Dodaj do ulubionych

Czy powstanie w Polsce LEWICA?

IP: 217.97.129.* 07.12.04, 12:44
Jaka lewica?
Nowa Lewica – Zielona Lewica – G.Wyborcza Lewica – Obywatelska Lewica

Jedno z ważniejszych pytań jakie nas Polaków dzisiaj nurtują, to czy
Polska po przemianach ‘89 jest krajem naszych pragnień i marzeń, czy jest
lub chociaż będzie tym miejscem na ziemi, gdzie chcemy żyć, zakładać rodziny,
gdzie widzimy przyszłość naszych dzieci? Pytanie to jest dzisiaj tym
trudniejsze, że nie wystarczy już rozstrzygać jak bardzo Polska musi mnie
kochać, abyśmy i my ją pokochali. Nie wystarczy pytać, czy mogę mieć swój
udział w demokratycznym decydowaniu o moim losie w tej społeczności. Coraz
częściej jesteśmy przymuszani do podejmowania tych wszystkich decyzji co
najmniej w aspekcie europejskim, jeżeli nawet nie szerszym. Te same
środowiska, grupy opiniotwórcze, media mówią nam, że Polska się zmienia na
lepsze, że żyjemy w demokratycznym, rozwijającym się Państwie, że idziemy
właściwą ścieżką. Równocześnie mówiąc nam, że świat na nas czeka, że jesteśmy
dobrymi i cenionymi pracownikami, podsuwają nam formularze umożliwiając
zbieranie warzyw w Hiszpanii i pracę kierowcy autobusu w Anglii. Walczą dla
nas o możliwość bezwizowego dostania się do amerykańskiego raju. Każda z tych
grup nieco inaczej rozkłada akcenty, gdzie indziej umieszcza środek ciężkości
stawianych celów, ale niemal wszystkie wiedzą lepiej co dla nas jest dobre.
Czy jednak my sami mamy czas i wolę aby zastanawiać się, co dla nas jest
dobre, co jest dobre dla mnie i moich dzieci zarówno w wymiarze prywatnym
jaki i w kontekście społecznym?
W takim kraju jak Polska nasze pragnienia i potrzeby możemy
realizować poprzez naszą własną codzienną zapobiegliwość jak i poprzez
współuczestniczenie w podejmowaniu decyzji rozstrzygających o ważnych
aspektach życia społeczności lokalnych, społeczności naszego kraju, a
ostatnio również o społeczności całej Europy. Niewątpliwie powinniśmy
dostrzegać, że nasze indywidualne powodzenie silnie zależy od decyzji
podejmowanych przez naszych reprezentantów, których wybieramy do różnorodnych
gremiów decyzyjnych. A skoro tak, to powinniśmy mieć ugruntowaną świadomość
zarówno kto nas reprezentuje, czy rzeczywiście reprezentuje nasze interesy,
jak i czy może skutecznie o realizację naszych interesów zabiegać. O
uzyskanie takiej pewności, czy chociażby poglądu na stan spraw jest
stosunkowo łatwiej w społecznościach lokalnych, o wiele trudniej na poziomie
kraju, a działalność naszych przedstawicieli w Parlamencie Europejskim
pozostaje dla nas praktycznie nieznana, a co za tym idzie niekontrolowana.
Jeżeli więc chcę czuć się człowiekiem wolnym, to powinienem może
szukać sobie tego swojego ukochanego miejsca na ziemi w jakimś zakątku Polski
i zagłębić się w intymność rodzinnej prywatności? Czy, być może, korzystać z
otwartości Europy i Świata, zdobywać go, poznawać nowych ludzi i nowe trendy,
a może i walczyć o pozycję w tej drapieżnej globalnej dżungli (nie piszę
wiosce, chociaż w Polsce chłopska zawziętość jest przysłowiowa, dla mnie
jednak wiejskość to nieomalże sielskość, a taka cecha nie wydaje mi się
atrybutem globalizacji)? W każdym razie powinienem zdać sobie sprawę, a co
najmniej mieć swoje zdanie, czy i na ile jestem niezależny od otaczającej
mnie społeczności, lub też, jak bardzo muszę dostosowywać się do realiów
dyktowanych przez tą społeczność. Oczywiście możliwe są postawy skrajne, od
anarchii i żądania całkowitej niezależność, aż do pełnego podporządkowania
się „losowi”. Ja chciałbym jednak zastanowić się, zmierzając pomału ku owym
lewicom z podtytułu, na ile jednostka chcąca aktywnie kształtować swój los,
również poprzez współuczestnictwo w życiu społecznym, może i powinna
uświadamiać sobie kierowane do niej oferty oraz w jakim stopniu może liczyć
na respektowanie swojej integralności i wolności wyborów.
Dosyć powszechnie ostatnimi laty wieszczono w Polsce zanikanie różnic
pomiędzy lewicą a prawicą. Mam jednak silne podejrzenia, że tymi wieszczami
byli apologeci neoliberalizmu, zyskujący na pankorporacyjnej fali przemożny
wpływ na media i skupiający w swoich rękach środki propagandy. Nie wierzę, że
jedynym problemem współczesności jest współuczestniczenie w dostępie do
bogactwa, na dodatek pojmowanego jako nieokiełznany konsumpcjonizm.
Pozostawiając na boku krytykę paraamerykańskiej postawy głoszącej, że każdy
może być milionerem i jest to wystarczający powód do akceptacji realiów i
bycia szczęśliwym, rozważmy na chwilę, czy zatrzymanie tego pędu ku
indywidualnemu bogactwu jest możliwe oraz czy jest celowe?
Ten „zdobywczy”, „konkwistadorski” kierunek rozwoju świata jest krytykowany z
bardzo różnych pozycji, od lewackich i postkomunistycznych poprzez
alterglobalistyczne z całą paletą zieleni, aż po różnorodne fundamentalizmy w
tym religijne. Nie akceptując poglądów neoliberalnych chciałbym się
zastanowić czy istnieją takie elementy wplecione w pogląd neoliberalny (i
inne), które tak czy inaczej należy akceptować, oraz z drugiej strony wokół
jakich wspólnych poglądów można budować programy alternatywne. Należy
podkreślić, że zdaję sobie sprawę z ogromnej różnorodności postaw i poglądów
obecnych w polityce, nie jest jednak moim zamiarem zajmowanie się nimi
wszystkimi, a jedynie rozważania nad stanem poglądów lewicowych w Polsce i
możliwością powrotu lewicy na scenę polityczną. Świadomie piszę o powrocie,
bo ostatnie lata jasno udowodniły, że partie postkomunistyczne, mieniące się
lewicą, zawłaszczyły lewicowość na zasadzie zasiedzenia tej części sceny
politycznej. Zawłaszczyła ją grupa aparatczyków z wielkim szyldem LEWICA
(zresztą już całkowicie spróchniałym, przez który wyraźnie przeziera
prawdziwe oblicze tej grupy) oraz z takim wielopostaciowym kwiatuszkiem typu
wańka-wstańka w butonierce, który co jakiś czas wyskakuje z kieszonki i
lewackim głosikiem wrzeszczy a to „aborcja”, a to „kler”, a to „tolerancja”.
Wyraźnie jednak zaznaczam, że tamte hasła są ważne nie tylko na lewicy, ale
dla SLD była to tylko atrapa poglądów, którą okadzano przeciwników
politycznych, bądź obłaskawiano peryferyjnych sprzymierzeńców.
Tak więc na początek spróbujmy się zastanowić, czy w dzisiejszym
świecie można przejść do społeczeństwa bez własności prywatnej, bez owego
świętego prawa własności? Ja nie widzę takiej możliwości. Czy społeczeństwo
może zrezygnować z mechanizmów konkurencyjności na rynku? Różne państwa, w
tym europejskie tą konkurencyjność ograniczają bądź koncesjonują, czy jednak
stosując takie ograniczenia na rynkach lokalnych lub makroobszarach nie
wieszają sobie kamienia u szyi? Czy chcąc pozostać konkurencyjnym na rynku
wolno dowolnie przemieszczać miejsca produkcji lub inaczej stawiając problem,
czy można żądać od siły roboczej gotowości do degradacji społecznej w zamian
za obietnicę kromki chleba? Na niektóre z tych pytań wydaje się łatwo
odpowiadać. Ale czy poniektórzy nie nazbyt łatwo wyrażają gotowość do wzięcia
odpowiedzialności, której wziąć nie tylko nie są gotowi, ale nawet nie mają
szans aby z niej zostać rozliczeni. Bo spójrzmy wokół, czy politycy ostatnich
lat zostali rozliczeni z odpowiedzialności, którą na siebie wzięli?
Uważam, że niezbędna jest naszemu społeczeństwu lewicowa partia, która z mocą
i odważnie będzie mogła postulować: żadna osoba w naszym społeczeństwie nie
może być traktowana jak przedmiot, za wykonaną pracę należy się uczciwa
zapłata, jeżeli tobie dzieje się dobrze, to możesz spać spokojnie, jeżeli
uczynisz coś by twojemu bliskiemu też działo się dobrze, a nasze
społeczeństwo jest naszym wspólnym dobrem.

Interesuje mnie czy partie lewicy są gotowe podpisać się pod takim
zestawem ocen:

- własność prywatna jest niezbywalną wartością
- prawo do bogacenia się przynależy każdemu członkowi społeczności
- podstawą zapewnieni
Obserwuj wątek
    • Gość: Slon cd.: Czy powstanie w Polsce LEWICA? IP: 217.97.129.* 07.12.04, 12:45
      - podstawą zapewnienia powodzenia społeczeństwa jest przedsiębiorczość
      jednostek
      - każdy członek społeczeństwa ponosi odpowiedzialność za swój los i los
      swoich bliskich

      - członkowie społeczeństwa mają pełne prawo czerpać z jego dorobku, ale
      jednocześnie biorą na siebie obowiązek dbania o dalsze powodzenie tego
      społeczeństwa
      - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni swoim członkom jak
      najlepszą opiekę zdrowotną
      - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni młodzieży jak
      najlepsze możliwości bezpłatnego kształcenia z wyższym włącznie
      - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni osobom pozbawionym
      środków do życia niezbędne minimum egzystencji, gwarantując jednocześnie pełnię
      praw i szans na osiągnięcie indywidualnego sukcesu

      - człowiek i społeczeństwo są podstawowymi podmiotami
      - swoje cele i interesy członkowie społeczeństwa realizują poprzez
      organizacje samorządowe oraz instytucję państwa
      - wszyscy obywatele są równi wobec prawa
      - członkowie społeczeństwa mają prawo domagać się tolerancji dla swoich
      poglądów i swojego sposobu życia od innych członków społeczeństwa


      Oczywiście przyznaję, że ten zestaw postulatów, kołaczący się w mojej głowie od
      lat, nie jest ani kompletny, ani nadzwyczaj mądry. Chciałem w nim zawrzeć myśl,
      że każdy członek społeczeństwa (które dla mnie jest wartością nadrzędną wobec
      państwa) musi sobie zdawać sprawę, że jego dzisiejsze powodzenie ma swoje
      źródło w sukcesie poprzednich pokoleń oraz że ma wobec społeczeństwa zarówno
      prawa jak i obowiązki, a jego indywidualny sukces silnie zależy od sukcesu
      społeczeństwa jako całości. Jednocześnie musimy sobie zdawać sprawę, że nie
      możemy nadmiernie obciążać społeczeństwa obowiązkami bo nie jesteśmy wyłączeni
      z otaczającego nas świata, a nawet więcej, w dzisiejszych czasach musimy się
      liczyć z każdym innym społeczeństwem na Ziemi. W przewidywalnej przyszłości
      interesy poszczególnych społeczeństw będą ze sobą sprzeczne i dążenie do
      realizacji celów, które wyznaczy sobie nasze społeczeństwo, będzie się odbywało
      w ostrej konkurencji z innymi społeczeństwami, od czego nie można abstrahować.
      Tak więc chęć wygospodarowania większych środków na opiekę zdrowotną,
      zarówno ze składek poszczególnych obywateli, jak i ze środków wspólnych z kasy
      państwa musi być konfrontowana z koniecznością zachowania konkurencyjności
      naszej gospodarki. To samo należy brać pod uwagę przy rozwiązywaniu problemów
      bezrobocia, bezpłatnego szkolnictwa, ochrony środowiska. Wydaje mi się, że
      zbliża się szybkim krokiem punkt zwrotny w najnowszej historii Polski, że w
      tych lub następnych wyborach będą decydowały się rzeczy dla naszego
      społeczeństwa ważne i decydujące o naszym losie na co najmniej kilkanaście
      następnych lat. Będą to dla mnie lata w których mogę jeszcze aktywnie korzystać
      z życia, a dla moich dzieci okres wkraczania w samodzielność. Nie chcę być po
      raz kolejny biernym odbiorcą partyjnej propagandy, samotnym człowieczkiem z
      kartką na urną, któremu doświadczenie lat dostatnich mówi „wypnij się na to,
      szkoda zdrowia”, a poczucie obowiązku wymusza wrzucenie tej kartki. Tym razem
      chciałbym tą kartę wrzucać z ochotą, ale aby tak się stało, musi powstać
      racjonalna partia lewicowa lub centrolewicowa. Czy jednak są na to szanse?
      Wydarzenia ostatnich dni napawają mnie przerażeniem. Lewicą , nadzieją
      na przyszłość, śmie się mienić zlepek ugrupowań lewackich, bliżej
      nieokreślonych grupek „alterglobalistycznych” i innych marginalnych grup
      całkowicie pozbawionych poglądów politycznych. Grupa ta śmie się nazywać Unią
      Lewicy, część mediów znajduje w jej powstaniu jedynie pretekst do kpiarskich
      komentarzy, a GW poświęca jej nic nie znaczącą marginalną notatkę. Czy to jest
      ostateczny pogrzeb nadziei na normalną lewicę w Polsce w najbliższych latach?
      Wygląda na to, że tak. Głównym sposobem na komunikację społeczną w dzisiejszej
      Polsce staje się awantura. Awantura wokół kolejnych komisji, awantura wokół
      przestępców. W tym samym numerze GW gdzie jest notatka o Ulu, na pierwszej
      stronie GW wytacza działa przeciw LPR-owi. Ale nigdzie nie widzę ani odrobiny
      konstruktywizmu, nawet PO przycichła chyba wystraszona tym pieniactwem, łudzę
      się, że oceniając tą zabawę w błocie jako szkodliwą. Nie da się zbudować
      przyszłości, programu na przyszłość na negacji, na ściganiu wrogów i
      przestępców. Niezbędne są działania na tak. Mówienie o naszych postulatach i
      zamierzeniach. Formułowanie programów. Z tych awantur, które dominują nasze
      życie publiczne, cieszą się tylko ugrupowania skrajne. Artykuł z pierwszej
      strony GW nt. LPR-u tylko przysłuży się sprawie tej partii, bo nie przysporzy
      jej wrogów, a ją samą będzie konsolidował. Pod wpływem ciągłych ataków SLD
      również się konsoliduje, jej członkowie ponownie nabywają przekonania, że bez
      SLD ktoś ich pożre, wytnie, zniszczy, podczas gdy dzisiaj problemem nie są byli
      członkowie PZPR, tylko przestępcy. Przestępcy, którzy okradają tak mnie jak i
      wszystkich innych członków naszego społeczeństwa.
      Rozumiejąc, że ten pojedynczy i dość chaotyczny głos ma niewielkie
      znaczenie, zwracam się do osób o poglądach lewicowych, których nazwiska coś w
      tym kraju znaczą, uczyńcie choć pierwszy krok w kierunku powołania nowej partii
      socjalistycznej, czy socjaldemokratycznej. Stwórzcie jakieś forum dyskusji i
      wymiany poglądów, które da choć szansę na powstanie normalnej lewicy, która
      jest przecież temu społeczeństwu niezbędna. I nie budujmy tej wspólnej sprawy
      na walce w innymi partiami, najpierw stwórzmy forum do propagowania naszych
      poglądów, zachowajmy też przekonanie, że wiele osób o poglądach innych niż
      nasze też ma na uwadze dobro naszego społeczeństwa i musimy wspólnie z nimi
      drogę do tego wspólnego dobra znaleźć.

      Slon
      • Gość: lucyperek Mam nadzieję, że bezpowrotnie zdechnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:00
        > - członkowie społeczeństwa mają pełne prawo czerpać z jego dorobku, ale
        > jednocześnie biorą na siebie obowiązek dbania o dalsze powodzenie tego
        > społeczeństwa

        A więc Kowalski będzie mógł jeździć moim samochodem. Przecież to wspólny dorobek.

        > - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni swoim członkom jak
        > najlepszą opiekę zdrowotną
        > - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni młodzieży jak
        > najlepsze możliwości bezpłatnego kształcenia z wyższym włącznie
        > - w ramach wypracowanych środków społeczeństwo zapewni osobom pozbawionym
        > środków do życia niezbędne minimum egzystencji, gwarantując jednocześnie >pełnię

        W ramach wypracowanych środków, ci którzy w pocie czoła je wypracowali opłacą
        pozostałym darmozjadom wczasy, leczenie, narty w Alpach, sanatoria w St. Moritz,
        Oxford a może i Harvard, zasiłki umożliwiające "godne" tzn. dostatnie życie
        (człowiek żyjący niegodnie ulega strasznej frustracji !). Tylko czy wtedy
        wystarczy na to wszystko podatek rzędu 80% skoro mało komu będzie sie chciało
        pracowac, bo właściwie po co ?

        Na pohybel władzy ludowej ?
    • Gość: lucyperek Kolejny lewicowy świr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:50
      > za wykonaną pracę należy się uczciwa zapłata

      Nie należy się ani "uczciwa" ani "nieuczciwa". Praca jest towarem takim samym
      jak pralka czy hulajnoga. Towar ten jest kupowany na wolnym rynku wg zasad na
      nim panujacych. Cena jaką można zań uzyskać wynika ze zwykłych praw
      ekonomicznych. I na nic tu sie zdadzą dekrety lewicy. Wolnego handlu nawet
      Hitler nie zabił.
      • Gość: Slon wyjątek IP: 217.97.129.* 07.12.04, 13:59
        Z chamami nie należy dyskutować, ale w ramach zrozumienia dla myślących inaczej:
        1. za wykonaną pracę należy zapłacić, inaczej jest się złodziejem i państwo
        powinno to ścigać z urzędu
        2. za świadczoną pracę należy wypłacać wszelkie należności, w tym ubezpieczenia
        i podatki, inaczej łamie się prawo
        3. zatrudniać powinno się na podstawie umowy, inaczej jest się ...


        właśnie dlatego naszemu społeczeństwu potrzebna jest lewica!

        Slon
        • Gość: lucyperek wyjątek czyli cham inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 14:12
          > Z chamami nie należy dyskutować

          No cóż poglądy liberalne działają na lewicowców jak woda święcona na diabła. Nie
          pierwszy to raz gdy żałosne inwektywy sa waszym jedynym argumentem.
          Natomiast dialektykę leninowską macie opracowaną do perfekcji. Przykład poniżej:


          > 1. za wykonaną pracę należy zapłacić, inaczej jest się złodziejem i państwo
          > powinno to ścigać z urzędu
          > 2. za świadczoną pracę należy wypłacać wszelkie należności, w tym ubezpieczenia
          >
          > i podatki, inaczej łamie się prawo
          > 3. zatrudniać powinno się na podstawie umowy, inaczej jest się ...
          >

          Ja wyraźnie polemizowałem z klasycznym populistycznym wyrazem "uczciwie
          zapłacić". Nie mówiłem czy należy płacić czy nie. Nie mówiłem o podatkach z tym
          związanych i nie dyskutowałem baranie podstaw zatrudniania. Więc jeśli lewicowy
          nawiedzeńcu nazywasz mnie chamem i stajesz do dyskusji to choć racz przeczytać i
          zrozumiec tekst, który obróbce poddajesz. Inaczej jest to rozmowa gęsi z prosięciem.

          > właśnie dlatego naszemu społeczeństwu potrzebna jest lewica!

          Własnie dlatego, że lewica za wszelka cenę "uszczęśliwi" mnie i innych na siłę,
          bowiem ZAWSZE wie lepiej jaka jest moja ulubiona pozycja seksualna, życzę lewicy
          by zdychała długo i w męczarniach.

          Na pohybel władzy ludowej !
          • Gość: Slon nie do lucyperka IP: 217.97.129.* 07.12.04, 14:31
            Te odpowiedź skierowana jest do innych czytających tę dyskusję.

            Nie wiem dlaczego "uczciwa" konotuje się lucyperkowi
            z "nienależną", "wymuszoną", czy co tam sobie jeszcze wymyślił. W każdym razie
            w poście dyskutował ze swoimi wyobrażeniami na temat uczciwego wynagrodzenia.

            Co więcej swój post zatytułował "Kolejny lewicowy świr", w moim wyobrażeniu
            jest to wypowiedź mająca jednoznacznie na celu obrażenie mnie. Stąd moja
            opinia, że lucyperek jest chamem, co jego następne wypowiedzi tylko
            potwierdzają.

            Slon
            • Gość: lucyperek Nie dla lewicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:01
              > Nie wiem dlaczego "uczciwa" konotuje się lucyperkowi
              > z "nienależną", "wymuszoną",

              Czy ty wogóle umiesz czytać ?? Ja rozumiem, że dla was uszczęśliwiaczy ludzkości
              istnienie jasnych i prostych pojęć jest zagrożeniem bytu. Wszystko musicie
              zamotac i zakłamać. Więc wasza demokracja jest "socjalistyczna", sprawiedliwość
              "społeczna" (wrażliwość takoż), a płaca musi byc "uczciwa". Otóz nie. "Płaca" to
              termin ekonomiczny tak jak "cena" i jej wysokosc wynika ze znienawidzonych przez
              was zwykłych praw popytu i podaży. I nie wynika z żadnych innych konotacji.
              Napisałem to jasno i wyraźnie w jednym zdaniu. Rzeczywiście chyba zbyt prostym
              językiem i zbyt odległym od partyjnego szczekotu.
              Jejku skąd sie jeszcze takie mamuty biorą. Kolejny debil Ikonowicz ?

              > Co więcej swój post zatytułował "Kolejny lewicowy świr"

              Niestety, ale każdego kto chce mój świat urządzac na swoją modłę (ćwiczyliśmy to
              ostatnie kilkadziesiat lat) nazwę niebezpiecznym świrem. Szczęśliwie wasz czas
              juz się kończy. Oby bezpowrotnie.

              > Stąd moja
              > opinia, że lucyperek jest chamem,

              Tak chamem, który nie chce by lewicowe państwo rabowało to co on (i inni)
              wypracuje. Cham, który nie godzi się na dyktaturę tępaków i ciemniaków, których
              jedynym pomysłem na utrzymywanie sie przy władzy rabowanie ludzi zamożniejszych
              celem zdobycia poklasku prymitywnej gawiedzi. Ostatecznie równiez lucyperek jest
              takim gatunkiem chama, który nie życzy sobie zrównywaniu ludzi ambitnych,
              łebskich, zdolnych i zaradnych z ćwierćinteligentną gawiedzią w ramach
              "sprawiedliwości społecznej".
        • platformiak Re: wyjątek 07.12.04, 17:55
          jestem za tworzeniu nowej partii lewicowej ale jesli chodzi o lewicowe poglady
          nie sprwdzaja sie one w świecie:
          1 jesli jest cos wszystkich to jest niczyje. Wspólnota dziła na małe
          społeczności ale nie na tak duże jak państwo.
          2 Państwowa słóżba zdrowia nie może się sprawdzić bo to za duży moloch do
          kontrolowania.
          3 Żeby wypełnić dogmat lewicy: pełne ztrudnienie, trzeba tworzyc nerentowne
          miejsca pracy, zasilac je kasa z rentownych przedsiębiorstw, co obniża ich
          rentowność itd. Prowadzi to do wzrostu bezrobocia.
          4 zdrowy liberalizm gospodarczy jest jedyna alaternatywą. a jeśli chodzi o
          sfere społeczną jestem za konserwatyzmem i chadeckim spojrzeniem na świat.
          Zapewnia on w miare normalnąi skuteczną walke z komercjalizacją i
          odideologizowaniem świata.
      • Gość: tomek 74 Re: Kolejny lewicowy świr IP: 194.205.123.* 08.12.04, 12:06
        Nie bardzo rozumiem po co ta furia i obrzucanie adwersarza wyzwiskami. Nawet
        zakładając, ze twoja teza jest prawdziwa i praca to taki sam towar jak
        hulajnoga (a to dosyć wątpliwe, biorąc pod uwagę ile ludzkiego czasu, energii,
        emocji, obwarowań prawnych itp. jest związanych z pracą), to nie zmienia to
        prawdziwości tezy Slona, że niezapłacenie za pracę jest kradzieżą, tak jak
        wyniesienie ze sklepu hulajnogi bez płacenia za nią
        • Gość: lucyperek Jeden o zupie, drugi o du...ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:19
    • Gość: stary byk Re: A konkretnie? IP: *.imgw.pl 07.12.04, 14:28
      Słyszę i czytam różne wezwania do tworzenia nowej lewicy. Przy tym nacisk jest
      kładziony na krytykę stanu obecnego Polski i świata.
      Ale bardzo szczegółowa (i prawdziwa) krytyka kapitalizmu została przeprowadzona
      już przez Marksa, a nawet przed nim.
      Niestety lekarstwo przez niego zaproponowane a zastosowane przez Lenina,
      Stalina, Mao, Castro, Pol Pota, Kim Ir Sena itd. itp. okazało się tysiąckroć
      gorsze od choroby.
      I teraz słyszę krytykę i marzenia o utopii, ale żadnych konkretnych propozycji,
      no może oprócz spraw obyczajowych (antykoncepcja, aborcja, mniejszości seksu
      • Gość: stary byk Re: A konkretnie? IP: *.imgw.pl 07.12.04, 14:35

        > Słyszę i czytam różne wezwania do tworzenia nowej lewicy. Przy tym nacisk jest
        > kładziony na krytykę stanu obecnego Polski i świata.
        > Ale bardzo szczegółowa (i prawdziwa) krytyka kapitalizmu została
        przeprowadzona już przez Marksa, a nawet przed nim.
        > Niestety lekarstwo przez niego zaproponowane a zastosowane przez Lenina,
        > Stalina, Mao, Castro, Pol Pota, Kim Ir Sena itd. itp. okazało się tysiąckroć
        > gorsze od choroby.
        > I teraz słyszę krytykę i marzenia o utopii, ale żadnych konkretnych
        propozycji, no może oprócz spraw obyczajowych (antykoncepcja, aborcja,
        mniejszości seksualne ...).
        Ale to nie wystarczy. Trzeba zaproponować co ma być w gospodarce: zwiększanie
        podatków i zasiłków, nacjonalizacja przedsiębiorstw, dotowanie deficytowych firm???
        Bo jeśli ma decydować rynek, to czym taka lewica różni się od prawicy?

        Wydaje się, że lewica nie ma szans, bo już wykazała swoją bezplodność!
        • Gość: lucyperek Re: A konkretnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:17
          >Trzeba zaproponować co ma być w gospodarce: zwiększanie
          > podatków i zasiłków, nacjonalizacja przedsiębiorstw, dotowanie deficytowych fir
          > m???

          Tego to oni ci własnie nie powiedzą. Będą bajdurzyć o świetlanej jutrzence i
          tysiącach uśmiechów (zwróc uwagę, iz niemal zawsze na plakatach wyborczych
          różnych lewic jest uśmiechniętę dziecię patrzące z ufnością w tą świetlaność).
          Pochylą się z troską, z tą swoją zafajdaną wrażliwością i tchną blask nadziei.
          Tylko za cholerę nie powiedza jak to konkretnie zamierzaja zrobić. Potem, gdy
          gospodarka będzie w ruinie powiedzą, że to spisek określonych kół co to
          manipulują szarym członkiem pod płaszczykiem i za plecami.


          > Wydaje się, że lewica nie ma szans, bo już wykazała swoją bezplodność!

          I dlatego życzę całej lewicy by została jak najszybciej spłukana w klozecie i
          przefermentowana na biogaz wraz z łajnem.
        • Gość: Slon Re: A konkretnie? IP: 217.97.129.* 07.12.04, 15:26
          Co do zasad, to mój apel skierowany jest do osób zainteresowanych powstaniem
          lewicowej partii w Polsce. Nigdzie tam nie deklarowałem chęci dyskutowania z
          osobami o twardych antylewicowych przekonaniach, o tym, jak pustym sloganem
          jest lewicowość.
          W swoim poście wyraźnie pisałem, w kilku pierwszych punktach, że własność
          prywatna, własna odpowiedzialność i zapobiegliwość oraz akceptacja konkurencji
          są dla mnie więcej niż akceptowalne. Ty stawiasz znak równości między
          lewicowością a komunizmem, ja to odbieram jako jakieś totalne nieporozumienie,
          w Europie i na świecie funkcjonuje wiele niekomunistycznych partii lewicowych.
          Co więcej "rynek" nie jest pojęciem wąskim i jednoznacznym, a akceptacja
          funkcjonowania gospodarki rynkowej nie stoi w sprzeczności z lewicowością.
          Tenże "rynek" nawet w Europie jest realizowany z bardzo różnorodny sposób.

          Slon
          • Gość: lucyperek Lewicowość a gospodarka rynkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:57
            > W swoim poście wyraźnie pisałem, w kilku pierwszych punktach, że własność
            > prywatna, własna odpowiedzialność i zapobiegliwość oraz akceptacja konkurencji
            > są dla mnie więcej niż akceptowalne.

            Fakt, tak pisałeś. Problem w tym, że to są ZAWSZE typowe hasła lewicowe :
            "Będzie wolny rynek i pełna osłona socjalna". Ja bym nawet dodał " będzie niebo
            i piekło zarazem" tak żeby i diabeł i anioł na mnie pospołu głosowali. A potem
            zaczyna sie od podnoszenia podatków. I tak jest wszędzie gdzie rządzi lewica.
            Bandyckie warunki gospodarcze, wysokie podatki, wielkie obciażenia, drakońskie
            ubezpieczenia, ingerencja państwo w niemal wszystko. Do chrzanu z takim
            systemem. Wolę wolność.
            • Gość: mirage Re: Lewicowość a gospodarka rynkowa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.12.04, 19:46
              Byla kiedys taka anegdotka o roznicach miedzy kapitalizmem a socjalizmem. W
              socjalizmie zyja sami biedacy, a w kapitalizmie biedacy i kilku bogaczy. zapewne
              jest w tym stwierdzeniu wiele prawdy. Generalnie nie grzeszymy wrazliwoscia
              spoleczna, najlepiej cos podpieprzyc, kogos oszukac. Jestem zaradny potrafie
              zakombinowac i mi sie nalezy. Wara innym od mojej kasy! Panstwo niech spada z
              podatkami, wydymam jeszcze jakiegos debila studencika na zusie i interes sie
              kreci. To mentalnosc kapitalisty polaczka prostaczka. Stoje w korku, pelno
              burakow w garniturkach i w autkach z kratka. Zenada. Trzy klasy zawodowki i
              biznesmen pelna morda. A jezyk tych "czeskow" to istna tragedia. O mentalnosci
              nie wspomne. A kombinacje zeby panstwu nie zaplacic ani zlotowki to istna
              tragedia. Mam od 8 lat firme, place podatki, nigdy nie zalegalem swoim
              pracownikom ze swiadczeniami. Nie wiem dlaczego mialbym nie placic, w koncu
              panstwo oplacilo moja edukacje, lecze sie w panstwowej sluzbie zdrowia! Jak
              czytam te brednie powyzej to rzygac mi sie chce. "Mi sie nalezy bo jestem
              "czeskiem" i WARA!"
              • Gość: lucyperek Uściślij może o które brednie chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 09:43
                lewicowe czy liberalne ?
    • camille_pissarro Re: Czy powstanie w Polsce LEWICA? 07.12.04, 20:30
      Za przeproszeniem w d.... mam to czy powstanie lewica.Rybiński dzis w "Rzepie
      odpowiednio skomentował powstanie UL'a - krótko mówiąc miodu z niego nie bedzie
      a wyłącznie "bzyczenie" zamelinowanych w nim trutni.

      Ja mam teraz tylko jedno zmartwienie aby ugrupowania ( prawicowe) , które
      wygraja najbliższe wybory po raz kolejny nie zmarnowały podanej przez lewice na
      tacy kolejnej "szansy".....
      • Gość: mirage Re: Czy powstanie w Polsce LEWICA? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.12.04, 21:53
        camille_pissarro napisał:

        > Za przeproszeniem w d.... mam to czy powstanie lewica.Rybiński dzis w "Rzepie
        > odpowiednio skomentował powstanie UL'a - krótko mówiąc miodu z niego nie
        bedzie
        >
        > a wyłącznie "bzyczenie" zamelinowanych w nim trutni.
        >
        > Ja mam teraz tylko jedno zmartwienie aby ugrupowania ( prawicowe) , które
        > wygraja najbliższe wybory po raz kolejny nie zmarnowały podanej przez lewice
        na
        >
        > tacy kolejnej "szansy".....

        typowe podejscie egoistycznego prostaka - w dupie mam i juz! On ma tylko jedno
        zmartwienie... eh... buractwo
        • Gość: lucyperek Re: Czy powstanie w Polsce LEWICA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 09:48
          > typowe podejscie egoistycznego prostaka - w dupie mam i juz! On ma tylko jedno
          > zmartwienie... eh... buractwo

          Dobrze, więc ja powiem mocniej. Ja nie mam w d... czy powstanie lewica. Ja jej
          życzę zafunkcjonowania w charakterze wypełniacza do betonu. W końcu niech swój
          pociągnie do swego.
    • Gość: Slon Re: Czy powstanie w Polsce LEWICA? IP: 217.97.129.* 08.12.04, 12:13
      To może jeszecze raz. I proszę o odpowiedzi wyłącznie osoby zainteresowane
      powstaniem partii lewicowej.
      Nie widzę możliwości głosowania na PO czy PiS. Nie chcę też głosować na UW.
      Innych partii nie mogę nawet rozważać, ze względu na zagrożenie jakie stanowią
      dla Polski (wg. mnie oczywiście) lub co najmniej plątanie do polityki spraw
      całkowicie spoza tej sfery. Sądzę, że takich osób, stojących przed taką decyzją
      wyborczą jest więcej.

      Na kogo będziecie głosować?


      Slon
      • Gość: tomek74 Re: Czy powstanie w Polsce LEWICA? IP: 194.205.123.* 08.12.04, 12:51
        Na nikogo. Niech to całe pseudo-lewicowe towarzystwo zostanie rozpędzone na
        cztery wiatry, niech ci co mają trafić do więzień tam trafią, niech premier
        Miller udowadnia dalej, że niczego się nie nauczył i dalej bajdurzy
        o "przypływie który podnosi wszystkie łodzie" i głosuje przeciw 50-procentowemu
        podatkowi. Niech ich wszystkich wymiecie wiatr historii, a powrót lewicy do
        władzy załatwi nam tradycyjnie polska prawica. Tylko chciałbym, żebyśmy tym
        razem byli na to lepiej przygotowani
        • Gość: lucyperek Więc nie głosuj ! Na złość mamusi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:23
          odmrożę sobie uszka. Ale potem morda w kubeł ! I wara mi od pojękiwań jakich to
          fiutów wybrano.
          • Gość: TOMEK74 Re: Więc nie głosuj ! Na złość mamusi.. IP: 194.205.123.* 09.12.04, 13:10
            Pytał cię kto o zdanie? Ale widać jak ktoś ma intelektualne rozwolnienie to na
            każdy temat musi się wypowiedzieć. Głosować faktycznie nie zamierzam, bo nie
            mam na kogo (mam nadzieję, że to stan przejściowy). A narzekać nie będę, tylko
            śmiał się głośno z tych, którzy za rok będą załamywać ręce nad popisowymi
            rzadami LPR
    • Gość: CZERWONYPAŹDZIERNI TOWARZYSZE MOC JEST Z NAMI LEWICA ŻYJE LEWICA IP: *.qdnet.pl 08.12.04, 15:37
      RZĄDZI LEWICA NIGDY NIE ZBŁĄDZI!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka