gosienka70 28.09.09, 14:05 Czy rodzice mogą wyrzucić z domu swoja córkę z noworodkiem? Jak taka dziewczyna może się bronić? Ma jakieś prawa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gucio712 Re: prawa młodej matki 28.09.09, 14:14 jeżeli jest zameldowana to nie mogą, ale z obserwacji moich wyłania się taki ponury obraz, jezeli oni chcą to zrobić to niezależnie od praw sprawią takie piekło ze takie dziewczyna sama się wyprowadzi. Żyjemy w kraju w którym dziecko poczęte ma dużo więcej praw od dziecka urodzonego, jeżeli jest jakis problem prawny daj znać skontaktuje z prawnikiem specjalizującym się w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik A co ma do tego meldunek? 28.09.09, 15:38 Ludzie meldunek nie daje żadnych praw do niczego! Meldunek oznacza tylko tyle, że ktoś gdzieś oficjalnie przebywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: A co ma do tego meldunek? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 15:44 > Ludzie meldunek nie daje żadnych praw do niczego! Meldunek oznacza >tylko tyle, że ktoś gdzieś oficjalnie przebywa. I nie można mu zabronić wstępu. Wyegzekwuje to nawet z policją. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: A co ma do tego meldunek? 28.09.09, 17:36 > I nie można mu zabronić wstępu. Wyegzekwuje to nawet z policją. Mylisz się. Sam meldunek nie uprawnia do niczego - przedmówca ma rację. Nie mówiąc już o tym, że nawet gdyby uprawniał, to policja i tak nie ma uprawnienień do wprowadzania kogokolowiek do lokalu siłą. Nawet gdyby to był właściciel zameldowany w mieszkaniu;) Od eksmitowania lub wprowadzania do lokalu jest komornik działający w oparciu o wyrok sądowy. A przy okazji - analogicznie: posiadanie meldunku nie uprawnia do wejścia do lokalu zaś brak meldunku bynajmniej nie oznacza, że ktoś nie ma prawa mieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: A co ma do tego meldunek? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 17:57 > Mylisz się. Sam meldunek nie uprawnia do niczego - przedmówca ma > rację. Nie mówiąc już o tym, że nawet gdyby uprawniał, to policja i > tak nie ma uprawnienień do wprowadzania kogokolowiek do lokalu siłą. > Nawet gdyby to był właściciel zameldowany w mieszkaniu;) Od > eksmitowania lub wprowadzania do lokalu jest komornik działający w > oparciu o wyrok sądowy. > A przy okazji - analogicznie: posiadanie meldunku nie uprawnia do > wejścia do lokalu zaś brak meldunku bynajmniej nie oznacza, że ktoś > nie ma prawa mieszkać. Nie wiedziałem. Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moją nieobecność i jestem bezradny? Na dworzec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: A co ma do tego meldunek? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 18:44 Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moją > nieobecność i jestem bezradny? - nie może zgodnie z kodeksem rodzinnym masz prawo do wspólnego mieszkania z rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Meldunek jest bardzo wazny 28.09.09, 19:21 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > > Mylisz się. Sam meldunek nie uprawnia do niczego - przedmówca ma > > rację. Nie mówiąc już o tym, że nawet gdyby uprawniał, to policja i > > tak nie ma uprawnienień do wprowadzania kogokolowiek do lokalu siłą. > > Nawet gdyby to był właściciel zameldowany w mieszkaniu;) Od > > eksmitowania lub wprowadzania do lokalu jest komornik działający w > > oparciu o wyrok sądowy. > > A przy okazji - analogicznie: posiadanie meldunku nie uprawnia do > > wejścia do lokalu zaś brak meldunku bynajmniej nie oznacza, że ktoś > > nie ma prawa mieszkać. > > Nie wiedziałem. Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moją > nieobecność i jestem bezradny? Na dworzec? Meldunek jest akurat w polskim prawie bardzo wazny. Prawo meldunkowe jest jednoznaczne i surowe. Jesli osoba jest zameldowana gdzies na stale to nikt nie ma prawa jej wyrzucic. Jesli wyrzuci to z pomoca policji mozna sila wejsc do mieszkania. Jesli jest sie zameldowanym na stale a nie jest sie wlascicielem lokalu to wlascicel, ktory chce wyrzucic lokatora musi zapewnic lokal zastepczy. I placic za niego dotad dopoki nie wymelduje tej osoby. A biuro meldunkowe jej nie wymelduje jesli wyrzucil swoja corke, z tego moze byc nawet sprawa karna wobec rodzica. Sad sie nie przychyli do wymeldowania, bo niby z jakiej racji? Urodzenie dziecka przez swoja corke nie jest wystarczajacym powodem do wyrzucenia corki z domu. Na jej miejscu poinformowalbym natychmiast policje i prokurature. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 28.09.09, 19:54 arek103 napisał: > Jesli osoba jest zameldowana gdzies na stale to nikt nie > ma prawa jej wyrzucic. Jeżeli jest zameldowana ale faktycznie nie zamieszkuje, to jak najbardziej można ją wyrzucić (czyli nie pozwolić na wejście do mieszkania). Natomiast jeśli zamieszkuje to wyrzucić jej nie mozna nawet jeśli nie ma żadnego meldunku. JAk wiec widzisz, meldunek nie ma żadnego znaczenia w aspekcie prawa do zamieszkiwania. Jesli wyrzuci to z pomoca policji mozna sila wejsc do > mieszkania. Nieprawda, policja nikogo nie może siłą wprowadzić. Policja z milicją ci się pomyliła;) Jesli jest sie zameldowanym na stale a nie jest sie wlascicielem > lokalu to wlascicel, ktory chce wyrzucic lokatora musi zapewnic lokal zastepczy. Też nieprawda. Samo zameldowanie do lokalu zastępczego nie uprawnia, jeśli ktoś mieszka gdzie indziej a w twoim mieszkaniu tylko jest zameldowany, to nic mu się nie należy. Możesz go zresztą normalnie wymeldować, żaden problem. > . > I placic za niego dotad dopoki nie wymelduje tej osoby. A biuro meldunkowe jej > nie wymelduje jesli wyrzucil swoja corke, z tego moze byc nawet sprawa karna > wobec rodzica. Nie ma podstaw. > Sad sie nie przychyli do wymeldowania, bo niby z jakiej racji? Sąd nie zajmuje się takimi duperelami jak wymeldowanie, bo to sprawa administracyjna. > Urodzenie dziecka przez swoja corke nie jest wystarczajacym powodem do > wyrzucenia corki z domu. Na jej miejscu poinformowalbym natychmiast policje i > prokurature. Ani policję, ani prokuraturę tylko sąd grodzki - pozwem o przywrócenie posiadania. I czekać, może sprawę rozpatrzą zanim dziecko pójdzie do przedszkola;) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 29.09.09, 00:06 kot_behemot8 napisała: > arek103 napisał: > > > > Jesli osoba jest zameldowana gdzies na stale to nikt nie > > ma prawa jej wyrzucic. > > > Jeżeli jest zameldowana ale faktycznie nie zamieszkuje, to jak > najbardziej można ją wyrzucić (czyli nie pozwolić na wejście do > mieszkania). Oczywiscie, ze nie. Niezamieszkiwanie nie wystarcza. Nie ma obowiazku przebywania caly czas (zamieszkiwania) w miejscu zameldowania. Mozesz np. pracowac w innym miescie i przyjezdzac sobie do domu (miejsca zameldowania) raz na dwa tygodnie czy na miesiac. Prawo meldunkowe jest tu precyzyjne - aby zameldowana na czas staly osobe mozna bylo wyrzucic musza byc spelnione dwa warunki: 1. osoba musi trwale opuscic miejsce zameldowania oraz 2. osoba musi dobrowolnie opuscic miejsce zameldowania. Wystarczy,ze corka powie, ze nie opuscila dobrowolnie bo ja wyrzucono i juz Wydzial Ewidencji Ludnosci nie pozwoli na wymeldowanie. > Natomiast jeśli zamieszkuje to wyrzucić jej nie mozna > nawet jeśli nie ma żadnego meldunku. Oczywiscie, ze wtedy mozna. Moze nie w srodku nocy, ani z dnia na dzien, ale jak najbardziej mozna, i to bezproblemowo. Poza tym w swietle prawa nie ma osoba prawa zamieszkiwac bez zameldowania - chociazby czasowego. Jesli nie jest zameldowana to w swietle prawa znaczy, ze nie zamieszkuje. > JAk wiec widzisz, meldunek nie > ma żadnego znaczenia w aspekcie prawa do zamieszkiwania. Ma zasadnicze znaczenie. Meldunek bardzo chroni osobe zameldowana. > Jesli wyrzuci to z pomoca policji mozna sila wejsc do > > mieszkania. > > > Nieprawda, policja nikogo nie może siłą wprowadzić. Oczywiscie, ze moze. Nie wolno ci zamknac drzwi i nie wpuscic do domu osoby w nim zameldowanej. Popelniasz w ten sposob wykroczenie (o ile nie przestepstwo.) Policja sila wywazy wtedy drzwi, a tobie zalozy sprawe karna. > Policja z > milicją ci się pomyliła;) To chyba tobie sie myli zycie w stadzie z zyciem w spoleczenstwie. > Jesli jest sie zameldowanym na stale a nie jest sie wlascicielem > > lokalu to wlascicel, ktory chce wyrzucic lokatora musi zapewnic > lokal zastepczy. > > > Też nieprawda. Samo zameldowanie do lokalu zastępczego nie uprawnia, > jeśli ktoś mieszka gdzie indziej a w twoim mieszkaniu tylko jest > zameldowany, to nic mu się nie należy. Owszem racja. Ale jesli oswiadczy, ze nie ma gdzie mieszkac to mu sie nalezy lokal zastepczy. > Możesz go zresztą normalnie > wymeldować, żaden problem. Nie mozesz. Mozesz co najwyzej jako wlasciciel zlozyc wniosek o wymeldowanie (z uzasadnieniem) do biura meldunkowego. Biuro rozpocznie procedure, ktora jest dlugotrwala i wymaga przesluchania osoby, ktora wymeldowujesz. Decyzja zalezy od wielu czynnikow, i w niewielkim stopniu tylko od twojej woli. > > . > > I placic za niego dotad dopoki nie wymelduje tej osoby. A biuro > meldunkowe jej > > nie wymelduje jesli wyrzucil swoja corke, z tego moze byc nawet > sprawa karna > > wobec rodzica. > > > Nie ma podstaw. Podstaw do czego? Niewpuszczenie kogos do swojego domu (miejsca zameldowania) jest wykroczeniem. > > Sad sie nie przychyli do wymeldowania, bo niby z jakiej racji? > > > Sąd nie zajmuje się takimi duperelami jak wymeldowanie, bo to sprawa > administracyjna. Oczywiscie, w pierwszej instancji zajmuje sie tym biuro meldunkowe (wydzial ewidencji ludnosci). > > > Urodzenie dziecka przez swoja corke nie jest wystarczajacym > powodem do > > wyrzucenia corki z domu. Na jej miejscu poinformowalbym > natychmiast policje i > > prokurature. > > > Ani policję, ani prokuraturę tylko sąd grodzki - pozwem o > przywrócenie posiadania. > I czekać, może sprawę rozpatrzą zanim > dziecko pójdzie do przedszkola;) Policje - policja wywazy od razu drzwi, jesli corka pokaze dowod osobisty z adresem stalego zameldowania i oswiadczy, ze zamknieto jej drzwi do domu. Tu nie chodzi o zadne posiadanie, tylko o zamieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 29.09.09, 10:15 Różnica miedzy nami polega na tym, ze ja wiem co mówię a ty mówisz co wiesz. Odpowiadam na twój post nie po to żeby dyskutować (bo ile razy można pisać "nieprawda", "mylisz się" itp) tylko by uniemozliwić ci dalsze wprowadzanie innych w błąd. Zainteresowanym tematem radzę poczytać chocby taki wątek na forum prawniczym: forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/29593-zameldowanie-w-lokalu-nie-daje-zadnych-uprawnien.html Fragment dyskusji: "Sporo osób w Polsce żywi nieuzasadnione przekonanie, że z samego meldunku wynikają jakieś uprawnienia do mieszkania czy do korzystania z lokalu itp. i zapewne dlatego potrafią zażarcie o ten meldunek walczyć. Tymczasem jak napisał Colder prawo do korzystania z mieszkania czy innej nieruchomości wynika np. z umowy najmu, użyczenia, prawa własności itp., a meldunek jest jedynie zgłoszeniem w urzędzie faktu przebywania w konkretnym miejscu (i tego faktycznego przebywania nie należy mylić z posiadaniem prawem do korzystania z nieruchomości). Niezrozumienie przez ludzi skutków meldunku może brać się np. z tego, że w rzeczywistości często jest tak, że meldunkowi towarzyszy wynikające z innego tytułu niż meldunek prawo do korzystania z nieruchomości (większość osób mieszka i melduje się w mieszkaniach które są bądź ich własnością, bądź są przez nich wynajmowane itp.) co sprzyja nieporozumieniom i błędnym przekonaniom co do roli meldunku." Osobna sprawa to twoje rodem z minionego ustroju przeświadczenie o tym, ze policji wolno wyważać drzwi i siła kogoś do lokalu wprowadzać lub z niego usuwać. Z tym nawet nie warto dyskutować, powiem tylko krótko: NIE WOLNO. Zgodnie z prawem usunąć z mieszkania może tylko komornik działający w oparciu o wyrok sądowy. Dlaczego nie wrzucisz sobie choćby tematu "eksmisja" albo "eksmisja+policja" w googla i nie sprawdzisz zamiast wypisywac nonsensy? Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 29.09.09, 18:10 kot_behemot8 napisała: > Różnica miedzy nami polega na tym, ze ja wiem co mówię a ty mówisz > co wiesz. Odpowiadam na twój post nie po to żeby dyskutować (bo ile > razy można pisać "nieprawda", "mylisz się" itp) tylko by > uniemozliwić ci dalsze wprowadzanie innych w błąd. > Zainteresowanym tematem radzę poczytać chocby taki wątek na forum > prawniczym: W watku tym sa jedynie opinie a nie stan faktyczny. Stan faktyczny jest jak ci przedstawilem. Mozesz zreszta zadzwonic do pierwszego lepszego biura meldunkowego i zapytac. Roznica miedzy nami polega na tym, ze ja mam pewne doswiadczenie w tym zakresie, a ty tylko probujesz teoretyzowac. > "Sporo osób w Polsce żywi nieuzasadnione przekonanie, że z samego > meldunku wynikają jakieś uprawnienia do mieszkania czy do ... No i to jest wlasnie jedynie opinia, a nie fakty. A przepisy sa tu PRECYZYJNE. Aby wymeldowac osobe z lokalu z pobytu stalego musisz przejsc procedure jaka ci przedstawilem. Jesli ta osoba jest w dodatku wspolwlascicielem, nie masz raczej szans, nawet jesli nie zamieszkuje. Jesli nie jest, masz szanse, ale nie 100-owe i procedura jest dlugotrwala. Nie wierzysz, zadzwon albo przejdz sie do biura meldunkowego. > > Osobna sprawa to twoje rodem z minionego ustroju przeświadczenie o > tym, ze policji wolno wyważać drzwi i siła kogoś do lokalu > wprowadzać lub z niego usuwać. Z tym nawet nie warto dyskutować, > powiem tylko krótko: NIE WOLNO. Zgodnie z prawem usunąć z mieszkania > może tylko komornik działający w oparciu o wyrok sądowy. > Dlaczego nie wrzucisz sobie choćby tematu "eksmisja" > albo "eksmisja+policja" w googla i nie sprawdzisz zamiast wypisywac > nonsensy? A co ty zmieniasz temat? Nie mowimy o wyrzucaniu przez policje! Mowimy o sytuacji, kiedy to ty wyrzucisz, czy nie wpuscisz do mieszkania zameldowanej na stale w nim osoby. Gwarantuje ci, ze policja wywazy drzwi - zgodnie z prawem! - bo to ty wtedy lamiac prawo nie wpuszczasz do mieszkania. Nie wierzysz? Nie wpusc kiedys corki, to sie przekonasz. Albo nie wpusc meza. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 29.09.09, 20:21 Jeśli uważasz, że zameldowanie daje prawo do zamieszkiwania to podaj podstawę prawną. Dla ułatwienia niżej masz link do odpowiedniej ustawy: bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm Przy okazji w tej samej ustawie jest rozdział o wymeldowaniu gdzie możesz sobie poczytać w jaki sposób można łatwo wymeldować kogoś kto nie mieszka od bodajże 6 miesięcy. I wierz mi, żaby się tego dowiedzieć wcale nie musze chodzić do biura meldunkowego;) Co do policji, to jeszcze raz powtórzę, że bez tytułu egzekucyjnego z klauzulą wykonalności oraz bez egzekutora (czyli komornika) policja nie wprowadzi cie do lokalu nawet jeśli jesteś jego właścicielem a w środku siedzą dzicy lokatorzy, niezameldowani, niepłacący i nie mający ważnej umowy najmu (a gdy rzecz dotyczy sporów w rodzinie to tym bardziej). A dlaczego tak jest to sobie wybierz którąś pozycje i poczytaj: Ustawa o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r , z późn. zm. (Dz. U. 02.7.58), · Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, z późn. zm.(Dz.U.05.229.1954), · Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego z późn. zm. Dz. U. 05. 31.266), · Rozporządzenie MSWiA z dnia 29 sierpnia 2001 r. w sprawie sposobu udzielania przez Policję lub Straż Graniczną pomocy lub asysty organowi egzekucyjnemu i egzekutorowi przy wykonywaniu czynności egzekucyjnych (Dz. U.01.101.1106), · Rozporządzenie MSWiA z dnia 28 stycznia 2002 r. w sprawie udzielania pomocy lub asystowania komornikowi przez Policję lub Straż Graniczną przy wykonywaniu czynności egzekucyjnych, z późn. zm. (Dz.U. 02.10.106), · Kodeks karny część szczególna t. I pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, wyd. 2, C.H. Beck 2004, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: Meldunek jest bardzo wazny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.09.09, 21:30 Co do policji, to jeszcze raz powtórzę, że bez tytułu egzekucyjnego z klauzulą wykonalności oraz bez egzekutora (czyli komornika) policja nie wprowadzi cie do lokalu nawet jeśli jesteś jego właścicielem a w środku siedzą dzicy lokatorzy, niezameldowan Trochę przesadziłaś, tytuł prawny do lokalu (akt własności) wystarczy aby policja wprowadziła mnie do mojego lokalu a wyprowadziła stamtąd dzikich lokatorów. To własnie dziki lokator ma obowiązek udowodnic swoje prawo do pobytu w danym lokalu a policja ma obowiazek doprowadzić do stanu zgodnego z prawem. Jezeli to nie pomoże to mam prawo wyrzucić na bruk takiego lokatora a on moze mnie cmoknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: Meldunek jest bardzo wazny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.09.09, 21:33 zapomniałaś o Kodeksie Cywilnym, ochrona posiadania i ochrona miru domowego.Jeżeli ktoś mi włazł do mieszkania to mam prawo go usunąć przy pomocy organów państwa (w tym policji) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 30.09.09, 08:25 Nie chce mi się kolejny raz tego tłumaczyć, więc poczytaj sobie sam, choćby tutaj: www.budnet.pl/forum/Metody_skutecznej_eksmisji_lokatora,t=320.html Ale muszę dodać, że powołaniem się na ochronę posiadania i naruszenie miru domowego szczerze mnie tego smętnego deszczowego poranka rozbawiłeś i za to dziękuję:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: Meldunek jest bardzo wazny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.09.09, 13:35 No teraz to ja sie rozbawiłem zwłaszcza tym: Z ochrony KC korzysta posiadanie bezprawne, wadliwe, a także niezgodne z prawem. Zmaiana zamków, wyniesienie rzeczy takiej osoby niewiele poskutkuje - przysługują bowiem jej środki ochrony posesoryjnej z art. 344/1 KC. (w ciągu roku od chwili naruszenia) Niechciany lokator może jeszcze skorzystać z powództwa windykacyjnego - na zasadzie art. 222/1 KC Od czasów komuny to niewiele sie w tym wzgledzie zmieniło:) W jednym się zgadzam swistek ozameldowaniu nic nie daje, chociaż wiekszość traktuje go jako wyrocznię. Zameldowanie jest tylko potwierdzeniem , że ktoś mieszka/przebywa w danym lokalu i w chwili dokonia tego zgłoszenia do urzedu posiadał jakikolwiek tytuł prawny do lokalu (to tak w dużym skrócie). Co nie znaczy ze posiada go w danym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 30.09.09, 14:58 > No teraz to ja sie rozbawiłem zwłaszcza tym: Nie bardzo wiem co cię w tym rozbawiło jednak rozumiem, że kwestię wyrzucania "dzikich lokatorów" (bo to ich dotyczy sformułowanie o posiadaniu "bezprawnym, wadliwym albo niezgodnym z prawem" - mam nadzieję, ze to zrozumiałeś) mamy wyjaśnioną - ani sam ani z policją ich nie usuniesz bo to narusza prawo o ochronie posiadania plus mir domowy. W tych przepisach nie ma niczego zabawnego, można je nazwać skandalicznymi albo łamiącymi prawo własności, ale zabawne na pewno nie są. > Od czasów komuny to niewiele sie w tym wzgledzie zmieniło:) A właśnie, że się zmieniło. Paradoksalnie, za komuny ochrona własności była w tym względzie łatwiejsza do wyegzekwowania. Teraz ochrona posiadania jest uznawana za ważniejszą i przysługuje jej lepsza ochrona prawna od prawa własności. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 29.09.09, 22:05 kot_behemot8 napisała: > Jeśli uważasz, że zameldowanie daje prawo do zamieszkiwania to podaj > podstawę prawną. Dla ułatwienia niżej masz link do odpowiedniej > ustawy: ... Ta ustawa to moze jakie 0,0001% polskiego prawa. Zameldowanie daje podstawe do przebywania w lokalu. Czy twoje dzieci maja z toba podpisane umowy najmu? > Co do policji, to jeszcze raz powtórzę, że bez tytułu egzekucyjnego > z klauzulą wykonalności oraz bez egzekutora (czyli komornika) ... Sprobuj zamnknac drzwi przed corka albo mezem albo kimkolwiek, kto jest u was zameldowany a sie szybko przekonasz :) Cytowane przez ciebie przepisy to jedynie maly fragment polskiego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Meldunek jest bardzo wazny 30.09.09, 00:40 Meldunek jest stwierdzeniem faktu, że dana osoba będzie odbierać listy polecone do niej zaadresowane pod tym adresem. Poste restante nie daje ci uprawnień do mieszkania na poczcie, nieprawdaż? Praktyka: wyobraź sobie, że masz meldunek w moim mieszkaniu. Wystarczy, że przeniesiesz się do kolegi na cztery doby, a ja zgłaszam to na policję, policja stwierdza fakt twojego pobytu w lokalu kolegi bez meldunku, musisz się tam zameldować, a to jest już podstawą do wymeldowania. Już raz tak zrobiłem i dokładnie tak to wyglądało. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 01.10.09, 00:29 seth.destructor napisał: > Meldunek jest stwierdzeniem faktu, że dana osoba będzie odbierać listy polecone > do niej zaadresowane pod tym adresem. Do odbierania listow poleconych nie jest potrzebny meldunek. > Poste restante nie daje ci uprawnień do > mieszkania na poczcie, nieprawdaż? Poste restante nie ma nic wspolnego z meldunkiem. > Praktyka: wyobraź sobie, że masz meldunek w moim mieszkaniu. Wystarczy, że prze > niesiesz się do kolegi na cztery doby, a ja zgłaszam to na policję, policja stw > ierdza fakt twojego pobytu w lokalu kolegi bez meldunku, musisz się tam zameldo > wać, a to jest już podstawą do wymeldowania. Po pierwsze nie ma obecnie obowiazku meldunkowego, zniesiono go na poczatku lat 90-tych. Po drugie patrz prawo meldunkowe. Mniej wiecej tak jak piszesz to bylo owszem, ale za czasow stanu wojennego. Osobe zameldowana w twoim mieszkaniu na pobyt staly mozesz zglosic do wymeldowania jak najbardziej - zlozyc wniosek o wymeldowanie w biurze meldunkowym. Biuro wymelduje, jesli zaistnieja dwie okolicznosci jednoczesnie: 1. osoba opuscila miejsce zameldowania na trwale 2. osoba opuscila miejsce zameldowania dobrowolnie. Tak stanowi prawo meldunkowe. Procedura jest dlugotrwala i wymaga obecnosci osoby, ktora chce sie wymeldowac. W przypadku niemoznosci skontaktowania sie z ta osoba musi zostac sadownie ustanowiony dla niej kurator. > Już raz tak zrobiłem i dokładnie tak to wyglądało. Chodzi ci o zameldowanie na pobyt staly czy czasowy? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 01.10.09, 12:06 arek103 napisał: > Po pierwsze nie ma obecnie obowiazku meldunkowego, zniesiono go na poczatku lat > 90-tych. Co????? Wiesz, lekkość z jaką wypowiadasz tak oczywiste (i łatwo dające się obalić) nonsensy naprawdę powala. Przecież sam dopiero co powoływałeś się na ustawę o ewidencji ludności i dowodach osobistych, dlaczego więc przynajmniej do tej ustawy nie zajrzałeś??? Art. 5. 1. Osoba posiadająca obywatelstwo polskie i przebywająca stale na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana zameldować się w miejscu pobytu stałego. bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm > 1. osoba opuscila miejsce zameldowania na trwale 2. > osoba opuscila miejsce zameldowania dobrowolnie. Tak stanowi prawo meldunkowe. Nic podobnego. W "prawie meldunkowym" nie ma żadnej wzmianki o dobrowolnym opuszczeniu mieszkania. Po "niedobrowolnym" (co by to nie miało znaczyć) opuszczeniu też następuje wymeldowanie z urzędu jeśli tylko upłyneło 6 miesięcy. > Procedura jest dlugotrwala i wymaga obecnosci osoby, ktora chce sie wymeldowac. Nie wymaga. Można wymeldować nakazem administracyjnym. > W przypadku niemoznosci skontaktowania sie z ta osoba musi zostac sadownie > ustanowiony dla niej kurator. ????????????? A to skąd ci przyszło do głowy? Podstawa prawna, poproszę... Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 02.10.09, 19:58 kot_behemot8 napisała: > arek103 napisał: > > > Po pierwsze nie ma obecnie obowiazku meldunkowego, zniesiono go na > poczatku lat > > 90-tych. > > > Co????? > Wiesz, lekkość z jaką wypowiadasz tak oczywiste (i łatwo dające się > obalić) nonsensy naprawdę powala. Przecież sam dopiero co > powoływałeś się na ustawę o ewidencji ludności i dowodach > osobistych, dlaczego więc przynajmniej do tej ustawy nie > zajrzałeś??? > > Art. 5. 1. Osoba posiadająca obywatelstwo polskie i przebywająca > stale na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana > zameldować się w miejscu pobytu stałego. > bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm Ten przepis zostal dawno uchylony. Nie ma obesnie obowiazku posiadanie stalego zameldowania. Dla osob takich urzedem skarbowym jest automatycznie ktorys warszawski. > > 1. osoba opuscila miejsce zameldowania na trwale 2. > > osoba opuscila miejsce zameldowania dobrowolnie. Tak stanowi prawo > meldunkowe. > > > Nic podobnego. W "prawie meldunkowym" nie ma żadnej wzmianki o > dobrowolnym opuszczeniu mieszkania. Po "niedobrowolnym" (co by to > nie miało znaczyć) opuszczeniu też następuje wymeldowanie z urzędu > jeśli tylko upłyneło 6 miesięcy. Urzad zanim wymelduje najpierw wezwie osobe zameldowana w celu zlozenia wyjasnien. Wszystko zalezy od tych wyjasnien. Jesli np. wyrzucisz z mieszkania swoje niepelnoletnie dziecko to urzad nie tylko go nie wymelduje, ale zawiadomi prokurature, a ty pojdziesz za kratki. Powtarzam - zadzwon do biura meldunkowego. Pamietaj, ze procz ustaw sa jeszcze przepisy porzadkowe i rozporzadzenia do ustaw. > > > Procedura jest dlugotrwala i wymaga obecnosci osoby, ktora chce > sie wymeldowac. > > > Nie wymaga. Można wymeldować nakazem administracyjnym. Nie mozna. Biuro meldunkowe jest ZOBOWIAZANE przepisami do ustalenia pobytu osoby, ktora chce sie wymeldowac, i do wezwania jej w celu zlozenia wyjasnien. Prawo chroni obecnie obywatela, nie mozna kogos bez jego zgody ot tak bez niczego wymeldowac. Jesli nie da sie ustalic miejsca pobytu (osoba np. wyjechala za granice 20 lat temu) to biuro meldunkowe musi wystapic do sadu w celu ustalenia kuratora dla tej osoby. Wymeldowanie jest czynnoscia administracyjna WYMAGAJACA obecnosci wymeldowywanej osoby. Wiem cos o tym, bo znajoma w tamtym roku kupila mieszkanie z zameldowanymi (niemieszkajacymi) osobami, cala sprawa ciagnela sie ponad pol roku, mimo, ze osoby te nie zglaszaly zadnych zastrzezen, po prostu nie stawialy sie na wezwania. Gdyby utrudnialy, ktos by np. oswiadczyl, ze nie ma gdzie mieszkac, sprawa ciagnelaby sie dluzej, a ona musialaby zapewnic lokal zastepczy na czas trwania sprawy. Gdyby ktoras z tych osob stala sie np. inwalida w miedzyczasie, to sprawa staje sie beznadziejna. Urzad nie wymelduje. Zreszta sama sobie przeczysz. Tym bardziej - jesli zameldowanie na pobyt staly, jak wczesniej podalas, mialoby byc obowiazkowet to urzad popelnialby wykroczenie pozbawiajac kogos czegos, co jest obowiazkowe. > > > W przypadku niemoznosci skontaktowania sie z ta osoba musi zostac > sadownie > > ustanowiony dla niej kurator. > > > ????????????? A to skąd ci przyszło do głowy? Podstawa prawna, > poproszę... Zadzwon do biura meldunkowego. Ty nie masz pojecia o postepowaniu administracyjnym. Kup mieszkanie z lokatorami, to sie przekonasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 08:44 arek103 napisał: > > Co????? > > Wiesz, lekkość z jaką wypowiadasz tak oczywiste (i łatwo dające się > > obalić) nonsensy naprawdę powala. Przecież sam dopiero co > > powoływałeś się na ustawę o ewidencji ludności i dowodach > > osobistych, dlaczego więc przynajmniej do tej ustawy nie > > zajrzałeś??? > > > > Art. 5. 1. Osoba posiadająca obywatelstwo polskie i przebywająca > > stale na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana > > zameldować się w miejscu pobytu stałego. > > bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm > > Ten przepis zostal dawno uchylony. Nie ma obesnie obowiazku posiadanie stalego > zameldowania. www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=57&id=1686 Oczywiście, że nie został uchylony a tu masz tego potwierdzenie - u góry strony są podane wszystkie nowelizacje ustawy, ostatnia z tego roku. Żadna nie zawiera likwidacji obowiązku meldunkowego, choć faktycznie PO coś takiego kiedyś obiecywało. Jesli nie da sie ustalic miejsca pobytu (osoba np. wyjechal > a > za granice 20 lat temu) to biuro meldunkowe musi wystapic do sadu w celu > ustalenia kuratora dla tej osoby. Wymeldowanie jest czynnoscia administracyjna > WYMAGAJACA obecnosci wymeldowywanej osoby. Wiem cos o tym, bo znajoma w tamtym > roku kupila mieszkanie z zameldowanymi (niemieszkajacymi) osobami, cala sprawa > ciagnela sie ponad pol roku, mimo, ze osoby te nie zglaszaly zadnych zastrzezen > , > po prostu nie stawialy sie na wezwania. Gdyby utrudnialy, ktos by np. > oswiadczyl, ze nie ma gdzie mieszkac, sprawa ciagnelaby sie dluzej, a ona > musialaby zapewnic lokal zastepczy na czas trwania sprawy. Gdyby ktoras z tych > osob stala sie np. inwalida w miedzyczasie, to sprawa staje sie beznadziejna. > Urzad nie wymelduje. Pitu pitu. Prosiłam o podanie podstawy prawnej a nie scenariusza telenoweli twojego autorstwa. Podstawa prawna to ustawa, ewt zarządzenie MSWiA w tym przypadku. Napisz jaka ustawa/zarządzenie wymaga ustanowienia kuratora w celu wymeldowania z mieszkania osoby która od 20 lat w nim nie mieszka... > Zreszta sama sobie przeczysz. Tym bardziej - jesli zameldowanie na pobyt staly, > jak wczesniej podalas, mialoby byc obowiazkowet to urzad popelnialby wykroczeni > e > pozbawiajac kogos czegos, co jest obowiazkowe. Niczemu nie przeczę, tylko ty masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego. Zameldowanie jest obowiązkowe w miejscu w których się faktycznie mieszkaa. Jeśli ktoś nie mieszka, to powinien się wymeldować a następnie zameldować tam gdzie naprawdę mieszka. Utrzymywanie fikcyjnego meldunku stanowi wykroczenie, jeśli ktoś tego sam nie zrobi to jest wywmeldowywany z urzędu. To wszystko jest w ustawie. > > Zadzwon do biura meldunkowego. Ty nie masz pojecia o postepowaniu > administracyjnym. Kup mieszkanie z lokatorami, to sie przekonasz. Prosiłam o podstawę prawną a nie o dobre rady odnośnie inwestowania w nieruchomości. Zacytuj przepis na który się powołujesz i przestań bredzić o jakimś dzwonieniu. A może sam zadzwoń i zapytaj o ten przepis? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: Meldunek jest bardzo wazny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 14:46 ustanowienie kuratora to standard przy czynnościach dotyczących osób których miejsce pobytu nie jest znane. Polecam lekturę: books.google.pl/books? id=ZZlHA4atn_UC&pg=PA857&lpg=PA857&dq=ustanowienie+kuratora+przes%C5% 82anki+nieobecno%C5%9B%C4%87&source=bl&ots=Z8OZ2RpWnR&sig=JaHKB5- N8oJQ4NGmu8aI710K93U&hl=pl&ei=MkXHSvHAIZGqmgPT- YVH&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=3#v=onepage&q=&f=false Kometarz do art. 601 KPC i następne. W postępowaniu administracyjnym również w takim przypadku należy ustanowić kuratora: samorzad.infor.pl/organizacja/postepowanie-administracyjne/108723/Osoba-nieobecna-jako-strona-w- postepowaniu.html Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 15:31 Gość portalu: tomekjot napisał(a): > ustanowienie kuratora to standard przy czynnościach dotyczących osób > których miejsce pobytu nie jest znane. ... Oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 21:30 arek103 napisał: > Gość portalu: tomekjot napisał(a): > > > ustanowienie kuratora to standard przy czynnościach dotyczących osób > > których miejsce pobytu nie jest znane. > ... > > Oczywiscie. Czyli ze jeśli bedę chciała poznac miejsce pobytu takiej jednej Kasi z która chodziłam do przedszkola to sąd dla niej ustanowi kuratora, tak? Weź ty się człowieku stuknij w głowę jeden z drugim... Kuratora ustanawia sie, gdy z przepisów wynika że obecność zainteresowanej osoby jest niezbedna a nie można jej odnaleźć. W kwestii wymeldowania z urzędu prawo jest jednoznaczne i najzupełniej oczywiste - można wymeldować po upływie 6 miesięcy a osobiste stawiennictwo wymeldowywanego nie jest wymagane. Był cytat z ustawy, był link. Czego ty jeszcze chcesz więcej??? Nie pojmuję, jak można się tak głupio upierać nie dysponując żadnymi argumentami. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 04.10.09, 13:16 kot_behemot8 napisała: > arek103 napisał: > > > Gość portalu: tomekjot napisał(a): > > > > > ustanowienie kuratora to standard przy czynnościach dotyczących > osób > > > których miejsce pobytu nie jest znane. > > ... > > > > Oczywiscie. > > > Czyli ze jeśli bedę chciała poznac miejsce pobytu takiej jednej Kasi > z która chodziłam do przedszkola to sąd dla niej ustanowi kuratora, > tak? Naucz ty sie czytac. On ci napisal, ze ustanowienie kuratora jest standardem przy CZYNNOSCIACH ADMINISTRACYJNYCH, a nie przy dowolnych czynnosciach prywatnych. To, ze ty chcesz poznac czyjes miejsce pobytu to twoja sprawa prywatna, a nie czynnosc administracyjna. Jesli ta Kasia bedzie natomiast zameldowana na pobyt staly w twoim mieszkaniu i bedziesz ja chciala wymeldowac nie znajac jej miejsca pobytu, to wtedy tak - jesli urzad nie ustali miejsca pobytu to skieruje wniosek do sadu a sad ustanowi dla niej kuratora. Zazwyczaj kuratorem jest pracownik z danego urzedu, w ktorym sprawa sie toczy. Kurator reprezentuje te osobe i teoretycznie moze sie tez sprzeciwic wymeldowaniu (w praktyce zdarza sie to rzadko, bo wnioski o wymeldowanie sa zazwyczaj dobrze uzasadnione). Dotyczy to zreszta nie tylko spraw o wymeldowanie. > Weź ty się człowieku stuknij w głowę jeden z drugim... Jestes niegrzeczna. > Kuratora ustanawia sie, gdy z przepisów wynika że obecność > zainteresowanej osoby jest niezbedna a nie można jej odnaleźć. Owszem, a przy podejmowaniu czynnosci na czyjas niekorzysc obecnosc tej osoby jest niezbedna. Komuna sie dawno skonczyla. > W > kwestii wymeldowania z urzędu prawo jest jednoznaczne i najzupełniej > oczywiste - można wymeldować po upływie 6 miesięcy a osobiste > stawiennictwo wymeldowywanego nie jest wymagane. Był cytat z ustawy, > był link. Czego ty jeszcze chcesz więcej??? > Nie pojmuję, jak można się tak głupio upierać nie dysponując żadnymi > argumentami. To czynnik konieczny ale niewystarczajacy. Trzeba przeciez udowodnic, ze dana osoba nie mieszka 6 miesiecy! Urzad nie uwierzy ci na slowo. I wazne jest z jakiego powodu nie mieszka w miejscu pobytu stalego (dobrowolnosc opuszczenia miejsca pobytu stalego). To wszystko to wazne okolicznosci podjecia decyzji przez urzad. Moze w komunie wymeldowywano jak mowisz, ale teraz nie wolno urzedom tak robic. Prawdopodobnie sa tez rozporzadzenia wykonawcze i okolniki z ministerstwa do tej ustawy. Jest tez kodeks postepowania administracyjnego. Te wszystkie przepisy moga miec znaczenie. Nie wiem dlaczego urzedy postepuja tak a nie inaczej, skoro wg cytowanego przez ciebie fragmentu sprawa jest tak prosta - wg ciebie wystarczy kogos nie wpuscic do mieszkania przez 6 miesiecy, poinformowac o tym biuro meldunkowe i dostac od reki wymeldowanie. Brzmi to absurdalnie zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 05.10.09, 08:19 arek103 napisał: >> > Kuratora ustanawia sie, gdy z przepisów wynika że obecność > > zainteresowanej osoby jest niezbedna a nie można jej odnaleźć. > > Owszem, a przy podejmowaniu czynnosci na czyjas niekorzysc obecnosc tej osoby > jest niezbedna. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Twój ośli upór w kwestii wymeldowania wynika stąd, ze ciągle wydaje ci sie że wymeldowanie stanowi "działanie na czyjąć niekorzyść". Masz rację w tym, że gdyby wymeldowanie było działaniem na niekorzyść wymeldowywanego czyli łączyło się z pozbawieniem go jakiś, jakichkolwiek praw, wtedy nie możnaby tego dokonać zaocznie. Potrzebny byłby kurator i mnóstwo innych zabiegów opisanych szczegółowo w kpa. Dopóki nie zrozumiesz, że zameldowanie nie daje najmniejszych praw do przebywania w mieszkaniu, ergo wymeldowanie tych praw nie pozbawia, ergo wymeldowanie nie jest działaniem na niekorzyść a jedynie procedurą administracyjną obojetną z punktu widzenia wymeldowywanego - dalej będziesz wypisywał bzdury. Prawdopodobnie sa tez rozporzadzenia wykonawcze i okolniki z > ministerstwa do tej ustawy. Świetnie. Skoro tak, to zacytuj odpowiednie zarządzenie. Nawet ci sprawę ułatwię i napiszę że chodzi o to: ROZPORZÑDZENIE MINISTRA SPRAW WEWN¢TRZNYCH I ADMINISTRACJI1) z dnia 24 grudnia 2002 r. w sprawie zgΠaszania i przyjmowania danych niezb´dnych do zameldowania i wymeldowania oraz prowadzenia ewidencji ludnoÊci i ewidencji wydanych i utraconych dowodów osobistych Dziennik Ustaw Nr 236 Poz. 1999 Pozostaje ci tylko przeczytać (ja już to zrobiłam) i zacytować odpowiedni fragment potwierdzający twoje rewelacje (oczywiście nic takiego tam nie ma...) Ale szukaj, szukaj... > Jest tez kodeks postepowania administracyjnego. Te > wszystkie przepisy moga miec znaczenie. Jeszcze świetniej. Kpa masz tutaj: www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,2000,nr,98,poz,1071,ujednolicony,ustawa-kodeks- postepowania-administracyjnego.html Podaj który artykuł potwierdza twoje racje. Miłego czytania bo to dość długa lektura. Oczywiście mogłabym dodać, że znam kpa "dość" dobrze i wiem na pewno, że żadnej z tych bredni przy których się upierasz tam nie ma, no ale przecież ty wiesz lepiej a ja nie chcę być "niegrzeczna";))) Więc szukaj i zgłoś się jak znajdziesz. A do tego czasu przyjmujemy, ze stan prawny jest taki jak podałam wcześniej - wymeldowanie, zameldowanie to procedury administracyjne nie dające/odbierające żadnych praw, możliwe do przeprowadzenia w trybie administracyjnym bez konieczności włączania w nie sądu np poprzez ustanowienie kuratora. Niżej sygnaturka, wypisz-wymaluj - ty sam:) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 06.10.09, 20:16 kot_behemot8 napisała: > arek103 napisał: > > >> > Kuratora ustanawia sie, gdy z przepisów wynika że obecność > > > zainteresowanej osoby jest niezbedna a nie można jej odnaleźć. > > > > Owszem, a przy podejmowaniu czynnosci na czyjas niekorzysc > obecnosc tej osoby > > jest niezbedna. > > > I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Twój ośli upór w kwestii > wymeldowania wynika stąd, ze ciągle wydaje ci sie że wymeldowanie > stanowi "działanie na czyjąć niekorzyść". Masz rację w tym, że gdyby > wymeldowanie było działaniem na niekorzyść wymeldowywanego czyli > łączyło się z pozbawieniem go jakiś, jakichkolwiek praw, > wtedy nie możnaby tego dokonać zaocznie. > Potrzebny byłby kurator i > mnóstwo innych zabiegów opisanych szczegółowo w kpa. > Dopóki nie zrozumiesz, że zameldowanie nie daje najmniejszych praw > do przebywania w mieszkaniu, ergo wymeldowanie tych praw nie > pozbawia, ergo wymeldowanie nie jest działaniem na niekorzyść a > jedynie procedurą administracyjną obojetną z punktu widzenia > wymeldowywanego - dalej będziesz wypisywał bzdury. A co ma do tego dawanie jakichs praw? To, ze masz np. kurtke skorzana nie daje ci zadnych praw. A jednak nie wolno cie jej pozbawic. Pozbawienie cie kurtki to kradziez, dzialanie na twoja niekorzysc, mimo ze ta kurtka nie daje ci zadnych praw. Kurator jest potrzebny nie tylko przy pozbawianiu czegos co daje jakies prawa. > Prawdopodobnie sa tez rozporzadzenia wykonawcze i okolniki z > > ministerstwa do tej ustawy. > > > Świetnie. Skoro tak, to zacytuj odpowiednie zarządzenie. Nawet ci > sprawę ułatwię i napiszę że chodzi o to: > ROZPORZÑDZENIE MINISTRA SPRAW WEWN¢TRZNYCH I ADMINISTRACJI1) ... Swoje watpliwosci rozwiejesz wykonujac jeden prosty telefon do dowolnego biura meldunkowegow Polsce. Pare postow wyzej zwrocil ci ktos zreszta juz uwage dot. ustanowienia kuratora. moze zanasz przepisy 'dosc dobrze', ale nie masz zadnego doswiadczenia praktycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekjot Re: Meldunek jest bardzo wazny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.10.09, 20:55 Pozwolę sie nie zgodzić z osobami które cytowałem, najczęściej jest tak, że organ prowadzący sprawę administracyjną, nie przejmuje się tym, że nie ktoś nie odbiera pism do niego kierowanych. KPA wyposażył biurokratów w inne narzędzia które pozwalają sprawnie zakończyć sprawę i nie musi odwoływać się do powołania kuratora. i tyle w tym temacie Ps. zameldowanie jest czynnoscią materialnotechniczną i nie nadaje żadnych praw i obowiązków - jest potwierdzeniem stanu faktycznego. wymeldowanie ma formę decyzji administracyjnej, ot paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 30.09.09, 08:17 arek103 napisał: > kot_behemot8 napisała: > > > Jeśli uważasz, że zameldowanie daje prawo do zamieszkiwania to podaj > > podstawę prawną. Dla ułatwienia niżej masz link do odpowiedniej > > ustawy: > ... > > Ta ustawa to moze jakie 0,0001% polskiego prawa. Zameldowanie daje podstawe do > przebywania w lokalu. Więc wskaż przepis który stwierdza że fakt bycia zameldowanym rodzi skutki prawne w postaci prawa do przebywania w lokalu. W czym problem? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 01.10.09, 00:50 kot_behemot8 napisała: > > Więc wskaż przepis który stwierdza że fakt bycia zameldowanym rodzi > skutki prawne w postaci prawa do przebywania w lokalu. W czym > problem? ;)) Problem w niczym. Tak stanowi prawo meldunkowe (Ustawa o ewidencji ludnosci i dowodach osobistych). Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 01.10.09, 11:52 arek103 napisał: > kot_behemot8 napisała: > > > > > Więc wskaż przepis który stwierdza że fakt bycia zameldowanym rodzi > > skutki prawne w postaci prawa do przebywania w lokalu. W czym > > problem? ;)) > > Problem w niczym. Tak stanowi prawo meldunkowe (Ustawa o ewidencji ludnosci i > dowodach osobistych). Naprawdę? To zacytuj który artykuł tak "stanowi"... Link do tej ustawy podałam ci wcześniej, więc nawet nie będziesz musiał sam szukac;) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 02.10.09, 20:04 kot_behemot8 napisała: > > > Więc wskaż przepis który stwierdza że fakt bycia zameldowanym > rodzi > > > skutki prawne w postaci prawa do przebywania w lokalu. W czym > > > problem? ;)) > > > > Problem w niczym. Tak stanowi prawo meldunkowe (Ustawa o ewidencji > ludnosci i > > dowodach osobistych). > > > Naprawdę? To zacytuj który artykuł tak "stanowi"... > Link do tej ustawy podałam ci wcześniej, więc nawet nie będziesz > musiał sam szukac;) Skoro podalas link do ustawy to wiesz gdzie szukac, po co wiec pytasz innych? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 08:09 arek103 napisał: > > Naprawdę? To zacytuj który artykuł tak "stanowi"... > > Link do tej ustawy podałam ci wcześniej, więc nawet nie będziesz > > musiał sam szukac;) > > Skoro podalas link do ustawy to wiesz gdzie szukac, po co wiec pytasz innych? Ja ciebie Areczku o nic nie pytam, tylko mówię żebyś zacytował który fragment ustawy na którą się powołujesz potwierdza prawdziwość twojej opinii jakoby meldunek dawał podstawę prawną do zamieszkania. A link do ustawy podałam po to, żeby każdy mógł sprawdzic, że wypisujesz bzdury gdyż niczego takiego w tej ustawie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 15:38 kot_behemot8 napisała: > arek103 napisał: > > > > Naprawdę? To zacytuj który artykuł tak "stanowi"... > > > Link do tej ustawy podałam ci wcześniej, więc nawet nie będziesz > > > musiał sam szukac;) > > > > Skoro podalas link do ustawy to wiesz gdzie szukac, po co wiec > pytasz innych? > > > Ja ciebie Areczku o nic nie pytam, A to to co: kot_behemot8 napisała: Naprawdę? ... > wypisujesz bzdury gdyż niczego takiego w tej ustawie nie ma. Nie wypisuje zadnych bzdur. I nie odpowiadam za czyjes lenistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Meldunek jest bardzo wazny 03.10.09, 21:36 No i dobrze. Sprawa wyjaśniona i nikogo już w błąd wprowadzać nie będziesz. Ja podałam podstawę prawną, ty nie podałeś nic. Zacytuję jeszcze raz, dla pełnej jasności: "2. Organ gminy wydaje na wniosek strony lub z urzędu decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która utraciła uprawnienie wymienione w art. 9 ust. 2 i bez wymeldowania się opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego, albo osoby, która bez wymeldowania się opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego i nie przebywa w nim co najmniej przez okres 6 miesięcy, a nowego miejsca jej pobytu nie można ustalić. http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm EOT Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Interpretacja przepisu 04.10.09, 13:35 kot_behemot8 napisała: > No i dobrze. Sprawa wyjaśniona i nikogo już w błąd wprowadzać nie > będziesz. Ja podałam podstawę prawną, ty nie podałeś nic. > Zacytuję jeszcze raz, dla pełnej jasności: > > "2. Organ gminy wydaje na wniosek strony lub z urzędu decyzję w > sprawie wymeldowania osoby, która utraciła uprawnienie > wymienione w art. 9 ust. 2 i bez wymeldowania się opuściła > dotychczasowe miejsce pobytu stałego, albo osoby, która bez > wymeldowania się opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego i nie > przebywa w nim co najmniej przez okres 6 miesięcy, a nowego miejsca > jej pobytu nie można ustalić. > bap-psp.lex.pl/serwis/du/2001/0960.htm > EOT Cytowany przepis nie przeczy temu, co wczesniej pisalem. Po pierwsze - sprawa jego interpretacji, po drugie dochodza inne przepisy majace wplyw na ten przepis - np. rozporzadzenia do tej ustawy oraz kodeks postepowania administracyjnego. Wydanie tej decyzji o wymeldowanie przez organ gminy jest calym procesem i odbywa sie w okreslony sposob regulowany tez innymi przepisami. Organ musi miec pewnosc, ze osoba 'bez wymeldowania się opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego i nie przebywa w nim co najmniej przez okres 6 miesięcy, a nowego miejsca jej pobytu nie można ustalić.', a to nie jest proste i wiaze sie z dlugotrwala procedura. Kiedy urzad to ustali to dalej postepuje wg. KPA czyli wystepuje do sadu z wnioskiem o ustanowienie kuratora i dopiero wtedy przy kuratorze podejmuje decyzje. Naprawde przestaje rozumiec o co ci chodzi. Gdzie tu widzisz jakas sprzecznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: A co ma do tego meldunek? 28.09.09, 19:43 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > > Mylisz się. Sam meldunek nie uprawnia do niczego - przedmówca ma > > rację. Nie mówiąc już o tym, że nawet gdyby uprawniał, to policja i > > tak nie ma uprawnienień do wprowadzania kogokolowiek do lokalu siłą. > > Nawet gdyby to był właściciel zameldowany w mieszkaniu;) Od > > eksmitowania lub wprowadzania do lokalu jest komornik działający w > > oparciu o wyrok sądowy. > > A przy okazji - analogicznie: posiadanie meldunku nie uprawnia do > > wejścia do lokalu zaś brak meldunku bynajmniej nie oznacza, że ktoś > > nie ma prawa mieszkać. > > Nie wiedziałem. Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moją > nieobecność i jestem bezradny? Na dworzec? Lepiej do dobrego hotelu a z rana prosto do sądu z pozwem o przywrócenie posiadania (czyli wprowadzenie do mieszkania w asyście komornika). W hotelu możesz mieszkać aż do zakończenia sprawy (a jej wygranie jest praktycznie pewne), potem trzeba tylko zażądać zwrotu wydatków na cele mieszkaniowe, tu też sąd stanie po twojej stronie - zakładając, ze faktycznie ktoś ni z tego ni z owego wyrzuca cie z mieszkania. I to jest jedyny sposób, bo policja nie ma uprawnień by osądzić kto w takim sporze ma racje - nie może więc nikogo sią wprowadzić do mieszkania (nawet jeśli ten ktoś jest właścicielem...) Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 12:03 > I to jest jedyny sposób, bo policja nie ma uprawnień by osądzić kto > w takim sporze ma racje - nie może więc nikogo sią wprowadzić do > mieszkania (nawet jeśli ten ktoś jest właścicielem...) To, co piszesz jest oczywiste, jeżeli patrzymy tylko na prawo. Zapominasz jednak, w jakim kraju żyjemy. To, do czego polska policja ma prawo, a to co jej wolno robić, to są dwie kompletnie różne rzeczy! Na przykład weź pod uwagę, jak diametralnie różne były reakcje policji jeszcze niedawno (a i nadal zapewne się zdarza), gdy chodziło o egzekwowanie kontaktów z dziećmi: przeciwko ojcom policja działała chętnie, z całą stanowczością, czasem posuwając się do fabrykowania ekstra zarzutów, aby matce pomóc. Natomiast, gdy miała obowiązek pomóc mężczyźnie robiła wszystko, aby nie zrobić nic. Innym przykładem są wszechobecne w polsce pośliźnięcia na mydle, ataki na funkcjonariuszy, samobójstwa w aresztach itp. itd. Tak więc mówienie w polsce o tym, że coś się nie może zdarzyć, bo tak mówi prawo zakrawa na kpinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 12:16 Masz jakąś obsesję na punkcie walki płci czy co? ;) Wracając do meritum: nie ma różnicy między tym co policji wolno a tym na co pozwala prawo - a ty właśnie tak napisałeś. Jeżeli policja nadużyje uprawnień, to należy składac skargę. Z mojej wiedzy na ten temat wynika, że znacznie częścniej zdarza się że ludzie żądają od policji czegoś co im sie wydaje zgodne z prawem i są oburzeni gdy policja odmawia, niż sytuacje gdy policja sama robi coś wbrew przepisom (bo ich nie zna albo łamie je celowo). Wbrew popularnycm opiniom, policjanci znają prawo w stopniu wystarczającym w ich pracy i choćby dla własnej wygody go przestrzegają. Oczywiście odnosze się do kwestii mieszkaniowych a nie np tematyki przestępczości kryminalnej, różnych prowokacji policyjnych bo to zupełnie inny temat. A przykład takiego oburzonego obywatela masz na tym wątku - niejaki Arek któremu szczerze wydaje się, że policja może wywalić drzwi i wyrzucić kogoś z mieszkania, albo go do tego mieszkania wprowadzić;)) Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 11:52 > Nie wiedziałem. Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moją > nieobecność i jestem bezradny? Na dworzec? Teoretycznie nie, bo teoretycznie może ją spotkać za to kara. Praktycznie tak, bo Ty jesteś mężczyzną, a ona kobietą i dopóki Cię nie zamorduje, prawdopodobieństwo, że trafi do więzienia jest prawie żadne. A najgorsze jest to, że takie sytuacje, jakie opisujesz niestety mężczyznom się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 12:08 pyzz napisał: > > Nie wiedziałem. Moja małżonka( inny domownik) może wymienić zamki pod moj > ą > > nieobecność i jestem bezradny? Na dworzec? > Teoretycznie nie, bo teoretycznie może ją spotkać za to kara. > Praktycznie tak, bo Ty jesteś mężczyzną, a ona kobietą A ten koncept to skąd? Pierwsze słyszę, by istniało jakieś inne prawo dla kobiet a inne dla mężczyzn w takich kwestiach. Z jakiego przepisu wynika twoim zdaniem, ze mężczyznę można "ukarać" (co by to nie miało znaczyć) za zmienienie zamków a kobietę nie? Tylko konkretnie, jeśli łaska... i dopóki Cię nie > zamorduje, prawdopodobieństwo, że trafi do więzienia jest prawie żadne. Gwarantuję ci, że za wymiane zamków nkt do więzienia w POlsce nie trafia. Niezależnie od płci;) > A najgorsze jest to, że takie sytuacje, jakie opisujesz niestety mężczyznom się > zdarzają. Kobietom też. Chociaż faktycznie, kobietom częściej zdarza się uciekać z własnego mieszkania w obawie o zycie swoje i dzieci, niż do mieszkania wracać napotykając zmienione zamki. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 14:39 > A ten koncept to skąd? Pierwsze słyszę, by istniało jakieś inne > prawo dla kobiet a inne dla mężczyzn w takich kwestiach. Z jakiego > przepisu wynika twoim zdaniem, ze mężczyznę można "ukarać" (co by to > nie miało znaczyć) za zmienienie zamków a kobietę nie? Napisałem w innym poście. Naprawdę nie staraj mi się udowadniać, że policja traktuje kobiety i mężczyzn jednakowo! Nie jest tak. Jeżeli chodzi o możliwości, to je ma. Policja nie może robić włamu do mieszkania, dopóki nie ma wyroku sądu. Ale jak jest, to może po otrzymaniu go natychmiast go wyegzekwować, a może robić wszystko, aby nic nie zrobić (bardzo skutecznie). I zarówno jedno, jak i drugie może trafić zarówno, gdy ofiarą jest mężczyzna, jak i kobieta. Ale prawdopodobieństwo nie jest bynajmniej równe. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 15:07 pyzz napisał: > Napisałem w innym poście. Jakim? > Naprawdę nie staraj mi się udowadniać, że policja traktuje kobiety i mężczyzn > jednakowo! Nie mam takiego zamiaru. Policjant też człowiek i też może być seksistą. Rzecz w tym, ze to działa w obie strony, tzn że niektórzy policjanci moga gorzej traktować mężczyzn a niektórzy kobiety. Jeśli serio wydaje ci się, że policjanci generalnie sprzyjają kobietom, to radzę ci poczytać troche fora dlakobiet będących ofiarami przemocy domowej. Zapewniam cię, że większość z nich ma dokładnie odwrotne doświadczenia. > Nie jest tak. > Jeżeli chodzi o możliwości, to je ma. Policja nie może robić włamu do > mieszkania, dopóki nie ma wyroku sądu. Ale jak jest, to może po otrzymaniu go > natychmiast go wyegzekwować, a może robić wszystko, aby nic nie zrobić (bardzo > skutecznie). I zarówno jedno, jak i drugie może trafić zarówno, gdy ofiarą jest > mężczyzna, jak i kobieta. Ale prawdopodobieństwo nie jest bynajmniej równe. Nie policja tylko organ egzekucyjny (w ewt asyście policji) - czyli komornik. Komornicy zaś mają to do siebie, że chętnie przyjmują zlecenia na których mozna zarobić a pozostałe im zwisają. Te pozostałe to eksmisje z mieszkan ale także np czynności związane ze ściąganiem alimentów - bo nie wiem czy wiesz, że ściągalność alimentów w Polsce wynosi kilka procent a tak się jakoś składa, że niezaspokojonymi wierzycielami zazwyczaj są kobiety. Przypisywanie komornikom jakowyś ideologicznych inspiracji jest chyba niezasłużonym komplementem. Ci panowie są pragmatyczni do bólu;) Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 14:43 > A ten koncept to skąd? Pierwsze słyszę, by istniało jakieś inne > prawo dla kobiet a inne dla mężczyzn w takich kwestiach. Z jakiego > przepisu wynika twoim zdaniem, ze mężczyznę można "ukarać" (co by to > nie miało znaczyć) za zmienienie zamków a kobietę nie? Napisałem w innym poście. Naprawdę nie staraj mi się udowadniać, że policja traktuje kobiety i mężczyzn jednakowo! Nie jest tak. Jeżeli chodzi o możliwości, to je ma. Policja nie może robić włamu do mieszkania, dopóki nie ma wyroku sądu. Ale jak jest, to może po otrzymaniu go natychmiast go wyegzekwować, a może robić wszystko, aby nic nie zrobić (bardzo skutecznie, bo, jak napisałaś kruczki prawne oni znają wystarczająco). I zarówno jedno, jak i drugie może trafić zarówno, gdy ofiarą jest mężczyzna, jak i kobieta. Ale prawdopodobieństwo nie jest bynajmniej równe. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 14:59 pyzz napisał: > Policja nie może robić włamu do > mieszkania, dopóki nie ma wyroku sądu. Ale jak jest, to może po otrzymaniu go > natychmiast go wyegzekwować Policja nie jest od egzekwowania wyroków. Chyba żyjemy w różnych państwach. Ja mieszkam w Polsce. A Ty ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: A co ma do tego meldunek? 29.09.09, 15:14 > Policja nie jest od egzekwowania wyroków. Zgoda, skrót myślowy. > Chyba żyjemy w różnych państwach. Ja > mieszkam w Polsce. A Ty ? A ja w polsce. W państwie, które przegrywa procesy o łamanie praw człowieka średnio 2.5 raza na tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smil Ustawa o ochronie lokatorów IP: *.aster.pl 30.09.09, 06:26 Jeśli dziewczyna jest zameldowana i faktycznie mieszka, to chroni ją ustawa o ochronie lokatorów i aby ją wyrzucić trzeba przeprowadzić proces, ale wyrzucenia nie będzie, bo jeśli nie znajdzie się lokal zastępczy (a tych jest bardzo mało), to prawo chroni inwalidów, osoby z małymi dziećmi itp. Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Ustawa o ochronie lokatorów 01.10.09, 17:17 Gość portalu: Smil napisał(a): > Jeśli dziewczyna jest zameldowana i faktycznie mieszka, to chroni ją > ustawa o ochronie lokatorów i aby ją wyrzucić trzeba przeprowadzić > proces, ale wyrzucenia nie będzie, bo jeśli nie znajdzie się lokal > zastępczy (a tych jest bardzo mało), to prawo chroni inwalidów, > osoby z małymi dziećmi itp. oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Mylisz dwie sprawy 28.09.09, 22:12 Mylisz meldunek z zamieszkaniem. Meldunek to tylko urzędowe potwierdzenie, że gdzieś mieszkasz. On sam z siebie nic nie daje - jest tylko takim zaświadczeniem. W pewnych wypadkach możesz wywalić z domu osobę zameldowaną, a w pewnych nie możesz niezameldowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: prawa młodej matki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 14:33 Pełnoletnia? Uczy się? Pełnosprawna? Podaj więcej danych, bo jest wiele sposobów ukarania takich rodziców. Pozostawać natomiast w takim domu nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: prawa młodej matki 28.09.09, 17:38 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > Pełnoletnia? Uczy się? Pełnosprawna? Podaj więcej danych, bo jest wiele sposobó > w > ukarania takich rodziców. Poważnie? A jakie to sposoby? > Pozostawać natomiast w takim domu nie warto. Racja, nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: prawa młodej matki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 17:44 > Poważnie? A jakie to sposoby? W zależności od odpowiedzi na moje pytania. A sposoby są prawne. Wyegzekwowania alimentów na drodze sądowej i związany z tym rozgłos. Ja bym się nie zawahał. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: prawa młodej matki 28.09.09, 17:47 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > > Poważnie? A jakie to sposoby? > > W zależności od odpowiedzi na moje pytania. A sposoby są prawne. Wyegzekwowania > alimentów na drodze sądowej i związany z tym rozgłos. Ja bym się nie zawahał. Alimenty owszem (np jeśli się uczy). Ale alimenty to nie kara tylko sprawa cywilna. Pisałeś o "ukaraniu" rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: prawa młodej matki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 17:53 > Alimenty owszem (np jeśli się uczy). Ale alimenty to nie kara tylko > sprawa cywilna. > Pisałeś o "ukaraniu" rodziców. Takie ukaranie miałem na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosienka70 pełnoletnia, pełnosprawna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 18:33 Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: pełnoletnia, pełnosprawna... 28.09.09, 19:57 Więc alimenty nie przysługują (chyba że studiuje i ma mniej niż 25 lat). Natomiast usunięcie jej z mieszkania w każdym przypadku, nawet bez dziecka, jest niezgodne z prawem. Nie musi się na nie zgadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: prawa młodej matki 28.09.09, 17:44 gosienka70 napisała: > Czy rodzice mogą wyrzucić z domu swoja córkę z noworodkiem? Zgodnie z prawem? Nie mogą. Córki bez noworodka zresztą też nie. Mogą natomiast domagać sie zapłaty za mieszkanie. Pozaprawnie mogą też uprzykrzyć jej życie tak że sama się wyprowadzi... Jak taka > dziewczyna może się bronić? Ma jakieś prawa? Prawa ma, nawet całkiem spore. Pytanie tylko, czy ma dość siły by te prawa wyegzekwować i czy nie łatwiej jej będzie zamieszkać gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
barabarska Re: prawa młodej matki 28.09.09, 18:28 Rodzice? Ich chyba nie można nazwać rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Potrafi ktoś podsumować? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 22:32 Temat ciekawy, ale brak ostatecznych wniosków. Poteoretyzujmy. Czy wie ktoś, co mi grozi, jeśli według swego widzimisię wywalę za drzwi swoją pełnoletnią córkę? Z niemowlakiem na dokładkę. Czy to nie jest karalne? Co ma zrobić ta dziewczyna w takiej sytuacji? Czy są jakieś możliwości prawne szybkiego powrotu do miejsca zamieszkania, choćby na złość staremu? Dla ułatwienia wyeliminujmy opcję szybkiego i bogatego zamążpójścia Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Potrafi ktoś podsumować? 29.09.09, 10:23 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > Temat ciekawy, ale brak ostatecznych wniosków. Poteoretyzujmy. Czy wie ktoś, co > mi grozi, jeśli według swego widzimisię wywalę za drzwi swoją pełnoletnią córkę > ? > Z niemowlakiem na dokładkę. Czy to nie jest karalne? Nie jest. Co ma zrobić ta dziewczyna > w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie powinna była dać się wyrzucić. Przy pierwszej próbie ze strony rodziców powinna złapać za telefon i dzwonic na policje. Policja przyjeżdża, informuje rodziców że nie wolno im córki wyrzucać i sporządza notatke służbową z zajścia. Jeżeli córka dała się wyrzucić, to juz popełniła błąd bo od tego momentu policja w niczym jej nie pomoże. Musi złożyć pozew do sądu o tzw przywrócenie posiadania. Do mieszkania wejdzie dopiero w asyście komornika na podstawie wyroku sądowego. Przy dobrych układach może to potrwać kilka miesięcy, przy złych... Czy są jakieś możliwości prawne szybkiego powrotu do miejsca > zamieszkania, choćby na złość staremu? Nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majk Re: prawa młodej matki IP: 195.205.42.* 29.09.09, 10:34 zgodnie z prawem nikogo nie można wyrzucić z mieszkania od tak sobie,czy jest zameldowany czy nie, o tym decyduje sąd i to się nazywa eksmijsja. Jeżeli już tak sytuacja zaistniała to jest to bezprawne,ale wydaje mi się że nie można tutaj specjalnie liczyć na policję bo ona nie wejdzie do mieszkania i nie wprowadzi tam nikogo siłą bo niby na jakiej podstawie, przecież drzwi nie wyważy. W takiej sytucji osoba zainteresowana powinna złożyć wniosek do sądu o przywrócenie prawa posiadania i z wyrokiem sądu w ręce może wtedy wzywać policję. Osoba niezameldowana,która została wyrzucona z lokalu a jest w stanie udowodnić, że w nim mieszkała też ma prawo do takiego wniosku do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 29.09.09, 10:37 gosienka70 napisała: > Czy rodzice mogą wyrzucić z domu swoja córkę z noworodkiem? Jak taka > dziewczyna może się bronić? Ma jakieś prawa? Może się bronić.Może na przykład przeprowadzić się do ojca dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 29.09.09, 10:39 Bo jak rozumiem niepokalane poczęcie to nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: prawa młodej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 11:37 A jeśli ojciec dziecka nie chce albo nie może ich przyjąć to co? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: prawa młodej matki 30.09.09, 00:44 1. Siąść na chodniku, płakać i czekać aż się umrze 2. Zagryźć zęby i wziąć odpowiedzialność za własne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: prawa młodej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 11:32 > 2. Zagryźć zęby i wziąć odpowiedzialność za własne życie. Np na drodze prawnej czyli domagając sie sądownie wpuszczenia do mieszkania. Oczywiście mozna też olać rodziców i wynająć sobie mieszkanie... jak sie ma za co;) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 01.10.09, 13:24 Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko do 18 roku życia. Dziewczyna jest pełnoletnia,więc niech zachowuje się jak człowiek dorosły (zwłaszcza,że już została matką). Niech dołoży do rachunków,jedzenia,utrzymania (skoro tatuś jest "nieznany" ). Może też wynająć inne mieszkanie-jest dorosła (i chyba pełnosprawna umysłowo,tak?) nie ma obowiązku mieszkać u rodziców. Choć już widzę jak bez pracy i pieniędzy wynajmuje z małym dzieckiem mieszkanie. Było patrzeć z kim się idzie do łóżka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: prawa młodej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 13:35 > Choć już widzę jak bez pracy i pieniędzy wynajmuje z małym dzieckiem mieszkanie No i właśnie do tego faktu się odnosze. Dziewczyna kasy nie ma (zapewne) a z dzieckiem na dworcu mieszkać nie powinna. Niech więc tak kombinuje, żeby zostać w mieszkaniu rodziców, choćby z pomoca policji. Z czasem dziadkowie zmiękną, a jak nie, to dziecko podrośnie i dziewczyna będzie się mogła usamodzielnić (pod warunkiem, ze w okolicy jest żobek). > . > Było patrzeć z kim się idzie do łóżka :) Pomoralizować na cudzy koszt zawsze miło:)) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 01.10.09, 13:56 Ja patrzę z kim idę do łóżka. Poza tym dla młodych kobiet z dziećmi są domy samotnej matki (powstają jak grzyby po deszczu). Nie ma możliwości,żeby dom samotnej matki odesłał ją z kwitkiem-jak nie ma akurat u nich miejsc to najwyżej odsyłają do innego gdzie jest miejsce. Naprawdę nikt nie słyszał o domach samotnej matki? Mam Ci podać (albo autorce wątku-proszę tylko o miasto lub województwo) spis adresów? Ale wiadomo w taki domu może być ciężko bo maksymalnie na 22-ą trzeba być w domu,trzeba pomagać w prowadzeniu tegoż domu(sprzątanie,wspólne gotowanie),nie wolno sprowadzać gości ani pić alkoholu. Dla niektórych takie warunki są nie do przeskoczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Jeszcze kilka pytań 01.10.09, 12:17 Nie chodzi mi o zapisy zawarte w jakiejś ustawie, a będące w sprzeczności z przepisami innej ustawy i wynikające z... itd., tylko o to, co mogę, bo pomimo,że łamię jakieś przepisy, jestem bezkarny. Czy Polska to taka kraj, gdzie mogę w pijackim czy innym widzie w dowolnym momencie wywalić z domu kogoś, kto tam mieszka od urodzenia, a państwo i jego służby wolą być bezradne? Raczej nie widzę możliwości, nawet po latach, wyegzekwowania prawa do pobytu w moim domu dziecka, które mi podpadło i postanowiłem go wywalić na pysk, choćby z niemowlakiem w środku zimy. Więcej, takie postępowanie nie rodzi wobec mnie żadnych dolegliwości karnych?. Idźmy dalej. Córka moja pełnoletnia, dotąd ze mną zamieszkująca, nie ma przecież żadnych praw majątkowych do mojej chałupy. Ale w świetle przytaczanych przez Was przepisów, w swojej złośliwości mogę w dowolnym momencie wykopać na śnieg moją małżonkę, która jest współwłaścicielem tej chałupy i nie ma prawnych możliwości, by mnie natychmiast zmusić do wpuszczenia jej do jej własnego lokalu. Proszę mnie poprawić, jeśli coś źle zrozumiałem, ale jestem bezradny również w sytuacji, gdy wracam z urlopu i zastaję w chałupie dzikich lokatorów, którzy tam właśnie zamieszkali. Usunięcie intruzów na drodze prawnej może zająć lata? Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Jeszcze kilka pytań 01.10.09, 14:21 A zastanawia cię fakt,że czasem ktos kto MIESZKA OD URODZENIA w jakimś lokalu (najczęscie mieszkaniu rodziców) nie poczuwa się ani do uczenia się, ani do pracy, ani do łożenia na cokolwiek w domu, ani do sprzątania w tym domu. Być moze jest to wina rodziców ale za swoją głupotę niekoniecznie muszą płacić całe życie np. utrzymując swoje dzieci i dzieci swoich dzieci. Moze miarka się przebrała stąd postępowanie rodziców. Czas wydorośleć pannicy z dzieckiem. Lepiej późno niż wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: Jeszcze kilka pytań IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.10.09, 14:30 Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jeszcze kilka pytań 01.10.09, 15:12 squirrel9 napisała: > A zastanawia cię fakt,że czasem ktos kto MIESZKA OD URODZENIA w > jakimś lokalu (najczęscie mieszkaniu rodziców) nie poczuwa się ani > do uczenia się, ani do pracy, ani do łożenia na cokolwiek w domu, > ani do sprzątania w tym domu. Być moze jest to wina rodziców ale za > swoją głupotę niekoniecznie muszą płacić całe życie np. utrzymując > swoje dzieci i dzieci swoich dzieci. Moze miarka się przebrała stąd > postępowanie rodziców. Czas wydorośleć pannicy z dzieckiem. Lepiej > późno niż wcale. Dokładnie. Panna pamięta,że ma rodziców,ale już nie pamięta kto jest ojcem dziecka (nic na ten temat nie wiemy). Założę się też,że nie ma w planie dokładania się do czynszu i jedzenia (pewnie po cichutku liczy,że i tu coś darmowo skubnie od rodziców-inaczej już dawno by się zgłosiła do DSM). Żal. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Jeszcze kilka pytań 01.10.09, 14:46 kieprze_paczynskich napisał: > Nie chodzi mi o zapisy zawarte w jakiejś ustawie, a będące w sprzeczności z prz > episami innej ustawy i wynikające z... itd., tylko o to, co mogę, bo pomimo,że > łamię jakieś przepisy, jestem bezkarny. > Czy Polska to taka kraj, gdzie mogę w pijackim czy innym widzie w dowolnym mome > ncie wywalić z domu kogoś, kto tam mieszka od urodzenia, a państwo i jego służb > y wolą być bezradne? Nie. Powiedzmy, że chcesz wywalic z domu żone, córke czy kogokolwiek innego np lokatora. Dochodzi do awantury, ty wrzeszczysz i ewentualnie bierzesz sie do samodzielnego wyrzucania delikwenta. O taką sytaucje chodzi? Wtedy osoba wyrzucana dzwoni na policję, ta przyjeżdża i wyjaśnia ci bezprawność twojego postępowania. Jeśli dalej sie awanturujesz, to zabierają cie na komisariat w celu dalszych wyjaśnień;) Raczej nie widzę możliwości, nawet po latach, wyegzekwowan > ia prawa do pobytu w moim domu dziecka, które mi podpadło i postanowiłem go wyw > alić na pysk, choćby z niemowlakiem w środku zimy. Dlaczego nie widzisz? Przecież była już o tym mowa. Córka (czy lokator, pokrewieństwo jest bez znaczenia) składa pozew o przywrócenie posiadania i po jakimś czasie, niezbyt krótkim bo wiadomo jak pracują polskie sądy, wraca z tytułem egzekucyjnym, w towarzstwie komornika a może i policji. Koszty sądowe i komornicze ty płacisz, córka/lokator ponownie zamieszkują w twoim domu. Jeśli znowu zechcesz ich wyrzucić zabawa się powtarza, ty znowu płacisz i tak do skutku. Wyrzuceni lokatorzy mają też prawo domagać się zwrotu kosztów jakie ponieśli w związku z utratą dachu nad głową (mieszkanie, hotel itp) Więcej, takie postępowanie n > ie rodzi wobec mnie żadnych dolegliwości karnych?. Hmm, jeśli z niemowlakiem i zimą na mróz to być może można to podciągnąć pod narażenie na zagrożenie zycia a to już byłaby sprawa karna. Idźmy dalej. Córka moja peł > noletnia, dotąd ze mną zamieszkująca, nie ma przecież żadnych praw majątkowych > do mojej chałupy. Praw majątkowych nie ma, ale korzysta z ochrony posiadania (jest posiadaczem mieszkania którego ty jesteś właścicielem a w którym ona mieszka - posiadanie i własność to w języku prawniczym dwie różne sprawy). Córce/lokatorowi przysługuje ochrona posiadania co w tym przypadku oznacza, że zgodnie z prawem nie wolno ci wyrzucić ich z mieszkania. Wyrzucać (dokonywać eksmisji) wolno tylko komornikowi w oparciu o decyzje sądu. Ale w świetle przytaczanych przez Was przepisów, w swojej zło > śliwości mogę w dowolnym momencie wykopać na śnieg moją małżonkę, która jest ws > półwłaścicielem tej chałupy i nie ma prawnych możliwości, by mnie natychmias > t zmusić do wpuszczenia jej do jej własnego lokalu. Zgadza się. Nawet gdyby żona była jedyną właścicelką mieszkania i mimo to dała sie z niego wyrzucić nie alarmując od razu, w trakcie zajścia policji, wtedy czeka ją dochodzenia swoich praw przed sądem. Jest pewne, że wyrok będzie na jej korzyść, ale czekać będzie musiała. Sąd - nakaz egzekucyjny - komornik ewt w asyście policji wprowadzi ją do mieszkania. Oczywiście żona będzie mogła zażądać eksmisji ciebie z jej mieszkania (też w drodze sądowej oczywiście), zostaniesz też obciążony kosztami sądowymi i egzekucyjnymi, a jeśli żona aż do wyroku wynajmowała mieszkanie, to będziesz jej musiał zwrócić jego koszty. Proszę mnie poprawić, j > eśli coś źle zrozumiałem, ale jestem bezradny również w sytuacji, gdy wracam z > urlopu i zastaję w chałupie dzikich lokatorów, którzy tam właśnie zamieszkali. > Usunięcie intruzów na drodze prawnej może zająć lata? W takiej sytuacji zastosowanie ma zasada mówiąca, że posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni, nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. W takiej sytuacji można wezwać policję. Kluczowe jest tutaj słowo "niezwłocznie". Zauważ, ze mowa jest o "posiadaczu" a nie tylko właścicielu. To znaczy, że ochroną tego przepisu objęta jest także córka/żona/lokator i oni też, działając "niezwłocznie" mogą przywrócić posiadanie wzywając policję. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 01.10.09, 13:29 Może bronić się na wiele sposobów ( a skoro jest zdrowa i dorosła niekoniecznie kosztem rodziców): -przypomnieć sobie o głównym sprawcy zamieszania czyli ojcu dziecka o którym nic nie wiemy (wprowadzić się do niego lub podać o alimenty) -udać się do domu samotnej matki (jest w każdym większym mieście,nie ma problemu z przyjęciem,najwyżej jak nie ma miejsc w jednym to kierują do innego) -poszukać sobie mieszkania do wynajęcia - w ostateczności aby przekonać rodziców,żeby mogła dalej u nich mieszkać zaproponować,że całkowicie sama utrzyma dziecko i dodatkowo będzie płaciła po jednej trzeciej kosztów utrzymania (plus osobno za swoje jedzenie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: prawa młodej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 17:33 > Może bronić się na wiele sposobów ( a skoro jest zdrowa i dorosła niekoniecznie > kosztem rodziców): > > -przypomnieć sobie o głównym sprawcy zamieszania czyli ojcu dziecka o którym ni > c > nie wiemy (wprowadzić się do niego lub podać o alimenty) > -udać się do domu samotnej matki (jest w każdym większym mieście,nie ma problem > u > z przyjęciem,najwyżej jak nie ma miejsc w jednym to kierują do innego) > -poszukać sobie mieszkania do wynajęcia > - w ostateczności aby przekonać rodziców,żeby mogła dalej u nich mieszkać > zaproponować,że całkowicie sama utrzyma dziecko i dodatkowo będzie płaciła po > jednej trzeciej kosztów utrzymania (plus osobno za swoje jedzenie) Nikt nie napisał, że młoda matka chce żyć lub żyje na koszt rodziców, nikt nie napisał, że ojciec dziecka nie interesuje się matką i dzieckiem. Z jakiś powodów nie mieszkają (przynajmniej narazie) razem, ale to nie powinno mieś żadnego znaczenia. Pomysł, żeby przenieść się do Domu Samotnej Matki jest wprost genialny!!! Wynająć sobie mieszkanie jesszcze lepszy. Mówimy o przypadku, kiedy jedno z rodziców ma problemy emocjonalne i próbuje różnych metod: zastrasza, żąda wyprowadzenia się z domu, odcina dostęp do kuchni, łazienki itd. a drugie z rodziców boi się odezwać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 01.10.09, 21:19 Co to za ojciec dziecka co nie potrafi wynająć dla swojej rodziny jakiegokolwiek mieszkania? Czemu ona nie może się do niego wprowadzić? Facet mieszka w szałasie czy w puszczy że to niemożliwe? Co z jego odpowiedzialnością za los JEGO dziecka? To on w pierwszy rzędzie odpowiada za los dziecka,a nie rodzice tej dziewczyny. A skoro rodzice dziewczyny Twoim zdaniem zawiedli i nie chcą pomóc to czemu nie pomogą rodzice ojca dziecka? To także ich wnuk (albo wnuczka). Co jest złego w domu samotnej matki? Zapewniam Cię,że miejsce (jak w nie jednym to drugim domu) się na pewno znajdzie skoro ojciec dziecka nie jest w stanie zapewnić dziecku i jego matce nawet podstawowego schronienia. A co jest złego w wynajęciu mieszkania to już w ogóle nie rozumiem.Skoro jednak ojciec jest i się interesuje? Wiele rodzin z małymi dziećmi (nawet więcej niż jednym dzieckiem i z większymi obciążeniami finansowymi)albo bierze kredyt na mieszkania albo wynajmuje kawalerkę.Za diabła nie rozumiem co złego w tym pomyśle? Oboje są już pełnoletni prawda? Nic nie stoi na przeszkodzie w wynajęciu mieszkania.A jak nie ma pieniędzy to za dom samotnej matki się nie płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: prawa młodej matki 02.10.09, 08:19 Gość portalu: g napisał(a): Mówimy o przypadku, kiedy > jedno z rodziców ma problemy emocjonalne i próbuje różnych metod: > zastrasza, żąda wyprowadzenia się z domu, odcina dostęp do kuchni, > łazienki itd. a drugie z rodziców boi się odezwać. Od strony nazwijmy to, praktyczno-prawnej, wygląda to tak, że jeśli dziewczyna chce zostać w mieszkaniu, to nikt jej siłą wyrzucic nie może. Jednak gdyby już do wyrzucenia doszło, to musi wzywać policje natychmiast (w trakcie zajścia) a nie np następnego dnia po przespaniu nocy u koleżanki. Jeśli tego nie zrobi, powrót do mieszkania będzie trudny i długotrwały. Od strony powiedzmy zdroworozsądkowej a może i moralnej, rację mają ci którzy twierdzą, że skoro jest dorosła to powinna sama wziąć odpowiedzialność za własne życie i, najlepiej z pomocą ojca dziecka, usamodzielnić się. Niech pomyśli choćby o dziecku, dla niego mieszkanie w takich warunkach (ten rodzic z "problemami emocjonalnymi") na pewno nie jest na dłuższą metę korzystne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: prawa młodej matki 02.10.09, 10:13 Może i "rodzic z trudnościami emocjonalnymi"-za to mieszkanko za darmo,nie trzeba wynajmować :) i o to tej Pani chodzi (i warunki lokalowe pewnie lepsze niż w domu samotnej matki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: dobry poczatek dziecko z milosci IP: *.pools.arcor-ip.net 02.10.09, 19:07 Dla tego biednego dziecka wspanialy, toksyczny poczatek. Roszczeniowa,bez przyszlosci matka, ojciec gdzies w cieniu, pewnie bedzie tez szarpany przez samotna matke o alimenty, gwarantami na nowe, szczesliwe, samotne zycie nowego czlowieka.Dramat. Odpowiedz Link Zgłoś