johnny-kalesony
22.09.05, 23:43
Pominę już słynną chyba kwestię "to na bęzynę jest vat?" Romana vat Giertycha ...
J.M. Rokita i J.(albo L. - nie rozróżniam) Kaczyński skoncentrowali się na
sprawach konkretnych, policzalnych.
Mistrzowskie posunięcie Rokity polegało na wydobyciu znanego już diagramu
obrazującego twarde statystyczne oszacowanie wydatków przeciętnego mało
zarabiającego obywatela, by wskazać o ile mogą zmaleć jego wydatki po
ujednoliceniu vatu do 15%!
W chwilę potem - w jego mniemaniu odbijając piłeczkę - Giertych zamiast
poruszyć sprawy bieżące, aktualne dla Polaków zaczyna martyrologiczne
ględzenie o tym, co było i z uporem maniaka wspomina o "rozliczeniach". To był
po prostu nokaut! Procesy sądowe LPR-u kontra miejsca pracy i niskie podatki
PO: wybieraj obywatelu, czego bardziej pragniesz!
Istotnie - mam wrażenie żeśmy się jednak pogodzili z PiSiactwem ...
W każdym razie - po tej debacie można być dobrej myśli.
Lepper natomiast jak zwykle nie miał nic do powiedzenia poza bełkotem,
zorientowanym na wytworzenie wrażenia wspólnoty emocjonalnej ze słuchaczami.
Podczas spotkań takich jak minione, gdzie konieczne są refleks i błyskawiczne
myślenie, w całej okazałości ukazuje się jego dylatanctwo i miernota umysłowa.
Pozdrawiam
Keep Rockin', babes