Dodaj do ulubionych

pada mit liberalnej Warszawy

17.07.06, 07:55
43% Warszawiaków woli solidarną Warszawę od liberalnej czyli pomału zaczyna
padac mit liberalnej Warszawy. Co to oznacza dla Polski? Może to że teraz
rząd bez problemu będzie mógł jesze więcej pieniędzy płaconych z podatków w
Wraszawie przeznaczyć na potrzeby reszty kraju. Brawo Warszawa za waszz
solidarność
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:08
      żeby to jeszcze była Warszawa solidarna.to jest Warszawa parafialna.
    • inspector Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:12
      loko31 napisał:

      > 43% Warszawiaków woli solidarną Warszawę od liberalnej czyli pomału zaczyna
      > padac mit liberalnej Warszawy. Co to oznacza dla Polski?

      Że cyklisci będą mieli przesr...e. Będzie zakaz pedałowania.
      • jola_iza Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:34
        inspector napisał:

        > loko31 napisał:
        >
        > > 43% Warszawiaków woli solidarną Warszawę od liberalnej czyli pomału zaczy
        > na
        > > padac mit liberalnej Warszawy. Co to oznacza dla Polski?
        >
        > Że cyklisci będą mieli przesr...e. Będzie zakaz pedałowania.

        mówi pan, że zrobimy światową karierę na takich stronach?:
        http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://gay.iglu.cz/blog/lech_kaczynski.jpg&imgrefurl=gay.iglu.cz/blog/2005-11.html&h=237&w=318&sz=23&hl=pl&start=160&tbnid=iUBAS1oQMYihkM:&tbnh=88&tbnw=118&prev=/images%3Fq%3Dkaczynski%26start%3D140%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN
        • jola_iza Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:35
          poprawka:
          gay.iglu.cz/blog/2005-11.html
    • sawa.com Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:20
      loko31 napisał:

      > 43% Warszawiaków woli solidarną Warszawę od liberalnej czyli pomału zaczyna
      > padac mit liberalnej Warszawy. Co to oznacza dla Polski? Może to że teraz
      > rząd bez problemu będzie mógł jesze więcej pieniędzy płaconych z podatków w
      > Wraszawie przeznaczyć na potrzeby reszty kraju. Brawo Warszawa za waszz
      > solidarność

      Nic nie pada. Kaziu to przecież pisowski liberał. Przykro mi ale pani Waltz
      została znokautowana zanim weszła na ring. Może to nieeleganckie... ale cóż,
      polityka ma to do siebie.
      Warszawiacy byliby głupcami, gdyby wybrali kogoś innego. Warszawa pod rządami
      Marcinkiewicza może liczyć na rządowe dotacje... na chociażby tak potrzebne
      uzdrowienie i udroznienie systemu komunikacyjnego. Do tej pory rządzący
      Warszawą musieli biegać z żebraczą sakwą po sejmie. Marcinkiewicz może liczyć
      na poparcie większości sejmowej i prezydenta.
      • sawa.com Bierze górę pragmatyka 17.07.06, 08:24
        Wygrana Waltz, bo o Borowskim to nawet nie mówię... to stracona kadencja. Nasi
        posłowie są takiego stanu umysłowego, ze nie dadzą ani grosza... Ubolewam, i
        wiem, że tak niepowinno być... ale tak najpewniej by było. Ciągłe awantury... A
        miasto by umierało.
        • bryt.bryt kwestia umiejetnosci 17.07.06, 09:46
          sawa.com napisała:

          > Wygrana Waltz, bo o Borowskim to nawet nie mówię... to stracona kadencja. Nasi
          > posłowie są takiego stanu umysłowego, ze nie dadzą ani grosza... Ubolewam, i
          > wiem, że tak niepowinno być... ale tak najpewniej by było. Ciągłe awantury... A
          > miasto by umierało.

