wylogowany.pielegniarz
12.08.09, 08:54
Nie rozumiem, skąd taka niesprawiedliwość. Albo się uznaje, że dyskalkulia nie
stanowi podstawy do specjalnego traktowania na maturze i wtedy to samo powinno
spotkać dysleksję i dysgrafię albo traktuje się ją podobnie jak dwie pozostałe.
Choć z zasady jestem sceptyczny co do uznawania tego typu zaświadczeń, to
jednak jakieś minimum sprawiedliwości w równym traktowaniu ludzi z podobnymi
problemami powinno być.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6919541,Dyskalkulia_to_humbug__MEN_jej_nie_uzna.html