Dodaj do ulubionych

Najpierw się zatrzyma, potem znajdą się dowody

09.09.07, 11:12
Ministerstwo Sprawiedliwości naciskało na krakowskich prokuratorów,
by postawili Jackowi Piechocie z SLD zarzut korupcji, na którą nie
było dowodów - ustalił "Newsweek".
Dowody? Najpierw się zatrzyma, a potem znajdą się dowody - takie
polecenie swojego przełożonego Bogdana Święczkowskiego mieli
usłyszeć śledczy z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, zajmujący się
mafią paliwową.

www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=19929
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Najpierw się zatrzyma, potem znajdą się dowod 09.09.07, 11:23
      W PiSiej sprawiedliwosci to jest norma.Piszę o tym od dawna. Jak nie ma dowodow, to policja z prokuraturą je stworzą. Jak nie ma za co zatrzymac, to tez nie problem,zawsze mozna podstawic jakichs podpadnietych cpunow albo kapusia czy kogos z aresztu wydobywczego i zezna,co trzeba. Reszte dofalszują i delikwent trafi do aresztu.
      Tak robili na warszawskim Żoliborzu w 2000r. Przecwiczyli dokladnie na zwyklych obywatelach, wyszlo, to stosują masowo wobec niewygodnych politykow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka