Dodaj do ulubionych

Ludzie Gazety Wyborczej

IP: *.kamir.com.pl 01.03.03, 15:35
Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli,
kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to
jest to, żeby w Polsce zapanował socjalizm z ludzką
twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do
zniesienia - no, jak jest potwór, to powinien mieć
twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd; ja
uciekam przez okno z krzykiem.
Zbigniew Herbert
Moja opinia (...) o szefostwie "Wyborczej" jest inna:
ci ludzie załgali się już do tego stopnia, iż sądzą, że
wszystko, co robią, jest w porządku. Wykształcili w
sobie własną etykę i w ogóle nie dostrzegają, że ta
"etyka" często ma niewiele wspólnego z zasadami, jakimi
kierują się normalni, uczciwi ludzie...
Dlatego sądzę, że Ernest Skalski, Ewa Milewicz, Helena
Łuczywo i inni naprawdę wierzą, że to co robią i jak to
robią jest dobre. A Adamowi Michnikowi zapewne mało
brakuje do uwierzenia w swą boskość. Ja chciałem to
zmienić! Dziś widzę, że nie była to naiwność, tylko po
prostu głupota.
Stanisław Remuszko

Adam Michnik - syn pary żydowskich komunistów - Ozjasza
Szechtera i Heleny Michnik. Ozjasz Szechter przed wojną
był funkcjonariuszem Komunistycznej Partii Zachodniej
Ukrainy podległej Kominternowi, która wspólnie z
Komunistyczną Partią Polski w swym programie domagała
się oderwania od Polski Wilna, Lwowa, Gdańska, Śląska.
Szechter za antypolską, komunistyczną działalność
spędził kilka lat w więzieniu II RP.
Brat Adama - Stefan Michnik, to sądowy morderca wielu
wybitnych polskich patriotów, zamordowanych z ubeckich
wyroków po wojnie. Obecnie przebywa w Szwecji.

Ernest Skalski: zastępca redaktora naczelnego "GW" jest
synem Jerzego Wilkiera, funkcjonariusza agenturalnej,
antypolskiej KPP, więzionego przed wojną za działalność
wywrotową przeciwko Państwu Polskiemu. Po wojnie Jerzy
Wilkier pełnił funkcję szefa personalnego Komendy
Wojewódzkiej MO w Krakowie. Matką Ernesta Skalskiego
jest Zofia Nimen. Zofia Nimen była sekretarzem
technicznym KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy
Rewolucjonistom (MOPR) - dywersyjnej agentury
Kominternu, siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich
kontynentach globu. Po wojnie, już jako Skalska,
pełniła funkcję kierownika Wydziału Śledczego w
Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie.

Konstanty Gebert vel "Dawid Warszawski" - syn Ireny
Poznańskiej-Gebert, pierwszej żony stalinowskiego
aparatczyka Artura Starewicza, członka Biura
Politycznego KC PZPR. Ojcem K. Geberta vel "Dawida
Warszawskiego" jest Bolesław (Bill) Gebert -
współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg
sowiecki i agent NKWD (kryptonim "Ataman"), po wojnie
ambasador PRL w Turcji (1960-1967). Po napaści Sowietów
na Polskę 17 września 1939 roku, B. Gebert na wiecach w
USA usprawiedliwiał ten wspólny z Niemcami rozbiór
Polski. Komentując z oburzeniem ten antypolski kurs
Komunistycznej Partii Ameryki "Dziennik Zjednoczenie"
pisał wtedy: W gadaniu głupstw prześcignął wszystkich
niejaki B. K. Gebert, członek Krajowego Komitetu
Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, który w
języku polskim opowiadał o raju, w jakim żyje dziś lud
rosyjski. Obecnie Konstanty Gebert to redaktor naczelny
żydowskiego miesięcznika "Midrasz".

Edward Krzemień jest synem Maksymiliana Wolfa,
funkcyjnego członka KPP od 1924 roku. Prawie 10 lat
spędził Wolf w polskich więzieniach za działalność
przeciwko suwerenności i niepodległości Państwa
Polskiego. Po ukończeniu leninowskich "studiów", już
jako "Leszek Krzemień", Maksymilian Wolf został szefem
Wydziału Wojskowego tzw. Związku Patriotów Polskich,
powstałego za przyzwoleniem Stalina do przejmowania
władzy w "wyzwolonej" Polsce. Potem Krzemień był szefem
Gabinetu Wojskowego w kancelarii "prezydenta" Bieruta -
stalinowskiego namiestnika w randze pułkownika NKWD.
Wolf-Krzemień dosłużył się stopnia generała.

Artur Hajnicz (już w "GW" nie pracujący) był członkiem
Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej we Lwowie -
ps. "Grysza". Po inwazji ZSRR na Polskę stał się
żarliwym propagatorem "przyłączenia" Lwowa do ZSRR jako
korespondent "Pionierskiej Prawdy". Po wojnie - oficer
polityczny LWP, kierownik grupy
"ochronno-propagandowej" w woj. szczecińskim, wreszcie
zastępca Tadeusza Mazowieckiego w "Tygodniku
Solidarność", na koniec w "Gazecie Wyborczej".

Ludmiła Wujec - córka Reginy Okrent (lub Okręt): od
1929 roku członkini Komunistycznego Związku Młodzieży,
od 1935 r. w KPP. W latach 1946-1949 Regina Okrent
pracowała w Urzędzie Bezpieczeństwa w Łodzi, potem
objęła stanowisko dyrektora Biura Kadr Radiokomitetu.
Jej córka Ludmiła jest żoną Henryka Wujca, obecnego
wiceministra rolnictwa. W "GW" pracuje też syn Wujców,
Paweł Wujec.

Helena Łuczywo Urodziła się w Warszawie w 1945 roku;
córka Doroty Guter. Jej ojciec to Ferdynand Chaber,
także wybitny działacz komunistyczny. Był synem bogatej
rodziny żydowskich handlarzy winem, ale to nie
przeszkadzało mu zostać już w latach 20 komunistą,
czyli członkiem ruchu programowo zwalczającego
krwiopijców, takich jak jego ojciec. Ferdynand Chaber
okres wojny spędził w ZSRR. Po wojnie podjął pracę w
aparacie propagandy PPR.

Wydawcą Gazety Wyborczej jest spółka "Agora". Jej
akcjonariuszami stali się m.in. Andrzej Wajda oraz
Zbigniew Bujak.
Kierowniczką "Agory" jest koleżanka Heleny Łuczywo z
lat szkolnych Wanda Rapaczyńska � emigrantka z 1968 roku.
Zarząd stanowią obecnie: Helena Łuczywo, Wanda
Rapaczyńska, redaktor naczelny oraz Piotr Niemczycki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mimi Re: Ludzie Gazety Wyborczej IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 15:42
      Zapewne czytałeś też książkę STanisława Remuszki.
    • Gość: FuriaFaga Wyjaśnionko IP: *.toya.net.pl 01.03.03, 16:14
      Jak już takie rzeczy cytujesz to powinieneś i swoje i swoich
      przyjaciół,współpracowników drzewa genealogiczne przedstawić. ( zawsze możesz
      pozmieniać nazwiska :) ). Ale nawet jeśli to zrobisz to chyba niewiele
      udownodnisz bo nie słyszałem o żadnych dowodach na to żeby
      uczciwość/nieuczciwość czy określone poglądy polityczne były w jakiś sposób
      dziediczne, lub też że tylko na podstawie obco brzmiących nazwisk ,
      przynależności przodków do jakichś tam organizacji można było zbudować pełny i
      prawdziwy obraz ich potomka.
      • yen-lo-wang Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 01.03.03, 16:38
        ...ale przylot całego stadka każe się zastanowić.
        Gdyby wśród koryfeuszy środwiska GW była jedna czy dwie osoby wywodząca się
        spośród przedwojennych komunistów, często żydowskiego pochodzenia, albo ich
        potomków - nikt by nie podnosił sprawy. Natomiast takie nagromadzenie... Z
        zachowaniem wszystkich proporcji - środowiska UB/SB też się w dużej mierze
        reprodukowały drogą dziedziczenia. Powstaje kwestia zwartej i trwałej wspólnoty
        biografii, doświadczeń, resentymentów.
        Pytanie (retoryczne) PABLA o jego drzewo genealogiczne to typowy wybieg w
        stylu "a u was biją Murzynów".
        • swarozyc Re: Jan Stachniuk o ineligencji polskiej 01.03.03, 16:52

          Liczba Zydów w Polsce, w trakcie urzeczywistniania się katolickiej harmonii
          socjalnej uległa zastanawiającemu wzrostowi.
          rok Ilość Żydów % w stos. do
          w Polsce ogółu ludności
          1580 40 - 50.000 0,5 %
          1680 182.000 2,0 %
          1789 800 - l.000.000 l0,0 %

          Liczby to są uderzające*78). Ludność Polski wzrosła w ciągu dwóch stuleci o
          całe 10%. Żydzi natomiast o 2000%, czyli dwudziestokrotnie. Rewolucyjny
          przyrost sił biologicznych żydostwa na ziemiach Polski narzuca myśl o jakimś
          głębokim przewrocie w strukturze Polski, o jakichś tajemnych wpływach, o
          których nie wiele nam wiadomo. Czym można wytłumaczyć te rewolucyjne
          przesunięcia w ilostanie żydostwa? Przyczyny, które ów fenomen stworzyły są
          trojakie: skleroza otoczna, realizowanie systemu nadkonsumpcji i świadoma
          polityka "misyjna" szczytowych komórek wiadomej, a wszechwładnej instytucji.
          Pomimo ogólnych tendencji zamykania się w samowystarczalnych otokach
          ekonomicznych, rozpadania się gospodarstwa społecznego na milion
          robinsonowskich wysepek, istnieje jednak pewna grupa potrzeb, których we
          własnym zakresie zaspokoić nie można. Przy największym niedostatku i
          najmizerniejszym stanie przemysłu, trudno się obejść baz krajowych i obcych
          produktów. Najuboższy najemnik prócz pokarmu i odzieży potrzebuje jeszcze
          cudzych narzędzi do pracy, rolnik rozmaitych sprzętów, których sam
          wyprodukować nie może, zaś sfery zamożniejsze przedmiotów zbytku. Jednak
          obniżanie się poziomu życia w miastach było tak wielkie, że polskie
          mieszczaństwo, wyżyć w nich nie było w stanie. Zastąpić je mogło jedynie
          żydostwo. Ubóstwo powoduje, iż tylko żydzi ze swoją tandetą potrzeby
          rzemiosła i handlu mogą zaspokoić, ubóstwo też zapewnia im trwałą pozycję w
          katolickiej harmonii socjalnej. "W takim położeniu, w jakim się przez
          półtora wieku przeszło znajdowały miasta i ich przemysły, bez przyłożenia
          się wszelkiej innej przyczyny, musiały koniecznie znikczemnieć i upadać i
          bez żydów zatem ten sam los nie byłby ich minął... po upadku wszelkich
          innych mieszkańców miast, ono się najdłużej (żydostwo) powinno było utrzymać
          w Polsce. Dotąd żydzi najwięcej w Polsce utrzymywali handel, i bez nich ten
          przemysł, albo by był już niczem, albo by dawno był zrujnował do reszty
          mieszkańców"*79). Żydzi łagodzą skutki sklerozy otocznej, utrzymują ruch w
          gospodarstwie narodowym, podatki, cła itd.
          Inną rolę w zażydzeniu Polski odegrał system nadkonsumpcji. Pełne
          rozwinięcie systemu nadkonsumpcji wymagało olbrzymich ilości żydów. Wola
          minimum egzystencji, tj. niechęć do wysiłku podmiotu systemu nadkonsumpcji
          tj. u warstwy wyzyskującej jaką była szlachta, przy tendencji do zbytku,
          ujście znalazła w instytucji faktora - żyda. Odtąd skinienie pańskiej ręki
          uruchamiało całą lawinę zapobiegliwych wysiłków w ruchliwym elemencie
          żydowskim. W ten sposób postawa nadkonsumpcji, będąca pochodną światopoglądu
          katolickiego, realizowała się po przez masę żydostwa. Żydzi
          spełniają "liczne, a różnorodne funkcje gospodarcze w obrębie i na rzecz
          wielkiej własności ziemskiej, jako kupcy i pośrednicy handlowi, (faktorzy)
          urzędnicy ekonomiczni i kierownicy zakładów, a przede wszystkim jako
          karczmarze"*80). W połowie XVIII w. siedzi 1/2 żydostwa po wsiach, a 1/2 w
          miastach i to przeważnie prywatnych.
          To wszystko jednak nie tłumaczy olbrzymiej fali żydostwa, zalewającej
          Polskę. Należy uświadomić sobie fakt, nie tylko skatoliczenia narodu, ale i
          jezuizacji szlachty, pozatym zapał "misyjny", chętka "nawracania". W
          kalkulacjach "powszechnego związku religijnego", Polska musiała się rysować
          jako idealne miejsce dla hurtownego "nawracania" na prawdziwą wiarę,
          nomadycznych elementów "wybranego narodu". Toczyły się więc pomiędzy
          ośrodkami dyspozycyjnymi tej instytucji i narodu żydowskiego, tajemne
          pertraktacje: wzamian za "nawrócenie się" przyrzekano w imieniu swej
          zdyscyplinowanej kolonii mnogie przywileje: wejście do klasy
          uprzywilejowanej, herby, karabele, bogactwo i upragniony spokój dla tych,
          którzy od tysiącleci go nie znają z powodu ciągłych prześladowań. Spłynęły
          więc na Polskę fale żydostwa z całego świata. Przyrzeczeń "nawrócania się"
          dotrzymały tylko niektóre grupy (frankiści). Gdy się uwzględni ten moment,
          to wówczas dopiero staje się zrozumiałe zażydzenie Polski od 1580 - 1790 r.
          i uświadomimy również tę prawdę, iż szlachta polska, owe ramię świeckie
          kościoła, w wyniku spełniania tej funkcji, zżydziała tak dalece, iż spoza
          samymi żydami jest najbardziej semicką grupą w Polsce i w Europie. Baczną
          więc uwagę zwrócić należy na współczesną postać tej zżydziałej warstwy -
          inteligencję polską.
        • Gość: FuriaFaga Re: Jedna jaskółka wiosny nie czyni... IP: *.toya.net.pl 01.03.03, 17:20
          > ...ale przylot całego stadka każe się zastanowić.
          > Gdyby wśród koryfeuszy środwiska GW była jedna czy dwie osoby wywodząca się
          > spośród przedwojennych komunistów, często żydowskiego pochodzenia, albo ich
          > potomków - nikt by nie podnosił sprawy. Natomiast takie nagromadzenie... Z
          > zachowaniem wszystkich proporcji - środowiska UB/SB też się w dużej mierze
          > reprodukowały drogą dziedziczenia. Powstaje kwestia zwartej i trwałej >
          wspólnoty

          najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiem co się tak do końca chce
          zarzucić wszyskim tym ludziom czy:
          - to że ich przodkowie byli komunistami
          - Żydami
          - to że wobec wszystkich ktoś postawił zarzut wywrotowego działania na szkodę
          przedwojennej Polski
          - to że razem pracują
          - to że są przhyjaciółmi
          - czy może wszystko na raz


          >
          > biografii, doświadczeń, resentymentów.
          > Pytanie (retoryczne) PABLA o jego drzewo genealogiczne to typowy wybieg w
          > stylu "a u was biją Murzynów".

          Ja nie stosuję wybiegów, nie "odwracam kota ogonem". Po prostu twierdzę
          że "walka na pochodzenia i przynależność przodków" nigdzie nie prowadzi ,
          kojarzy mi się z systemem w którym za pochodzenie przyznawano punkty, albo
          skazywano ludzi. Powiem wprost, dla mnie żenujące jest oczekiwanie że dzieci
          mają odpowiadać za działania swoich rodziców (a już drugą rzeczą jest sądzenie
          tych przodków , którzy nie mogą się bronić, i zresztą nie wiadomo jak ich
          teraz oceniać , bo co to znaczy że ktoś przed wojną był w ruchu
          komunistycznym , jak to o nim świadczy?).


          • swarozyc Re: Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 01.03.03, 17:44
            Gość portalu: FuriaFaga napisał(a):
            bo co to znaczy że ktoś przed wojną był w ruchu komunistycznym , jak to o
            nim świadczy?).
            ***************************************************
            Ty chyba masz 20 lat lub niespelna rozumu jestes.
            KPP byla byla przed wojna komorka wywiadu sowieckiego na Polske z zadaniem
            destabilizowania podjudzania, sabotowania i dywersji. Ludzie bedacy czlonkami
            KPP powinni byc sadzeni i skazani za zdrade Polski na szubienice!
            Istnieje tylko jedno i proste okreslenie ich postawy; ZDRADA.
            a zdrade karze sie smiercia.
            Ich dzieci w dalszym ciagu mieszaja, destabilizuja, kradna, zdradzaja i
            szyderczo sie smieja.
            • piotr33k2 Re: Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 01.03.03, 18:53
              na takie idiotyzmy i klamstwa wogóle nie warto zwracać uwagi, tym bardziej że
              są trudne w pierwszej chwili do zweryfikowania ,chyba że jakies aktualne
              bzdury jak to że henryk wujec jest wiceministrem rolnictwa poz tym michnik
              nigdy nie ukrywał że jest pół żydem ,ale co z tego? pan jezus też był zydem i
              nasza patronka matka boska również!
          • yen-lo-wang Re: Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 01.03.03, 18:09
            Gość portalu: FuriaFaga napisał(a):

            >
            > najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiem co się tak do końca chce
            > zarzucić wszyskim tym ludziom czy:
            > - to że ich przodkowie byli komunistami
            > - Żydami
            > - to że wobec wszystkich ktoś postawił zarzut wywrotowego działania na szkodę
            > przedwojennej Polski
            > - to że razem pracują
            > - to że są przhyjaciółmi
            > - czy może wszystko na raz
            >

            Chodzi o to, że oni wszyscy wzrastali w takim a nie innym klimacie
            intelektualnym, zaczynali swą drogę ideową od krytykowania komunizmu z
            lewa, po 1989 tworzyli klimat sprzyjający zaniechaniu rozliczenia PZPR i jej
            spadkobierców, tworząc demoniczny obraz jakichś krwiożerczych
            katonacjonalistów. Są też ewidentnie wrodzy stylowi myślenia i tradycjom, które
            można określić jako antykomunistyczne (J.Mackiewicz jako diabeł) narodowo-
            konserwatywne (kwiatek z tej beczki - Michnik przypisał niegdyś B.Piaseckiemu
            używanie symbolu swastyki). Lanasowany obraz II RP jest raczej ciemny, takoż
            części podziemia antykomunistycznego. Fikszacja na punkcie polskiego
            antysemityzmu. Czy powyższe może być w związku z doświadczeniami przekazanymi
            przez rodziców, z wyniesionymi z domu fobiami i sympatiami - myślę, że tak. I
            nie jest to "zarzucanie" a raczej próba wyjaśniania.

            > >
            > > biografii, doświadczeń, resentymentów.
            > > Pytanie (retoryczne) PABLA o jego drzewo genealogiczne to typowy wybieg w
            > > stylu "a u was biją Murzynów".
            >
            > Ja nie stosuję wybiegów, nie "odwracam kota ogonem". Po prostu twierdzę
            > że "walka na pochodzenia i przynależność przodków" nigdzie nie prowadzi ,
            > kojarzy mi się z systemem w którym za pochodzenie przyznawano punkty, albo
            > skazywano ludzi. Powiem wprost, dla mnie żenujące jest oczekiwanie że dzieci
            > mają odpowiadać za działania swoich rodziców (a już drugą rzeczą jest
            sądzenie
            > tych przodków , którzy nie mogą się bronić, i zresztą nie wiadomo jak ich
            > teraz oceniać , bo co to znaczy że ktoś przed wojną był w ruchu
            > komunistycznym , jak to o nim świadczy?).
            >

            Jeżeli ktoś przed wojną był w stalinowskim ruchu komunistycznym, we wrogiej
            państwowości polskiej KPP - chyba źle to o nim świadczy. Hitler też nie może
            się bronić a jednak go oceniamy, nieprawdaż ? A ocenianie dzieci przez pryzmat
            przodków bywa zwyczajem w demokracjach, vide kłopoty holenderskiego księcia z
            poślubieniem córki ministra w argentyńskiej juncie, jakie to wywołało
            oburzenie... I znów obraz - ktoś będzie kogoś skazywać. Nikt nie czycha na
            życie Michnika ani Geberta.
    • Gość: kataryna Re: Ludzie Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 18:11
      Gość portalu: PABLO napisał(a):

      > Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli,
      > kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to
      > jest to, żeby w Polsce zapanował socjalizm z ludzką
      > twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do
      > zniesienia - no, jak jest potwór, to powinien mieć
      > twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd; ja
      > uciekam przez okno z krzykiem.
      > Zbigniew Herbert
      > Moja opinia (...) o szefostwie "Wyborczej" jest inna:
      > ci ludzie załgali się już do tego stopnia, iż sądzą, że
      > wszystko, co robią, jest w porządku. Wykształcili w
      > sobie własną etykę i w ogóle nie dostrzegają, że ta
      > "etyka" często ma niewiele wspólnego z zasadami, jakimi
      > kierują się normalni, uczciwi ludzie...
      > Dlatego sądzę, że Ernest Skalski, Ewa Milewicz, Helena
      > Łuczywo i inni naprawdę wierzą, że to co robią i jak to
      > robią jest dobre. A Adamowi Michnikowi zapewne mało
      > brakuje do uwierzenia w swą boskość. Ja chciałem to
      > zmienić! Dziś widzę, że nie była to naiwność, tylko po
      > prostu głupota.
      > Stanisław Remuszko
      >
      > Adam Michnik - syn pary żydowskich komunistów - Ozjasza
      > Szechtera i Heleny Michnik. Ozjasz Szechter przed wojną
      > był funkcjonariuszem Komunistycznej Partii Zachodniej
      > Ukrainy podległej Kominternowi, która wspólnie z
      > Komunistyczną Partią Polski w swym programie domagała
      > się oderwania od Polski Wilna, Lwowa, Gdańska, Śląska.
      > Szechter za antypolską, komunistyczną działalność
      > spędził kilka lat w więzieniu II RP.
      > Brat Adama - Stefan Michnik, to sądowy morderca wielu
      > wybitnych polskich patriotów, zamordowanych z ubeckich
      > wyroków po wojnie. Obecnie przebywa w Szwecji.
      >
      > Ernest Skalski: zastępca redaktora naczelnego "GW" jest
      > synem Jerzego Wilkiera, funkcjonariusza agenturalnej,
      > antypolskiej KPP, więzionego przed wojną za działalność
      > wywrotową przeciwko Państwu Polskiemu. Po wojnie Jerzy
      > Wilkier pełnił funkcję szefa personalnego Komendy
      > Wojewódzkiej MO w Krakowie. Matką Ernesta Skalskiego
      > jest Zofia Nimen. Zofia Nimen była sekretarzem
      > technicznym KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy
      > Rewolucjonistom (MOPR) - dywersyjnej agentury
      > Kominternu, siejącej rewolucje i zamęt na wszystkich
      > kontynentach globu. Po wojnie, już jako Skalska,
      > pełniła funkcję kierownika Wydziału Śledczego w
      > Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie.
      >
      > Konstanty Gebert vel "Dawid Warszawski" - syn Ireny
      > Poznańskiej-Gebert, pierwszej żony stalinowskiego
      > aparatczyka Artura Starewicza, członka Biura
      > Politycznego KC PZPR. Ojcem K. Geberta vel "Dawida
      > Warszawskiego" jest Bolesław (Bill) Gebert -
      > współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg
      > sowiecki i agent NKWD (kryptonim "Ataman"), po wojnie
      > ambasador PRL w Turcji (1960-1967). Po napaści Sowietów
      > na Polskę 17 września 1939 roku, B. Gebert na wiecach w
      > USA usprawiedliwiał ten wspólny z Niemcami rozbiór
      > Polski. Komentując z oburzeniem ten antypolski kurs
      > Komunistycznej Partii Ameryki "Dziennik Zjednoczenie"
      > pisał wtedy: W gadaniu głupstw prześcignął wszystkich
      > niejaki B. K. Gebert, członek Krajowego Komitetu
      > Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, który w
      > języku polskim opowiadał o raju, w jakim żyje dziś lud
      > rosyjski. Obecnie Konstanty Gebert to redaktor naczelny
      > żydowskiego miesięcznika "Midrasz".
      >
      > Edward Krzemień jest synem Maksymiliana Wolfa,
      > funkcyjnego członka KPP od 1924 roku. Prawie 10 lat
      > spędził Wolf w polskich więzieniach za działalność
      > przeciwko suwerenności i niepodległości Państwa
      > Polskiego. Po ukończeniu leninowskich "studiów", już
      > jako "Leszek Krzemień", Maksymilian Wolf został szefem
      > Wydziału Wojskowego tzw. Związku Patriotów Polskich,
      > powstałego za przyzwoleniem Stalina do przejmowania
      > władzy w "wyzwolonej" Polsce. Potem Krzemień był szefem
      > Gabinetu Wojskowego w kancelarii "prezydenta" Bieruta -
      > stalinowskiego namiestnika w randze pułkownika NKWD.
      > Wolf-Krzemień dosłużył się stopnia generała.
      >
      > Artur Hajnicz (już w "GW" nie pracujący) był członkiem
      > Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej we Lwowie -
      > ps. "Grysza". Po inwazji ZSRR na Polskę stał się
      > żarliwym propagatorem "przyłączenia" Lwowa do ZSRR jako
      > korespondent "Pionierskiej Prawdy". Po wojnie - oficer
      > polityczny LWP, kierownik grupy
      > "ochronno-propagandowej" w woj. szczecińskim, wreszcie
      > zastępca Tadeusza Mazowieckiego w "Tygodniku
      > Solidarność", na koniec w "Gazecie Wyborczej".
      >
      > Ludmiła Wujec - córka Reginy Okrent (lub Okręt): od
      > 1929 roku członkini Komunistycznego Związku Młodzieży,
      > od 1935 r. w KPP. W latach 1946-1949 Regina Okrent
      > pracowała w Urzędzie Bezpieczeństwa w Łodzi, potem
      > objęła stanowisko dyrektora Biura Kadr Radiokomitetu.
      > Jej córka Ludmiła jest żoną Henryka Wujca, obecnego
      > wiceministra rolnictwa. W "GW" pracuje też syn Wujców,
      > Paweł Wujec.
      >
      > Helena Łuczywo Urodziła się w Warszawie w 1945 roku;
      > córka Doroty Guter. Jej ojciec to Ferdynand Chaber,
      > także wybitny działacz komunistyczny. Był synem bogatej
      > rodziny żydowskich handlarzy winem, ale to nie
      > przeszkadzało mu zostać już w latach 20 komunistą,
      > czyli członkiem ruchu programowo zwalczającego
      > krwiopijców, takich jak jego ojciec. Ferdynand Chaber
      > okres wojny spędził w ZSRR. Po wojnie podjął pracę w
      > aparacie propagandy PPR.
      >
      > Wydawcą Gazety Wyborczej jest spółka "Agora". Jej
      > akcjonariuszami stali się m.in. Andrzej Wajda oraz
      > Zbigniew Bujak.
      > Kierowniczką "Agory" jest koleżanka Heleny Łuczywo z
      > lat szkolnych Wanda Rapaczyńska ? emigrantka z 1968 roku.
      > Zarząd stanowią obecnie: Helena Łuczywo, Wanda
      > Rapaczyńska, redaktor naczelny oraz Piotr Niemczycki.




      A czyim synem Ty jesteś Pablo? Powiedz, bo tylko na tej podstawie można ocenić
      czy jesteś dobry czy zły, czy piszesz z sensem czy nie.
      • Gość: FuriaFaga Właśnie PABLO IP: *.toya.net.pl 01.03.03, 22:02
        Dajmy się PABLO wypowiedzieć w jego własnym wątku.
        Zobaczymy czy miał coś ciekawego do powiedzenia czy tylko zarzucił temat że GW
        to Żydy, komuniści i wywrotowcy i jest szczęśliwy czy jednak miał coś
        ciekawego do powiedzenia.
        :)
        Czekamy PABLO!! To przecież twój wątek. Wypowiedz się jakoś.
        Zinterpretuj przytoczone przez siebie cytaty. Pojawiło się już kilka
        odpowiedzi.Wypowiedz się jakoś. Śmiało
        • etos.solidarnosci Re: Właśnie PABLO 01.03.03, 22:05
          Gość portalu: FuriaFaga napisał(a):

          > Dajmy się PABLO wypowiedzieć w jego własnym wątku.
          > Zobaczymy czy miał coś ciekawego do powiedzenia czy tylko zarzucił temat że
          GW
          > to Żydy, komuniści i wywrotowcy i jest szczęśliwy czy jednak miał coś
          > ciekawego do powiedzenia.
          > :)
          > Czekamy PABLO!! To przecież twój wątek. Wypowiedz się jakoś.
          > Zinterpretuj przytoczone przez siebie cytaty. Pojawiło się już kilka
          > odpowiedzi.Wypowiedz się jakoś. Śmiało

          Bardzo słusznie. Popieram. Żydy na Madagaskar. Oddajcie nam Kowno !!!
          • Gość: FuriaFaga Dla jasności IP: *.toya.net.pl 02.03.03, 00:13
            Żeby był jasne to ja sobie tak czekam i czekam na wypowiedź PABLA i jesli on
            nic nie powie to albo go odcięto od internetu albo stwierdził że rozpoczęty
            przez niego wątek nie ma sensu. A hasło "Żydzi na Madagaskar" to chyba
            wypowiadał towarzysz Stalin. Ja się pod tym nie podpisuję. (a wogóle to
            dlaczego Madagaskar? Dlatego że jest tak daleko że nikt nie wie gdzie
            dokładnie. To może od razu powiedzmy "Żydzi na księżyć". Przestańcie z tymi
            Żydami bo to już wkurza normalnych ludzi )
    • Gość: kataryna Re: Ludzie Gazety Wyborczej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 01:14
      Ze wszystkich śmiesznych zarzutów pod adresem Michnika
      najśmieszniejszy jest ten, że mówił o polskim
      antysemityźmie, zwłaszcza gdy tenże zarzut podnoszą
      ludzie, którzy na każdym kroku udowadniają, że jest o
      czym mówić.

      Ktoś tu się powołuje na Holandię, że niby tam normalną
      praktyką jest grzebanie w życiorysach przodków.
      Pomijając bezsensowność tego argumentu, chcę zwrócić
      uwagę, że panowie "Żydzi na Madagaskar" ze swoimi
      poglądami w Holandii nie mieliby czego szukać. Tam
      takie wypowiedzi uznane byłyby niegodny jakiejkolwiek
      dyskusji bełkot.

      Kim jesteście, że przyznajecie sobie prawo do oceniania
      kto jest a kto nie jest godny żyć w tym kraju? Ja wolę
      jednego Michnika pół-Żyda od całej zgrai takich jak Wy.
      Z Wami nie mam i nie chcę mieć nic wspólnego, mimo, że
      jesteśmy tej samej narodowości, z Michnikiem mam
      wspólne wartości i wspólną ojczyznę i nijak nie zmieni
      tego to, kto był jego ojcem.

      Mam nadzieję, że Gazeta będzie mówić o antysemityźmie,
      że będą mówić o tym inne gazety, będą mówić tak długo
      aż tacy jak Wy ze wstydem zamilkną.

      Jeśli się zgadzacie z Pablem co do zasadności oceniania
      człowieka po jego rodzicach, czekam na bliższe
      informacje o Waszych rodzinach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka