak, tak, Nie jest na sprzedaz. 27.01.05, 23:19
                  Mój jacht też nie jest na sprzedaż. Z prostego powodu - nie posiadam takowego.

                  Podobnie rzecz ma sie z Twoją lojalnoscią, uczciwościa i honorem. Nie na
                  sprzedaż, bo nie mozna sprzedac czegos, czego sie nie ma. Nie trudno to było
                  zauwazyć podczas dwoch lat pobytu na Forum.
                  • nurni Przezyje .... 27.01.05, 23:21
                    tomek.giebultowicz napisał:

                    > Mój jacht też nie jest na sprzedaż. Z prostego powodu - nie posiadam takowego.
                    >
                    > Podobnie rzecz ma sie z Twoją lojalnoscią, uczciwościa i honorem. Nie na
                    > sprzedaż, bo nie mozna sprzedac czegos, czego sie nie ma. Nie trudno to było
                    > zauwazyć podczas dwoch lat pobytu na Forum.

      • hiacynth mierzymy poziom inteligencji PIERWSZPLEGOWCA 27.01.05, 22:27
        tomek.giebultowicz napisał:

        > Ja wygasiłem już Hiacyntha, dochodząc do wniosku, ze czytanie jego postów to
        > zwykła strata czasu. Ale zanim to zrobiłem to zobczyłem jeszcze, że wczoraj
        > nadesłał post zatytułowany: "Cytat z Palnicka i t.g."

        tytuł listu "a tutaj Palnick i t.g z cytatem", a więc PIERWSZE KŁAMSTWO


        > Oczywiście nałgal jak pies, bo z cytatem, który przytoczył, ja akurat nic
        > wspólnego nie miałem. To był cytat wyłacznie z Palnicka, którego IP nie sposób
        > podrobic, wiec na pewno autentyczny. Hiacynth wyraźnie nałgał, że ja miałem z
        > tym cytatem cokolwiek wspólnego.

        przedstawiałem Was - " a tutaj Palnick i t.g" z cytatem - list był z cytatem,
        w poprzednim liście podałem link do cytatu


        > Hiacynth obrzucił mnie chamskimi wyzwiskami,

        wyzwiska były dwa - więc nie przesadzaj bekso. Ponadto sam zaproponowałeś,
        znajsz siebie lepiej, bym uzupełnił swoje spostrzeżenia, podając różne
        ewentualności wyzwisk - proponowałeś mi bym dokonał wyboru

        a chwile potem pokazał, że jest
        > kłamca. Czy jeśli klamca usiłuje człowieka obrazić, to należy sie przejmować?

        a tutaj TWÓJ PODPIS BEKSO POD LISTEM Palnicka:

        Drogi Palnicku!
        Autor: tomek.giebultowicz

        -----------------------------
        • hiacynth niech ktokolwiek wyjaśni różnicę Pierszolegowcowi 27.01.05, 22:30

          zasadniczą różnicę jaka zachodzi między sformułowaniem

          "Cytat z Palnicka i t.g." a sformułowaniem "a tutaj Palnick i t.g z cytatem"

          byleby nie był to Snajper
          • xiazeluka Ja bym chętnie wyjaśnił 28.01.05, 09:34
            ...niestety Szuja137 tchórzliwie mnie wygasiła.
          • xiazeluka Ja bym chętnie wyjaśnił 28.01.05, 09:35
            ...niestety tchórzliwa Szuja137 mnie wygasiła.
            • tomek.giebultowicz Luka: No to wal śmiało. 28.01.05, 11:27
              Nie mogłem sie oprzeć pokusie, by jednak nie zajrzeć, więc zajrzałem niezalogowany.

              Chcesz wyjasnic - wal śmiało!
              Ja, nie czekając nawet na Twój post, już Ci odpowiedziałem na niego. Kliknij na
              link, to przeczytasz moją odpowiedź:

              www.oregonstatephysics.net/Aktualnosci/odpowiadam_luce.html
              • canaris.jr Re: Luka: No to wal śmiało. 28.01.05, 11:36
                zbyt łatwy szyfr, Tom....enigmy tu nie trza...przywal mu...najlepiej
                przedwojennym szyfrem policyjnym....nie mogę podac na internecie, ale niektorzy
                znają...
                • canaris.jr [...] 28.01.05, 11:40
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • stormy_weather [...] 28.01.05, 11:44
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • xiazeluka Znowu "przypadkowo" niezalogowana szuja137 03.02.05, 09:38
                ...przechodziła obok wątku, z tragarzami. Ich nazwiska to: Pokusa i Brak-Oporu.

                Odpowiedź oregońskiej szui137 w niczym mnie nie zaskoczyła, po tym chamie można
                się było spodziewać podobnie żartobliwej oryginalnosci. Znać to dobre,
                staroświeckie wychowanie wozaka węgla.
    • gini Re: nurni do wygaszenia , przechlapane 27.01.05, 22:53
      No dobra juz dobra przecies Tomaszek nie widzi mojego postinga
      .
    • tomek.giebultowicz Abstraphallusując od wszystkich personalnych 27.01.05, 23:55
      animozji:

      ("Abstraphallusować" to ad hoc przeze mnie wymyślony termin zastępczy, bo
      niedawno mi elektroniczny antybluzgacz pociachał imiesłów przysłówkowy utworzony
      z czasownika "abstrahować" - drań nie zna nawet ortografii!).

      Ten wątek dostarcza ciekawych obserwacji dotyczących "socjologii" tego naszego
      forumowego mini-społeczeństwa.

      Kiedy zaczałem bywac na tym Forum przed bez mała dwoma laty, to znaczna liczb
      osób wystepująca w niniejszym wątku należała do "konstelacji gwiazd", nadających
      ton całemu zyciu FA. Dziś ta grupa została kompletnie zmarginalizowana. Wyrosły
      nowe indywidualności. Staruszkowie-weterani gdzies tam od czasu do czasu
      popiskuja po wątkach, ale wiekszość ich równo olewa.

      Teraz nagle spora liczba tych "oldboyów" zebrała sie w niniejszym watku i
      dyskutuje z wielka zaciekłościa. Symptomatyczne jest to, że z "nowego
      polkolenia" nikt w ogóle tu nie zaglada. Ekscytacje forumowych staruchów mają
      zwyczajnie w nosie.

      Pewna liczba weteranów uznała jednak, że czas wchodzenia do FA-owskiego ZBoWiDu
      wciaz jeszcze nie nadszedł. Mam na myśli Patience przede wszystkim. Jakós nie
      zauważyłem, by ten wątek ją szczególnie podniecał (musze jeszcze raz sprawdzić,
      bo moze akurat cos przeoczyłem). Patience jednak świetnie potrafi sie dogadywac
      z nowymi, znajdować z nimi wspólny język, wchodzic w alianse. Wiecznie młoda!

      Ja nawet sie cieszę, że podpadłem znacznej liczbie członków "towarzystwa
      weteranów". Ja obowiązek lojalności w stosunku do przyjaciól stawiam wysoko -
      na szczęscie, pożarłwszy się z wieloma ludźmi, nie jestem już obciązony żadnym
      bagażem lojalnosci w stosunku do nich. Moge swobodnie zawierać nowe przyjaźnie
      i skwaplliwie z tego korzystam.

      • Gość: morgana Re: Ja mam niesmiale pytanie do pana Tomasza IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:03
        Jestem tu nowa , czy moglby pan wskazac te nowe wielkie indywidualnosci na
        forum?
        Nie chce sie z byle kim zadawac , wole od razu zaczac od ludzi wybitnych .
        • tomek.giebultowicz Re: Ja mam niesmiale pytanie do pana Tomasza 28.01.05, 00:10
          Gość portalu: morgana napisał(a):

          > Jestem tu nowa , czy moglby pan wskazac te nowe wielkie indywidualnosci na
          > forum?
          > Nie chce sie z byle kim zadawac , wole od razu zaczac od ludzi wybitnych .

          Dziecko, tej wiedzy sie nie nabywa metodą "wkładania do głowy". Trzeba samej dojść!
          • Gość: morgana Re: Ja mam niesmiale pytanie do pana Tomasza IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:12
            Ale ja sie boje, ze nie poznam, sie na tych indywidualnosciach.Moze pan jakis
            ranking tych wybitnych?Tak zeby nowi od razu trafiali na wlasciwych ludzi.
            • tomek.giebultowicz Re: Ja mam niesmiale pytanie do pana Tomasza 28.01.05, 00:15
              Gość portalu: morgana napisał(a):

              > Ale ja sie boje, ze nie poznam, sie na tych indywidualnosciach.

              No to sie, Dziecko, nie nadajesz na to Forum. Może pomyśl o innym zajęciu?
              Terminowanie w zakładzie krawieckinm? Szkoła gastronomiczna? Haft artystyczny?
              • tomek.giebultowicz PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, 28.01.05, 00:18
                że ktos ponoć szykuje stworzenie czegoś pod tytułem "Who is who and who is whoy"
                z opisem postaci z FA. Moze, jesli to prawda, to sie okaże pomocne?
                • Gość: morgana Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:21
                  To ja poczekam na ten poradnik, a gdzie on sie ukaze i kiedy?
                  • tomek.giebultowicz Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, 28.01.05, 00:25
                    Gość portalu: morgana napisał(a):

                    > To ja poczekam na ten poradnik, a gdzie on sie ukaze i kiedy?

                    Nie wiem. Może Marianna coś wie? Prosze łaskawie do niej się zwróecić z pytaniem.
                    • Gość: morgana Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:28
                      Czy marianna to ta sama pani, ktora uprawia seks za pieniadze?
                      • tomek.giebultowicz Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, 28.01.05, 00:34
                        Nie, ale jeśli interesuja Panią tego rodzaju osoby i ma Pani zapotrzebowanie na
                        tego rodzaju uslugi, to prosze zwrócic sie do ktorejs z agencji towarzyskich,
                        specjalizujących sie w obslugiwaniu pan o homoseksualnej (lesbijsiej)
                        orientacji. Ja niczego polecic nie mogę, bo akurat orentację mam hetero, a
                        ponadto już w ogole jestem za stary na jalikolwiek seks. Ponadto, nie moge nawet
                        pomóć w znalezieniu adresu jakiejkolwiek agencji, bo na cóz by była Pani agencja
                        w Oregonie?
                        • Gość: morgana Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:44
                          Prosze pana , ale moja przyjaciolka , ktora kiedys zajrzala na forum opowiadala
                          mi, ze pisuje tu jakas pani marianna, ktora aby zarobic pieniadze uprawiala
                          seks w filmach porno, a takze prosze sobie wyobrazic publicznie i to z bardzo
                          wieloma mezczyznami cos ponad 700 ich bylo.
                          Moja mama mowila zebym tu uwazala, wiec jak to ta sama pani, to ja nie bede
                          czytac tego poradnika , bo jak mama sie dowie, to bede miala nieprzyjemnosci.
                          A co do milosci lesbijskiej to ja sobie wypraszam!!Ja jestem z dobrego domu, ja
                          mam narzeczonego i pierscionek prosze pana .
                          • tomek.giebultowicz Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, 28.01.05, 00:57
                            Dobra, Stary, miło sie było pobawić. A jak chcesz na przyszłosc lepiej udawać
                            "nowego", to sie naucz wchodzic przez proxy. Oczywiście z Twego IP od początku
                            wiedzialem, z kim rozmawiam.
                            • Gość: morgana Re: PS. Obiło mi sie o uszy, Droga Mortgano, IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:58
                              Ja wlasnie wchodze przez proxy .
                              • tomek.giebultowicz Proxy 28.01.05, 01:13
                                Gość portalu: morgana napisał(a):

                                > Ja wlasnie wchodze przez proxy .

                                To jak zmieniasz nick, staruszku (o?), to zmieniaj tez proxy! Przeciez z tego
                                IP wchodziłes (aś?) już pod innym nickiem. Ten IP wpada w oczy. Lepsze są te
                                numerkowe, bo trudne do zapamiętania.

                                Ja sie bawiłem troche w "pacynkarza" jak przez pewien czas nie miałem własnego
                                nicku, to znam te rzeczy. Z tym, ze pacynkowałem niewinnie. Gini jak durna co
                                chwila podejrzewała kogoś o bycie mna, ale zawsze to było chybione. Od afery z
                                moim nazwiskiem trzymam sie od niej z daleka jak od najbardziej śmierdzącej
                                kupy. Miałem za to kupe smiechu, jak ona obrzucała ludzi stekiem wyzwisk,
                                sądząc, ze to ja.
                      • tomek.giebultowicz Dobrze,to ja podam listę tych indywidualnosci. 28.01.05, 00:46
                        Ale nie od razu wszystich. W małych dawkach.

                        Na początek: GINI

                        Z tym, ze ona niezupenie jest indywidualnościa. Cecha, która by jej należało
                        przypisać, tak się ma do indywidualności, jak, powiedzmy, "bycie osławionym" do
                        "bycia sławnym", czy po angielsku, dajmy na to, "infamous" do "famous", lub
                        "infamy" do "fame".

                        Kolejny odcinek jutro.
                        • Gość: morgana Re: Dobrze,to ja podam listę tych indywidualnosci IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:49
                          Prosze pana ale ta gini to do zbowidu nalezy, a to mialy byc te nowe
                          indywidualnosci.
                  • wojcd do Morgany 28.01.05, 00:28
                    Gość portalu: morgana napisał(a):
                    > To ja poczekam na ten poradnik, a gdzie on sie ukaze i kiedy?
                    _______________________________ _______________
                    Dziewczyno, nie odpuszczaj.
                    On publikowal tu kilka razy rankingi.
                    Poniewaz jest bardzo skromny, wiec
                    musisz byc odwazniejsza.
                    Nie rezygnuj z pytan, tak latwo.
              • Gość: morgana Re: Ja mam niesmiale pytanie do pana Tomasza IP: *.upc.chello.be 28.01.05, 00:18
                Ja mama zajecie prosze pana ,owszem gotuje , dziergam, a takze haftuje ,
                chcialam jednak sobie poczytac czasami co pisza madrzy ludzie, ale nie wiem kto
                tu jest madry, wiec prosz o rady.
                • monopol Ceesie, odpowiedz koleżance 28.01.05, 00:21
                  Znasz to forum od podszewki, masz wyrobione opinie o stałych bywalcach tego
                  miejsca. Dziewczyna prosi, więc nie powinieneś odmawiać.
      • wojcd pierscien skorpiona 28.01.05, 00:06
        Falsz zywi sie prawda.
        Jak brakuje prawdy, to sie sam zakluwa
        jak skorpion pozbawiony drogi ucieczki
        natrafiwszy na sciane ognia.
        Poczciwi odchodza i nie przychodza nowi
        poczciwcy.
        Mamy wiec cmentarzysko.
      • monopol Drogi Ceesie 28.01.05, 00:06
        Czy mógłbyś, w związku z zawiązanymi nowymi przyjaźniami, umieścić, obok linku
        wskazującego nicki wygaszone, link pozwalający nam poznać nicki przez Ciebie
        wyróżniane? Będziemy wówczas mieli pełne rozeznanie w kwestii Twych sympatii i
        antypatii.
        • tomek.giebultowicz Re: Drogi Ceesie 28.01.05, 00:22
          monopol napisał:

          > Czy mógłbyś, w związku z zawiązanymi nowymi przyjaźniami, umieścić, obok linku
          > wskazującego nicki wygaszone, link pozwalający nam poznać nicki przez Ciebie
          > wyróżniane? Będziemy wówczas mieli pełne rozeznanie w kwestii Twych sympatii i
          > antypatii.
          >
          Sure. I may provide that piece of info by e-mail. The fee is $50, paid in
          advance (not refundable). Send a money order (including $4 for P/D) and a SASE,
          you'll receive the list in about 10 business days.
          • monopol Przyjaźnie przeliczasz na pieniądze? 28.01.05, 00:32
            To całkowicie do Ciebie nie pasuje. Uważałem raczej, iż chętnie podzielisz się
            z nami publicznie i całkowicie bezinteresownie informacjami na temat Twych
            nowych przyjaciół.

            Ostatnio na adres mailowy dostałem propozycję, bym kupił suszarkę do włosów za
            jedyne 5PLN a wówczas przyślą mi listę innych interesujących artykułów, jakie
            mogę u nich nabyć. Nie skorzystałem z oferty.
            • tomek.giebultowicz Dobrze, to ja Ci też przyśle suszarkę do wlosow 28.01.05, 00:37
              i nawet całkiem za darmo. Sam już jej nie potrzebuję, bo teraz zamiast niej
              używam suszarki do łysiny.
              • monopol Od razu wiedziałem żeś altruista 28.01.05, 00:43
                Jednak zrzeknę się suszarki, podaruj ją któremuś ze swych przyjaciół. Ja tylko
                tej listy Twych nowych znajomych z forum bym chciał. To jak? Powiesisz drugiego
                linka w sygnaturce?
                • tomek.giebultowicz Dobra, monopolu, masz tu pierwszych kilka pozycji 28.01.05, 01:02
                  na liście. W formie fajlu dźwiekowego, bo nie chce, by ludzi sobie kopiowali tej
                  listy i potem umieszczali w soich postach w celu dokuczenia mi. Usłyszysz
                  "Boisko", ja tak nazywam Forum, bo sie tutaj boje rogrywają:

                  www.oregonstatephysics.net/Aktualnosci/przyjaciele.mp3
                  • monopol Ten z Krakowa to nie Bykk jak zgaduję 28.01.05, 01:12
                    Zaistniałaby tu sprzeczność logiczna ( nie można do niej dopuścić w tym jakże
                    logicznym wątku ) - nie wygasza się nicków przyjaciół z Krakowa.
                    • tomek.giebultowicz RODEM! 28.01.05, 01:15
                      monopol napisał:

                      > Zaistniałaby tu sprzeczność logiczna ( nie można do niej dopuścić w tym jakże
                      > logicznym wątku ) - nie wygasza się nicków przyjaciół z Krakowa.
                      >
                      Ja jestem rodem z Łodzi, na przykład, a teraz jestem o 10 000 km od Łodzi.
                      • biedronka24 Re: RODEM! 28.01.05, 11:26
                        komunistycznej, rzemieslniczej, czy filmowej?
                    • tomek.giebultowicz Ponadto, nie wywołuj Bykka z lasu! 28.01.05, 01:30
                      Ja juz od 4 miesięcy nie mam z nim żadnego kontaktu i chciałbym, żeby ten stan
                      rzeczy juz trwał zawsze!

                      Ponadto, może Ty jesteś w WATRZE, lub Toscanii_Superwolnej? Z obu mnie wyrzucono
                      (i to nie bez związku z Bykkiem własnie), ale ja myśle o obyu z sympatią. Tylko
                      mnie martwi, że tak strasznie słabo przęda. Toscania dopiero przed paru dnia,i
                      przekroczyła 1000 postow od chwili wyrzucenia mnie, co było 4 miesiace temu! A
                      WATRA miała w tym miesiacu ponizej 600 postów. Dokładnie tyle, ile ja
                      jednoosobowo wysłałem na FA i FS w tym samym okresie! (liczby dotyczące postów
                      na forach zamkniętych mozna poznać BEZ wchodzenia na nie, nadmieniam, by mnie
                      nikt nie posądził o włamywactwo). Niby nieilośc a jakośc wazna, ale przy
                      kilkudziesięciu uczestnikach oznacza, ze ludzie sie odzywaja srednio ra zna
                      wiele dni, zatem nie ma zadnej zywej dyskusji - bądz tez, ze pozostala zaledwie
                      garstka dyskutantow.
                      • monopol On tu już był, widziałem go 28.01.05, 02:12
                        Boisz się, "Apage!" wołasz?

                        W miejsca wspomniane przez Ciebie nie zaglądałem już dawno, przynajmniej
                        czynnie nie uczestniczyłem w tamtejszych rozmowach. Nie byłem obecny dość długo
                        w wirtualu Ceesie, życie mnie zajmowało swym pięknem i brzydotą. Nic nie wiem o
                        ilościach ani o jakościach forumowych... Znając jednak nicki ze wspomnianych
                        przez Ciebie forów, w dobrą jakość nie wątpię, ba, mogę się o nią założyć nawet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka