daktylek
09.09.07, 11:12
Ministerstwo Sprawiedliwości naciskało na krakowskich prokuratorów,
by postawili Jackowi Piechocie z SLD zarzut korupcji, na którą nie
było dowodów - ustalił "Newsweek".
Dowody? Najpierw się zatrzyma, a potem znajdą się dowody - takie
polecenie swojego przełożonego Bogdana Święczkowskiego mieli
usłyszeć śledczy z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, zajmujący się
mafią paliwową.
www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=19929