          Tu nie chodzi tylko o kase. Wazniejsza jest umiejetnosc zarzadzania,
          organizowania zycia inwestycyjnego w miescie i posiadanie jakiejs wizji spoza
          pisowskich ograniczen. Dobrym przykladem jest budowa stadionu Legii - kasa jest,
          powazni wykonawcy sa, tylko decyzji brak, i to od miesiecy.

          Jeden cytat:
          "(...)Przedstawiciele warszawskiego ratusza obiecali stadion dla Warszawy już
          kilka lat temu. Miasto ma pieniądze, prywatni inwestorzy są gotowi do
          współfinansowania inwestycji, warszawiacy wymieniają brak przyzwoitego stadionu
          jako jedną z podstawowych bolączek stolicy. I co? I nic. Trwa festiwal ruchów
          pozornych(...)"

          www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=11019
      • bryt.bryt Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 09:42
        sawa.com napisała:

        (...) Do tej pory rządzący
        > Warszawą musieli biegać z żebraczą sakwą po sejmie. Marcinkiewicz może liczyć
        > na poparcie większości sejmowej i prezydenta.

        A przez ostatnie 9 miesiecy nie mogli liczyc na poparcie? Czym sie rozni
        sytuacja Marcinkiewicza od sytuacji Kochalskiego?
      • mamablues Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 11:37
        sawa.com napisała:

        > Nic nie pada. Kaziu to przecież pisowski liberał.

        Ano właśnie.

        > Przykro mi ale pani Waltz
        > została znokautowana zanim weszła na ring.

        A mi wcale nie jest przykro. Nad jakimkolwiek innym kandydatem może
        przynajmniej bym się zastanowiła. Ale nie nad tą przekupą, która nie ma
        programu, jest niemedialna i nieuczciwa. I mam tu na myśli zarówno
        wykorzystywanie ludzi z hospicjum, jak i niewyjaśnioną wciąż sprawę z zakupu
        akcji BPH.

        > Warszawiacy byliby głupcami, gdyby wybrali kogoś innego. Warszawa pod rządami
        > Marcinkiewicza może liczyć na rządowe dotacje... na chociażby tak potrzebne
        > uzdrowienie i udroznienie systemu komunikacyjnego. Do tej pory rządzący
        > Warszawą musieli biegać z żebraczą sakwą po sejmie. Marcinkiewicz może liczyć
        > na poparcie większości sejmowej i prezydenta.

        To ważne argumenty.
    • haen1950 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:32
      Warszawa miała już takiego prezydenta jak Kaziu. Wyganowski bodajże się
      nazywał. Nic nie robił, tylko wstęgi, bankiety i wojaże zagraniczne uprawiał.
      Ale sympatyczny był.
      Dliatopada masę czasu. Do tej pory prawda o rzadach pisiorków i kaczorków
      zostanie gruntownie zweryfikowana. Jeszcza działa czar pegeeru z Gorzowa.
      • sawa.com Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:41
        haen1950 napisał:

        > Warszawa miała już takiego prezydenta jak Kaziu. Wyganowski bodajże się
        > nazywał. Nic nie robił, tylko wstęgi, bankiety i wojaże zagraniczne uprawiał.
        > Ale sympatyczny był.
        > Dliatopada masę czasu. Do tej pory prawda o rzadach pisiorków i kaczorków
        > zostanie gruntownie zweryfikowana. Jeszcza działa czar pegeeru z Gorzowa.

        Wyganowski rzeczywiście nic nie zrobił.
        Waltzowa ma tylko jedno wyjście. Przedstawić super program. Przekonać, ze jest
        go w stanie zrealizować. No i musi mieć przy tym świetny sztab wyborczy.
        Dobrego rzecznika... najlepiej byłego harcerza. Bo jednym z dużych atutów
        Marcinkiewicza jest jego rzecznik - sympatyczny i inteligentny.
        • loko31 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:52
          HannaGW musi przedewszystkim popracowac nad wizerunkiem i ocieplic go, program
          nie jest ważny co widac na przykładzie Marcinkiewicza
          • haen1950 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 08:56
            loko31 napisał:

            > HannaGW musi przedewszystkim popracowac nad wizerunkiem i ocieplic go,
            program
            > nie jest ważny co widac na przykładzie Marcinkiewicza

            Nie będą dane jej szanse. Kaziu już jutro otwiera z pompą opóźnioną o dwa lata
            inwestycję na Marynarskiej. Ale bedzie błysku fleszy i PR. Cały splendor Kaziu
            zagarnie. Jeden dzień popracował i taki sukces.
            • loko31 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 09:05
              ciekawe czy ciemny lud warszawski to kupi?
              • mamablues Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 11:24
                loko31 napisał:

                > ciekawe czy ciemny lud warszawski to kupi?

                "Ciemny lud" przede wszystkim nie kupi HGW.
          • sawa.com Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 09:35
            Jeśli kampania Kazia ma być pustym szoł, to kampania Waltz powinna być
            programowa, ale błyskotliwa. Nie może być to samo co PiSowska pokazówka.
            Zresztą nie maja tak wiele do pokazywania. Przecież prezydentura Kaczyńskiego
            wg PO to była zupełna plaża inwestycyjna... No to w końcu jak jest?!
        • ayran Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 10:03
          Przepraszam, ale to bzdura. W 2002 roku w Krakowie Rokita miał z pewnością
          najlepszy program, a nie zdołał dostac się do drugiej tury. Co mu później z
          radością wypominali i wypominają do dziś różni politycy od Czarzastego po
          Kurskiego Jacka. Pies z kulawą nogą nie będzie oddawał głosu z powodu programu.
          Start Kazia ma tę zaletę, że niewątpliwie wpłynie na wzrost frekwencji - do urn
          pójdzie więcej tych na "tak" i tych na "nie".
          • haen1950 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 11:30
            O warszawaskie wybory jestem dziwnie spokojny. Nie wiem dlaczego, ale tak jest.
            Po prostu po tych czterech zmarnowanych dla Warszawy latach nie mogę uwierzyć,
            że narodek jest tak ciemny i głupi, żeby dalej kupować pisowskie bajery. Wydaje
            mi się to wprost fizycznie niemożliwe.
            • ppppp7 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 12:43
              Spokojnie, bez paniki. Zobaczymy sondaże za miesiąc. W tzw. międzyczasie
              Marcinkiewicz zniknie z mediów, straci etykietkę nowego kandydata, ludzie
              zapomną o premierowaniu.
              • loko31 Re: pada mit liberalnej Warszawy 17.07.06, 12:49
                obawiam się że Kazio nie do o sobie zapomnieć, będzie przecinał wstęgi gdzie
                się tylko da nawet na otwarciu smietników osiedlowych
              • bryt.bryt palma 17.07.06, 12:59
                ppppp7 napisał:

                > Spokojnie, bez paniki. Zobaczymy sondaże za miesiąc. W tzw. międzyczasie
                > Marcinkiewicz zniknie z mediów, straci etykietkę nowego kandydata, ludzie
                > zapomną o premierowaniu.

                Moze daloby sie - w ramach uprawiania sztuki nowoczesnej - zawiesic na naszej
                stolecznej palmie dwa liczniki pokazujace, ile dni rzadzi Kazio i w ilu
                imprezach promocyjnych uczestniczyl w tym czasie? Chociaz to moglby byc miecz
                obosieczny, bo znajac Kazia, to pewnie polazlby wtedy pod te palme, albo i na
                nia sie wdrapal w celach promocyjnych.
                • alistair-p Re: palma 17.07.06, 13:12
                  Nie ma żadnej pewności że Jareczek zgodzi sie za miesiąc na kandydowanie Kazia.
                  Jesli jego popularność w Polsce(nie w Warszawie) nie spadnie,Jarek wyciągnie z
                  pisuaru kogoś innego.Taki Kazio może byc niebezpieczny.
                  • demokrata.prl A ten jakiś Kuczyński to nie z Warszawy jest? 17.07.06, 13:40
                    Więksego liberala chyba w Polsca nue było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka