9111951u
02.03.05, 07:47
Jakby na sprawę nie spojrzeć, nasze państwo nie zrobiło prawie nic by
umozliwić Żydom obywatelom II RP lub ich potomkom powrót do Polski, by stali
się na powrót nieodłączną częścią Narodu Polskiego.W dużej mierze zaważyło na
tym postępowanie wszystkich rządów w III RP, ktore nie dokonały restytucji
mienia byłym właścielom, których majątki po II wojnie przejęło
państwo.Akatualna ustawa reprywatyzacyjna też tego problemu nie załatwia.
Jeśli uznać nawet, że państwa polskiego nie stać na zwrot zagrabionego mienia
( nie tylko Żydom ale i Polakom), to niezrozumiałym się staje dlaczego nie
szuka się możliwości rozwiązania tego problemu w ramach dostępnych państwu
srodków. Przecież w Polsce w gestii SP jest jeszcze wiele ziemi, której nikt
nie uprawia ani nie użytkuje. Jest to kapitał, który państwo moze przeznaczyć
na zwrot uwłaszczonych majątków na zasadzie osadnictwa, tak jak to miało
miejsce w II RP. W zamian za odebrane majątki Zydom obywatelom II RP lub ich
potomkom można zaproponować nadziały określonej ilości ziemi, a w ramach UE
poszukać środków na pomoc w zgaospodarowaniu przez nich tych nadziałów.
Oczywiście w całym tym postępowaniu chodziłoby o przywracanie Narodowi
Polskiemu tej części, która była jego częścią czyli Żydów, a zatem przez
określony czas po otrzymanym nadziale ziemi i skorzystaniu z pomocy
finansowej na zagospodarowanie nie mógłby nadzielony tej ziemi sprzedać
powiedzmy przez okres 25 lat. Przywracanie Narodowi utraconej jego części,
która współtworzyła polską kulturę , naukę i społeczność dodałaby tę część
witalności , którą posiadała nasza II RP i nasz Naród!
Czy jakieś siły polityczne w Polsce zechcą spojrzeć na ten problem w taki
sposób ?