kopytko55
29.05.07, 18:03
Byłem wczoraj na piwie w jednej ze śródmiejskich kanjpek Warszawy. Koło
mojego stolika pojawiło się dwoch dzentelmenów , juz lekko trąconych, z
których głośnej rozmowy zorientowałem sie ich związków z ekipa rzadzącą. Te
kryptonimy typu ,, Jarek,, ,,Zbynio,, spowodowały ze z zainteresowaniem
zaczałem się rozmowie przysłuchiwac majac wzrok w gazecie / wiem, wiem że to
nieładnie - ale odpuscić sobie taka okazję? /Okazuje się że najważniejszym
obecnie zadaniem jest znalezienie haków na Kwacha lub kogoś z jego bliskiego
otoczenia. Nic się teraz nie liczy.Kazda wiadomość, o ile prawdziwa, jest
cenna.Chciałbym tym gościom jakoś pomóc / bo póżniej przysiedli się /. Czy
ktoś zechce naprowadzić mnie na jakis trop jeszcze nie ujawniony?