emerytka.z.rzeszowa
12.08.05, 22:10
Gdy oglądałam dziś konferencję prasową marszałka przypomniała mi się czytana
w dzieciństwie bajka o dziewczynce z zapałkami. Andersen pisał oczywiście dla
maluchów, ale uważny obserwator mógł dostrzec tam w tle ostrą i zdecydowaną
krytykę stosunków kapitalistycznych, jakie panowały w Skandynawii w XIX wieku
(dlatego też mój wnuś jako dzieciak przetrawił Andersena - mimo jego
homoseksualizmu i wyznawanego przezeń pietyzmu, a "słusznego ideologicznie"
Brzechwy nie mógł zaakceptować!). Stosunki społeczne opisane przez Wielkiego
Pisarza panują dziś w Polsce, czego ofiarą padła niejaka Jarucka (wychowana w
biednej rodzinie, ojciec pił nieustannie, nie przynosił pensji do domu, bił
matkę i dzieci itp. - podobno dlatego rzuciło jej się na mózg...). Pani Anna
nie skończyła jednak niczym dziewczynka z zapałkami - umierając o głodzie na
mrozie, przygarnął ją bowiem człowiek o gołębim wprost sercu (a zamiast tego
przydałby mu się lisi spryt w polityce - póki co Cimoszewicz to
przeintelektualizowany humanista, który nie ma odwagi rąbnąć kastetem w
prawicowe mordy. Boi się wciąż etykiety syna enkawudzisty" - to z zeszytów
wnusia) - Włodzimierz.
Skoro jednak ręka dobrodzieja została przez tę koszmarną dziewuchę odtrącona,
należy odpłacić się pięknym za nadobne. Wybije się w ten sposób z głowy
różnym gó..arzom pomysły zdobycia sławy i wzbogacenia się poprzez wysysanie
z palca steków bzdur na prominentnych działaczy SLD. Z drugiej strony
ustatkuje się i ochłonie komisja (jak ona się właściwie nazywa -
"Czerezwyczajna Komisja Po Borbie z Orlenem", czy jak?), może Wasserman i
Miodowicz pójdą na urlop, należy im się... (nawet płatny!)
Cimoszewicz wyzwoli się zas z przyklejonej mu m.in. przez GW
etykiety "pierdoły, ukazując swój wizerunek jako męża sprawiedliwego i
porządnego, ale gdy trzeba nie wahającego się użyć "czerezwyczajnych"
środków. Na oczach milionów Polaków zamieni się z pluszowego żubra w
ujadającego lwa albo tygrysa!!!
Tylko że do takiej akcji trzeba by było człowieka na miarę Urbana albo
kapitana Piotrowskiego, a nie wydelikaconej Piekarskiej...
Generalnie proponuję modne teraz oskarżenie Jaruckiej o pedofilię. Siedzi już
za to Krollopp, wyrok odsiadywać będzie i Samson (za często udzielał
wywiadów "Trybunie", gdzie krytykował kościół i średniowieczną moralność
Polaków, pedofilom-transwestytom w czarnych sukienkach (!) - sic! - jakoś źle
się nie dzieje...), wpadło też paru polityków z Pomorza, a i prawicowo
nastawiony aktor z Krakówka (ten Kraków...) nie zachował wszystkich środków
ostrożności (wnuś zawsze powtarza, że aktorzy to półinteligenci, to że
zboczeńcy nie przeszkadza mu zwykle). Ludziska na pewno sie odwrócą od
Komisji, bo jak tu bronić pedofilki, a Cimoszewicz zyska parę punktów, które
pozwolą mu już wygrać w pierwszej turze!
Można też oskarżyć Jarucką o:
- narkotyki (temat też bardzo nośny: w grę wchodziło by zarówno sprzedawanie,
jak i konsumowanie - można np. rozsiać pogłoskę, że pisała notatkę pod
wpływem ww. środków, a kradzieże popełniała na głodzie narkotykowym)
- kleptomanię (chciała nie tylko wynosić dokumenty z ulicy Szucha, ale i
ukraść Cimoszewiczowi punkty sondażowe - tak dla sportu!)
- ubberację (klimat teczkowy wywołany przez IPN i Kieresa tak jej się dał we
znaki, że zwariowała, nawet w ćwierćagencie Carexie widząc wroga!)
Jestem otwarta na wszelkie propozycje. Proponuję wysyłac też pomysły na adres
poczta@cimoszewicz.pl Być może w ten sposób osłodzimy marszałkowi zepsuty
przez bezczelną gó..arę długi weekend...