Dodaj do ulubionych

upadek w sklepie

04.08.06, 15:25
niedawno bylam w supermarkecie i poslizgnelam sie na plamie jogurtu... upadlam i troche sie poobijalam
kazalam wezwac karetke jako ze jestem w osmym miesiącu ciąży a każdy upadek w tym stanie jest groźny,
na szczescie w szpitalu powiedziano mi ze z dzieckiem wszystko ok na siebie nawet uwagi nie zwracalam boli mnie krzyz i tyle
czy w taiej sytuacji moge skarzyc sklep o odszkodowanie??????
mam protokol ze zdarzenia wypiske ze szpitala i swiadka zdarzenia....
Obserwuj wątek
    • tommy_man Re: upadek w sklepie 04.08.06, 18:06
      hehe, od tej demokracji to sie ludziom w glowach przewraca:)
      Zeby dostac odszkodowanie to musi byc szkoda.
      • evamarija Re: upadek w sklepie 07.08.06, 10:00
        No i dobrze ze sie poprzewracalo! W tej sytuacji skutki mogly byc bardzo
        nieprzyjemne. No ale tommy na racje: musisz wiedziec za co chcesz odszkodowanie,
        za szkody moralne? Pewnie szkoda nerwow i czasu - szczegolnie w Twojej sytuacji.
        Dobrego rozwiazania. Pzdr
    • deela firma zajmujaca sie odszkodowaniami odpowiedziala 09.08.06, 13:59
      "Witam serdecznie

      Generalnie nic nie stoi na przeszkodzie aby złożyć roszczenie o odszkodowanie, nawet jeżeli nie doznała Pani obrażeń ciała.
      Sam stres i ból są już odpowiednimi przesłankami za przyznaniem odszkodowania. "

      normalnie to by sie skonczylo na burdzie z kierownikiem sklepu, ale teraz jak jestem w ciazy... przez czyjes niechlujstwo mogli mi z dziecka zrobic kaleke... wiec jestem wsciekla jak osa

      • tommy_man Re: firma zajmujaca sie odszkodowaniami odpowiedz 13.08.06, 20:52
        No coz, firma ta sie myli. Przeslanka przyznania odszkodowania, jest szkoda, a
        wiec dajacy sie udowodnic np. poprzez badanie lekarskie rozstroj zdrowia, a
        takze, jak np. w Twoim wypadku, zniszczenie badz ubrudzenie ubrania itp.
        Za stres i bol, czyli krzywde, przysluguje zadoscuczynienie. Ale, jesli
        zajrzysz do kc, a scisle do art. 445, dowiesz sie, ze zadoscuczynienie
        przysluguje tylko "w wypadkach przewidzianych w art. poprzedzajacym", a wiec "w
        razie uszkodzenia ciala lub wywolania rozstroju zdrowia".
        Poza tym sklep to miejsce, w ktorym rozlany jogurt to nic spektakularnego. Beda
        sie wiec bronic, zgodnie z prawda zreszta, ze nie zachowalas minimum nalezytej
        ostroznosci, co w tym wypadku rownaloby sie tylko i wylacznie z patrzeniem,
        gdzie sie idzie, a wiec, ze przyczynilas sie w znacznym stopniu do powstania
        szkody (o ile bys ja udowodnila oczywiscie).

        PZDR
        • deela jesli firma chce sie pobawic to ich wola 14.08.06, 11:16
          co do rozlanego jogurtu mysle ze przepisy bhp im udowodnia ze rozlany na podlodze jogurt to jednak cos spektakularnego
          a co do patrzenia pod nogi... widze je tylko jak leze i podniose do gory a jak mialabym cos kupic patrzac tylko na stan podlogi? towar lezy na polkach
          to jest moja wersja i bede sie jej trzymac :))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka