vivern
17.12.04, 14:30
Mąż został zaproszony przez kumpli na męską imprezkę. Obiecał żonie, że wróci
na pewno najpóźniej o północy....
...tuż przed 3 wchodzi do domu. Pijany jak skunks. Wybiła godzina i kukułka z
odezwała się kukułka. Ponieważ narobił trochę hałasu, więc był pewny, że
zbudził żonę, a ta po liczbie kuknięć zaraz domyśli się o której wrócił. Ale
wpadł na świetny pomysł! "Dokukał" jak umiał 9 razy, no... będzie, że wrócił o
12. Zadowolony z siebie cichaczem położył się spać na kanapie w salonie.
Rano budzi go żona i pyta, o której wrócił. Gość twardo, że o północy.
- No to musimy kupić nowy zegar.... albo przynajmniej kukułkę.
Facet zdziwiony, żona wyjaśnia:
- No.. w nocy kukułka zakukała 3 razy, zaklęła szpetnie, potem zakukała 4,
odcharknęła, zakukała 3, zachichotała, znowu kuknęła dwa razy i na koniec
pierdnęła głośno na cały przedpokój.