Szacunek dla pracy

01.02.11, 20:45
Odwiedziłam ostatnio forum i dużo się pisze na temat rzekomego obijania się i nie sprzątania klatek przez dozorczynie.Prawda jest taka że są bloki gdzie szanuje się czystość a są takie gdzie normalnie na złość rzuca się papierki pod nogi i do wind itp,nie mówiąc o wyrzucaniu śmieci z okien .Zakładając że sprzątaczka ma przez 8 godzin posprzątać 9 klatek 10 piętrowych i tereny wokół nich to zanim skończy sprzątać -te które sprzątała na samym początku są zaśmiecone ,bo po prostu wyjęło się ze skrzynki reklamę i wrzuciło do windy lub na ziemię albo piesek zrobił kupę i co to kogo...Kultura...
    • znj2 Re: Szacunek dla pracy 01.02.11, 22:50
      No cóż, jak ktoś urodził się na wsi i został wybujany na łbie krowy oraz srywał za stodołę, to nie wie do czego służy kosz na śmiecie. W Niemczech, taki "mieszkaniec" dostał by karę w postaci 100 EU i by mu to przeszło natychmiast. U nasz w kraju motłochu, panuje wolność!
      Im większe zbydlęcenie, tym lepiej!
      • voxave Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 04:28
        ty znj2 bardzo nienawidzisz Polaków i ludzi ze wsi ,na każdym forum lżysz takich ludzi w sposób odrażający----pewnie byłes pastuchem a teraz napawasz się swoim statusem społecznym złośliwy emerycie---siedz grzecznie na swojej kupie nawozu albo przejedz sie na swoim motocyklu i nie wyskakuj jak diabeł z pudełka ze swoimi starczymi o belgami
        jesteś w epoce kamienia łupanego za nami i nic nie wiesz o Polsce i ludziach tam mieszkajacych
        • pocoo Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 09:06
          Ale ja wiem.
          Mieszkałam do niedawna w pieknie postawionym(między lasem a jeziorem) niewysokim bloku na parterze wśród kulturalnych Polaków.Pewnego dnia kulturalny mieszkaniec , na pięknie wylizanych schodach pozostawił za sobą ścieżkę obrzydliwego błota.Inny zadzwonił ze skargą na niechlujną pracę dozorczyni. Następnego dnia bardzo głośno powiedziałam paniom sprawdzającym pracę dozorczyni, jak zachowuja się kulturalni moi sąsiedzi.Więcej dozorczyni kłopotów nie miała.
        • sabinac-0 Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 13:49
          voxave napisała:

          > ty znj2 bardzo nienawidzisz Polaków (...) nic nie wiesz o Polsce i ludziach ta
          > m mieszkajacych

          Standartowa wypowiedz kierowana do kazdego, kto osmieli sie wypowiedziec krytycznie o kulturze rodakow.

          Wg niektorych dla "prawdziwego Polaka", kazdy rodak nawet sra pieknie a k...y w jego ustach brzmia jak muzyka.:P
      • mjot1 Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 19:26
        znj2 napisała:
        > No cóż

        Rynsztok to chyba jednak miejski wynalazek...
    • paco_lopez Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 13:59
      ty to tłumaczysz ludziom , którzy tworza korki i na nie psioczą, trzymaja wielkie jak krowy psy i psiocza na psie gówna oraz do takich co sie ślicznie wystroja, ale w mieszkaniu kotem jedzie.
      • sabinac-0 Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 14:09
        paco_lopez napisał:

        > oraz do takich co sie ślicznie wystroj
        > a, ale w mieszkaniu kotem jedzie.

        Paco, pomstuj na kogo chcesz, ale od kota sie odp...
        • paco_lopez Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 14:23
          przepraszam, ale zorientowałem sie, ze miłosnicy kotów i psów z m3 , to zaraza miejska. żółw to fajne zwierze. mało je, mało sra, nie wyje, nie szczeka, sierści nie gubi.
          • mjot1 Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 19:17
            paco_lopez napisał:
            > żółw to fajne zwierze.

            No i patyczak. Patyczak też fajny jest.
            • yoma Re: Szacunek dla pracy 02.02.11, 19:20
              Jak tak, to do m3 najlepszy kalaruch. Jeść nie woła, pilnować nie trzeba, łatwo się rozmnaża...
              • mjot1 Rybiki rulez! 02.02.11, 19:36
                forum.gazeta.pl/forum/w,128,13833656,,Rybiki.html?v=2
                Rybik jest stworkiem interesującym.
                Jako zwierzak domowy nie nastręcza zbyt wielu kłopotów właścicielowi.
                Utrzymanie rybika nie wiąże się z ponoszeniem jakichkolwiek kosztów. Nie domaga się karmy z górnych półek sklepowych, nie wymaga klatek, bud, kojców czy innego akwarium.
                Jest cichutki i w sumie samowystarczalny, nie rozpacza głośno pozostawiony samemu sobie na długie godziny, nie domaga się spacerów.
                No i nie naprzykrza się zbytnio swoją obecnością, bo jak dotychczas nie doszły mnie słuchy o podejmowanych akcjach sterylizacji rybika w celu zmniejszenia jego populacji.
                • Gość: Maja Re: Rybiki rulez! IP: 77.252.190.* 14.02.11, 21:17
                  Może po prostu wiecznie narzekający lokatorzy zaczęliby po prostu zostawiać po sobie porządek a nie robić na złość i wyładowywać się na sprzątaczce bo Spółdzielni się boją to na samej kobiecie najprościej .Potem jest argument że nie płaci czynszu bo nikt nie sprząta.Typowi "Polacy"hmmm.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja