Dodaj do ulubionych

Czego sie boi Basia?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 09:06
Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc i bezmyslne
szkalowanie bliznich jest cnota.
Amen
Obserwuj wątek
    • danek4 Re: Czego sie boi Basia? 03.10.04, 09:13
      Gość portalu: mimikra napisał(a):

      > Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc i bezmyslne
      > szkalowanie bliznich jest cnota.
      > Amen

      zadajesz pytanie w temacie, a potem sam sobie odpowiadasz osądzając i nawet bez
      rozprawy?
      to już Michnik i Miller mieli większe szanse na obronę
    • Gość: Jogurt Re: Czego sie boi Basia? IP: *.chello.pl 03.10.04, 19:41
      Gość portalu: mimikra napisał(a):

      > Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc i bezmyslne
      > szkalowanie bliznich jest cnota.
      > Amen

      Do jakiego środowiska upodobniłaś się, mimikro? Miłościwie nam panującej
      lewicy,
      oszołomskiej prawicy, czy oświeconej i pokój głoszącej redakcji Gazety
      Wyborczej?
      "Nie sądźcie, a sami nie będziecie sądzeni" i jeszcze - "kto z was bez winy,
      niech pierwszy rzuci kamieniem".
      Odwagi, mimikro:)
      • Gość: omamiony wiedźmin Re: IzaBelka miłośniczką bliźniego ??? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 00:08
        Gość portalu: Jogurt napisał(a): "Nie sądźcie, a sami nie będziecie sądzeni" i
        jeszcze - "kto z was bez winy,
        > niech pierwszy rzuci kamieniem".
        Nie wierzę własnym ,agenturalnym oczętom.
        Przodownica w kamienowaniu inaczej myslących,moralizuje???
        Jak zawsze moralizuje,kiedy kamyczkiem dostanie ktos z Towarzystwa Wzajemnego
        Podlizywania :)
        Hipokryzja wielkości Czomolungmy :)))
        • basia.basia Re: IzaBelka miłośniczką bliźniego ??? 04.10.04, 00:14
          Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

          > Gość portalu: Jogurt napisał(a): "Nie sądźcie, a sami nie będziecie sądzeni"
          i
          > jeszcze - "kto z was bez winy,
          > > niech pierwszy rzuci kamieniem".
          > Nie wierzę własnym ,agenturalnym oczętom.
          > Przodownica w kamienowaniu inaczej myslących,moralizuje???
          > Jak zawsze moralizuje,kiedy kamyczkiem dostanie ktos z Towarzystwa
          Wzajemnego
          > Podlizywania :)
          > Hipokryzja wielkości Czomolungmy :)))

          Twoje omamienie stale rośnie ...
          • Gość: omamiony wiedźmin Re: IzaBelka miłośniczką bliźniego ??? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 00:30
            basia.basia napisała:
            Twoje omamienie stale rośnie ...
            Jeśli chodzi Ci o Jogurta.... To poczytaj sobie jej posty,od początku
            działalnosci. Nie wierzę w przypadki. Napieprza zawsze na przeciwników
            biesiadników wiadomej knajpy,nie znosi Rolla,ten styl-pałką w ciemnym zaułku w
            aksamitnych rękawiczkach itd.itp
            Mego zdania nie zmienię,choć za nazwanie Jej kłamczuchą przeprosiłem. -100%
            pweności niestety nie mam :)
            No to pogadalismy sobie jak Czarownice z wiedźminami:)))
            • Gość: Jogurt Re: IzaBelka miłośniczką bliźniego ??? IP: *.chello.pl 04.10.04, 01:20
              Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):


              > Jeśli chodzi Ci o Jogurta.... To poczytaj sobie jej posty,od początku
              > działalnosci.

              Jej?

              > Nie wierzę w przypadki. Napieprza zawsze na przeciwników
              > biesiadników wiadomej knajpy,

              Której?

              > nie znosi Rolla,

              A kto to?

              > ten styl-pałką w ciemnym zaułku w
              > aksamitnych rękawiczkach itd.itp

              Pałką z czego? Ze styropianu, czy ze zrolowanej gazety?

              > Mego zdania nie zmienię,choć za nazwanie Jej kłamczuchą przeprosiłem. -100%

              Przeprosiłes kogo? Mnie czy tutułową bohaterkę twego postu?

              > pweności niestety nie mam :)

              Ha, ha - no właśnie, ale tak sobie sieję ploteczki, insynuacje aż 100 razy
              powtórzone staną się prawdą. Powiem za twym ulubionym premierem -
              goebbelskowskie kłamstwo.

              > No to pogadalismy sobie jak Czarownice z wiedźminami:)))

              Ty to raczej gadasz jak urbanowe niedorżnięte pismaki.
              • Gość: omamiony wiedźmin Re: IzaBelka miłośniczką bliźniego ??? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 01:36
                Gość portalu: Jogurt napisał(a):
                bla bla bla
                A kysz Czarownico :)
    • basia.basia Re: Czego sie boi Basia? 03.10.04, 23:47
      Gość portalu: mimikra napisał(a):

      > Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc

      Nienawiść i to ślepa. Gdybym żywiła nienawiść do Adama Michnika
      to nie ślepą przecież. Tak czy owak mylisz się. Uczucie nienawiści
      jest mi obce. Co najwyżej pogardy i obrzydzenia a te uczucia i to
      oba naraz wzbudza we mnie Leszek Miller. Co do Michnika to jego
      zachowanie budzi we mnie złość! Chciałabym zrozumieć motywy jego
      postępowania. Nie rozumiem go a uważam, że wyrządził nam wszystkim
      niepowetowane szkody. Chciałbym wiedzieć czy od 1994 roku, kiedy
      to w książce "Między panem a plebanem" powiedział Żakowskiemu i księdzu
      Tischnerowi, że woli wziąć na siebie odpowiedzialność za brak rozliczeń
      z postkomunistami niżby miał do nich dopuścić, nie zmienił zdania.
      Żadne polowania na czarownice się nie odbyły, nie było żadnych seansów
      nienawiści, ostracyzmu środowiskowego dla takich person jak Urban na przykład
      i wielu innych strasznych rzeczy, które wieszczył AM bijąc przy tym na alarm.
      Za to mamy postkomunistów wszędzie, państwo jest nimi przeżarte a skutek
      wiadomy. I teraz powstaje pytanie kto jest za to odpowiedzialny? Nie twierdzę,
      że tylko Michnik ale on właśnie przez wiele lat uprawiał propagandę w wyniku
      której wielu z nas uwierzyło, że byli aparatczycy czy prominentni
      przedstawiciele dawnego reżimu będą podporą demokracji:(

      i bezmyslne

      To już jest zarzut idiotyczny! Jeśli ja jestem bezmyślna to po cóż
      zadajesz sobie trud i zajmujesz się moją osobą?

      > szkalowanie bliznich jest cnota.

      Czy Ty mimikro nie oszkalowałaś mnie tym postem?

      > Amen
      • Gość: omamiony wiedźmin Re: Czego sie boi Basia? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 00:22
        Wczoraj podobny wątek Giwi wywaliła na oślą ławkę.
        Wpisałem się w podobnym duchu co Mimikra (czy napewno to ona?).
        Nie dziw się Basiu D.,że wiecej ludzi ma podobne odczucia.
        Kto mieczem wojuje,razy miecza nie mogą go zaboleć?
        Naprawdę uważasz ,że nie masz sobie nic do zarzucenia "w temacie" nienawiści
        do inaczej niz Ty myślących?
        Skoro Tobie wolno obrażać innych,czemu denerwuje Cie jak ktoś robi to w
        stosunku do Ciebie?
        I dlatego nazywam Cię Czarownicą bo nie róznisz sie niczym od wrednego
        wiedźmina :)))
        • basia.basia ... 04.10.04, 01:47
          Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

          > Wczoraj podobny wątek Giwi wywaliła na oślą ławkę.
          > Wpisałem się w podobnym duchu co Mimikra (czy napewno to ona?).

          Odszukałam.

          NICZEGO SIEM NIE BOI !!!
          Nawet Pana Boga.
          Gdyby teraz otwarły sie niebiosa i Pan B. powiedział by,że Michnik i
          Kwasniewski są "the best",też dostanie kamieniem :)))

          Chciałabym zwrócić uwagę Tobie i innym, że to jest wolne forum
          gdzie każdy może w nieskrępowany sposób pisać to co myśli o tym
          czy owym. Ostatnio dużo piszę o Adamie Michniku ale jeszcze więcej
          cytuję tekstów na jego temat albo cytuję jego samego. Wielu z Was
          to obraża (co dla mnie jest mało zrozumiałe) i w odwecie kierujecie
          w moją stronę ataki. Rzadko się zdarza natomiast żebyście polemizowali
          z tym co wklepuję. Co najwyżej czytam, że AM jest the best i tyle.
          Mam tego dość! Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że jeśli się czujecie
          dotknięci to znaczy, że utożsamiacie się z poglądami i postępowaniem
          AM. Ale jeśli tak to brońcie tych poglądów a nie wylewajcie pomyj
          na moją głowę! A ten numer z kamieniem i panem Bogiem jest poniżej
          krytyki i dlatego to jest ostatni post jaki do Ciebie kieruję.
          Gdybyś się logował to byś po prostu zniknął z mojego ekranu.
          • Gość: Jogurt Re: ... IP: *.chello.pl 04.10.04, 02:01
            "bla bla bla
            A kysz Czarownico :)"

            Tyle ma do powiedzenia gość portalu - omamiony wiedźmin, w mimikrze doskonały.
            Nie przejmuj się:)

          • Gość: omamiony wiedźmin Re: ... IP: *.crowley.pl 04.10.04, 02:17
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
            >
            > > Wczoraj podobny wątek Giwi wywaliła na oślą ławkę.
            > > Wpisałem się w podobnym duchu co Mimikra (czy napewno to ona?).
            >
            > Odszukałam.
            >
            > NICZEGO SIEM NIE BOI !!!
            > Nawet Pana Boga.
            > Gdyby teraz otwarły sie niebiosa i Pan B. powiedział by,że Michnik i
            > Kwasniewski są "the best",też dostanie kamieniem :)))
            >
            > Chciałabym zwrócić uwagę Tobie i innym, że to jest wolne forum
            > gdzie każdy może w nieskrępowany sposób pisać to co myśli o tym
            > czy owym. Ostatnio dużo piszę o Adamie Michniku ale jeszcze więcej
            > cytuję tekstów na jego temat albo cytuję jego samego. Wielu z Was
            > to obraża (co dla mnie jest mało zrozumiałe) i w odwecie kierujecie
            > w moją stronę ataki. Rzadko się zdarza natomiast żebyście polemizowali
            > z tym co wklepuję. Co najwyżej czytam, że AM jest the best i tyle.
            > Mam tego dość! Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że jeśli się czujecie
            > dotknięci to znaczy, że utożsamiacie się z poglądami i postępowaniem
            > AM. Ale jeśli tak to brońcie tych poglądów a nie wylewajcie pomyj
            > na moją głowę! A ten numer z kamieniem i panem Bogiem jest poniżej
            > krytyki i dlatego to jest ostatni post jaki do Ciebie kieruję.
            > Gdybyś się logował to byś po prostu zniknął z mojego ekranu.
            Chyba masz rację,że rozmowa z Tobą nie ma sensu. Argumenty,argumentami ,a Ty
            wiesz i tak najlepiej jaka jest prawda.I nie mam na mysli moich odpowiedzi na
            Twoje wpisy.Kiedy dyskutują z Tobą mądrzejsi ode mnie,ja zamykam buzię.
            Ty wiesz najlepiej czego chce społeczeństwo -"warstw piasek-komuchy-
            michnikowcy-piasek itd,itp .I wiele innych kawałków ,których nie mam
            najmniejszej ochoty cytować.
            Jeśli jestem dla Ciebie forumowym czyrakiem na tyłku,możesz nawet pisać do GW
            o zabanowanie mnie :)
            Dla pocieszenia-Twoje i Belki posty podnoszą mi ciśnienie do tego stopnia,że
            czuję się jak w Krakówku, z czasów Dulskich Kołtunów.
            Nie mogę obiecać,ze zniknę z fk ,więc staraj się omijać moje wpisy z daleka.
            Ja o Twoje też niestety muszę się potykać.
            Życzę dobrego samopoczucia a'la Henio J. w rozmowie z Lisem.
            dobranoc
            • Gość: Jogurt Re: ... IP: *.chello.pl 04.10.04, 02:45
              Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

              > Chyba masz rację,że rozmowa z Tobą nie ma sensu. Argumenty,argumentami ,a Ty
              > wiesz i tak najlepiej jaka jest prawda.

              Ha, ha! Konia z rzędem temu, kto zacytuje choć jeden wiedźminiski argument za
              czymkolwiek, choć jeden merytoryczny wkład do dyskusji. Bo zwylke to jest
              jakieś bla, bla, bla i potem coś o czarownicach:)))
              • Gość: omamiony wiedźmin Re Krzywa Iza vel Prosta Belka znowu manipuluje :) IP: *.crowley.pl 04.10.04, 03:23
                Gość portalu: Jogurt napisał(a): Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                >
                > > Chyba masz rację,że rozmowa z Tobą nie ma sensu. Argumenty,argumentami ,a
                > Ty
                > > wiesz i tak najlepiej jaka jest prawda.
                >
                > Ha, ha! Konia z rzędem temu, kto zacytuje choć jeden wiedźminiski argument za
                > czymkolwiek, choć jeden merytoryczny wkład do dyskusji. Bo zwylke to jest
                > jakieś bla, bla, bla i potem coś o czarownicach:)))

                Tak brzmiał mój wpis:
                "(...)Chyba masz rację,że rozmowa z Tobą nie ma sensu. Argumenty,argumentami ,a
                Ty
                wiesz i tak najlepiej jaka jest prawda.I nie mam na mysli moich odpowiedzi na
                Twoje wpisy.Kiedy dyskutują z Tobą mądrzejsi ode mnie,ja zamykam buzię(..)"
                Jeśli ktoś czyta to wszystko,chyba nie będzie miał wątpliwosci,że to napisała
                Forumowa Moralizatorka o ksywie Jogurt czyli Krzywa Iza vel Prosta Belka vel
                Gość który wyszedł ale ciągle mataczy :)
                I nie bądź żyła,napisz mi jeszcze coś "prawdziwie miłego", jak przystało na
                rynsztokową poetkę :)))

                • Gość: Jogurt Halo omamiony - tu Jogurt:) IP: *.chello.pl 04.10.04, 03:46
                  Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):
                  > Tak brzmiał mój wpis:
                  > "(...)Chyba masz rację,że rozmowa z Tobą nie ma sensu.
                  > Argumenty,argumentami ,a Ty
                  > wiesz i tak najlepiej jaka jest prawda.I nie mam na mysli moich odpowiedzi na
                  > Twoje wpisy.Kiedy dyskutują z Tobą mądrzejsi ode mnie,ja zamykam buzię(..)"
                  > Jeśli ktoś czyta to wszystko,chyba nie będzie miał wątpliwosci,że to napisała

                  Radzę ci - nie gorączkuj się tak - każdy ma prawo zacytowac ten fragment
                  czyjegoś postu, na który ma ochotę odpowiedzieć. Mnie poruszyło twoje
                  samochwalstwo, że jakoby używasz czasem argumentów (w tym wątku nie użyłeś) a
                  dalszy twój wywód był nudny jak zwykle.

                  > Forumowa Moralizatorka o ksywie Jogurt czyli Krzywa Iza vel Prosta Belka vel
                  > Gość który wyszedł ale ciągle mataczy :)
                  > I nie bądź żyła,napisz mi jeszcze coś "prawdziwie miłego", jak przystało na
                  > rynsztokową poetkę :)))

                  Nie wiem czy ci współczuć, czy porządnie walnąć w łepetynę, żeby ci omamienie
                  nieco przeszło. Ależ ci ta Iza za skórę wlazła! Co na to twoja jędza domowa?
                  Skoro jednak piąchopiryny przez net nie można zaaplikować, to pozostanę przy
                  współczuciu. I podchwytując twoją "poetykę" miłości bliźniego i twoje "zasady"
                  kulturalnej rozmowy dodam - skończ goebbelsowski kłamco, wstydu oszczędź i idź
                  na lekcje polemiki do Urbana. Czego jak czego, ale tej umiejętności nie można
                  mu odmówić, w przeciwieństwie do ciebie.
                  Czy powyższe było miłe na tyle, że spokojnie pójdziesz spać? Jeśli dalej
                  będziesz się tu pieklił, to tylko diabeł Rokita zostanie ci do towarzystwa, bo
                  ja idę spać:)

                  p.s. Nie przeginaj - jogurt ma to do siebie, że potrafi wybuchnąć i nieźle
                  bluznąć.
                  • Gość: omamiony wiedźmin Re: Gościu który ściemnia-zgłoś się :) IP: *.crowley.pl 04.10.04, 04:28
                    Gość portalu: Jogurt napisał(a): Radzę ci - nie gorączkuj się tak - każdy ma
                    prawo zacytowac ten fragment
                    > czyjegoś postu, na który ma ochotę odpowiedzieć.
                    Nawet jesli dalsza część była taka ,a nie inna czyli objaśniająca wcześniejsze
                    zdanie ???
                    Cała Belka :) Sorry cała IzaBelka.Marek jest OK.

                    Nie wiem czy ci współczuć, czy porządnie walnąć w łepetynę, żeby ci omamienie
                    > nieco przeszło. Ależ ci ta Iza za skórę wlazła! Co na to twoja jędza domowa?
                    > Skoro jednak piąchopiryny przez net nie można zaaplikować, to pozostanę przy
                    > współczuciu. I podchwytując twoją "poetykę" miłości bliźniego i
                    twoje "zasady"
                    > kulturalnej rozmowy dodam - skończ goebbelsowski kłamco, wstydu oszczędź i
                    idź
                    > na lekcje polemiki do Urbana. Czego jak czego, ale tej umiejętności nie można
                    > mu odmówić, w przeciwieństwie do ciebie.
                    > Czy powyższe było miłe na tyle, że spokojnie pójdziesz spać? Jeśli dalej
                    > będziesz się tu pieklił, to tylko diabeł Rokita zostanie ci do towarzystwa,
                    Nie rób mi tego Śmietanko,tak miło mija mój ubecki dyżur :)
                    Ale jeśli juz musisz,to śpij dobrze. Czeka Cię jutro kolejny ,znojny dzień
                    pełen obelżywego moralizowania :)
                    Najbardziej mnie ubawiłaś stwierdzeniem,że jesteś historyczką,pasjonującą się
                    historią współczesną.To chyba literówka była?
                    Czy nie czasem HISTERYCZKĄ???
                    bo
                    > ja idę spać:)
                    >
                    > p.s. Nie przeginaj - jogurt ma to do siebie, że potrafi wybuchnąć i nieźle
                    > bluznąć.

                    Ja się dziwię,ze jeszcze nie wybuchłaś. Przeterminowane jogurty,wybuchają
                    dosyć często,robiąc wokół siebie "kupę" bajzlu i nieprzyjemnego zapachu.
                    Nie śmiem radzić ale powinnaś sprawdzić swoją datę ważności.
                    Stawiam,że skończyła się w późnym średniowieczu .
                    Ale zawsze jak to wiedźmin, mogę się mylić.
                    Buziaczki Izo Śmietanko Izo :)))
                • iza.bella.iza omamiony wiedźmin vel uciekająca siostra i wiedźma 04.10.04, 13:06
                  Wiem, że uwielbiasz mnie i Basię. Do tego stopnia, że prawie nas nie
                  odróżniasz. Od pewnego czasu przypisujesz mi nicka Jogurt. Niech ci będzie -
                  mnie to ani grzeje, ani ziębi. Martwi mnie jednak, że wyczerpał się twój zasób
                  przezwisk i musisz sięgać do cudzej "tfurszości". Rolo jest bardzo zazdrosny o
                  wymyślone przez siebie określenia i może żądać tantiem za ich używanie. Jednak
                  pewnie tobie daruje ze względu na wspóną wam obu obsesję.
                  Nie widzę powodów, dla których miałabym używać oprócz mojego logina -
                  iza.bella.iza i mojego nicka -gość który wyszedł jeszcze jakiegoś Jogurta. Niby
                  po co?
                  Posty Jogurta na ogół mi się podobają, choć nie zawsze. Rzeczywiście trącą
                  podobnym stylem jak mój. Ale ja nie używam polszczyzny zbyt oryginalnie, więc
                  nic dziwnego, że i inni piszą podobnie. Twój styl jest też mało oryginalny,
                  choć wydaje ci się inaczej.
                  I na tym kończę postowanie z tobą. Nie jestem Don Kichotem i z wiatrakami nie
                  walczę.
                  Dobrego dnia nocny stróżu:)
          • Gość: mimikra Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 11:03
            Ostatnio dużo piszę o Adamie Michniku ale jeszcze więcej
            > cytuję tekstów na jego temat albo cytuję jego samego. Wielu z Was
            > to obraża

            Nie, nie, nie i jeszcze raz nie do cholery!!!
            Nie obraża mnie, gdy ktoś pisze krytycznie lub wręcz niepochlebnie o Michniku,
            gdy opiera się na sprawdzonych faktach i powszechnie znanych, udokumentowanych
            wypowiedziach. Czym innym jest natomiast sugerowanie, że przyczyną dla której
            Michnik jeszcze nie powiesił Maleszki na suchej gałęzi, a nawet być może
            toleruje go w swojej redakcji jest fakt, że "nie ma dowodów, ale należy
            przypuszczać", że Maleszka ma na Michnika jakieś haki. Zwyczajnie nie lubię, gdy
            bezpodstawnie oczernia się innych ludzi. Tak samo nie podobało mi się, gdy
            "Wprost" zajął się bzdurnymi spekulacjami na temat powiązań żony Rokity z KGB,
            mimo iż "nie utożsamiam się z poglądami i postępowaniem" Rokity.

            I gdzie ja wylewam na Ciebie pomyje?
            Kto od miecza wojuje, od miecza ginie.
            • Gość: basia.basia Re: ... IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 11:48
              Gość portalu: mimikra napisał(a):

              > Ostatnio dużo piszę o Adamie Michniku ale jeszcze więcej
              > > cytuję tekstów na jego temat albo cytuję jego samego. Wielu z Was
              > > to obraża
              >
              > Nie, nie, nie i jeszcze raz nie do cholery!!!
              > Nie obraża mnie, gdy ktoś pisze krytycznie lub wręcz niepochlebnie o Michniku,
              > gdy opiera się na sprawdzonych faktach i powszechnie znanych, udokumentowanych
              > wypowiedziach. Czym innym jest natomiast sugerowanie, że przyczyną dla której
              > Michnik jeszcze nie powiesił Maleszki na suchej gałęzi, a nawet być może
              > toleruje go w swojej redakcji jest fakt, że "nie ma dowodów, ale należy
              > przypuszczać", że Maleszka ma na Michnika jakieś haki.

              To już wiem co cię tak rozwścieczyło. Ktoś wklepał w sieć fragmenty donosów
              Maleszki, które opublikowały krakowskie Arcana (dzisiaj właśnie kupię numer
              z tymi rewelacjami). Ja zdałam relację o sprawie Maleszki mężowi a on tak
              właśnie skwitował całą sprawę - jednym zdaniem. Jednakże nie napisałam, że
              się z tym zgadzam. Wbrew pozorom i Twojej opinii o mnie to ja się tego właśnie
              boję. Boję się, że dowiemy się wszyscy czegoś, co nam trudno będzie znieść.
              Wiem, że mi nie uwierzysz ale ja tego nie chcę! Chciałabym, żeby znalazło się
              jakieś rozsądne wytłumaczenie postępowania Michnika z tym Maleszką np.
              Dla mnie jest rzeczą przykrą czytać oświadczenie redaktorów GW, którzy piszą o
              zniknięciu z łamów a potem się okazuje, że oni rozumieli to dosłownie: usunęli
              go z łamów ale nie z gazety.
              Inną rzeczą jest reakcja osób, które się nie wgłębiają w przypadki Adama M.
              a wyciągają najprostsze i logoczne wnioski z docierających do nich informacji.
              Bardzo możliwe, że jest inne wytłumaczenie całej sprawy ale ... czemuż wobec
              tego się nam go nie podaje? Co to jest za informacja, która jest dezinformacją
              jak w przypadku tego zniknięcia z łam?

              Zwyczajnie nie lubię, gd
              > y
              > bezpodstawnie oczernia się innych ludzi. Tak samo nie podobało mi się, gdy
              > "Wprost" zajął się bzdurnymi spekulacjami na temat powiązań żony Rokity z KGB,
              > mimo iż "nie utożsamiam się z poglądami i postępowaniem" Rokity.
              >
              > I gdzie ja wylewam na Ciebie pomyje?

              Przeczytaj sobie pierwszy swój post? kto to za cnotę uważa nienawiść
              i oszczerstwo?

              > Kto od miecza wojuje, od miecza ginie.

              Czym innym jest natomiast sugerowanie, że przyczyną dla której
              > Michnik jeszcze nie powiesił Maleszki na suchej gałęzi, a nawet być może
              > toleruje go w swojej redakcji jest fakt, że "nie ma dowodów, ale należy
              > przypuszczać", że Maleszka ma na Michnika jakieś haki.

              To nie jest sugerowanie, to jest analizowanie sytuacji i różnych inormacji,
              które do nas docierają. AM jest osobą publiczną i mamy prawo zastanawiać się
              nad tym co i dlaczego robi. Nie widzę powodu, by jego właśnie oszczędzać, tym
              bardziej, że on miał i ma kolosalny wpływ na świadomość społeczeństwa. Nie
              ukrywam, że w ciągu ostatniego roku doszłam do przekonania, że ten wpływ jest
              i był negatywny. Nie ja jedna! Przez pewien czas miałam wątpliwości i nie
              chciałam dopuścić do świadomości, że on mógł i może się kierować złymi
              intencjami (to jest moje zdanie, bo on uważa przeciwnie) ale po lekturze "Między
              panem a plebanem" zrozumiałam, że hierarchia wartości wyznawana przez AM nie
              jest moją. Wiem, że nie tylko moją, bo znam wiele opinii ludzi
              nieposzlakowanych, które straciły szacunek dla niego i dały temu wyraz.
              • Gość: mimikra Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:27
                Ktoś wklepał w sieć fragmenty donosów
                > Maleszki, które opublikowały krakowskie Arcana (dzisiaj właśnie kupię numer
                > z tymi rewelacjami). Ja zdałam relację o sprawie Maleszki mężowi a on tak
                > właśnie skwitował całą sprawę - jednym zdaniem. Jednakże nie napisałam, że
                > się z tym zgadzam.

                nie napisałaś też, że się z tym nie zgadzasz. Mam taką zasadę, że jeżeli
                posiadam informacje na czyjś temat stawiające tę osobę w złym świetle, ale nie
                mam dowodów, aby to potwierdzić to tych informacji nie rozpowszechniam, żeby
                potem nie musieć się wstydzić, że skrzywdziłam niewinnego człowieka. Źle się
                czuję w atmosferze polowania na czarownice.

                Drugą zasadą jest to, że jak nie wiem dlaczego ktoś w danej sytuacji postąpił w
                sposób dla mnie niezrozumiały staram się nie przypisywać mu od razu najgorszych
                intencji.

                > Dla mnie jest rzeczą przykrą czytać oświadczenie redaktorów GW, którzy piszą o
                > zniknięciu z łamów a potem się okazuje, że oni rozumieli to dosłownie: usunęli
                > go z łamów ale nie z gazety.

                Przeczytałaś do końca stanowisko naczelnych "GW" w sprawie Maleszki? Zwróć uwagę
                na ostatnie zdania, może to Ci coś wyjańi:

                "Leszek Maleszka stracił w naszych oczach wiarygodność i szacunek. Jego nazwisko
                musi na długie lata zniknąć z łam "Gazety", bo to nazwisko wprowadzało nas i
                Czytelników w błąd.
                Czy można się podnieść z moralnego upadku? Czy człowiek może wrócić z tak
                dalekiej podróży? Czy możemy i powinniśmy mu w tym pomóc?
                Nie wiemy. Ale byłoby okrutną pychą z naszej strony wykluczyć pozytywne
                odpowiedzi na te pytania".

                Ludzie starają się przebaczać. Czasem jest to bardzo trudne, to jak wiele i komu
                możemy przybaczyć jest kwestią indywidualnej wrażliwości i wytrzymałości. Ale
                świat byłby piekłem, gdybyśmy sobie nie wybaczali.

                zrozumiałam, że hierarchia wartości wyznawana przez AM nie
                > jest moją. Wiem, że nie tylko moją, bo znam wiele opinii ludzi
                > nieposzlakowanych, które straciły szacunek dla niego i dały temu wyraz.

                Jaka jest więc Twoja hierarchia wartości? Być może w sensie idei wcale się nie
                różni od michnikowej, a może po prostu skrajnie odmiennie definiujesz podstawowe
                pojęcia?
                I proszę nie rób ze mnie jakiejś fanatycznej obrończyni AM ślepo zapatrzonej w
                swojego guru, bo to obraz fałszywy. Nie próbuję budować czegoś w rodzaju
                michnikowego klasztoru św. Brygidy. Nigdy nie twierdziłam, że powinien on być
                osobą nietykalną, niekrytykowaną. Mało tego, jestem przekonana, że on sam tak o
                sobie nie myśli. Próbuję bronić zasad, które są dla mnie ważne, a nie
                pojedynczego człowieka, bo on się sam lepiej obroni.
                • kataryna.kataryna Re: ... 04.10.04, 12:43
                  Gość portalu: mimikra napisał(a):

                  Mam taką zasadę, że jeżeli
                  > posiadam informacje na czyjś temat stawiające tę osobę w złym świetle, ale nie
                  > mam dowodów, aby to potwierdzić to tych informacji nie rozpowszechniam, żeby
                  > potem nie musieć się wstydzić, że skrzywdziłam niewinnego człowieka. Źle się
                  > czuję w atmosferze polowania na czarownice.

                  > Drugą zasadą jest to, że jak nie wiem dlaczego ktoś w danej sytuacji postąpił
                  w
                  > sposób dla mnie niezrozumiały staram się nie przypisywać mu od razu
                  najgorszych
                  > intencji.



                  A obie te zasady najpiękniej wcieliłaś w życie w poście otwierającym wątek:


                  Czego sie boi Basia?
                  Autor: Gość: mimikra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Data: 03.10.2004 09:06 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc i bezmyslne
                  szkalowanie bliznich jest cnota.


            • leszek.sopot Re: ... 04.10.04, 12:56
              Gość portalu: mimikra napisał(a):
              > Nie obraża mnie, gdy ktoś pisze krytycznie lub wręcz niepochlebnie o Michniku,
              > gdy opiera się na sprawdzonych faktach i powszechnie znanych, udokumentowanych
              > wypowiedziach. Czym innym jest natomiast sugerowanie, że przyczyną dla której
              > Michnik jeszcze nie powiesił Maleszki na suchej gałęzi, a nawet być może
              > toleruje go w swojej redakcji jest fakt, że "nie ma dowodów, ale należy
              > przypuszczać", że Maleszka ma na Michnika jakieś haki.


              Jest to typowe, dla ludzi, ktorzy posluguja sie logika i "niekwestionowanymi
              dowodami" - takim typem jest Rokita, a dla Basi lub jej meza jest on
              niepodwazalnym autorytetem.
        • Gość: mimikra Re: Czego sie boi Basia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 10:52
          tak to ja. ręce mi opadły jak przeczytałam kilka ostatnich wątków Basi, w
          których snuje ona demaskatorsko-spiskowe teorie na temat Michnika, dawnych
          działaczy KOR-u (to prawdziwy hit) i kilku innych osób. kiedyś można było z
          Basią ciekawie podyskutować, nawet nie zgadzając się z jej poglądami, ale to co
          obserwuję od jakiegoś czasu to już kompletny odjazd. są pewne granice
          przyzwoitości i zdrowego rozsądku. zainteresowanych i zdziwionych moją reakcją
          odsyłam do uroczego tudzież kształcącego wątku pt. "Czego boi się Michnik".
          • iza.bella.iza Re: Czego sie boi Basia? 05.10.04, 00:56
            Gość portalu: mimikra napisał(a):

            > zainteresowanych i zdziwionych moją reakcją
            > odsyłam do uroczego tudzież kształcącego wątku pt. "Czego boi się Michnik".

            Zainteresowani i zdziwieni już tam byli. I jakoś nikomu z nich nie nasunęły się
            takie wnioski na temat Basi jak tobie. Nawet nie zgadzając się z jej poglądami
            można z nią dalej dyskutować, trzeba tylko chcieć zadać sobie ten trud, lub po
            prostu napisać - nie zgam się z tobą. Może to ty się jednak boisz, że z zalewem
            nieprzychylnych informacji na temat redaktora Adama, jakie zostały przytoczone
            w wątku "Czego boi się Michnik" nie dałabyś sobie rady?
            Rozumiem, że to, co zostało tam napisane i zacytowane może cię drażnić i boleć,
            ale nie rozumiem jak tak wierna czytelniczka Wyborczej możesz być aż tak
            nietolerancyjna.
            • leszek.sopot tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 01:13
              iza.bella.iza napisała:

              > Gość portalu: mimikra napisał(a):
              >
              > > zainteresowanych i zdziwionych moją reakcją
              > > odsyłam do uroczego tudzież kształcącego wątku pt. "Czego boi się Michnik
              > ".
              > Może to ty się jednak boisz, że z zalewem
              > nieprzychylnych informacji na temat redaktora Adama, jakie zostały
              przytoczone w wątku "Czego boi się Michnik" nie dałabyś sobie rady?

              Wtrace tylko trzy grosze. Po pierwsze, w tamtym watku to byl zalew nie
              informacji, ale insynuacji. Po drugie, po meczacym uswiadamianiu katarynie, ze
              sie myli, az przyznala mi racje i przeprosila, a nawet wyznala, ze wszystkie
              jej posty w tym watku sa nic nie warte, nie mialem ochoty ani sily, by prosic
              innych o fakty a nie oceny budowane na insynuacjach i konfabulacjach. Zreszta
              sam tytul watku jest jednoznaczna insynuacja. Czytajac posty basi, zreszta rece
              opadaja - podobnie bylo gdy ostatni raz w jakims watku dyskutowalismy o
              pierwszych miesiacach rzadow Mazowieckiego - gdy podalem jej twarde fakty po
              prostu juz nie odpisala, ale pozostala przy swoim.
              Po trzecie, basia, czasem i ty, tsi no i oczywiscie lupus, piszecie tak by
              wszystkich czytajacych gazete i majacych podobne do Michnika lub UW poglady po
              prostu obrazic. Nie piszecie tylko o Michniku, piszecie o calym srodowisku i o
              otumanionych wyznawcach Michnika.


              > Rozumiem, że to, co zostało tam napisane i zacytowane może cię drażnić i
              boleć,
              >
              > ale nie rozumiem jak tak wierna czytelniczka Wyborczej możesz być aż tak
              > nietolerancyjna.
              • Gość: Gość który wyszedł Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.chello.pl 05.10.04, 01:55
                Łąpię te grosze i zmykam.
                I grosz - zrobiłeś w tamtym wątku to, czego się mimkrze nie chiało i nawet
                odniosłeś sukces.
                II grosz - tytuł wątku, moim zdaniem, lepiej by brzmiał "Czy Michnik się czegoś
                boi? - nic by nie insynuował, ale sugerował jego spekulacyjny charakter.
                III grosz - na temat ostatnich zdań twego postu tylko tyle - i vice versa,
                przynajmniej w moim odczuciu.

                I tym sposobem - grosz do grosza i będzie kokosza:) Na długie wieczory bez
                Ciemnicy zawsze to jakaś pociecha:)
                • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 13:52
                  Gość portalu: Gość który wyszedł napisał(a):

                  > Łąpię te grosze i zmykam.
                  > I grosz - zrobiłeś w tamtym wątku to, czego się mimkrze nie chiało i nawet
                  > odniosłeś sukces.
                  > II grosz - tytuł wątku, moim zdaniem, lepiej by brzmiał "Czy Michnik się
                  czegoś boi? - nic by nie insynuował, ale sugerował jego spekulacyjny charakter.
                  > III grosz - na temat ostatnich zdań twego postu tylko tyle - i vice versa,
                  > przynajmniej w moim odczuciu.
                  >
                  > I tym sposobem - grosz do grosza i będzie kokosza:) Na długie wieczory bez
                  > Ciemnicy zawsze to jakaś pociecha:)

                  Szkoda, ze nie napisalas na jak dlugo znikasz, ale intuicja mi podpowiada, ze
                  na dosc dlugo. Nie zgub sie tylko gdzies na jakims grzybobraniu w lesie i nie
                  nos czerwonego kapturaka - wilki sie czaja na naiwne smerfetki...
                • Gość: mimikra Moje półtora grosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 16:45
                  Pisałam już, że niestety nie mam tyle cierpliwości co Leszek. I kiedy czytam coś
                  takiego: "Adam Michnik jest niewolnikiem wychowania w środowisku komunistycznym
                  oraz pochodzenia." to nie chce mi się polemizować. Wtedy chce mi się rzygać.
                  Takie błyskotliwe, demaskatorskie sądy jakby zaczerpnięte prosto z pisemek
                  Leszka Bubla nie są warte żadnej polemiki. A to był dopiero początek.
                  • danek4 Re: Moje pół grosza 05.10.04, 16:53
                    Gość portalu: mimikra napisał(a):

                    > Pisałam już, że niestety nie mam tyle cierpliwości co Leszek. I kiedy czytam
                    co
                    > ś
                    > takiego: "Adam Michnik jest niewolnikiem wychowania w środowisku
                    komunistycznym
                    > oraz pochodzenia." to nie chce mi się polemizować. Wtedy chce mi się rzygać.
                    > Takie błyskotliwe, demaskatorskie sądy jakby zaczerpnięte prosto z pisemek
                    > Leszka Bubla nie są warte żadnej polemiki. A to był dopiero początek.

                    a czy ten wątek nie miał być o tym czego boi się basia.basia?
                    a Michnik "niewolnikiem wychowania w srodowisku komunistycznym" to nie jest,
                    choć nie można zaprzeczyć, że wychowanie w tym środowisku odcisnęło na nim
                    pewne swoje piętno
                    ale to już inna bajka
              • basia.basia Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 02:17
                leszek.sopot napisał:

                > iza.bella.iza napisała:
                >
                > > Gość portalu: mimikra napisał(a):
                > >
                > > > zainteresowanych i zdziwionych moją reakcją
                > > > odsyłam do uroczego tudzież kształcącego wątku pt. "Czego boi się M
                > ichnik
                > > ".
                > > Może to ty się jednak boisz, że z zalewem
                > > nieprzychylnych informacji na temat redaktora Adama, jakie zostały
                > przytoczone w wątku "Czego boi się Michnik" nie dałabyś sobie rady?
                >
                > Wtrace tylko trzy grosze. Po pierwsze, w tamtym watku to byl zalew nie
                > informacji, ale insynuacji.

                Myślałam, że już się nie tknę tego wątku ale nie wytrzymałam jak przeczytałam
                Twój post:) I proszę byś wskazał te insynuacje.

                Po drugie, po meczacym uswiadamianiu katarynie, ze
                > sie myli, az przyznala mi racje i przeprosila, a nawet wyznala, ze wszystkie
                > jej posty w tym watku sa nic nie warte,

                Wiem o co Ci chodzi. Racja jest po Twojej stronie o tyle, że czytając
                tamto oświadczenie (że zniknie z łamów) ja podobnie jak Kataryna zrozumiałam,
                że ten człowiek odejdzie z gazety. Wykazałeś niezbicie, że gazeta niczego
                takiego robić nie miała zamiaru a prostolinijny czytelnik mógł błędnie odczytać
                intencje gazety.

                nie mialem ochoty ani sily, by prosic
                > innych o fakty a nie oceny budowane na insynuacjach i konfabulacjach.

                Jeżeli sądy, które się niektórym nasuwają po ostatnich artykułach w GW
                uważasz za insynuacje i konfabulacje to Twoja sprawa. Jeśli o mnie chodzi
                to ja mam świeżo w pamięci fragment wywiadu AM z niemieckiego pisma Dialog
                (koniec 2001 roku) na temat IPN:

                "Czy wśród wymienianych na początku lat 90. tych właśnie wartości nie
                przeceniliście pewnych tematów" Np. kwestia lustracji nie okazała się tak
                niebezpiecznym problemem dla demokracji w Polsce...
                - Oczywiście, że była. Mieliśmy do czynienia z lustracyjnym zamachem stanu przed
                ostatnimi wyborami prezydenckimi. Lustrowanie Kwaśniewskiego w przeddzień
                wyborów było zamachem, który się nie udał. Sens tego zabiegu był prosty.
                Chodziło o to, żeby Kwaśniewskiego wyeliminować z kampanii wyborczej. To jest
                używanie procedur demokratycznych do działań skrajnie niedemokratycznych.

                -Czy powstanie Instytutu Pamięci Narodowej, ważnego elementu rozliczenia z
                komunistyczną przeszłością, uważa Pan także za element niebezpieczny dla demokracji"
                - Instytut Pamięci Narodowej - z mojej perspektywy - ma dwie warstwy. Jedna to
                warstwa prokuratorska. W tej materii IPN to instytucja poddana skrajnym
                manipulacjom politycznym, powołana w intencji politycznej i funkcjonująca bardzo
                źle. Tę warstwę Instytutu oceniam jednoznacznie negatywnie i uważam, że gdyby
                były takie możliwości, to po prostu należy tę instytucję zlikwidować. Nie można
                wprowadzać w normalny system prawny instytucji spoza tego systemu, która staje
                się instrumentem politycznej manipulacji."

                Hmm. Ten sam IPN przeprowadził drobiazgowe śledztwo w sprawie Jedwabnego.

                I jeszcze jeden fragment (komentarz AM po odrzuceniu przez sejm prezydenckiego
                weta przeciwko ustawie o IPN):

                "Należałem od początku do zdeklarowanych przeciwników grzebania w papierach,
                które komunistyczna policja polityczna gromadziła przeciw obywatelom, by na
                każdego mieć "haka". Nieczystościami kloacznymi - sądziłem naiwnie - powinny
                zajmować się służby oczyszczania miasta, a nie politycy.

                Rozumiałem jednak ludzką potrzebę poznania prawdy - choćby tej obrzydliwej - o
                policyjnych zakusach na ludzką wolność i godność. Dlatego rozumiałem tych
                polityków, którzy w imię prawdy domagali się ujawnienia teczek.

                Myliłem się. Wczoraj w Sejmie zwyciężyły politykierskie kalkulacje, a nie zasady
                demokratyczne i troska o dobro obywateli. Tu nie chodzi o prawdę na temat
                bezpieczniackich metod ani o wyrównanie ludzkich krzywd. Tu chodzi o kolejny
                instrument szantażu politycznego, który pozwoli władzom Instytutu pewne
                materiały o pewnych ludziach utajniać, a inne ujawniać. Inaczej mówiąc: ta
                ustawa otwiera drogę do manipulacji, bowiem cysterny błota gromadzone przez asów
                komunistycznej Służby Bezpieczeństwa kolejny raz zostaną użyte przeciw ówczesnym
                ofiarom.

                Jestem przekonany, że uchwalona wczoraj ustawa pozostanie na zawsze znakiem
                wstydu dla tych parlamentarzystów, którzy podnieśli rękę za odrzuceniem
                prezydenckiego weta.

                Powiedziałabym Leszku, że te dwa fragmenty świadczą właśnie o insynuacji
                i konafabulacji a cóż za słownictwo! To błoto, kloaczne nieczystości,
                polityczny szantaż, haki itp.


                Zreszta
                > sam tytul watku jest jednoznaczna insynuacja.

                Niech Ci będzie, że to insynuacja. Jak go zwał tak go zwał. Przeczytaj
                sobie jeszcze raz te dwa fragmenty, zważ na to, że panowie Pawlak, Romanowski
                i Smoleński powtarzają te same argumenty choć przyznać trzeba, że nie używają
                rynsztokowych metafor. I powiedz mi czy jest jeszcze ktoś kto tak namiętnie
                walczy piórem o zlikwidowanie IPN? Czy nie jest uprawnione podejrzenie o lęku
                AM? Ja nie wiem czy on się boi o siebie czy o innych, o kogo?

                Czytajac posty basi, zreszta rece
                >
                > opadaja - podobnie bylo gdy ostatni raz w jakims watku dyskutowalismy o
                > pierwszych miesiacach rzadow Mazowieckiego - gdy podalem jej twarde fakty po
                > prostu juz nie odpisala, ale pozostala przy swoim.

                Musiałam coś przeoczyć albo zapomniałam (miałam okres tygodniowych kłopotów z
                internetem).

                > Po trzecie, basia, czasem i ty, tsi no i oczywiscie lupus, piszecie tak by
                > wszystkich czytajacych gazete i majacych podobne do Michnika lub UW poglady po
                > prostu obrazic. Nie piszecie tylko o Michniku, piszecie o calym srodowisku i o
                > otumanionych wyznawcach Michnika.

                Mnie się to jeden raz zdarzyło, przyznaję. Byłam okropnie wkurzona tym, że
                wiedźma stale mnie przezywa kołtunką i wrzuca do jednego wora z Rydzykiem
                i Bóg wie kim. Nie wytrzymałam i zastosowałam jej metodę - wrzuciłam Was do
                jednego wora. Żałuję, bo np. Ty i wiedźma to niebo (Ty) a ziemia:)

                >
                >
                > > Rozumiem, że to, co zostało tam napisane i zacytowane może cię drażnić i
                > boleć,
                > >
                > > ale nie rozumiem jak tak wierna czytelniczka Wyborczej możesz być aż tak
                > > nietolerancyjna.
                • Gość: omamiony wiedźmin Re: to ja też muszę,niestety IP: *.crowley.pl 05.10.04, 09:42
                  basia.basia napisała: Mnie się to jeden raz zdarzyło, przyznaję. Byłam
                  okropnie wkurzona tym, że
                  > wiedźma stale mnie przezywa kołtunką i wrzuca do jednego wora z Rydzykiem
                  > i Bóg wie kim. Nie wytrzymałam i zastosowałam jej metodę - wrzuciłam Was do
                  > jednego wora.
                  Przesadzasz jak cholera !
                  Ale niech będzie ,wiedźmin po Michniku niech będzie wrogiem number two :)
                  Wiesz co jest najśmieszniejsze Basiubasiu ? Wiedźmin kiedy zaczynał pisywać na
                  FK ,starał sie być kulturalnym rozmówcą.Kiedy zobaczył na czym polega "rozmowa"
                  z przeciwnikami w wykonaniu Czarownic-Moralistek,zaczął stosować te same metody
                  co Ty , a w szczególnosci IzaBelka . A ,że jest ordynusem,robi to bardziej
                  wulgarnie ale to Wy byłyscie moimi Nauczycielkami :)))
                  Tak traktowałyście moim zdaniem np.Leszka, w dyskusjach sprzed paru miesięcy.
                  Kiedy Jego argumentacja brała górę,zaczynało się uciekanie w chamstwo w
                  aksamitnych rekawiczkach.Jesli nie pomagało ,do akcji wkraczali halabardnicy.
                  I używane przez nich kije baseballowe ,jakoś Moralistkom nie przeszkadzały.
                  Bo używane były w ich obronie ???
                  Ja to nazywam hipokryzją,Ty mozesz nazwać obroną prawdy,kwestia smaku.
                  Cała argumentacja Najsprawiedliwszych Sedziów Forumowych przypomina mi
                  działania Rokity i Ziobry w kś. Już przed rozpoczęciem dyskusji(obrad)tylko Wy
                  wiecie ,jaka jest Najprawdziwsza Prawda. Więc nie opowiadaj bajek,o SŁUCHANIU
                  adwersarzy czy wspólnym szukanie sprawiedliwego werdyktu.
                  basia.basia napisała:
                  Żałuję, bo np. Ty i wiedźma to niebo (Ty) a ziemia:)
                  Tu się zgadzam całkowicie :)
                  Cierpliwość Leszka powinna zostać wyniesiona na ołtarze.I cieszę się,że inni
                  też to zauważają.
                  Ciekawi mnie, gdzie Ty się sytuujesz na tej skali.
                  Mam wrażenie ,że na wysokości nieba,a ja uważam,ze jesteś o wiele bliżej
                  ziemii.
                  Henio J. się kłania :)
                  • basia.basia Styl wiedźmy ... 05.10.04, 11:35
                    Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                    Wiedźmin kiedy zaczynał pisywać na
                    >
                    > FK ,starał sie być kulturalnym rozmówcą.Kiedy zobaczył na czym
                    polega "rozmowa"
                    >
                    > z przeciwnikami w wykonaniu Czarownic-Moralistek,zaczął stosować te same
                    metody
                    >
                    > co Ty , a w szczególnosci IzaBelka . A ,że jest ordynusem,robi to bardziej
                    > wulgarnie ale to Wy byłyscie moimi Nauczycielkami :)))

                    Kłamca!

                    Oto dowód. Każdy może sprawdzić w jaki sposób Ty dyskutujesz.
                    I takich wątków mogę powyciągać więcej.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=14396376&a=14435691
                    Cały ten wątek warto przeczytać, żeby zobaczyć w jaki sposób Ty
                    traktujesz innych. Nie jesteś zresztą wyjątkiem.
                • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 14:22
                  basia.basia napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  > > Wtrace tylko trzy grosze. Po pierwsze, w tamtym watku to byl zalew nie
                  > > informacji, ale insynuacji.
                  >
                  > Myślałam, że już się nie tknę tego wątku ale nie wytrzymałam jak przeczytałam
                  > Twój post:) I proszę byś wskazał te insynuacje.

                  insynuacja 1
                  - tytul postu sugeruje, ze Michnik ukrywa fakt, ze mial dostep do teczek gdy
                  ministrem byl Kozlowski i ze sie ich boi:
                  Post: Boi się teczek, których nie widział:(
                  Autor: basia.basia, Data: 02.10.2004 17:34

                  insynuacja 2:
                  - sugerujesz a wrecz oskarzasz wszystkich znajomych Adama, ze przyjacielami
                  Michnika sa esbecy, kaci i zdrajcy:
                  "Jak przyjdzie co do czego to się może okazać, że w społeczeństwie
                  mało będzie takich miłosiernych i wielkodusznych jak Adam Michnik.
                  No i to społeczeństwo w większości nie wybiera sobie za przyjaciół
                  esbeków, katów i zdrajców!"

                  insynuacja 3:
                  - potwierdzasz swoim oburzeniem, slowa meza, ze Maleszka ma haka na Michnika -
                  w domysle ma wiec to byc powodem strachu Adama
                  "Streściłam mojemu mężowi treść artykułu Widsteina. Powiedział, że widocznie
                  Maleszka ma na Michnika haka. Niech to szlag trafi!!!"

                  insynuacja 4:
                  - sugestia, ze Michnik ukrywa fakt, ze byl czlonkiem kimisji, ktora miala wglad
                  do tajnych akt MSW
                  Re: CZY MICHNIK JEST IDIOTĄ??? NIE!!!!
                  Autor: basia.basia, Data: 03.10.2004 01:24
                  "6 tygodni czasu im zajęło podjęcie decyzji, żeby nie ruszać śmierdzącego jaja,
                  którego nie wąchali?"

                  insynuacja 5:
                  - ze Michnik wspolnie z Kiszczakiem palili akta:
                  Re: CZY MICHNIK JEST IDIOTĄ??? NIE!!!!
                  Autor: basia.basia, Data: 03.10.2004 01:42 + dodaj do ulubionych wątków
                  Gość portalu: t1s napisał(a):
                  > Tow. Kozłowski, jak smakowały kiełbaski z ogniska, nie przypiekły się za
                  > bardzo? Czy tow. Kiszczak aby nie przesadził z tym płomieniem?
                  Podpałka była jakaś dziwna:( Na pewno nie był to jałowiec:(


                  > nie mialem ochoty ani sily, by prosic
                  > > innych o fakty a nie oceny budowane na insynuacjach i konfabulacjach.
                  >
                  > Jeżeli sądy, które się niektórym nasuwają po ostatnich artykułach w GW
                  > uważasz za insynuacje i konfabulacje to Twoja sprawa.

                  Sady twoje, z ktorych czesc przedstawilem wyzej, sa napisane w "oryginalny"
                  sposob

                  > Jeśli o mnie chodzi
                  > to ja mam świeżo w pamięci fragment wywiadu AM z niemieckiego pisma Dialog
                  > (koniec 2001 roku) na temat IPN:


                  I co z tego wywiadu ma niby wynikac - czy mam odgadywac jaki masz sad na jego
                  temat?


                  > Hmm. Ten sam IPN przeprowadził drobiazgowe śledztwo w sprawie Jedwabnego.

                  Przeprowadzil, i co z tego?

                  > Powiedziałabym Leszku, że te dwa fragmenty świadczą właśnie o insynuacji
                  > i konafabulacji a cóż za słownictwo! To błoto, kloaczne nieczystości,
                  > polityczny szantaż, haki itp.

                  Przytoczylas wczesniej fragment wywiadu (wycialem go) i napsalas, ze swiadcza
                  one o insynuacjach - wskaz je. Uzyte epitety maja byc insynuacjami?

                  > Zreszta
                  > > sam tytul watku jest jednoznaczna insynuacja.
                  >
                  > Niech Ci będzie, że to insynuacja. Jak go zwał tak go zwał. Przeczytaj
                  > sobie jeszcze raz te dwa fragmenty, zważ na to, że panowie Pawlak, Romanowski
                  > i Smoleński powtarzają te same argumenty choć przyznać trzeba, że nie używają
                  > rynsztokowych metafor. I powiedz mi czy jest jeszcze ktoś kto tak namiętnie
                  > walczy piórem o zlikwidowanie IPN?

                  Ja jestem za utrzymaniem IPN, byc moze jednak nalezy zastanowic sie nad poprawa
                  niektorych przepisow - sam Kieras przyznaje, ze ustawa o IPN nie jest dobra.

                  > Czy nie jest uprawnione podejrzenie o lęku AM? Ja nie wiem czy on się boi o
                  siebie czy o innych, o kogo?

                  A czyz nie moze sie obawiac o innych ludzi, ze skrzywdzeni moga byc niewinni
                  (jak np. Jurczyk - choc on nie przez IPN, ale na tej samej zasadzie)

                  > Musiałam coś przeoczyć albo zapomniałam (miałam okres tygodniowych kłopotów z
                  > internetem).

                  To bylo tu, strasznie dlugo tego musialem szukac(:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=15944976&a=15966608
              • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 10:30
                leszek.sopot napisał:

                Po drugie, po meczacym uswiadamianiu katarynie, ze
                > sie myli, az przyznala mi racje i przeprosila,



                Strasznie mi głupio, że się tak zmęczyłeś tym uświadamianiem:

                Leszek: Zarzucasz Gazecie rzucanie slow na wiatr, ale ja sie w tym tekscie
                wcale nie doczytalem, ze oni zapowiedzieli jego zwolnienie, ale ze nie bedzie
                pisal - tak rozumiem te zapowiedz o nie pojawianiu sie jego nazwiska na lamach.

                Kataryna: Masz rację, nadinterpretowałam :)
                Chyba dlatego, że przy tym co Maleszka zrobił czytelnikom i jak nadwerężył
                wiarygodność Gazety (jeśli chodzi o ten temat), wydawało mi się oczywiste, że
                chodzi o zniknięcie zniknięcie, a nie o zniknięcie przyczajenie. A tak
                faktycznie jest jak wół, że zniknie tylko z łam, resztę sobie dopowiedziałam,
                przepraszam.



                a nawet wyznala, ze wszystkie
                > jej posty w tym watku sa nic nie warte,



                Nie "wszystkie" a "większość", a dokładnie te traktujące o obietnicy zwolnienia
                Maleszki, podczas gdy była to obietnica zniknięcia z łamów. Całą resztę
                podtrzymuję.

                Jak już wyciągasz rozmowę ze mną w charakterze argumentu za tym, że nie warto
                rozmawiać to staraj się przynajmniej nie koloryzować. A uświadamianie mnie
                byłoby mniej męczące gdybyś już w pierwszym swoim poście zwrócił uwagę na
                to "zniknięcie z łamów" zamiast bronić Gazety argumentami o tym, że "Byc moze
                deklaracja byla spowodowana szybkim impulsem", czy też o akcjach jakie miałby
                dostać Maleszka gdyby go wywalili. Zapewniam Cię, że gdybyś mi w pierwszym
                zdaniu zwrócił uwagę na różne możliwe interprpetacje deklatacji GW, przyjęłabym
                to z pokorą i nie musiałbyś się męczyć.
                • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 14:36
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > Po drugie, po meczacym uswiadamianiu katarynie, ze
                  > > sie myli, az przyznala mi racje i przeprosila,
                  >
                  >
                  > Strasznie mi głupio, że się tak zmęczyłeś tym uświadamianiem:

                  I dobrze, ze ci glupio. Ja juz w pierwszym swoim wpisie przytoczylem fragment
                  oswiadczenia, gdzie bylo czarno na bialym: "Jego nazwisko musi na długie lata
                  zniknąć z łam "Gazety", bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd".
                  Nie przypuszczalem, ze ktos moze podejmowac dyskusje po nieuwaznym przeczytaniu
                  tresci oswiadczenia, ktora zajadle krytykuje. Bylem przekonany, ze wiesz, co
                  oskarzony powiedzial, dopiero w ktoryms kolejnym poscie domyslilem sie, ze nie
                  wiesz o czym piszesz:((


                  > a nawet wyznala, ze wszystkie
                  > > jej posty w tym watku sa nic nie warte,
                  >
                  > Nie "wszystkie" a "większość", a dokładnie te traktujące o obietnicy
                  > zwolnienia Maleszki, podczas gdy była to obietnica zniknięcia z łamów. Całą
                  > resztę podtrzymuję.

                  Nieprawda jest, ze zaznaczylas, ze chodzi tylko o posty dotyczace Maleszki,
                  napisalas: "PS. W związku z tym, że źle zinterpretowałam oświadczenie GW,
                  większość moich postów w tym wątku jest nieaktualna. Nie mogę ich oczywiście
                  wykasować ale zaznaczam, że zdaję sobie z tego sprawę :)"
                  Prawda jest, ze napisalas "wiekszosc", a nie "wszystkie" - tu ja przesadzilem.


                  > Jak już wyciągasz rozmowę ze mną w charakterze argumentu za tym, że nie warto
                  > rozmawiać to staraj się przynajmniej nie koloryzować. A uświadamianie mnie
                  > byłoby mniej męczące gdybyś już w pierwszym swoim poście zwrócił uwagę na
                  > to "zniknięcie z łamów" zamiast bronić Gazety argumentami o tym, że "Byc moze
                  > deklaracja byla spowodowana szybkim impulsem",

                  Juz wczesniej napisalem, ze na samym poczatku przytoczylem fragment
                  oswiadczenia, ktore bylo powodem twoich kontrowersji. Nie jestem jasnowidzem,
                  by wiedziec, ze trzeba cie uswiadamiac o czyms, co bylo oczywiste i jasno
                  napisane w 1 poscie.
                  Nieladne jest tak streszczac moje poglady, ze bronilem GW z powodu
                  jakiegos "szybkiego impulsu" - lepiej zanim cos takiego napiszesz, to wroc z
                  powrotem do tamtego watku i przeczytaj moje wpisy uwaznie. Chocby ten pierwszy
                  moj post, ktory byl odpowiedzia na twoj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16329851&a=16334009
                  czy też o akcjach jakie miałby
                  > dostać Maleszka gdyby go wywalili. Zapewniam Cię, że gdybyś mi w pierwszym
                  > zdaniu zwrócił uwagę na różne możliwe interprpetacje deklatacji GW,
                  przyjęłabym
                  >
                  > to z pokorą i nie musiałbyś się męczyć.
                  • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 19:29
                    leszek.sopot napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > leszek.sopot napisał:
                    > >
                    > > Po drugie, po meczacym uswiadamianiu katarynie, ze
                    > > > sie myli, az przyznala mi racje i przeprosila,
                    > >
                    > >
                    > > Strasznie mi głupio, że się tak zmęczyłeś tym uświadamianiem:
                    >
                    > I dobrze, ze ci glupio.



                    Żartowałam.


                    Ja juz w pierwszym swoim wpisie przytoczylem fragment
                    > oswiadczenia, gdzie bylo czarno na bialym: "Jego nazwisko musi na długie lata
                    > zniknąć z łam "Gazety", bo to nazwisko wprowadzało nas i Czytelników w błąd".
                    > Nie przypuszczalem, ze ktos moze podejmowac dyskusje po nieuwaznym
                    przeczytaniu
                    >
                    > tresci oswiadczenia, ktora zajadle krytykuje.


                    Nigdy nie "krytykowałam zajadle treści oświadczenia". Widzę, że rady na temat
                    czytania ze zrozumieniem mają zastosowanie tylko do mnie.



                    Bylem przekonany, ze wiesz, co
                    > oskarzony powiedzial, dopiero w ktoryms kolejnym poscie domyslilem sie, ze
                    nie
                    > wiesz o czym piszesz:((


                    Każdemu się zdarza błędnie coś zrozumieć.


                    > > a nawet wyznala, ze wszystkie
                    > > > jej posty w tym watku sa nic nie warte,
                    > >
                    > > Nie "wszystkie" a "większość", a dokładnie te traktujące o obietnicy
                    > > zwolnienia Maleszki, podczas gdy była to obietnica zniknięcia z łamów. Ca
                    > łą
                    > > resztę podtrzymuję.
                    >
                    > Nieprawda jest, ze zaznaczylas, ze chodzi tylko o posty dotyczace Maleszki,
                    > napisalas: "PS. W związku z tym, że źle zinterpretowałam oświadczenie GW,
                    > większość moich postów w tym wątku jest nieaktualna. Nie mogę ich oczywiście
                    > wykasować ale zaznaczam, że zdaję sobie z tego sprawę :)"



                    Nie zaznaczyłam, że chodzi tylko o posty dotyczące Maleszki ale to chyba
                    oczywiste, skoro do błędu w ocenie tej i tylko tej sprawy się przyznałam (w tym
                    wątku).


                    > Prawda jest, ze napisalas "wiekszosc", a nie "wszystkie" - tu ja przesadzilem.


                    Drobiazg. Zwłaszcza w porównaniu z moimi winami.


                    > Nieladne jest tak streszczac moje poglady, ze bronilem GW z powodu
                    > jakiegos "szybkiego impulsu" - lepiej zanim cos takiego napiszesz, to wroc z
                    > powrotem do tamtego watku i przeczytaj moje wpisy uwaznie.



                    A Ty przeczytałeś mój post uważnie? Nigdzie nie napisałam, że broniłeś GW z
                    powodu jakiegoś "szybkiego impulsu".




                    PS. W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem nieomylna ale z tamtego swojego
                    błędu już się wytłumaczyłam w tamtym wątku, przeprosiłam i kajać się w
                    nieskończoność nie będę, kłócić się też nie zamierzam, zwłaszcza w tym wątku. A
                    teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".


                    • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 20:08
                      kataryna.kataryna napisała:
                      > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".

                      A kto ci to kaze robic? Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                      Michniku nie mowic zle? uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                      wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.
                      • danek4 Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 20:21
                        leszek.sopot napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        > > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".
                        >
                        > A kto ci to kaze robic? Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                        > Michniku nie mowic zle? uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                        > wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.

                        ale te 100 razy nie zawadzi
                        tak dla treningu
                        potem mozna sobie wstawiać kazdy inny nick i już te 100razy pójdzie szybciej :)
                        • maksimum Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej W OGOLE SIE NIE 05.10.04, 21:26
                          danek4 napisała:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > kataryna.kataryna napisała:
                          > > > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".
                          > >
                          > > A kto ci to kaze robic? Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, b
                          > y o
                          > > Michniku nie mowic zle? uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                          > > wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.
                          >
                          > ale te 100 razy nie zawadzi
                          > tak dla treningu
                          > potem mozna sobie wstawiać kazdy inny nick i już te 100razy pójdzie
                          szybciej :)

                          W ogole sie nie smialem!
                          • danek4 Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej W OGOLE SIE NIE 05.10.04, 21:48
                            maksimum napisał:

                            >> danek4 napisała:

                            >
                            > > W ogole sie nie smialem!

                            bo to nie było do smiechu tylko do napisania 100 razy !!!
                            • maksimum Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej W OGOLE SIE NIE 05.10.04, 22:40
                              danek4 napisała:

                              > maksimum napisał:
                              >
                              > >> danek4 napisała:
                              >
                              > >
                              > > > W ogole sie nie smialem!
                              >
                              > bo to nie było do smiechu tylko do napisania 100 razy !!!

                              Mnie by reka drzala juz przy trzecim rzadku,a tak szczerze,TO GDZIE MOZNA
                              BEDZIE ZOBACZYC to wykonane juz zadanie domowe????????
                              Mam nadzieje,ze leszek.sopot zamiesci to na forum,zeby smiechu nie bylo!
                      • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 20:27
                        leszek.sopot napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        > > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".
                        >
                        > A kto ci to kaze robic?


                        Sama sobie każę. Potrafię się dyscyplinować.


                        Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                        > Michniku nie mowic zle?


                        Na takiej podstawie, że rozmowy o Michniku się źle kończą, bez względu na to
                        czy trzymam się faktów, czy też się gdzieś pomylę. I zawsze tak było, jak
                        broniłam Michnika, rzucali się jego wrogowie, jak krytykuję, rzucają się
                        wielbiciele.


                        uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                        > wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.


                        Nie wyciągnęłam żadnych daleko idących wniosków, jedynie na podstawie
                        nadintepretacji zbitki "zniknąć z łam" zastanawiałam się czy Maleszkę przyjęli
                        po trzech latach, czy też go nigdy nie zwolnili mimo, że taki zamiar - jak mi
                        się mylnie zdawało - ogłosili publicznie.
                        • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:45
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > Nie wyciągnęłam żadnych daleko idących wniosków, jedynie na podstawie
                          > nadintepretacji zbitki "zniknąć z łam" zastanawiałam się czy Maleszkę
                          przyjęli
                          > po trzech latach, czy też go nigdy nie zwolnili mimo, że taki zamiar - jak mi
                          > się mylnie zdawało - ogłosili publicznie.

                          Matko Boska, ale żeście się do tego Maleszki przyczepili. Maleszka został
                          wysłany na długi urlop (Michnik nie zgodził się go zwlonić). Potem Michnik
                          chciał przywrócić go do pracy, ale nie zgodzili się ludzie z Gazety - zabronili
                          Maleszce wstępu do budynku Agory. Maleszka przez jakiś czas redagował teksty z
                          domu, na domowym komputerze.
                          • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 20:55
                            Gość portalu: franek napisał(a):

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > Nie wyciągnęłam żadnych daleko idących wniosków, jedynie na podstawie
                            > > nadintepretacji zbitki "zniknąć z łam" zastanawiałam się czy Maleszkę
                            > przyjęli
                            > > po trzech latach, czy też go nigdy nie zwolnili mimo, że taki zamiar - ja
                            > k mi
                            > > się mylnie zdawało - ogłosili publicznie.
                            >
                            > Matko Boska, ale żeście się do tego Maleszki przyczepili.


                            Nie "żeście" tylko "żeś", to ja się przyczepiłam ale nie tyle Maleszki co tego,
                            że nadal pracuje w Gazecie mimo oświadczenia szefostwa, że zniknie na długie
                            lata. Już wyjaśniałam, że mylnie zrozumiałem z tego oświadczenia, że Maleszka
                            zostanie wylany (przynajmniej na jakiś czas) podczas gdy dosłownie nic takiego
                            nie padło, miał zniknąć z łam, a reszta to była moja nadinterpretacja.


                            Maleszka został
                            > wysłany na długi urlop (Michnik nie zgodził się go zwlonić). Potem Michnik
                            > chciał przywrócić go do pracy, ale nie zgodzili się ludzie z Gazety -
                            zabronili
                            >
                            > Maleszce wstępu do budynku Agory. Maleszka przez jakiś czas redagował teksty
                            z
                            > domu, na domowym komputerze.



                            No i to wszystko wyjaśnia. Reakcji dziennikarzy się nie dziwię bo kłamstwo
                            Maleszki rzuciło cień na całą Gazetę. Michnikowi też się nie dziwię bo on chyba
                            czasami nie docenia znaczenia różnych drobiazgów dla reputacji i wizerunku
                            Gazety i skoro sam Maleszce wybaczył, uznał, że powody odstawienia przestały
                            istnieć. Najbardziej dziwię się samemu Maleszce, że chciał pracować tam, gdzie
                            go nikt nie chce i gdzie musi się ukrywać. Przyznam, że to okrutna pokuta. A
                            przecież chyba był dobrym dziennikarzem mógł wrócić do zawodu, niekoniecznie w
                            Gazecie i niekoniecznie pod własnym nazwiskiem. A teraz co robi?
                            • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:35
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > Już wyjaśniałam, że mylnie zrozumiałem z tego oświadczenia, że Maleszka
                              > zostanie wylany (przynajmniej na jakiś czas) podczas gdy dosłownie nic
                              > takiego
                              > nie padło, miał zniknąć z łam, a reszta to była moja nadinterpretacja.

                              Nie tak znowu mylnie, chyba dla każdego było oczywiste, że Maleszka z hukiem
                              wyleci z Gazety. Chociaż pewnie nie trudno było też przewidzieć, że Michnik się
                              nad nim w końcu zlituje.

                              > A teraz co robi?

                              Nie mam pojęcia, niespecjalnie mnie to obchodzi. Ja nie mam tak łaskawego serca
                              jak Michnik.
                          • Gość: wartburg Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.pool.mediaWays.net 05.10.04, 21:00
                            Gość portalu: franek napisał(a):


                            Michnik chciał przywrócić go do pracy, ale nie zgodzili się ludzie z Gazety -
                            zabronili Maleszce wstępu do budynku Agory. Maleszka przez jakiś czas redagował
                            teksty z domu, na domowym komputerze.

                            Teraz już wiem, dlaczego w publikacjach Gazety roi się od byków : )
                          • basia.basia Poproszę o następne 3 grosze:) 05.10.04, 21:32
                            Gość portalu: franek napisał(a):

                            >
                            > Matko Boska, ale żeście się do tego Maleszki przyczepili. Maleszka został
                            > wysłany na długi urlop (Michnik nie zgodził się go zwlonić).

                            Ile trwał ten urlop?

                            Potem Michnik
                            > chciał przywrócić go do pracy, ale nie zgodzili się ludzie z Gazety - zabronili
                            >
                            > Maleszce wstępu do budynku Agory. Maleszka przez jakiś czas

                            Co to znaczy jakiś czas?

                            redagował teksty z
                            > domu, na domowym komputerze.

                            Pytam dlatego, bo Wildstein napisał, że Maleszka nadal pracuje w gazecie.
                            Okropnie nie lubię jak mi ktoś ściemnia. I chcę wiedzieć czy Wildstein
                            kłamie?

                            Ja się też przyczepiłam tego Maleszki, bo znam jego teksty a po tym
                            co się stało uważam go za zdrajcę. Zdrada to jest w moim mniemaniu coś
                            niewybaczalnego. Nie jestem krwiożercza itd. ale jest pewna gradacja
                            ludzkich przewin i można wybaczyć jak ktoś ma zadatki na anioła ale
                            nie zapomnieć - jak chodzi o zdradę i to tak nikczemną jak w przypadku
                            Maleszki.

                            Daruję sobie dociekanie motywów Michnika ale nie obiecuję, że 100 x ...

                            Pozdrawiam
                            • Gość: franek Re: Poproszę o następne 3 grosze:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:44
                              Nie wiem, ile trwał urlop; nie wiem, jak długo Maleszka redagował te teksty i
                              nie wiem, czy robi to dalej. Napisałem wyżej, że niespecjalnie mnie to obchodzi.

                              "Dociekania motywów Michnika" nic specjalnego by chyba nie przyniosły. Wydają
                              się dość oczywiste, przecież w wielu sprawach opiera się na podobnej logice,
                              mówi o tym pulicznie, wprost; między innymi za to właśnie go tak strasznie nie
                              znosisz.

                              Też pozdrawiam
                        • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 21:09
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > kataryna.kataryna napisała:
                          > > > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".
                          > >
                          > > A kto ci to kaze robic?
                          >
                          >
                          > Sama sobie każę. Potrafię się dyscyplinować.

                          Bardzo dobra cecha:))
                          Chetnie bym sobie taka kartke z wlasnorecznie napisana przez cibie
                          deklaracja "nie będę źle mówić o Michniku" x 100 oprawil w ramki i powiesil na
                          scianie - moze jak napiszesz to zeskanujesz i przeslesz e-milem? - tylko
                          zadnego worda - tylko poro lub dlugopis, czyli bez metody "kopiuj i wklej"

                          > Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                          > > Michniku nie mowic zle?
                          >
                          > Na takiej podstawie, że rozmowy o Michniku się źle kończą, bez względu na to
                          > czy trzymam się faktów, czy też się gdzieś pomylę. I zawsze tak było, jak
                          > broniłam Michnika, rzucali się jego wrogowie, jak krytykuję, rzucają się
                          > wielbiciele.

                          Acha, to ja sie rzucilem, no to przepraszam, ze zwrocilem uwage, ze przegapilas
                          to co bylo napisane w 1 poscie. Jesli to nazywasz rzucaniem sie, to poinstruuj
                          mnie jak nalezy zwracac tobie uwage i dyskutowac.


                          > uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                          > > wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.
                          >
                          > Nie wyciągnęłam żadnych daleko idących wniosków, jedynie na podstawie
                          > nadintepretacji zbitki "zniknąć z łam" zastanawiałam się czy Maleszkę
                          przyjęli po trzech latach, czy też go nigdy nie zwolnili mimo, że taki zamiar -
                          jak mi się mylnie zdawało - ogłosili publicznie.


                          Uwazam inaczej, dla mnie np. to jest daleko posunietym wnioskiem:
                          "Chyba, że ta deklaracja to była kłamstwem powodowanym chęcia wyjścia z twarzą
                          przed czytelnikiem".
                          "Michnik musi być przeciwko rozliczaniu, bo przecież ma świadomość, że gdyby do
                          rozliczeń doszło to jego brata chroni wyłącznie morze. I tylko temu
                          zawdzięczałby bezpieczeństwo".
                          • maksimum Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej POCZUCIE HUMORU 05.10.04, 21:24
                            leszek.sopot napisał:

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            > > leszek.sopot napisał:
                            > >
                            > > > kataryna.kataryna napisała:
                            > > > > teraz idę napisać 100 razy "nie będę źle mówić o Michniku".
                            > > >
                            > > > A kto ci to kaze robic?
                            > >
                            > >
                            > > Sama sobie każę. Potrafię się dyscyplinować.
                            >
                            > Bardzo dobra cecha:))
                            > Chetnie bym sobie taka kartke z wlasnorecznie napisana przez cibie
                            > deklaracja "nie będę źle mówić o Michniku" x 100 oprawil w ramki i powiesil
                            na scianie - moze jak napiszesz to zeskanujesz i przeslesz e-milem? - tylko
                            > zadnego worda - tylko poro lub dlugopis, czyli bez metody "kopiuj i wklej"


                            A ja juz myslalem,ze leszek.sopot nie ma poczucia humoru.


                            > > Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                            > > > Michniku nie mowic zle?
                            > >
                            > > Na takiej podstawie, że rozmowy o Michniku się źle kończą, bez względu na
                            > to
                            > > czy trzymam się faktów, czy też się gdzieś pomylę. I zawsze tak było, jak
                            >
                            > > broniłam Michnika, rzucali się jego wrogowie, jak krytykuję, rzucają się
                            > > wielbiciele.
                            >
                            > Acha, to ja sie rzucilem, no to przepraszam, ze zwrocilem uwage, ze
                            przegapilas
                            >
                            > to co bylo napisane w 1 poscie. Jesli to nazywasz rzucaniem sie, to
                            poinstruuj
                            > mnie jak nalezy zwracac tobie uwage i dyskutowac.
                            >
                            >
                            > > uwazam jedynie, ze jak ktos wyciaga daleko idace
                            > > > wnioski, to powinien chociaz trzymac sie faktow.
                            > >
                            > > Nie wyciągnęłam żadnych daleko idących wniosków, jedynie na podstawie
                            > > nadintepretacji zbitki "zniknąć z łam" zastanawiałam się czy Maleszkę
                            > przyjęli po trzech latach, czy też go nigdy nie zwolnili mimo, że taki
                            zamiar -
                            >
                            > jak mi się mylnie zdawało - ogłosili publicznie.
                            >
                            >
                            > Uwazam inaczej, dla mnie np. to jest daleko posunietym wnioskiem:
                            > "Chyba, że ta deklaracja to była kłamstwem powodowanym chęcia wyjścia z
                            twarzą
                            > przed czytelnikiem".
                            > "Michnik musi być przeciwko rozliczaniu, bo przecież ma świadomość, że gdyby
                            do
                            >
                            > rozliczeń doszło to jego brata chroni wyłącznie morze. I tylko temu
                            > zawdzięczałby bezpieczeństwo".
                          • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 22:03
                            leszek.sopot napisał:

                            > Chetnie bym sobie taka kartke z wlasnorecznie napisana przez cibie
                            > deklaracja "nie będę źle mówić o Michniku" x 100 oprawil w ramki i powiesil
                            na
                            > scianie - moze jak napiszesz to zeskanujesz i przeslesz e-milem? - tylko
                            > zadnego worda - tylko poro lub dlugopis, czyli bez metody "kopiuj i wklej"


                            Zrobi się :)


                            > > Na jakiej podstawie wnosisz, ze chodzi mi o to, by o
                            > > > Michniku nie mowic zle?
                            > >
                            > > Na takiej podstawie, że rozmowy o Michniku się źle kończą, bez względu na
                            > to
                            > > czy trzymam się faktów, czy też się gdzieś pomylę. I zawsze tak było, jak
                            >
                            > > broniłam Michnika, rzucali się jego wrogowie, jak krytykuję, rzucają się
                            > > wielbiciele.
                            >
                            > Acha, to ja sie rzucilem, no to przepraszam, ze zwrocilem uwage, ze
                            przegapilas
                            >
                            > to co bylo napisane w 1 poscie. Jesli to nazywasz rzucaniem sie, to
                            poinstruuj
                            > mnie jak nalezy zwracac tobie uwage i dyskutowac.


                            Akurat miałam na myśli wcześniejsze, te gdzie wyzywałeś od zielonych z zawiści
                            i w ogóle różnych takich, aż Ci Franek tłumaczył, ześmy nie takie tłumoki :)



                            > Uwazam inaczej, dla mnie np. to jest daleko posunietym wnioskiem:
                            > "Chyba, że ta deklaracja to była kłamstwem powodowanym chęcia wyjścia z
                            twarzą
                            > przed czytelnikiem".


                            A wcześniej pisałam "Ciekawa jestem czy go zatrudnili ponownie, czy też wbrew
                            własnym publicznym deklaracjom, nigdy nie zwolnili. Nie wiesz może?", co chyba
                            świadczy o tym, że to co zacytowałeś nie było moim wnioskiem. A pełny tekst, z
                            którego pochodzi cytowany przez Ciebie fragment też chyba nie wskazuje, że
                            wyciągnęłam wniosek, że deklaracja była kłamstwem:

                            "Oczywiście, że nie, może sobie pracować gdzie chce ale szanująca się gazeta
                            nie powinna brać kogoś takiego na dziennikarza. Zwłaszcza jeśli niecałe trzy
                            lata temu psiała, że musi zniknąć "na długie lata". Chyba, że ta deklaracja to
                            była kłamstwem powodowanym chęcia wyjścia z twarzą przed czytelnikiem. To by
                            było dość smutne."


                            > "Michnik musi być przeciwko rozliczaniu, bo przecież ma świadomość, że gdyby
                            do rozliczeń doszło to jego brata chroni wyłącznie morze. I tylko temu
                            > zawdzięczałby bezpieczeństwo".

                            I gdzie tu daleko idący wniosek? Tak właśnie widzę psychologiczne i nawet
                            niekoniecznie uświadamiane motywy dla których Michnik nie może się opowiedzieć
                            za rozliczeniami. Być może się mylę ale tego nie wiem ani ja, ani Ty, bo żadne
                            z nas w duszy Michnikowi nie siedzi. Zresztą akurat te powody Michnika - gdyby
                            rzeczywiście istniały - są dla mnie całkowicie zrozumiałe i usprawiedliwione,
                            sama mam brata. Nie każdy - na szczęście - jest Pawką Morozowem.
                            • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:14
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > > Chetnie bym sobie taka kartke z wlasnorecznie napisana przez cibie
                              > > deklaracja "nie będę źle mówić o Michniku" x 100 oprawil w ramki i powies
                              > il
                              > na
                              > > scianie - moze jak napiszesz to zeskanujesz i przeslesz e-milem? - tylko
                              > > zadnego worda - tylko poro lub dlugopis, czyli bez metody "kopiuj i wklej
                              > "
                              >
                              >
                              > Zrobi się :)

                              Ja też chcę, ja też! :)
                              • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 22:45
                                jestem pierwszy w kolejce, i jesli by bylo mozliwe aby pliki skanow byly
                                numerowane, to zastrzegam sobie skan z nr 1.
                                • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:57
                                  Nie ma mowy! Ewentualnie możemy umówić się tak, że założymy wspólną skrzynkę i
                                  poprosimy Katarynę, aby na nią właśnie przesłała skan. Wtedy zniknie problem
                                  pierwszeństwa.
                                  • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:07
                                    Gość portalu: franek napisał(a):

                                    > Nie ma mowy! Ewentualnie możemy umówić się tak, że założymy wspólną skrzynkę
                                    i
                                    > poprosimy Katarynę, aby na nią właśnie przesłała skan. Wtedy zniknie problem
                                    > pierwszeństwa.


                                    Kurka, teraz naprawdę będę musiała to pisać, by to szlag.
                                    • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:11
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      > Kurka, teraz naprawdę będę musiała to pisać, by to szlag.

                                      "Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało!" :)
                                    • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:22
                                      kataryna.kataryna napisała:

                                      > Gość portalu: franek napisał(a):
                                      >
                                      > > Nie ma mowy! Ewentualnie możemy umówić się tak, że założymy wspólną skrzy
                                      > nkę
                                      > i
                                      > > poprosimy Katarynę, aby na nią właśnie przesłała skan. Wtedy zniknie prob
                                      > lem
                                      > > pierwszeństwa.
                                      >
                                      >
                                      > Kurka, teraz naprawdę będę musiała to pisać, by to szlag.

                                      Dla twego pocieszenia, ze to taka bezsensowna pisanina, i dla unikniecia sporu
                                      z frankiem OGLASZAM, za ja po otrzymaniu skanu z nr 1. oglosze na forum
                                      publiczna licytacje pamatkowej kartki (tzn. pliku skanu z nr 1), a dochod z
                                      licytacji ma byc wplacony na konto fundacji SOS.
                            • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 22:44
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > > Chetnie bym sobie taka kartke z wlasnorecznie napisana przez cibie
                              > > deklaracja "nie będę źle mówić o Michniku" x 100 oprawil w ramki i powies
                              > il na
                              > > scianie - moze jak napiszesz to zeskanujesz i przeslesz e-milem? - tylko
                              > > zadnego worda - tylko poro lub dlugopis, czyli bez metody "kopiuj i wklej"
                              >
                              >
                              > Zrobi się :)


                              Trzymam za slowo:))


                              > > Acha, to ja sie rzucilem, no to przepraszam, ze zwrocilem uwage, ze
                              > przegapilas to co bylo napisane w 1 poscie. Jesli to nazywasz rzucaniem sie,
                              to poinstruuj
                              > > mnie jak nalezy zwracac tobie uwage i dyskutowac.
                              >
                              >
                              > Akurat miałam na myśli wcześniejsze, te gdzie wyzywałeś od zielonych z
                              zawiści

                              No tak, ale to byl Kolakowski:)


                              > i w ogóle różnych takich, aż Ci Franek tłumaczył, ześmy nie takie tłumoki :)


                              ?..., frankowi to po prostu opadly rece, choc moze... po tym jednym z
                              pierwszych moich postow, w ktorym zjechalem Bronka Wildsteina, ktorego jakos
                              zadna ze sledczych nie skomentowala, ostrzegal mnie, ze sie wychililem chyba za
                              bardzo, bo w watku o komisji sledczej pisza bardzo inteligentni ludzie i
                              dostane pewnie po glowie...

                              > I gdzie tu daleko idący wniosek? Tak właśnie widzę psychologiczne i nawet
                              > niekoniecznie uświadamiane motywy dla których Michnik nie może się
                              opowiedzieć za rozliczeniami. Być może się mylę ale tego nie wiem ani ja, ani
                              Ty, bo żadne z nas w duszy Michnikowi nie siedzi. Zresztą akurat te powody
                              Michnika - gdyby rzeczywiście istniały - są dla mnie całkowicie zrozumiałe i
                              usprawiedliwione, sama mam brata. Nie każdy - na szczęście - jest Pawką
                              Morozowem.


                              A ja nie mysle, by to byl jedyny, czy chocby glowny motyw. Przypuszczam, ze
                              gdyby nie mial brata postepowalby podobnie. Ale o jego motywach wewnetrznych,
                              jak sama piszesz, nie ma sensu sie zastanawiac... Jest jeszcze cos takiego jak
                              milosc blizniego... choc z mojej z nim znajomosci wynika, ze jest ona w jego
                              przypadku raczej teoretyczna.

                              PS
                              A jak oceniasz to, ze udalo mi sie z tego oswiadczenia odczytac, ze stanowisko
                              gazety bylo niejednoznaczne? Ty uwazalas, ze to niemozliwe by przed podpisaniem
                              wspolnego oswiadczenia nie doszli do tego samego stanowiska. Franek jednak
                              potwierdzil, ze moje domysly szly w dobrym kierunku. Czy moze to wynikac z
                              tego, ze zle nastawienie do gazety i Michnika powoduje "niedokladne" widzenie
                              rzeczywistosci i nie dopuszcza do czytania tego pomiedzy wierszami, co mozliwe
                              jest tam do dostrzezenia?
                              • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:02
                                leszek.sopot napisał:

                                > ?..., frankowi to po prostu opadly rece, choc moze... po tym jednym z
                                > pierwszych moich postow, w ktorym zjechalem Bronka Wildsteina, ktorego jakos
                                > zadna ze sledczych nie skomentowala, ostrzegal mnie, ze sie wychililem chyba
                                za
                                >
                                > bardzo, bo w watku o komisji sledczej pisza bardzo inteligentni ludzie i
                                > dostane pewnie po glowie...

                                Między stwierdzeniem, że w wątku o komisji śledczej pisali inteligentni ludzie,
                                a tym, że w pewnym momencie opadły mi ręce (bo zdecydowanie opadły) nie ma
                                chyba żadnej sprzeczności, nieprawdaż?
                                • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:23
                                  To tylko przypadkowa zbitka:)
                                  Nie zmienia to faktu, ze tamten moj post zostal pominiety milczeniem
                              • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:05
                                leszek.sopot napisał:

                                > > Akurat miałam na myśli wcześniejsze, te gdzie wyzywałeś od zielonych z
                                > zawiści
                                >
                                > No tak, ale to byl Kolakowski:)


                                Nie przypominam sobie, żeby się tak o mnie wypowiedział.


                                > ?..., frankowi to po prostu opadly rece, choc moze... po tym jednym z
                                > pierwszych moich postow, w ktorym zjechalem Bronka Wildsteina, ktorego jakos
                                > zadna ze sledczych nie skomentowala, ostrzegal mnie, ze sie wychililem chyba
                                za bardzo, bo w watku o komisji sledczej pisza bardzo inteligentni ludzie i
                                > dostane pewnie po glowie...


                                Może i Frankowi ręce opadły ale dzielnie się trzymał i nie wybuchał. I zawsze
                                jak chce coś napisać na Michnika to ze względu na Franka się hamuję. Ostatnio
                                go długo nie było i już są efekty - zapomniałam się.


                                > > I gdzie tu daleko idący wniosek? Tak właśnie widzę psychologiczne i nawet
                                >
                                > > niekoniecznie uświadamiane motywy dla których Michnik nie może się
                                > opowiedzieć za rozliczeniami. Być może się mylę ale tego nie wiem ani ja, ani
                                > Ty, bo żadne z nas w duszy Michnikowi nie siedzi. Zresztą akurat te powody
                                > Michnika - gdyby rzeczywiście istniały - są dla mnie całkowicie zrozumiałe i
                                > usprawiedliwione, sama mam brata. Nie każdy - na szczęście - jest Pawką
                                > Morozowem.
                                >
                                >
                                > A ja nie mysle, by to byl jedyny, czy chocby glowny motyw.


                                Nigdy nie twierdziłam, że to jedyny czy główny motyw. Jestem nawet przekonana,
                                że jeśli coś takiego mu gdzieś pod czaszką siedzi, on sam sobie z tego nie
                                zdaje sprawy.


                                Przypuszczam, ze
                                > gdyby nie mial brata postepowalby podobnie.


                                Zapewne tak.


                                Ale o jego motywach wewnetrznych,
                                > jak sama piszesz, nie ma sensu sie zastanawiac... Jest jeszcze cos takiego
                                jak
                                > milosc blizniego... choc z mojej z nim znajomosci wynika, ze jest ona w jego
                                > przypadku raczej teoretyczna.



                                Być może była to miłość bliźniego, ale chyba jakaś wyjątkowo wybiórcza bo w
                                przypadku innych bliźnich, ze znacznie mniejszymi grzechami na sumieniu,
                                Michnik nie bywa taki miłosierny. Owszem, powodował Michnikiem idealizm, naiwne
                                przekonanie (które bardzo długo podzielałam), że jak się zbrodniarzom
                                przebaczy, to się z samego szacunku dla przebaczających nawrócą i odświnią.


                                > PS
                                > A jak oceniasz to, ze udalo mi sie z tego oswiadczenia odczytac, ze
                                stanowisko
                                > gazety bylo niejednoznaczne? Ty uwazalas, ze to niemozliwe by przed
                                podpisaniem
                                >
                                > wspolnego oswiadczenia nie doszli do tego samego stanowiska.
                                Franek jednak
                                > potwierdzil, ze moje domysly szly w dobrym kierunku.


                                Nie twierdziłam, że się zgadzali co do Maleszki, polemizowałam jedynie z Twoim
                                pomysłem, że oświadczenie było jakąś spontaniczną szybką reakcją bo uważam, że
                                takiego tekstu 5 osób nie pisze tak hop-siup, że najpierw są wielogodzinne
                                rozmowy i ślęczenie nad każdym fragmentem tekstu. A potem jest wspólne
                                stanowisko. Bo było wspólne stanowisko, masz je w oświadczeniu. Wspólne
                                stanowisko wypracowane mimo różnych stanowisk pięciu podpisanych osób.


                                Czy moze to wynikac z
                                > tego, ze zle nastawienie do gazety i Michnika powoduje "niedokladne" widzenie
                                > rzeczywistosci i nie dopuszcza do czytania tego pomiedzy wierszami, co
                                mozliwe
                                > jest tam do dostrzezenia?


                                Na pewno dobre nastawienie do Gazety i Michnika powoduje "dokładne" widzenie
                                rzeczywistości i umożliwia czytanie między wierszami :)


                                • Gość: franek Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:15
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > Może i Frankowi ręce opadły ale dzielnie się trzymał i nie wybuchał. I zawsze
                                  > jak chce coś napisać na Michnika to ze względu na Franka się hamuję.

                                  No nie, daj spokój! Mi ręce opadają chyba tylko wtedy, kiedy ktoś wypisuje
                                  jakieś niestworzone historie, nie mające żadnego uzasadnienia w faktach. Przy
                                  krytyce konstruktywnej może i się wkurzam, rzucam i wierzgam, ale jakoś tam
                                  daję radę. A zresztą: pofolguj sobie, zamknę oczy :)
                                  • kataryna.kataryna Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:20
                                    Gość portalu: franek napisał(a):

                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                    >
                                    > > Może i Frankowi ręce opadły ale dzielnie się trzymał i nie wybuchał. I za
                                    > wsze
                                    > > jak chce coś napisać na Michnika to ze względu na Franka się hamuję.
                                    >
                                    > No nie, daj spokój! Mi ręce opadają chyba tylko wtedy, kiedy ktoś wypisuje
                                    > jakieś niestworzone historie, nie mające żadnego uzasadnienia w faktach. Przy
                                    > krytyce konstruktywnej może i się wkurzam, rzucam i wierzgam, ale jakoś tam
                                    > daję radę. A zresztą: pofolguj sobie, zamknę oczy :)


                                    Michnik ma obustronne zapalenie płuc, nie kopie się kaszlącego.
                                • leszek.sopot Re: tylko 3 grosze, a moze wiecej 05.10.04, 23:35
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > leszek.sopot napisał:
                                  >
                                  > > > Akurat miałam na myśli wcześniejsze, te gdzie wyzywałeś od zielonyc
                                  > h z zawiści
                                  > >
                                  > > No tak, ale to byl Kolakowski:)
                                  >
                                  >
                                  > Nie przypominam sobie, żeby się tak o mnie wypowiedział.

                                  Wzielas to do siebie, a mnie sie oberwalo:(
                                  - co prawda w 1 poscie nie napisalem "zieloni" ale "zielona" ;-)
                                  ps. a oberwalo bardziej od Izy niz od ciebie...


                                  > Może i Frankowi ręce opadły ale dzielnie się trzymał i nie wybuchał. I zawsze
                                  > jak chce coś napisać na Michnika to ze względu na Franka się hamuję. Ostatnio
                                  > go długo nie było i już są efekty - zapomniałam się.

                                  :))
                                  Musisz wiec go choc od czasu do czasu poglaskac


                                  > Ale o jego motywach wewnetrznych,
                                  > > jak sama piszesz, nie ma sensu sie zastanawiac... Jest jeszcze cos takieg
                                  > o jak milosc blizniego... choc z mojej z nim znajomosci wynika, ze jest ona w
                                  jego przypadku raczej teoretyczna.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Być może była to miłość bliźniego, ale chyba jakaś wyjątkowo wybiórcza bo w
                                  > przypadku innych bliźnich, ze znacznie mniejszymi grzechami na sumieniu,
                                  > Michnik nie bywa taki miłosierny.

                                  Tych pomniejszych bliznich, ktorzy sie wkolo czasem kreca raczej nie zauwaza...

                                  > Na pewno dobre nastawienie do Gazety i Michnika powoduje "dokładne" widzenie
                                  > rzeczywistości i umożliwia czytanie między wierszami :)

                                  No tak...

    • panidalloway Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 00:38
      Niczego. Basia.Basia ma świetnie zorganizowaną obronę i nic złego na forum stać
      się jej nie może. Co prawda Jogurt trochę się dzisiaj poguzdrał. Pewnie miał
      wolną Niedzielę.
      Pozwolę sobie wystąpić i ja w tej może dla mnie nietypowej roli. Zupełnie
      mianowicie nie rozumiem, jak można zarzucić Basi bezmyślność. Co raz to
      pojawiają się osobnicy sugerujący, że Basia w taki czy inny sposób nie radzi
      sobie z dokładnym myśleniem. Nie dziwię się, gdy czynią tak męscy szowiniści,
      których mądrość jest zbyt koturnowa by mogli pojąć forumowe intrygi.
      Ja jestem przekonana, że Basia świetnie radzi sobie z myślą i słowem, wypowiada
      się dokładnie tak jak chce, umie po mistrzowsku osiągnąć zamierzony efekt i
      dąży do wyraźnie wytyczonego celu.

      • Gość: omamiony wiedźmin Re: Czego sie boi Basia? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 00:49
        panidalloway napisała:

        > Niczego. Basia.Basia ma świetnie zorganizowaną obronę i nic złego na forum
        stać
        >
        > się jej nie może. Co prawda Jogurt trochę się dzisiaj poguzdrał. Pewnie miał
        > wolną Niedzielę.
        > Pozwolę sobie wystąpić i ja w tej może dla mnie nietypowej roli. Zupełnie
        > mianowicie nie rozumiem, jak można zarzucić Basi bezmyślność. Co raz to
        > pojawiają się osobnicy sugerujący, że Basia w taki czy inny sposób nie radzi
        > sobie z dokładnym myśleniem. Nie dziwię się, gdy czynią tak męscy szowiniści,
        >
        > których mądrość jest zbyt koturnowa by mogli pojąć forumowe intrygi.
        > Ja jestem przekonana, że Basia świetnie radzi sobie z myślą i słowem,
        wypowiada
        >
        > się dokładnie tak jak chce, umie po mistrzowsku osiągnąć zamierzony efekt i
        > dąży do wyraźnie wytyczonego celu.
        Własciwie bym sie zgodził z Szanowną Panią :)
        Szowinistyczny wiedźmin nie umie tylko zajarzyć jak słowa JCH ,mozna tak różnie
        interpretować.
        I nie kumam do cholery,gdzie się podział osobisty Bodyguard Basi.
        Jak Najjaśniejsi Pissujący dawał odpór Niemcom,co pluja w polską twarz ?
        :)))
      • Gość: t1s Re: Czego sie boi Basia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 00:49
        Jaka szkoda, że wybiórcza nie wychodzi i w niedzielę a TP nie jest dziennikiem.
        Niektórym dotychczasowe dawki już nie starczają.
        • Gość: omamiony wiedźmin Re: Czego sie boi Basia? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 00:51
          Noooo nareszcie:)
          Lepiej późno niż wcale ,mój Ty Kamiński forumowy :)))
          • Gość: t1s Re: Czego sie boi Basia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 00:55
            Martwię się o Panią Dalloway, jak nic jest na głodzie.
            • Gość: omamiony wiedźmin Re: Czego sie boi Basia? IP: *.crowley.pl 04.10.04, 01:08
              Gość portalu: t1s napisał(a):

              > Martwię się o Panią Dalloway, jak nic jest na głodzie
              Ja też,głodnym prawa i sprawiedliwosci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Ale nie w wykonaniu Kaczych Nienawistników :)))
              Z drugiej strony, spójrz jakie miałbyś cięzkie życie na forum,gdybyś był
              osobistym costnerem Olki Jakubowskiej.
              Basię sobie wybrałeś,więc opier.alasz się,aż przykro patrzeć.
              Ahoj Torquemado 1ednozębny Sowizdrzale :)))
              • Gość: t1s Re: Czego sie boi Basia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 01:17
                Gość portalu: omamiony wiedźmin napisał(a):

                > Gość portalu: t1s napisał(a):
                >
                > > Martwię się o Panią Dalloway, jak nic jest na głodzie
                > Ja też,głodnym prawa i sprawiedliwosci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                > Ale nie w wykonaniu Kaczych Nienawistników :)))


                Ja też tęsknię do czasów, gdy za sprawiedliwość odpowiadał tow. Jaskiernia.


                > Z drugiej strony, spójrz jakie miałbyś cięzkie życie na forum,gdybyś był
                > osobistym costnerem Olki Jakubowskiej.

                Do ochrony Olki najlepsza byłaby formalina, zalać od stóp do głów.


                > Basię sobie wybrałeś,więc opier.alasz się,aż przykro patrzeć.
                > Ahoj Torquemado 1ednozębny Sowizdrzale :)))

                Ahoj podwodniaku:)
      • basia.basia Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 01:19
        panidalloway napisała:

        > Niczego. Basia.Basia ma świetnie zorganizowaną obronę i nic złego na forum
        stać
        >
        > się jej nie może. Co prawda Jogurt trochę się dzisiaj poguzdrał. Pewnie miał
        > wolną Niedzielę.
        > Pozwolę sobie wystąpić i ja w tej może dla mnie nietypowej roli. Zupełnie
        > mianowicie nie rozumiem, jak można zarzucić Basi bezmyślność. Co raz to
        > pojawiają się osobnicy sugerujący, że Basia w taki czy inny sposób nie radzi
        > sobie z dokładnym myśleniem. Nie dziwię się, gdy czynią tak męscy
        szowiniści,
        >
        > których mądrość jest zbyt koturnowa by mogli pojąć forumowe intrygi.
        > Ja jestem przekonana, że Basia świetnie radzi sobie z myślą i słowem,
        wypowiada
        >
        > się dokładnie tak jak chce, umie po mistrzowsku osiągnąć zamierzony efekt i
        > dąży do wyraźnie wytyczonego celu.
        >

        Ach ta solidarność kobieca:(

        Jestem zawiedziona. Czytałam wiele Twoich postów, których
        wyjątkowy styl używany był w lepszych sprawach.


        • panidalloway Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 02:08
          No, a co? Coś nie tak? Naprawdę uważam Cię za osobę niezwykle inteligentną.
          Słowo honoru. Już udało Ci się zasugerować, że powodują mną jakieś babskie
          zazdrostki.
          Co do tego, które sprawy są lepsze, a które gorsze to się chyba trochę różnimy.
          Dobrej nocy życzę.
          • Gość: basia.basia Re: Czego sie boi Basia? IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 11:22
            panidalloway napisała:

            > No, a co? Coś nie tak? Naprawdę uważam Cię za osobę niezwykle inteligentną.
            > Słowo honoru. Już udało Ci się zasugerować, że powodują mną jakieś babskie
            > zazdrostki.

            To nadinterpretacja, bo miałam na myśli tylko to, że przyłączyłaś się
            do akcji odsądzania od czci i wiary a nie musiałaś. Przykro mi, że mnie
            podejrzewasz o małostkowość:(


            > Co do tego, które sprawy są lepsze, a które gorsze to się chyba trochę różnimy.

            No właśnie:(
            Przekonałam się, że jak jestem w opałach to na Ciebie z pewnością liczyć nie mogę:(

            > Dobrej nocy życzę.

            Dobrego dnia
            B.
            • Gość: mimikra Re: Czego sie boi Basia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 11:57
              > No właśnie:(
              > Przekonałam się, że jak jestem w opałach to na Ciebie z pewnością liczyć nie mo
              > gę:(

              to jest forum wymiany myśli, a nie towarzystwo wzajemnej adoracji. wypowiadasz
              się, oskarżasz, grzmisz musisz więc liczyć się z tym, że nie każdy Ci ochoczo
              przyklaśnie. jeżeli zaś szukasz poklasku to odwiedź kiedyś forum "Frondy". Tam
              ze swoimi poglądami i podziwu godną determinacją w tropieniu zbrodni Michnika,
              "GW", "TP" oraz UW przeciwko Narodowi Polskiemu od razu zostaniesz królową balu.
              • Gość: basia.basia Re: Czego sie boi Basia? IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 12:19
                Gość portalu: mimikra napisał(a):

                > > No właśnie:(
                > > Przekonałam się, że jak jestem w opałach to na Ciebie z pewnością liczyć
                > nie mo
                > > gę:(
                >
                > to jest forum wymiany myśli, a nie towarzystwo wzajemnej adoracji.

                Kiedy się te myśli wymienia z różnymi osobami przez jakiś czas to się zdarza, że
                się polubi mniej lub bardziej ich wyrazicieli, nie sądzisz? To jest tak samo jak
                w realu.

                wypowiadasz
                > się, oskarżasz, grzmisz musisz więc liczyć się z tym, że nie każdy Ci ochoczo
                > przyklaśnie.


                Liczę się, a jakże. Liczę także na poważną dyskusję z tymi, którzy mają inny
                pogląd na przedmiot dyskusji ale jak przychodzi do tej osoby to zamiast dyskusji
                jest analiza psychologiczna skrzywień np. mojej osobowości. Nie specjalnie się
                przejmuję tym co sobie wyobraża na mój temat np. wiedźmin, bo dla niego jestem
                kołtunką i koniec natomiast przyznaję, że kiedy Ty uważasz mnie za osobę
                krwiożerczą, bezwzględną, kłamliwą, bez zasad itp. to sprawia mi to przykrość.
                Po prostu (tak mi się zdaje i nie wiem czemu, inuticja?), że w realu
                dogadałybyśmy się bez problemu i potrafiłybyśmy (mając inne poglądy) rozmawiać
                bez zacietrzewienia i obrażania się nawzajem.

                > jeżeli zaś szukasz poklasku

                Prawdę mówiąc ilekroć tutaj na forum widzę jakieś komplementy czy pochwały to
                jestem zażenowana i nie wiem jak się zachować. Poklask nie jest mi do niczego
                potrzebny.


                to odwiedź kiedyś forum "Frondy". Tam
                > ze swoimi poglądami i podziwu godną determinacją w tropieniu zbrodni Michnika,
                > "GW", "TP" oraz UW przeciwko Narodowi Polskiemu od razu zostaniesz królową balu
                > .

                Dobrze, że początek powyższego zdania zawierał słówko "jeśli":)
                A co do tych zbrodni to tkwi w tym pewna przesada ale ... prawdą jest,
                że ostatnio dociekam, czytam wspomnienia różnych uczestników pierwszych
                lat niepoległości poczerwcowej. Temat mnie fascynuje ogromnie ale obraz,
                który się z tego wyłania wcale mnie nie cieszy. Zauważ, że nie ja jedna
                i nie ja pierwsza. Nie wiem czy znasz taką publikację "Spór o Polskę".
                Jest to zbiór artykułów prasowych z lat 1989-1999 pod redakcją Pawła Śpiewaka
                i zaopatrzony we wstęp do każdego rozdziału pisany za każdym razem przez inną
                osobę. Zbiór zawiera opinie z prawa, lewa i centrum na wszystkie tematy związane
                z tym okresem. Wielce pouczający; kopalnia wiedzy oraz dokumentacja zmiany
                poglądów na różne sprawy w miarę upływu lat i rozwoju sytuacji. Stąd wiem,
                że nie ja jedna i że inni nie od dzisiaj zastanawiają się nad tym co się stało -
                jak Żakowski w sławnym tekście " Coś w Polsce pękło, coś się skończyło".
            • panidalloway Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:17
              Nie przyłączałam się do akcji, a tylko stwierdziłam, że nie jesteś bezmyślna,
              tylko zmyślna. Jak mi się zdaje zarzut bezmyślności Ty również odrzuciłaś jako
              całkowicie nieuzasadniony. „Nagonkę” podsycałaś sama ściągając tekst z oślej
              ławki już po moim wpisie, więc mnie w to nie wrabiaj.
              To forum jest miejscem wzajemnych adoracji, ale ja się w to nie bawię.


              • Gość: basia.basia Re: Czego sie boi Basia? IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 12:24
                > No, a co? Coś nie tak? Naprawdę uważam Cię za osobę niezwykle inteligentną.
                > Słowo honoru. Już udało Ci się zasugerować, że powodują mną jakieś babskie
                > zazdrostki.

                Klaryso!

                To Tobie udało się zasugerować, bardzo zresztą finezyjnie, że kierują mną
                brzydkie intencje skierowane w Twoją stronę!
        • panidalloway Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:35
          basia.basia napisała
          > Ach ta solidarność kobieca:(
          Co ma solidarność kobieca do czegokolwiek? Skoro już zadeklarowałam, że nie
          będę sobie żadnych twoich wpisów tłumaczyć jakąś niezdarnością, czy czymś
          takim, to staram się zrozumieć.
          • basia.basia Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:58
            panidalloway napisała:

            > basia.basia napisała
            > > Ach ta solidarność kobieca:(
            > Co ma solidarność kobieca do czegokolwiek? Skoro już zadeklarowałam, że nie
            > będę sobie żadnych twoich wpisów tłumaczyć jakąś niezdarnością, czy czymś
            > takim, to staram się zrozumieć.

            panidalloway napisała:

            > Pozwolę sobie wystąpić i ja w tej może dla mnie nietypowej roli. (...)

            ... obrońcy, bo jogurt się zawieruszył ...


            > Ja jestem przekonana, że Basia świetnie radzi sobie z myślą i słowem,
            wypowiada
            >
            > się dokładnie tak jak chce, umie po mistrzowsku osiągnąć zamierzony efekt i
            > dąży do wyraźnie wytyczonego celu.
            >

            ... obrona przez atak ...

            solidarnie z Mimikrą

            i dość o tym
            • panidalloway Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 13:22
              basia.basia napisała:
              >
              > i dość o tym

              Ale dlaczego? Zaczyna być ciekawie. Twój nick też taki jakby niemęski.
              No zresztą dobra. Nie chcesz gadać, to nie. Idę sobie.

      • Gość: Jogurt Re: Czego sie boi Basia? IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.10.04, 01:23
        panidalloway napisała:

        > Niczego. Basia.Basia ma świetnie zorganizowaną obronę i nic złego na forum
        stać
        >
        > się jej nie może. Co prawda Jogurt trochę się dzisiaj poguzdrał. Pewnie miał
        > wolną Niedzielę.

        A jakże:) Ale prosto z wiecu poparcia dla Jankowsiego tu mnie przyniosło i
        robota odwalona!
    • Gość: oz Re: Czego sie boi Basia? IP: *.avenel01.nj.comcast.net 04.10.04, 04:39
      uuu, niekontrolowany atak wszystkowiedzących. kto to się zawsze posługuje
      argumentem o sianiu nienawiści? czyżby...
    • Gość: jac Mimikro!!A ZNASZ III ZASADĘ DYNAMIKI NEWTONA?? IP: 213.17.204.* 04.10.04, 11:54
      Nie pisałaby BB o Michniku, gdyby on sie nie prosił.
      A Pan Adam swoim coraz gorzej ukrywanym ciagiem do władzy, aż się prosi o ocene.
      Tak Pan Adam ma manie władzy.
      I nie tylko władzy "dusz".
      Również realnej władzy politycznej i gospodarczej.
      Historia zna wiele "szarych eminencji", które kierowały całymi państwami zza pleców oficjalnej władzy.
      PAN ADAM JEST TAKA "SZARA EMINENCJĄ".
      Chce rządzic wszystkim, łącznie z obsada stanowisk kościelnych.
      Chce byc sumieniem narodu, prokuratorem, sędzią, i prezesem rady nadzorczej w jednej osobie.

      W tej sytuacji, próba oceny jego rządów, jest rzecza oczywistą i naturalna.

      Na koniec sparafrazuje słynne zdanie:

      "WASZ PREZYDENT, NASZ PREMIER,
      A JA BĘDĘ NADPREZYDENTEM I NADPREMIEREM"
    • lupus.lupus bąbelki na tafli wody 04.10.04, 11:55
      Lubię Cię mimikro i staram się w jakiś sposób usprawiedliwić Twój głupi i
      prostacki atak na Basie. Podobnie jak Ty byłbym agresywny gdyby świat wartości,
      który wydawał się do tej pory jasny i uporządkowany rozpadał się na moich
      oczach. Wszystko wyglądało tak pięknie. Potężna "Gazeta" i wychowana na niej
      liczna klasa hunwejbinów- młodej inteligencji, która swoje poglądy formowała w
      zależności od tego co przeczyta na drugiej stronie "Gazety", pozycja Wielkiego
      Redaktora, który dzielił i rządził na polskiej scenie politycznej, przeciwnicy
      stłamszeni z wypalonym na czole znakiem "oszołom", praktyczny monopol
      ideologiczny. Wszystko wyglądało tak pięknie, dziecko tej formacji-
      tysiącletnia III RP tkwiąca fundamentami w kłamstwie i zdradzie dochodziło do
      wieku dojrzałego... i nagle. No właśnie, nie potrafię dokładnie wskazać kiedy
      TO się zaczęło. Porażka UW, afera Rywina? W ciągu 2 lat rozsypało się jak domek
      z kart. Totalna kompromitacja środowiska "Gazety" w kontekście afery Rywina i
      Agory postawiła wiele osób, które do tej pory bezgranicznie mu ufały w mało
      komfortowej sytuacji.
      Doskonale Cię rozumiem mimikro. Oglądanie płonącego miasta,
      szturmujących "barbarzyńców", walących się posągów nie jest przyjemne. Właśnie
      tym, że jesteś zmuszona oglądać koniec swojego świata tłumaczę ten niski atak
      na Basie. Bezsilność i agresja to nieodłączne siostry.
      • Gość: basia.basia Boję się ... IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 12:42
        że to co już wiemy to jest tylko wierzchołek góry lodowej.
        Boję się, że wielu z tych, których jeszcze szanuję, mogą
        się okazać ludźmi niegodnymi. Boję się, że byłam naiwna,
        że spadnie jakaś zasłona i będzie okropnie.

        Ale uważam, że jeśli jest gorzej niż mi się zdaje to
        niech ten wrzód pęknie czym prędzej. Chętnie bym widziała
        jakiegoś odważnego chirurga, który ten wrzód przetnie.
        Bo im wcześniej się to stanie tym szybciej zacznie się
        proces rekonwalescencji.

        Pozdrawiam
        B.
      • leszek.sopot Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami 04.10.04, 13:46
        Zaczne od definicji, z Kopalinskiego:
        "hung uei-ping (w okresie chiń. "rewolucji kulturalnej") Czerwona Gwardia;
        czerwonogwardzista. Etym. - chiń. 'jw.'; hung 'czerwony'; uei 'bronić;
        broniący'; ping 'żołnierz; wojsko'.

        Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami, glupcami i agresywnymi postaciami.
        Sytuujesz swoich adwersarzy w wygodnej dla siebie pozycji by z wlasnej
        perspektywy z nich kpic i obrazac. To jest wlasnie prostactwo, lenistwo
        umyslowe - po co sie zastanawiac nad istota rzeczy, dla wygody lepiej jest
        wymyslic taki opis swego wroga, a pozniej w ten wymyslony przez siebie obraz
        walic jak w beben - nie obroni sie. No bo jak sie bronic przed zarzutami, ktore
        go nie dotycza, ktore sa zmyslone, sa konfabulacja insynuacji, paszkwili i
        wybiorczo dobranych faktow.
        Niektorzy maja takie zdolnosci, ze jak tego wroga nie ma, to go sami tworza -
        rysuja jego rys psychologiczny, opisuja cechy genetyczne, wkladaja w usta
        niewypowiedziane slowa i opowiadaja ci tez tacy potworni ludzie mysla i
        zamierzaja zrobic. Kiedys dla wlasnej i gminu uciechy urzadza procesy i palili
        na stosie czarownice - byleby tylko uwiarygodnic slusznosc swoich racji przed
        bezmyslnym tlumem gapiow.
        Teraz posuwasz sie jeszcze dalej, nazywasz tych, ktorych uwazasz za swoich
        wrogow "liczna klasa hunwejbinow" - tylko na tyle pozwala tobie twoja
        inteligencja, nie moglbys jeszcze ostrzejszych porownan wymyslic?
        Twoim zdaniem ludzie przed powstaniem GW byli totalnie nieobeznani ze swiatem,
        to Michnik i srodowisko gazety zrobilo im wode z mozgu. Przedtem na pewno ja i
        inni moi znajomi bezmyslnie gapilismy sie na to co sie dzieje w Polsce i
        chodzilismy na lody lub piwko. Dopiero ten straszny Michnik otworzyl takim
        glupkom jak ja i mimikra oczy. Otumanil nas i skierowal na zla droge.
        Glupszej tezy nie mogles wymyslec:(
        Piszesz, ze Michnik dzielil i rzadzil na polskiej scenie politycznej - zapytam
        niesmialo, kiedy? Michnik przegral id razu juz pierwsza swoja batalie
        polityczna o wybor Mazowieckiego na prezydenta, dalej gazeta przegrywala
        kolejne starcia z milosnikami populizmu i prostackich hasel oraz pomowien. Nie
        znalazla uznania wsrod masy polskiego ludu pracujacego miast i wsi - nie udalo
        sie zapobiec rosnacej fali poparcia dla oszolomow od Krzaklewskiego. Moze
        troche sukcesu odniesli podczas akcji "Rodzic po ludzku", ale raczej mizerne...
        Dobrze by bylo gdyby tych wszystkich oszolomow udalo sie stlamsic i odwrocic od
        nich uwage elektoratu. Mielibysmy wowczas o wiele lepsza Polske, mielibysmy o
        wiele mniejsze bezrobocie i szybszy wzrost gospodarczy. Ty jednak jestes za
        tym, by gnic dalej w zascianku i cieszyc sie swojskim smrodem.
        Piszesz, ze GW poniosla totalna kompromitacje przy aferze Rywina - totalna na
        pewno nie, ale porazke pewnie tak. Pracowaly na to srodowiska powiazane z GTW i
        prawica - robili wszystko by wine rozmazac, by z blotem zmieszac kogo tylko
        mozna. Dla prawicy bylo nieistotne to, ze GW ujawnila afere, ze nie zamiotla
        sprawy pod dywan, ale bylo wazne to, ze w opini Michnika Miller nie mial z
        afera nic wspolnego - czyz nie ma prawa Michnik tak uwazac, czyz nie ma prawa
        sie mylic? Ale czy na pewno sie myli?

        Dla mnie ty tym swoim postem juz po raz kolejny sie skompromitowales.


        • lupus.lupus Re: Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami 04.10.04, 14:01
          Rozkaz Rydza Śmigłego: "Z sowietami w miarę możności nie walczyć" właściwie
          nigdy nie został odwołany.
          Odejdź zatem w pokoju.
          • leszek.sopot "czyn dobro a zla unikaj" 04.10.04, 14:08
            Podstawowa zasada prawa naturalnego brzmi: "czyn dobro a zla unikaj". W tobie
            tej zasdy nie ma ani krzty.
            Porownujac mnie do sowietow, a siebie do Rydza Smiglego, ubawiles mnie tylko,
            ale jednoczesnie dales tez dowod swojej moralnosci.
        • iza.bella.iza Re: Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami 04.10.04, 14:29
          leszek.sopot napisał:

          Do Basi:

          > Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami, glupcami i agresywnymi
          > postaciami.

          Może jeakiś przykład podasz? Jakiś cytacik lub link?

          > Sytuujesz swoich adwersarzy w wygodnej dla siebie pozycji by z wlasnej
          > perspektywy z nich kpic i obrazac.

          Wydaje mi się, że Basia tak nie czyni. Ale być może zbyt ją lubię, żeby to
          zauważyć. Zauważam natomiast takie zachowania u innych, np u Ciebie w powyższym
          poscie, u mimikry, która w takim stylu otworzyła ten wątek i zawsze u
          wiedźmina, który w przypinaniu etykitek jest miszczem niedościgłym.
          Tak też zachował się Kołakowski w swym sławetnym tekście - "Zieloni z zawiści".
          Przerzucanie się epitetami zaprowadzić może tylko na manowce. I może lepiej by
          było rzeczywiście analizować to, co inni piszą, niż domyślać się tego, czego w
          ich tekstach nie ma. Przy okazji sięgać też do głębi własnego umysłu a nie
          powtarzać wytarte schematy, zaszczepione do języka debaty publicznej przez
          Gazetę Wyborczą - a takimi jest przesiąknięta dalsza część twego postu. Nawet
          nie zauważasz, że nie mówisz własnym głosem.

          A wszystkim oburzonym tu "antymichnikową" działalnością Basi, przypominam, że
          Gazeta też nie miała żadnych dowodów przeciw Czarzastemu, Jakubowskiej i
          Kwiatkowskiemu. Miała jedynie marne poszlaki, lecz ułożyła je w logiczny ciąg i
          dodała do tego i to, co tamci zrobili oraz to, czego nie zrobili. I wyszedł z
          tego taki obrazek, że Michnik nie wahał się ani chwili, żeby wymienioną trójkę
          zaliczyć do GTW i oskarżać o różne niecne czyny. Jaki jest tego efekt - widać.
          Widać, że mieli rację - Adam i jego redaktorzy. Czemu więc, gdy inni podejmują
          tą samą metodę, to niektórych szlak trafia? Nie twierdzę, że efekty będą takie
          same jak w przypadku GTW, ale przecież każdy ma prawo dociekać dlaczego ktoś
          kręci, jeśli rzeczywiście myśli, że ten ktoś kręci.
          • lupus.lupus Re: Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami 04.10.04, 14:31
            Leszek nie pisał o Basi.
          • leszek.sopot nameczylas sie tyle piszac, ale sie pomylilas:( 04.10.04, 14:33
            Moj post jest odpowiedzia dla lupusa. W jego poscie znajdziesz to wszystko, co
            chcesz bym znalazl w postach basi.
            "Cytacik" lupusa jest tu:
            "Twój głupi i prostacki atak na Basie. Podobnie jak Ty byłbym agresywny gdyby"
            link:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16344092&a=16372450
            • iza.bella.iza Re: nameczylas sie tyle piszac, ale sie pomylilas 04.10.04, 19:17
              leszek.sopot napisał:

              > Moj post jest odpowiedzia dla lupusa. W jego poscie znajdziesz to wszystko,
              co
              > chcesz bym znalazl w postach basi.


              W takim razie wielkie sorry - źle popatrzyłam na drzewko. Bardzo się cieszę, ze
              nie pisałeś tego wszystkiego Basi. Przyznam, że nie bardzo chciało mi się
              wierzyć, że tak ją spostrzegasz.

              > "Cytacik" lupusa jest tu:
              > "Twój głupi i prostacki atak na Basie. Podobnie jak Ty byłbym agresywny gdyby"
              > link:
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16344092&a=16372450

              Jeśli chodzi o Twoje spory z Lupusem to powiem tak - wart Pac pałaca a pałac
              Paca. A to tylko dlatego, że żaden z was nie umie odpuścić i grzecznie się
              rozstać, gdy płaszczyzna porozumienia staje się niemożliwa. Poza tym Lupus jest
              strsznie drażliwy i długo pamięta temu, kto mu na odcisk nadepnie.

              • leszek.sopot Kup lupusowi wkladke do butow 04.10.04, 19:26
                iza.bella.iza napisała:
                > Jeśli chodzi o Twoje spory z Lupusem to powiem tak - wart Pac pałaca a pałac
                > Paca. A to tylko dlatego, że żaden z was nie umie odpuścić i grzecznie się
                > rozstać, gdy płaszczyzna porozumienia staje się niemożliwa. Poza tym Lupus
                > jest strsznie drażliwy i długo pamięta temu, kto mu na odcisk nadepnie.

                Niech sobie z odciskami radzi sam, albo tez niech pojdzie do lekarza, moze
                dostanie od niego taka porade: "Odciski są związane z wadą stopy. Oczywiście
                należy je usunąć, najlepiej chirurgicznie. Jednak przyczyna jest ortopedyczna i
                należy się udać do lekarza takiej specjalności. Trudno mi powiedzieć, co on
                zaleci. Prawdopodobnie wkładkę do butów. Powodem również może być skrzywienie
                kręgosłupa. Do leczenia objawowego nie mam zastrzeżeń".
                www.przychodnia.pl/porady/faq.php3?d=13&sub=4&id_faq=255
                • homosovieticus Re: Kup lupusowi wkladke do butow 04.10.04, 19:33
                  Skrzywienia kręgosłupa u dorosłych osobników nallepiej leczyć metodą Ks. Knappa
                  lub Boya ; "moczyć w kuble"
                • iza.bella.iza Nie mam zamiaru:) 04.10.04, 19:39
                  Nie mam zamiaru niczego i nikomu kupować. Chwilowo cierpię na straszny brak
                  kasy:(
                  Poza tym sam nie wiesz czy ta wkładka bo butów odniosłaby skutek:)
          • leszek.sopot jeszcze jedno 04.10.04, 14:37
            iza.bella.iza napisała:


            > Przerzucanie się epitetami zaprowadzić może tylko na manowce. I może lepiej
            by było rzeczywiście analizować to, co inni piszą, niż domyślać się tego, czego
            w ich tekstach nie ma. Przy okazji sięgać też do głębi własnego umysłu a nie
            > powtarzać wytarte schematy, zaszczepione do języka debaty publicznej przez
            > Gazetę Wyborczą - a takimi jest przesiąknięta dalsza część twego postu. Nawet
            > nie zauważasz, że nie mówisz własnym głosem.


            Dziekuje ci bardzo za wnikliwa, wynikajaca z wnetrza twego umyslu analize mego
            postu.
            • iza.bella.iza Re: jeszcze jedno 04.10.04, 19:29
              leszek.sopot napisał:

              > iza.bella.iza napisała:
              > > Przy okazji sięgać też do głębi własnego umysłu a nie
              > > powtarzać wytarte schematy, zaszczepione do języka debaty publicznej prze
              > z
              > > Gazetę Wyborczą - a takimi jest przesiąknięta dalsza część twego postu. N
              > awet
              > > nie zauważasz, że nie mówisz własnym głosem.
              >
              >
              > Dziekuje ci bardzo za wnikliwa, wynikajaca z wnetrza twego umyslu analize
              mego
              > postu.

              Nie gniewaj się o to, że twierdzę, iż Twój język jest przesiąknięty gazetowymi
              zwrotami. Nie mam czasu udowadniać Ci, że tak jest. Sam się wczytaj w swoje
              pisanie i pisanie gazetowe. Przepraszam natomiast, że zapędziłam się tak
              dalece, że z powyższej obserwcji wyszło mi, że nie muśłisz samodzielnie.
              Pogniewaj się trochę i wybacz:)
              • leszek.sopot Re: jeszcze jedno 04.10.04, 19:34
                Wybacze... jesli mi wyjasnisz do jakiego gazetowago pisania mnie przyrownalas.
                Niektore bowiem piora mi sie podobaja a inne nie. Jesli porownalas mnie do
                Ziemkiewicza lub pismakow z ND to bede dluuuuuuuugo wybaczal.
                • iza.bella.iza Re: jeszcze jedno 04.10.04, 19:45
                  leszek.sopot napisał:

                  > Wybacze... jesli mi wyjasnisz do jakiego gazetowago pisania mnie
                  przyrownalas.

                  Innym razem szerzej Ci napiszę. Teraz muszę wyjść.

                  > Niektore bowiem piora mi sie podobaja a inne nie.
                  > Jesli porownalas mnie do
                  > Ziemkiewicza lub pismakow z ND to bede dluuuuuuuugo wybaczal.

                  Ot, uważne czytanie. Już w pierwszym poscie Ci napisałam, że chodzi o GW, teraz
                  mogę dodać, że szczególnie o pióra jej czołowych komentatorów.
                  A teraz już uciekam.
                  • Gość: wartburg komplement to nie był IP: *.pool.mediaWays.net 04.10.04, 20:00
                    iza.bella.iza napisała:

                    > Już w pierwszym poscie Ci napisałam, że chodzi o GW, teraz
                    >
                    > mogę dodać, że szczególnie o pióra jej czołowych komentatorów.


                    Trzeba przyznać, że komplement to nie był, Leszku. Ale chyba lepiej, niżby
                    przenikliwa Iza doszła do odkrywczego wniosku, że w swoim pisaniu wzorujesz
                    się.... na Lupku.

                    Z którym przecież i tak łączy Cię tak wiele. Np. obrażalskość i nadwrażliwość,
                    jak chce Iza....
                    • leszek.sopot nie byl, ale ja do nich nie przywyklem 04.10.04, 20:10
                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                      > iza.bella.iza napisała:
                      >
                      > > Już w pierwszym poscie Ci napisałam, że chodzi o GW, teraz
                      > >
                      > > mogę dodać, że szczególnie o pióra jej czołowych komentatorów.
                      >
                      >
                      > Trzeba przyznać, że komplement to nie był, Leszku. Ale chyba lepiej, niżby
                      > przenikliwa Iza doszła do odkrywczego wniosku, że w swoim pisaniu wzorujesz
                      > się.... na Lupku.
                      >
                      > Z którym przecież i tak łączy Cię tak wiele. Np. obrażalskość i
                      nadwrażliwość,
                      >
                      > jak chce Iza....

                      Jak mnie porownala do najlepszych pior w GW, to czuje sie usatysfakcjonowany, a
                      nie interesuje mnie to, ze Lupek i Iza takiego pisarstwa nie cenia. Ich gust,
                      ich sprawa.
                      Moze mnie najwyzej martwic to, ze Ize bardziej interesowala forma a nie tresc,
                      bo przeciez nie jest tak, ze w gazetowym pisaniu nie ma mysli. No ale coz, nie
                      ma tez tam prawd objawionych - jak w ND czy Najwyzszym Czasie, do ktorych to
                      lupus.lupus juz przywykl.
                      • Gość: wartburg Re: nie byl, ale ja do nich nie przywyklem IP: *.pool.mediaWays.net 04.10.04, 20:31
                        leszek.sopot napisał:

                        > Jak mnie porownala do najlepszych pior w GW, to czuje sie
                        usatysfakcjonowany, a
                        >
                        > nie interesuje mnie to, ze Lupek i Iza takiego pisarstwa nie cenia. Ich gust,
                        > ich sprawa.
                        > Moze mnie najwyzej martwic to, ze Ize bardziej interesowala forma a nie
                        tresc,
                        > bo przeciez nie jest tak, ze w gazetowym pisaniu nie ma mysli. No ale coz,
                        nie
                        > ma tez tam prawd objawionych - jak w ND czy Najwyzszym Czasie, do ktorych to
                        > lupus.lupus juz przywykl.

                        Od dawna jestem zdania, że o formie decyduje treść, a nie na odwrót. Kiedy ma
                        się coś istotnego do powiedzenia, forma, mam tu na myśli dobrą formę, tę wolną
                        od pretensji i zadęcia, a więc prawie niewidoczną, pojawia się sama. Twoje
                        pisanie postrzegam właśnie tak i dlatego moim skromnym zdaniem jest lepsze od
                        tego, co ma do zaofiarowania Gazeta, w której ja np. nie widzę dobych piór. O
                        Lupku wolę juz nie wspominać... Jest klasą sam dla siebie :)
                      • Gość: Gość który wyszedł Re: nie byl, ale ja do nich nie przywyklem IP: *.chello.pl 04.10.04, 22:22
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > Trzeba przyznać, że komplement to nie był, Leszku.
                        > Ale chyba lepiej, niż by przenikliwa Iza doszła do odkrywczego wniosku, że w
                        > swoim pisaniu wzorujesz się.... na Lupku.
                        > Z którym przecież i tak łączy Cię tak wiele. Np. obrażalskość i
                        > nadwrażliwość,

                        Mam nadzieję, Leszku, że Ty nie jesteś tak "zdolny" jak Wartburg i nie udało Ci
                        się wyczytać z mojego postu, że według mnie łączy Cię z Lupusem "obrażalskość i
                        nadwrażliwość".
                        ;)


                        leszek.sopot napisał:

                        > Jak mnie porownala do najlepszych pior w GW, to czuje sie usatysfakcjonowany,a
                        > nie interesuje mnie to, ze Lupek i Iza takiego pisarstwa nie cenia. Ich gust,
                        > ich sprawa.

                        No toś się wywinął:) Moją krytykę w pochwałę obróciłeś:)

                        > Moze mnie najwyzej martwic to, ze Ize bardziej interesowala forma a nie
                        > tresc,

                        Interesowało mnie jedno drugie. Jednak ja przecież źle zidentyfikowałam
                        adresata Twego postu i skupiłam się głównie na "dowalaniu" i to "dowalanie"
                        było, według mnie, takie agorowe.

                        > bo przeciez nie jest tak, ze w gazetowym pisaniu nie ma mysli.

                        To jasne - są. Choć, niestety nie zawsze. W końcu dziennikarze nie zawsze muszą
                        mieć formę, a pisac muszą codziennie - to ich praca.

                        > No ale coz, nie ma tez tam prawd objawionych - jak w ND czy Najwyzszym
                        > Czasie, do ktorych to lupus.lupus juz przywykl.

                        Ja tych tytułow w ogóle do ręki nie biorę a nawet ich stron internetowych nie
                        odwiedzam. Słowo skauta!!!
                        • leszek.sopot Re: nie byl, ale ja do nich nie przywyklem 04.10.04, 23:42
                          Gość portalu: Gość który wyszedł napisał(a):
                          > > No ale coz, nie ma tez tam prawd objawionych - jak w ND czy Najwyzszym
                          > > Czasie, do ktorych to lupus.lupus juz przywykl.
                          >
                          > Ja tych tytułow w ogóle do ręki nie biorę a nawet ich stron internetowych nie
                          > odwiedzam. Słowo skauta!!!

                          W to ci smerfetko wierze, ale znowuz przeczytalas nieuwaznie - ja napisalem, ze
                          to lupus czyta :-)
                          Ach, z tym prawicowym czytaniem to cos zupelnie nie tak:(
                          • Gość: Gość który wyszedł To była asekuracja:) IP: *.chello.pl 05.10.04, 00:04
                            leszek.sopot napisał:

                            > W to ci smerfetko wierze, ale znowuz przeczytalas nieuwaznie - ja napisalem,
                            > ze to lupus czyta :-)
                            > Ach, z tym prawicowym czytaniem to cos zupelnie nie tak:(

                            Zrozumiałam co napisełeś. Ja tylko tak na wszelki wypadek się odcięłam, żeby
                            Wartburg znów nie połączył z kimś Lupusa. Obawiam się, że z takiego dodawania
                            (Ciebie do Lupusa i potem mnie do Was) wyszłaby zbyt wybuchowa i nieobliczlna
                            mieszanka. Twoja siła spokoju, między mną i Lupusem, na nic by się zdała, bo
                            jak zauważyłam, to nasze temperamenty są dość żywiołowe. :))))
        • Gość: oz Re: Lubujesz sie w nazywaniu innych prostakami IP: *.avenel01.nj.comcast.net 05.10.04, 03:25
          leszek.sopot napisał:

          "Niektorzy maja takie zdolnosci, ze jak tego wroga nie ma, to go sami tworza -
          rysuja jego rys psychologiczny, opisuja cechy genetyczne, wkladaja w usta
          niewypowiedziane slowa i opowiadaja ci tez tacy potworni ludzie mysla i
          zamierzaja zrobic. Kiedys dla wlasnej i gminu uciechy urzadza procesy i palili
          na stosie czarownice - byleby tylko uwiarygodnic slusznosc swoich racji przed
          bezmyslnym tlumem gapiow."

          a zaraz potem Leszek sypie cały worek nienawiści na własnego wymyślonego wroga,
          czyli społeczeństwo polskie dodając:

          gazeta przegrywala
          > kolejne starcia z milosnikami populizmu i prostackich hasel oraz pomowien.
          Nie
          > znalazla uznania wsrod masy polskiego ludu pracujacego miast i wsi - nie
          udalo
          > sie zapobiec rosnacej fali poparcia dla oszolomow od Krzaklewskiego

          bardzo przykre panie sopot, very cheap.
    • kataryna.kataryna Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:13
      Gość portalu: mimikra napisał(a):

      > Na pewno nie Sadu Ostatecznego, bo przeciez slepa nienawisc i bezmyslne
      > szkalowanie bliznich jest cnota.
      > Amen


      Amen.
      Jak nie wiadomo co powiedzieć, zawsze można zarzucić adwersarzowi ślepą
      nienawiść, praktyka to sprawdzona przez lata, a argument wyświechtany w
      licznych dyskusjach, ostatnio użył go Antoni Pawlak w tekście o teczkach. Chyba
      w żadnym medium słowo "nienawiść" nie pada tak często jak w GW, i to widać
      udziela się wielbicielom. Projekcja własnych emocji?

      Z histerycznej reakcji wielbicieli pana Adama wnioskuję, że jeszcze nie wszyscy
      zauważyli, że coś się w Polsce zmieniło i nikt nie ma już abonamentu na cokół z
      brązu. Nie ma żadnego powodu, żeby Michnika spod oceny wyłączyć, bo on się ze
      swoimi ocenami innych nie krępuje i chyba można wreszcie stosować wobec niego
      te same kryteria co wobec innych.

      • iza.bella.iza Czego się boją ludzie? 04.10.04, 12:33
        A no, różnych rzeczy, ale najczęściej boją zmiany i straty. Tych, którzy
        przyczyniają się do tego, że świat się zmienia i przestaje być taki prosty i
        zrozumiały, jak im się do niedawna wydawało, obwiniają zaś o zdradę i
        podejrzewają o nieczyste intencje. Jeśli ktoś wierzy komuś bezgranicznie i
        identyfikuje się z kimś bez zastrzeżeń, to musi przeżywać frustrację, kiedy
        spotka się z krytycznym podejściem do obiektu swojej adoracji. Nie mogąc
        odeprzeć arumentów przeciw swojemu idolowi, broni go na płaszczyźnie emocji i
        przemawia do serca adwersarza a nie do jego rozumu. I przemawianie to sprowadza
        się do "odsprzedania" bólu za pomcą mocnych i nieprzyjemnych słów, temu kto go
        wywołał. To takie dziecinne myślenie - jak cię "przezwę", to się zdenerwujesz i
        będzie ci też nieprzyjemnie, a ja poczuję chwilową ulgę.
      • Gość: basia.basia Re: Czego sie boi Basia? IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 12:34
        > Nie ma żadnego powodu, żeby Michnika spod oceny wyłączyć, bo on się ze
        > swoimi ocenami innych nie krępuje i chyba można wreszcie stosować wobec niego
        > te same kryteria co wobec innych.
        >

        Doskonale to ujęłaś. O to właśnie chodzi.
        Zgadzam się też z Lupusem co do jego diagnozy.
        Tym bardziej, że ja mam to już za sobą; byłam
        jak Mimikra ze swoimi poglądami, choć nie byłam
        skora skakać do oczu każdemu kto powie coś złego
        o Mazowieckim czy Michniku. A najbardziej mnie
        wkurza to skakanie do oczu zamiast rozmowy!
        Argumenty ad personam zamiast ad meritum!

        Czy pamiętasz jak wtórowałam Ci kiedyś podczas
        przesłuchań rywinowych kierowała apele do Michnika,
        żeby wystąpił, napisał coś, odkrył karety, wyjaśnił,
        uspokoił nas? I jak straciłyśmy nadzieję?

        pzdr
        B.
        • kataryna.kataryna Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:41
          Gość portalu: basia.basia napisał(a):

          > Czy pamiętasz jak wtórowałam Ci kiedyś podczas
          > przesłuchań rywinowych kierowała apele do Michnika,
          > żeby wystąpił, napisał coś, odkrył karety, wyjaśnił,
          > uspokoił nas? I jak straciłyśmy nadzieję?



          Pamiętam, pewnie, że pamiętam. Pamiętam też jak mnie później ktoś za tę
          naiwność i gotowość do przebaczania wyśmiał w wierszyku :)

          • Gość: basia.basia Re: Czego sie boi Basia? IP: *.localdomain / *.kim.pl 04.10.04, 12:50
            > Pamiętam, pewnie, że pamiętam. Pamiętam też jak mnie później ktoś za tę
            > naiwność i gotowość do przebaczania wyśmiał w wierszyku :)
            >

            Mnie to całkiem z pamięci wyleciało:)

            A przed chwilą przeczytałam post Mimikry, w którym pisze że Michnik sam się
            najlepiej broni i przypomniała mi tym sposobem Kołakowskiego "Zielonych z
            nienawiści":(
            • kataryna.kataryna Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 12:54
              Gość portalu: basia.basia napisał(a):

              > > Pamiętam, pewnie, że pamiętam. Pamiętam też jak mnie później ktoś za tę
              > > naiwność i gotowość do przebaczania wyśmiał w wierszyku :)
              > >
              >
              > Mnie to całkiem z pamięci wyleciało:)
              >
              > A przed chwilą przeczytałam post Mimikry, w którym pisze że Michnik sam się
              > najlepiej broni i przypomniała mi tym sposobem Kołakowskiego "Zielonych z
              > nienawiści":(




              Zieloni są z zawiści, z nienawiści są czerwoni - to ci co ich Antoni Pawlak
              opisuje ślęczących z wypiekami nad teczkami z IPN-u.

              • basia.basia Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 13:05
                kataryna.kataryna napisała:

                >
                > Zieloni są z zawiści, z nienawiści są czerwoni - to ci co ich Antoni Pawlak
                > opisuje ślęczących z wypiekami nad teczkami z IPN-u.
                >

                Tak, tak. To było "Zieloni z zawiści":(
                On nie musi się sam bronić. Ma armię przyjaciół, którzy go zawsze
                wesprą przeciw zielonym i czerwonym:( A "Lustracja błotem się toczy",
                prorocze słowa choć efekt opóźnił się w czasie. Ostatnio prof. Goban-Klas
                i Karkosza a jest jakiś ktoś co to nie zamierza nic innego robić tylko
                wklepywać w sieć nazwiska kapusiów. Kto następny wdepnie w błoto?
        • Gość: mimikra Re: Czego sie boi Basia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:54
          > Tym bardziej, że ja mam to już za sobą; byłam
          > jak Mimikra ze swoimi poglądami, choć nie byłam
          > skora skakać do oczu każdemu kto powie coś złego
          > o Mazowieckim czy Michniku.

          Nieeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!
          Wymiękam. Wydawało mi się, że już zaczynasz coś rozumieć, ale wystarczyło tylko,
          żebyś poczuła, że masz "plecy" podczas gdy ja jestem w mniejszości i natychmiast
          cofasz się na pierwotne pozycje. Ty zwyczajnie nie chcesz i nie starasz się
          zrozumieć. Dyskutowanie w ten sposób nie ma żadnego sensu, oświadczam więc
          niniejszym, że masz mnie z głowy. Nie będę już więcej polemizować z Tobą na
          żaden temat, bo i tak Cię do niczego nie przekonam, nie przesuniesz się ani o
          milimetr. Nie mam też tyle cierpliwości co Leszek z Sopotu. Jak widzisz coś u
          mnie jednak szwankuje z tym chrześcijańskim miłosierdziem. Ale to forum nie jest
          najlepszym miejscem żeby się tego uczyć.

          powodzenia i dobrej zabawy życzę.
          • lupus.lupus Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 13:05
            Gość portalu: mimikra napisał(a):


            >
            > Nieeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!
            > Wymiękam. Wydawało mi się, że już zaczynasz coś rozumieć, Ty zwyczajnie nie
            chcesz i nie starasz się
            > zrozumieć.

            Myślę, że Basia najmormalniej w świecie nie dorosła do demokracji.



            >Dyskutowanie w ten sposób nie ma żadnego sensu,

            Jaka forma dyskutowania ma sens? Gdy adwersarz przyjmuje podawane tezy?


            bo i tak Cię do niczego nie przekonam, nie przesuniesz się ani o
            > milimetr.

            Poważnie miałaś taki zamiar? Chciałaś Basiee, jak tego kamiennego mnicha pod
            Łysą Góra, posuwać milimetr po milimetrze do Prawdy?

          • Gość: t1s Re: Czego sie boi Basia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 13:17
            > powodzenia i dobrej zabawy życzę.

            A Ty Mimikro się nie bawisz? Razem z Paniusią Dalloway? Dlacego wszystkie Wasze
            złośliwości koncentrują się na Basi, czy tylko Ona ośmiela się nie klękać przed
            Legendą Towarzysza Adama Michnika? Ano nie. Kto inny jednak złośliwość by
            zignorował albo odpowiedział tym samym. A tylko Basia czuje się zakłopotana i
            próbuje tłumaczyć. Jak widzę sprawia Wam to niemałą radochę. Paniusia Dalloway
            z uporem tow. Jakubowskiej powtarza, że Jej paszkwil na prawdę, ale to na
            prawdę był szczerym komplementem.
            • Gość: mimikra Re: Czego sie boi Basia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 13:29
              Nie, nie bawiłam się dobrze do czasu aż...
              pojawiłeś się Ty. Zawsze potrafisz mnie rozbawić. Obiecywałam sobie, że dam
              sobie na dziś spokój i nie będę odpowiadać na zaczepki waszej radosnej gromadki,
              ale Twój post to istne arcydzieło, nie mogłam na niego nie zareagować. Miodzio!
              Te wyszukane, pełne namiętności frazy typu "paszkwil na prawdę". Gdzie się tego
              nauczyłeś? Skąd to zaczerpnąłeś? Czyżby to był wyimek z przemówienia
              Cyrankiewicza, albo jeszcze lepiej tow. Tomasza?

              Ukłony,
              M.
              • Gość: t1s Re: Czego sie boi Basia? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 13:34
                Gość portalu: mimikra napisał(a):

                > Nie, nie bawiłam się dobrze do czasu aż...
                > pojawiłeś się Ty. Zawsze potrafisz mnie rozbawić. Obiecywałam sobie, że dam
                > sobie na dziś spokój i nie będę odpowiadać na zaczepki waszej radosnej
                gromadki
                > ,
                > ale Twój post to istne arcydzieło, nie mogłam na niego nie zareagować.
                Miodzio!
                > Te wyszukane, pełne namiętności frazy typu "paszkwil na prawdę". Gdzie się
                tego
                > nauczyłeś? Skąd to zaczerpnąłeś? Czyżby to był wyimek z przemówienia
                > Cyrankiewicza, albo jeszcze lepiej tow. Tomasza?
                >
                > Ukłony,
                > M.


                Niby powinienem się cieszyć, że nie dostrzegłaś błędu ortograficznego:)
                "naprawdę, ale to naprawdę" powinno być i chodziło mi o płomienne zapewnienia
                Pani Dalloway.
                Przepraszam i kapelusz unoszę.
          • basia.basia Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 13:25
            Gość portalu: mimikra napisał(a):

            >
            > Nieeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!
            > Wymiękam. Wydawało mi się, że już zaczynasz coś rozumieć,

            Ależ ja rozumiem! Tylko nie zgadzam się z Tobą. Twierdzisz,
            że rzucam nieuzasadnione oskarżenia i podtykasz mi cytat
            z oświadczenia redaktorów, z którego jasno po czasie wynika,
            że wykazano się miłosierdziem wobec Maleszki i pozostawioni
            go w redakcji. Ty to pochwalasz a ja nie. A to z tego powodu,
            że jak już teraz wiem, AM i jego środowisko wypaczyli słowa
            Papieża o miłosierdziu, które według AM zastępuje sprawiedliwość
            a na dodatek sprawia, że dowartościowuje miłosiernego, bo świadczy
            o jego szlachetności (to własne słowa Michnika. A ja uważam,
            że to gruby błąd a poza tym Adam Michnik nie ma prawa wybaczać
            komukolwiek w cudzym imieniu.

            ale wystarczyło tylko
            > ,
            > żebyś poczuła, że masz "plecy" podczas gdy ja jestem w mniejszości i natychmias
            > t
            > cofasz się na pierwotne pozycje. Ty zwyczajnie nie chcesz i nie starasz się
            > zrozumieć.

            Bardzo dobrze Cię rozumiem. Zasadniczy spór polega na tym, że to co uważa
            za moralne i słuszne Adam Michnik i co wpajał rzeszy swoich czytelników całymi
            latami Ty popierasz a ja nie a nawet przeciwnie, bo w większości wypadków
            to co on uważa za moralne mnie się takim nie wydaje.
            Piszesz, że nie jesteś bezkrytyczna wobec AM ale nie zdarzyło mi się przeczytać,
            że masz mu coś do zarzucenia. Spróbujmy więc ... Dam Ci prosty przykład.
            Słyszałam na własne uszy kiedy stwierdził, że nie widzi nic niemoralnego w
            biesiadowaniu z Urbanem. Ja uważam, że biesiadowanie z łajdakiem jest
            niemoralne. I tak uważał pewnie ten, który zadał następne pytanie: czy poszedłby
            na obiad z Eichmanem. Po dłuższej chwili wyraźnej konsternacji odpowiedział, że
            musiałby się zastanowić:(
            Poszedłby. Z samej tylko ciekawości chociażby. A ja uważam, że łajdakowi nie
            należy podawać ręki, w ogóle się z nim zadawać a cóż dopiero chodzić z nim na
            zakarapiane obiadki! A co Ty na to?

            • lupus.lupus Re: Czego sie boi Basia? 04.10.04, 13:41
              Basiu,
              Podobnie jak t1s uważam, że niepotrzebnie dajesz się prowokować.Tłumaczenia,
              kluczenie daje chyba autorom takich zaczepek rzeczywiście sporo satysfakcji.
              O sprawiedliwości i miłosierdziu rozważania o. Salija możesz przeczytać tu:
              www.teologiapolityczna.pl/03-Problrm_fal-roz_J_1_.Salije.pdf
            • homosovieticus Marynacie odpowiadaj do cholery! 04.10.04, 13:52
              No, na co czekasz?
              Zaslepiony wybiórczy mężochłopie. :))
    • homosovieticus Klarysa ma rację.Wyjątkowo co prawda, ale ma. 04.10.04, 15:40
      BB nie ma powodu niczego się bać, ponieważ niczego złego na FORUM nie robiła i
      nie robi.
      • maksimum Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 20:14
        Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo przeciez nie stanie na
        starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
        • homosovieticus Re: Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 20:35
          maksimum napisał:

          > Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo przeciez nie stanie na
          > starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
          Myslisz o wartburgu?
          • maksimum Re: Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 20:40
            homosovieticus napisał:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo przeciez nie stanie
            > na
            > > starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
            > Myslisz o wartburgu?

            Nie,nie myslalem o zadnej konkretnej osobie,chodzilo mnie o to,ze dziewczyny
            trzymaja sie na uboczu i przytakuja sobie zgodnie,unikajac tematow w ktorych
            moglyby sie nie sprawdzic.
            • Gość: Stauffenberg Re: Czego boi sie Basia ? IP: *.aster.pl 04.10.04, 20:48
              "Z kogo wszyscy się śmiejecie?!!
              Z siebie samych się śmiejecie!!""


              (M.Gogol, "Rewizor")
            • homosovieticus Re: Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 21:08
              maksimum napisał:

              > homosovieticus napisał:
              >
              > > maksimum napisał:
              > >
              > > > Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo przeciez nie s
              > tanie
              > > na
              > > > starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
              > > Myslisz o wartburgu?
              >
              > Nie,nie myslalem o zadnej konkretnej osobie,chodzilo mnie o to,ze dziewczyny
              > trzymaja sie na uboczu i przytakuja sobie zgodnie,unikajac tematow w ktorych
              > moglyby sie nie sprawdzic.
              Moim zdaniem to nieprawda.One inaczej oceniają polityczne zdarzenia.Są
              wrażliwsze.Potrafią swoimi oczkami jak Bajkał głebokimi, dostrzec w polityce
              rzeczy ,które my dostrzec nie potrafimy.
              • maksimum Re: Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 21:22
                homosovieticus napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                > > homosovieticus napisał:
                > >
                > > > maksimum napisał:
                > > >
                > > > > Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo przeciez
                > nie stanie na starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
                > > > Myslisz o wartburgu?
                > >
                > > Nie,nie myslalem o zadnej konkretnej osobie,chodzilo mnie o to,ze dziewcz
                > yny trzymaja sie na uboczu i przytakuja sobie zgodnie,unikajac tematow w ktor
                > ych moglyby sie nie sprawdzic.
                > Moim zdaniem to nieprawda.One inaczej oceniają polityczne zdarzenia.Są
                > wrażliwsze.Potrafią swoimi oczkami jak Bajkał głebokimi, dostrzec w polityce
                > rzeczy ,które my dostrzec nie potrafimy.

                I my je kochamy za te glebokie spojrzenia i pozwala nam to na wytezona prace w
                celu utrzymania calej rodziny.
                • homosovieticus Re: Czego boi sie Basia ? 04.10.04, 21:30
                  maksimum napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > maksimum napisał:
                  > >
                  > > > homosovieticus napisał:
                  > > >
                  > > > > maksimum napisał:
                  > > > >
                  > > > > > Basia boi sie,zeby wielka idolka jej nie opuscila,bo pr
                  > zeciez
                  > > nie stanie na starcie do 100 metrowki razem z mezczyznami.
                  > > > > Myslisz o wartburgu?
                  > > >
                  > > > Nie,nie myslalem o zadnej konkretnej osobie,chodzilo mnie o to,ze d
                  > ziewcz
                  > > yny trzymaja sie na uboczu i przytakuja sobie zgodnie,unikajac tematow w
                  > ktor
                  > > ych moglyby sie nie sprawdzic.
                  > > Moim zdaniem to nieprawda.One inaczej oceniają polityczne zdarzenia.Są
                  > > wrażliwsze.Potrafią swoimi oczkami jak Bajkał głebokimi, dostrzec w polit
                  > yce
                  > > rzeczy ,które my dostrzec nie potrafimy.
                  >
                  > I my je kochamy za te glebokie spojrzenia i pozwala nam to na wytezona prace
                  w
                  > celu utrzymania calej rodziny.
                  Tera prawde gadacie maksymalną.I tak trzymcie zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka