borrka
07.03.20, 10:16
Ostatnio opozycja wygrała parę rund w meczu zawodowców - niezawodny Banaś, dwie panie - gryząca po nocach i pokazująca fucka, wreszcie pan Jacek od telewizji kolorowej.
Trollownia może gaworzyć do woli, ale wczorajszy żałosny show bardziej przypominał wiejską stypę, niż krok ku odzyskaniu inicjatywy.
Ale wydaje się, iż wszystko ustąpi pola wątkom chińskim.
Histeryczne prororoctwa Charitte w Berlinówku dotrą do Bolandy.
Już dotarły.
I tera będzie gra wina Tuska versus ... no własnie co?
Jak ludzie rozsądni mają rozegrac politycznie to przykre wydarzenie?