pies_na_czarnych
27.03.05, 21:21
Josepha Ratzinger.
Z niezwykłą odwagą napisał on o grzechach i winach błądzącego Kościoła.
Podkreślił, że Chrystus cierpi w swoim Kościele, gdzie zapomina się o
nim. "Jak wiele brudu jest w Kościele i to pośród tych, którzy poprzez swe
kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Chrystusa, ile jest pychy i
samowystarczalności" - napisał kardynał Ratzinger, nazywając Kościół "tonącą
łodzią".
"Brudne szaty i oblicze Twojego Kościoła budzą w nas strach. Ale to my sami
je brudzimy! To my zdradzamy Cię mimo naszych wielkich słów i wielkich
gestów" - dodał niemiecki purpurat, a rozważania na temat upadku Kościoła
zakończył modlitwą: "ratuj i uświęć Twój Kościół, ratuj i uświęć wszystkich
nas".
Wiele miejsca kardynał Ratzinger poświęcił także krytyce rządzących na
świecie, zauważając, że wielokrotnie depczą oni prawdę, sprawiedliwość i
godność człowieka. "Ile razy ich rytuały i wielkie słowa w istocie nie są
niczym innym, jak tylko pompatycznym kłamstwem, karykaturą stojących przed
nimi obowiązków" - czytamy w tekście rozważań.
Znalazł się w nich również dramatyczny apel o obronę życia i godności
człowieka przed niebezpieczeństwami osiągnięć genetyki, w tym klonowania. "Z
powodu pychy myślenia, że jesteśmy w stanie wyprodukować człowieka, ludzie
stali się swoistym towarem, są kupowani i sprzedawani, są jak zbiornik
materiałów do naszych eksperymentów, w wyniku których mamy nadzieję pokonać
śmierć.
Tak naprawdę jednak prowadzi to tylko do dalszego upokorzenia godności
człowieka" - ostrzegł kardynał Joseph Ratzinger.
Ze smutkiem przypomniał, że to najczęściej niewinni ludzie są poniewierani,
skazywani i zabijani. "Ile razy - zapytał - my także wybieraliśmy sukces
zamiast prawdy, własną reputację zamiast sprawiedliwości ?".
"Ceną sprawiedliwości jest cierpienie tego świata" - zauważył niemiecki
purpurat. Wśród grzechów naszych czasów wymienił banalizację zła i uleganie
fałszywej wolności.