onatutrwa
15.03.03, 13:36
Wyższa izba amerykańskiego Kongresu uchwaliła w czwartek zakaz tzw. aborcji
przez częściowy poród - poinformowały wczoraj amerykańskie media. Uchwała ta
zostanie najprawdopodobniej zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów do końca
kwietnia. Wcześniej prezydent George W. Bush zapewnił, że podpisze przyjętą
ustawę.
Decyzja senatu to początek końca trwającej 8 lat batalii prowadzonej przez
amerykańskich obrońców życia o wprowadzenie zakazu dla tzw. aborcji przez
częściowy poród. W przeszłości prezydent Bill Clinton dwa razy zawetował
podobną uchwałę senatu, a republikanom zabrakło głosów do odrzucenia
prezydenckiego weta. Obecnie powszechnie uważa się, że uchwała zostanie
zatwierdzona przez Izbę Reprezentantów do końca kwietnia, a prezydent Bush
zapowiedział, że podpisze ją jeszcze w tym roku. Senat przegłosował zakaz
stosunkiem głosów 64 do 33. Za ustawą głosowało także kilku demokratów.
"Jest to zwycięstwo dla niewinnych istot, których życie było brutalnie
przerywane przez tę procedurę" - oświadczył jeden z inicjatorów ustawy,
republikanin Rick Santorum, w wypowiedzi dla gazety "Washington Times". "Miło
jest wiedzieć, że kiedy amerykański senat zobaczy zło, będzie coś robił, by
je powstrzymać" - dodał.
Przyjęta ustawa zakazuje tzw. aborcji z wyjątkiem zagrożenia życia matki.
Amerykańska gazeta "Washington Post" napisała, że środowiska proaborcyjne w
USA zapowiedziały poprzez swoich adwokatów oprotestowanie zakazu oraz
wytoczenie spraw sądowych, sygnalizując, że batalia o powstrzymanie
mordowania poczętych dzieci przez tzw. częściowy poród jest daleka od
zakończenia. Wśród przeciwników ustawy w Kongresie znajdowało się dwóch
potencjalnych demokratycznych kandydatów na prezydenta w przyszłych wyborach.
Byli to senatorowie: Bob Graham z Florydy i Joseph I. Lieberman z
Connecticut.
Ja jak to wyglada w obrazach:
www.nrlc.org/abortion/pba/diagram.html
www.partial-birth.com/