03.09.08, 21:43
Mężczyzna, aby byc szczęśliwym w zwiazku potrzebuje "dupy" i "michy".
Jak to ma, nie szuka przygód.
Drogie Panie! Same jestescie sobie winne, ze jestescie zdradzane.
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mężczyzna moze byc spragniony
bliskosci, pieszczot, miłosci...
Nie obarczajcie siebie i ich obowiazkami, sprawami do zalatwienia,
celami zyciowymi, które nie sa wspólne dla waszego malzeństwa...
Kobieta, aby byc szczęśliwa w zwiazku potrzebuje ... niszczyc swoje
malzeństwo, niszczyc partnera, przezywać najrozmaitrze problemy i
frustracje, dyrygowac i ukladac zycie bliskim.
Nie dziwcie się, że zostajecie same ...
Zdradzaja Was nie tylko mężowie.
Zdradzają Was dzieci i bliscy.
Moze zapoczątkuje tym samym nowe badania psychologiczne na
temat : "Jak kobiety niszczą swóje małzeństwo?"
Ten temat jest teraz bardziej na czasie, niz: "Mężczyźni to świnie "
i udowadnianie tej tezy...
Obserwuj wątek
      • teki-llaa Re: zdrada? 03.09.08, 23:26
        E a ja bym do tego tak nie podeszła że to jet zwalanie winy na kobietę. w tym co
        napisane powyżej jest tez dużo prawdy tylko trzeba to chcieć najpierw zauważyć.
        Taka prawda że facet tez jest człowiekiem i tak jak my potrzebuje ciepła.
        Kobiety uważają że to one zawsze powinny być 'głaskane' Nie wiem to jaki ma się
        stosunek do drugiej polówki wynika z tego co czujemy do niej. pomimo że jest
        ciężko, są problemy należy też doceniać ta drugą stronę .
        • burza_magnetyczna Re: zdrada? 04.09.08, 11:58
          Owszem, zgodzę się, że jest w tym sporo prawdy, ale nie można powiedzieć, że
          zdrada mężczyzny jest winą jego żony. Kiedyś też usłyszałam, że gdyby było
          inaczej w naszym związku, zdrady by nie było - o sorki - gdybym to ja była inna,
          to ja mam się zmienić, a on jest OK. Oczywiście winiłam się za to. Dopiero po
          terapii małżeńskiej zdałam sobie sprawę, że źródło problemów tkwi w obu
          stronach. Po równo. Taki łańcuszek zachowań zaczynający się od bzdur, brak
          porozumienia - zrozumienia siebie nawzajem, spirala się nakręca i w końcu mamy
          rozpad, zdradę i wszelkie inne konsekwencje.
    • kingas38 Re: zdrada? 04.09.08, 17:38
      No tak , kobieta aby była szczęśliwa w związku ma tyle wymagań że żaden facet
      nie podoła dlatego bidulki podwijają ogonki i pędzą tam gdzie nie ma tych
      wymagań/przynajmniej na początku/.Po co zawracać sobie głowę problemami lepiej
      czmychnąć tam gdzie ich nie ma .Fajne podejście, już nie dziwię się że tak
      robią, bo to są zdrajcy, co tam przysięgi, zasady, normy - nic to dla ludzi
      pozbawionych uczuc wyższych widzących siebie i swoje wygody...
    • storczykova Re: zdrada? 22.09.08, 13:22
      lisaejotz napisała:

      > Nie obarczajcie siebie i ich obowiazkami, sprawami do zalatwienia,
      > celami zyciowymi, które nie sa wspólne dla waszego malzeństwa...

      taaa, jasne. bo sie bidulek przemęczy. jakoś nie widzę, aby panowie
      troszczyli się o to, czego potrzebuje kobieta
      wiem, że prawda tkwi po srodku, ale z tym to już szanowna lisaejotz
      przesadziła. czyli jest ogrodniczką. to przynajmniej niech będzie
      ekologiczna.
    • wawrzyniecpruski 100% prawdy 22.09.08, 17:02
      Zakładam lizae, że jesteś kobietą, więc napiszę tylko, że dziekuję
      Ci za Twój post. Jakże mało kobiet jest w stanie zrozumieć tą prostą
      prawdę o zupie i dupie...Przywracasz mi wiarę w kobiety, niewiele
      jest tych obiektywnych. Facet nie lubi powtarzać 100 razy dziennie,
      że kocha, on to udowadnia dbając o rodzinę, zapewniając jej
      materialny byt i bezpieczeństwo. Zaś kobiety często łykają jak
      świerze bułeczki zapewnienia gachów o wielkiej miłości i myślą, że
      złapały Pana Boga za nogi.
      Oczywiście zarówno wsrod kobiet jak i mężczyzn są zwykłe dranie i
      świnie-ale jest to temat na zupełnie inny wątek.
      jeszcze raz pozdrawiam
      • kingas38 Re: 100% prawdy 22.09.08, 17:14
        masz rację wawrzyńcze...mężczyzni sa prości i do życia nie
        potrzebują zbędnych słów...facet dba o rodzinę, zapwenia jej byt
        więc należy mu się po pracy dobrze zjeść,popatrzec w TV a potem jak
        bidulek nie zaśnie to może jeszcze sexu od czasu do czasu...jakie to
        proste
        • wawrzyniecpruski Re: 100% prawdy 22.09.08, 17:31
          Rozumiem Twój sarkazm. Odpowiem w twoim stylu: zanim facet zaśnie
          zmęczony po robocie powinien znależć czas by porozmawiać z Tobą o
          sensie życia, literaturze, wpływie globalnego ocieplenia na relacje
          damsko-męskie a przy tym współczuć Twemu losowi, bo znowu musiałaś
          dzisiaj ugotować obiad sobie, dzieciom i facetowi. Czynnośc ta tak
          Cie zmeczyła, że biedny koleś nie ma szans na wieczorne figle a Ty
          znowu uśniesz nieutulona w żalu, za niespełnioną wielką miłością...

          Akurat teraz jestem "kurem domowym" i mnie przygotowanie obiadu
          (jednodaniowego) zajmuje 30 minut. Codziennie jest co innego.
          Jakoś mnie to specjalnie nie męczy a i bzyknąć wieczorem lubie.
          Nie wciskaj ciemnoty jaka to pracaw domu jest męcząca, bo coś o tym
          wiem i nie dam sobie nawijać makaronu na uszy.
          • kingas38 Re: 100% prawdy 22.09.08, 18:13
            Zanim zaśnie wystarczy że przytuli,bzyknie/bo lubię/,porozmawiać
            możemy, czemu nie ale niekoniecznie ,gotowane mnie nie męczy ,nie
            lubię prasować a że praca codzienna w domu na dłuższą metę ,przy
            obciązeniu jednej osoby jest ogłupiająca - to fakt... a jak się
            nawija makaron na uszy?
            • wawrzyniecpruski Re: 100% prawdy 22.09.08, 20:06
              Makaron na uszy?
              ;-))
              To to samo co ściemnianie, opowiadanie andronów, lipna nawijka,to
              teksty akwizytora chcącego Ci sprzedać coś tam, czy zapewnienia o
              miłości, wyznawane przez nastolatka swojej dziewczynie gdy chce sie
              z nią przespać...
              ;-))
              Albo opowieści kobiety o chronicznym zmęczeniu i nieczułym facecie,
              samcu wstrętnym.
              ;-))
              pozdrawiam
          • kingas38 Re: 100% prawdy 22.09.08, 23:41
            Wiesz wawrzyńcze...Ja mam cały czas nadzieję na tzw . normalność,
            normalny mężczyzna,normalny związek, normalne relacje... w końcu czy
            aż tak wazne jest gotowanie ,pranie ,sprzątanie...?Acha i dzięki za
            wyjaśnienie :-))pozdrawiam Kinga
          • storczykova Re: 100% prawdy 23.09.08, 08:02
            wawrzyniecpruski napisał:
            Odpowiem w twoim stylu: zanim facet zaśnie
            > zmęczony po robocie powinien znależć czas by porozmawiać z Tobą o
            > sensie życia, literaturze, wpływie globalnego ocieplenia na
            relacje
            > damsko-męskie

            jaka krzywda spotyka panów, że żony chcą z nimi porozmawiać. weźcie
            pilota i wyłączcie żonę



            Akurat teraz jestem "kurem domowym" i mnie przygotowanie obiadu
            > (jednodaniowego) zajmuje 30 minut. Codziennie jest co innego.
            > Jakoś mnie to specjalnie nie męczy a i bzyknąć wieczorem lubie.
            > Nie wciskaj ciemnoty jaka to pracaw domu jest męcząca, bo coś o
            tym


            oczywiście, tak samo nie możemy Tobie wciskac ciemnoty, że dla
            kobiety nosić 10 kg zakupów to ciężar, bo przecież Ty bez problemu
            nosisz i 30 kg. To co dla Ciebie jest lekkie, to dla kobiety muuuusi
            też być lekkie

            nawet nie chce mi się smiać po tym, co napisałeś. ale dobrze, że
            chociaż w domu pomagasz
      • lisaejotz Re: 100% prawdy 04.10.08, 20:38
        Dzieki za uznanie!!!
        Ciesze sie, że pozytywnie oceniłes moje przemyslenia. Mam juz troche
        lat i uczę sie życia w zwiazku na nowo. Jest cudownie!!! Dorosłam do
        zwiazku, miłosci i partnerstwa!!!
        Jestem zakochana i kochana. I tego wszystkim zyczę.
      • nawrocona5 Re: zdrada? 27.09.08, 18:08
        Przeczytane w internecie:
        Pewna kobieta zapytane o męża odpowiedziała
        Po co mi mąż? Mam psa który warczy, papugę ktora przeklina i kota który włóczy
        się po nocy..
    • michalll34 Re: zdrada? 05.10.08, 11:16
      lisaejotz masz rację a jednocześnie się mylisz, nie można wszystkich facetów
      wsadzić w jedną miskę i wymieszać. Nie będę się tu jako mężczyzna bronił
      jesteśmy świniami bo potrzebujemy tego co wy ciepła,uczucia spełnienia, słowa
      kocham, z tym że nigdy nie wymuszamy tego my na to czekamy i albo to dostaniemy
      albo nie.
      W moim przypadku moje odczucia są nie ważne, ważne jest że moja kobieta nie
      czuje się bezpiecznie i nigdy nie czuła.
      Zastanawiam sie czy mam szukać zaspokojenia swoich potrzeb poza domem.

      "jak facet nie dostanie w domu, znajdzie poza nim"
      • zamszowa Re: zdrada? 13.10.08, 08:57
        droga autorko wątku,
        rzecz jasna masz rację pisząc o wiecznie mącących babach, ale opis mężczyzny
        jaki przytoczyłaś obraza mojego męża i pewnie wielu innych. to, ze ty spotykasz
        w zyciu same prymitywy nie znaczy, że ogół płci męskiej taki jest. a swoją
        drogą...może coś w tym jest , że tacy się tobą interesują. ja bym nad tym
        pomyślała. W zyciu nie spotkałam faceta, którego możnaby tak opisać ( a mam 35
        lat i trochę doświadczen), bo po prostu ludzie, dla których dupa, jedzenie i
        telewizor to całe zycie w ogóle mnie nie interesują.Byłam w paru udanych
        związkach i naprawdę nigdy nie odniosłam takiego wrazenia. jakos inne rzeczy
        liczyły się bardziej (zgodziłabym się z wazną rolą seksu jedynie)od jak to się
        wyraziłaś z wielką klasą "michy". moż epzrestań szukac faceta w zakładach
        produkujących opony lub na kopalni a spróbuj na uniwersytecie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka