Gość: .
IP: *.ha.pwr.wroc.pl
20.05.02, 22:56
Polak oddaje państwu 40 proc. dochodów
Polak zarabiający rocznie 36 tys. zł brutto oddaje na ubezpieczenia społeczne i
zdrowotne ok. 10 tys. zł, na dług publiczny 480 zł, na kulturę tylko 6 zł -
wyliczyli Wojciech Misiąg i Elżbieta Malinowska.
Rachunki te zaprezentowali w książce "Na co idą nasze pieniądze, czyli jak
czytać ustawę budżetową". Oboje autorzy są ekspertami Instytutu Badań nad
Gospodarką Rynkową.
"Co to jest budżet wiedzą, albo udają, że wiedzą, politycy. W związku z tym,
przy niedostatecznej wiedzy ze strony wyborcy, można mówić wszystko i ludzie w
to wierzą" - powiedział były wiceminister finansów Wojciech Misiąg podczas
promocji książki.
Jak wyjaśnił, aby łatwiej było zrozumieć, o co chodzi w budżecie, autorzy
"próbowali rozliczyć sektor publiczny nie przez miliardy złotych, których nikt
nie widział i nie wie, co oznaczają, ale przez przymierzenie go do dosyć
solidnej, ale pojedynczej pensji".
"Okazuje się, że musimy oddać budżetowi prawie połowę naszych dochodów. Widać,
że emerytury i renty kosztują nas, podatników, znacznie więcej niż wojsko,
policja, administracja i kultura razem wzięte" - mówił.
Jak wyliczył Misiąg, czytelnik może się dowiedzieć, że na to, by otrzymać do
ręki 1000 zł, musi zarobić co najmniej 1800 zł.
Według niego, za dużo płacimy na wszystkie wydatki o charakterze socjalnym. "A
przecież płacimy nie dlatego, że mamy gigantyczne emerytury czy zasiłki dla
bezrobotnych, tylko dlatego, że nie pilnujemy, by te pieniądze trafiały tylko
do tych, do których powinny" - tłumaczył.
Z wyliczeń wynika, że Polak zarabiający 3 tys. zł miesięcznie musi oddać
państwu prawie 40 proc. swoich dochodów. "Zarabia nieźle, ale i tak mieści się
w pierwszym progu podatkowym. Osoba zarabiająca więcej, wchodzi w wyższy
przedział podatkowy i fiskusowi musi oddać więcej pieniędzy"- mówił Misiąg.
Z przedstawionych w książce wyliczeń wynika, że osoba zarabiająca rocznie 36
tys. zł (czyli 3 tys miesięcznie), musi oddać Funduszowi Ubezpieczeń
Społecznych ponad 7,5 tys. zł, ponad 2 tys. zł trafi do kas chorych. Do budżetu
państwa trafia natomiast zaledwie 3500 zł, czyli niecałe 10 proc zarobionych
pieniędzy.
Te 10 proc. dochodów musi wystarczyć na finansowanie wszystkich pozostałych
wydatków budżetu. I tak, na wojsko oddawanych jest rocznie 126 zł, szkoły
wyższe i naukę "kosztują" takjiego podatnika 144 zł, administracja 102 zł,
inwestycje 152 zł.