witek.bis
29.01.19, 11:01
Jarosław Gowin nie byłby sobą, gdyby nie dorzucił swoich trzech groszy do dyskusji na temat projektu Dwie Kacze Wieże Bliźniacze i nie zwieńczył tej budowli swoją gowinianą iglicą. I tak oto były minister sprawiedliwości stwierdził, że prezes PiS prowadził normalne rozmowy biznesowe,a przy okazji udowodnił, że jest uczciwy i zna się na biznesie. To prawda, że prezes do interesów smykałkę ma, skoro udało mu się wykiwać swojego austriackiego powinowatego, ale z tą uczciwością to bym nie przesadzał, bo uczciwi prezesi partii raczej nie prowadzą rozmów biznesowych w sytuacji, gdy prawo zabrania partiom prowadzenia działalności gospodarczej.