Dodaj do ulubionych

Historia lubi się powtarzać tylko po co????

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.02, 22:10
Po 22 latach zdesperowani ludzie znowu tworzą ogónopolski komitet
protestacyjny w Szczecinie. Tym razem chodzi tylko o uratowanie mizernych
resztek miejsc pracy. Nieśmiało się pytam gdzie te szczytne cele z przed 20
lat? I czy ktoś z czegoś się rozliczy? Protestują przecież pracownicy firm
sprywatyzowanych. Państwowe było takie brzydkie. Oj Panie ministrze
Lewandowski, czy mógłby mi Pan wyjaśnić dlaczego jest tak źle skoro wg Pana
programu prywatyzacyjnego /i pana Kczmarka także/ miało być tak dobrze???
Obserwuj wątek
    • Gość: snajper Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.acn.waw.pl 13.07.02, 22:16
      Gość portalu: Emeryt napisał(a):

      > Po 22 latach zdesperowani ludzie znowu tworzą ogónopolski komitet
      > protestacyjny w Szczecinie. Tym razem chodzi tylko o uratowanie mizernych
      > resztek miejsc pracy. Nieśmiało się pytam gdzie te szczytne cele z przed 20
      > lat? I czy ktoś z czegoś się rozliczy? Protestują przecież pracownicy firm
      > sprywatyzowanych. Państwowe było takie brzydkie. Oj Panie ministrze
      > Lewandowski, czy mógłby mi Pan wyjaśnić dlaczego jest tak źle skoro wg Pana
      > programu prywatyzacyjnego /i pana Kczmarka także/ miało być tak dobrze???

      Nie jest dobrze. Ale gdyby nie prywatyzacja, gdyby nie to, że dopłacać musimy
      tylko do niektórych zakładów, sytuacja byłaby tragiczna. Państwowe nie jest
      brzydkie. Państwowe jest nieopłacalne. Tak nieopłacalne, jak kopalnie, koleje,
      huty (te nieupaństwowione), cukrownie (nieupaństwowione), itd, itp.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Ania Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.upc.chello.be 13.07.02, 22:21
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Gość portalu: Emeryt napisał(a):
        >
        > > Po 22 latach zdesperowani ludzie znowu tworzą ogónopolski komitet
        > > protestacyjny w Szczecinie. Tym razem chodzi tylko o uratowanie mizernych
        > > resztek miejsc pracy. Nieśmiało się pytam gdzie te szczytne cele z przed 2
        > 0
        > > lat? I czy ktoś z czegoś się rozliczy? Protestują przecież pracownicy firm
        >
        > > sprywatyzowanych. Państwowe było takie brzydkie. Oj Panie ministrze
        > > Lewandowski, czy mógłby mi Pan wyjaśnić dlaczego jest tak źle skoro wg Pan
        > a
        > > programu prywatyzacyjnego /i pana Kczmarka także/ miało być tak dobrze???
        >
        > Nie jest dobrze. Ale gdyby nie prywatyzacja, gdyby nie to, że dopłacać musimy
        > tylko do niektórych zakładów, sytuacja byłaby tragiczna. Państwowe nie jest
        > brzydkie. Państwowe jest nieopłacalne. Tak nieopłacalne, jak kopalnie,
        koleje,
        > huty (te nieupaństwowione), cukrownie (nieupaństwowione), itd, itp.
        >


        Prywatne jest piekne i sytuacja dla ludzi ,ktorym sie nie placi jest wspaniala.
        Panstwowe bylo nieoplacalne .Zgoda to czemu i prywarne jest zle?
        > Pozdrawiam.
        • Gość: snajper Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 00:51
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Emeryt napisał(a):
          > >
          > > > Po 22 latach zdesperowani ludzie znowu tworzą ogónopolski komitet
          > > > protestacyjny w Szczecinie. Tym razem chodzi tylko o uratowanie mizer
          > nych
          > > > resztek miejsc pracy. Nieśmiało się pytam gdzie te szczytne cele z pr
          > zed 2
          > > 0
          > > > lat? I czy ktoś z czegoś się rozliczy? Protestują przecież pracownicy
          > firm
          > >
          > > > sprywatyzowanych. Państwowe było takie brzydkie. Oj Panie ministrze
          > > > Lewandowski, czy mógłby mi Pan wyjaśnić dlaczego jest tak źle skoro w
          > g Pan
          > > a
          > > > programu prywatyzacyjnego /i pana Kczmarka także/ miało być tak dobrz
          > e???
          > >
          > > Nie jest dobrze. Ale gdyby nie prywatyzacja, gdyby nie to, że dopłacać mus
          > imy
          > > tylko do niektórych zakładów, sytuacja byłaby tragiczna. Państwowe nie jes
          > t
          > > brzydkie. Państwowe jest nieopłacalne. Tak nieopłacalne, jak kopalnie,
          > koleje,
          > > huty (te nieupaństwowione), cukrownie (nieupaństwowione), itd, itp.
          > >
          >
          >
          > Prywatne jest piekne i sytuacja dla ludzi ,ktorym sie nie placi jest
          wspaniala.
          > Panstwowe bylo nieoplacalne .Zgoda to czemu i prywarne jest zle?
          > > Pozdrawiam.

          A kto powiedział, że jest ?
    • Gość: Ania Re:Do Emeryta IP: *.upc.chello.be 13.07.02, 22:23
      Pozdrawiam serdecznie .Gdzie Ty byles bardzo mi Cie brakowalo.
      • Gość: Emeryt Re:Do Emeryta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.02, 23:01
        Dziękuje za pozdrowienia. Także serdecznie pozdrawiam i kłaniam się nisko.
        Przeglądam forum kraj na bieżąco ale wątki jakich ostatnio nawrzucano chyba
        tylko po pijanemu rozstrząsać można. Np. pana profesora Kieresa od czci i wiary
        osądzać - tego nigdy bym do swojej niereformowalnej łepetyny nie dopuścił.
        Natomiast Snajperowi odpowiem krótko. Doktrynerem nie jestem. Państwowe nie
        jest moim ulubieńcem, wystarczy jak po urzędach się przejdę. Nie wciśnie mnie
        jednak nikt kitu, że państwowe z założenia jest złe i trzeba je rozwalić.
        Ewidentny przykład PGR-y. Globalnie wszystkie razem przynosiły zyski ale
        rozwalono je tylko dlatego, że były państwowe. Ile ludzi puszczono na bruk? Ile
        zasiłków wypłacono? Jakie były plusy tego rozwiązania? Proszę choćby o
        wymienienie jednego. Pozdrawiam.
        • Gość: Ania Re:Do Emeryta IP: *.upc.chello.be 13.07.02, 23:09
          Ja sie tez troche w niektorych watkach udzielam.Tyle,ze jak mnie Emeryt zna to
          chyba wie,ze pisze od serca.Nie mam nic do Kieresa a pod raportem podpisany kto
          inny.Chce wyjasnic to co boli i tyle.A tak w ogole to jak tam Emerycie?Nowy
          dostal szalu ,chcial strzelac pozniej chcial kopac Polakow z zagranicy mnie tez.
          chlip chlip
          a teraz przycichl.Bez niego tez smutno .
          chlip chlip
          Jak tam szpital siostrzyczek juz nie wiem jakich ?Rozwija sie?
          • Gość: Emeryt Re:Do Ani IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.02, 23:18
            Nowy jest jednostronny. Kopie patriotów tylko z zagranicy, krajowych nie
            doceniając. O wszystko złe obwinia czerwonych choć przez ostatnie 12 lat
            rządzili na przemian i sprawiedliwi ze sztandarami etosowymi i czerwoni. Jak
            jest każdy widzi. Natomiast decyzja o likwidacji szpitala Rydygiera na razie
            zablokowana przez NSA. Były wicemarszałek z AWS pan Prętki był za "szybki" w
            swych decyzjach o likwidacji. Ale siostry Borymeuszki wierzą, że będzie ich.
            Oczywiście szpital, bo wicemarszałek cieniutki był. Wiara czyni cuda.
            • Gość: Ania Re:Do Ani IP: *.upc.chello.be 13.07.02, 23:23
              Gość portalu: Emeryt napisał(a):

              > Nowy jest jednostronny. Kopie patriotów tylko z zagranicy, krajowych nie
              > doceniając. O wszystko złe obwinia czerwonych choć przez ostatnie 12 lat
              > rządzili na przemian i sprawiedliwi ze sztandarami etosowymi i czerwoni. Jak
              > jest każdy widzi. Natomiast decyzja o likwidacji szpitala Rydygiera na razie
              > zablokowana przez NSA. Były wicemarszałek z AWS pan Prętki był za "szybki" w
              > swych decyzjach o likwidacji. Ale siostry Borymeuszki wierzą, że będzie ich.
              > Oczywiście szpital, bo wicemarszałek cieniutki był. Wiara czyni cuda.


              Skoro wiara czyni cuda to ja zaczynam gleboko wierzyc.Wierze,ze nie bedzie!!!
        • Gość: Tomek_10 Re:Do Emeryta IP: *.ras10.ilchi.tii-dial.net 14.07.02, 02:09
          Gość portalu: Emeryt napisał(a):

          > Dziękuje za pozdrowienia. Także serdecznie pozdrawiam i
          kłaniam się nisko.
          > Przeglądam forum kraj na bieżąco ale wątki jakich
          ostatnio nawrzucano chyba
          > tylko po pijanemu rozstrząsać można. Np. pana profesora
          Kieresa od czci i wiary
          >
          > osądzać - tego nigdy bym do swojej niereformowalnej
          łepetyny nie dopuścił.
          > Natomiast Snajperowi odpowiem krótko. Doktrynerem nie
          jestem. Państwowe nie
          > jest moim ulubieńcem, wystarczy jak po urzędach się
          przejdę. Nie wciśnie mnie
          > jednak nikt kitu, że państwowe z założenia jest złe i
          trzeba je rozwalić.
          > Ewidentny przykład PGR-y. Globalnie wszystkie razem
          przynosiły zyski ale
          > rozwalono je tylko dlatego, że były państwowe. Ile
          ludzi puszczono na bruk? Ile
          >
          > zasiłków wypłacono? Jakie były plusy tego rozwiązania?
          Proszę choćby o
          > wymienienie jednego. Pozdrawiam.

          Skad masz takie informacje, ze PGRy przynosily zyski.
          Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie.
          • Gość: snajper Re:Do Emeryta IP: *.acn.waw.pl 14.07.02, 02:19
            Gość portalu: Tomek_10 napisał(a):

            > Gość portalu: Emeryt napisał(a):
            >
            > > Dziękuje za pozdrowienia. Także serdecznie pozdrawiam i
            > kłaniam się nisko.
            > > Przeglądam forum kraj na bieżąco ale wątki jakich
            > ostatnio nawrzucano chyba
            > > tylko po pijanemu rozstrząsać można. Np. pana profesora
            > Kieresa od czci i wiary
            > >
            > > osądzać - tego nigdy bym do swojej niereformowalnej
            > łepetyny nie dopuścił.
            > > Natomiast Snajperowi odpowiem krótko. Doktrynerem nie
            > jestem. Państwowe nie
            > > jest moim ulubieńcem, wystarczy jak po urzędach się
            > przejdę. Nie wciśnie mnie
            > > jednak nikt kitu, że państwowe z założenia jest złe i
            > trzeba je rozwalić.
            > > Ewidentny przykład PGR-y. Globalnie wszystkie razem
            > przynosiły zyski ale
            > > rozwalono je tylko dlatego, że były państwowe. Ile
            > ludzi puszczono na bruk? Ile
            > >
            > > zasiłków wypłacono? Jakie były plusy tego rozwiązania?
            > Proszę choćby o
            > > wymienienie jednego. Pozdrawiam.
            >
            > Skad masz takie informacje, ze PGRy przynosily zyski.
            > Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie.

            One przynosiły zyski swoim pracownikom. >Darmowa< pasza, materiały budowlane,
            maszyny, paliwo, nie mówiąc o produktach rolnych. My, miastowi, oczywiście
            musieliśmy do tego interesu dopłacac.

            Pozdrawiam.
            • Gość: mirmat Do snajpera IP: *.dialup.eol.ca 14.07.02, 04:11
              Snajper napisal:"Nie jest dobrze. Ale gdyby nie prywatyzacja, gdyby nie to, że
              dopłacać musimy tylko do niektórych zakładów, sytuacja byłaby tragiczna.
              Państwowe nie jest brzydkie. Państwowe jest nieopłacalne. Tak nieopłacalne, jak
              kopalnie, koleje, huty (te nieupaństwowione), cukrownie (nieupaństwowione),
              itd, itp.

              Nie wielu jest takich, ktorzy by uwielbiali system typu Lukaszenki w Bialorusi.
              Trudniej jest jednak apologetom obecnej sytuacji oponowac przeciw alternatywie
              jaka moglby stanowic narodowy kapitalizm. Po pierwsze "panstwowe" nie zawsze
              jest nieoplacalne. Ale prywatne jest na ogol bardziej oplacalne, jezeli jest w
              rekach wlascicieli, ktorzy czuja emocjonalne powiazania z krajem w ktorym
              inwestuja. Dzika wysprzedaz oddala najlepsze galezie gospodarki zagranicznym
              spekulantom. I to jest glowny powod 20% bezrobocia.
              Wybor nie musi byc miedzy obecnym systemem a Lukaszenka.




              • Gość: snajper Re: Do snajpera IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 04:10
                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                > Snajper napisal:"Nie jest dobrze. Ale gdyby nie prywatyzacja, gdyby nie to, że
                > dopłacać musimy tylko do niektórych zakładów, sytuacja byłaby tragiczna.
                > Państwowe nie jest brzydkie.Państwowe jest nieopłacalne. Tak nieopłacalne, jak
                > kopalnie, koleje, huty (te nieupaństwowione), cukrownie (nieupaństwowione),
                > itd, itp.
                >
                > Nie wielu jest takich, ktorzy by uwielbiali system typu Lukaszenki w Bialorusi
                > Trudniej jest jednak apologetom obecnej sytuacji oponowac przeciw alternatywie
                > jaka moglby stanowic narodowy kapitalizm. Po pierwsze "panstwowe" nie zawsze
                > jest nieoplacalne. Ale prywatne jest na ogol bardziej oplacalne, jezeli jest w
                > rekach wlascicieli, ktorzy czuja emocjonalne powiazania z krajem w ktorym
                > inwestuja.

                Prywatne jest wtedy opłacalne, gdy właściciel stara się osiągnąć zysk. Jesli
                pracuje >dla dobra karju< a nie dla zysku, to prędzej czy później zniszczy
                swoją firmę. No bo dla kraju bęędzie lepiej, jak zatrudni dużo pracowników. Im
                więcej, tym lepiej. A skoro zysk nie jest ważny, to do firmy potrzebującej 100
                pracowników zatrudnijmy 1000, 2000, 10000 pracowników. Dla dobra kraju. Jak
                długo taka firma bedzie istnieć ?

                > Dzika wysprzedaz oddala najlepsze galezie gospodarki zagranicznym
                > spekulantom. I to jest glowny powod 20% bezrobocia.
                > Wybor nie musi byc miedzy obecnym systemem a Lukaszenka.

                Nie spekulantom. Właścicielom. I nie jest to główny powód bezrobocia.

                Pozdrawiam.


            • Gość: Emeryt Re:Do Emeryta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 12:57
              Gość portalu: snajper napisał(a):


              >
              > One przynosiły zyski swoim pracownikom. >Darmowa< pasza, materiały budowl
              > ane,
              > maszyny, paliwo, nie mówiąc o produktach rolnych. My, miastowi, oczywiście
              > musieliśmy do tego interesu dopłacac.
              >
              > Pozdrawiam.

              Snajper. Starasz się być obiektywny ale w tym przypadku usiłujesz bronić za
              wszelką cenę doktryny, że państwowe jest be. Napisałem, że PGR globalnie
              przynosiły zyski. I to jest prawda. Podaj mi jeden PGR, który przynosił
              stratę, a ja Ci podam dziesiątki pracujących z zyskiem. Zapomniałeś, że to
              dzięki PGR-om został wyrównany poziom życia ludzi w miastach i na wsi, że to
              one wprowadzały najnowszą technologię, itd. Nieobiektywna ocena PGR-ów wywodzi
              się ze sposobu ich utworzenia i początków działalności. Znane powiedzenie, że
              jak nie skończysz szkoły to tylko w PGR-ze pracę znajdziesz. Ja dalej twierdzę,
              że w normalnym kraju wszystko zależy od sposobu zarządzania. Prywatna Stocznia
              Szczecińska zarządzana przez "swoich" pociągnęła do bankructwa Hipolita
              Cegielskiego i innych. Fajna była kasa pana Grobelnego. Przykładów mnożył nie
              będę. Pozdrawiam.
              • Gość: Leonid Re:Do Emeryta IP: 195.205.230.* 14.07.02, 13:11
                Jaki i przez kogo wydany akt prawny zlikwidował w Polsce PGRy?
                • Gość: Emeryt Re:Do Leonida IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 15:13
                  Nie jestem pewny ale wydaje mi się, że to była ustawa, która powoływała Agencję
                  Rolną Nieruchomości Skarbu Państwa. Miała ona likwidować majątek po byłych PGR-
                  ach, tzn. zająć się darmową wyprzedażą. Pozdrawiam.
                  • Gość: Leonid Re:Do Leonida IP: 195.205.230.* 14.07.02, 15:43
                    Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                    > Nie jestem pewny ale wydaje mi się, że to była ustawa, która powoływała
                    Agencję
                    >
                    > Rolną Nieruchomości Skarbu Państwa. Miała ona likwidować majątek po byłych
                    PGR-
                    > ach, tzn. zająć się darmową wyprzedażą. Pozdrawiam.

                    Istnieje Agencja Własnosci Rolnej Skarbu Państwa do której trafia między innymi
                    majątek po PGR-ach, które nie wiedziały jak go wykorzystać. Wydaje mi się
                    nawet, że niewielka ilość PGRów ocalała i po jakichśtam usprawnieniach i
                    przekształceniach funkcjonują do dzisiaj. Mam na myśli np. Głubczyce.
                    Pozdrawiam.
                • Gość: snajper Do Leonida. IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 04:39
                  Gość portalu: Leonid napisał(a):

                  > Jaki i przez kogo wydany akt prawny zlikwidował w Polsce PGRy?

                  Nie było żadnego aktu prawnego. PGRy wykończył wolny rynek. Gdy skończyły się
                  dotacje do kupowanych przez PGRy maszyn, paszy, paliw i nasion, PGRy po prostu
                  zbankrutowały. Ich produkcja okazała się horendalnie kosztowna.

                  Pozdrawiam.
              • Gość: snajper Do Emeryta IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 04:35
                Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                > Snajper. Starasz się być obiektywny ale w tym przypadku usiłujesz bronić za
                > wszelką cenę doktryny, że państwowe jest be. Napisałem, że PGR globalnie
                > przynosiły zyski. I to jest prawda. Podaj mi jeden PGR, który przynosił
                > stratę, a ja Ci podam dziesiątki pracujących z zyskiem.

                Nie zapominaj tylko jak te >zyski< były liczone. PGRy kupowały wszystko po
                specjalnych, niższych cenach. Ziarno siewne, maszyny, nawozy, paliwo. Trudno,
                żeby nie wykazywały >zysków<, skoro wszelkie materiały dostawały pół darmo.
                dlaczego indywidualni rolnicy płacili za wszystko kilkukrotnie więcej ?

                > Zapomniałeś, że to
                > dzięki PGR-om został wyrównany poziom życia ludzi w miastach i na wsi, że to
                > one wprowadzały najnowszą technologię, itd.

                Nie dzięki PGRom, tylko dzięki pieniądzom pompowanym w PGRy. A wyrównanie
                poziomu pokazuje jedynie jak duże kwoty były tam wpompowane.

                > Nieobiektywna ocena PGR-ów wywodzi
                > się ze sposobu ich utworzenia i początków działalności. Znane powiedzenie, że
                > jak nie skończysz szkoły to tylko w PGR-ze pracę znajdziesz.

                Bo to była prawda. Firma, która ma minimalne koszty, dzięki >opiece< państwa,
                może zatrudnić każdego. Taka firma wytrzyma nawet masowe złodziejstwo, o jakim
                już pisałem.

                > Ja dalej twierdzę,
                > że w normalnym kraju wszystko zależy od sposobu zarządzania. Prywatna Stocznia
                > Szczecińska zarządzana przez "swoich" pociągnęła do bankructwa Hipolita
                > Cegielskiego i innych. Fajna była kasa pana Grobelnego. Przykładów mnożył nie
                > będę. Pozdrawiam.

                Firma państwowa, jako nie nastawiona na zysk, zysku przynosić nie bedzie. Skoro
                nie bedzie przynosić zysku, trzeba bedzie do niej dopłacać. A to już dla
                państwa opłacalne nie jest.

                Ja nie twierdzę, że każda firma prywatna będzie zysk przynosić. Ta źle
                zarządzana - oczywiście nie będzie. Czego przykładem jest Stocznia Szczecińska.
                Jednak REGUŁĄ wśród firm prywatnych jest ich opłacalność. Powód jest prosty.
                Firmę nieopłacalną właściciel zamyka. A wśród pańtwowych opłacalność jest
                wyjątkiem. Bo nie zysk jest celem.

                Słuszność mojego rozumowania potwierdziła już historia. Gospodarki oparte na
                firmach państwowych załamały się i ostatnie z nich dogorywają. Gospodarki
                oparte na firmach prywatnych mają się nieźle, od lat zresztą.

                Pozdrawiam.
        • Gość: wikul Re:Do Emeryta IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 01:56
          Gość portalu: Emeryt napisał(a):

          > Dziękuje za pozdrowienia. Także serdecznie pozdrawiam i kłaniam się nisko.
          > Przeglądam forum kraj na bieżąco ale wątki jakich ostatnio nawrzucano chyba
          > tylko po pijanemu rozstrząsać można. Np. pana profesora Kieresa od czci i
          wiary
          >
          > osądzać - tego nigdy bym do swojej niereformowalnej łepetyny nie dopuścił.
          > Natomiast Snajperowi odpowiem krótko. Doktrynerem nie jestem. Państwowe nie
          > jest moim ulubieńcem, wystarczy jak po urzędach się przejdę. Nie wciśnie mnie
          > jednak nikt kitu, że państwowe z założenia jest złe i trzeba je rozwalić.
          > Ewidentny przykład PGR-y. Globalnie wszystkie razem przynosiły zyski ale
          > rozwalono je tylko dlatego, że były państwowe. Ile ludzi puszczono na bruk?
          Ile
          > zasiłków wypłacono? Jakie były plusy tego rozwiązania? Proszę choćby o
          > wymienienie jednego. Pozdrawiam.


          Kiedy to i gdzie PGR-y globalnie przynosiły zyski . PGR-y globalnie przynosiły
          gigantyczne straty i ogromne marnotrastwo sił i środków . Wydajność z ha była
          kompromitująco niska , wszelkie inne wskaźniki również . Pracownicy nie czuli
          więzi z zakładem , kończyli dniówkę i do domu . Państwo z przyczyn
          ideologicznych dowrtościowywało PGR-y pakując ciągle nowe ciągniki i maszyny
          rolnicze na które z zazdrościa patrzyli rolnicy indywidualni . Cżsto póżniej
          maszyny te rdzewiały porzucone na polach w towarzystwie stosów nawozów
          mineralnych nie rozrzuconych w porę na polu . Nie zebrane plony zimowały na
          polach . Ciągle brakowało rak do pracy . Do prac polowych zaganiano robotników ,
          więźniów , uczniów i studentów . Jako małe pachole na koloniach letnich brałem
          udział w żniwach czy rwaniu lnu , jako uczeń szkoły sredniej jeździłem na
          wykopki .
          Były również PGR-y radzące sobie i przynoszące nawet dochody . Zwłaszcza te
          znajdujące się na terenach z tradycjami dobrego gospodarowania np.w Wielkopolsce
          Nie wiem ile z nich uchowało sie do tej pory ale np.jeden funkcjonuje w
          Warszawie pod jakąś dziwaczna nazwą , chyba - GRSP (Gospodarstwo Rolne Skarbu
          Państwa) . Jednak ogromna większość PGR-ów znajdowała się na terenach
          zachodnich i północnych (gdzie najwięcej państwowych gruntów), pozbawionych
          tradycji a obsługiwanych przez ludność napływową nie utożsamiającą się z
          państwową własnością .
          Może z PGR-ami postąpiono zbyt brutalnie i pospiesznie ale wszystkie
          niedochodowe i tak trzeba by było sprywatyzować lub inaczej przekształcić .
    • Gość: Cezary Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 13:34
      Pretensję powinni Państwo kierować do Gorbaczowa, ze zlikwidował ZSRR lub do
      Pana Boga.
      • Gość: Emeryt Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.02, 15:17
        Sądzę, że to nie do mnie, a do pana Jurczyka, który powołał ogólnopolski
        komitet protestacyjny. Tylko do kogo pretensje? Do rządu? A cóż rząd ma do
        prywatnej własności. Jest to nienaruszalna świętość. A pan Jurczyk chce
        zaistnieć i to wszystko.
    • Gość: wikul Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.acn.waw.pl 15.07.02, 02:10
      Gość portalu: Emeryt napisał(a):

      > Po 22 latach zdesperowani ludzie znowu tworzą ogónopolski komitet
      > protestacyjny w Szczecinie. Tym razem chodzi tylko o uratowanie mizernych
      > resztek miejsc pracy. Nieśmiało się pytam gdzie te szczytne cele z przed 20
      > lat? I czy ktoś z czegoś się rozliczy? Protestują przecież pracownicy firm
      > sprywatyzowanych. Państwowe było takie brzydkie. Oj Panie ministrze
      > Lewandowski, czy mógłby mi Pan wyjaśnić dlaczego jest tak źle skoro wg Pana
      > programu prywatyzacyjnego /i pana Kczmarka także/ miało być tak dobrze???


      Prywatne jest efektywniejsze ale źle się stało że uznano że sprywatyzowanie
      samo w sobie rozwiaże problemy . Nie zastosowano mechanizmów kontroli
      dopuszczając do prywatyzacji żywiołowych , niekontrolowanych .
      • Gość: burak Re: Historia lubi się powtarzać tylko po co???? IP: *.proxy.aol.com 15.07.02, 07:13
        stoicie w miejscu moji mili
        to tak jakbyscie cofali sie do tyl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka