Dodaj do ulubionych

Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ............

IP: *.torun.mm.pl 17.01.05, 15:53
Czy młodzi po skończeniu nauki np.po ukończeniu studiów muszą naprawdę
wyjeżdżać z kraju ??? Myślę o rozpoczęciu ""swojego samodzielnego "
życia .Praca , mieszkanie itd. Jaki start w Polsce ma młodzież???
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 17.01.05, 17:02
      nie musza, ale politycy skutecznie utrudniaja mlodym start w zyciu...
      gdybym w Polsce chcial rozpoczac dzialalnosc gospodarczy "od zera" to na
      powitanie dostalbym koniecznosc wplacania 700 PLN na ZUS i innetakie..tu nie
      placisz nic, ubezpieczasz sie z wlasnej woli...to taki przyklad.
      Zarobione pieniadze mozesz jakos zainwestowac..w Polsce ZUS zrzera prawie cale
      i tak marne juz zarobki. Moj ex sasiad zarabia na dzialalnosci 1200 PLN...z
      czego chyba 650 placi na ZUS... tu pelne ubezpieczenie kosztuje 130 euro...



      > Czy młodzi po skończeniu nauki np.po ukończeniu studiów muszą naprawdę
      > wyjeżdżać z kraju ??? Myślę o rozpoczęciu ""swojego samodzielnego "
      > życia .Praca , mieszkanie itd. Jaki start w Polsce ma młodzież???
    • Gość: she Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:53
      Taki ciekawy temat, na czasie, up! Co mi tam niewidzialne atomy :P

      Kto ma ochote na chwilowa lub trwala emigracyje, mlodzi Polacy ?
      Co Was tu jeszcze trzyma ?
      • Gość: Gość Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 20.01.05, 13:41
        Właśnie o to chodzi że młodych nic nie trzyma u nas w kraju !!! Nie licząc tych
        co są <<ustawieni>> Ale to trzeba mieć szczęście !!! Tylko szkoda że za parę
        lat nie będzie u nas specjalistów którzy byli kształceni............
        • Gość: she Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:06
          Ale nie tylko sami specjalisci sa wsrod mlodych ludzi; gro z nich albo umie
          niewiele, albo legitymuje sie "magistrem" od jakichs niezbyt przydatnych
          rzeczy. Poza tym, nawet bycie specem nie zapewnia dobrej fuchy "na Zachodzie".
          Polak za granica standardowo myje kible. Tak za komuny, tak i teraz. Psia mac.
          • Gość: Wojciech Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:36
            She piszesz standartowo o sobie!?A może się mylę?
            Narzekać każdy może więc to robisz.b/o
            • Gość: she Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:37
              A czy ja nieprawde pisze ? Patrze sie na dzieci sasiadow, uczeszczajace do
              prywatnych szkol wyzszych typu dyplom za kase. Ci ludzie sami mi przyznaja ze
              nic sie tam nie ucza, chodzi tylko o papier za duze pieniadze. Stad moje
              uzasadnione narzekania w kwestii nadprodukcji absolwentow bez umiejetnosci
              jakichkkolwiek poza umiejetnosciami lapowkarskimi. Oni moze akurat nie beda
              narzekac, skoro maja kase, to i posadke sobie kupia tak jak mgr.
          • Gość: Dorota SHE NIE KLEP TU WYTARTYCH STEREOTYPOW IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.05, 17:37
            Piszesz bzdury siostro. Nie powtarzaj wytartych stereotypow, bo dzis i w Polsce
            mlodzi myja kible, ale nie wszyscy nieprawdaz? tak samo jest na Zachodzie, kto
            madry i zaradny ma dobra prace a co za tym idzie duzo lepsza place niz w
            Polsce.
            • Gość: she ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:41
              Wiesz, bedac na Zachodzie kiblomyjem mozesz po tygodniowej wyplacie kupic sobie
              np. wypasiona komorke czy inny iPod, o ile porobisz nadgodziny, czego polski
              kiblomyj nie uczyni, bo jego pensja starczy na bardzo skromne zakupy
              zywnosciowe w Biedronce, czy innym Lidlu. Taka kiepska sile nabywcza ma nasz
              pieniadz i taka jest roznica w minimalnych pensjach. Po drugie, w bajeczki
              typu "zdolny ma dobra prace, lepsza niz niezdolny" to ja wierzylam, jak w
              podstawowce bylam. Dobra prace ma ten, kto ma plecy i to akurat nie jest regula
              na polska wylacznosc. A niestety, pracodawca zachodni, jesli akurat nie cierpi
              na niedobor rzadkich specjalistow, spoza swego kraju potrzebuje glownie kadry
              sprzatajaco - zmywajaco - gotujacej. Myslisz, ze te tlumy co sie rzucily po 1
              maja na Londyn zajely triumfalnie City i w finansach robia ? A nie pojechaly
              przeciez same niewykwalifikowane niezaradne niemoty, umiejace po angielsku
              powiedziec tylko hello i oddajace paszport pierwszemu lepszemu rodakowi w
              dresie, ktory obiecuje swietna prace za jedyne 200 L...
          • Gość: daisy Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 00:13
            sorry ale za granica jestem zaledwie od 4 lat a nigdy przyslowiowych "kibli"
            nie mylam. Jesli ktos jest ambitny i pelen checi do nauki i pracy, ma duze
            szanse, ze mu sie uda. Niewielu z moich polskich znajomych ma ochote na
            przesiadywanie godzinami w bibliotece, intensywna nauke jezyka obcego +
            przyswajanie materialu ze studiow i jeszcze prace aby sie utrzymac. Najlepiej
            wychodzi im narzekanie. Rozejrzyjcie sie wokolo, jak wielu w Polsce jest ludzi
            bez polotu, umiejacych wykonywac jakas tam wyuczona prace i nic poza tym. Boja
            sie zmian a juz sama mysl na biezaca edukacje ich przeraza. W Niemczech dopiero
            nauczylam sie, ze nauka i rozwoj to proces trwajacy cale zycie.. ze nie ma
            dobrej pracy dla pracownika, ktory nie chce byc na topie, ktory nie chce sie
            doksztalcac. A kiedy przyjezdzam do Polski, obserwuje zgola inna postawe
            spoleczenstwa. Mianowicie postawa typu: mam papier-wiec jestem wyksztalcony.
            Czy aby kompetentny? To juz inna bajka. Albo ludzie tkwia w jednej nudnej
            pracy, ktora ich wprowadza w depresje, ale boja sie utracic tego "wolnego
            stolka" i tak wegetuja od 1-go do 1-go... Ja wiem, ze jest ciezko, ale jesli
            polskie spoleczenstwo nie wezmie sie w garsc i nie zacznie sie uczyc dla samej
            posiadania wiedzy, to bedzie z nami ciezko. Niech nauka nie bedzie
            koniecznoscia i srodkiem do zarabiania zlotowek, ale czyms cennym i
            wartosciowym samym w sobie. Nie starajcie sie przeliczac wiedzy na pieniadze,
            chyba nie tedy droga. Wspolczuje i szanuje wszystkich ludzi, ktorzy znalezli
            sie w ciezkiej sytuacji finansowej, pomimo staran i zaangazowania. Ale nie wiem
            co myslec o ludziach, ktorzy odklepia swoje 8 godzin pracy i basta.
            ps. moi rowiesnicy w Polsce cale weekendy spedzaja na imprezowaniu. Ja dzis
            siedze w domu i buszuje po stronie ksiegarni i aukcjach, by kupic pare ksiazek
            potrzebnych do moich studiow. Jak myslicie, kto bedzie za pare lat narzekal na
            politykow/szefow/pogode/czasy..?
            serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich!
    • Gość: tekla Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.aster.pl 20.01.05, 19:03
      Tak się składa, że w mojej rodzinie wszyscy młodzi ludzie, którzy skończyli
      studia wyjechali za granicę /Anglia, Niemcy, USA, Szwecja/ i szykują sie
      następni, bo jak na razie widoków na normalny start młodych w Polsce nie ma,
      albo jest ale bardzo trudny. Starszyzna rodzinna bardzo nad tym ubolewa.
      • Gość: she Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:11
        W wiekszosci rodzin, ktore nie maja szczescia do ukladow, a nie chca dziadowac,
        mezowie musieli i musza szukac godnie platnej pracy za granica. Wystarczy
        spojrzec na gorali albo tych co maja blisko do Niemiec. Bez "wujka w Ameryce" -
        licho.

        • Gość: tekla Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.aster.pl 20.01.05, 19:24
          I wcale nie myją kibli : hotelarz pracuje w hotelu, ktoś w instytucie naukowym,
          ktoś jest tam informatykiem a ktoś leczy obcokrajowców, bo w Polsce miał klopoty
          z załatwieniem sobie zwyczjnego stażu. Ot, co. A później będziemy narzekali, że
          fachowcy uciekają...
          • Gość: gosia Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 21.01.05, 14:25
            Nawet już nie o to chodzi co robią (za tą granicą). Każdy jakoś musi zacząć
            żeby zarobic kasę .Ale najważniejsze że tam jak gdzies znajdą jakoś pracę to
            zarobią .A u nas jak w ogóle znajdą....... to i tak nie można sie za to
            ustawić .Chyba że tylko przeżyć ...........
            • Gość: guci Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 18.03.05, 19:46
              A kto będzie pracował za jakiś czas w Polsce???????
    • Gość: miki Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 23.01.05, 00:00
      a może ktoś by sie odezwał- ktoś kto próbował rozpocząć swoje zycie poza
      granicami?????naszego kraju????????
      • Gość: Mira Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 23.01.05, 20:01
        nie muszą ale myślę że tam jest łatwiej zarobić i może
        szybciej...........szczególnie jak jest się młodym.Ja jeszcze nie bylam ale
        myślę o wyjeżdzie .
      • Gość: daisy Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 00:31
        do miki:
        No wiec powiem Ci, ze jest na poczatku cholernie ciezko. Szczegolnie, gdy
        wyjezdza sie samemu, z minimalna znajomoscia jezyka ojczystego i z suma
        pieniedzy w kieszeni, ktora pozwoli przezyc jakis tydzien. Nocujesz w domu
        studenckim, juz pierwszego dnia nawiazujesz kontakty z innymi obcokrajowcami, w
        tym rodakami. Kupujesz gazety i godziny siedzisz, ze slownikiem w reku nad
        ogloszeniami. U mnie jakos wszystko poszlo gladko. Praca w fabryce produkujacej
        opakowania do musztard, potem grecka knajpa, sprzatanie mieszkan u paru ludzi.
        Ale milo wspominam te czasy. Wszystko na czarno, na kocia lape, ze znakiem
        zapytania co tu wymyslic na jutro. Traktowalam to jako przygode; jak sie nie
        uda, wroce do kraju. Bilet otwarty lezal w szafce, takze spalam spokojnie.
        Niesamowite jest to, ze na mojej drodze spotkalam sporo ludzi, ktorzy mi
        naprawde duzo pomogli. Jeden chlopak zalatwil mieszkanie i wynajal na swoje
        dane, ktos inny pomogl w zalatwieniu szkoly jezykowej itd.. Najwazniejsze
        mysle, to sie nie bac. Bo Kosmos sprzyja ludziom odwaznym. Na zadnym etapie
        mojego zycia nie spotkalam na mej drodze tylu pomocnych ludzi, co wtedy gdy
        bylam sama jak palec. A jak juz przezyjesz poczatek, potem leci juz bez
        wiekszych lekow. Po dwoch latach lapie sie mysli egzystencjonalne i rozmysla
        nad powrotem do kraju; tesknota za ojczyzna daje znac, dostrzega sie dopiero
        wlasne wyobcowanie i deficyty (nie tylko te jezykowe, ale tez te kulturowe) i
        znowu bywa ciezko. Ot taka sinusoida. Mam to na szczescie za soba, juz sie
        troche odnalazlam, chociaz ciagle mooocno tesknie za krajem. Ale wiem, ze warto
        bylo sie odwazyc, sprobowac. Nie bojmy sie, a los nie da nam utonac.
        pozdrawiam cieplutko
        • Gość: daisy Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 00:36
          sprostowanie: z minimalna znajomoscia jezyka obowiazujacego w danym kraju. Bo
          wyjechalam sobie do Niemiec a znalam jedynie angielski i to na szkolnym
          poziomie.
    • Gość: szpaku38 Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: 62.69.200.* 24.01.05, 20:01
      mmm, kasiora rzadzi swiatem, ale ...

      1) kasiora to podejscie do zycia, panaceum na bolaczki ?
      2) zmierzenie sie z popapranymi stosunkami w kraiku daje duuuuuzo glebszy wglad
      na to co mozna spotkac w starszakach UE
      3) .... mm kasiora ? i co dalej, no jest (btw nawet duza, ale nie nasza :)),
      zona z kraju ?

      moze jednak mozna ? tak bez jaj skumac sie w kilka osob z roznych dziedzin (nie
      studenci) i razem cos wymyslec ? przeciez to proste i po kilku latach jest sie
      na swoim ;)
      • Gość: mosk Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: 193.188.105.* 25.01.05, 13:03
        ..tak ale to trzeba sobie ufac, anie sie okradac.
        Kazy z was chcialby byc na lepszym swoim niz ten drugi, ot i dlatego mamy co mamy.
        • Gość: jas Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.danskeslagterier.dk 25.01.05, 14:29
          Po skonczeniu studiow w Pl szukalem pracy.Dostalem kilka propozycji za ok 400
          do 800zl miesiecznie(na studiach samego stypendium naukowego mialem 550zl)wiec
          postanowilem wyjechac!
          Obecnie pracuje w renomowanej firmie na wysokim stanowisku a na start dostalem
          12000zl na lape!to wszystko zajelo mi 1rok.
          caly czas mysle o powrocie,ale mostow palic nie bede za soba!
          Rada dla ruwiesnikow-nie bac sie i jechac!RYZYKUJCIE-jestesmy cenieni na
          zachodzie.
          Moze kiedys nasza wladza zmadrzeje?!?!
          • Gość: taki tam jeden Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.osk.enformatic.pl 25.01.05, 20:53
            cześc,

            1. po studiach wyjechałem do Raichu i po pół roku wróciłem
            za zarobione pieniądze kupiłem komputer bo wtedy 95 rok na tyle tylko mi
            starczyło

            2. dwa lata pracowałem w kraju (od 450 zł do 1100zł na miesiąc) i nauczyłe się
            paru programów komputerowych

            3. wyjechałem do kanady na 5 lat

            4. wróciłem rok temu ale zwlekałem z wymianą waluty i teraz strciłem jedną
            czwartą jendną piątą

            5. nie wiem czy sprzedać walutę i zainwestować w fundusze powiernicze
            żeb pieniądze pracowaly czy jeszcze poczekać

            6. ogólnie mówiąc za granicą jesteś obcy , z dala od domu i jest bardzo ciężko

            7. życie osobiste mi się nie ułożyło - w wielkich miastach trudno się ożenić
            a zresztą jak się wychodzi z domu o 7-mej a wraca o 11-tej a wsobotę też do
            roboty to trudno to znieść psychicznie

            wiem że każdego sytuacja jest inna ale trzeba moim zdaniem mieć mocną psychikę

            pozdrawiam
            • Gość: nomso Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 26.01.05, 10:07
              Myślę że tyle czasu poza Polską...... to jednak warto teraz dobrze ulokować tą
              kasę bo trochę szkoda żeby ten czas był zmarnowany.Ale widać z tego co
              piszesz , że tam można było więcej zarobić niż tu u nas.A życie osobiste no cóż
              coś za coś ale nie trać nadzieji....?!!!!
        • Gość: Franec Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 10.03.05, 16:00
          Doświadczeni!!!!!!!! Piszcie jak tam jest a szczególnie Ci co niedawno
          wyjechali czy mozna to znieśc????? Czy wyjeżdżac?
    • pewien_student Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 26.01.05, 11:31
      niedawno bylem w Norwegii i zastanawiam sie czy w tamte rejony na moment po
      studiach sie nie wyniesc. rok, dwa, moze trzy. tam co nieco odlozyc i wrocic do
      Polski z jakims kapitalem. moze wtedy...

      inna sprawa, ze starsza czesc rodziny kreci nosem na sama wiesc o mozliwosci
      wyemigrowania - "moje miejsce jest tutaj" podobno. no nic... do konca studiow
      mam jeszcze z poltora, dwa lata. przez ten czas sie jeszcze moze duzo zmienic.
      • Gość: gabi Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 26.01.05, 15:47
        Nie liczyłabym na zmiany ja już czekam nie powiem ile .........i co nic to
        nic.....ale moje miejsce jest właśnie tutaj i dlatego tak mam .A pracę cały
        czas mam -więc nie mam co narzekać ale jak przeżyć.A jakbym miała się zacząć
        urządzać to nie wiem jak za 1100 brutto .
    • Gość: Jania Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 26.01.05, 23:10
      Parę lat temu moja córka wyjechała do Niemiec .Tam wyszła za mąz i już
      została.Nie musiała wyjezdżać -szukała czegoś innego - lepszego .Nie wiem czy
      znalazła ale już nie wróciła
      • pewien_student Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 27.01.05, 00:25
        widzisz.. na dobra sprawe to niewielu *musi* wyjezdzac. to nie jest wybor miedzy
        byc a nie byc, tylko miedzy byc lepiej czy gorzej. ja, mimo wszystko, jakos bym
        tu funkcjonowal, bogaczem bym nie byl, ale przezyc by sie udalo. a mimo wszystko
        ciagnie mnie za granice (zachodnia/polnocna - to juz nie ma wiekszego znaczenia,
        dopoki moge sie porozumec w miejscowym jezyku)
        • gosiula4u Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 27.01.05, 01:41
          Nie musza...
          Ludzie emigruja z roznych powodow. Nie jest to tylko pogon za pieniadzem.
          Wielu rodakow, glownie mlodych, ciekawych swiata, otwartych na wyzwania,
          pelnych planow na przyszlosc, odwiedzajac obce kraje, czy to w celu
          rekreacyjnym czy wakacyjno-zarobkowym, podejmuje decyzje wyjazdu.
          Zycie jest zbyt krotkie, aby czekac na zmiany w ojczyznie.
          Co do pogoni za pieniadzem...Troche trudno jest o nim zapomniec gdy nie stac
          cie na wiekszosc rzeczy dostepnych nowoczesnemu czlowiekowi, glownie na
          zachodzie.
          Ja od pieciu lat mieszkam w USA i nie narzekam. Po ukonczeniu studiow
          medycznych w Polsce wyjechalam na rok za ocean. Tesknilam i czekalam z
          niecierpliwoscia na powrot. Juz ladowanie na Okeciu bylo dla mnie
          przyslowiowym kublem zimnej wody. Brudno, smutno i biednie.
          Przez rok robilam wymagany staz podyplomowy ze swiadomoscia braku szansy na
          prace. Mieszkalam z rodzicami. Moje zarobki nie wystarczaly nawet na
          czesciowe pokrycie jakichkolwiek wydatkow. Moglam jedynie sobie pozwolic na
          tzw. "lody czy piwo". Marazm, depresja i przygnebienie-budzilam sie z nimi i
          szlam spac. W ramach ochrony mojego cennego zdrowia psychicznego podjelam
          decyzje emigracji. Intensywnie uczylam sie jezyka angielskiego.
          Polacy lubia sie usprawiedliwiac i narzekac, to takie nasze drobne przywary.
          Narzekamy, ze ktos na nas krzywo spojrzal, wysluzyl sie nami lub obrazliwie sie
          wyrazil pod naszym adresem, bo jestesmy emigrantami. A ja Wam powiem-nic
          podobnego. Przede wszystkim, jesli sie docenisz inni tez cie docenia, jesli
          sie poszanujesz inni tez cie beda szanowac. Co do glupich uwag pod naszym
          adresem-pamietaj wychodza one z ust GLUPICH ludzi z ciasnymi mozdzkami.
          Zapewniam Was wiecej ciemnoty i niedouczenia za granica niz w kraju.
          Nigdy nie zwlekaj z komentarzem i korekta czyjejs durnej wypowiedzi( oczywiscie
          jesli dotyczy CIEBIE-nie namawiam nikogo do zbawiania i edukacji calego swiata).
          Poza tym, wierz w siebie, znaj swoja wartosc i rob swoje, najlepiej jak tylko
          potrafisz.
          Ktos wspomnial o swoim zyciu ososbistym. Ja znalazlam swoja bratnia dusze na
          emigracji i jestem bardzo szczesliwa. Madrzy ludzie mowia, ze szczescie jest
          kwestia naszego wyboru. W pelni sie z nimi zgadzam.
          Pozdrawiam wszystkich rodakow i zycze powodzenia, czy to w Polsce czy na
          emigracji.



          • Gość: ewka Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 27.01.05, 19:10
            Napisałaś "zycie jest zbyt krótkie aby czekać na zmiany w Ojczyżnie ".I właśnie
            o to chodzi bo ile lat czekamy ? Ci którym ułożyło się wcześnie dobrze
            (wcześniejsze roczniki )mają jakoś! A młodzi ?? co mają robić ile czasu czekać
            na zmiany ? a teraz co? Akurat zostałaś w Stanach chyba na stałe jak
            zrozumiałam ,ale fajnie że się ułożyło .Może kiedyś wrócisz do kraju a u nas
            będą już te zmiany na które tak czekamy.Pozdrawiam z Polski!!!!!!!!!!
    • Gość: Hubert jest tu duzo do zrobienia IP: *.chello.pl 27.01.05, 09:55
      Ja jestem wlasnie mlody i bez pracy.
      Ale podoba mi sie tu w Polsce, bo widze ze jest tu duzo do zrobienia. I w ogole
      piekny to kraj. Tylko musze jakas prace znalezc.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: namso Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.torun.mm.pl 27.01.05, 18:56
        Zgadzam się że piękny kraj i dużo do zrobienia. Ale jeśli nie masz pracy to co
        możesz zrobic.......a jak ją będziesz miał to za ile ??????? Właśnie oto chodzi
        że młodzi wyjeżdżają żeby sobie szybciej zarobić i tu wtedy mogą coś zrobić z
        kasą "w dłoniach ".Bo niestety inaczej się nie da. Chodzi oto żeby u nas mieli
        takie warunki stworzone do pracy i odpowiedniej płacy aby poza kraj wyjeżdżali
        tylko ZWIEDZAĆ .
        • Gość: Hubert Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.chello.pl 27.01.05, 20:55
          Ja wlasnie tak siedze z kasa zarobiona za granica w dloniach.
          Juz mi nieduzo zostalo. Chcialbym tu mieszkac i gadac po polsku na codzien.
          Podoba mi sie nasza polska sieczka.
          Nie wyobrazam sobie zycia na stale w obcym kraju, choc jezdzilem juz na tyle by
          zobaczyc ze jest wiele normalniejszych krajow.
          Nie wiem, moze mam cos z glowa, ale lubie nasze polskie porabanie.

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: namso Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.torun.mm.pl 28.01.05, 14:49
            Bo to są tzw.KORZENIE -jak to sie popularnie mówi "wszędzie dobrze ,ale w domu
            najlepiej". Ale jednak mozna tam zarobić czasami też b. ciężko ale myślę że
            lepiej . A z tą kasą to cos zrób bo cała się wyczerpie........
            • Gość: ten sam taki tam j Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.osk.enformatic.pl 29.01.05, 18:37
              - zrobić z kasą co?

              1. zainwestować w fundusz powierniczy ( gra na giełdzie ) - można stracić ale
              też zyskać

              2. kupić mieszkanie i mieszkać samemu ? 4 lata tak mieszkałem samemu, 4 razy
              przed wyjściem sprawdza łem wszystko czy wyłączone a jak zadzwonił telefon
              to zawsze czułem jakby strach kto dzwoni - mieszkając z kimś nie mam tego
              uczucia

              3. stare znajomości sprzed 5.5 lat się pokończyły i zresztą starzy znajomi
              trochę się pozmieniali tzn. są bardziej cyniczni

              - spotkałem kumpla którego nie widziałem 5 lat i chciałem się z nim umówić to
              mi dał jakiś termin za tydzień ja myślałem że tego samego dnia gdzieś się
              umówimy a w ogóle to mysłał że ja jestem gdzieś umówiony i że nie będzie mi
              głowy zawracał bo pewnie jestem zajęty

              - drugi kolega ze studiów owiedział że miałem fajnie bo parę lat byłem za
              granicą a ja mu nie mogę wytłumaczyć jak ciężko mi było i jak się musiałem
              naharować, ile to kosztowałostresu

              -trzecizawsze jak do niego zadzwonię to mówi że jest na zakupach z żoną,
              dzieckiem i teściową

              -czwarty kolega ze studiów miał zadzwonić w unówiony dzień ale powiedział że mu
              dziecko zjadło świstek papieru na któreym był numer

              -piąta znajoma którą znam prawie 20 lat powiedziała mi żę wygładam jakoś
              zmęczony że tak dziwnie niepewnie siedzę - wg niej powinienem zachowywać się
              jak macho a ja po prostu wróciłem po latach tułaczki po innych krajach,
              wynajmowanych miezkaniach, innych kulturach i innych ludziach - i jeszcze
              cynicznie spytala się jak długo czasu potrzeba żebym zapomnial że się obraziłem
              dodam że ona zawsze była lepiej usytuowana materialnie od 20 lat inie musiała
              nigdzie wyjeżdzać

              4. pracy stałej nie mam,
              ponieważ mam wolny zawód trochę pracuję w domu i trochę w biurze tylko żeby
              spotkać się z klientami albo skonsultować projekt z szefem i nie mogę się do
              tego przyzwyczaić - zawsze miałem nad sobą kogoś kto wszystkim kierował
              ale co miesiąc dawał jakąś tam kasę - tutaj 4.5 miesiąca i nic - dopiero
              jak skończę projekt to będzie

              5. przyzwyczaiłem się w kanadzie do innych ludzi i rok mi zajęło zanim z
              powrotem zacząłem myśleć po polsku

              6. ile razy spotykam starych znajomych ciągle mi powtarzają że ja nie mam
              żadnych problemów i że nie muszę już pracować do emerytury - ja się chciałem
              na poważnie dowiedzieć jak się urządzić , żeby mi pomogli a oni sobie jaja
              robią i ciągle co kogo poznam to się pyta kiedy wracam do kanady i to mnie
              wp....a - jakbym miał nalepkę na czole że wróciłem z zagranicy

              7. mieszkam z rodzicami którzy są innymi ludżmi niż 5.5 lat temu i traktują
              mnie trochę jak obcego i jak człowieka któremu wszystko łatwo poszło
              - jak im powiedziałem że 5.5 lat tułaczki się mordowałem to mi nie uwierzyli

              8. wracając do pracy z kanadyjczykami to nie mają oni żadnego względu na to że
              czasem nie rozumiesz bo mówią w ich mniemaniu szybko i bardzo się denerwują
              że ja czegoś nie zrozumiałem, mówią slangiem i codziennym językiem a ja czułe
              się tam trochę nieswojo

              9. trudno mi się było przyzwyczaić że każdą prostą rzecz tłumaczyli mi po pół
              godziny - ja kiwałem głową że rozumiem i nie potrzeba mi tak wykładać kawy na
              ławę czy kłaść wiedzy łopatą do głowy i mimo tego zawsze było tak samo

              niw wiem może i jestem przewrażliwiony ale inne kultury to inne kultury

              10. życie osobiste

              - na polskiej dyskotece w toronto chciałem zapoznać dziewczynę , spytała się
              jak długo jestem w kanadzie i powiedziałem że 3 lata a na to ona " e..ja tu
              jestem 13 lat.." i dała mi do zrozumienia że nie wart jestem jej uwagi

              -pytanie co robię zaraz spytała się " a ile to płaci?" nic jej nie interesowała
              moja profesja

              - znajomi poradzili mi żebym w tym celu jechał do polski bo tam laski jak się
              je zaczepi to są miłe i rozmowne a tutaj to zupełnie co innego

              jak macie jakieś pytania albo porady to walcie śmiało

              pozdrawiam - ja
              • Gość: she Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:51
                Duzo osob wyjezdza z misja uciulania wlasnie na mieszkanie. Lepiej juz wzdrygac
                sie przed dzwonkiem telefonu w samotnosci, niz tkwic po starosc z
                rodzicami/rodzina. Zreszta chcac zalozyc wlasna rodzine, tez trzeba miec wlasny
                lokal, chocby ciasny ale wlasny. Powszechnie wiadomo jak funkcjonuje model 3
                pokolen pod jednym dachem - atmosfera zazwyczaj niezdrowa.

                Ja mam tylko takie zastrzezenie do wyjezdzania obecnie: po paru latach moze sie
                okazac, ze uciulana kasa starcza najwyzej na remont lazienki u rodzicow, a nie
                na wlasne mieszkanie. Nie wiem jakie sa prognozy dot. cen lokali na najblizsze
                pare lat, ale trzeba sie liczyc z taka ewentualnoscia ze podrozeja i co wtedy ?
                Kilka lat wyrzeczen, a kasy za malo na zrealizowanie celow w Polsce, nie mowiac
                juz o ich realizowaniu za granica. Zreszta to nie tyczy sie wylacznie mieszkan.
                Wystarczy przejsc sie po sklepach w dowolnym wielkomiejskim centrum handlowym.
                Ceny mamy iscie europejskie, czasem wrecz jest drozej niz za granica.

                Ciekawe, ile jeszcze potrwa oplacalnosc wyjazdow zarobkowych.

                Ja mam pytanie odnosnie mentalnosci Kanadyjczykow. Bardzo sie rozni od
                polskiej ? Ciezko sie do nich przystosowac ?

                Pzdr
                • Gość: taki tam Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.osk.enformatic.pl 02.02.05, 20:58
                  cześć,

                  ciężko się przystosować do mentalności przez pierwsze 1-2 lata
                  szczególnie co mnie drażnilo to
                  - pytania typu " to wy w polsce macie komputery? "
                  - sposób podejścia do pracy - stres 365 dni w roku
                  - komplikowanie najprostszych spraw
                  - trudności w wyjaśnieniu zadania - musiałem się dużo natłumaczyc że mi
                  wystarczy jedno dwa slowa i wiem o co chodzi (praca w biurze projektów)
                  a oni tłumaczyli mi najprostrze rzeczy (pewnie kanadyjska szkoła)

                  WADY
                  - ograniczenie światopoglądowe do:
                  1. wziąć kredyt na dom i go jak najszybciej spłacić
                  2. wziąć kredyt na samochód i go jak najszybciej spłacić
                  2. wziąć kredyt na motorówkę i ją jak najszybciej spłacić
                  3. wziąć pożyczkę na wakacje na karaibach ją jak najszybciej spłacić
                  4. jak jeżdzić samochodem bez ubezpieczenia oc i nie dać się złapać
                  5. jak znależć dobrze płatną posadę ( nieważne co się robi - liczy się kasa)
                  6. spędzanie wolnego czasu w domu przed tv z oglądając mecz hokeja i
                  popijając piwko albo łowi ac ryby
                  7. mniemanie o sobie - poprosiłem znajomego o naprawę wycieraczek
                  dwa razy stuknął mlotkiem i wziął 100 dolarów
                  8. przechwalanie się i obnoszenie się wszystkim - zero skromności
                  9. stosunki koleżeńskie w pracy - pracujemy w zespole nad projektem i kolega
                  idzie do domu bo jest mecz hokeja a ja zostaję do 11-tej w nocy
                  10. obowiązkowe dawanie 20%napiwków w restauracjach
                  11. prostactwo i prymitywizm
                  12. spędzanie ciężko zarobionych pieniędzy na przyjemności w weekendy
                  ( zakupy, wypady nad jezioro, ryby, wesołe miasteczka )
                  13. życie w ciągłym stresie w pracy
                  ( najlepiej pracowało mi się z emigrantami europejskimi
                  serbem, rumunką, węgrem, filipińczykiem a najgorzej
                  z kanadyjczykami którzy skończyli szkoły w kanadzie
                  14. uczucie samotności - ludzie zimni jak lód
                  15. praca w każdą niedzielę - nikt tam nie chodzi do kościoła a potem na spacer
                  z rodziną na lody

                  ZALETY
                  1. pracowitość
                  2. szacunek do pracy
                  3. nastawienie do pracy - jak nie wiedzą co robić to pracują
                  cały tydzień w biurze a w weekend w domu " bo jak człowiek nic nie robi
                  to narzeka i staje się malkontentem a tak to się czymś zajmie
                  4. praca, praca i jeszcze raz praca
                  • Gość: she Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:00
                    To chyba powszechne, ze spoleczenstwa zamozne sa zsekularyzowane i zaprzatniete
                    sprawami materialnymi. Widze, za wady kanadyjskie zdecydowanie przewyzszyly
                    zalety. Czy jednak sa to wady ? Czy to zle, ze ludzie stawiaja sobie cele np.
                    zakup domu, samochodu i go chca szybko zrealizowac ? Skoro maja ku temu
                    mozliwosci, to lepsze przeciez niz wegetowanie z rodzicami przy minimalnej
                    pensji do emerytury (tez minimalnej) jak w modelu polskim. Czy to zle, ze w
                    weekend spedzaja przyjemnie czas za zarobione przez siebie pieniadze ? Czy
                    pozytywne mniemanie o sobie oraz brak falszywej skromnosci to grzech ?

                    Z Twej odpowiedzi wynika, ze roznice mentalne miedzy Polska a Kanada sa jednak
                    znaczne. Jest to ciekawe, bo moi krewni np. w Holandii maja podobne
                    spostrzezenia do Twoich - Holendrzy to zimni ludzie, materialisci itd.
                    • Gość: taki Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.osk.enformatic.pl 03.02.05, 18:31
                      słuchaj:
                      1. ja nigdy niczego nie kupię na kredyt

                      2. jak można ciężko tyrać cały tydzień a potem to przehulać?
                      tam nie ma mentalności centusia jak u nas

                      3. jak można traktować ludzi jak maszynę?

                      pracowałem z nimi na kontrakcie 6 tygodni 7 dni na tydzień 18 godzin dziennie
                      i po skończonym zadaniu byłem pewny na 99% że pójdziemy gdzies na kolację
                      albo nawet tylko na piwo żeby odreagować stres...............
                      a oni zupełnie jak gdyby nic się nie stało dalej pracują, widać że zmęczeni,
                      wykończeni, co chwilę się mylą, najprostrza sprawa zmienia się w wielki
                      problem, do domu cię nie puszczą bo to oznaczałoby koniec współpracy
                      DLA MNIE TO SĄ LUDZIE , KTÓRZY NIE OKAZUJĄ W OGÓLE EMOCJI
                      od polski to jest tak odległe i obce że się w p... nie mieści
                      w polsce ludzie by powiedzieli "ja się chyba muszę upić po tym wszystkim"
                      może to w ich kulturze okazywanie emocji to słabość, oczywiście na pytanie
                      " jak się masz" musisz odpowiedzieć że wszystko jest w porządku bo jak nie
                      to przy najbliższej okazji się pożegnają
                      może wstyd sie przyznać ale momentami to ja nawet się ich balem.........

                      4. jako ludzi w kanadzie w ogóle ich nie poznałem bo każdy po pracy do domu
                      a w pracy tylko sztuczny powierzchowny uśmiech natomiast wykorzystałem to
                      że dla nich pochodzę "gdzieś tam z europy wschodniej" i jak potrzebowali
                      do pracy w rumunii to chętnie mnie do niej przyjęli do dopiero tam
                      poznałem ich "naprawdę" no bo to daleko od domu (kanady) i w ogóle egzotyka
                      i tam byłem rok i dopiero wyszło szydlo z worka

                      słuchaj:
                      jako "expatriate" udawali zagranicznych turystów, traktowali miejscowych z
                      wyższością, nie mogli się nadziwić że tu (w rumunii) ludzie też mają
                      samochody i komórki a oczekiwania w pracy mieli takie jakby byli w kanadzie:
                      - "dlaczego oni pracują w piątki tylko do 14-tej?" "z kim my pracujemy?"
                      - "dlaczego to tak długo trwa?" "dlaczego nie odpowiadają na nasze emaile?"
                      - "dlaczego się nie stosują do naszych poleceń"
                      dodam że rumuńska firma prowadzona była twardą żelazną ręką przez
                      byłą komunistyczną przewodniczącą rumuńskiej dawnej pzpr
                      po prostu myśleli że moga sobie robić co chcą a rumuni będą ich słuchać

                      a to wyprawiali w restauracjach to się nie mieści w głowie, słychać ich było
                      w całym lokalu, głośni, nie powiem że chamscy ale blisko no bo wszystko tanio
                      jeżdzili tylko taksówkami, a tanio tak wcale nie było
                      miesięczne wydatki tylko na jedzenie i podróże mieli po kilkaset dolarów
                      rumuni siedzieli cicho jak mysz i tylko się cieszyli że mają pracę a jakby
                      mogli toby im pewnie oczy wykłuli z zazdrości - oczywiście rumuni
                      nadskakiwali no bo musieli

                      pozdrawiam
                      • Gość: she Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:59
                        Czesc,

                        Punkt 1 wyglada na powiazany z punktem 2, tzn. oni widocznie nie mysla
                        kategoriami "ciulac grosz do grosza i po ilus tam latach kupic chalupe", tylko
                        biora ten kredyt, splacaja raty a reszta idzie na biezace potrzeby i
                        zachcianki. Te weekendowe szalenstwa to wlasnie odreagowanie ciezkiej pracy -
                        "haruje jak dziki osiol, wiec mi sie nalezy dobra zabawa w weekend". To
                        zaciekle pracowanie do upadlego, "keep smiling" chocbys mial ostatnia faze
                        AIDS, ukrywanie prawdy o sobie, ukrywanie emocji...nie sadzisz, ze jest
                        wymuszone przez silna konkurencje i wyscig szczurow ? Pracujesz duzo bo jak
                        bedziesz zwalnial tempo, inni cie wygryza. Przyklejasz sobie usmiech, zeby
                        konkurencja myslala ze masz sie swietnie i jestes w zyciowej formie. Emocje
                        ukrywasz, bo inni mogliby je przeciw tobie wykorzystac. Nam sie to wydaje
                        nienaturalne, ale nie mamy takich doswiadczen jak oni. Czy oni przeszli
                        komune ? Polak jak spotyka Polaka to narzeka ile moze aby usprawiedliwic swoje
                        porazki i wine za nie zwala zawsze na "onych". Nie kazdy, oczywiscie.
                        Aha, no i jeszcze spuscizna etyki protestanckiej w ktorej dorabianie sie to
                        cnota, a spuscizna etyki wiadomego pochodzenia w Polsce - jak bogaty to
                        zlodziej a najpewniej Zyd.

                        Zachowanie na wyjazdach to osobny rozdzial. Nie trzeba sie liczyc z rodzima
                        konkurencja ani z otoczeniem, maska spada i wychodzi co wychodzi. A nie nasuwa
                        Ci sie skojarzenie z tym, jak zachowywali sie dawniej tutaj Polacy przywozacy
                        marki czy dolary z saksow ? Szastanie forsa po nielicznych za komuny lokalach,
                        glosne demonstrowanie swej wyzszosci nad nieemigrujacymi rodakami, szpanerstwo
                        totalne. Dzisiaj nie jest juz tak latwo szpanowac, dolar 3.10 czy cos kolo tego.

                    • Gość: jeszcze raz taki do she IP: *.osk.enformatic.pl 03.02.05, 18:42
                      a jak mam kupić mieszkanie jak dolar się osłabia, niewiadomo czy będzie
                      jeszcze się osłabiał? nie wymienilem waluty od czasu jak wróciłem
                      co o tym sądzisz jeśli wolno się spytać?
                      • Gość: she Re: do she IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:09
                        A dawno wrociles ?Trudno mi Ci sugerowac, co masz robic bo nie wiem czego
                        chcesz - a czy Ty to wiesz ?

                        • Gość: taki Re: do she IP: *.osk.enformatic.pl 03.02.05, 23:15
                          chcę kupić mieszkanie w polsce za złotówki
                          mam dolary które trzeba wymienić
                          pytanie brzmi: czy wymienić teraz 3.10 czy poczekać do jesieni jak będą wybory
                          to się osłabi może i na 3.30?
                          • Gość: she Re: do she IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:28
                            Ja nie wrozka, kursu nie przpowiem, ale bedac na Twoim miejscu nie czekalabym
                            az do jesiennych wyborow z zakupem mieszkania. Z drugiej strony, taki funt
                            brytyjski jest - odkad ja to sledze - najmocniejszy w lecie, a na jesieni i w
                            zimie leci na pysk. I jest tak, choc nie ma co roku wyborow.
                            • ibabelski Re: do she 05.02.05, 19:54
                              Punkt 1 wyglada na powiazany z punktem 2, ja naprawdę niczego nie kupię na
                              kredyt bo w mojej opinii nie powinienem być taki głupi żeby to splacać
                              przez 25 lat, wolę wyjechać na kontrakt do jakiegoś egzotycznego kraju
                              typu rumunia albo ghana i tam dopiero zarabiać a nie w kanadzie
                              gdzie po roku dorobiłem się 4 letniego auta ale potem utzymać to to
                              zjadło mi 1/3 pensji


                              tzn. oni widocznie nie mysla
                              kategoriami "ciulac grosz do grosza i po ilus tam latach kupic chalupe", tylko
                              biora ten kredyt, splacaja raty a reszta idzie na biezace potrzeby i

                              pensja 2400 CAD miesięcznie a spłata domu 1800 to pomyśl jak tu przeżyć
                              z pracy nie znasz dnia ani godziny kiedy mogą cię zwolnić


                              Te weekendowe szalenstwa to wlasnie odreagowanie ciezkiej pracy -
                              "haruje jak dziki osiol, wiec mi sie nalezy dobra zabawa w weekend".

                              ja w piątek nie miałem nawet sił pójść na polską dyskoteką - jedyne miejsce
                              gdzie można spotkać wszystkich znajomych tak harowałem jak dziki osioł

                              mało tego jednego deszczowego dnia dostałem taki ochrzan w pracy że
                              spowodowałem wypadek samochodowy


                              To
                              zaciekle pracowanie do upadlego, "keep smiling" chocbys mial ostatnia faze
                              AIDS, ukrywanie prawdy o sobie, ukrywanie emocji...nie sadzisz, ze jest
                              wymuszone przez silna konkurencje i wyscig szczurow ?

                              u nas też pracowałem ciężko ale nie miałem maski

                              Pracujesz duzo bo jak
                              bedziesz zwalnial tempo, inni cie wygryza.

                              biznes w warunkach kanadyjskich to nie ma "miękiej gry"




                              Przyklejasz sobie usmiech, zeby
                              konkurencja myslala ze masz sie swietnie i jestes w zyciowej formie.

                              i tak wszyscy wiedzą o co chodzi

                              Emocje
                              ukrywasz, bo inni mogliby je przeciw tobie wykorzystac.

                              racja-mogą cie podes....ć



                              Nam sie to wydaje
                              nienaturalne, ale nie mamy takich doswiadczen jak oni. Czy oni przeszli
                              komune ?

                              oni gdyby nie pewien duży kraj na południe od kanady jedli by trawę



                              Polak jak spotyka Polaka to narzeka ile moze aby usprawiedliwic swoje
                              porazki i wine za nie zwala zawsze na "onych".

                              Kanadyjczyk kanadyjczyka w ogóle nie spotyka, sąsiad nie zna sąsiada
                              jeden drugiego probuje wygryżć w pracy żeby awansować na "associate"
                              a partnerzy koszą taką kasę jak niebo


                              Aha, no i jeszcze spuscizna etyki protestanckiej w ktorej dorabianie sie to
                              cnota,

                              a spuscizna etyki wiadomego pochodzenia w Polsce - jak bogaty to
                              zlodziej a najpewniej Zyd

                              albo mason albo ma koneksje ale zapewniam cię że w rumunii to samo, jeszcze
                              gorzej - mafia

                              Zachowanie na wyjazdach to osobny rozdzial. Nie trzeba sie liczyc z rodzima
                              konkurencja ani z otoczeniem, maska spada i wychodzi co wychodzi.

                              jasne można sobie pofolgować, rumunię traktować jak zoo a rumunów jak małpy
                              co też tak było - myślisz że jak by byli w polsce to by było inaczej?

                              śmiali się ze mnie że na święta jadę pociągiem a nie samolotem, pociąg jedzie
                              19 godzin a trzy samoloty które musiałbym zmienić razem z czekaniem to samo

                              kiedyś poszliśmy na piwo w wiejskim sklepie na rumuńskiej wsi gdzie diabeł
                              mowi.....jakiś tubylec więśniak oznajmił na migi że jego gołębie
                              wróciły do niego po jakimś tam czasie zaobrączkowane "GDAŃSK - POLAND"
                              i tłumaczy tym tłumakom GDAŃSK - LECH WAŁESA! a oni patrzą na niego jak by był
                              z innej planety......wyobrażasz to sobie?


                              racja z tym mieszkaniem ........lepiej kupić teraz zawsze nieruchomość to
                              najlepsza inwestycja w przeciwieństwie do samochodu obliczyłem że moge stracić
                              tylko 3 tys. zł jeśli wymienię walutę teraz i dam na lokatę
                              tylko jak to zrobić: idziesz do banku i wybierasz większą sumę, tam czeka na
                              ciebie ktoś kto cię obserwuje i daje cynk innemu przez komórę i tamten za tobą
                              idzie jak wychodzisz z banku i daje ci w leb.....takie rzeczy sie zdarzają nie?
                              • Gość: she Re: do she IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 21:27
                                Nie narzekaj tylko wymieniaj dolary, a do banku w razie czego ruszaj z
                                obstawa :-)
            • Gość: MIMI Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.torun.mm.pl 05.03.05, 21:31
              nie chcą ale muszą---
        • Gość: Mateoosh Re: jest tu duzo do zrobienia IP: *.hstl6.put.poznan.pl 30.01.05, 20:28
          Zgadzam się z Tobą.
          Chciałbym niebawem, po studiach wyjechać do Niemiec, ale nie tylko z powodu
          pieniędzy. Studiuję ciekawy kierunek, jestem dobry w tym, czym się zajmuję, ale
          problem twki gdzie indziej...
          Polska jest moją ojczyzną, bardzo chciałbym tu mieszkać, ale niemiłosiernie
          denerwują mnie pewne rzeczy, np. ciągłe afery i przekręty, śmieci (mentalność
          ludzka), zawiłe przepisy, ogromne podatki, ...
          Rozpoczęcie dorosłego życia (niezależność finansowa) jest bardzo trudne.
          Chciałbym wyjechać na kilka-, kilkanaście lat. ...czas pokaże, czy jednak
          zostanę
    • Gość: gość gazety Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 30.01.05, 17:05
      Jeżeli po zakończeniu jakiegoś etapu życia......... np.nauki nie mają
      możliwości dostania pracy a nie chcą siedzieć na garnuszku u rodziców to ratują
      sie wyjazdem szczególnie teraz jak tak mało mozna inwestować w wyjazd a może
      uda się cos zarobić .
    • Gość: zainteresowana Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 02.02.05, 16:10
      Może ktoś kto wyjechał z Polski podzieli się swoimi doświadczeniami?????????
    • Gość: Zmuszony do emigra Tak, ja muszę, niestety IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.05, 23:14
      Ja niestety muszę, bo tu mam komorników na głowie i żadnej szansy na normalne
      pieniądze. W Unii zarobię ok. 10 razy więcej. Musaiłbym być głupi, żeby tu
      zostać. Ale kiedyś wrócę.
      WYJEŻDŻAJCIE! - ale pod warunkiem, że macie tam nagraną dobrą pracę. A jeśli
      nie macie, to szukajcie, jest teraz naprawdę o wiele łatwiej. I uczcie się
      angielskiego!
      • pia.ed Do taki tam............. 03.02.05, 01:48
        Czy nie lejesz wody?
        100 dolarow za naprawe wycieraczek? Nowe wycieraczki kosztuja MNIEJ!
        • Gość: taki Re: Do taki tam............. IP: *.osk.enformatic.pl 03.02.05, 14:00
          nie leję - musiałem wymienić tłumik
          cena tłumika 75 CAD
          robocizna (zamontowanie)150CAD
          spytaj w Canadian Tire jak nie wierzysz
          • Gość: Lester Re: Do taki tam............. IP: *.250.18.166.Dial1.Weehawken1.Level3.net 06.02.05, 01:18
            Chlopie takie duperele jak wymiana tlumika, czy naprawa wycieraczek to sie robi
            samemu. To totalne frajerstwo aby bulic ciezko zarobione dolce na takie proste
            naprawy.
            • Gość: taki Re: Do taki tam............. IP: *.osk.enformatic.pl 06.02.05, 15:37
              trzeba było podnieść samochód podnośnikiem pneumatycznym
              wypieprzyć nie tylko tłumik ale i całą rurę wydechową która idzie przez cały
              samochód wzdłuż od silnika z przodu do wydechu z tyłu

              nie miałem znajomych z garażem wyposażonym w dół na który mógłbym najechać
    • Gość: namso Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 08.02.05, 16:32
      Moze ktos kto przegląda forum jest albo był w Irlandii . Na jesieni chciałam
      pojechać (zarobkowo) i ciekawi mnie jaka tam jest sytuacja? Jak ze znalezieniem
      pracy?
      • Gość: hans Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.enovation.oper / *.enovation.nl 08.02.05, 17:24
        to jest ostatnie miejsce, gdzie powiniewnes szukac pracy i prawdziwych informacji.
        Popatrz na www.entemp.ie/index.htm, o potem na ogloszenia.
        • Gość: nomso Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 08.02.05, 19:14
          dzięki właśnie siedzę i studiuję te strony.A ty masz moze jakieś doświadczenia
          z tamtych stron że tak negatywnie..........
          • Gość: hans ja mam doswiadczenia z twoich (polsich stron) IP: *.simpull.com / 63.70.62.* 08.02.05, 23:59
            w Polsce znajdziesz wszystko z wyjątkiem prawdy.
            Tracisz czas szukając. Patrz na rządowe strony, gminy tez oferują niejedno, ale
            strzeż sie polskiego tekstu - przecież chcesz z syfu wyjechać, a nie do niego
            przyjechać.
    • akson1 Nie, nie musza - ale chca. I dobrze. 10.02.05, 00:05
      Roznica miedzy Polska a Anglia - przeciez i tu i tu zarobie 1000 - tylko, ze tam
      funtow, a tu zlotowek. Ot i tyle.
      Wyjezdzaja 2 rodzaje ludzi - ci, ktorzy chca sie sprawdzic i ci ktorzy juz maja
      dosc. Biedy, kiepskiej ( lub braku ) pracy, obiecanek-niespelnianek politykow.
      Laczy ich jedno - sa na tyle twardzi, zdeterminowani, wyksztalceni, odwazni (
      wybierz kim jestes ), ze gotowi zaryzykowac i sprobowac sie sprawdzic.
      I to jest w tym najgorsze - bo to jest prawdziwy drenaz mozgow. I kradziez elit.
      I nieszczescie Polski. Bo to oni sa elita - nawet jesli nie maja studiow itp.
      Bo im sie chce. Wyjezdzaja ci, ktorym sie jeszcze chce cos robic. Ile
      samozaparcia musial miec poznany przeze mnie 56 facet, ktory przez 3 tygodnie
      spal w parku, pod mostem, w starych budynkach i przezyl za 50 funtow ten czas?
      Przeciez to skarb - a w RP przez 4 lata pracowal 2 i pol miesiaca dorywczo...
      Ja po swoich doswiadczeniach w UK napisze tak - kto chce niech jedzie. Nawet
      jesli bedzie musial wrocic to bedzie zajebista szkola zycia. ZAJEBISTA!!!!!!!!!
      Poznasz wspanialy tygiel kulturowy, poznasz innych ludzi, zobaczysz ze nie kazdy
      muzulmaniz to arab i terrorysta, a czarny nie tylko z Afryki. Splycam, wiem,
      ale to niesamowite przezycie.
      Pisza, ze co u siebie to u siebie. Fakt. Ale kto nie chce - przeciez nie jedzie.
      To nie jest lapanka. Poza tym - moi drodzy. Jesli jestes z powiedzmy Hrubieszowa
      czy Szczecina i przeprowadzasz sie do polskiej ziemi obiecanej pracownikow w
      STOLICY to i tak w domu nie bedziesz czesciej niz raz na 2 miesiace. To przy
      tych cenach biletow lotniczych moi drodzy - i zarobkach w UK bedzie was stac raz
      na kwartal poleciec do domu. Karta za 4 funty - jak jestes w Londku, a na
      prowincji 5 wystarczy na 300 minut telefonowania. Podlaczenie internetu - wraz
      z kosztem linii telefonicznej to ok 50 miesiecznie. Chcesz wiecej? Prosze bardzo
      - satelitarna z polskimi kanalami od 8 funtow miesiecznie. I masz tez TVN24:-)
      A wrocic? Zawsze mozna. Tylko, ze z tych co pojechali tak naprawde zdesperowani
      nie wrocil nikt.......... NIKT.
      A co Polski rzad na to? Cieszy sie - przeciez bezrobocie spadlo....
    • Gość: Poliszynel Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 13:05
      Wszyscy wiedzą jak jest z pracą i płacą w Polsce. Dla większości jest to
      najważniejsze. Ha, ale to nie wszystko jednak...:((
      Jest też znaczna grupa ludzi (w tym ja), którzy majac perspektywy, możliwość
      rozwoju i sporych zarobków chcą wyjechać mimo to! Wyjechać w poszukiwaniu tzw
      wyższego standardu życia, kultury społeczeństwa, warunków i co najważniejsze
      atmosfery w pracy. W Pl niestety za zadna pensje tego sobie kupic nie mozna.
      Pozdrawiam.
      • Gość: oicug Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 13.02.05, 17:09
        Masz rację atmosfery w pracy to już nie mozna znieść.Nawet żadne pieniądze tego
        nie są w stanie tego zrekompensować . A co dopiero jak są to małe pieniądze .
        Nie wystarczające prawie na nic ( nie licząc opłat ).Ktoś kto nie ma pracy
        powie że nie ma na co narzekać , ale to jest wegetacja . A chce się czegoś
        więcej.........i myślę że dlatego wiele osób decyduje się na emigrację
        przynajmniej czasową.....żeby trochę zarobić i tu wyrównać rachunki .
        • Gość: spóżniona Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 18.02.05, 18:19
          Dookoła mnie jest akurat dużo młodych i większość z nich czeka na prace.Bo jak
          na razie to pracują dorywczo . To przyspiesza decyzję o wyjazdach.Są młodzi nie
          związani niczym i mogą próbować zwiedzać świat.......
          • Gość: Lora Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:36
            Tak i to jest przerażające. Nasze społeczeństwo za kilka, kilkanaście lat
            będzie najzwyczajniej w świecie społeczeństwem starym. Dostaniemy nędzne
            emerytury (o ile w ogóle) i spotkamy się, podczas penetracji kontenerów na
            śmietnikach!!!
            Niemniej jednak uważam, że dla młodych ludzi w obecnej sytuacji to
            hmmm...jedyna szansa. Tak się składa, że wyjeżdżam na zachód dość często, i nie
            do pracy. Niestety każdy mój powrót tutaj to smutek i rozżalenie. Boli mnie to,
            że tak kiepskich mamy rządzących, dlaczego w innych krajch radzą sobie, a u nas
            coraz gorzej? Warunki socjalno-bytowe, dobrobyt, postęp i możliwości
            korzystania z tego wszystkiego to chyba jest wystarczający powód.
    • Gość: Zainteresowany Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 28.02.05, 08:58
      Halo ,halo proszę o doswiadczenia z wyjazdów .......mnie to czeka i może z
      jakiś wiadomosci juz tych doświadczonych będę mógł skorzystac......
      • Gość: `QVQ Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 28.02.05, 09:43
        wyjechalem 24 lata temu,wychowalismy dzieci,kupilismy domy,samochody itd
        im wiecej mamy tym bardziej nieszczesliwi jestesmy
        zapomnialbym nawet biznes mam i od 15 lat pracuje na siebie a ostatnio nawet
        18 miesiecy nie pracuje bo pracuja amerykanie
        im lepiej tym gorzej
        tak jak was ciekawi zachod tak mnie ciekawi czy dalbym sobie rade w Polsce
        Wiem ze to porabane,lecz to mnie bardzo interesuje .
        • Gość: taki Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.osk.enformatic.pl 01.03.05, 10:08
          dałbyś, ja po 5 latach wrócilem i nie myślę o powrocie
        • Gość: Ewka Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 02.03.05, 09:44
          Dałbyś radę w Polsce z Twoim dorobkiem .Ale jeżeli Twoje dzieci dzięki Tobie
          nie byłyby ustawione to byloby bardzo ciężko o wiele bardziej niz 24 lata
          temu .Jeżeli wrócisz kiedyś do Polski i przywieziesz swoją zarobioną kasę to tu
          luz zyjesz spoko i jesteś zadowolony bo w swoim kraju a jak się domyślam to
          jednak tęsknisz.Ale młode pokolenie bez " szczęścia " a takiego nie ma za wiele
          młodych - to tu mają naprawdę ciężko przebić się i ustawić chociaz jakoś w
          życiu.Pozdrawiam z Polski i życzę dużo szczęścia i powrotu kiedyś..........
    • Gość: nicolas Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: 62.206.52.* 28.02.05, 09:53
      mysle ze nie "musza" opuszczac kraju,ale jak maja gdzies indziej szanse na
      lepszy zarobek i prace...to czemu nie?
      w polsce tez mozna dostac dobra prace i nie zly zarobek,ale trzeba
      miec "troche"szczescia...
      • Gość: Tonik Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.239-200-80.adsl.skynet.be 28.02.05, 21:57
        No wlasnie. Trzeba miec troche "szczescia".

        My, mlodzi ludzie nie mamy w Polsce teraz za wiele do robienia. No. Na kasie
        zawszze mozna pracowac, ale chyba nie o po to chodzi sie na studia, robi
        praktyki za granica... Obserwuje losy moich trzech przyjaciol. Kazdy z nich
        inteligentny, maja po dwa dyplomy uniwersyteckie i dzis dla nich nie ma
        sensownej pracy. Jeden z przyjaciol zaczal pracowac w Wawie za 1200 zl!!!
        Gdzie tu start w Polsce???? Z czym???
        Za dziesiec lat powinno byc lepiej ale przeciez my za dziesiec lat bedziemy
        miec po 37 lat....
        A przeciez nie mamy ustawionych tatusiow i nawet ich nie chcemy.
        Chcemy normalnosci ktorej nie ma.
    • Gość: lasiczka Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: 193.129.161.* 01.03.05, 10:54
      Mieszkam w Anglii.Niedawno skonczylam studia.Dwa jezyki
      biegle,stypendium,doswiadczenieie etc, coz...zero szans na prace w
      Polsce.Obecne pracuje umyslowo,w firmie telekomunikacyjnej w U.K.Zamierzam tu
      zostac i nie wracac do polskiego bagna.Zwlaszcza,ze mam szanse tutaj na
      normalne zycie.
      Wokolo luz,zyczliwosc,zdrowe klimaty w pracy.Nie wyobrazam juz sobie powrotu do
      Polski.Nie tylko ze wzgledow ekonomicznych,ale i swiatopogladowych.MOj dom
      nosze w sobie.Odwagi mlodzi!Pozdrawiam!
    • mxp4 Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 03.03.05, 03:09
      To zalezy z jak zamoznej rodziny pochodzi ta mlodziez i co studiuje. Po co
      pchac sie na takie studia po ktorych skonczeniu wiadomo wszystkim ze nie ma
      perspektyw.
      • renkaforever Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 03.03.05, 06:14
        Decyzja nie jest latwa i to naprawde boli, kiedy opuszczasz swoj kraj.Jednak w
        bogatych krajach, ktore otworzyly sie dla Polakow jest wiecej szans na lepsze
        zycie niz w biednej Polsce.Przynajmniej teraz.Niektorzy nie musza wyjezdzac,
        maja sie dobrze w Polsce, kazdy z nas, Polakow ma inna sytuacje.Co do powrotow,
        to nie wierze w cudowne powroty. Trauma zwiazana z emigracja jest nie do
        wytarcia w pamieci. Emigracja jest dla twardzieli.
      • Gość: namso Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.torun.mm.pl 03.03.05, 09:45
        A według Ciebie to jaki kierunek jest dobry - po którym cała młodzież
        studijująca z danego kierunku otrzyma pracę .Myślę o takiej pracy , która
        pozwoli w jakiejś niedalekiej przyszłosci takiej osobie np. utrzymać się ,
        założyć rodzinę i zaciągnać chociaż kredyt (kóry będzie mógł spłacac ) na
        mieszkanie. To tylko wymieniłam trzy rzeczy.Więc chyba nie znajdziesz takiego
        kierunku (oczywiście dla wszystkich , a nie dla wybranych ).Więc ważna jest
        pierwsza część Twojej wypowiedzi "" to zależy z jak zamożnej rodziny
        pochodzi "" .Tu się z Tobą zgadzam bo jak Rodzice zdążyli się ustawić w życiu i
        mają kasę to luz dziecko ma wszystko gotowe!!!!!!!Ale mówimy o tych co muszą
        sami .Jak to mają zrobić???????
        • Gość: daisy Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 01:08
          A tak jeszcze dodam, ze nie wyjezdzamy z kraju tylko i wylacznie dla pieniedzy.
          Chcemy przezyc cos nowego, sprawdzic sie, poznac ludzi z innych kregow
          kulturowych, nowe miejsca i style zycia. To niesamowicie ksztalci, rozwija. Gdy
          przyjezdzam do mojego rodzinnego miasta, wydaje mi sie ono brzydkie, szare,
          jednostajne. Tak wiec rodza sie te ciagotki do czegos nowego, innego.
      • Gość: xxx Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 16:05
        A po to ze mozna uczyc sie tez z pasji i dla przyjemnosci
        • monikate Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 11.03.05, 23:57
          Up
    • facet.jeden Re: Czy młodzi muszą wyjeżdżać z Polski ......... 19.03.05, 00:44
      5000 w polsce i 5000-7000 euro w Europie. Wolny wybór
    • Gość: autor ktos ostatnio powiedzial ze Polacy to 'biali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 10:51
      murzyni Europy'.
      To nieprawda, bo tych prawdziwych murzynow sie przez to obraza. Ich lapali w
      buszu czy dzungli i na statkach do Ameryki gnali by sprzedac na targu i do
      niewolniczej pracy oddac.

      Tak nie jest z Polakami dzis bo oni SAMI pedza do roboty za ocean albo do tej
      Europy Zachodnej i sami bez bata pracuja jak najlepsi niewolnicy za najnizsza
      stawke albo 'na czarno' [ to tez chyba murzynow obraza))].

      Bog , Honor i Oczyzna?? Co to jest ktos wie w tym kraju??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka