platfusy.ida.do.paki
18.12.15, 14:39
" Jeśli chodzi o termin wejścia do siedziby Centrum Kontrwywiadu NATO to była drugorzędna sprawa. Ważne, że wszystko było uzgodnione ze stroną słowacką. Minister obrony Słowacji był uprzedzony o działaniach. Osobiście rozmawiałem ze słowackim attaché wojskowym w Warszawie. Zaaprobował nasze działania. Zresztą Sojusz Północnoatlantycki wydał oświadczenie że nasze działania leżą całkowicie w kompetencji państwa polskiego.
Chodziło o unormowanie statusu polskich funkcjonariuszy, którzy byli pozbawieni dostępu do informacji niejawnych. Poprzedni szefowie blokowali dostęp do Centrum. Nie chcieli odejść oraz nie chcieli podporządkować się decyzji szefostwa MON. Jest już nowy pełnomocnik Centrum. To jest armia. Nie może być tak, że funkcjonariusze podejmują działania bez zgody szefostwa. "