Dodaj do ulubionych

Dzień dobry

09.02.05, 14:37
Witam obecnych, choć wnosząc po ilości wpisów w wątkach, nie jest Was zbyt
wielu. Konserwatyzm nie ma się zbyt dobrze w dzisiejszych czasach, a przez
młodzież bardziej kojarzony jest chyba z facetem, który raz na tydzień oliwi
zawiasy w drzwiach biurowca. A może nie sposób dyskutować z kimś, z kim się
osobiście zgadzamy?
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Dzień dobry 10.02.05, 04:46
      Ja rowniez witam i to serdecznie. Konserwatyzm rozszalal sie po calym forum,
      nie jest to wiec jedyne miejsce. Prosze np. zobaczyc to:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17007
      Tak czy inaczej milo mi, ze jest kolejna osoba chetna do dyskusji.
    • maaax Re: Dzień dobry 10.02.05, 14:55
      Młodzież licealna ( z tych srednich i dobrych LO) powinna wiedziec. Takze
      studenci kierunkow humanistycznych (no, pewnei nie wszystich uczelni)
      Ostatnie badania wykazaly, iz wsrod mlodych ludzi przewazaja wartosci
      konserwatywne, tak więc -podobnie jak pan Jourdain nei wiedzial, iz mówi prozą-
      tak wielu młodych jest konserwatsytami nie wiedzac o tym :-)
      Jesli przebywa sie tylko na forach GazWybu mozna stracic poczucie proporcji, bo
      tu przewaza liberalna lewica i fani Urbana.
      • xiazeluka "Liberalna lewica" 11.02.05, 10:51
        Proszę wybaczyć, ale nie potrafię sobie wyobrazić liberalnego lewicowca.
        Liberał to wolnościowiec, lewus to zamordysta. Oczywiście można powiedzieć, że
        słowo "liberalny" oznacza dzisiejszej nowomowie socjaldemokrację (ale
        wtedy "liberalny lewak" to masło maślane, podobnie jak KRL-D: Koreańska Rzecz
        Wspólna Ludowo-Ludowa), lecz czyż konserwatyści nie powinni stosować
        nazewnictwa klasycznego?
        • maaax Re: "Liberalna lewica" 11.02.05, 14:02
          To określenie uzywane w opisie przez historykow idei i politologów.
          W pewnym uproszczeniu mozna zdefiniowac lewicowych liberałów jako liberałów
          światopogladowych w odróznieniu od liberałow ekonomicznych.
          Liberał ,jak wiadomo, moze byc liberałem :
          - światopoglądowym
          - ekonomicznym
          - politycznym
          oraz- b. rzadko- integralnym, czyli łączącym wszystkie ww. "liberalizmy"
          • xiazeluka Re: "Liberalna lewica" 11.02.05, 16:14
            Określenie to jest błędne, niezależnie od tego, kto je lansuje, podobnie jak
            nazywanie nazistów faszystami i na odwrót.

            Słowo "liberał" pochodzi od słowa "liber" czyli wolny oraz dalej "liberalis"
            czyli "wolnościowy". Etymologicznie więc odnosi się do wolnościowców, wolnosci,
            stanu, który jest przeciwieństwem lewicowych dążeń. Liberał światopoglądowy zaś
            to raczej "libertyn", słowo powstałe od "libertus" - wyzwoleniec.

            A zatem:
            - liberał światopoglądowy to libertyn, a nie liberał
            - liberał ekonomiczny, klasyczny, czyli jak żeś to określił, integralny
            - liberał polityczny to... nie wiem kto. Liberalizm ekonomiczny łączy się
            nierozerwalnie z postulatami politycznymi, nie da się oddzielić jednego od
            drugiego.
            • maaax Re: "Liberalna lewica" 11.02.05, 21:01
              xiazeluka napisała:

              > Określenie to jest błędne, niezależnie od tego, kto je lansuje,

              nie badz taki(a) kategoryczny(a) w sadach

              Ja nie jestem, mimo, iz zajmuje sie ww, niejako na co dzien

              podobnie jak
              > nazywanie nazistów faszystami i na odwrót.
              >
              > Słowo "liberał" pochodzi od słowa "liber" czyli wolny oraz dalej "liberalis"
              > czyli "wolnościowy". Etymologicznie więc odnosi się do wolnościowców,
              wolnosci,
              >
              > stanu, który jest przeciwieństwem lewicowych dążeń. Liberał światopoglądowy
              zaś
              >
              > to raczej "libertyn", słowo powstałe od "libertus" - wyzwoleniec.
              >
              > A zatem:
              > - liberał światopoglądowy to libertyn, a nie liberał

              liberal swiatopogladowy, to ...liberal swiatopogladowy albo lewicowy wlasnie
              libertyn to raczej liberal obyczajowy!

              > - liberał ekonomiczny, klasyczny, czyli jak żeś to określił, integralny
              > - liberał polityczny to... nie wiem kto.

              to zwolennik tego, co obecnie okresla sie mianem "demokracji konstytucyjnej"
              czyli-znów upraszczajac, systemu prawnopolitycznego typowego dla USA i
              importowanego stamtad w rozne rejony swiata

              Liberalizm ekonomiczny łączy się
              > nierozerwalnie z postulatami politycznymi, nie da się oddzielić jednego od
              > drugiego.
              ???
              da sie da sie -doskonale, czego przykladem Chile Pinocheta, Korea Poludniowa w
              swoim czasie,
              • xiazeluka Re: "Liberalna lewica" 14.02.05, 10:32
                maaax napisał:

                > nie badz taki(a) kategoryczny(a) w sadach

                Dziwne. Ja Cię kojarzę, a Ty mnie nie? Jestem kategoryczny w osądach, a
                nie "kategoryczna". Nawiasem pisząc nie widzę niczego nagannego w posiadaniu
                nieubłaganych poglądów, to cecha korzystnie odróżniająca od politpoprawnych
                relatywistów.

                > Ja nie jestem, mimo, iz zajmuje sie ww, niejako na co dzien

                Ja również nie jestem nazistą, choć zajmuję się niejako na co dzień III Rzeszą.

                > liberal swiatopogladowy, to ...liberal swiatopogladowy albo lewicowy wlasnie
                > libertyn to raczej liberal obyczajowy!

                Chwileczkę, miało być tutaj bez wybiórczych kłamstw, a wiązanie liberalizmu z
                lewactwem jest taką właśnie ordynarną manipulacją. Dowiodłem uprzednio,
                że "liberał, liberalizm" to słowa wywodzące się od słowa "wolny", a zatem nie
                mogą z definicji mieć niczego wspólnego z lewicowością, ideologią zamordyzmu.
                Ja rozumiem, że używasz "liberalizmu" w znaczeniu "socjaldemokracja"
                względnie "róbta co chceta", jednak jest to uleganie terrorowi nowomowy, a jako
                konserwatysta winieneś mieć, tuszę, tradycyjne podejście do słowników, czyż nie?

                > to zwolennik tego, co obecnie okresla sie mianem "demokracji konstytucyjnej"
                > czyli-znów upraszczajac, systemu prawnopolitycznego typowego dla USA i
                > importowanego stamtad w rozne rejony swiata

                No i znowuż muszę zaprotestować przeciwko lewackiemu gwałtowi na języku
                polskim - amerykański demokrata konstytucyjny to po prostu socjaldemokrata, z
                charakterystyczną dla lewaków natarczywością w postaci eksportu demotfukracji.

                > da sie da sie -doskonale, czego przykladem Chile Pinocheta, Korea Poludniowa
                w swoim czasie

                Nie da się - ponieważ wolny rynek musi działać w świecie respektującym prawa
                naturalne człowieka, a na ich straży musi stać władza polityczna. Prawo
                wyborcze nie jest prawem naturalnym człowieka, zatem nie musi zaistnieć w
                świecie wolnorynkowej wolności.
                • maaax Re: "Liberalna lewica" 14.02.05, 19:09
                  Ze smutkiem stwierdzam, ze dalsza dyskusja nt. nie ma sensyu, gdyz o
                  podstaowwychsprawach nie masz po prostu pojęcia. trudno prowadzic dyskurs z
                  kims, nie porozumiawszy sie przódy co do podstaowwych pojęc.
                  (zajrzalem do 3 podrecznikow licealnych od przedmiotu pn. wiedza o
                  spoleczenstwie- nawet tam, w 2, poprawnie definiuja pojęcie 'demokracja
                  konstytucyjna' jako system odrebny od 'demokracji parlamentarnej'. Nie mam
                  czasu, aby takie podstawowe rzeczy tu wyjasniac.
                  Zatem, xiazeluka- do nauki. Moi studenci, nawet na I roku- nie mowiac o tych z
                  3-4, juz sie w ww. orientują
                  • xiazeluka Konserwatywna szczerość? 15.02.05, 11:17
                    Dyskusja istotnie nie ma sensu, skoro przyjmujesz postawę rozkapryszonego
                    jedenastolatka. Specjalnie ośmieszasz konserwatyzm czy robisz tak mimochodem?

                    O podstawach, przyjacielu, Ty nie masz pojęcia. Ja wiem, że łacina w
                    dzisiejszych czasach przegrywa na całej linii z nowomową, ale dla
                    konserwatysty - a raczej kogoś, kto za takiego usiłuje się podawać - ważna
                    winna być treść tradycyjna, normalna. Łacińskie źródłosłowy wyraźnie wskazują,
                    że ja mam rację, a Ty tkwisz w okopach politpoprawnej mowy-trawy, umocnionych
                    podręcznikami licealnymi. Zabawna baza źródłowa, panie docencie.

                    Przy okazji - wejrzyj, kolego, kiedyś w oczy swoich studentów; to, co w nich
                    zobaczysz, nie sprawi, że poczujesz się dumny, wiesz, oni czytają już
                    mądrzejsze książki niż Twoje materiały licealne.
                    • maaax Re: Konserwatywna szczerość? 15.02.05, 11:53
                      Dziecko, nie podniecaj się tak. Naprawde gorąco namawiam do odwiedzenia jakiejs
                      biblioteki naukowej. ALbo uniwersyteckiej, albo PANowskiej;
                      Poczytaj prace Sobolewskich, autorow warszawskiej szkoły historykow idei,
                      siegnij po klasykę amerykanską.
                      Kopmpletny ahistoryzm w dodatku z twych postow przebija.Czy chcesz zasugerowac,
                      iz starozytni Rzymianie byli konsewratystami lub liberalami??? Albo
                      sredniowieczni teologowie? I jedni i drudzy poslugiwali sie łaciną.
                      Ale -znow musze cie odeslac do podreczników licealnych, ba moze nawet
                      gimnazajlnych- ideologie -konserwatywne i liberalne zrodzily sie na przełomie
                      XVIII/XIX wieku! I na dodatek- ewoluowały.


                      Ech,,nie ma co gadać...z kims o poziomie słabego ucznia z kiepskiego LO
                      Zegnam i konczę .
                      • xiazeluka Re: Konserwatywna szczerość? 15.02.05, 16:17
                        Towarzyszu Susłow, spokojnie. Nie ma powodu do podskakiwania w miejscu.
                        Ale rada za radę: udajcie się, towarzyszu, do jakiejś wiejskiej biblioteki
                        szkolnej i wypożyczcie sobie "Elementarz" Falskiego. Poczytaj też sobie w
                        następnej kolejności "Łyska z pokładu Idy" i "O psie, który jeździł koleją".
                        Podręczniki gimnazjalne pozostaw sobie na starość.

                        Do rozumienia znaczenia liberalizmu nie musisz mieszać od razu Rzymian,
                        wspomniany Falski to właściwa droga, choć łaciny w "Elementarzu" nie ma.

                        Zabawne to forum - niby konserwatystów, a w istocie terroryzowane przez
                        furiata, któremu "konserwatyzm" myli się z towotem.

                        Bez żalu - żegnam.
                        • gauche spadaj, trollu ! 16.02.05, 15:07
                          o twoim poziomie nie warto nawet pisać, wystarczy machnąć ręką

                          Nie jestem historykiem idei, ani politologiem, tylko prawnikiem, sc.
                          historykiem prawa -
                          na studiach (UJ)na zajeciach z historii doktryn , tak przedstawiano pojęcia i
                          ich znaczenie- jak to robi maaax.
                          • shanti Re: spadaj, trollu ! 16.02.05, 18:22
                            Jako 'zwykły' historyk (UW) potwierdzam, to co pisal gauche-! Tak nas uczono
                            nt. liberalizmu i konserwtayzmu, itd-, jak to opisywal maaax
                            • przycinek.usa Re: spadaj, trollu ! 16.02.05, 18:39
                              odpowiedz padla w innym watku.
                              to kontrowersyjna sprawa i najwyzszy czas objawic intelektualna elastycznosc i
                              odrzucic dogmaty. Prawda?

            • przycinek.usa Re: "Liberalna lewica" 13.02.05, 01:31
              oczywiscie sie zgadzam.-)))

              He he he. Maaax, przyznaj sie, ze jestes skonfundowany.

              Tak sie przyzwyczailes do tej lewizny liberalnej, ze ciezko sie pogodzic z
              niepoprawnoscia zastosowania.-))

              Liberalizm z zasady nie jest cecha lewicowa.
              Liberalizm jest slowem, ktore jest PRZEKRECONE i naduzywane przez osrodki tzw.
              "miekkiej prawicy" - czyli tzw. prawicy, ktora ma poglady socjalistyczne.

              He he he he.

              Liberalizm = konserwatyzm.
              • maaax Re: "Liberalna lewica" 13.02.05, 07:52
                Chłopcze, zawodowo sie tym zajmuje, to znaczy opisem takich zjawisk. Wiec nie
                opowiadaj mi tu głupstw.
                Zacznij moze od lektury dobrych podrecznikow licealnych, bo zdaje sie, ze i tam
                (tzn. w LO) juz uczą nt.

                POLITYKA IDEOLOGIA HISTORIA
                FORUM KONSERWATYWNE
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24536
                • przycinek.usa Re: "Liberalna lewica" 16.02.05, 18:37
                  Alez ja nie watpie max, ze sie zajmujesz tym zawodowo.
                  Stopien twojego zaangazowania sugeruje istotna wiedze, niezaleznie od wieku.

                  Jednak mylisz sie i nie jest to pierwszy w historii przypadek, kiedy w
                  rozumieniu potocznym pojawiaja sie slowa i sformulowania o znaczeniu odmiennym.

                  Co do wysylania mnie do lektury podrecznikow licealnych, to wiesz, mysle, ze
                  wypiles o jedno piwo za duzo. Pisanie na forum nie polega na objawianiu
                  pozostalym uczestnikom swojej agresji.

                  A co do wieku - nie chce cie licytowac bo okazaloby sie, ze nie jestesmy
                  rownolatkami. Nie mow do mnie chlopcze, choc to z pewnoscia komplement w moim wieku.
    • yossarian18 Re: Dzień dobry 17.02.05, 00:02
      Witaj, Luka!
      Może z konserwatyzmem nie jest najgorzej skoro przywiązanie do wartości
      konserwatywnych deklaruje podobno jedna z wokalistek młodzieżowego zespołu
      Sistars, he, he.
      Co do liberalizmu to wyszła całkiem niedawno praca prof. Bartyzela na ten
      temat, ponoć b. ciekawa. Czytał ktoś?
      Tymczasem wklejam
      Ks. Dr Felix Sardá y Salvany
      "Liberalizm jest grzechem"
      Liberalizm jest błędem naszych czasów. Jego istotę stanowi błędna koncepcja,
      wedle której jedna religia jest równie dobra co inna, a ludzie maja prawo
      swobodnego wyboru najbardziej odpowiadającej im religii. Autor nazywa
      liberalizm „potworem naszych czasów”, „złem ponad wszystkim co
      złe”, „śmiertelną herezją”, żywym lwem, krążącym w poszukiwaniu kogo mógłby
      pożreć”. Dalej stwierdza on: „Liberalizm i liberalizm katolicki zostały
      otwarcie potępione przez Piusa IX”. I znowu: „Liberalizm wszelkiego stopnia i
      wszelkiej postaci został formalnie potępiony - tak dalece, że niezależnie od
      motywów jego wewnętrznego zła, objęty jest on formalną anatemą Kościoła,
      wystarczająco ważną dla wszystkich wiernych katolików. Niemożliwe jest, by błąd
      tak rozpowszechniony i tak radykalny uniknął potępienia”.
      „Liberalizm jest grzechem” to przekład i adaptacja książki „Liberalismo es
      Pescado”, napisanej i wydanej w 1886 r. w Hiszpanii. Czyta się tę książkę
      jednak tak, jak gdyby napisano ja współcześnie! Zawarte w niej opinie są
      niestety nawet bardziej aktualne dziś niż wtedy, gdy ukazała się ona po raz
      pierwszy. Książka ta przedstawia wszystkie odcienie śmiertelnego grzechu
      liberalizmu, starannie określając, jakimi środkami go zwalczać. Rozbija ona w
      puch niedorzeczne i nielogiczne myślenie liberalne, którym zarażona jest
      większość ludzi, w tym także, niestety, większość katolików. W sytuacji, gdy
      liberalizm triumfuje w naszych czasach prawie powszechnie, można stwierdzić z
      całym przekonaniem, że żadna z drukowanych dziś książek katolickich nie daje
      więcej niż „Liberalizm jest grzechem” i żadna nie zasługuje na pilniejszą uwagę
      z naszej strony!

      „Liberalizm jest korzeniem herezji, drzewem zła, w którego gałęziach znajdują
      pojemne schronienie wszystkie harpie niewiary; jest on dziś złem ponad wszystko
      co złe. (strona 44)
      Teatr, literatura, moralność publiczna i prywatna nasycone są obrzydlistwem i
      nieczystością. Efekt tego jest nieunikniony: z zepsutego pokolenia z
      konieczności rodzi się pokolenie rewolucyjne. Liberalizm jest programem
      naturalistycznym. Wolne myślenie rodzi wolną moralność czyli niemoralność.
      Odrzuca się ograniczenia i puszcza wodze namiętności. Kto myśli co mu się
      podoba, ten będzie czynił co mu się podoba.
      Liberalizm w płaszczyźnie intelektualnej to rozwiązłość w płaszczyźnie
      moralnej. Z nieporządku w umyśle rodzi się nieporządek w sercu i odwrotnie. Tak
      to liberalizm krzewi niemoralność, a niemoralność - liberalizm”. (strona 112)

      Spis treści
      Z czego rodzi się liberalizm
      Co to jest liberalizm
      Liberalizm jest grzechem
      Jak ciężki jest grzech liberalizmu
      Stopnie liberalizmu
      Liberalny katolicyzm, czy katolicki liberalizm
      Przesłanki wewnętrzne liberalnego katolicyzmu
      Potępienie przez Kościół liberalizmu wszelkiej maści
      Uroczyste potępienie liberalizmu przez Syllabus
      Niby liberalizm i niby nie-liberalizm
      Nazwa „liberalizm”
      Liberalizm a wolnomyślicielstwo
      Czy można być liberałem w dobrej wierze?
      Objawy liberalizmu
      Liberalizm a roztropność chrześcijańska
      Liberalizm a literatura
      Liberalizm za miłość bliźniego
      Liberalizm a miłość bliźniego w polemikach
      Liberalizm a polemiki osobiste
      Zastrzeżenia liberałów wobec metod ultramontańskich
      „Civilta cattolica” i jej miłość bliźniego w stosunku do liberałów
      Sofistyka liberałów a dyplomacja kościelna
      Jak katolicy popadają w liberalizm
      Stałe przesłanki liberalizmu
      Jak bronić się przed liberalizmem
      Jak odróżniać dzieła katolickie od liberalnych
      Liberalizm a dziennikarstwo
      Czy katolicy i liberałowie mogą się kiedykolwiek połączyć?
      Złudzenia liberalnych katolików
      Liberalizm i autorytet w konkretnych przypadkach
      Liberalizm w Ameryce
      • oleg3 To jest liberalizm? 19.02.05, 19:28
        > Liberalizm jest błędem naszych czasów. Jego istotę stanowi błędna koncepcja,
        > wedle której jedna religia jest równie dobra co inna, a ludzie maja prawo
        > swobodnego wyboru najbardziej odpowiadającej im religii

        Chciałbym uzmysłowić uczestnikom tego forum, że istnieje, całkiem pokaźne,
        grono osób na Forum GW, które rozumie liberalizm całkiem klasycznie; więcej są
        goracymi zwolennikami tej idei.
        • maaax Re: To jest liberalizm? 19.02.05, 19:53
          Jak oni rozumiejea pojecie "klasycznie"? - czy synonimicznie do "całosciowo"?
          Sa liberalami ekonomicznymi, politycznymi i swiatopogladowymi -w jednym?
          • oleg3 Re: To jest liberalizm? 20.02.05, 09:42
            maaax napisał:
            > Jak oni rozumiejea pojecie "klasycznie"? - czy synonimicznie do "całosciowo"?
            > Sa liberalami ekonomicznymi, politycznymi i swiatopogladowymi -w jednym?

            Zanim zostanę nazwany chłopcem i odesłany do podręczników licealnych zaserwuję
            dwa cytaty.

            Jesteśmy zwolennikami wolności gospodarczej, wolnego rynku i niewidzialnej jego
            ręki, zwolennikami minimum państwa jako "nocnego stróża", jak najmniej
            wtrącającego się w sprawy człowieka. Zatem liberałami.
            Ale jesteśmy także zwolennikami trwałości i zwartości rodziny, odrzucając
            zdecydowanie prawne usankcjonowanie "małżeństw" homoseksualnych. Nie zgadzamy
            się także na relatywizm światopoglądowy, uważamy, że zawsze należy odróżniać
            prawdę od fałszu, że nie każdy pogląd jest równoprawny z innym. Więc nie
            jesteśmy liberałami.
            Wobec tego jedni określają się konserwatywnymi liberałami, inni liberalnymi
            konserwatystami, jeszcze inni liberałami narodowymi, katolickimi,
            demokratycznymi, lewicowymi, radykalnymi... Są jeszcze libertarianie, ale i
            libertyni. Dżungla!

            Na ogół odróżniamy liberalizm amerykański, utożsamiany z czystą lewicowością,
            jeśli wręcz nie socjalizmem, liberalizm anglosaski, a raczej angielski uważany
            za klasyczny, występujący pod sztandarem wolnorynkowym, i liberalizm europejski
            czy też kontynentalny, wywodzący się z szaleństw rewolucji francuskiej,
            stanowiący korzenie amerykańskiego.
            <a href="http://www.opcja.pop.pl/numer30/30wier.html">Marek Wierusz /a>

            Liberalizm definiować można na wiele sposobów. Jakkolwiek jednak byśmy tego nie
            zrobili, musimy zachować świadomość, że definicja nasza będzie bezsilna wobec
            językowego uzusu rządzącego światem pojęć politycznych. Porządek ten (trafniej
            byłoby go nazwać chaosem) polega mniej więcej na tym, że termin liberalizm
            każdy rozumie tak, jak jest to użyteczne z jego perspektywy polemicznej czy
            propagandowej. Los taki spotyka rzecz jasna nie tylko liberalizm. [...]
            Oznacza on rzeczy różne, zarówno w diachronicznym planie historii, bowiem
            najbardziej chyba spośród doktryn politycznych ewoluował, jak i w planie
            synchronicznym, zależnie od tradycji politycznej kraju, który go kształtował. W
            USA terminu liberalizm używa się wymiennie z terminem lewica, co notorycznie
            wywołuje zamęt w polskiej publicystyce.
            Michał Kozłowski


            Powtórzę za xiazeluka

            - liberał światopoglądowy to libertyn, a nie liberał
            - liberał ekonomiczny, klasyczny, czyli jak żeś to określił, integralny
            - liberał polityczny to... nie wiem kto. Liberalizm ekonomiczny łączy się
            nierozerwalnie z postulatami politycznymi, nie da się oddzielić jednego od
            drugiego.


            Dodam jeszcze, że nie widzę powodu by godzić się z zawłaszczaniem
            pojęcia "liberalizm" przez lewicę.
            I dziwię się, że konserwatystę oburza takie podejście.


            Na koniec link do charakterystycznego dla byłego Forum Aktualności wątku
            liberalizm na FA

            Ukłony
            • oleg3 Re: To jest liberalizm? errata linku 20.02.05, 10:10
              Marek Wierusz
            • maaax Re: To jest liberalizm? 20.02.05, 16:03
              oleg3 napisał:

              > maaax napisał:
              > > Jak oni rozumiejea pojecie "klasycznie"? - czy synonimicznie do "całoscio
              > wo"?
              > > Sa liberalami ekonomicznymi, politycznymi i swiatopogladowymi -w jednym?
              >
              > Zanim zostanę nazwany chłopcem i odesłany do podręczników licealnych
              zaserwuję
              > dwa cytaty.
              >
              > Jesteśmy zwolennikami wolności gospodarczej, wolnego rynku i niewidzialnej
              jego
              >
              > ręki, zwolennikami minimum państwa jako "nocnego stróża", jak najmniej
              > wtrącającego się w sprawy człowieka. Zatem liberałami.
              > Ale jesteśmy także zwolennikami trwałości i zwartości rodziny, odrzucając
              > zdecydowanie prawne usankcjonowanie "małżeństw" homoseksualnych. Nie zgadzamy
              > się także na relatywizm światopoglądowy, uważamy, że zawsze należy odróżniać
              > prawdę od fałszu, że nie każdy pogląd jest równoprawny z innym. Więc nie
              > jesteśmy liberałami.
              > Wobec tego jedni określają się konserwatywnymi liberałami, inni liberalnymi
              > konserwatystami, jeszcze inni liberałami narodowymi, katolickimi,
              > demokratycznymi, lewicowymi, radykalnymi... Są jeszcze libertarianie, ale i
              > libertyni. Dżungla!
              >
              > Na ogół odróżniamy liberalizm amerykański, utożsamiany z czystą lewicowością,
              > jeśli wręcz nie socjalizmem, liberalizm anglosaski, a raczej angielski
              uważany
              > za klasyczny, występujący pod sztandarem wolnorynkowym, i liberalizm
              europejski
              > czy też kontynentalny, wywodzący się z szaleństw rewolucji francuskiej,
              > stanowiący korzenie amerykańskiego.
              > <a href="http://www.opcja.pop.pl/numer30/30wier.html">Marek Wierusz /a&
              > #62;

              xiazeluka uporczywie nie rozumial (nie chcial? nie potrafil?)tej dystynkcji
              pomiedzy liberalizmem amerykanskim a brytyjskim ,a wlasciwie pomiedzy
              rozumieniem tego pojecia w USA i na naszym kontynencie




              >
              > Liberalizm definiować można na wiele sposobów. Jakkolwiek jednak byśmy tego
              nie
              >
              > zrobili, musimy zachować świadomość, że definicja nasza będzie bezsilna wobec
              > językowego uzusu rządzącego światem pojęć politycznych. Porządek ten
              (trafniej
              > byłoby go nazwać chaosem) polega mniej więcej na tym, że termin liberalizm
              > każdy rozumie tak, jak jest to użyteczne z jego perspektywy polemicznej czy
              > propagandowej. Los taki spotyka rzecz jasna nie tylko liberalizm. [...]
              > Oznacza on rzeczy różne, zarówno w diachronicznym planie historii, bowiem
              > najbardziej chyba spośród doktryn politycznych ewoluował, jak i w planie
              > synchronicznym, zależnie od tradycji politycznej kraju, który go kształtował.
              W
              >
              > USA terminu liberalizm używa się wymiennie z terminem lewica, co notorycznie
              > wywołuje zamęt w polskiej publicystyce.
              > Michał Kozłowski
              >
              >
              > Powtórzę za xiazeluka
              >
              > - liberał światopoglądowy to libertyn, a nie liberał
              > - liberał ekonomiczny, klasyczny, czyli jak żeś to określił, integralny
              > - liberał polityczny to... nie wiem kto. Liberalizm ekonomiczny łączy się
              > nierozerwalnie z postulatami politycznymi, nie da się oddzielić jednego od
              > drugiego.
              >
              >
              > Dodam jeszcze, że nie widzę powodu by godzić się z zawłaszczaniem
              > pojęcia "liberalizm" przez lewicę.
              > I dziwię się, że konserwatystę oburza takie podejście.





              > Na koniec link do charakterystycznego dla byłego Forum Aktualności wątku
              > liberalizm na FA
              >
              > Ukłony


              Skoro:
              Jesteśmy zwolennikami wolności gospodarczej, wolnego rynku i niewidzialnej jego
              >
              > ręki, zwolennikami minimum państwa jako "nocnego stróża", jak najmniej
              > wtrącającego się w sprawy człowieka. Zatem liberałami.
              > Ale jesteśmy także zwolennikami trwałości i zwartości rodziny, odrzucając
              > zdecydowanie prawne usankcjonowanie "małżeństw" homoseksualnych. Nie zgadzamy
              > się także na relatywizm światopoglądowy, uważamy, że zawsze należy odróżniać
              > prawdę od fałszu, że nie każdy pogląd jest równoprawny z innym. Więc nie
              > jesteśmy liberałami.

              To istotnie - nie są. Sposród ww.zacytowanych okreslen najbardziej pasowałby do
              tych pogladów termin :liberalny konserwatyzm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka