pla_cebo 12.05.08, 22:45 cogito62.salon24.pl/74211,index.html Prawde mozna przemilczec, ale ona i tak kiedys wyjdzie:) Ciekawe ile ubekow takich jak Return albo Lew czeka na ksiazke Wildsteina jak na wyrok:))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pla_cebo Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 12.05.08, 22:57 Pierwsze fragmenty ksiazki Wildsteina przeczytalo juz ponad 20.000 ludzikow w necie... 20.000 + 1 Maleszka... Odpowiedz Link Zgłoś
pla_cebo Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 12.05.08, 23:08 Cisza zapanowala na forum GW. Wszyscy sie boja kto jeszcze z "autorytetow GW" zostanie ujawniony jako konfident... A podobno cos tam bedzie. Moze z instytutu Gaucka? Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
doc.torov Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 12.05.08, 23:17 pla_cebo napisała: > A podobno cos tam bedzie. Moze z instytutu Gaucka? Ciekawe... Nie, z Paryza: jankepost.salon24.pl/73640,index.html#comment_1080604 Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte po prostu nie ma o czym mówić 12.05.08, 23:37 strasznie słabo napisana ta powieść Odpowiedz Link Zgłoś
doc.torov Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 12.05.08, 23:38 pla_cebo napisała: > Pierwsze fragmenty ksiazki Wildsteina przeczytalo juz ponad 20.000 > ludzikow w necie... 20.000 + 1 Maleszka... Sugerujesz ze każdy z nich przeczytał tylko jeden odcinek i mu sie odechciało czytać pozostałych 2 odcinków. Odpowiedz Link Zgłoś
atak_bezecny Re: a Pisogłubki z kagebowcami i esbekami rączka 12.05.08, 23:17 rączkę, nóżka w nóżkę tańczą tak jak im komuchy grają aby tylko dokopać Michnikowi czy Wałęsie małe, biedne z pisolubnych niby-ludziki a placebo sie zachwyca Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 12.05.08, 23:44 pla_cebo napisała: > cogito62.salon24.pl/74211,index.html "Z opisanych w szyfrogramach zdarzeń jednoznacznie wynika, że Rosjanie już wiosną 1988 r. byli skłonni rozpocząć wstępny dialog z przedstawicielami tzw. koncesjonowanej opozycji w Polsce, a w kilka - najdalej kilkanaście miesięcy później - rozmowy takie faktycznie zostały rozpoczęte. Wiemy, kto w nich uczestniczył, choć udział Wajdy czy Holoubka uznałbym za element „dekoracyjny". O czym wówczas Michnik rozmawiał z Rosjanami, jakie poczynił ustalenia ? Kto upoważnił go do tych rozmów - jako reprezentanta opozycji? Jaka była rola Rosjan w organizowaniu „okrągłego stołu"? Na te pytania Michnik nigdy nie odpowiedział i nie chce odpowiedzieć. Czy w świetle tych dokumentów nie można postawić tezy, że fundament III RP został zaprojektowany przez moskiewskich towarzyszy, a rodzima koncesjonowana opozycja odegrała rolę wykonawcy, napisanego w Moskwie scenariusza?" Do tej pory o takim scenariuszu mówiło się po cichu. Jeśli sa szyfrogramy, trzeba tę wiedzę opublikować. I trzeba to zrobić szybko, dopóki IPN jeszcze istnieje ... Odpowiedz Link Zgłoś
doc.torov Kłamiesz paczulo8 po chamsku czyli PiSowsku 12.05.08, 23:54 a to by znaczyło ze robisz to na zlecenioe, tak jak Palnick, torpeda.wulkaniczna i reszta funkcyjnych. paczula8 napisała: > Na te pytania Michnik nigdy nie odpowiedział i nie chce > odpowiedzieć. "Antoni Dudek, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, opublikował w kwietniowym Biuletynie IPN szyfrogramy, jakie polski kontrwywiad wysyłał z Moskwy u schyłku PRL. Dudek uważa, iż wykrył białą plamę w najnowszej historii Polski: w 1989 roku Adam Michnik w tajemnicy przed społeczeństwem (a może i przed Lechem Wałęsą) pojechał z Andrzejem Wajdą do Moskwy, gdzie prowadził negocjacje z władzami ZSRR. Dudek rozpowiada o tym w wywiadach prasowych (Łukaszowi Perzynie w "Tygodniku Solidarność" z 18.06.2004r., Magdalenie Bajer w czerwcowym numerze "Odry"). Milczenie Michnika i innych uczestników rzekomych kontaktów ówczesnej opozycji z Sowietami uważa Dudek za znamienne: „Michnik i Onyszkiewicz nabrali wody w usta. Charakterystyczne to milczenie” („Tygodnik Solidarność”); „Dzisiaj wiemy, że w tydzień po napisaniu słynnego artykułu »Wasz prezydent, nasz premier «, a na tydzień przed wyborem Jaruzelskiego na prezydenta, Adam Michnik pojechał, razem z Andrzejem Wajdą, do Moskwy i prowadził rozmowy w Komitecie Centralnym KPZR. O czym? ( ) Myślę, że ci ludzie milczą z obawy, aby nie posądzono ich o działania agenturalne, co byłoby absurdem. ( ) Nie widzę powodu, żeby tego po prostu nie wyjaśnić” („Odra”). Wyjaśnijmy więc. Cały problem istnieje wyłącznie w głowie Antoniego Dudka i spowodowany jest jego kompromitującym brakiem profesjonalizmu. Historyk publikuje artykuł naukowy, który uważa za niesłychanie doniosły, a nie przeprowadził choćby pobieżnej kwerendy! Jak można pisać, że wykryło się wielką tajemnicę, bez sprawdzenia, czy ktoś już o tym nie pisał? O wizycie Adama Michnika w Moskwie w 1989 roku donosiły bowiem światowe agencje, pisała o tym "Gazeta Wyborcza" (nr 48/89), a "Polityka" (nr 29/89) zamieściła obszerny tekst Sławomira Popowskiego pt. "Michnik w Moskwie" razem z krótką rozmową z Michnikiem. Taka to tajemnica i takie to nabranie wody w usta. Wajda przyjechał do Moskwy, bo był przewodniczącym jury festiwalu filmowego, a Michnik (od kilku tygodni poseł OKP) - na międzynarodową konferencję "Wschód - Zachód: globalne bezpieczeństwo i kontrola zbrojeń" zorganizowaną przez radziecki Instytut Stosunków Międzynarodowych oraz dwa zachodnie uniwersytety - amerykański w San Diego oraz brytyjski Sussex. Dodajmy, że Michnika zaprosili Amerykanie. Oczywiście i Wajda, i Michnik odbyli przy okazji wiele rozmów, w tym kilka wspólnie. Uczestniczyli w dyskusji w Instytucie Archiwalno-Historycznym kierowanym przez Jurija Afanasjewa, spotkali się z reformatorską frakcją moskiewskich deputowanych (Borysem Jelcynem i Telmanem Gdljanem, Gawriłem Popowem, Anatolijem Sobczakiem, Galiną Starowojtową), z członkami stowarzyszenia Memoriał, które zrobiło wiele dla odkłamania radzieckiej historii. Oprócz tego Michnik rozmawiał m.in.: z zastępcą wydziału zagranicznego KC KPZR Jurijem Graczowem, z dobrze znającym Polskę politologiem z KC Aleksandrem Cypką, z redaktorem naczelnym najbardziej proreformatorskiego dziennika "Moskowskoje Nowosti" Jegorem Jakowlewem, ze słynnym socjologiem Jurijem Lewadą. O pobycie Michnika w Moskwie słał też raporty rezydent polskiego kontrwywiadu. Pisał je językiem typowym dla tajnych służb. Jak Michnik w rozmowie z naczelnym "Moskowskich Nowosti" pochwalił się, z kim już rozmawiał, to rezydent pisał: "W czasie rozmów ze źródłem Michnik dał do zrozumienia, że odbył spotkanie w KC KPZR. Szczegółów żadnych nie podał". Dudek z tych raportów wysnuwa wniosek, że Michnik toczył potajemne negocjacje z sowieckimi władzami, a może nawet podpisał jakieś tajne zobowiązania, co wyjaśniałoby Dudkowi ostrożność, z jaką rząd Mazowieckiego demontował system komunistyczny. Dudek uważa, że poufne rozmowy opozycji zaczęły się "najpóźniej latem roku 1989, a być może nawet wcześniej". Bo w szyfrogramie ze stycznia 1989 roku wyczytał, że gdy jesienią roku 1988 radziecki Związek Filmowców zaprosił Andrzeja Wajdę do Moskwy (na przegląd jego filmów), to przy okazji chciał również zaprosić Michnika, ale sprzeciwiła się temu strona polska ("Polityka" też o tym wspomniała). Łukasz Perzyna w "Tygodniku Solidarność" stawia kropkę nad i i pisze: "Michnik nie chce dziś komentować, dlaczego pertraktował w 1988 r. z sowieckimi dostojnikami". Oczywiście Antoni Dudek nie odpowiada za wszystkie idiotyzmy wypisywane przez dziennikarzy po rozmowie z nim, ale jednak dostarcza im surowca do pisania nieprawdy. Przykład drugi, ważniejszy, bo pochodzący z pisma poważnego i napisany przez dziennikarkę zupełnie innego formatu niż Łukasz Perzyna. W czerwcowej "Odrze" Magdalena Bajer też daje się nabrać na rzekomą tajną wizytę Michnika w Moskwie i pyta: "Dlaczego społeczeństwo dowiaduje się o tym dopiero teraz, i to nie od bohaterów zdarzeń?". Z jednego kłamstwa wychodzi następne, jak w rosyjskich matrioszkach. Jeszcze kilka takich wywiadów Antoniego Dudka i tajne rozmowy Michnika w Moskwie będą faktem niezbitym, a artykuł Popowskiego z 1989 roku - dorobioną po fakcie fałszywką. A Dudkowi życzę sukcesów zawodowych, na przykład odnalezienia w archiwach Kremla pierwowzoru artykułu Michnika "Wasz prezydent, nasz premier", bo z całą pewnością Michnikowi podyktowali go sowieccy generałowie. " Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Kłamiesz paczulo8 po chamsku czyli PiSowsku 13.05.08, 00:14 kłamiesz, kłamiesz, kłamisz ... uzywasz tego słowa jak zaklęcia za każdym razem kiedy chcesz zagłuszyć czyjąs wypowiedź. Ja nie kłamię ... ja cytuję. Czujesz róznicę? Jesli nie, to KŁAMIESZ :) Odpowiedz Link Zgłoś
doc.torov Re: Kłamiesz paczulo8 po chamsku czyli PiSowsku 13.05.08, 01:02 paczula8 napisała: > kłamiesz, kłamiesz, kłamisz ... uzywasz tego słowa jak zaklęcia za > każdym razem kiedy chcesz zagłuszyć czyjąs wypowiedź. Znowu kłamiesz!!! Uzywam tego słowa gdy bezczelnie po chamsku łzecie, oszukujecie i pomawiacie uczciwych ludzi. cvzy wy nie macie żadej moralnosci, czy wam nie wstyd/ > Ja nie kłamię ... ja cytuję. Czujesz róznicę? Jezu! Co za bezczelnie załosny i tchórzliwy osobnik! Nawet jak na PiS wyjatkowo ohydny! Cytujesz kłamstwa, potwierdasz je i w dodatku podjudzasz. Zamiast odszczekać i przeprosić za kolejne bezczelne pomówienie. " Do tej pory o takim scenariuszu mówiło się po cichu. Jeśli sa szyfrogramy, trzeba tę wiedzę opublikować. " Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 kłamstwo 13.05.08, 11:09 jak juz napisałam, to Twój ulubiony argument. Problem z Tobą dodatkowo polega na tym, że nawet jak Ci sie udowodni, że wrzaskiem i manipulacja próbujesz zakrzyczec rzeczywistość, nie potrafisz przyznać sie do błędu i powiedzieć 'przepraszam'. Teraz dla odmiany przyczepiłes sie do zdania: "Do tej pory o takim scenariuszu mówiło się po cichu. Jeśli sa szyfrogramy, trzeba tę wiedzę opublikować. " Sugerujesz, ze napisałam nieprawdę? W którym miejscu? Jeśli sie pomyliłam i publiczna debata poswięcona roli Moskwy w przemianach z 89 roku miała miejsce, napisz kiedy to było, a najlepiej podaj linka. I przestań sie zapluwać, w Twoim wieku nie wypada ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Zakłamujesz bezczelnie fakty,dochtorku, 13.05.08, 11:24 doc.torov napisał: Kłamiesz paczulo8 po chamsku czyli PiSowsku > Cytujesz kłamstwa, potwierdasz je i w dodatku podjudzasz. > Zamiast odszczekać i przeprosić za kolejne bezczelne pomówienie. ---> ... przez co wychodzisz na durnia ... no chyba że dasz linka do wypowiedzi Michnika na temat wielotygodniowego buszowania w tajnych archiwach MSW w towarzystwie kapusia, agenta ... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia.arendt Jestem pewna,że na tę książkę nikt nie czeka 13.05.08, 11:21 Może paru wielbicieli spiskowej teorii dziejów. Wildstein powinien się modlić przed Czerską,żeby"Michnikoidy" nie otworzyły buziek i nie powiedziały prawdy o Wildsteinie:-)))) Wtedy dopiero by była ostra jazda bez trzymanki. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Jestem pewna,że na tę książkę nikt nie czeka 13.05.08, 11:26 > Wildstein powinien się modlić przed Czerską,żeby"Michnikoidy" nie > otworzyły buziek i nie powiedziały prawdy o Wildsteinie:-)))) > Wtedy dopiero by była ostra jazda bez trzymanki. a Ty skąd wiesz? jestes z Czerskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia.arendt Re: Jestem pewna,że na tę książkę nikt nie czeka 13.05.08, 11:44 Nie, nie pracuję ani w Agorze ani dla Agory. Zwyczajnie znam parę osób i ciekawe rzeczy w prywatnych rozmowach mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Jestem pewna,że na tę książkę nikt nie czeka 13.05.08, 11:50 napiszesz 'co' konkretnie mówią , czy dalej będziesz insynuowała ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia.arendt Nie napiszę 13.05.08, 12:07 nie ma wyroku,facet jest niewinny.Niczegi nie insynuowałam. Wzięłam tylko przykład z samego Wildsteina,który wyniósł coś z IPN i na podstawie tego czegoś zrobił z tysięcy ludzi agentów. Nawet pół przykładu;-) Stwiedziłam,że nie jest takim niewiniątkiem za jakie się podaje i że są ludzie,którzy coś jeszcze pamiętają:-) Nie oskarżyłam go o to,że był agentem. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Otóż to :) 13.05.08, 11:31 hanusia.arendt napisała: > Może paru wielbicieli spiskowej teorii dziejów. > Wildstein powinien się modlić przed Czerską,żeby"Michnikoidy" nie > otworzyły buziek i nie powiedziały prawdy o Wildsteinie:-)))) > Wtedy dopiero by była ostra jazda bez trzymanki. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 otóz insynuacje 13.05.08, 11:41 to Wasza metoda. Widstein pisze książkę. Podaje fakty. Musi liczyc sie z tym, ze ktoś moze go za to podać do sądu. Twoje insynuacje pozostaną bezkarne. Teoretycznie, bo kazdy przyzwoity człowiek wie, co myśleć o takim zachowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: otóz insynuacje 13.05.08, 11:44 paczula8 napisała: > to Wasza metoda. Widstein pisze książkę. Podaje fakty. Musi liczyc > sie z tym, ze ktoś moze go za to podać do sądu. MEGA ROTFL. Wasza metoda to ..., przepraszam, jaka metoda? Reguł rządzących fikcją TEŻ nie znacie. > Twoje insynuacje pozostaną bezkarne. Teoretycznie, bo kazdy > przyzwoity człowiek wie, co myśleć o takim zachowaniu. Wyświechtany chwyt retoryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: otóz insynuacje 13.05.08, 11:54 > Wasza metoda to ..., przepraszam, jaka metoda? Metoda oczerniania ludzi poprzez insynuacje, czyli to co robia tu Woda i Hanusia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia.arendt Mistrzem insynuacji jest sam Wildstein 13.05.08, 11:55 Może pozostać bezkarny bo: po pierwsze sprawa uległa przedawnieniu, po drugie nie ta jurysdykcja. Bez wyroku publicznie nikt pary z gęby nie puści.Na proces już za późno. Nie ma wyroku,człowiek jest niewinny. Można sobie ze znajomymi przy kawie trochę się pośmiać z "tropiciela agentów" i tyle. Wildstein oskarża publicznie i ma gdzieś czy kogoś skrzywdzi,czy nie. Cała ta jego "lista" to jedna wielka insynuacja. Taka jest drobna różnica między "Michnikoidami" a Wildsteinem. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Mistrzem insynuacji jest sam Wildstein 13.05.08, 12:04 W dodatku pisząc tego typu powieść, dalej będzie pozostawał bezkarny. Może napisać wszystko i o wszystkich. Fikcja rządzi się swoimi prawami i Wildstein, jak mało kto, to wie. Wie, że nikt o zdrowych zmysłach nie poda go do sądu, bo jak by miał udowodnić, że bohater literacki o pseudonimie xx to właśnie on - z imienia i nazwiska? Taka sprawa jest z góry przegrana w sądzie. Gdyby Wildstein chciał wziąć odpowiedzialność za swoje słowa, napisałby pamiętniki. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 acha 13.05.08, 12:04 więc Twoja linia obrony bedzie teraz polegała na tym, że 'on insynuuje' (i nieistotne jest w tej chwili, czy jest to prawdą, czy nie) ... a skoro tak, to Twoje insynuacje są usprawiedliwione. No więc mylisz się, Twoje insynuacje w dalszym ciagu są insynuacjami i jako takie zasługują na publiczne potepienie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusia.arendt Kto mieczem wojuje od miecza ginie:-) 13.05.08, 12:10 Ja nie jestem "Michnikoidem" i mogę sobie pisać o Wildsteinie co zechcę, tak samo jak Wildstein o innych. Wiem,że to nieetyczne ale mi co tam. :-))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Kto mieczem wojuje od miecza ginie:-) 13.05.08, 12:17 > Wiem,że to nieetyczne ale mi co tam. :-))))))))))))) Twoja szczerość mnie wzruszyła ... ;) miłego popołudnia, paczula Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Michnikoidy w Dolinie Nicosci... 13.05.08, 11:42 Przeczytałam kilka pierwszych linijek. Zapowiedź morderstwa Pyjasa. Jakoś nie dziwi mnie, że pisiaki czekają na resztę tego grafomaństwa jak na zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte ta powieść to kompromitacja 13.05.08, 12:06 Wildsteina, powiedzmy to otwarcie czegoś gorzej napisanego od lat nie widziałem I wkurza mnie, że Wildstein, który siedział sobie jak u Pana Boga za piecem w Paryżu długie lata, teraz robi za czołowego opozycjonistę i znawcę tematu Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: ta powieść to kompromitacja 13.05.08, 12:08 Oczywiście. Wildstein obraża inteligencję nawet średnio wyrobionego czytelnika. Odpowiedz Link Zgłoś