Gość: Antek
IP: *.proxy.aol.com
27.02.03, 14:55
Mężczyźni do bicia
Wtorek, 25 lutego 2003 - 16:52 CET (15:52 GMT)
Komentowana wiadomość
Pięści przeciw homoseksualistom!
Co siódmy (14 proc.) polski homoseksualista pada ofiarą przemocy fizycznej w
domu, na ulicy, a nawet... na policji - wynika z badań organizacji Lambda.
[25 lutego 2003 14:33 CET]
Homoseksualistów w Polsce można lać i kopać jak Murzynów w południowych
stanach USA przed pokojową rewoltą Martina Luthera Kinga. Prawo chroni ich w
teorii, w praktyce nie.
W południowych stanach na początku lat 50. Murzyni w teorii mieli takie samo
prawo do ochrony jak biali. W praktyce biali policjanci odwracali głowę w
inną stronę, gdy obok nich bito czarnego. Chętniej też sięgali po pałki, gdy
mieli do czynienia z Murzynem. I było na to milczące przyzwolenie białej
społeczności.
W dzisiejszej Polsce także nikt się nie dziwi, że można uderzyć kogoś za to,
że jest homoseksualistą. Hasło "pod obcas pedała" to dyżurne zawołanie
ulicznych żuli, nawet gdy mają do czynienia z mężczyzną heteroseksualnym.
Opiekun strony internetowej dla gejów opowiadał mi, że problemem dla niego są
żule - internauci: celowo łączą się ze stroną, by anonimowo wywabić
homoseksualistę na spotkanie - po czym skopać.
Zabawa bezkarna - wiadomo, że pobity (o ile nie dozna naprawdę bardzo
znacznego uszczerbku na zdrowiu) nie poskarży się policji. By to zrobić -
musiałby podać przyczynę pobicia, czyli przyznać się do orientacji
seksualnej. A to akurat geje chcą utrzymać w tajemnicy, bojąc się ostracyzmu
społecznego. Z badań Lambdy wynika, że 75 proc. homoseksualistów utrzymuje w
pracy w tajemnicy swoją orientację. W praktyce - bić można bezkarnie, byle
nie za mocno, bo dopiero mocno skatowany przerywa barierę milczenia.
Czy można to zmienić? Będzie to niesłychanie trudne. Na to, by ostracyzm
wobec gejów w Polsce znikł całkowicie - nie ma raczej szans. Nikt nie ma
wpływu na zmianę mentalności ulicznych zabijaków. Homoseksualiści ostracyzmu
boją się tymczasem bardziej niż ulicznego chamstwa...
Mamy więc w Polsce podkastę mężczyzn do bicia.
Bartłomiej Leśniewski