Dodaj do ulubionych

Jackass is dead

25.06.11, 21:56
Kto to jest Jackass? Hmm... Ci co wiedzą kim był Ryan Dunn wiedzą też o śmierci tego półgłówka.
Ci którzy nie znają jegomościa łatwo mogą znaleźć informacje na temat faktów które uczyniły go sławnym i wartym/nie wartym wspomnienia
www.youtube.com/watch?v=1R9hztmPVRg
Obserwuj wątek
    • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 22:28
      I specjalnie zalozyles watek na temat czlowieka wg Ciebie "niewartego wspomnienia"? Mozna to chyba nazwac szczytem niekonsekwencji.
      • bling.bling Re: Jackass is dead 25.06.11, 22:54
        tą opcję wyboru zostawiłem dla ciebie klowowski
        dla mnie był warty wspomnienia bo bez tej wartości nie powstał by ten wątek mój drogi geniuszu...
        • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:04
          Dosc osobliwe zakladac watek o niedawno zmarlej osobie tylko po to by nazwac ja polglowkiem.
          • bling.bling Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:07
            masz odmienne zdanie? wyraź je...
            • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:10
              Wyrazam.
              • bling.bling Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:17
                klosowski334 napisał:

                > Wyrazam.

                twoje grzechy zostają wybaczone
                • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:35
                  To zeby sie na wybaczaniu nie skonczylo powiem tak: jackass niektorzy lubili, inni nie. Mnie czasem bawili, tak po prostu. Byly to niewybredne dowcipy i prowokacje, ale niepozbawione tak calkiem wdzieku i nawet pewnej oryginalnosci. Pomijajac gusta i gusciki, upodobania i inne zboczenia, trzeba pamietac, ze ci kaskaderzy mieli jakis pomysl na siebie i umieli go skutecznie sprzedac. Przebili sie w rygorystycznie konkurencyjnym amerykanskim swiatku rozrywki, bo mieli do zaoferowania cos nowego i przy tym do pewnego stopnia zabawnego. Poza tym, ze zarabiali kupe szmalu, cholernie swietnie sie przy tym bawili.

                  A zlamane rece i nogi? Kaskaderzy swiadomi sa ryzyka wpisanego w ich zawod, to byly ich rece i ich nogi. W swiecie liberalnym, Bling, kazdy ma prawo robic to co mu sie zywnie podoba, w granicach prawa. Jako poczatkujacy anarchista znowu powinienes wykazywac sie wieksza konsekwencja i lac na to, ze sa ludzie, ktorzy dla pieniedzy robia rzeczy z pozoru szalone, ale w istocie gleboko przemyslane i wyrezyserowane.

                  Nie podobalo sie, wystarczylo pstryknac pilotem. W telewizji leci miliard roznych programow, ktorych nie ogladam, bo sa nie dla mnie, ale nie robie szumu z powodu smierci aktora wystepujacego w tym czy w tamtym porazajacym serialu pakistansko-wenezuelskim. Nie zawracam sobie po prostu takimi historiami glowy.

                  Jackassow ogladalem kiedys, dawno i daleko. Bez wiekszym emocji i namietnosci, ale czasami z rozbawieniem. Spelniali wiec swoja role. I za to im placono, za to kazdy z nich zyl godziwie, zarabial bajecznie i nie narzekal na swoj materialny los. Za to, ze cos osiagneli w tej trudnej branzy, nalezy im sie szacunek. A jak Ciebie to nie interesi, to wystarczy pstryknac pilotem, a nie otwierac o jednym z nich, wlasnie zmarlym, osobny watek, w ktorym wlasciwie jedyne co miales do powiedzenia sprowadzilo sie do inwektywy.
    • Gość: Jojo Re: Jackass is dead IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.11, 22:56
      200 na liczniku 2% we krwi...
    • ikcort Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:28
      Jakie życie, taka śmierć.
      • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:38
        Wielu marzyloby o takim zyciu. Krotkie, ale intensywne. Mnostwo kasy, dziewczyn, slawa, szalenstwa, balangi i przyjaciele - podobnie szurnieci pasjonaci. Zycie i tak jest krotkie, ale wiekszosc ludzi nawet jezeli dozywa sedziwego wieku nie ma w zyciu tylu wrazen ile mial Dunn w ciagu tych swoich trzydziestu paru lat.
        • ikcort Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:47
          > Wielu marzyloby o takim zyciu. Krotkie, ale intensywne. Mnostwo kasy, dziewczyn,
          > slawa, szalenstwa, balangi i przyjaciele - podobnie szurnieci pasjonaci. Zycie i
          > tak jest krotkie, ale wiekszosc ludzi nawet jezeli dozywa sedziwego wieku nie
          > ma w zyciu tylu wrazen ile mial Dunn w ciagu tych swoich trzydziestu paru lat.

          Klos, czy Ty przypadkiem nie odczuwasz jakichś tęsknot? Bo ja na przykład w ogóle nie rozumiem ludzi typu tego Dunna i nie wiem, czego miałbym im zazdrościć: pogoń za adrenaliną, niebezpieczne rozrywki, szalone tępo życia i - jak zauważasz - balangi oraz dziewczyny. To takie świetne? Bo ja na przykład cenię sobie spokój, harmonię, stabilizację, trwały związek, lektury, pracę, zgłębianie dziedzin. Nie ukrywam też, że tak imprezy, jak nadmiar towarzystwa bardzo mnie męczą. Tak... nie ma jak odrobina ciszy i spokoju. Zdecydowanie. Ale cóż, ani taki wariot nie zrozumiałby mnie, ani ja jego.
          • ikcort Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:57
            > szalone tępo życia

            O ku...! 0_o
          • klosowski334 Re: Jackass is dead 25.06.11, 23:59
            Przyznasz chyba, ze kazdy ma prawo lubic co mu sie chce? I Ty ani nie musisz podzielac zainteresowan i pasji innych ludzi, ani nawet nie musisz ich rozumiec. Mozemy wejsc na tematy egzystencjalne i zadawac jalowe pytania w rodzaju "co jest wazne w zyciu?". Chyba kazdy inaczej nieco widzi "sens zycia" (o ile go w ogole widzi) i ma do swojej wlasnej, osobistej perspektywy i wrazliwosci prawo.

            Ja nie mam tesknoty, ale nie ma tez we mnie zgryzoty i zawisci. Nie wiem co to jest wedkarstwo, ale nie pukam sie w czolo na wiesc o tym, ze jakis moj kolega uwielbia wedkowac. Ludzie roznymi rzeczami sie pasjonuja i rozne dziwaczne zajecia sobie wynajduja. Ja na ten przyklad slucham wlasnie tej francuskiej kapeli, czyz to nie szalone?
            www.youtube.com/watch?v=jxsXlRuKpv8
            • ikcort Re: Jackass is dead 26.06.11, 00:10
              > Przyznasz chyba, ze kazdy ma prawo lubic co mu sie chce? I Ty ani nie musisz po
              > dzielac zainteresowan i pasji innych ludzi, ani nawet nie musisz ich rozumiec.

              No niby tak, z drugiej jednak strony moje zainteresowania i pasje nie są uciążliwe dla innych, w przeciwieństwie do zainteresowań i pasji uzależnionych od adrenaliny chłopców. Bądź co bądź trochę się w życiu pierdzenia tak zwanych quadów tudzież wycia ścigaczy (moto) nasłuchałem. A raz mnie jeden obywatel jadący na tym gó​wnie omal nie zabił!

              Powiem wprost: moim zdaniem za posłanie takiego amatora szybkiej i głośnej jazdy na "moto" z powrotem do piekła powinien być maksymalnie rok w zawieszeniu. To samo się tyczy operatorów "quadów" oraz "crossów". Tak uważam.
          • y.agni.k Re: Jackass is dead 26.06.11, 00:00
            > le nie rozumiem ludzi typu tego Dunna i nie wiem, czego miałbym im zazdrościć:
            > pogoń za adrenaliną, niebezpieczne rozrywki, szalone tępo życia i - jak zauważa
            > sz - balangi oraz dziewczyny. To takie świetne? Bo ja na przykład cenię sobie s
            > pokój, harmonię, stabilizację, trwały związek, lektury, pracę, zgłębianie dzied
            > zin. Nie ukrywam też, że tak imprezy, jak nadmiar towarzystwa bardzo mnie męczą
            > . Tak... nie ma jak odrobina ciszy i spokoju. Zdecydowanie. Ale cóż, ani taki w
            > ariot nie zrozumiałby mnie, ani ja jego.

            Nuda i tyle.
            Po prostu Ikcort ;-)
            • ikcort Re: Jackass is dead 26.06.11, 00:20
              > Nuda i tyle.

              Powiada się niekiedy, że brzydcy ludzie są po to, by można było docenić ładnych. Można by analogicznie powiedzieć, że tacy nudziarze jak ja (co to ani meczów, ani moto, ani w ryja, ani disco-błysko, ot, takie ciepłe kluchy) są sobie po to mianowicie i po to chodzą po świecie, by dziewczęta i kobietki mogły docenić zalety tzw. niegrzecznych chłopców (ang. bad boys). Zatem okazuje się, że jestem nawet użyteczny. :)
              • y.agni.k Re: Jackass is dead 26.06.11, 00:37
                > Powiada się niekiedy, że brzydcy ludzie są po to, by można było docenić ładnych
                > . Można by analogicznie powiedzieć, że tacy nudziarze jak ja (co to ani meczów,
                > ani moto, ani w ryja, ani disco-błysko, ot, takie ciepłe kluchy) są sobie po t
                > o mianowicie i po to chodzą po świecie, by dziewczęta i kobietki mogły docenić
                > zalety tzw. niegrzecznych chłopców (ang. bad boys). Zatem okazuje się, ż
                > e jestem nawet użyteczny. :)

                A chodzi o to żeby chodzić po świecie aby "dziewczęta i kobietki" nie mogły docenić zalet tzw.l niegrzecznych chłopców (ang bad boys).
                To może najpierw (?) należałoby przestać rozróżniać "dziewczęta i kobietki" od reszty ludzi?

                Może jak się tak ostentacyjnie podkreśla to wypadałoby choćby disco-błysko być? ;-)
                • voxave Re: Jackass is dead 26.06.11, 04:30
                  Proszę,jaki nostalgiczny, refleksyjny wątek ---czy może mnie to dziwić na tym forum--nie...
                  • billy.the.kid Re: Jackass is dead 26.06.11, 09:05
                    tyeż kiedyś byłem kaskaderem brada pitta- w scenach łózkowych.
        • black-emissary Re: Jackass is dead 10.07.11, 12:47
          klosowski334 napisał:
          > tylu wrazen ile mial Dunn w ciagu tych swoich trzydziestu paru lat.

          Szczęście całe, że pod koniec tych swoich trzydziestu paru lat pan Dunn zapewnił owe ostateczne wrażenia tylko sobie i równie jak on poszukującemu ich kumplowi, a nie postronnym ludziom, np. wędkarzom jadącym na wakacje tą samą drogą.
    • Gość: 131 kropek Sto trzydzieści jeden kropek IP: 66.90.73.* 26.06.11, 11:30
      ...................................................................................................................................
    • black-emissary Re: Jackass is dead 10.07.11, 12:51
      Robił sobie co sobie robił, sprawa jego, jego kumpli i widzów, którzy nie mieli nic lepszego do roboty niż oglądanie takich durnot.
      Natomiast jego ostatni "stunt" (choć z tego co słyszałam niestety nie pierwszy z cyklu), przeprowadzany bez zabezpieczeń i narażający na niebezpieczeństwo postronnych - to już działanie zasługujące na potępienie. I tylko w tym kontekście warto go wspominać - debila, który na szczęście całe nie zabił nikogo niewinnego, choć namiętnie próbował.
      • voxave Re: Jackass is dead 13.07.11, 14:00
        Ciekawa jestem jak sie taka choroba psychiczna nazywa.
    • imponeross Re: Jackass is dead 13.07.11, 23:52
      bling.bling napisał:

      > Kto to jest Jackass? Hmm... Ci co wiedzą kim był Ryan Dunn wiedzą też o śmierci
      > tego półgłówka.
      > Ci którzy nie znają jegomościa łatwo mogą znaleźć informacje na temat faktów kt
      > óre uczyniły go sławnym i wartym/nie wartym wspomnienia
      > www.youtube.com/watch?v=1R9hztmPVRg

      Rzeczywiscie ciekawe! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka