Gość: ZOSIA
IP: 82.160.62.*
11.02.05, 19:43
witam wszystkich moralnie nieobojetnych...sluchajcie mam pyt.-mam 24
lata,mowia ,ze jestem atrakcyjna itd.ale dla mnie wazniejsze jest co soba
reprezentuje i co mam do zaoferowania tylko czy takie rzeczy sa jeszcze w
cenie..?
przezylam kiedys wielka milosc-nie moge o czlowieku nadal zapomniec,pomimo,ze
wszystko sie skonczylo zanim sie na dobre zaczelo...zyje teraz sama,i czy
warto czekac na wilka milosc..tzn,czy dziewczyna ktora ma 24 lata,jest
atrakcyjna pomomo,ze jest np. dziewica bo zawsze chciala ofiarowac to tylko
temu jedynemu...?czy lepiej postarac sie o jakiegos pierwszego-
lepszego,ktorego nie obdarze zadnym uczuciem ,ale nie bedzie kompromitacja
kiedys przed jakims czlowiekiem przyznac sie,ze jest sie dziewica....
zawsze bylo to dla mnie oczywiste,ale obecnie jak widze,ze jacys naprawde
madrzy ludzie biora jakies pierwsze lepsze.....