gorby
21.04.07, 14:13
Powołano ich, aby walczyli z korupcją. Mieli ścigać wszelkie przekręty na
linii administracja państwowa – przedsiębiorcy. Tymczasem wygląda na to, że
przetarg na laptopy – jeden z pierwszych ogłoszonych przez Centralne Biuro
Antykorupcyjne Mariusza Kamińskiego – jest sprzeczny z prawem. Czyżby
rozpisano go pod z góry wybrane firmy? Według posłanki Katarzyny Piekarskiej
(SLD), która w Sejmie zajmowała się ustawą o CBA, już samo pojawienie się
wątpliwości w kwestii przetargu świadczy o braku profesjonalizmu służby
Kamińskiego.(..)CBA zachowuje się, jakby chciało ukryć przed opinią
publiczną, czy podjęło decyzje, od kogo kupią komputery. Tomasz Frątczak,
rzecznik prasowy CBA, pytany przez nas, czy przetarg został rozstrzygnięty,
za pośrednictwem sekretarki zapewnił nas, że odpowiedź otrzymamy, ale nie
wiadomo kiedy.Cóż może chcieć ukryć specsłużba PiS? Ta, która miała być poza
wszelkimi podejrzeniami? Okazuje się, że tzw. specyfikacja warunków
zamówienia przygotowana przez prawników CBA jest sprzeczna z wytycznymi
Komisji Europejskiej. (..)Instytucja, która miała zwalczać przejawy korupcji,
sama stwarza sytuacje, które są korupcjogenne. A to jest groźne.Piekarska
zapowiedziała, że wraz z grupą posłów z Komisji Sprawiedliwości przyjrzy się,
jak działa CBA także w sferze zakupów sprzętu.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007042102
Skandal,oczywiscie. Laptopy wyposaza sie obecnie w lepsze procesory.
Wystarczy zajrzec na strony producentow.