Dodaj do ulubionych

Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK

27.01.11, 19:13
o tym rzekomym przeciązeniu 100g które zabiło wszystkich momentalnie
a kokpit rozdrobniło na kawałeczki


teraz nie tylko można
ale trzeba o tym mowic

ciało stewardessy nie bylo ani zmiażdżone ani porozrywane na kawałki
rodzice stwierdzili że najbardziej widocznym uszkodzeniem ciała byly krwawe wybroczyny na skroni
przeciążenie nie moglo byc wiec wieksze niż ok. 20 w porywach 30g

Niech MAK się wytłumaczy

a nad czym duma komisja Millera

może choć prokuratura zajmie się powaznie wyjaśnianiem katastrofy
Obserwuj wątek
    • qwakacz W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem ! 27.01.11, 20:13
      Dlatego jak mówisz że raport MAKu kłamie w sprawie przeciążeń to ja wierzę ci bezgranicznie.Tak jak ty nawet MAK nie potrafi kłamać dlatego tytuł eksperta jest uzasadniony.
      Wierzę ci chociaż w raporcie nigdzie nie wyczytałem że na stewardesę działało 100g. Nigdzie też nie wyczytałem że na wszystkich działało takie samo przeciążenie. Ciało stewardesy nie było zmiażdżone i porozrywane i gdyby nie fakt że jej mózg i oczy zalała krew , mogłaby wstać i powiedzieć prawdę Niegraczowi o tym jak Putin chodził koło wraku i dobijał pasażerów .
        • niegracz Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 21:51
          .state.of.independence napisała:

          > Ba, tylko Niegracz nie zrozumie, że brak wyraźnych obrażeń zewnętrznych nie świ
          > adczy jeszcze o braku obrażeń wewnętrznych.
          .
          z reguły nie koemntuje twoich i innych oszołomów
          glupkoatych postów

          wyjątek:

          nie rozumiesz lub udajesz ze nie rozumiesz.
          owo mityczne 100g skutkowało totalną rozwałką cial ofiar - zbierano strzepy, fragmenty ciał etc
          w warunkach katastrofy lotniczej- przy tej skali zniszczeń
          w momencie katastrofy ciało uderzało by we fragmenty konstrukcji samolotu i było przez nie uderzane, ciete i rozrywane

          stan co najmniej 2 cial swiadczy że tam nie było przeciażenia 100g

          rzecz wymaga wyjąsnienia
          • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 22:23
            A nie dowodzi raczej tego, że akurat na te 2 osoby nie działo przeciążenie 100g? Ze stanu 2 osób wnioskujesz o stanie pozostałych? No to kurde LK miał oderwaną dłoń czyli zgodnie z twoja logiką(?) stewardessa nie miała prawa być w jednym kawałku. Weź się człowieku na jakieś jednolite stanowisko zdecyduj. Bo w to, że Putin wespół z Tuskiem Lechowi tę rękę oerwali poźniej to, wiesz, jakoś nie mimo twej żelaznej logice nie wierzę.
            • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 22:48
              Szkoda czasu na dyskusje z Niegraczem. Facet nie ma bladego pojęcia o czym pisze, a udaje eksperta. To "przeciążenie" o którym tu dyskutujemy to może troszkę mylne słowo, ale nie chcę wchodzić w szczegóły i robić całego wykładu. Ogólnie stan ciał zależy od wielu rzeczy: w której części samolotu znajdował się pasażer, czy był przypiety pasami, jaką pozycję przybrał w trakcie uderzenia o ziemię, itd.

              Ktoś mógł mieć na tyle "szczęścia" (niefortunne słowo), że nie urwało mu kończyn ani głowy, ale jednak z powodu gwałtownego uderzenia o ziemię doznał zatrzymania krążenia/ wylewu krwi do mózgu/ pęknięcia śledziony lub innego ważnego narządu. A Niegracz dalej jak zdarta płyta powtarza do znudzenia to samo...
              • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:01
                Ja to doskonale rozumiem State:) Chciałem być jedynie w zgodzie z Niegraczem i jego logiką. Toż oczywistym jest, że gdyby Niegracz pojechał do Japonii i przypadkowo zetknąłby sie z Japończykiem blondynem to przekonywałby nas, że tam brunetów nie ma bo przecież on widział jednego blondyna. Nie wiem kto go uczył logiki ale musi się teraz przyznać do klęski edukacyjnej.:)
                • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:07
                  laciaty3 napisał:

                  > Chciałem być jedynie w zgodzie z Niegraczem i jego logiką.

                  Oszzz Ty, ambitne cele życiowe sobie stawiasz. Prędzej bym się podjęła próby spacerowania po suficie (w końcu każda mucha to potrafi) niż bycia w zgodzie z logiką Niegracza.

                  > Toż oczywistym jest, że gdyby Niegracz pojechał do Japonii i przyp
                  > adkowo zetknąłby sie z Japończykiem blondynem to przekonywałby nas, że tam
                  > brunetów nie ma bo przecież on widział jednego blondyna.

                  Ja kiedyś poznałam Japończyka, który sobie utlenił włosy. Wprawdzie kolor bardziej przypominał rudy niż blond... no ale dobrze, że go Niegracz nie widział. Nie wiadomo jakby się to skończyło.
                  • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:16
                    Trzeba być ambitnym w życiu.:) Co prawda bój z 4cat1 sprawił, że zacząłem sprawdzać czy patrząc sobie w oczy w lustrze nie zaczynam widzieć własnej potylicy:) Ale teraz rozumiem dylematy profesji Klicha-no jak tu zrozumieć pacjenta?
                    • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:28
                      O nie, do 4cat1 to ja nigdy zdrowia nie miałam. Co za tym idzie - chronicznie nie wykazuję chęci do polemiki. Może nawet gorzej, bo czytając te wpisy balansuję na krawędzi pomiędzy śmiechem a płaczem...

                      Też zerknę w lusterko czy swojej potylicy nie widzę, bo na tym forum wszystko może się wydarzyć. I popatrzę z okna na auta na parkingu - może w którymś siedzą zamaskowani zamachowcy? I w ogóle na mgłę muszę zacząć uważać, bo tam licho nie śpi i nie wiadomo jaka bomba w takiej mgle może wybuchnąć ;-)
                      • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:38
                        A mnie najbardziej przeraża, że w tej mgle może czaić się tuman.....:) Swoją drogą jakby zebrać teksty co poniektórych forumowiczów to jakiś tołstyj żurnał kabaretowy można by spłodzić:) Taki 4cat1 to byłby ozdobą dowlnej trupy estradowej. Hm, aż strach pomysleć, że byłby z niego znakomity polityk. Własna niewiedza go nie peszy, konfabuluje w czasie rzeczywistym, fakty ma w d.... co ciemny lud wszak lubi. Do PiS by go z pocałowaniem w rączkę wzięli:)
                        • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:48
                          O zebraniu tekstów też myślałam, ale to by było sporo roboty. Możnaby to wydać drukiem, zrobić kabaret lub nakręcić komedię, albo coś w rodzaju Kiepskich... O widzisz! Najlepsze byłoby coś takiego w odcinkach, takie scenki z życia (i przemyśleń) Zuzki, Niegracza czy Kota. Sukces murowany, mam nadzieję, że również finansowy :-)

                          A co do brania do PIS-u - ja odnoszę wrażenie, że to właśnie PIS co poniektórych tu przysłał jako "emisariuszy" i "proroków" głoszących dobrą nowinę ;-)
                          • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 27.01.11, 23:56
                            Myślę, że raczej coś na kształt "Spadkobierców":) Nawalibyśmy to "Zamachowcy" Wyobraź sobie, że robimy improwizację-rzucamy im słowo np. kultywator a oni w blasku reflektorów snują terie jak powiąc to narzedzie z katastrofą..... Rozkosz dla ducha:)
                            • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 28.01.11, 00:04
                              Idź precz szatanie, nie kuś. W dzieciństwie grałam w teatrze szkolnym. I jako osoba bardzo młoda, bo w 4 czy 5 klasie podstawówki uparłam się napisać własną bajkę w formie scenariusza. Z pomocą nauczycielki od polskiego wystawiliśmy to dla młodszych klas, a nawet potem była powtórka dla specjalnie zaproszonych przedszkolaków :-D

                              Jakbym znała ludzi równie postrzelonych jak ja sama to nie ma rzeczy, której bym się nie podjęła.
                              • laciaty3 Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 28.01.11, 00:10
                                No to masz życiową szansę:) Postrzelonych to ci tu dostatek. No i wywlekłaś sprawę szkolnych przedstawień.... Brrrr ja mam traumę do dziś, człowiek na scenie, zagubiony zapomina tekstu a tu wpatrzone mamy. Rytuał choinki musiał być wszak spełniony:)
                                • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 28.01.11, 00:17
                                  A, nie. To muszą być osoby postrzelone tak samo jak ja. Takie bratnie dusze. Bo wiesz, można się postrzelić w nogę, głowę, klatke piersiową. Ale nawet w głowę można się postrzelić na sto różnych sposobów.

                                  Co do przedstawień szkolnych - ja brałam udział wyłącznie w ambitnych przedsięwzięciach. W pierwszej klasie ogólniaka, żeby nie odklepywać po raz tysięczny wierszyków pt. "Witajcie wakacje" - odstawiliśmy wybrane fragmenty "Ferdydurke". To była szalona jazda bez trzymanki :-))))
                                    • state.of.independence Re: klamstwo MAk na temat przeciążenia 28.01.11, 00:28
                                      "Ferdydurke" to była sugestia nauczycielki. Ale naprawdę wczuliśmy się w role. Przedstawialiśmy scenki z pokoju nauczycielskiego :-)))

                                      Co do Gąbrowicza to ja nawet nie wiem czy on jeszcze jest w programie szkolnym. Ponoć za trudne i niezrozumiałe. Natomiast poczyniłam kiedyś ciekawe obserwacje co do rozumienia znacznie łatwiejszej lektury:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,121225974,121251723,Re_czytasz_ksiazki_.html?s_action=w_add
              • ae911truthorg A w USA biją Murzynów 27.01.11, 23:02
                Napisałem, ale jakimś cudem tekst wcięło i zmieniło tytuł posta'
                Jeszcze raz w skrócie .
                "Z faktami się nie dyskutuje" - tzn z raportem.
                Tam jest 1,35 g , co nie oderwie foteli i nie przetnie ciał .
                Gdyby ktoś nie wierzył w ten pomiar, to są dane - 6 m/s wznoszenie i czas hamowania ...0 ?
                Pomiar g trwa do 8:41:05 , czyli jakieś 7 s za BNDB, czyli ok 500 m.
                Na innym wykresie koniec zapisu jest 200 m za BNDB, czyli jakieś 3 s.
                Tak znajdujemy 100 g w raporcie napisanym przez zamachujków.
                      • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 27.01.11, 23:20
                        Wiesz co, on w tej mgle stał ze stoperem i mierzył. Czyżby to był emeryt-działkowicz Łosiew piszący incognito na forum? A może nawet jest jednym z tych trzech, którzy podobno ocaleli z katastrofy. Może nawet jest którymś z pilotów, a w takim razie jest jedyną kompetentną osobą na świecie ;-)
                        • laciaty3 Re: ae911costam ofiara spisku. 27.01.11, 23:27
                          Ja i tak sądzę, że jedynymi którzy się znają to Antoni"czy te oczy mogą kłamać?" M. i Jarosław "zawsze dziewica" K.:) Zaryzykowałbym nawet tezę, że dochodzenie MAK-u było marnowaniem pieniędzy-wystarczyłby jedne telefon a analityczny umysł AM udzieliłby odpowiedzi. Oczywiście po zakończeniu odwrotu na "z góry upatrzone pozycje", jak to uczynił podczas swej sławetnejrejterady. Zaś ae... podałby pod rozwagę jedną rzecz-skrzynki są w ogonie samolotu, który odseparował się od reszty i tym samym zaprzestał rejestracji. Czy to oznacza, że reszta konstrukcji przestała być poddawana niszczącym przeciążeniom?
                          • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 27.01.11, 23:36
                            laciaty3 napisał:

                            > Zaś ae... podałb
                            > y pod rozwagę jedną rzecz-skrzynki są w ogonie samolotu, który odseparował się
                            > od reszty i tym samym zaprzestał rejestracji. Czy to oznacza, że reszta konstru
                            > kcji przestała być poddawana niszczącym przeciążeniom?

                            To jest zagadnienie dla psychologa. Gdzieś czytałam, że małe dzieci ucząc się bawić w chowanego - zamykają oczy zamiast się naprawdę schować. A to dlatego, że mylnie sądzą, że jeśli one nie widzą innych to również same nie są widziane.

                            Wyjaśniło się zatem, że pod nickiem Niegracz pisze jakiś genialny dwulatek. Ale trzeba poczekać jeszcze rok czy dwa, a sam zrozumie, że koniec zapisu skrzynek (spowodowany zerwaniem kabla) a przeciążenia działające na skutek zderzenia z ziemią to są dwie różne sprawy.
                                          • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 29.01.11, 22:02
                                            Igor, ale wyraźnie mówili, że tołstaja bierieza, to pomyślałam, że o nadwagę chodzi. No ale jak mówisz, że dobrze zbudowana... Tak czy owak - świeć Panie nad jej duszą, chlip, chlip. Moje kondolencje dla narodu rosyjskiego, z powodu śmierci brzozy.

                                            • igor_uk Re: ae911costam ofiara spisku. 29.01.11, 22:20
                                              state,owszem zli ludzi sa i w Rosji,wlasnie oni i wprowadzili cie w blad,piszac o TEJ brzozie,ze jest (byla-chlip,chlip)tolstaja.
                                              Tak mysle ,ze wlasnie te ludzi stoja za zamachem.I tak naprawda cela zamachu nie byl Lech Kaczynski ,a owa brzoza.
                                                • igor_uk Re: ae911costam ofiara spisku. 29.01.11, 23:21
                                                  state, brzoza to symbol Rosji.
                                                  To byl zamach na brzoze,a posrednio na Rosje.A kto najbardziej w Polsce nie lubi Rosji? Jak znasz ospowiedz na to pytanie,to wiesz kto zorganizowal zamach 10.04.2010 w Smolensku.
                                                  ==================
                                                  Мoй дрyг! Ты злишьcя?( Przyjaciel!Zly jestes? )
                                                  Знaчит ты не прaв... (W takim razie racji ty nie masz...)
                                                  • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 29.01.11, 23:39
                                                    No wiesz, jest taki jeden, który Rosji nie lubi, ale jeszcze ma mnóstwo swoich wielbicieli. Nawet na tym forum... To ja już nie wiem co o tym myśleć. Czyżby wszystkie te Zuzki i Niegracze pod wodzą swego umiłowanego wodza zorganizowały zamach? Czy to właśnie stąd znają tyle szczegółów nieujawnionych w śledztwie MAK, wręcz nieprawdopodobnych?
                                                  • igor_uk Re: ae911costam ofiara spisku. 30.01.11, 00:18
                                                    state,oni nie chwala sie,a tylko odwracaja uwage od siebie.To takie cos,jak -Lap zlodzieja.
                                                    I w sumie,jak by nie ty,to im by sie upieklo,ale ty zwrocila uwage na brzoze i dzieki temu sprawcy zamachu sa znane.
                                                  • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 30.01.11, 00:23
                                                    No to przynajmniej tyle dobrego zrobiłam dla świata. Nie wiem co teraz zrobić: czy donieść na sprawców do Macierewicza? Wydaje mi się, że on jest z nimi w zmowie:-( To może do prokuratury? Podobno jest przekupiona przez Ruskich. A tu coś trzeba zrobić, żeby zdemaskować zamachowców.
                                                  • maccard Re: ae911costam ofiara spisku. 31.01.11, 08:36
                                                    ae911truthorg napisał:

                                                    > state.of.independence napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja tak sobie myślę - może ich jednak wszystkich w tę drugą Tutkę trzeba w
                                                    > sadzić
                                                    > > i niech nam pokażą jak do tego zamachu doszło.
                                                    > >
                                                    > Lepiej do gazu, sprawdzona metoda.

                                                    Sprawdzałeś?
                                                  • ae911truthorg Re: ae911costam ofiara spisku. 01.02.11, 13:59
                                                    maccard napisał:

                                                    > ae911truthorg napisał:
                                                    >
                                                    > > state.of.independence napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ja tak sobie myślę - może ich jednak wszystkich w tę drugą Tutkę tr
                                                    > zeba w
                                                    > > sadzić
                                                    > > > i niech nam pokażą jak do tego zamachu doszło.
                                                    > > >
                                                    > > Lepiej do gazu, sprawdzona metoda.
                                                    >
                                                    > Sprawdzałeś?
                                                    >

                                                    Specjaliści z IG Farben sprawdzali.

                                                    Wielu oskarżonych wkrótce powróciło na intratne stanowiska. Przykładowo Carl Wurster, podczas II Wojny Światowej szef firmy chemicznej produkującej gaz Cyklon B do Auschwitz, oraz oskarżony w Norymberdze przed Trybunałem ds. Zbrodni Wojennych, już w 1952 został szefem firmy BASF. Funkcję tę pełnił przez wiele lat. W latach 1960-1972 sprawował urząd wiceprezydenta Towarzystwa Maxa Plancka. Wśród wielu intratnych posad jakie zajmował należy wymienić stanowisko członka zarządu Deutsche Bank. Fritz ter Meer, skazany w Norymberdze za ludobójstwo i zmuszanie do pracy niewolniczej w związku ze zbrodniami w Auschwitz, w 1956 objął na ponad 10 lat bardzo ważne stanowisko w firmie Bayer


                                                    wspomagani przez amerykańskich przyjaciół

                                                    W 1927 doszło do szeregu porozumień pomiędzy światowymi koncernami z branży chemicznej. I.G. Farbenindustrie podpisało umowę z amerykańskim koncernem naftowym Standard Oil dzięki której pozyskało technologię i doświadczenie w zakresie produkcji benzyny syntetycznej. Miało to duże znaczenie dla gospodarki Niemiec w wypadku konfliktu zbrojnego, gdyż kraj ten praktycznie pozbawiony był złóż ropy naftowej.
                      • state.of.independence Re: ae911costam ofiara spisku. 27.01.11, 23:23
                        Niech się nie zdziwi jak mu ukradną jego tożsamość. Jeśli się pewnego dnia obudzi w łóżku z obcą babą, w kieszeni będzie miał dokumenty na inne nazwisko, w banku - kredyt, którego nie zaciągał to będzie znaczyć, że mu już wszystko ukradli albo zmienili.
        • l_zaraza_l Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 28.01.11, 13:39
          state.of.independence napisała:

          > Ba, tylko Niegracz nie zrozumie, że brak wyraźnych obrażeń zewnętrznych nie świ
          > adczy jeszcze o braku obrażeń wewnętrznych.
          >

          Jestem pewna, że Niegracz zalinkuje nam zaraz wyniki badań, z których jasno wynika, że mózg ludzki jest w zasadzie pancerny a jedyną możliwością uszkodzenia tego niezwykle odpornego organu, jest wpakowanie weń kulki (koniecznie "ruskiej" bo inne nie zadziałają) poprzez strzał w tył głowy. Niegracz nam udowodni, że rodzice zakładający kaski dzieciom, które jeżdżą na rolkach lub rowerkach, to "ruscy" agenci, że o motocyklistach, czy kierowcach rajdowych, nie wspomnę.
              • state.of.independence Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 28.01.11, 22:46
                Jezusicku! Toż z niego taki naukowiec jak ze mnie baletnica! Akurat na czym polega praca naukowa to wiem z własnego zawodowego doświadczenia. O balecie wprawdzie pojęcia nie mam, ale mogę sobie na własny użytek trenować wygibasy i poddrygi przed lustrem. Problem byłby, gdybym uwierzyła, że osiągnęłam profesjonalny poziom i próbowała wmawiać to ludziom. I właśnie Niegracz wmówił sobie, że te jego pseudonaukowe wygibasy to poziom mistrzowski. Mnie tylko polewać z niego przystoi, bo rozmawiać nie ma o czym.
                • hal9000 Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 29.01.11, 07:14
                  Akurat na czym polega praca naukowa to wiem z własnego zawodowego doświadczenia.

                  Fizyka?

                  Problem byłby, gdybym uwierzyła, że osiągnęłam profesjonalny poziom i próbowała wmawiać to ludziom. I właśnie Niegracz wmówił sobie, że te jego pseudonaukowe wygibasy to poziom mistrzowski.

                  Niestety. Jest przekonany o swojej nieomylności. Przekrzykuje zamiast argumentować.
                        • state.of.independence Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 29.01.11, 21:31
                          No kurtka na wacie, przecież najlepiej doświadczalnie te jądra badać, bo teoretyzowanie na ten temat byłoby perwersją ;-)

                          A serio - doświadczalna. Żebym lubiła teoretyzowanie to może miałabym pokusę, aby z Niegraczem dyskutować. A tak to moim zdaniem najpierw powinien rozwalić w identycznych warunkach meteorologicznych i przy identycznych manewrach załogi przynajmniej kilka tysięcy identycznych samolotów (każdy z setką ludzi na pokładzie), a dopiero potem tworzyć "fizykę katastrof".

                          Bo on cały czas próbuje tworzyć ogólne prawa na podstawie pojedynczych przypadków, różniących się czasami diametralnie, ale zebranych do jednego worka.
                          • hal9000 Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 29.01.11, 22:09
                            No kurtka na wacie, przecież najlepiej doświadczalnie te jądra badać, bo teoretyzowanie na ten temat byłoby perwersją ;-)

                            :)

                            Zajmujecie się tylko jądrami atomowymi czy też może wkraczacie na teren cząstek elementarnych - jakieś kontakty z CERN?

                            Żebym lubiła teoretyzowanie to może miałabym pokusę, aby z Niegraczem dyskutować.

                            Wątpliwa przyjemność nawet jeżeli lubisz teoretyzowanie ;)

                            Bo on cały czas próbuje tworzyć ogólne prawa na podstawie pojedynczych przypadków, różniących się czasami diametralnie, ale zebranych do jednego worka.

                            Jest za bardzo zadufany w sobie aby można było mu wytłumaczyć błędność takiego podejścia.
                            • state.of.independence Re: W temacie kłamstwa jesteś Niegracz ekspertem 29.01.11, 22:22
                              hal9000 napisał:

                              > Zajmujecie się tylko jądrami atomowymi czy też może wkraczacie na teren cząstek
                              > elementarnych - jakieś kontakty z CERN?

                              Ja osobiście zajmowałam się przez kilka lat rzeczywiście zderzeniami jąder atomowych, łącznie z udziałem w eksperymencie na dużo mniejszym akceleratorze niż w CERN-ie. Kontakty ze specami od cząstek elementarnych i CERN-u to mam taaaakie, że może jakbym sobie pamięć odświeżyła i wszystkich znajomych z nazwiska zaczęła wyliczać to pewnie by się tam ktoś znalazł z kim jedną kawę w życiu wypiłam ;-p

                              Teraz zajmuję się czymś co podpada pod paragraf "fizyka medyczna" i jakkolwiek nie brzmi imponująco to przynajmniej mam poczucie robienia czegos dla ludzi, a nie dla idei. A cała ta "wielka" fizyka cząstek elementarnych to rzecz dla pasjonatów, którzy tym żyją. Osobę mojego pokroju "sztuka dla sztuki" jest w stanie wypalić bardzo szybko.

                              >
                              > Jest za bardzo zadufany w sobie aby można było mu wytłumaczyć błędność takiego
                              > podejścia.

                              A gdzie - zakochał się chłopak. W sobie samym, jak mniemam. Inaczej tego się zrozumieć nie da.
    • igor_uk Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 27.01.11, 22:04
      czy ktos,czy cos,jest wstanie temu durniu-niegraczu wytlymaczyc,na czym polegaja uszkozenia ciala i jaka jest potrzebna dla tego sila.
      Przeciez jak ktos,walnie go w leb mlotkiem i rozwali mu kosc czolowa w drobny mak,to w cale nie znaczy,ze niegracza glowa stala sie w 100 raz ciezsza,a tylko mlotek,zatrzymujac sie o jego czolo, "stworzyl sile" rowna 100 g.
      Nie wiem,czy wystarczajaco proste ja to mu napisalem?
    • hal9000 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 28.01.11, 15:40
      Wyobraź sobie hipotetycznie, że lecisz samolotem (powiedzmy 270 km/h). Ktoś postanowił przeprowadzić eksperyment i przywiązał ciebie za nogi i głową w dół spuścił na linie. Wisisz sobie i widzisz, że samolot leci coraz niżej, coraz niżej. Twoja głowa jest coraz bliżej ziemi. Ale przecież nie boisz się bo wiesz, że twoja prędkość pionowa jest minimalna więc przyspieszenie w razie kontaktu głowy z ziemią nie wywoła żadnych skutków, prawda? ;)
      • niegracz Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 28.01.11, 16:53
        hal9000 napisał:

        > Wyobraź sobie hipotetycznie, że lecisz samolotem (powiedzmy 270 km/h). Ktoś pos
        > tanowił przeprowadzić eksperyment i przywiązał ciebie za nogi i głową w dół spu
        > ścił na linie. Wisisz sobie i widzisz, że samolot leci coraz niżej, coraz niżej
        > . Twoja głowa jest coraz bliżej ziemi. Ale przecież nie boisz się bo wiesz, że
        > twoja prędkość pionowa jest minimalna więc przyspieszenie w razie kontaktu głow
        > y z ziemią nie wywoła żadnych skutków, prawda? ;)
        .\
        żenujące we wspołczesnych samolotów pasażerskich pasażerowei siedza w fotelach
        ale wewnątrz samolotu i
        sa przypieci pasami

        piszesz bzdury jak jakiś chłopek roztropek albo - nie wypominajac -inny qwakacz


        poczytaj troche na temat fizyki katastrof
        czyli jakie były skutki konkretnych katastrof lotniczych przy parametrach uderzenia zblizonych do tej w Smoleńsku

        polecam mój wątek sprawdzian z fizyki katastrfo- wkrótce podam pozostałe rozwiązania
        • hal9000 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 28.01.11, 18:00
          żenujące we wspołczesnych samolotów pasażerskich pasażerowei siedza w fotelach ale wewnątrz samolotu i sa przypieci pasami

          Jak wiesz w tej katastrofie niewiele z samolotu zostało. Kadłub uległ totalnej destrukcji. A skoro tak, to pasażerowie mieli "osobisty kontakt" z glebą.

          Wróćmy więc do przykładu. Jeżeli chcesz możemy do tego eksperymentu myślowego dodać, że jesteś przypięty pasami do fotela i wisisz głowa w dół. Do twojej głowy powoli zbliża się ziemia. Czy to, że prędkość pionowa jest niewielka może cię uratować? Czy fakt przypięcia do fotela pasami ma wpływ na twoje szanse?

          piszesz bzdury jak jakiś chłopek roztropek albo - nie wypominajac -inny qwakacz

          Jeżeli nie chcesz dyskować, to nie musimy.

          poczytaj troche na temat fizyki katastrof czyli jakie były skutki konkretnych katastrof lotniczych przy parametrach uderzenia zblizonych do tej w Smoleńsku

          Zajmijmy się przeciążeniem dla ustalenia uwagi.
          • niegracz Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 28.01.11, 20:40
            hal9000 napisał:


            > Jak wiesz w tej katastrofie niewiele z samolotu zostało. Kadłub uległ totalnej
            > destrukcji. A skoro tak, to pasażerowie mieli "osobisty kontakt" z glebą. .
            .
            I cóz to ostatnie zdanie ma wnosic sensownego ? belkot w czystej postaci

            A pierwsze 2 zdania swiadcza że nie myslisz nie kojarzysz ani nie uznajesz faktów.
            Otoż rzeczywisćie
            katastrofie niewiele z samolotu zostało. Kadłub uległ totalnej
            > destrukcji.

            tego nie sposób kwestionowac

            ale tez nie sposób kwestionować faktu że 2 ciala zachowały sie w nienaruszonym stanie
            te 2 fakty: totalna rozwałka kosntrukcji
            oraz zachowane ciała bez widocznych uszkodzeń
            są sprzeczne
            i rzecz wymaga wyjasnienia
            i ponownie materiał z fizyki katastrof
            zobacz ten film
            to zmienisz zdanie 174 osob przeżylo, wiele z nich bez poważniejszych obrażeń
            z 258 - 174 przeżyly-samolot koziolkowal 3 razy..
            prędkość lądowania 444 km/h
            prędkość opadania 9,5 m/sek
            www.youtube.com/watch?v=vTXr1QR3rbQ
            • hal9000 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 28.01.11, 21:02
              A pierwsze 2 zdania swiadcza że nie myslisz nie kojarzysz ani nie uznajesz faktów.

              No cóż, zastanówmy się, kto nie uznaje faktów. Zróbmy to bardzo powoli, kontrolując każdy tok rozumowania.

              Kadłub uległ totalnej destrukcji. tego nie sposób kwestionowac

              W takim musisz zgodzisz się, że po rozpadzie kadłuba pasażerowie bezpośrednio uderzyli w ziemię. Prawda?
              • niegracz Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 29.01.11, 08:56
                hal9000 napisał:

                >
                > Kadłub uległ totalnej destrukcji. tego nie sposób kwestionowac
                >
                > W takim musisz zgodzisz się, że po rozpadzie kadłuba pasażerowie bezpośrednio u
                > derzyli w ziemię. Prawda?
                .
                nie nieprawda, piszesz bzdury
                - samolot się rozpadł jak lupina orzecha a pasazerowie wypadli z tej lpiny i walnęli o ziemię-

                wysil sie choc trochę
                zszedłeś do poziomu chłopka roztropka
                pokaz że masz trochę wiedzy, inteligencji i umiejętnosci logicznego rozumowania

                nie jest znana mechanika rozpadu Tu-154 w Smoleńsku
                jest tylko enigmatyczny , metny opis dla mediów i tluszczy

                gdyby kokpit uderzyl w ziemię z tak ogromnym impetem ze rozlecia się w drobny MAK
                to w ziemi byłby potęzny slad- gdzie on jest ?


                nawet gdyby Tu-154 zderzyl sie z pionowa betomowa ściana lecac na nia na wprost to w tylnej czesci samolotu przeciązenia dzilajace na pasażerów nie przekraczalyby zapewne kilkunastu g ( symulację wykonala osoba z tytulem doktora nauk)

                DC-8 walnął na plecy po zderzeniu z drzewem na wysokości 25 m
                a wieć impet uderzenia był wiekszy niz w Smolensku
                a 11 pasażerów przeżyło

                katastrofy lotnicze mają to do siebie
                ze częśc pasażerów ginie zmiażdzona rozrywana
                a czesc wychodzi o wlasnych silach z wraku
                ( mowa o katastrofach przy podejściu do lądowania
                - patrz watek sprawdzian fizyki katastrof)
                • hal9000 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 29.01.11, 11:30
                  wysil sie choc trochę zszedłeś do poziomu chłopka roztropka pokaz że masz trochę wiedzy, inteligencji i umiejętnosci logicznego rozumowania

                  Posłuchaj, jesteś w dziedzinie fizyki amatorem a śmiesz nazywać innych osłami.

                  Jak ci pokazałem w innym wątku, na podstawie pracy, którą sam cytowałes, podczas chodzenia reakcja podłoża waha się w zakresie 1-1.5 ciężaru ciała na poziomie ufności 95%.
                  Ty natomiast nazwałeś kogoś kto oszacował maksymalną reakcję jako 1,65 jako pół-osła, chociaż jest to jak najbardziej sensowne oszacowanie na poziomie ufności większym od 95%.

                  Okazałeś się więc osłem z fizyki według własnych kryteriów.

                  Tak więc ty sie wysil na odrobinę kultury w dyskusji i zamiast przekrzykiwać podaj argumenty.
                  Jeżeli przyjmiesz te zasady to możemy podyskutować. Jeżeli nie to szkoda czyjegokolwiek czasu na dyskusję z osłem, który ma sie za geniusza.
            • calun_torunski niegracz - dlaczego nie sprawdzasz linkow ??? 29.01.11, 07:53
              samolot - o ktorym piszesz - nie koziolkowal !!!

              ladowanie awaryjne odbywalo sie w polozeniu normalnym - przy zetknieciu z ziemia najpierw tylka czesc zostala wyrwana, potem zlamaniu uleglo skrzydlo, a samolot nastepnie trzykrotnie obrocil sie i dopiero potem obrocil sie na plecy - jak to ma sie do katastrofy smolenskiej ???

              dodatkowo duza liczba osob ciezko rannych nie przezylaby, gdyby nie szybka pomoc duzych sil medycznych obecnych na miejscu - 285 ratownikow lotniska i podwojna obsada pobliskiego szpitala (wypadek wydarzyl sie w czasie zmiany) - co dobitnie swiadczy o tym jak niewiele brakowalo do 100% ofiar

              klamca z ciebie niegracz !!!
              • niegracz Re: fizyka katastrof 29.01.11, 08:48
                calun_torunski napisał:


                >
                > ladowanie awaryjne odbywalo sie w polozeniu normalnym - przy zetknieciu z ziemi
                > a najpierw tylka czesc zostala wyrwana, potem zlamaniu uleglo skrzydlo, a samol
                > ot nastepnie trzykrotnie obrocil sie i dopiero potem obrocil sie na plecy - jak
                > to ma sie do katastrofy smolenskiej ???.
                ..
                dlaczego pomijasz najwazniejszy punkt?
                samolot nie lądował normalnie\


                tylko awaryjnie
                mial predkosc przyziemienia ponad 400km na godzine wiec ponad 100km na godzine wiecej niz Tu-154 w smolensku

                kamca z ciebie calunie toruński

                >
                > dodatkowo duza liczba osob ciezko rannych nie przezylaby, gdyby nie szybka pomo
                > c duzych sil medycznych obecnych na miejscu - 285 ratownikow lotniska i podwojn
                > a obsada pobliskiego szpitala (wypadek wydarzyl sie w czasie zmiany) - co dobi
                > tnie swiadczy o tym jak niewiele brakowalo do 100% ofiar
                ...
                tu masz racje
                slużby w Smolensku zawiodły
                • calun_torunski fizyka jest odporna na klamstwa niegracza ! 29.01.11, 12:51
                  > > ladowanie awaryjne odbywalo sie w polozeniu normalnym - przy zetknieciu z
                  > ziemi
                  > > a najpierw tylka czesc zostala wyrwana, potem zlamaniu uleglo skrzydlo, a
                  > samol
                  > > ot nastepnie trzykrotnie obrocil sie i dopiero potem obrocil sie na plecy
                  > - jak
                  > > to ma sie do katastrofy smolenskiej ???.
                  > ..
                  > dlaczego pomijasz najwazniejszy punkt?
                  > samolot nie lądował normalnie\
                  >
                  >
                  > tylko awaryjnie
                  > mial predkosc przyziemienia ponad 400km na godzine wiec ponad 100km na g
                  > odzine wiecej niz Tu-154 w smolensku
                  >
                  > kamca z ciebie calunie toruński

                  klamco niegraczu - po co klamiesz zlapany na klamstwie ???

                  ja napisalem wyraznie - "ladowanie awaryjne" - w polozeniu normalnym - a nie na plecy
                  odwrocenie na plecy nastapilo po wytraceniu energii:

                  1. urwanie ogona
                  2. urwanie prawego skrzydla
                  3. szorowanie po pasie na dlugosci ponad 1 km
                  4. trzyktrotny baczek

                  > > dodatkowo duza liczba osob ciezko rannych nie przezylaby, gdyby nie szybk
                  > a pomo
                  > > c duzych sil medycznych obecnych na miejscu - 285 ratownikow lotniska i p
                  > odwojn
                  > > a obsada pobliskiego szpitala (wypadek wydarzyl sie w czasie zmiany) - c
                  > o dobi
                  > > tnie swiadczy o tym jak niewiele brakowalo do 100% ofiar
                  > ...
                  > tu masz racje
                  > slużby w Smolensku zawiodły

                  nie ma tu zadnego zwiazku - w DC 10 ofiary byly na granicy smierci, w TU-154 juz te granice przekroczyly - a wynikalo to z ZUPELNIE innego przebiegu katastrofy

                  ale klamca i nieuk niegracz bedzei klepal swoje



                  • niegracz fizyka odporna na zaklamywanie przez matołów 30.01.11, 17:51
                    calun_torunski napisał:
                    > ja napisalem wyraznie - "ladowanie awaryjne" - w polozeniu normalnym - a nie na
                    > plecy
                    > odwrocenie na plecy nastapilo po wytraceniu energii:
                    >
                    > 1. urwanie ogona
                    > 2. urwanie prawego skrzydla
                    > 3. szorowanie po pasie na dlugosci ponad 1 km
                    > 4. trzyktrotny baczek
                    ..

                    kłamiesz
                    nie szorował po pasie
                    walnał o beton rozpadł się obracał zapalił


                    i jestes niedouczony
                    poczytaj jescze raz:
                    DC-8
                    Historia katastrofy podobna ( wg oficjalnych opisów)jak Tu-154
                    DC-8 samolotwiększy i cięższy niz TU-155

                    Pierwszy komunikat meteo OK.
                    Potem pogorszenie pogody i widoczności
                    Potem kontrola zabroniła podejścia wg ILS

                    Załoga mimo to podchodziła wg ILS
                    Zaloga zignorowała sygnały ostrzeżenia o bliskości ziemi

                    Zderzenie z drzewem na wysokości 25 m
                    Potem uderzenie w drugie drzewo co spowodowało obrót
                    i upadek na grzbiet

                    załoga 9 + 178 pasażerów

                    11 pasażerów przeżyło


                    www.tailstrike.com/070689.htm



                    na zdjęciu widac potężne podwozie ( do góry nogami) które zgniatało kadłub

                    samolot jednak nie rozleciał się w drobny MAK

                    11 osób przeżyło czyli przeciażenia w tym miejscu gdzie siedzieli nie przekraczały zapewne 30g
                    • calun_torunski fizyka odporna na zaklamywanie przez matołów 31.01.11, 07:22
                      > kłamiesz

                      niegraczu

                      > nie szorował po pasie

                      szorowal odkad urwalo sie podwozie i obudowy silnikow

                      > walnał o beton rozpadł się obracał zapalił

                      bzdura - samolot z predkoscia liniowa 440 wezlow ???? kto cie uczyl fizyki ???

                      > i jestes niedouczony

                      to najpiekniejszy komplement !!! krytyka od glupca to wiecej niz pochwala od medrca


                      > poczytaj jescze raz:

                      ja przeczytam i zrozumien - ale ty nadal bedziesz ciemny jak tabaka w rogu


                      > DC-8
                      > Historia katastrofy podobna ( wg oficjalnych opisów)jak Tu-154
                      > DC-8 samolotwiększy i cięższy niz TU-155
                      >
                      > Pierwszy komunikat meteo OK.
                      > Potem pogorszenie pogody i widoczności
                      > Potem kontrola zabroniła podejścia wg ILS
                      >
                      > Załoga mimo to podchodziła wg ILS
                      > Zaloga zignorowała sygnały ostrzeżenia o bliskości ziemi
                      >
                      > Zderzenie z drzewem na wysokości 25 m
                      > Potem uderzenie w drugie drzewo co spowodowało obrót
                      > i upadek na grzbiet
                      >
                      > załoga 9 + 178 pasażerów
                      >
                      > 11 pasażerów przeżyło
                      >
                      >
                      > www.tailstrike.com/070689.htm
                      >
                      >
                      >
                      > na zdjęciu widac potężne podwozie ( do góry nogami) które zgniatało kadłub
                      >
                      > samolot jednak nie rozleciał się w drobny MAK
                      >
                      > 11 osób przeżyło czyli przeciażenia w tym miejscu gdzie siedzieli nie przekracz
                      > ały zapewne 30g
                      • calun_torunski fizyka odporna na zaklamywanie przez niegraczy 31.01.11, 07:32
                        czytaj zawsze linki, ktore podajesz

                        1. DC - 8 schodzil do ladowania - TU 154 probowal odchodzic

                        mozna sprawdzic, ze DC- 8 mial mniejsza predkosc niz TU -154

                        2. DC- 8 mial inna proporcje masy dolna czesc vs gorna

                        3. fakt przezycia 11 osob swiadczy dobitnie, ze pasazerowie TU 154 nie mieli zadnych szans

                        fizyka jest nieblagana - nie przejmuje sie klamstwami niegracza
                        • niegracz Re: fizyka odporna na zaklamywanie przez matołów 31.01.11, 18:25
                          calun_torunski napisał:

                          > 1. DC - 8 schodzil do ladowania - TU 154 probowal odchodzic
                          .
                          nie ma to znaczenia
                          predkosci były podobne

                          czytaj zawsze linki które podałem:
                          DC-8 zawadził o drzewo na wysokosci 25m
                          podczas gdy TU-154 na wysokosći niecałych 7m
                          DC-8 uderzył więc o ziemie z większym impetem tym bardziej ze miala wieksza masę



                          >
                          > 2. DC- 8 mial inna proporcje masy dolna czesc vs gorna
                          .
                          a to ciekawe - podaj jakie to były proporcje :)))))
                          >
                          > 3. fakt przezycia 11 osob swiadczy dobitnie, ze pasazerowie TU 154 nie mieli za
                          > dnych szans
                          >
                          , wg ciebie fakt przeżycia pasażerów jest dowodem ze pasażerowie nie mieli prawa przezyc ?
                          • calun_torunski fizyka odporna na klamanie matoła niegracza 31.01.11, 21:04
                            > > 1. DC - 8 schodzil do ladowania - TU 154 probowal odchodzic
                            > .
                            > nie ma to znaczenia
                            > predkosci były podobne

                            tak samo jak dziecko jest podobne do rodzicow, tylko o 80% mniejsze

                            > czytaj zawsze linki które podałem:
                            > DC-8 zawadził o drzewo na wysokosci 25m
                            > podczas gdy TU-154 na wysokosći niecałych 7m
                            > DC-8 uderzył więc o ziemie z większym impetem tym bardziej ze miala wieks
                            > za masę

                            impet to dyskusyjne - z pewnoscia mial mniejsza energie kinetyczna

                            >
                            >
                            > >
                            > > 2. DC- 8 mial inna proporcje masy dolna czesc vs gorna
                            > .
                            > a to ciekawe - podaj jakie to były proporcje :)))))

                            a to sprawdzaj zanim sie powolasz

                            > > 3. fakt przezycia 11 osob swiadczy dobitnie, ze pasazerowie TU 154 nie mi
                            > eli za
                            > > dnych szans
                            > >
                            > , wg ciebie fakt przeżycia pasażerów jest dowodem ze pasażerowie nie mieli
                            > prawa przezyc ?

                            mowimy o przezyciu 3% pasazerow - gdyby przezylo 100 % mozna by bylo cos wnioskowac

                            • niegracz Re: fizyka odporna na klamanie matoła toruńskiego 01.02.11, 19:18
                              calun_torunski napisał:

                              > impet to dyskusyjne - z pewnoscia mial mniejsza energie kinetyczna
                              .
                              raczej DC-8 miał wieksza energie kinetyczną
                              zakładajac mase przy ladowaniu DC-8 ok 80 ton, predkosć 240km/h
                              a Tu-154 masę ok62 tony i predkosc 290 km/h to DC- mial o 6,7% wie,ksza energie kinetyczną

                              zapewne tez impet uderzenia był wiekszy gdyz DC-8 uderzyl w drzewo znacznie wyzej niz Tu-154 i zwalil sie na ziemię z wiekszej wysokosci( pod nieco większym katem)


                              > > > 2. DC- 8 mial inna proporcje masy dolna czesc vs gorna
                              > > .
                              > > a to ciekawe - podaj jakie to były proporcje :)))))
                              >
                              > a to sprawdzaj zanim sie powolasz
                              .
                              to i jakie to niby byly proporcje- sam bełkoczesz bez sensu
                              • calun_torunski niegracz = matoł toruński 01.02.11, 21:07
                                > > impet to dyskusyjne - z pewnoscia mial mniejsza energie kinetyczna
                                > .
                                > raczej DC-8 miał wieksza energie kinetyczną
                                > zakładajac mase przy ladowaniu DC-8 ok 80 ton, predkosć 240km/h
                                > a Tu-154 masę ok62 tony i predkosc 290 km/h to DC- mial o 6,7% wie,ksza e
                                > nergie kinetyczną

                                nawet tu klamiesz az sie kurzy !!! latwo mozna sprawdzic wage TU 154 - nawet w tym nie potrafisz pozbyc sie nawyku klamania


                                > zapewne tez impet uderzenia był wiekszy gdyz DC-8 uderzyl w drzewo znacz
                                > nie wyzej niz Tu-154 i zwalil sie na ziemię z wiekszej wysokosci( pod nieco
                                > większym katem)

                                a moze tez wyhamowal bardziej na znacznie wyzszych i gesciej rosnacych drzewach drzewach ??? piwerwze uderzenie w drzewo na wysokosci 25 metrow !!!

                                > > > > 2. DC- 8 mial inna proporcje masy dolna czesc vs gorna
                                > > > .
                                > > > a to ciekawe - podaj jakie to były proporcje :)))))
                                > >
                                > > a to sprawdzaj zanim sie powolasz
                                > .
                                > to i jakie to niby byly proporcje- sam bełkoczesz bez sensu

                                to ty podales link - ktorego nie rozumiesz

                                ale co to za nowosc ??? typowe dla ruskich agentow


                              • niegracz Re: fizyka odporna na klamanie matoła toruńskiego 01.02.11, 22:51
                                niegracz napisał:

                                > calun_torunski napisał:
                                >
                                > > impet to dyskusyjne - z pewnoscia mial mniejsza energie kinetyczna
                                > .
                                sprostowanie
                                rzeczywiscie DC-8 miał nieco mniejszą energie kinetyczną:

                                > zakładajac mase przy ladowaniu DC-8 ok 80 ton, predkosć 240km/h
                                > a Tu-154 masę ok62 tony i predkosc 290 km/h to DC- 8 mial o 12%
                                mniejszą energie kinetyczną
                                - ale jest to energia kinetyczna porównywalna i skutki katastrofy winny byc podobne
                                a nie są
                                kadlub TU-154 jest porozrywany w drobny MAK
                                a na centralna czesc kadluba DC-8 wraz z podwoziem stanowi całość- choc oczywiśćie pod cieżarem podwozia kadlub jest zmiażdzony
                                • calun_torunski fizyka odporna na niegracza - matoła toruńskiego 02.02.11, 07:26
                                  > > zakładajac mase przy ladowaniu DC-8 ok 80 ton, predkosć 240km/h
                                  > > a Tu-154 masę ok62 tony i predkosc 290 km/h to DC- 8 mial o 12%
                                  > mniejszą energie kinetyczną

                                  1. a wiec mniejsza energia kinetyczna musiala byc rozladowana do zera przez obiekt wiekszy
                                  2. masa w DC-8 jest rozlozona duzo bardziej rownomiernie niz w TU, ktory mial wzmocnione podwozia i usztwniony przod - z powodu takich a nie innych warunkow eksploatacji - ruskie lotniska
                                  3. DC -8 wytracal energie na czubkach drzew tropikalnego lasu - o wysokosci ponad 25 metrow - niszczac przednia i tylna czesc

                                  > - ale jest to energia kinetyczna porównywalna i skutki katastrofy winny by
                                  > c podobne a nie są

                                  patrz powyzej

                                  > kadlub TU-154 jest porozrywany w drobny MAK
                                  > a na centralna czesc kadluba DC-8 wraz z podwoziem stanowi całość- choc
                                  > oczywiśćie pod cieżarem podwozia kadlub jest zmiażdzony

                                  co dobitnie dowodzi, ze TU walnelo slabymi plecami o glebe - i pod naciskiem masy skupionej w dolnej czesci samolotu plecy - aluminiowe plecy nie wytrzymaly

                                  w przypadku DC - 8 uderzenie w drzewo powodujace zlamanie prawego skrzydla bylo uderzeniem DRUGIM - najpierw uderzyl lewy silnik, a potem nastapila cala seria uderzen w drzewa zanim nastapilo uderzenie w ziemie
                                  • ae911truthorg fizyka odporna na matoła toruńskiego 02.02.11, 09:46
                                    calun_torunski napisał:


                                    > co dobitnie dowodzi, ze TU walnelo slabymi plecami o glebe - i pod naciskiem ma
                                    > sy skupionej w dolnej czesci samolotu plecy - aluminiowe plecy nie wytrzymaly


                                    Za ten tekst należy ci się nagroda....Darwina ?
                                    >
                                    > w przypadku DC - 8 uderzenie w drzewo powodujace zlamanie prawego skrzydla bylo
                                    > uderzeniem DRUGIM - najpierw uderzyl lewy silnik, a potem nastapila cala seria
                                    > uderzen w drzewa zanim nastapilo uderzenie w ziemie


                                    Pomijając , że Tu-154 miał prędkość 260 km w/g rysunku 47, energia kinetyczna nie stanowi zasadniczej różnicy.
                                    Badania zniszczeniowe samochodów przeprowadza się przy tej samej prędkości i podobnej masie.
                                    Zniszczenia różnią się wielkością, ale nie różnią charakterem - blacha nie rozsypuje się na drobne kawałki
                                    w żadnym, nawet chińskim czy indyjskim samochodzie.
                                    • calun_torunski fizyka odporna na niegracza-matoła toruńskiego 02.02.11, 21:51
                                      www.zero-meridean.nl/c_paramaribo_070689.html

                                      > Za ten tekst należy ci się nagroda....Darwina ?

                                      nagrode Darwina zdobyl Lew Smolenski

                                      > > w przypadku DC - 8 uderzenie w drzewo powodujace zlamanie prawego skrzydl
                                      > a bylo
                                      > > uderzeniem DRUGIM - najpierw uderzyl lewy silnik, a potem nastapila cala
                                      > seria
                                      > > uderzen w drzewa zanim nastapilo uderzenie w ziemie
                                      >
                                      >
                                      > Pomijając , że Tu-154 miał prędkość 260 km w/g rysunku 47, energia kinetyczna
                                      > nie stanowi zasadniczej różnicy.
                                      > Badania zniszczeniowe samochodów przeprowadza się przy tej samej prędkości i po
                                      > dobnej masie.

                                      290 km / h ?????????????????????????????????????????????????


                                      > Zniszczenia różnią się wielkością, ale nie różnią charakterem - blacha nie rozs
                                      > ypuje się na drobne kawałki
                                      > w żadnym, nawet chińskim czy indyjskim samochodzie.

                                      290 km / h z dachowaniem z aluminiowa karoseria ??????????????????????????????????????
                                      • calun_torunski fizyka odporna na niegracza-matoła toruńskieg 03.02.11, 07:14
                                        i jeszcze garsc informacji o tych, ktorzy przezyli katastrofe w 1989

                                        1. wszyscy byli w czesci ogonowej, ktora oderwala sie od reszty kadluba

                                        2. w tej 11 bylo 3 pilkarzy, mlodych dobrze umiesnionych, wysportowanych ludzi

                                        3. tylko jeden byl w stanie zagrac w pilke - jednak skutki wielokrotnego zlamania miednicy zmusily do szybkkiej rezygnacji ze sportu

                                        4. drugi jest sparalizowany - urazy kregoslupa, trzeci zas nie doszedl do pelni sil po wypadku

                                        ale tego oczywiscie niegracz nie sprawdzil - on potrafi tylko klepac nieprawde
                                      • ae911truthorg fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 10:02
                                        calun_torunski napisał:

                                        > 290 km / h z dachowaniem z aluminiowa karoseria ???????????????????????????????
                                        > ???????

                                        Dodaj jeszcze parę znaków zapytania.
                                        Tu-154M nie uderzył w betonową ścianę, a prędkość uderzenia była "- 6 m/s" czyli oddalał się od ściany(ziemi) ;)). Zajrzyj do raportu MAK, potem do podręcznika fizyki z liceum.
                                        Szukaj - zmiana pędu, siła.
                                        Odrzucając zapis cz.s, siła uderzenia wynikała z prędkości najwyżej 60 km/h w pionie (przy oporze powietrza = 0).

                                        EuroNCAP (ang. European New Car Assessment Programme) – niezależna niedochodowa organizacja ds. oceny bezpieczeństwa pojazdów sponsorowana przez równie niezależne organizacje, wspierana przez rządy niektórych krajów europejskich. Powstała w 1997. Jej głównym celem było testowanie samochodów (kupowanych za własne pieniądze) w zakresie bezpieczeństwa biernego. Głównym elementem tegoż testu był test zderzeniowy (ang. crash test). Organizacja przyczyniła się do rozwoju bezpieczeństwa.
                                        Test zderzeniowy składa się z czterech elementów:
                                        * zderzenie czołowe (front impact) – polega na uderzeniu z prędkością 64km/h samochodem w nieruchomą, deformowalną przeszkodę o szerokości 40% przodu auta
                                        • barracuda65 Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 10:38
                                          ae911truthorg пишет:

                                          > Тy-154М не yдaрил в бетoннyю cтенy, и cкoрocть в мoмент yдaрa был "- 6 м / c" чиcтыми
                                          > И диcтaнцирyетcя oт cтены (земля );)). Обрaтитеcь к дoклaдy, МАК, a зaтем рyкoвoдcтвo
                                          > И физики cредней шкoлы.
                                          > Пoиcк - изменение импyльca cилы.
                                          > Отвергaя cz.s зaпиcи, cилa yдaрa в резyльтaте мaкcимaльнaя cкoрocть 60 км / HWP
                                          > Иoнии (c coпрoтивлением вoздyхa = 0).

                                          Płaszczyzna złamania nie charakteryzują się wysoką przeciążenia? I przeczytać tutaj: smolensk.ws/blog/196.html

                                          Rozdział 6. Możliwe przyczyny całkowitego zniszczenia samolotu

                                          "... dlatego przytoczę tu komentarze specjalisty, wyrażone na podstawie zamieszczanych wcześniej zdjęć.

                                          Po uderzeniu w brzozę siła nośna lewego skrzydła, rzecz jasna, spadła z powodu braku części tegoż skrzydła, ale najprawdopodobniej i na skutek znaczącego uszkodzenia klap (mechanizm skrzydła) tą brzozą. A teraz moje zdanie na temat skutków tego zdarzenia.
                                          Przechył po uderzeniu nastąpił nie dlatego, że lewe skrzydło zaczęło opadać, lecz dlatego, że siła nośna prawego skrzydła stała się o wiele większa i prawe skrzydło uniosło się w górę.
                                          Tzn. zaczęło się (i trwało do momentu upadku) obracanie samolotu dookoła podłużnej osi na skutek zachwiania równowagi sił nośnych skrzydeł. Tak się dzieje podczas sterowanego skrętu samolotu z przechyłem (użycie lotek zmienia siłę nośną lewego czy prawego skrzydła).

                                          Przy tym nie należy zapominać o tym, że wszystkie silniki samolotu pracowały na pełnych obrotach (najprawdopodobniej, piloci zdążyli je włączyć) i miał miejsce kąt ataku (samolot nabierał wysokości). Tzn. okręcało go bez znaczącego zniżenia (jak skrzydlatą rakietę), ale przy osiągnięciu kąta 90 stopni stało się mianowicie to, o czym Pan dokładnie mówił – siła nośna skrzydeł zadziałała jak na ogonie – samolot „dokręciło” trochę w lewo od kursu (powtórnie i gruntownie).
                                          Przy czym, pogorszyło sytuację to, że silniki pracowały na pełnych obrotach z ciągiem w kilka ton każdy i to, że znajdowały się one w części ogonowej samolotu, a nie na skrzydłach (ze skrzydeł silniki zazwyczaj odpadają po pierwszym uderzeniu i wtedy nie stwarzają ciągu dla kadłuba w dalszym rozwoju wypadków). Szybkość pozioma spadającego samolotu nie zmniejszyła się, on zderzył się z ziemią w pozycji odwróconej i na dużej szybkości, z pracującymi (popychającymi) silnikami oraz „siłą nośną” skierowaną w dół. Wygląda to tak, że z powodu pracujących do ostatniej chwili silników samolot koziołkował i rozpadał się na drobne kawałki.


                                          A więc, główną przyczyną całkowitego zniszczenia jest upadek nie na “brzuch”, a na “dach”, przy tym wg bardzo stromej trajektorii. Samolot nie ślizgał się po ziemi, lecz wbił się w nią z wysokości około 20m. Dlatego to nie było po prostu nieudane lądowanie. To było tragicznie nieudane lądowanie – na “dach”, a do tego pod dużym kątem. Poza tym, skrzydła nie znajdowały się w płaszczyźnie horyzontalnej (samolot okręcił się już o ponad 180 stopni).

                                          Pierwsze uderzenie przyjęło skrzydło (ono złamało się jako pierwsze). Dlatego wynikło i znaczne boczne natężenie sił, co tylko pogorszyło sytuację.

                                          Zakladam, że konstrukcja samolotu uwzględniała stosunkowe bezpieczeństwo pasażerów podczas lądowania na “brzuch”, skoro jest to typowa technika lądowania awaryjnego poza specjalnie wyposażonym pasem startowym.
                                          Środkowa część skrzydeł samolotu, łącząca prawą i lewą części skrzydła, jest najtrwalszą częścią samolotu..."

                                          Хaрaктер рaзрyшения caмoлетa рaзве не cвидетельcтвyет o бoльших перегрyзкaх?
                                          www.mak.ru/russian/info/news/2010/files/tu154m_101_pic3.jpg
                                          • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 11:00
                                            Tiaaaa...amerykańska logika.
                                            Zasada zachowania energii mówi, że układ po utracie energii całkowitej nie może jej odzyskać sam z siebie.
                                            Chyba, że perpetuum mobile ktoś wynalazł ostatnio.
                                            Czym by samolot nie uderzył i jak potem koziołkował, to musiały istnieć fragmenty uderzające z energią mniejszą niż początkowa tzn zawyżone 60 km/h w pionie.
                                            Gdzie w zapisach cz.s jest obrót o kąt choćby o 70 stopni ? Na plecach lądował, bo Putin tak mówi ??
                                            • barracuda65 Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 13:06
                                              ae911truthorg napisał:

                                              > Tiaaaa...amerykańska logika.
                                              > Zasada zachowania energii mówi, że układ po utracie energii całkowitej nie może
                                              > jej odzyskać sam z siebie.
                                              > Chyba, że perpetuum mobile ktoś wynalazł ostatnio.
                                              > Czym by samolot nie uderzył i jak potem koziołkował, to musiały istnieć fragmen
                                              > ty uderzające z energią mniejszą niż początkowa tzn zawyżone 60 km/h w pionie.
                                              > Gdzie w zapisach cz.s jest obrót o kąt choćby o 70 stopni ? Na plecach lądował,
                                              > bo Putin tak mówi ??
                                              >

                                              1. Aby zobaczyć rotacji samolotów do mnie tylko patrzeć do cięcia drzew.
                                              2. 60 km / h ?! Jesteś śledczy katastrofie śmigłowca?
                                              3. Putin do mnie nie jest ekspertem w dziedzinie transportu lotniczego.
                                              • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 13:11
                                                barracuda65 napisał:


                                                > 1. Aby zobaczyć rotacji samolotów do mnie tylko patrzeć do cięcia drzew.
                                                > 2. 60 km / h ?! Jesteś śledczy katastrofie śmigłowca?
                                                > 3. Putin do mnie nie jest ekspertem w dziedzinie transportu lotniczego.

                                                A które drzewa przycinał IŁ ? Pokaż na zdjęciach.
                                                60 km/h za dużo ? to przyjmij 30 km/h - w/g Amielina.
                                                No to kto cię przekonał, że Tu lądował na plecach, Radio Erewań ?
                                                • barracuda65 Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 14:08
                                                  > > 1. Aby zobaczyć rotacji samolotów do mnie tylko patrzeć do cięcia drzew.
                                                  > > 2. 60 km / h ?! Jesteś śledczy katastrofie śmigłowca?
                                                  > > 3. Putin do mnie nie jest ekspertem w dziedzinie transportu lotniczego.
                                                  >

                                                  > A które drzewa przycinał IŁ ? Pokaż na zdjęciach.
                                                  1. Co to znaczy?

                                                  > 60 km/h za dużo ?
                                                  2. Samolot rozbił się i nikt nie przeżył. To jest fakt. To oznacza tylko jedno - prędkość była wysoka. Przeciążenie wygórowane. Logiczne?

                                                  > No to kto cię przekonał, że Tu lądował na plecach, Radio Erewań ?
                                                  3. Dla mnie tyle faktów. Pan ae911truthor można fantazjować dalejże.
                                                  • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 14:21
                                                    barracuda65 napisał:


                                                    >
                                                    > > A które drzewa przycinał IŁ ? Pokaż na zdjęciach.
                                                    > 1. Co to znaczy?
                                                    >
                                                    Drzewo to taki coś drzewniane.

                                                    > > 60 km/h za dużo ?
                                                    > 2. Samolot rozbił się i nikt nie przeżył. To jest fakt. To oznacza tylko jedno
                                                    > - prędkość była wysoka. Przeciążenie wygórowane. Logiczne?
                                                    >
                                                    Prędkość wysoka, a morze szerokie, a raport MAK z liczbami to dla kogo, dla lemingów ?
                                                    Zupełnie nie jest to logiczne co napisałeś dzieciaku.

                                                    > > No to kto cię przekonał, że Tu lądował na plecach, Radio Erewań ?
                                                    > 3. Dla mnie tyle faktów. Pan ae911truthor można fantazjować dalejże.

                                                    Lądowanie na plecach to niezła fantazja,fantazjuj dalej "pan".
                                              • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 14:14
                                                hal9000 napisał:

                                                > Gdzie w zapisach cz.s jest obrót o kąt choćby o 70 stopni ?
                                                >
                                                > Nie w zapisach cz.s. ale są ślady ścinania gałęzi drzew i one wskazują na obrót
                                                > samolotu wokół własnej osi.

                                                Wierzysz w to co napisałeś ??
                                                Widziałeś , że Tu je ścinał, a nie Ił (on 2 razy podchodził) ?
                                                A co ze śladami na ściółce, o czym one mówią ?
                                                Czyli czarne skrzynki są niepotrzebne, wystarczy ślady na drzewach obejrzeć i git ?
                                                  • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 19:42
                                                    maxikasek napisał:

                                                    > > Widziałeś , że Tu je ścinał, a nie Ił (on 2 razy podchodził) ?
                                                    > Tylko Ił wyszedł na lotnisko 30-40 m nad płytę- za pierwszym razem, za drugim
                                                    > wyżej. Więc jak u licha miał ścinac drzewa? 100m sekwoje tam nie rosną ;-)

                                                    Poczytay love, miał zawadzić o pas w rejonie wieży. Masz na myśli, że też w pozycji 90 stopni
                                                    leciał ?
                                                    Spare me ;)
                                                  • maxikasek Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 21:50
                                                    > Poczytay love, miał zawadzić o pas w rejonie wieży. Masz na myśli, że też w poz
                                                    > ycji 90 stopni
                                                    Nie miał- poszedł nisko ale bez przesady, z przechyłem na skrzydło. Dziennikarzowi się wydawało ze kilka metrów, ale był dobre kilkanaście a nawet do 30 m nad wieżą ;-) NA lotnictwo.net juz dawno wyśmiali ten mit.
                                              • niegracz Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 19:30
                                                hal9000 napisał:

                                                > Nie w zapisach cz.s. ale są ślady ścinania gałęzi drzew i one wskazują na obrót
                                                > samolotu wokół własnej osi.
                                                ..
                                                jestes .. zgadnę ogrodnikiem ? :))

                                                szczyt głupoty by
                                                ustalac jak upadł samolot na podstawie obcietych gałązek :))

                                                po pierwsze : były slady na ziemi
                                                juz ich nie ma bo Rosjanie je zatarli
                                                tak na wszelki wypadek - by nie było wątpliwosci( czytaj : by manipulowana publisia nie miała wątpliwości)
                                                gdy upada samolot o takiej masie to dziób skrzydło, ogon etc
                                                rzeźbia w miękkiej ziemi długie rowy
                                                mozna dokładnie ustalic jaka byla sekwencja uderzeń

                                                ale rosyjskie slużby skierowały uwagę opinii publicznej na... drzewa
                                                - tam szukajcie sladów katastrofy :))
                                                • hal9000 Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 21:43
                                                  szczyt głupoty by ustalac jak upadł samolot na podstawie obcietych gałązek :))

                                                  No coż, kiedy Galileusz skonstruował teleskop i chciał pokazać swoje odkrycie filozofom ze szkoły Arystotelesa ci mu tak odpowiedzieli:

                                                  "Istnieje siedem otworów w głowie, dwa nozdrza, dwoje oczu, dwoje oczu i usta, podobnie na niebie istnieją dwie gwiazdy pomyślne, dwie niepomyślne, dwie obdarzające światłem i jeden niezdecydowany i obojętny Merkury. Stąd i z wielu podobnych zjawisk natury, jak siedem metali itd. których wyliczanie byłoby uciążliwe, wnioskujemy, że koniecznie musi istnieć siedem planet. Ponadto satelity Jowisza są niewidoczne gołym okiem i nie mogą mieć wpływu na Ziemię, są więc bezużyteczne, nie mogą więc istnieć..."

                                                  Galileusz napisał do Keplera:

                                                  "Jak bardzo bym chciał, mój drogi, byśmy mogli śmiac się razem! Tu, w Padwie, jest pewien pierwszy wśród filozofów profesor, którego wielokrotnie i usilnie zapraszałem, by spojrzał na Księżyc i planety przez moje szkła, i który uporczywie odmawia. Dlaczego Ciebie tu nie ma? Jak wielką radość sprawiłaby nam ta "uczona głupota". A gdybyś jeszcze słyszał logiczne argumenty profesora filozofii w Padwie, rozprawiającego przed wielkim Księciem, jak gdyby magiczne zaklęcia mogły siłą uroku usunąć nowe planety z nieba".

                                                  (Cytaty z książki E.M.Rogers, Fizyka dla dociekliwych, tom 2 - Astronomia)
                                        • barracuda65 Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 10:53
                                          W TU-154 znajduje się ona w dolnej części, do tego jest jeszcze podłoga. Dlatego dół samolotu jest wytrzymały i jest w stanie przyjmować uderzeniowe obciążenia, a góra – nie. W momencie zderzenia się z ziemią to ona została zniszczona, a samolot ostatecznie stracił sztywność.
                                          Kadłub to cylinder, sztywny i odporny na zgięcia. Jeśli jednak ściąć część tego cylindra wzdłuż, jego wytrzymałość wielokrotnie się zmniejsza i taki element można łatwo złamać. W momencie uderzenia słabo zabezpieczona góra salonu została zdewastowana, konstrukcja samolotu straciła sztywność i rozpadła się na odłamki. Możliwe, że swoją rolę odegrały uszkodzenia lokalne, spowodowane uderzeniami o drzewa. One także osłabiły konstrukcję.

                                          Ilustracją różnic w zabezpieczeniu „dołu” i „góry” samolotu służy wypadek, podczas którego ciąg powietrza zdarł obicie ze znacznej powierzchni górnej części kadłuba. Stało się to w 1988 roku, samolot Boeing-737 należał do kompanii „Aloha Aierlines”. Samolot w trakcie lotu na wysokości 7 300 metrów stracił 35 metrów kwadratowych kadłuba. On praktycznie zamienił się w “kabriolet”.
                                          Pilot zdołał wylądować, z 95 ludzi, znajdujących się na pokładzie, tylko 1 osoba zginęła, 65 osób dostało obrażeń.

                                          Ten przykład pokazuje jak słabo jest zabezpieczony salon przed uderzeniami od góry i z boków. Może go zniszczyć nawet ciąg powietrza (plus różnica ciśnień w salonie i na zewnątrz). Oczywistym jest, że spotkanie z powierzchnią ziemi z szybkością 300km/h będzie miało znacznie gorsze następstwa.
                                          Należy też wziąc pod uwagę i ten fakt, że samolot intensywnie się obracał, co samo z siebie już stwarza obciążenia dla konstrukcji. Przecież to nie myśliwiec, TU ma kilkakrotnie mniejszy zapas wytrzymałości i nie jest przeznaczony do pracy w warunkach dużych przeciążeń.

                                          odsumowując — aksjomat: teoretycznie można stworzyć samolot z dużym zapasem wytrzymałości, ale nie jest to ekonomicznie usprawiedliwione. I nikt tak nie robi. Chociażby dlatego, że nawet teraz wg statystyk transport lotniczy jest najbardziej niezawodny.

                                          Nikt nie miał szans na przeżycie przy takiej trajektorii spadania. I tak znaczne zniszczenie samolotu jest zupełnie naturalne dla takiej trajektorii.

                                          Za osobliwość tej katastrofy można uważać brak silnego pożaru. Dlaczego go nie było – dla mnie jest to nie do końca zrozumiałe. Zakładamy, że jest tam około 2 ton paliwa, powierzchnia usiana odłamkami stosunkowo niewielka. Po upadku wszystko powinno być zalane paliwem. Ale na filmie wideo z pierwszych minut tragedii widoczne są osobne ogniska zapalania się, nic więcej. I już pracują strażacy. Być może, od razu zdołali zagasić ogniska, nie pozwalając by pożar się rozprzestrzenił? Przecież wszystko wydarzyło się obok pasa startowego, dojazd trwał tylko kilka minut..."
                                          • ae911truthorg Re: fizyka odporna na matoła toruńskiego 03.02.11, 11:14
                                            maxikasek napisał:

                                            > www.euroncap.com/tests/frontimpact.aspx
                                            > A co ma samochód przeważnie z przodu? ;-)

                                            A co ma samochód przeważnie z boku ? Podpowiem, brak zderzaka ;), a uderza go zderzak innego samochodu, a nie miękka ziemia.

                                            www.euroncap.com/Content-Web-Page/106f41f7-d486-46bf-bfbc-80fb4c79f679/car-to-car-side-impact.aspx
                                  • niegracz Re: przypadek DC-8 obala kłamstwo MAk 05.02.11, 18:52
                                    calun_torunski napisał:

                                    >
                                    > 3. DC -8 wytracal energie na czubkach drzew tropikalnego lasu - o wysokosci pon
                                    > ad 25 metrow - niszczac przednia i tylna czesc
                                    .
                                    bzdura
                                    1. gdyby wyhamowywał na czubkach drzew to spadłby na brzuch i tak jak w przypadku Tu-204 pod Moskwą
                                    ktory wykosil hektar lasu i wszyscy wyżyli
                                    wtedy wiekszosc pasażerów DC-8 przezyłaby

                                    z opisu katastrofy wynika ze w DC-8 uderzył po kolei w dwa ogromne drzewa ponad dzunglą
                                    Flight PY764 took off late Tuesday from Amsterdam's Schiphol Airport and crashed at 4:30 a.m. about two miles from Zanderij International Airport, about 15 miles south of the capital, the agency said.
                                    Reporters at the crash site, an unpopulated tropical savannah, said it appeared that the plane struck two trees and split into four parts. Heavy rain had turned the area into a near-swamp, slowing rescue vehicles.

                                    swiadkowie tweirdza że DC-8 rozpadl się na 4 częsci

                                    2. piszesz że wyhamowując na czubkach drzew zniszczył przednia i tylnią cześc\ bzdura
                                    w ten sposób mogł uszkodzic tylko przednią częśc


                                    > > a na centralna czesc kadluba DC-8 wraz z podwoziem stanowi całość- choc
                                    > > oczywiśćie pod cieżarem podwozia kadlub jest zmiażdzony

                                    >
                                    > co dobitnie dowodzi, ze TU walnelo slabymi plecami o glebe - i pod naciskiem ma
                                    > sy skupionej w dolnej czesci samolotu plecy - aluminiowe plecy nie wytrzymaly
                                    .
                                    ? wierzysz w cuda ?
                                    ze samolot lecacy 5 m nad ziemia( na tej wysokosci w momencie zderzenia z brzozą byly koła
                                    zdolal się przekrecic na grzbiet ?

                                    gdzie sa slady na ziemni tego potęznego zderzenia ?
                                    widzial je ktos ?
                                    w raporcie MAK jest mowa zdaje się tylko o jednym sladzie
                                    MAK nie zadal sobie trudu dokładnego okreslenia jak upadl samolot i udowodniania tego na podstawie sladów
                                    >
                                    > w przypadku DC - 8 uderzenie w drzewo powodujace zlamanie prawego skrzydla bylo
                                    > uderzeniem DRUGIM - najpierw uderzyl lewy silnik, a potem nastapila cala seria
                                    > uderzen w drzewa zanim nastapilo uderzenie w ziemie
                                    ...
                                    nieprawda
                                    z opisu wynika że na jego drodze były tylko 2 potezne drzewa
                                    zderzyl; sie z pierwszym na wysokosci 25 m
                                    było wieć miejsce aby przekrecił sie na bok i w obrocie przewrócł na grzbiet

                                    ale jak widac na zdjęciu centropłat i podwozie sa w jednym kawałku i w niezłym stanie
                                    w w Smolensku nawet centropłat rozpadl się na pól nie mówiąc o straszliwym rozczłonkowaniu kadłuba w okolicy centroplata
                                    • calun_torunski przypadek DC-8 obala kłamstwa niegraczowa 05.02.11, 19:43
                                      ruskiego agenta

                                      > calun_torunski napisał:
                                      >
                                      > >
                                      > > 3. DC -8 wytracal energie na czubkach drzew tropikalnego lasu - o wysokos
                                      > ci pon
                                      > > ad 25 metrow - niszczac przednia i tylna czesc
                                      > .
                                      > bzdura
                                      > 1. gdyby wyhamowywał na czubkach drzew to spadłby na brzuch i

                                      bledny wniosek - utrata jednego skrzydla prowadzi do zmiany polozenia

                                      > tak jak w
                                      > przypadku Tu-204 pod Moskwą
                                      > ktory wykosil hektar lasu i wszyscy wyżyli
                                      > wtedy wiekszosc pasażerów DC-8 przezyłaby

                                      lasu czy zagajnika ??? las tropikalny to co innego - wysokie, mocne drzewa rosna w rozproszeniu

                                      > z opisu katastrofy wynika ze w DC-8 uderzył po kolei w dwa ogromne drze
                                      > wa ponad dzunglą

                                      to byla dzungla - zamiescilem zdjecia i mapy - po co klamiesz, niegraczow ???

                                      > Flight PY764 took off late Tuesday from Amsterdam's Schiphol Airport and crashe
                                      > d at 4:30 a.m. about two miles from Zanderij International Airport, about 15 mi
                                      > les south of the capital, the agency said.
                                      > Reporters at the crash site, an unpopulated tropical savannah, said it appeared
                                      > that the plane struck two trees and split into four parts. Heavy rain had turn
                                      > ed the area into a near-swamp, slowing rescue vehicles.

                                      to nie sawanna tylko dzungla - vide podane przez mnie linki

                                      www.zero-meridean.nl/c_paramaribo_070689.html

                                      > swiadkowie tweirdza że DC-8 rozpadl się na 4 częsci


                                      > 2. piszesz że wyhamowując na czubkach drzew zniszczył przednia i tylnią
                                      > cześc\ bzdura
                                      > w ten sposób mogł uszkodzic tylko przednią częśc

                                      ci, ktorzy przezyli znajdowali sie w czesci tylnej, ktora odpadla pierwsza

                                      > > > a na centralna czesc kadluba DC-8 wraz z podwoziem stanowi całoś
                                      > ć- choc
                                      > > > oczywiśćie pod cieżarem podwozia kadlub jest zmiażdzony

                                      > >
                                      > > co dobitnie dowodzi, ze TU walnelo slabymi plecami o glebe - i pod nacisk
                                      > iem ma
                                      > > sy skupionej w dolnej czesci samolotu plecy - aluminiowe plecy nie wytrzy
                                      > maly
                                      > .
                                      > ? wierzysz w cuda ?
                                      > ze samolot lecacy 5 m nad ziemia( na tej wysokosci w momencie zderzenia z
                                      > brzozą byly koła
                                      > zdolal się przekrecic na grzbiet ?

                                      to nie cuda - to fakty

                                      > gdzie sa slady na ziemni tego potęznego zderzenia ?
                                      > widzial je ktos ?
                                      > w raporcie MAK jest mowa zdaje się tylko o jednym sladzie
                                      > MAK nie zadal sobie trudu dokładnego okreslenia jak upadl samolot i udow
                                      > odniania tego na podstawie sladów
                                      > >
                                      > > w przypadku DC - 8 uderzenie w drzewo powodujace zlamanie prawego skrzydl
                                      > a bylo
                                      > > uderzeniem DRUGIM - najpierw uderzyl lewy silnik, a potem nastapila cala
                                      > seria
                                      > > uderzen w drzewa zanim nastapilo uderzenie w ziemie
                                      > ...
                                      > nieprawda

                                      nieprawda to twoje otczestwo, niegraczow

                                      > z opisu wynika że na jego drodze były tylko 2 potezne drzewa
                                      > zderzyl; sie z pierwszym na wysokosci 25 m
                                      > było wieć miejsce aby przekrecił sie na bok i w obrocie przewrócł na grzbi
                                      > et

                                      mogl wykonac pod drodze jeszcze inne ewolucje

                                      > ale jak widac na zdjęciu centropłat i podwozie sa w jednym kawałku i w ni
                                      > ezłym stanie

                                      mniejsza energia kinetyczna, inna konstrukcja samolotu, dzungla, inne rozmiary

                                      > w w Smolensku nawet centropłat rozpadl się na pól nie mówiąc o straszli
                                      > wym rozczłonkowaniu kadłuba w okolicy centroplata

                                      tak czy inaczej nikt z pasazerow siedzacych w tej czesci nie przezyl

                                      • niegracz Re: przypadek DC-8 obala kłamstwa MAK 10.04.11, 20:56
                                        calun_torunski napisał:


                                        > lasu czy zagajnika ??? las tropikalny to co innego - wysokie, mocne drzewa rosn
                                        > a w rozproszeniu
                                        .\

                                        konkretnie - podaj jakie drzewa jakiej grubosci w jakim rozproszeniu

                                        konfabulujesz- nie znasz szczegółów i swoich domysłow używasz jako argumentów
                                        >

                                        >
                                        > to byla dzungla - zamiescilem zdjecia i mapy -
                                        .
                                        po co zamiesciłes skoro sa znane i zamieszczone przez kogos innego

                                        podaj jakis argument


                                        > > >
                                        > > > co dobitnie dowodzi, ze TU walnelo slabymi plecami o glebe - i pod
                                        > nacis iem masy skupionej w dolnej czesci samolotu plecy - aluminiowe plecy nie
                                        > wytrzymaly
                                        .
                                        nie ma czegos takiego jak słabe plecy

                                        przekrój kołowy kadłuba poza obszarem centroplata ma wytrzymac takie same napręzenia na cąłym obwodzie, poniewaz w locie kadlub poddawany jest naprzemiennym obciażeniem

                                        samolot moze " wyladować na plecach" i kadlub może byc " w calości"
                                        A to katastrofa samolotu pasażerskiego Bombardier CRJ-100
                                        pozycja odwrócona
                                        prędkość zderzenia podobna

                                        tuz po starcie
                                        a wiec przy maksymalnym ciągu silników
                                        przechyla się zaczepia skrzydłem o podłoże
                                        nastepnie przekręca się grzbietem do dołu i uderza o podłoże
                                        załoga 3
                                        + 18 pasażerów
                                        nikt nie zginał

                                        7 pasażerów hospitalizowano
                                        tu foto
                                        jak wygląda samolot po uderzeniu o podłoże z prędkością
                                        prawie
                                        www.avianews.com/incidents/2008/february/14.html

                                        drugoi.livejournal.com/2520161.html
                            • niegracz Re: ogólne matołectwo cał. toruńskiego 01.02.11, 22:55
                              calun_torunski napisał:

                              >
                              >
                              >
                              > mowimy o przezyciu 3% pasazerow - gdyby przezylo 100 % mozna by bylo cos wniosk
                              > owac
                              >.
                              po pierwsze
                              - głupota wywodu: gdyby przezylo 100 % mozna by bylo cos wnioskowac

                              po drugie
                              11 podzielone przez 187 stanowi 5,8% a nie 3%
          • fury11 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 30.01.11, 10:22
            Powodów do podejrzeń jest więcej.
            1. Wojnicki dawno temu śpiewał piosenkę: "Kaczuszko, wiesz, MAKI są tak duże, duże, duże, a ty masz krótkie nóżki, jak zwykle u kaczuszki..." Skąd w latach 70-tych wiedział, co się stanie?
            2. Olbrychski grał w filmie "Brzezina" (!), a teraz czepia się Kaczyńskiego. Przypadek?
            3. Okudżawa napisał piosenkę "Po smolenskoj dorogie lesa, lesa... stołby, stołby..." Jak wiadomo, TU zawadził o przewody wysokiego napięcia na słupie. Przypadek?
            4. Wysocki dawno ostrzegał, żeby lecieć "tuda, gdie prinimajut". Nie posłuchali.
            To daje do myślenia...
      • niegracz Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 10.04.11, 20:36
        ingeborga.dapkunaite napisała:

        > Niby w jaki sposób? To, że ktoś wygląda jak za życia, czyli "opakowanie" jest c
        > ałe, nie świadczy o niczym. Wewnątrz, bo został poddany przeciążeniu, może mieć
        > miazgę (mam na myśli narządy wewnętrzne). I w czym to zaprzecza raportowi, czy
        > medycynie?
        ..
        a ma wewnatrz miazge ?

        a jeżeli nie ma ?

        formulujesz zdecydowane stanowisko nie mając ku temu podstaw

        a wystarczyłoby by polscy przedstawiciele byli przy sekcjach a sprawa juz dawno byłaby jednoznacznie wyjasniona


        Watpliwe jest by te 2 ciała mialy wewnątrz miazge -jak to formułujesz\\raczej nieoprawdiopodobne

        zestaw sobie chocby 2 przesłanki:
        1. ciała nie noszące oznak zmiażdzenia, bez urwanych kończyn etc
        ciało stewardessy miało jedynie widoczne wybroczyny na skroni
        -
        a realacja Kopacz - ciała rozkawałkowane , fragmenty ciał przynoszone w workach

        - były wiec co najmniej 2 skrajnie rózne typy obrażen( a wieć okoliczności smierci były skrajnie rózne - także wielkości przeciażeń)

        2. przekrój kołowy częcsi ogonowej z nieodkształconymi blachami
        - co dowodzi że w tym miejscu ni ebyło wiecej niz kilka g

        porównać znów mozna to do innych fragmentów konstrukcji zmiażdżonych , pogiętych, rozwalonych na drobne części

        wa zupelnie rózne obrazy zniszczeń


        I tak to z reguły bywa w katastrofach lotniczych:\
        ze względu na duże rozmiary konstrukcji w jednej czesci może działac przeciażenie 100 g a w innej 20 g i mniej
    • barracuda65 Re: Świadectwo p.Moniuszko obala kłamstwo MAK 01.02.11, 16:17

      Przepraszamy za słabe tłumaczenie.

      Przeciążenie w 100 gramach myślisz niesamowite? Znajdź materiałów na samochody na crash-testach zderzeniowych EuroNCAP metody. Na przykład tutaj:

      cartest.omega.kz/crash/vaz_11183.html
      Uwaga przeciążenie wykresu. Czas trwania mikrosekundy.

      Czytamy w tekście:

      "... A dla nas do szczytu spowolnienia głowa kierowcy po uderzeniu w kierownicę w 108 g był szok!
      Jeszcze gorzej jest, że w ciągu trzech milisekund (jest to czas wystarczający do lekarzy za przeciążenie musi działać na mózg) na głowę, "kierowca"stanowiąc spowolnienia 99 g - jest znacznie wyższa niż dopuszczalne maksimum 80 g..."

      Przeciążenie 100 g lub więcej, często w czasie wypadków samochodowych z dużą prędkością.