Dodaj do ulubionych

Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół

12.01.06, 23:45
Na zmianę klęczeli i leżeli na ziemi krzyżem - tak gimnazjaliści Inicjatywy
Uczniowskiej wspomaganej przez Federację Anarchistyczną protestowali wczoraj
przed Ministerstwem Edukacji przeciwko katolicyzacji szkół. Obawiają się, że
takie działania będzie prowadził Narodowy Instytut Wychowania, który chce
powołać minister. - Nie chcę, żeby szkoła narzucała mi wartości
chrześcijańskie. A minister właśnie do nich się odwołuje, planując, jak
będzie wyglądało wychowanie w szkołach - tłumaczyła Kinga, uczennica III
klasy Gimnazjum nr 38. Do uczniów nikt z ministerstwa nie wyszedł. - Protest
powinien być adekwatny do miejsca. TN nie jest, bo w naszym budynku była
siedziba gestapo, ginęli ludzie. Widać, że wychowanie patriotyczne jest
jednak w szkołach potrzebne - komentował Mieczysław Grabianowski, rzecznik
ministerstwa.
[gazeta.pl, zgłosił: Wilhelm]
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,6171
Czy tzw. wychpowanie patriotyczne ma byc nastepna edukacja religijna
zaprogramowana przez palantow z Opus Dei rzadzacych tym krajem. Dlaczego
minister nie mial odwagi rozmawiac z uczniami ? To tchorzostwo i lekcewazenie
obtwateli.
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 12.01.06, 23:48
      Antyklerykalni barbarzyńcy.

      Dzieci przywiesili sobie do tarcz i poszli na wojnę.

      Skąd my znamy te metody??
      • elfhelm z katolickiej krucjaty dziecięcej? 12.01.06, 23:51
      • roys Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 19:18
        Z dziecięcej krucjaty krzyzowej.
    • gorby wg oszolomow 12letnie dziewczynki sa dojrzale 12.01.06, 23:54
      do rodzenia, oczywiscie.
      • wesoly33 Re: wg oszolomow 12letnie dziewczynki sa dojrzale 12.01.06, 23:55
        nie ucznowie
        a pirdolnieci anarchisci

        a ty gorby juz sie dzis modliles do swietego lenina ?
      • frank_drebin No widze u ciebie malo tolerancji sa takie kultury 12.01.06, 23:58
        i kraje gdzie dziewczynki w takim wieku sie wydaje za maz. Moze od razu dzieci
        nie rodza, ale zaczynaja w jakims zakresie tzw. dorosle zycie .... I te kraje i
        kultury tez nazwiesz oszolomskimi ???? A gdzie tolerancja i
        politpoprawnosc ??? ;)
        gorby napisał:

        > do rodzenia, oczywiscie.
        • gorby KK wspieral dlugo pedofilie 13.01.06, 00:04
          W Afrykanskich krajach jak widac z nia nie walczy, a w Polsce chetnie by ja
          widzial jak w Sredniowieczu gdy udzielal slubow starcom i malym dziewczynkom.
          • frank_drebin A moze jakies dowody na ten temat ? Poza twoimi 13.01.06, 00:09
            watpliwymi wypocinami. Co do hajtania sie starcow z malymi dziewczynkami akurat
            w kulturze innych krajow niz chrzescijanskie jest to nadal praktykowane ... Cos
            nadal malo tolerancji widze .....
            gorby napisał:

            > W Afrykanskich krajach jak widac z nia nie walczy, a w Polsce chetnie by ja
            > widzial jak w Sredniowieczu gdy udzielal slubow starcom i malym dziewczynkom.
            • kropek_oxford Sprawdz w aktach sadowych Republiki Irlandii: po 13.01.06, 02:50
              jakims roku 1990 drogo pedofile tamtejszy KK kosztowali, bardzo drogo :)))
          • ossey Re: Masz racje 13.01.06, 00:11
            Jadwiga miala chyba 11 lat a Jagiello był grubo 40-stce.
    • humbak Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 00:01
      Racjonalista jako wiarygodne źródło w tej sprawie? To już chyba RM byłoby bardziej obietywne. I oczywiście, jak opinia zgodna z poglądami autora, to grupka uczniów nagle przemienia się w grupę reprezentatywną... nuuuuuuuuuda!!
      • gorby Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 00:07
        Tacjonalista nie ma wlasnej agencji informacyjnej. Zawsze powoluje sie na inne
        zrodla. Jak widzisz tym razem na gazete. Co do racjonalisty jest to dla mnie
        baaardzo wiarygodne zrodlo,w przeciwienstwie do szmatlawcow rydzykowej sekty.
        • humbak Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 00:08
          Widzisz? A czepiasz się tych co Rydzykowi wierzą. Silnie zideologizowane medium nie jest obiektywne. Nie znam wyjątku.
          • gorby [...] 13.01.06, 00:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • humbak Re: racjonalista powoluje sie na gazete,ciolku ! 13.01.06, 00:13
              Na portal o Ty mój mędrcze. Nie zmienia to faktu, że jedna demonstracja to nie jest wyrażenie poglądu uczniów ogólnie, tylko pewnej grupy. Czujesz różnicę?
    • ossey Re: Masz głebokie przemyslenia 13.01.06, 00:04
      Nie bedzie katolizacji ...ma byc ateizacja...jak dobrze rozumiem.
      Tylko ze ateistów gorbi mamy tylko 10% moze mniej i oni równiez wyznaja wartosci
      chrzescijanskie z ta róznica ze mówia ze Boga nie ma.
      Bo poza 1 przkazaniem na pewno pozostałe 9 akceptujesz.
      • gorby skad wiesz ilu jest w polsce katolikow ? 13.01.06, 00:09
        Mlodziez,jak widzisz nie chce indoktrynacji katolickiej. Oszolomstwo chcialoby
        upodobnic polskie szkoly do szkol koranicznych produkujacych debili,
        nienawistnikow i terrorystow.
        • ossey Re: Indoktrynacji nikt nie chce 13.01.06, 00:15
          lecz co innego wychowywac w duchu chrzecijanskim...ty tez jestes w tym duchu
          wychowany tylko o tym pewnie nie wiesz.
          Mój syn chodzi do katolickiej szkoły...wiesz jak tam trudno sie dostac i to
          bynajmniej nie dlatego ze jest katolicka...chodza równiez ateisci.
          • gorby [...] 13.01.06, 00:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wesoly33 a bowiedz gorbi 13.01.06, 00:41
              a powiedz gorbi jak tam u was w kibucu jest ?
              pelna ateizacja ?
              • humbak Re: a bowiedz gorbi 13.01.06, 00:43
                A kibucnicy to nie są aby przypadkiem głęboko wierzący z reguły? Jeśli tak, to chyba czuli by się urażeni na takie porównanie.
                • annal_anna Re: a bowiedz gorbi 13.01.06, 04:49
                  Niech Pan Wam błogosławi i niech Was strzeże.
                  Niech Wam okaże oblicze swoje i zmiłuje się nad Wami.
                  Niech obróci ku Wam twarz swoją i niech Was obdarzy pokojem.
                  Pan niech Wam błogosławi.
                  • bracia_zbrojek Re: a bowiedz gorbi 13.01.06, 06:44
                    anna - kazania to nie tutaj, pomylilas forum.
        • menthos1 Młodzież sama tego nie wymyśliła 13.01.06, 12:41
          "odważni" się dziećmi posługują. Obrzydliwe
          • wiewiorzasta Re: Młodzież sama tego nie wymyśliła 13.01.06, 12:52
            menthos1 napisała:

            > "odważni" się dziećmi posługują. Obrzydliwe

            Jako 15-latek nie miałeś własnych poglądów? Obrzydliwe!
            • pandada Re: Młodzież sama tego nie wymyśliła 13.01.06, 17:57
              Może właśnie jako 15-latek miał własne poglądy, ale z tego wyrósł.
      • pandada Re: Masz głebokie przemyslenia 13.01.06, 10:29
        A co ma katolicyzm do 10 przykazań sformułowanych w judaizmie?

        Nie są to wartości chrześcijańskie, lecz obejmujące wiele kultur - nie tylko judaizm, chrześcijaństwo i islam, ale i kultury nie związane z Biblią.

        Co znaczy akceptowanie takich zapisów jak "nie zabijaj"? Przecież to można różnie interpretować. Buddyjscy mnisi interpretują to bardzo szeroko i szanują nawet życie robaka, a katolikom i protestantom taka zasada nie przeszkodziła w wojnach religijnych czy wykonywaniu wyroków śmierci.

        Poza tym katolicyzacja szkół nie ma nic wspólnego z Dekalogiem, ale konkretną symboliką i treściami.


        A co do liczby ateistów: wg. danych kościelnych katolicy w Polsce stanowią poniżej 60%.
    • mlot.na.lewactwo Ilu ich tam protestowało? 13.01.06, 09:55
      5? 25?? buahahaha
      • pandada Re: Ilu ich tam protestowało? 13.01.06, 10:31
        Bycie ateistą w Polsce nie jest politycznie poprawne.
        • mlot.na.lewactwo Re: Ilu ich tam protestowało? 13.01.06, 19:02
          Pyt. nr 1 - a to dlaczego?
          Pyt. nr 2 - co jest politpoprawne i dlaczego?
    • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 10:04
      A mieli zgodę rodziców na udział w anarchistycznej demonstracji i proteście
      przeciwko chrześcijańskim wartościom w szkole?
      Z tego co wiem gimnazjalisci to dzieci w wieku 13-16 lat, chyba wiec za
      wcześnie mówić o ukształtowanym światopoglądzie.
      Większosć nawet nie wie, kto to jest minister i z jakiej partii obecnie się
      wywodzi.
      A może w tym czasie nawet byli na wagarach???

      Proponowałabym kolegom anarchistom zająć się jakąś uczciwą pracą a nei robieniu
      wody z mózgu biednym dzieciom.
      Od wychowania dziecka są rodzice i jeśli ojciec 13 czy 14 letniej panny
      zadecyduje, ze będzie ona wychowywana w duchu katolickim, to pomyleńcowi-
      anarchiście nic do tego.
      Na tym poleg awłaśnie wolnośc i tolerancja... wolność wychowania własnego
      dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, bo to rodzic odpowiada za
      kilkunastoletniego dzieciaka /i moralnie, i prawnie/ a nie niedomyty gó..arz z
      irokezem na głowie.
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 10:15
        asienka32 napisała:

        > wolność wychowania własnego
        > dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, bo to rodzic odpowiada za
        > kilkunastoletniego dzieciaka /i moralnie, i prawnie/ a nie niedomyty gó..arz

        Właśnie rodzic, a nie szkoła. Precz z wartościami chrześcijańskimi (ktoś mógłby
        wreszcie wytłumaczyć co to za potwór) ze szkół.
        • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 10:20
          Jeśli rodzicowi nie przeszkadza krzyż na ścianie i dwa razy w tygodniu lekcja
          religii to czemu masz pretensje do szkoły?

          W szkole ważniejszy jest poziom nauczania, dozór nauczycieli w kwestii
          narkotyków czy indywidualne podejscie do każdego ucznia a nie krzyż na ścianie.

          Krzyż przeszkadza najbardziej lewakom z anarchistycznych czy antykatolickich
          bojówek, zazwyczaj nie chodżacym do tej ani innej szkoły. Normalny człowiek nie
          zwraca nawet uwagi na to co wisi nad wejściem.
          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Rozumiem że krzyz jest chrześcijańską wartością 13.01.06, 10:29
            samą w sobie.
            Chodzi o wciskanie na siłę tego potworka (wart. chrz.) i patriotyzmu
            wplecionego na siłę w teści nauczania. Mi krzyz na scianie i lekcje religii
            przeszkadzają. Jeżeli normalnym ludziom nie przeszkadza co wisi na ścianie to
            odwróćmy ten krzyż. Co za problem? Krzyż potrzebny jest różnym katolickim
            bojówkom zazwyczj nie chodzącym do tej czy innej szkoły.
            • asienka32 Re: Rozumiem że krzyz jest chrześcijańską wartośc 13.01.06, 10:52
              Krzyż jest symbolem religii chrześcijańskiej a nie wartością samą w sobie.
              Dlatego należy mu się szacunek, nawet od innowierców czy ateistów.

              Tak jak flaga nie jest państwem, a jednak deptać jej nie wolno.
              • kosciol.mlodziezy.psychicznej Ale dlaczego w publicznej szkole? 13.01.06, 11:01
                W kościele proszę bardzo, w prywatnym mieszkaniu też. Po co w szkole?
                • bloczek4 A czemu nie? 13.01.06, 11:41
                  • pandada Re: A czemu nie? 13.01.06, 12:20
                    Może jakiś pozytywny argument? Bo czemu nie - mahometański półksiężyc, albo sierp i młot?
          • karbat Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 10:38
            im wiecej sukienkowi w pompuja mlodym ludziom do glow tym skutek bedzie
            odwrotny ,ale szamani oczadzeni kadzidlem o tym nie wiedza.

            Niemcy nas chrzcili i dali nam pierwszych biskupow ,dzis zamykaj i sprzedaja
            koscioly na potege .
            Katolicy ca 80 kosciolow rocznie idzie pod mlotek. Protestanci sprzedaja na
            wieksza skale.W cgu dziesieciu lat katoliki planuja sprzedaz 800 kosciolow.
            Histeria i czczenie papiezy , Benedyktow itp to towar najlepiej sprzedajacy
            sie w Polsce , najwieksze zyski .
            • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 10:51
              A koledzy anarchiści zamiast moralizować jak sukienkowi, wyciągnęli dzieciaczki
              na wycieczkę, pewnie poczęstowali fajką, browarem a może odrobiną marychy...


          • g_oska01 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 14:08
            asienka32 napisała:
            > Krzyż przeszkadza najbardziej lewakom z anarchistycznych czy antykatolickich
            > bojówek, zazwyczaj nie chodżacym do tej ani innej szkoły. Normalny człowiek
            nie > zwraca nawet uwagi na to co wisi nad wejściem.

            I to błąd. Może gbyby u nas mniej chodziło o symbolikę a wiecej o wartości to
            młodzież nie miałaby nic przeciwko.
            Mi osobiście przeszkadza w szkole i nie tylko w szkole. Dla mnie krzyż wymaga
            poszanowania, a w szkole takiego nie ma. Trudno oczekiwać też,że dzieci będą
            traktować budynek szkoły jak świątynię tylko dlatego,że wisi tam krzyż.
      • pandada O święta Hipokryzjo! 13.01.06, 10:34
        Nie można być ateistą w wieku 13 lat, ale można być katolikiem od kołyski, albo przynajmniej od komunii?

        A co jeżeli ja decyduję, że moje dziecko nie ma być wychowywane w zaduchu katolickim, a szkoła go molestuje religią?

        Mowa jest o szkole a nie o wychowaniu w rodzinie.
        • asienka32 Re: O święta Hipokryzjo! 13.01.06, 10:49
          pandada napisał:

          > Nie można być ateistą w wieku 13 lat, ale można być katolikiem od kołyski,
          albo
          > przynajmniej od komunii?

          W wieku 13 lat dziecko kształtuje swój światopogląd i nie jest ani świadomym
          ateistą, ani świadomym katolikiem.
          Ale nikt mi nie wmówi, że wpływ na to, czy dziecko w tym wieku praktykuje
          obrzadek katolicki czy nie ma prawo mieć ktokolwiek inny niż rodzice.

          Dlatego jeśli rodzice nie protestują przeciwko krzyżowi w szkole - niech ten
          krzyż sobie tam wisi, niech muzułmanka chodzi w chuście itp.

          We Francji na siłę zdjęto krzyże z szyi chrześcijanom i chusty z głów
          muzułmankom i co? Szkoła francuska stała się lepsza? Francuzi są lepsi,
          bardziej pracowici albo lepiej się uczą? Wzrosły produkt krajowy brutto,
          wskaźniki makroekonomiczne albo liczba studiujących na wyzszych uzcelniach?
          Nie ... wylacznie pokazano, że tolerancja po europejsku zaczyna i kończy się na
          pogardzie dla religii i jej symboli.

          I na koniec. Gdyby jakiś anarchista wyciągnął moje dziecko na taką imprezę jak
          opisana powyzej, wiedziałby dość szybko, że zrobił źle.
          • pandada Re: O święta Hipokryzjo! 13.01.06, 11:35
            > Ale nikt mi nie wmówi, że wpływ na to, czy dziecko w tym wieku praktykuje
            > obrzadek katolicki czy nie ma prawo mieć ktokolwiek inny niż rodzice.

            O ile praktykowanie ma czysto fizyczny wymiar, to rzeczywiście można zmusić dziecko do klęknięć na komendę itp.
            Ja akurat nie uznaję dziecka - zwłaszcza nastoletniego - za marionetkę w rękach rodziców.

            > Dlatego jeśli rodzice nie protestują przeciwko krzyżowi w szkole - niech ten
            > krzyż sobie tam wisi, niech muzułmanka chodzi w chuście itp

            a po co? Szkoła ma swoje funkcje i nie musi przy okazji wspierać kultów. Do kościoła można iść codziennie i namodlić się do woli.

            We Francji na siłę zdjęto krzyże z szyi chrześcijanom i chusty z głów
            > muzułmankom i co? Szkoła francuska stała się lepsza? Francuzi są lepsi,
            > bardziej pracowici albo lepiej się uczą? Wzrosły produkt krajowy brutto,
            > wskaźniki makroekonomiczne albo liczba studiujących na wyzszych uzcelniach?

            Co tu nagle z ekonomią wyjeżdżasz? Wolność trzeba na forsę przeliczyć, aby była coś warta?

            > Nie ... wylacznie pokazano, że tolerancja po europejsku zaczyna i kończy się na
            >
            > pogardzie dla religii i jej symboli.

            A zakaz nagości w miejscu publicznym to pogarda dla ciała i płci? Zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych to pogarda dla polskości i naszej kultury biesiadowania?
          • karbat Re: O święta Hipokryzjo! 13.01.06, 11:35
            asienka32 napisała:

            >
            > W wieku 13 lat dziecko kształtuje swój światopogląd i nie jest ani świadomym
            > ateistą, ani świadomym katolikiem.

            mlody Polak nie ma innego wyjscia !on nigdy nie bedzie chrzescijaninem bo musi
            byc katolikiem

            > Ale nikt mi nie wmówi, że wpływ na to, czy dziecko w tym wieku praktykuje
            > obrzadek katolicki czy nie ma prawo mieć ktokolwiek inny niż rodzice.

            ilez razy na wsi slyszalem ,chodze do kosciola bo musze ,bo ksiadz nie
            pogrzebie ,bo co sasiad powie ,bo rodzice tak chca


            > Dlatego jeśli rodzice nie protestują przeciwko krzyżowi w szkole - niech ten
            > krzyż sobie tam wisi, niech muzułmanka chodzi w chuście itp.


            Dziecko drogie tych rodzicow co chcieli by zdjac krzyz rozniesiono by na
            szablach gdyz krzyz symbolem moherowej histerii jest ,nie wiesz o czym
            piszesz.
            >
            > We Francji na siłę zdjęto krzyże z szyi chrześcijanom i chusty z głów
            > muzułmankom i co? Szkoła francuska stała się lepsza? Francuzi są lepsi,
            > bardziej pracowici albo lepiej się uczą? Wzrosły produkt krajowy brutto,
            > wskaźniki makroekonomiczne albo liczba studiujących na wyzszych uzcelniach?
            > Nie ... wylacznie pokazano, że tolerancja po europejsku zaczyna i kończy się
            na
            >
            > pogardzie dla religii i jej symboli.

            belkot za przeproszeniem ,nikt nie mowil tam ,ze ma wzrosnac Pkb to taka twoja
            przekrecona logika katolika .
            tolerancja jaka istnieje w niektorych spoleczenstwach na zachodzie nie masz o
            tym zielonego pojecia pojecia .fakt tam ludzie w du.. maja symbole ,kto chce
            wierzy bez demonstrowania i szakanowania innych swymi obrzadkami i symbolami.

            Dzieciak chodzi do szkoly religijnej Katolickiej i tam sie uczy ze.
            -palenie na stosie to bylo powszechne zjawisko i hobby szamanow w
            Polsce ,SZwajc, i niemczech
            -tam sie dyskutuje o nieomylnosci papiezy
            -tam sie dyskutuje o sprzecznosciach w Biblii
            -trzeba pisac zadania domowe o problematyce pontyfikatu Wojtyly
            -co mial na mysli papiez skladajac hold starszym braciom w wierze
            -dlaczego uznaje teorie ewolucji w niecalej rozciaglosci

            kup sobie prosze podrecznik do religii w Holandii,Danii lub Niemczech a potem
            pisz o tolerancji.


            • w11mil Re: O święta Hipokryzjo! 13.01.06, 12:17
              karbat napisał:
              > -palenie na stosie to bylo powszechne zjawisko i hobby szamanow w
              > Polsce
              W Polsce? Miałeś historię w szkole?.


              > -dlaczego uznaje teorie ewolucji w niecalej rozciaglosci

              A słyszałeś żeby naukowiec uznawał teorię w całej rozciągłości (bez
              wątpliwości?)


              >
        • ossey Re: Ty tez jestes wychowany w duchu chrzscijanskim 13.01.06, 10:57
          Tez przyjmujesz nasze wartosci...róznica polega na tym ze ty twierdzisz ze Boga
          nie ma.
          Jezeli odrzucasz wartosci chrzescijanskie to musisz kwestionowac dekalog...co
          wiec proponujesz?
          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Potrzebna jest reforma dekalogu. 13.01.06, 11:06
            Do piachu idą przykazania: 1, 2, 3, 6, 8, 9.
            Konieczne jest złagodzenie: 4, 5.
            Zostają: 7 i 10.
          • pandada Re: Ty tez jestes wychowany w duchu chrzscijanski 13.01.06, 11:17
            > Tez przyjmujesz nasze wartosci...róznica polega na tym ze ty twierdzisz ze Boga
            > nie ma

            Jakie wasze wartości przyjmuję? Wolną niedzielę?

            Dlaczego mam kwestionować żydowski dekalog? Traktuję go krytycznie, a moje zasady postępowanie są od niego niezależne. Kwestionuję jego boskie pochodzenie, a zasady w nim sformułowane, które ja wyznaję, znaleźć można też gdzie indziej - np. w filozofii greckiej. Po co mi nakazy religijne, skoro mam rozum?

            Nie potrzebuję historii o Bogu i jego tablicach, aby uznać zabójstwo za zło.
            • ossey Re: Obawiam sie ze z tym rozumem jest cos 13.01.06, 15:35
              nie tak ( nie z twoim). Nawet Stalin ...najwiekszy krytyk religi dal Rosjanom
              boga...Lenina. Tak juz jest skonstrowane spoleczenstwo ze musi miec przywodce
              duchowego.
              Oczywiscie ze dekalog jest uniwersalny...tylko ci co go zaczynaja kwestionowac
              najczesciej schodza na "zła" droge. Dlaczego nie mozemy kwestionowac
              prawdy...przeciez ona jest wzgledna, prawa...przeciez go ustanowił
              człowiek...Dochodzimy do absurdu. Ludzkosc jeszcze nie dorosła do tego aby sie
              smokontrolowac.
              • pandada Re: Obawiam sie ze z tym rozumem jest cos 13.01.06, 17:55
                Nawet Stalin ...najwiekszy krytyk religi dal Rosjanom
                > boga...Lenina.

                Stalin się ma do Marksa jak Hitler do Nietzschego. Stalin był tyranem, ktory używał wszelkich środków do powiększenia swej władzy. Dlatego rugował swobodną myśl, a świat ludzi radzieckich zapełniał demonami imperializmu itp. straszydłami.

                > Oczywiscie ze dekalog jest uniwersalny...tylko ci co go zaczynaja kwestionowac
                > najczesciej schodza na "zła" droge.

                Ależ ja nie chcę odbierać ludziom dekalogu. Jest to jedna z kodyfikacji uniwersalnych wartości, które zazwyczaj są społecznie pożyteczne. Te wartości istnieją jednak także bez dekalogu i o to mi chodziło, aby chrześcijanie nie zawłaszczali sobie wartości szerzej wyznawanych.

                Jeżeli mamy mówić o wartościach chrześcijańskich, to chyba chodzi o coś co jest dla chrześcijaństwa specyficzne. Coś co je odróżnia od judaizmu, islamu czy etyki sokratejskiej.

                W praktyce owe wartości okazują się często symbolami religijnymi, postami, świętami, obrzędami itp, albo zwyczajną zasłoną dla czyjejś niegodziwości.

                Dlaczego nie mozemy kwestionowac
                > prawdy...przeciez ona jest wzgledna, prawa...przeciez go ustanowił
                > człowiek...Dochodzimy do absurdu. Ludzkosc jeszcze nie dorosła do tego aby sie
                > smokontrolowac.

                Ludzkość potrafi się samokontrolować, także bez pojęcia Boga. Boga można zastąpić prawem, obowiązkiem, przyzwoitością. I co z tego, że definiuje je człowiek (a raczej zbiorowość)? Strach przed wiecznym ogniem, więziem czy społecznym odrzuceniem mogą prowadzić do tego samego hamowania niebezpiecznych impulsów. Oczywiście są też jednostki powstrzymujące się przed złem z szacunku dla siebie samego.

                Jakoś nie zauważyłem, aby kraje katolickie były mniej dotknięte przestępczością niż kraje z przewagą bezwyznaniowców.

                Przykładem etyki bez Boga jest imperatyw kategoryczny Kanta:
                "Postępuj tylko według takiej maksymy, dzięki której możesz zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem"
                oraz jego wywyższenie czynów pochodzących z obowiązku.

                Etykę obowiązku i wzajemności bardzo wyraźnie można odnaleźć w mocno zlaicyzowanym społeczeństwie holenderskim.
      • wiewiorzasta Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:07

        asienka32 napisała:

        > A mieli zgodę rodziców na udział w anarchistycznej demonstracji i proteście
        > przeciwko chrześcijańskim wartościom w szkole?

        Gdyby nie mieli, to pewnie by nie występowali jednak publicznie...

        > Z tego co wiem gimnazjalisci to dzieci w wieku 13-16 lat, chyba wiec za
        > wcześnie mówić o ukształtowanym światopoglądzie.

        Chyba żartujesz? Mowa tam o uczniach III klasy. Ja w tym wieku już miałam
        wyrobione poglądy - jednym z nich była niechęć do religii w szkołach, i gdy nam
        ją wprowadzili w II klasie LO, to po dwóch czy trzech lekcjach sondażowych
        przestałam chodzić.

        > Większosć nawet nie wie, kto to jest minister i z jakiej partii obecnie się
        > wywodzi.

        Czyli dopiero świadomość, kto jest ministrem edukacji daje młodym ludziom prawo
        do wypowiadania się o ich własnej rzeczywistości? Hmmm... Ciekawe podejście.

        > A może w tym czasie nawet byli na wagarach???

        A co cię to interesuje? To problem dzieci i rodziców, nie uważasz, moralistko?

        > Proponowałabym kolegom anarchistom zająć się jakąś uczciwą pracą a nei robieniu
        >
        > wody z mózgu biednym dzieciom.

        Znam kilku anarchistów - większość z nich pracuje. Czy ci mają twoje
        przyzwolenie na robieniu "wody z mózgu"? I czy księża mają do tego większe prawo?

        > Od wychowania dziecka są rodzice i jeśli ojciec 13 czy 14 letniej panny
        > zadecyduje, ze będzie ona wychowywana w duchu katolickim, to pomyleńcowi-
        > anarchiście nic do tego.

        Na razie to kilkanaście lat temu zdecydowało o tym ministerstwo edukacji. A
        skoro te dzieciaki protestują, to widocznie w ich domach obowiązuje
        nie-katolickie wychowanie. Na to nie wpadłas?

        > Na tym poleg awłaśnie wolnośc i tolerancja... wolność wychowania własnego
        > dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, bo to rodzic odpowiada za
        > kilkunastoletniego dzieciaka /i moralnie, i prawnie/

        Odpowiedź masz wyżej - skoro tym dzieciakom się nie podoba indoktyrnacja
        katolicka w szkołach, to znaczy, że nie mają tego w domu.

        > a nie niedomyty gó..arz z
        > irokezem na głowie.

        Buhahahahahaha :))) Lecisz stereotypem sprzed 100 lat :)

        No i - czy nie przyszło ci do głowy, że te dzieci są np. innego wyznania, niż
        'jedynie słuszne katolickie'?
        • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:41
          > Gdyby nie mieli, to pewnie by nie występowali jednak publicznie...

          Puściłabyś 13 latka na taką imprezę?

          > Chyba żartujesz? Mowa tam o uczniach III klasy. Ja w tym wieku już miałam
          > wyrobione poglądy - jednym z nich była niechęć do religii w szkołach, i gdy
          nam
          > ją wprowadzili w II klasie LO, to po dwóch czy trzech lekcjach sondażowych
          > przestałam chodzić.

          Mowa tam o uczniach gimnazjum. A gimnazjum to 13-16 latkowie. Wierzę, ze w
          wieku 16 lat miałaś poglądy w tej sprawie i być może zbieżne z poglądami
          dzisiejszymi, ale nie pisz, ze 16 latek to ukształtowana światopoglądowo
          osobowośc, bo to bzdura, którą potwierdzi każdy pedagog czy psycholog.
          Ja w III klasie LO /wtedy wprowadzono religię - wygląda, ze jesteśmy w podobnym
          wieku/ uważałam, ze każda kobieta ma prawo do zawartości własnego brzucha i jak
          zajdę w ciążę nieplanowaną natychmiast ją przerwę.
          Pogląd zmienił mi się o 180 stopni w dniu kiedy na zobaczyłam na teście dwa
          paski - ciązy nieplanowanej.

          > Czyli dopiero świadomość, kto jest ministrem edukacji daje młodym ludziom
          prawo
          > do wypowiadania się o ich własnej rzeczywistości? Hmmm... Ciekawe podejście.

          Żeby się wypowiadać w jakiejs kwestii warto coś na ten temat wiedzieć, na
          przykład, że nie ma obowiązku chodzenia na religię.

          > A co cię to interesuje? To problem dzieci i rodziców, nie uważasz, moralistko?
          Wagary nastolatka to problem rodziców, ale krzyża i religia w szkołach to
          problem dzieciaków. Bądźmy konsekwentni.

          > Znam kilku anarchistów - większość z nich pracuje. Czy ci mają twoje
          > przyzwolenie na robieniu "wody z mózgu"? I czy księża mają do tego większe
          praw
          > o?
          Nie i dlatego napisałam wcześniej, ze nei ma obowiązku chodzenia na religię.
          Jeśli rodzic wyraza zgodę na udział swojego dziecka w anarchistycznej
          manifestacji - jego problem. Tyle, ze ja nie znam takowego rodzica, co pozwala
          aby 15 letnia panienka leżała w styczniu krzyzem pod sejmem protestując
          przeciwko chrześcijańskim wartościom /nawet zagorzałych antyklerykałow/. A
          rodziców dzieci w tym wieku znam cae mnóstwo i znakomita większosć z nich
          pozwoliłaby dziecku w tym wieku na nieuczęszczanie na religię, o ile dzieciak
          wyraziłby taką chęć.

          > Na razie to kilkanaście lat temu zdecydowało o tym ministerstwo edukacji. A
          > skoro te dzieciaki protestują, to widocznie w ich domach obowiązuje
          > nie-katolickie wychowanie. Na to nie wpadłas?

          Zazwyczaj 16latek pod wpływem burzy hormonów protestuje przeciwko
          swoim "starym" a nie dlatego, ze w domu panuje anty-katolickie wychowanie.
          Protestują raczej dlatego, że ich rodzice są religijni i to jest ich wyraz
          buntu i pokazywania dorosłości i własnego zdania a nie ukształtowany pogląd w
          kwestii religii.

          > No i - czy nie przyszło ci do głowy, że te dzieci są np. innego wyznania, niż
          > 'jedynie słuszne katolickie'?

          Nie. Paradoksalnie dzieci innego wyznania nie są antykościelne, bo są wierzące
          i tolerancyjne.

          • wiewiorzasta Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 15:22
            asienka32 napisała:

            > Puściłabyś 13 latka na taką imprezę?

            Zacytowana została wypowiedź uczennicy III klasy gimnazjum, a więc trochę starszej.
            I tak - gdybym miała dziecko w wieku 15-16 lat, to pozwalałabym mu na udział w
            takich akcjach.

            > Mowa tam o uczniach gimnazjum. A gimnazjum to 13-16 latkowie.

            No to ja właśnie miałam wtedy 16 lat. To było jeszcze przed reformą.

            > Wierzę, ze w
            > wieku 16 lat miałaś poglądy w tej sprawie i być może zbieżne z poglądami
            > dzisiejszymi, ale nie pisz, ze 16 latek to ukształtowana światopoglądowo
            > osobowośc, bo to bzdura, którą potwierdzi każdy pedagog czy psycholog.

            Coś takiego napisałam? Wydaje ci się.
            Moje poglądy się zmieniły w wielu kwestiach przez ostatnie kikanaście lat, ale
            nie zmienia to faktu, że te kilkanaście lat temu _też_ je miałam. I w
            przeciwieństwie do tego, co najwyraźniej proponujesz, mogłam je wygłaszać,
            mogłam za to obrywać (mentalnie, nie fizycznie :)) i nawet mogłam się kłócić z
            rodzicami czy chodzić na różne demonstracje, czasami wbrew ich woli. Bo tylko
            dzięki temu mogłam je z biegiem lat zweryfikować i niektóre zmienić. dzięki
            własnym doświadczeniom i dyskusjom, a nie dlatego, że mamusia bądź tatuś mi
            mówili, że głupoty gadam i już.

            > Ja w III klasie LO /wtedy wprowadzono religię - wygląda, ze jesteśmy w podobnym
            >
            > wieku/ uważałam, ze każda kobieta ma prawo do zawartości własnego brzucha i jak
            >
            > zajdę w ciążę nieplanowaną natychmiast ją przerwę.
            > Pogląd zmienił mi się o 180 stopni w dniu kiedy na zobaczyłam na teście dwa
            > paski - ciązy nieplanowanej.

            Ja tam zawsze popierałam prawo do aborcji, ale zawsze też wiedziałam, że pewnie
            w życiu bym się na taki zabieg nie zdecydowała.

            > Żeby się wypowiadać w jakiejs kwestii warto coś na ten temat wiedzieć, na
            > przykład, że nie ma obowiązku chodzenia na religię.

            Albo nie doczytałaś, albo nie zrozumiałaś. Przeczytaj jeszcze raz - tu nie
            chodzi tylko i wyłącznie o religię w szkołach. Która zresztą jest w pewnym
            sensie obowiązkowa - u mojej siostry ciotecznej w gimnazjum nie ma zajęć z
            etyki, a religia jest w środku dnia. Dzieci nie chcące chodzić na religię albo
            się szwendają po korytarzu, albo... chodzą na religię.

            > Wagary nastolatka to problem rodziców, ale krzyża i religia w szkołach to
            > problem dzieciaków. Bądźmy konsekwentni.

            Wagary obcego ci nastolatka to problem jego rodziców, a nie twój.

            > Nie i dlatego napisałam wcześniej, ze nei ma obowiązku chodzenia na religię.
            > Jeśli rodzic wyraza zgodę na udział swojego dziecka w anarchistycznej
            > manifestacji - jego problem. Tyle, ze ja nie znam takowego rodzica, co pozwala
            > aby 15 letnia panienka leżała w styczniu krzyzem pod sejmem protestując
            > przeciwko chrześcijańskim wartościom /nawet zagorzałych antyklerykałow/.

            Ja znam :)))
            I przeczytaj jeszcze raz artykuł.

            > A
            > rodziców dzieci w tym wieku znam cae mnóstwo i znakomita większosć z nich
            > pozwoliłaby dziecku w tym wieku na nieuczęszczanie na religię, o ile dzieciak
            > wyraziłby taką chęć.

            A co ma robić takie dziecko, jeśli nie ma zajęć z etyki? Palić papierosy w kibelku?

            > Zazwyczaj 16latek pod wpływem burzy hormonów protestuje przeciwko
            > swoim "starym" a nie dlatego, ze w domu panuje anty-katolickie wychowanie.

            Nawet nie potrafisz anty- od nie-katolickiego?

            > Protestują raczej dlatego, że ich rodzice są religijni i to jest ich wyraz
            > buntu i pokazywania dorosłości i własnego zdania a nie ukształtowany pogląd w
            > kwestii religii.

            Dzięki buntowi przeciwko rodzicom i zastanemu porządkowi świat pełznie do przodu.

            No i nie wiem, dlaczego uważasz, że te dzieci mają swoje zdanie w sprawie buntu
            przeciwko rodzicom, a nie mają go tak naprawdę w sprawie religii w szkołach i
            wartościom katolickim, które się wciskają w każdą dziedzinę życia.

            > Nie. Paradoksalnie dzieci innego wyznania nie są antykościelne, bo są wierzące
            > i tolerancyjne.

            Ale nie mają możliwości uczenia się o swojej własnej religii w publicznej szkole
            za podatki swoich rodziców. Za to są zmuszane do oglądania np. krzyża w sali
            szkolnej, albo nie mają zajęć, gdy papież przyjeżdża do Polski (jak proponuje
            rząd), albo gdy są rekolecje.
      • wiewiorzasta Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:08
        Tu masz zresztą przykład, do czego prowadzi wtrącanie się kleru w życie dzieci
        (dużo młodszych, a więc bardziej podatnych):
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3111186.html
        "W piątek balu karnawałowego organizować nie wolno - zaprotestowała siostra
        Irena Zakrzewska, która uczy religii w jednej ze śródmiejskich podstawówek. W
        drodze wyjątku za plecami dyrekcji szkoły wystarała się jednak u proboszcza o
        dyspensę, ale... tuż przed tańcami uczniowie powinni odmówić "Ojcze nasz" i
        "Zdrowaś Mario""
        • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:54
          Zaraz zaraz...
          Nie wrzucaj problemu krzyza na ścianie do jednego worka ze stukniętą dewotką i
          nawiedzonym proboszczem. Takie pomysły trzeba tępić i powinna się nimi od ręki
          zająć Dyrektorka szkoły.
          • wiewiorzasta Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 15:23
            asienka32 napisała:

            > Zaraz zaraz...
            > Nie wrzucaj problemu krzyza na ścianie do jednego worka ze stukniętą dewotką i
            > nawiedzonym proboszczem. Takie pomysły trzeba tępić i powinna się nimi od ręki
            > zająć Dyrektorka szkoły.

            Ale przecież to jest prosta konsekwencja.
            Gdyby nie było religii w szkołach, nie byłoby krzyża, no i nie byłoby
            nawiedzonej katechetki. Proste.
      • venus99 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:15
        i dlatego w ramach wolności itolerancji mamy w Polsce religię w przedszkolach.
        • asienka32 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:55
          Ciekawe, bo w przedszkolu publicznym do którego uczęszcza me dziecie religii
          nie ma.
          • pandada Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 18:05
            A w przedszkolu publicznym, w którym pracowała moja żona, religia jest.
    • anyab1 nie wylewajcie dziecka z kąpielą 13.01.06, 11:40
      W czasach gdy religii w szkole nie było to i tak większość dzieci na nią
      uczęszczała. To ogromna wygoda dla rodziców, że nie muszą odprowadzać dzieci
      na kolejne zajęcia dodatkowe.

      Trzeba dbać o to, żeby w szkołach uczyli mądrzy księża, siostry i katecheci.
      Paradoksalnie, to w szkołach katolickich uczy się religii najlepiej, np.
      pozwalając na nieskrępowaną dyskusję.

      Gdyby ludzie w swoim postępowaniu opierali się na wartościach
      chrześcijańskich, to nie byłoby wspaniale. Wszystkim żyłoby się łatwiej, także
      ateistom i agnostykom.

      Wiedza religijna, znajomość Ewangelii jest potrzebna każdemu wykształconemu
      człowiekowi. Chrześcijaństwo jest jednym z fundamentów naszej cywilizacji.

      Nie można dopuścić, żeby działania Ministerstwa Edukacji doprowadziły do tego,
      że nauka religii w szkole będzie traktowana tak jak kiedyś nauka idei Marksa i
      Lenina, a procesja w święto Bożego Ciała zastąpi pochód pierwszomajowy. To
      zadanie dla katolików, którym zależy na przyszłości polskiego kościoła.
      • scoutek Re: nie wylewajcie dziecka z kąpielą 13.01.06, 12:01
        moim skromnym zdaniem zle sie stalo, ze religia trafila do szkol...
        po pierwsze stala sie jedna z wielu lekcji a nie czyms ekstra... lekcja, z
        ktorej sie urywa jak z wf...
        po drugie chodzenie na lekcje religii w parafii mialo dodatkowy plus -
        utrzymywanie wiezi w spolecznosci lokalnej, parafialnej... bo do szkoly czesto
        chodzi sie nie w tej samej dzielnicy...
        po trzecie fakt, ze w wypadku gdy nie ma zajec z etyki to wlasciwie kazdy jest
        zmuszany do chodzenia na religie, bo inaczej reszta klasy dziwnie sie patrzy...
        do tego lekcje religii nie sa na poczatku dnia lub na koncu (aby nie
        uczeszczajacy mogl przyjsc pozniej albo wyjsc wczesniej) lecz w srodku, miedzy
        innymi lekcjami... zreszta, czesto jest to robione celowo....
        po czwarte lekcje religii czesto prowadzone sa przez katechetki i katechetow,
        ktorzy tak naprawde nie podlegaja dyrektorowi szkoly... a oplacani sa przez
        resort edukacji...
        i to to przede wszystkim szlo - o kase....
        • anyab1 Re: nie wylewajcie dziecka z kąpielą 13.01.06, 16:35
          Jeśli religia w parafiach to dla młodzieży licealnej.

          W przypadku młodszych dzieci są to dodatkowe, niepotrzebne komplikacje dla i
          tak zabieganych rodziców.
          Młodsze dzieci na religię wysyłają niemal wszyscy. Części rodziców chodzi
          jedynie o to żeby dzieci przyjęły pierwszą komunię i sakrament bierzmowania.
          Jest tak dlatego, że ludzie wiedzą, że jest to później potrzebne do zawarcia
          ślubu kościelnego i nawet niewierzący rodzice chcą żeby dzieci nie miały z tym
          dodatkowych kłopotów. Taka tradycja. Przepraszam za pominięcie ludzi "silnie
          niewierzących", którzy taką postawę uważają za sprzeniewierzenie się wyznawanym
          wartościom, takich jest naprawdę niewielu.
          To co piszę opieram na własnym (wieloletnim już) doświadczeniu matki-Polki :).
      • pandada Re: nie wylewajcie dziecka z kąpielą 13.01.06, 12:12
        > Gdyby ludzie w swoim postępowaniu opierali się na wartościach
        > chrześcijańskich, to nie byłoby wspaniale. Wszystkim żyłoby się łatwiej, także
        > ateistom i agnostykom.

        A co to za wartości chrześcijańskie?
    • w11mil A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 11:41
      Żyjemy przecież w społeczeństwie wielokulturowym.
      Istnieje w Polsce grupa chrześcijan którzy płaca podatki i kórzy chcieliby aby
      ich dzieci były wychowywane w szkole publicznej zgodnie z wartościami
      chrześcijańskimi
      I co Ci ludzie maja zrobić?
      • karbat Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 11:49
        w11mil napisała:

        > Żyjemy przecież w społeczeństwie wielokulturowym.
        > Istnieje w Polsce grupa chrześcijan którzy płaca podatki i kórzy chcieliby
        aby
        > ich dzieci były wychowywane w szkole publicznej zgodnie z wartościami
        chrześcijańskimi
        > I co Ci ludzie maja zrobić?

        nie kazdy chrzescijanin jest katolikiem rob tak jak robia chrzescijanie
        • w11mil co tu katolicyzm ma do rzeczy 13.01.06, 11:51
          karbat napisał:

          > nie kazdy chrzescijanin jest katolikiem rob tak jak robia chrzescijanie
          Ci uczniowie protestuja przeciw wartościom chrześcijańskim
          • karbat Re: co tu katolicyzm ma do rzeczy 13.01.06, 15:32
            w11mil napisała:

            >
            > > nie kazdy chrzescijanin jest katolikiem rob tak jak robia chrzescijanie
            > Ci uczniowie protestuja przeciw wartościom chrześcijańskim

            gdyby Polacy rozrozniali wartosci katolickie i chrzescijanskie ... za duzo
            wymagam 8o tym ksiudz nie mowi)

      • pandada Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:14
        Żyją w Polsce ateiści płacący podatki, którzy chcą aby w szkole mówiono że religia to bujda. Co oni mają zrobić?
        • w11mil Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:19
          pandada napisał:

          > Co oni mają zrobić?

          Jestem za demokratycznym rozwiązaniem
          • pandada Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:24
            Ja też chcę, aby szkoła była neutralna światopoglądowo.
            • w11mil Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:42
              pandada napisał:

              > Ja też chcę, aby szkoła była neutralna światopoglądowo.
              A co to konkretnie znaczy?
              Moja szkoła za komuny była neutralna światopoglądowo?

              • pandada Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:52
                > Moja szkoła za komuny była neutralna światopoglądowo?

                Nie wiem jak twoja szkoła, ale moja nie była ani katolicka ani zwalczająca katolicyzm.
                • scoutek Re: A co z uczniami którzy chcą 13.01.06, 12:53
                  pandada napisał:
                  > Nie wiem jak twoja szkoła, ale moja nie była ani katolicka ani zwalczająca
                  kato
                  > licyzm.

                  chyba chodzilismy do tej samej, bo w mojej tez tak bylo....
      • gorby Kiedy bylo referendum ws nauki religii w szkolach 13.01.06, 15:33
        i katolizacji szkol ? Jakim prawem mowisz wiec,ze spoleczenstwo tego chce ?
        Dyktatorzy w czarnych sutannach i ichh wasale zadni wladzy roszcza sobie prawo
        decydowania o tym co chce,a czego nie chce spoleczenstwo. Czy w ogole
        spoleczenstwo zaakceptowalo barbarzynski-sredniowieczny Konkordat,ktoiry stawia
        obce prawo ponad prawem RP ? Czy spoleczenstwo wyrazilo zgode na wydawanie z
        budzetu miliardow zlotych na utrzymanie w luksusie czarnej mafii ? Kiedy ktos
        pytal Polakow o to wszystko ? Nie przypominam jakos sobie.
    • t-800 Uczniowie nie chcą szkół /bt. 13.01.06, 11:41

    • bloczek4 A jakich wartości chce ta gó..ara? 13.01.06, 11:54
      I dlaczego tamte są lepsze od chrześcijańskich?
      • pandada Re: A jakich wartości chce ta gó..ara? 13.01.06, 12:15
        Najpierw napisz czym są te chrześcijańskie, to pogadamy nad alternatywą.
        • bloczek4 Nie wie, czego chce, a wie czego nie chce? 13.01.06, 12:19
        • w11mil Re: A jakich wartości chce ta gó..ara? 13.01.06, 12:20
          pandada napisał:

          > Najpierw napisz czym są te chrześcijańskie, to pogadamy nad alternatywą.
          Głównie miłość bliźniego
          • pandada Re: A jakich wartości chce ta gó..ara? 13.01.06, 12:28
            No i co to znaczy? Kim jest bliźni? Czy komuch albo żyd to jeszcze bliźni?

            Są prawa człowieka, które nikogo nie nakazują kochać bliźniego, ale nakazują szacunek dla każdego człowieka. Jest to dużo jaśniejsze sformułowanie i łatwiejsze do realizacji.
            No chyba, że specyficznie zdefiniuje się "miłość".
    • aron2004 Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 12:38
      biedne dzieci, gdyby urodziły się 50 lat wcześniej mogłyby się spełnić w
      Departamencie UB do spraw wyznań.
      • scoutek Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 12:40
        aron2004 napisał:

        > biedne dzieci, gdyby urodziły się 50 lat wcześniej mogłyby się spełnić w
        > Departamencie UB do spraw wyznań.


        no wlasnie, biedne dzieci....
        zeby te, urodzone w hm.. III... IV?... Rzeczypospolitej nie musialy kleczec na
        grochu w zakrystii i nie musialy sie tlumaczyc przed jakas Kongregacja ds.Wiary
        w Parafii Gorka Mala.....
        • wiewiorzasta Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 13:12
          scoutek napisała:

          > no wlasnie, biedne dzieci....
          > zeby te, urodzone w hm.. III... IV?... Rzeczypospolitej nie musialy kleczec na
          > grochu w zakrystii i nie musialy sie tlumaczyc przed jakas Kongregacja ds.Wiary
          >
          > w Parafii Gorka Mala.....

          Albo modlić sie przed imprezą:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3111186.html
      • karbat Re: aron 13.01.06, 16:20
        aron2004 napisał:

        > biedne dzieci, gdyby urodziły się 50 lat wcześniej mogłyby się spełnić w
        > Departamencie UB do spraw wyznań.

        wspolczuje ci doswiadczen z mlodosci


        aron ,czyzbym sie mylil ? to zyd .ktory tanczyl przed zlotym bykiem gdy
        mojzesz wrocil z dziesiecioma przykazaniami i wkurzywszy sie na brata i
        zydowskich pogan rozbil kamienne tablice
    • kostka.s Z braku doroslych wzieli sprawy w swoje rece 13.01.06, 15:51
      optymistyczne to czy tez smutne raczej....(?)
      • gorby Dorosli boja sie kleru i oszolow ak SB za komuny 13.01.06, 15:56
    • margala wirtualne straszaki 13.01.06, 16:00

      W "Gazecie Wyborczej" znowu się straszy czymś co nie ma miejsca.

      "Katolicyzacja szkół" - kolejne wirtualne zjawisko po m.in. "Imperium
      Rydzyka", "koronacji prezydenta"....
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Dodać do tej listy mozna jeszcze 13.01.06, 16:02
        Klub Krakowskiego Przedmieścia.
        • karbat Re: Dodać do tej listy mozna jeszcze 13.01.06, 16:27
          mlodziez widzi ,mysli i wyciagnie wnioski
          gdy nie bedzie mlodzieza

          ksiadz zawsze wyjdzie na swoje ,kosciol mozna sprzedac tak jak to robia
          ci ,ktorzy nas Polakow chrzcili i nawracali .Sami katolicy w niemczech
          sprzedaja ok 70 ciu kosciolow rocznie o protestantach nie wspominam.
          • pandada Re: Dodać do tej listy mozna jeszcze 13.01.06, 18:08
            Nas chrzcili Czesi. Dziś bardzo zlaicyzowany naród.
            • karbat Re: Dodać do tej listy mozna jeszcze 13.01.06, 19:52
              pandada napisał:

              > Nas chrzcili Czesi. Dziś bardzo zlaicyzowany naród.
              >
              teoretycznie tak praktycznie pierwszymi biskupami w Krakowie byli germanie
    • palnick Nieuznający doskonałości chrześcijaństwa to debil. 13.01.06, 18:08
      Chrześcijaństwo
      System religijny przypisywany Jezusowi Chrystusowi, a w rzeczywistości
      stworzony przez Platona i św. Pawła, udoskonalony przez Ojców Kościoła, sobory,
      komentatorów, a od czasu do czasu poprawiany przez Kościół dla ratowania dusz
      ludzkich. Od czasu powstania tej boskiej religii narody stały się mądrzejsze,
      bardziej oświecone i szczęśliwe niż dawniej. Od tej pory ludność nie zna
      niezgody, waśni, masowych morderstw i występków, co dowodzi niezbicie boskiego
      pochodzenia chrześcijaństwa. Trzeba więc być niegodziwcem, żeby z nim walczyć i
      głupcem, by wątpić w jego rzeczywistość.
      • karbat Re: Nieuznający doskonałości chrześcijaństwa to d 13.01.06, 20:04
        Platon ciekawe
        Dla mnie ojem kosciola jest wielebny cwaniak Pawelek
        gdyby Jezus wiedzial co on wypisuje i jak postepuje
        kapus i przesladowca chrzescijan wiele rzeczy
        by sie o sobie dowiedzial o ktorych mu sie nie snilo.

        Mlodzierz Polska wyjezdzajaca na zachod znajaca jezyki
        bedzie miala sie okazje skonfrontowac jarmarczno odpustowy
        katolicyzm Polski z pogladami tam nielicznych chrzescijan.
        • w11mil Stalin i Hitler nie dali rady 13.01.06, 20:19
          Podziwiam gorliwość ale dajcie na luz
          PS "młodzież" - nie inaczej!
    • kostka.s Re: Uczniowie nie chca katolicyzacji szkół 13.01.06, 18:39
      "Widać, że wychowanie patriotyczne jest jednak w szkołach potrzebne -
      komentował Mieczysław Grabianowski, rzecznik ministerstwa."

      Podczas strajkow szkolnych w Prusach jeden z dygnitarzy skonstatowal
      podobnie: "najwyrazniej trzeba dac im wiecej batow".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka