Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta?

07.12.06, 20:30
Ja jak slysze ze ktos malpuje i dopinguje jakiemus Tageszeitung i ma radoche
ze pokazali Kaczynskiego jak kartofla to nie wiem
co myslec..ludzie! przeciez to - czy z PIS czy nie - Prezydent Waszego kraju!

Dlaczego kalacie swe gniazdo? ja na Kwasniewskiego zlego slowa nie mowilem
jak byl Glowa Panstwa.

Wychowanie mlodziezy zeszlo na psy.Kompletnie tego nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • chyba_normalny Re: Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta 07.12.06, 20:42
      ano pewnie z przekory - a tak na poważnie to chyba dlatego iż rzeczony kartofel
      sam nie szanował ówczesnego Prezydenta ( i mam na myśli nie tylko A.Kwaśniewskiego )
    • dr.krisk Niestety - to nie mój prezydent.... 07.12.06, 22:47
      Wielokrotnie on (oraz jego braciszek) podkreślali, że nie jestem godzien ich
      szacunku. Jako łże-elita oraz zomowiec.
      To niech teraz mi naskoczą, głupie kartofle.
      • qqazz Kwas tez nie był moim 07.12.06, 22:54
        dr.krisk napisał:
        > Wielokrotnie on (oraz jego braciszek) podkreślali, że nie jestem godzien ich
        > szacunku. Jako łże-elita oraz zomowiec.
        > To niech teraz mi naskoczą, głupie kartofle.

        Ale miałem do niego szacunek jako głowy państwa, pomimo ze nie raz polazywał ze
        nań nie zasługuje, pomimo jego gorszących ekscesów i kolesiostwa i publicznie
        sie o nim nie wyrazałem póki urzedował.



        pozdrawiam
        • dr.krisk Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:00
          Kwaśniewski przynajmniej zachowywał pozory i nie kompromitował nas za granicą.
          I choć nie był prezydentem moich marzeń, był przynajmniej sprawnym urzędnikiem.
          Lech Kaczyński nie umie zdystansować się od małych kombinacji jego własnej
          partii.
          A dyspepsji mu nie wybaczę.
          • daktylek Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:02
            Kartofel wkurza mnie permanentnie, a Kwaśniewski wkurzał mnie tylko czasem
            • dr.krisk O to właśnie chodzi... 07.12.06, 23:04
              Kwaśniewski był gładkim aparatczykiem - z wszystkim tego konsekwencjami.
              Kaczyński jest facetem przerażonym sprawowanym urzędem.
              • qqazz Re: O to właśnie chodzi... 07.12.06, 23:16
                dr.krisk napisał:
                > Kwaśniewski był gładkim aparatczykiem - z wszystkim tego konsekwencjami.
                > Kaczyński jest facetem przerażonym sprawowanym urzędem.

                Cos w tym jest, ciekawe i chyba dość trafne spostrzezenie.



                pozdrawiam
            • elfhelm Trafnie, podpisuję pod tym w całości 07.12.06, 23:35
              daktylek napisał:

              > Kartofel wkurza mnie permanentnie, a Kwaśniewski wkurzał mnie tylko czasem
          • qqazz Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:03
            Zapominasz o tym jak sie upijał jak świnia? Ty twierdzisz że urzednik ja mówie
            jasniepan od siedmiu bolesci, człowieku on do tej roli od młodosci sie
            przygotowywał w spokoju stąd te pokazowe maniery i pozorny dystans, choc
            przyznaje ze obecnemu prezydentowi wad nie brakuje niestety.



            pozdrawiam
            • dr.krisk Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:10
              Nie wmówisz mi że Kwaśniewski od rana do wieczora chodził narąbany.
              A że był typowym studenckim aparatczykiem z SZSP - to rzecz oczywista. Pamiętam
              moich kolegów ze studiów, którzy wybrali ten rodzaj kariery. To jeden z nich.
              Powiem szczerze - żaden prezydent wolnej Polski nie był prezydentem, ktorego
              bym jakoś szczególnie szanował.
              Ale Lech Kaczyński to jest jedno wielkie nieporozumienie, ogólna dyspepsja i
              irasiad.
              • qqazz Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:26
                dr.krisk napisał:
                > Nie wmówisz mi że Kwaśniewski od rana do wieczora chodził narąbany.
                > A że był typowym studenckim aparatczykiem z SZSP - to rzecz oczywista.
                Pamiętam moich kolegów ze studiów, którzy wybrali ten rodzaj kariery. To jeden
                z nich. Powiem szczerze - żaden prezydent wolnej Polski nie był prezydentem,
                ktorego bym jakoś szczególnie szanował. Ale Lech Kaczyński to jest jedno
                wielkie nieporozumienie, ogólna dyspepsja i irasiad.

                Niczego ci nie wmawiam, masz prawo do swojej opinii i ja ja szanuje, ale
                krytykowac tez trzeba z głowa zwłaszcza głowe państwa.




                pozdrawiam
            • replique Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:11
              qqazz napisał:

              > Zapominasz o tym jak sie upijał jak świnia? Ty twierdzisz że urzednik ja
              mówie
              > jasniepan od siedmiu bolesci, człowieku on do tej roli od młodosci sie
              > przygotowywał w spokoju stąd te pokazowe maniery i pozorny dystans, choc
              > przyznaje ze obecnemu prezydentowi wad nie brakuje niestety.
              >
              >
              >
              > pozdrawiam

              W stwierdzeniu: "upijał się jak świnia" brzmi ciąg powtarzających się sytuacji
              upijania się i to jak świnia....
              Daj co najmniej trzy przykłady jego upicia się... i jeszcze żeby było, jak
              świnia :|
              Jeżeli nie jesteś w stanie.... to po prostu, szanuj sobie kartofla dalej (a
              nawet oba) i noś za nim pampersy... no bo przecież on się zesrywa jak krowa :))
              Przed każdym spotkaniem...
              • qqazz Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:21
                replique napisał:
                > Daj co najmniej trzy przykłady jego upicia się... i jeszcze żeby było, jak
                > świnia :|

                Prosze bardzo:
                1. Charków i "problemy z golenią".
                2. Białorus i wsiadanie do bagaznika po libacji z Łukaszenką.
                3. ONZ w Nowym Jorku i kurczowe przytrzymywanie sie polskiej flagi w stanie
                upojenia coby sie nie przewrócić.
                I zeby było jasne tez nie jestem zachwycony obecnym prezydentem, brak obycia z
                niego wyłazi bokami, ale to jest prezydent naszej RP.




                pozdrawiam
            • grzmucin Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:19
              > Zapominasz o tym jak sie upijał jak świnia?

              Jak świnia to się upija mój sąsiad (codziennie jest nawalony, awanturuje się w nocy, itp.). Rozumiem że dla ciebie upijanie się Kwaśniewskiego ogranicza się do przypadku w Charkowie...
              No cóż, miło słyszeć od niektórych, że to jedyny minus prezydentury Kwaśniewskiego :)
              • qqazz Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:23
                grzmucin napisał:

                > Jak świnia to się upija mój sąsiad (codziennie jest nawalony, awanturuje się
                w nocy, itp.). Rozumiem że dla ciebie upijanie się Kwaśniewskiego ogranicza się
                d o przypadku w Charkowie... No cóż, miło słyszeć od niektórych, że to jedyny
                minus prezydentury Kwaśniewskiego :)

                Nie jedyny a co do reszty to patrz wyzej.



                pozdrawiam
                • grzmucin Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:32
                  To nadal nie jest "upijanie się jak świnia".
                  Wymagasz, żeby odnosić się z szacunkiem do obecnego prezydenta, a tak nieładnie przekoloryzowałeś prezydenturę poprzedniego :)

                  Również pozdrawiam.
                  • qqazz Re: Różnica pomiędzy Kartoflem a Kwaśniewskim. 07.12.06, 23:58
                    Moze nie do końca jasno sie wyraziłem.
                    Cóż przekoloryzowanie za przekolororyzowanie :)




                    pozdrawiam
    • daktylek Re: Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta 07.12.06, 22:49
      Utrwaliło się w ludzkiej pamięci, choć jak napisali lingwiści zaraz na poczatku
      tej afery, ktoś "delikatnie przetłumaczył" to, co TAZ napisał. Tak naprawdę
      powinno się było przetłumaczyć : burak ...
      • dr.krisk Ale okopowy! 07.12.06, 22:53
        I ma wszystkie cechy warzyw okopowych: bulwiasty jest i przyziemny.
        Jednak zewnętrzna szarość wskazywałaby na kartofla.
    • belkot_belkot_belkot A on nie jest kartoflem? Poważnie?! 07.12.06, 22:54
      To chyba mi się zmieni światopogląd :/
      • reakcjonista1 Re: A on nie jest kartoflem? Poważnie?! 07.12.06, 22:56
        Oczywiscie ze jest, zaraz go obiore i ugotuje na obiadek...
    • adalberto3 W pruskiej mentalnosci kartofle .. 07.12.06, 22:55
      .. odgrywaja szczegolna role. W XVIII wieku wladca pruski Fryderyk zwany Wielkim
      bardzo zachwalal wprowadzenie tego warzywa na stoly najbiedniejszych poddanych.
      Kartofle zlikwidowaly glod w pruskim panstwie.
      Tego samego nalezy zyczyc braciom blizniakom. A Polacy powinni pamietac o
      historii. Kartofelki nie sa zle. Unijni urzednicy przyczynili sie niestety do
      upadku kwasnego mleka.
    • sanitarny Re: Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta 07.12.06, 22:56
      Mysle ze kartofel to lepiej niz np.burak albo brukiew czy karotka
      • daktylek Re: Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta 07.12.06, 23:01
        Ty mi się tu karotki porzadnej nie czepiaj :PPP
    • artsg Polacy na pewno tak nie mówią 07.12.06, 23:13
      Tylko jakieś plemię z wadą genetyczną
      • dr.krisk Oczywiście... 07.12.06, 23:15
        artsg napisał:

        > Tylko jakieś plemię z wadą genetyczną
        Łże-elity, wykształciuchy i zomowcy.
        A prawdziwi Polacy to ty i Płaczliwy Andrzej.
    • goniacy.pielegniarz Bez przesady. Ja go nazywam ledwie preziem. 07.12.06, 23:16

      • reakcjonista1 Re: Bez przesady. Ja go nazywam ledwie preziem. 07.12.06, 23:23
        Prezio był jeden jedyny...
    • mmikki Re: Dlaczego Polacy nazywaja kartoflem Prezydenta 07.12.06, 23:16
      bo tylko warzywo Ojczyznę moją śmie nazywać ubekistanem
      • dr.krisk A to Lech Kaczyński tak sobie pozwolił? 07.12.06, 23:20
        Czy Jarosław?
        I czy to nie Lech skompromitował się w Londynie, oskarżając polskich emigrantów?
        Niestety - mieszają mi się obaj.
        • dr.krisk Znalazłem - oto słowa naszego "prezydenta"... 07.12.06, 23:35
          "Według polskiego prezydenta tysiące nieudaczników z Polski wciąż pobiera
          zasiłki dla bezrobotnych w kraju, podczas gdy całkiem nieźle sobie żyją
          zarabiając w Wielkiej Brytanii - donosi James Slack. Lech Kaczyński powiedział,
          że Wielka Brytania stała się krajem docelowym dla wielu jego krajan, którzy
          skończyli tu jako bezrobotni i bezdomni. Gdy wypowiadał te słowa, stał obok
          niego Tony Blair, który dopiero po usłyszeniu tłumaczenia zdał sobie sprawę, że
          jest okrutnie zawstydzany na progu swojej własnej siedziby. Brytyjski rząd
          bronił fali 400 tysięcy imigrantów z Polski twierdząc, że są bardzo pracowici i
          nie interesują ich żadne zasiłki. Jednak pan Kaczyński powiedział, że było z
          nimi zupełnie odwrotnie, zanim opuścili swój kraj, gdzie do dziś pobierają
          zasiłki dla bezrobotnych. – Wierzę, że są ludzie, nie tylko z Polski, ale i z
          wielu innych krajów, którzy są nieudolni ze swej natury i wyjeżdżają za granicę
          w poszukiwaniu lepszego życia – powiedział brytyjskiej prasie. – Obecnie
          Zjednoczone Królestwo stało się krajem docelowym dla tego typu osób. Polska nie
          wymiguje się od odpowiedzialności za nie. Mamy świadomość, że tego typu problem
          istnieje – oświadczył. – Wiemy również, że są i ci, którym się w UK powiodło,
          znaleźli zatrudnienie i mają się bardzo dobrze, dzięki wam, zwłaszcza
          uwzględniając różnice w poziomie zarobków pomiędzy Polską i Wielką Brytanią –
          dodał. – Jednak te osoby wciąż są zarejstrowane jako bezrobotne w Polsce, więc
          kreują fikcję i zawyżają statystyki bezrobocia w kraju, podczas gdy całkiem
          nieźle sobie żyją w UK. To jest coś, czego sobie nie życzymy - zakończył.
          Premier Blair pragnąc wygładzić niektóre ze szczerych stwierdzeń prezydenta
          Polski, przyznał, że są „trudności w pewnych dziedzinach”. – Muszę powiedzieć,
          że ogromna większość Polaków, którzy przybyli tu, pracuje bardzo ciężko. Są
          bardzo cenieni – powiedział. – Chociaż oczywiście, że przy takiej liczbie
          przyjeżdżających, pojawiają się trudności w pewnych dziedzinach. Generalnie
          jednak jestem pewien, że polska delegacja przekona się, że Polacy są w Wielkiej
          Brytanii bardzo mile widziani – ocenił. To nie pierwszy raz, kiedy przybysze z
          Europy Wschodniej zostali oskarżeni o wykorzystywanie hojnego systemu opieki
          socjalnej, jaki oferuje Unia Europejska. Niedawno ujawniono, że około 11
          tysięcy skorzystało z ulg podatkowych na dzieci, które nigdy nawet nie
          odwiedziły Wysp. Rzecznik Tony’ego Blaira łagodził wypowiedź polskiego
          polityka: - Polski premier (sic!) powiedział tak naprawdę, że Polacy, którzy tu
          przyjeżdżają, mają okazję nauczyć się angielskiego i zdobyć inne cenne
          kwalifikacje i cieszył się z tego faktu. Jego słowa zostały wyrwane z
          kontekstu. Czego nie miał na myśli, to że nieudolni Polacy przyjeżdżają tu, aby
          nadal pozostawać nieudolnymi."

          Czy można szanować faceta, który zachowuje się w ten sposób????
          No kartofel po prostu.
    • idiotyzmy-kacze Jakiego prezydenta ? 07.12.06, 23:18
      To tylko brat kaczyńskiego.

      PS poza tym uważam że "gniazdo kala" raczej ta osoba, które swoje fochy stawia nad interes państwa, a nie ci co tę osobę krytykują
    • goniacy.pielegniarz A dlaczego Niemcy ciągną kartoflany wątek? 07.12.06, 23:20
      Bo tak lubią czy może mają niezły ubaw, patrząc, jak napinamy mięśnie ze złości?
      • adalberto3 Re: A dlaczego Niemcy ciągną kartoflany wątek? 07.12.06, 23:26
        Historia dotyczy XVIII wieku i szczegolnej roli kartofli w diecie pruskiego
        ludu. Kartofle zlikwidowaly u nich glod.
        Mowiac teraz o kartoflach ujawniaja byc moze ukrywane sklonnosci do
        kanibalizmu. Bracia powinni ich omijac z daleka.
    • kamasz_dorna a co, niepodobny? 07.12.06, 23:21
      uwaga.wordpress.com/files/2006/07/kaczynski.jpg
      • mmikki Re: a co, niepodobny? 07.12.06, 23:22
        Instytut Ziemiaka - Polską Akademią Nauk IV RP
    • lewa_piers Widocznie na nic lepszego sobie nie zasłużył 07.12.06, 23:26

    • sanitarny "Jareczek"cwaniak 07.12.06, 23:36
      www.staff.uni-marburg.de/~rheingan/bilder/kuhero1.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka