joannabarska
07.03.06, 16:37
Najpierw wszędzie straszono nas ptasią grypą. W internecie znalazłam zdjecia
z Chin - ludzie w maseczkach chodzą po ulicach Pekinu. Ba - mam znajomego w
Pekinie, którego syn zdawał maturę w tamtejszej szkole dla dzieci dyplomatów
(języki: rosyjski i angielski obowiązują tam). Pisano prace maturalne w
maseczkach na ustach! Teraz słyszę w telewizorni, ze ta grypa to choroba
ptakow i mamy sie nie przejmowac. Czyli małe piwo. Kto tu sobie robi z nas
kpiny? Pytam całkiem poważnie po wydarzeniu w Toruniu.