kawa_poranna11
22.07.26, 18:38
Braun - Czy można było zrobić to szybciej?
Tak - zwłaszcza sprawę gaśnicy.
Zdarzenie nastąpiło w grudniu 2023 r.,
zarzuty przedstawiono w kwietniu 2024 r.,
ale akt oskarżenia trafił do sądu dopiero w lipcu 2025 r.
To około półtora roku od zdarzenia do skierowania sprawy do sądu, mimo obszernego materiału filmowego.
Moim zdaniem trudno całość opóźnienia usprawiedliwić samym immunitetem.
Przyczyną jest połączenie kilku elementów:
zbyt długie przygotowywanie rozbudowanego aktu oskarżenia;
procedura uchylania najpierw immunitetu poselskiego, a potem europoselskiego;
połączenie siedmiu różnych zdarzeń w jeden proces;
wnioski formalne, nieobecności i działania obrony;
brak szybkiego, ciągłego harmonogramu rozpraw.
Sąd nie może po prostu „natychmiast skazać” osoby na podstawie filmu.
Musi przesłuchać oskarżonego, pokrzywdzonych i świadków, rozpatrzyć dowody obrony oraz umożliwić apelację.
Nie oznacza to jednak, że proces musi ciągnąć się latami.