buraque
13.12.05, 13:46
Oto jaką wizję teatru ma cny Kazimierz
Zmiany w Starym Teatrze - Andrzej Seweryn nowym dyrektorem?
Mikołaj Grabowski może już żegnać się z posadą dyrektora Starego Teatru w
Krakowie. Minister kultury widzi na tym stanowisku Andrzeja Seweryna.
Choć oficjalnie nikt niczego nie potwierdza, krążące w Krakowie od kilku
miesięcy plotki znajdują potwierdzenie. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam -
tak Andrzej Seweryn komentuje informacje o swej planowanej na styczeń
nominacji na dyrektora Narodowego Starego Teatru. Na temat rozmów z
Ministerstwem Kultury nie chce mówić. - Nie mogę - zarzeka się.
To zgoła inna deklaracja niż miesiąc temu, kiedy Seweryn kategorycznie
zaprzeczał, że obejmie dyrektorski fotel. Według naszych informacji minister
kultury Kazimierz M. Ujazdowski rozpoczął z nim rozmowy już na początku
listopada. - Pan Ujazdowski bardzo ceni Andrzeja Seweryna, a ich rozmowy
dotyczą wielu spraw bieżących - usłyszeliśmy od urzędników ministerstwa w
zeszłym tygodniu po aferze ze zwolnieniem Andrzeja Nowakowskiego z funkcji
dyrektora Instytutu Książki.
Tajne negocjacje dziwią urzędującego dyrektora Mikołaja Grabowskiego. -
Lepiej byłoby, gdyby minister najpierw spotkał się ze mną w sprawie
ewentualnych zmian, a nie rozmawiał z nieoficjalnie mianowanym następcą -
mówi Grabowski. Przypomina, że o wizytę u Ujazdowskiego, by przedstawić mu
plany artystyczne Starego Teatru, zabiega od kilku tygodni.
Wygląda na to, że konflikt na linii Stary-ministerstwo wybuchnie na dobre.
Zwolennicy zapoczątkowanej przez Grabowskiego odnowy repertuaru (m.in.
festiwale baz@rt, re_wizje/romantyzm, premiery Warlikowskiego, Klaty, Zadary)
mają świadomość, że rozmiłowanemu w "narodowej z ducha" sztuce ministrowi
Ujazdowskiemu nie podoba się obecny profil teatru.
- Nie ma potrzeby zmian czegoś, co funkcjonuje coraz lepiej - oburza się
Krystian Lupa, czołowy reżyser sceny. - Po wielu latach mizerii nasz teatr
dzięki Grabowskiemu staje na nogi. Współpracujący z Lupą aktorzy nie
ukrywają, że jeśli ministerstwo wymusi na teatrze zmiany kadrowe, słynny
reżyser odejdzie. Oburzenia nie kryją rónież inni związani ze Starym artyści,
w tym Paweł Miśkiewicz, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Jan Peszek, Ewa
Kaim, Zbigniew W. Kaleta, Katarzyna Warnke.
- Jestem przerażony tym, co się dzieje - komentuje Jan Klata, głośny reżyser
młodego pokolenia, który w Starym przygotowuje premierę "Trzy stygmaty
Palmera Eldritcha" według Dicka. - Nadeszły czasy, w których władzy nie
podoba się fantastyczna praca sztabu kompetentnych ludzi.
Jego zdaniem trudno o lepszego dyrektora dla Starego niż Mikołaj Grabowski. -
Przewietrzył atmosferę wokół zespołu, urozmaicił repertuar, zaprosił do
współpracy młodych ludzi. Czegóż chcieć więcej?
- Jeśli Seweryn zostanie dyrektorem z politycznej nominacji, odejdę z
zespołu - deklaruje Krzysztof Zarzecki, 26-letni aktor grający m.in.
w "Komponentach". - Na naszych oczach marnotrawi się to, co Grabowski
wywalczył przez kilka sezonów. Po raz pierwszy od długiego czasu młodzi
ludzie żywo interesują się teatrem. Obok tradycyjnego repertuaru tworzą
młodzi reżyserzy, grają młodzi aktorzy. W Polsce to ewenement.
Podczas ostatniej wizyty w Krakowie na festiwalu "Dramaty narodów" Kazimierz
M. Ujazdowski nie znalazł czasu na rozmowę z Grabowskim.
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3064006.html