borrka
07.06.18, 09:33
Pierwsza miesiecznica Szaserów nadchodzi i zaczyna się nieśmiałe odszczekiwanie.
Ci mniej umaczani nabieraja sznytu "pisowskich liberałów" i w telewizyjnych wywiadach da sie z nimi nawet rozmawiac - zwróćcie uwage na łagodniejący ton propagandy "drugiego rzutu" dobrej zmiany.
To nie jest jeszcze apostaza, bo a nóż Jarek powstanie, jak feniks z popiołów, ale rośnie liczba "dobrych panów" i hardlinową niezłomność prezentują raczej tylko ci, którym nic już nie pomoże.
Becia ma do zyskania jedynie trybunał stanu, ale nawet Jojo dziwnie ucichł.
To jest atmosfera sprzed "Okrągłego Stołu", wzbogacona o niepewność póznego Breżniewa .
Bo wyraznie poinformowani są jedynie nieliczni pomazańcy i nawet krytyczna opinia ONZ nie spotkała się z należytym odporem.
Wiecie, ku czemu to zmierza?
Na bank liczą na "okrągły stół" bis.
Na bank.