Dodaj do ulubionych

Jolanta K. po chrzescijańsku dokłada księżom.

14.12.05, 10:17
We wczorajszym "Teraz My", po całej serii jej wypowiedzi takich, że tylko
usiąść i zapłakać jaka to ona /i jej mąż/ wspaniała, chwyty poniżej pasa w
rodzaju "juz bardziaej ja mogłabym być swiadkiem w procesie beatyfikacyjnym
ale nie powiem dlaczego". To jest szczyt beaczelności pomieszanej z cynizmem.
Zaraz potem z tysięcy ułaskawień jakie podpisał jej męzulik, wybiera ot tak,
przez przypadek jakiegoś księdza. Nikt nic nie wie, Morozowski zdebiał.
Masakra, 5 trupów, Jola lojalna zapewnia że ksiądz był trzezwy, dalej nikt
nic nie wie, bo oczywiście "nie o to chodzi ze to ksiądz"...
To o co Jolu chodzi? O znak równiości między Voglem, Sobotką i jakimś bliżej
nieokreslonym księdzem?
Niech Opatrzność czuwa nad Watykanem jesli miałabyś o czymkolwiek świadczyć.
Obserwuj wątek
    • echo_o Re: Jolanta K. po chrzescijańsku dokłada księżom. 14.12.05, 10:48
      To są lata praktyki w polityce! :) jak umiejętnie wywinąć się z zadanego tematu
      (tu: pytanie Sekielskiego o Sobotkę) mimochodem (i miną zatroskanej mentorki)
      wypuszczając w eter inne info (tu: o księdzu).
      Wczorajszy wieczorek pożegnalny pani prezydentowej w Teraz My był przesłodzony
      i ckliwy. Filmowa wspomnieniowa laurka o pani Jolancie jako pierwszej damie i
      to drażniąco ustawione spijanie sobie słodyczy z ust.
      A propos ust... Nie widzę nic niezwykłego w stosowaniu zabiegów poprawiających
      urodę. Jednak nowe usta pani Jolanty to chyba nie był najlepszy pomysł...
      • verbaveritatis Gdzie znajda nowe gniazdo? 14.12.05, 10:56
        Multimedia przerwały transmisję (nie było zadnego programu w Lublinie),
        widziałem część. Nie jestem fanem pani JK ,ale gdybym miał wybór miedzy
        Kaczyńskim a nią ,głosowałbym na nią jako na mniejsze, a moze całkiem
        małe ,zło. Nie mniej przeciez Kwasniewscy mieli mieszkanie w Warszawie na
        Wilanowie przed zamiszkaniem w Pałacu. Sprzedali, wynajęli? Bezdomna para
        prezydencka z połową uposazenia dotychczasowego. Istna tragedia!
        • kwasnongrata Re: Gdzie znajda nowe gniazdo? 14.12.05, 11:13
          mówisz nie na temat, nie zauwazyłes?
        • pia.ed Re: Gdzie znajda nowe gniazdo? 14.12.05, 11:42
          Odpowiem na temat mieszkania. Odpowiem, co slyszalam trzy lata temu
          z 100% pewnego zrodla bedac u kogos mieszkajacego na tymo siedlu.
          Mieszkanie miala przejac ich corka, a oni wybudowac sobie wille po drugiej
          stronie Wilanowa gdzie juz wtedy mieli plac i tam planowali zamieszkac po
          ukonczeniu kadencji. W poblizu pobudowal sie juz i zamieszkal
          inny prominent z rzadu.


          A tak bardzo bezdomni nie beda, bo kilka lat temu pani Jola kupila tereny
          w Konstancinie-Jeziornej (Klarysew), gdzie miala budowac domy z apartamentami
          do wynajecia, ogrodzone, z ochrona, takie jakie znjduja sie juz w poblizu.
          Nie wiem jak te plany dalej sie rozwinely...
          • keller1 Re: Gdzie znajda nowe gniazdo? 14.12.05, 13:09
            ktoś mi mowił,że dom zbudowali w oklicach Anina i Marysina,podobno nazywają te
            tereny nową "Zatoką Swiń" gdzies w obliżu mieszka /jeszcze!a nie w celi/
            Siemiątkowski
    • emari Re: Jolanta K. po chrzescijańsku dokłada księżom. 14.12.05, 12:37
      Opatrzność czuwa. Już nie takich "świadków" Kościół widział ;-)
      -------
      Anioł dobrze poinformowany!
      • incognitto Kwasniewska dokłada małżonkowi 14.12.05, 14:36

        Wczoraj pani Jola byla cudna !!

        Powiedziala, ze szanowny małżonek jest owacyjnie witany w USA, bo on na wykadach jest.... zabawny.
        O tak, nasz pan prezydnt jest przede wszytskim zabawny. To nie- madry, powazny polityk charakteryzujacy się inteligentnym poczuciem humoru. To bardzo zabawny człowiek.
        • kwasnongrata Re: Kwasniewska dokłada małżonkowi 14.12.05, 19:40
          ...dodała, że pójdzie w ślady.. prezydenta Wałęsy. To dopiero będzie wesoło jak
          sie razem wybiorą wykładać w usa!
    • dokowski Doskonały neologizm 14.12.05, 15:06
      kropkai napisał:

      > szczyt beaczelności

      beaczelność - bezczelna beatyfikacja za wszelką cenę
      • dokowski Nawiasem mówiąc sam się sobie dziwię, że kibicuję 16.12.05, 11:20
        dokowski napisał:

        > kropkai napisał:
        >
        > > szczyt beaczelności

        tej beatyfikacji. Jako ateista i antykomunista powinienem nie lubić Wojtyły z
        dwóch powodów ... drugim powodem jest wrogość Wojtyły do USA, która objawiła
        się w taki sposób, że Papież wolał zdradzić wartości chrześcijańskie i wartości
        wolnego świata i poprzeć komunistycznych zbrodniarzy z Serbii czy Iraku, byle
        tylko okazać swą niechęć do świata amerykańskich wartości.

        A jednak lubię Wojtyłę, mimo że kocham USA, mimo tej małodusznej kompromitacji
        kłamstwami na temat kondomów przepuszczających HIV. Ta moja sympatia do Wojtyły
        oczywiście bierze się z czasów Solidarności, ale to nie wyjaśnia to, dlaczego
        przetrwała ona wszyskie późniejsze wpadki. Takiego np. Moczulskiego też
        lubiłem, ale przestałem go lubić, chociaż powody były mniej ważkie.

        Dochodzę do wniosku, że wdzięczny jestem Wojtyle za to, że był chyba jedynym
        Papieżem w historii, który sprawił, że Watykan stał się sojusznikiem Polski.
        Przez całą naszą historię Watykan bezlitośnie eksploatował naszą ojczyznę i ją
        zdradzał...

        ... aż tu nagle okazuje się, że interes Watykanu jest zbieżny z interesem
        Polski, kardynałowie wybierają Polaka-antykomunistę, który od razu zaczyna
        antysowieckę krucjatę, Polaków ogarnia euforia, tworzymy Solidarność i NZS,
        przerażeni Ruscy nakazują wprowadzić stan wojenny, system opraty na socjalizmie
        zostaje ostatecznie skompromitowany.

        Jeśli Wojtyła zostanie nazwany Św. Karolem, wtedy Kościół długo będzie
        pamiętał, że swój największy sukces zawdzięcza sojuszowi z Polską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka