Dodaj do ulubionych

rozdarta,rozbita................. .

18.11.05, 10:25
Jestem w stalym zwiazku od 5 lat/Zyje nam sie razem dobrze.Mamy mieszkanie
oboje nie zarabiamy zle.Problem pojawil sie niedawno-opozniony okres.Jestem w
99% przekonana ze moge byc w ciazy-ta mysl nawet wywolala u mnie radosc-
cieszylam sie po mialam pewne problemy zdrowotne i lekarze gdybali ze ciezko
bedzie mi zajsc w ciaze.Zapytacie gdzie problem?Otorz Piotr moj partner kiedy
dowiedzial sie o tym iz moge byc w cazy wpadl w furie.Zaczal krzyczec ze on
nie chce,nie dorosl,nie ma ochoty na dziecko-powiedzial ze czekamy jeszcze
troche-a potem jesli jednak okazrze sie ze jestem w ciazy ide na
zabieg...........bo inaczej moge sie wyprowadzac.Uparcei twierdzi ze mnie
kocha,ale jak tu wierzyc w milsoc kiedy takie slowa padaja?Radosc zamienila
sie w strach-nie chce juz byc w ciazy-ale w zyciu nie jej nie usune-nie
chodzi o to abym byla zagorzala katoliczka ale poprostu nie moglabym.........
Obserwuj wątek
    • Gość: Fredek Re: rozdarta,rozbita................. . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 10:28
      Takie są skutki wiązania się z niedojrzałym dupkiem.
      • mala.mi74 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 10:33
        Naprawade widzisz z nim przyszłośc? Widzisz go jako ojca tego dziecka?
        Zostaw go i znajdź sobie normalnego meżczyzne a nie niedojrzałego,
        egocentrycznego chłopca. A on niech wraca do mamy...
      • Gość: Lidia Re: rozdarta,rozbita................. . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 16:51
        nie rób tego co Ci karze! będziesz tego wcześniej czy później żałowała !!!!!
    • nik82 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 10:41
      Podobno matka "rodzi sie" gdy dowiaduje sie ze jest w ciazy, a ojciec rodzi sie
      dopiero w chwili porodu.
      Czyli zgodnie z ta regula ty juz zaczelas byc matka(emocjonalnie) on jeszcze
      nie jest ojcem.
      Poczekaj 3 dni i wroc do tej rozmowy na spokojnie.
      Powiedz ze to dziecko jest dla ciebie wazne i on musi wybierac, albo chce was
      albo nie chce was.
    • crax Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 10:50
      Cóż... rzeczywiście masz ciężką sytuację. Bardzo Ci współczuję. Wg mnie
      najlepsza rada to poczekać i porozmawiać z nim jeszcze raz na spokojnie. Jeśli
      się nie zgodzi to jedyne co pozostaje to rozstanie, niestety. I chyba do tego
      dojdzie :(

      Pozdrawiam

      P.S. A tak przy okazji - nie wpadł Ci przypadkiem w ucho termin "środki
      antykoncepcyjne"?
      • ewela1983 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 11:11
        Mam taka nadzieje ze jakos to sie wszystko ulozy.
        Ps:znam i stosuje-jak widac jestem w tym 1%....
        pozdrawiam
        • mala.mi74 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 11:40
          No prosze a ktos tu ciagle krzyczy teoretyzując,że niechciane dzieci nie wynik
          niestosowania antykoncepcji. A w praktyce problem niechcianych dzieci ma
          zupelnie inne przyczyny...
          a ile lat ma ten chlopak? Psychologia mówi( i moje spostrzeżenia),ze do
          ojcowstwa("chcenia mienia" dzieci) facet dojrzewa ok. 27-30 roku zycia, a do
          wychowania dzieci to nawet dopiero po 30-tce. Niektórzy nigdy nie
          dojrzewaja ,aloe to tez juz zupelnie inny problem..
    • 3promile Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 11:07
      Jakoś mi to trąci gajowym ;-)
      • crax Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 11:20
        3promile napisał:

        > Jakoś mi to trąci gajowym ;-)

        Tym kolesiem od teściów i samochodu? <lol>
        • Gość: Tomek Re: rozdarta,rozbita................. . IP: *.246.jawnet.pl 18.11.05, 11:22
          Chyba meżczyzna też ma coś do powiedzenia.
          • crax Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 11:24
            Możesz wyjaśnić bliżej, co masz na mysli?
            • yoma Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 18:10
              Masz prawo wpaść w furię i zacząć krzyczeć :)
      • marysia75 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 12:04
        Z norweskiego lasu?:)
    • Gość: wilk Re: rozdarta,rozbita................. . IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 13:29
      ewela1983 napisała:
      >rozdarta,
      Wewnętrznie?
      • alberto4 Bzykanko 18.11.05, 13:37
        --------------------------------------------------------------------------------
        Księża - najwięksi znawcy tematu - na naukach przedmałżeńskich uczą pary
        narzeczeńskie, jak powinno się spółkować, że na przykład tzw. miłość francuska
        jest grzechem podobnie jak prezerwatywa.

        Sylwia wstąpiła do Ruchu Czystych Serc Małżeństw. Przedtem bardzo grzeszyła -
        podobnie jak jej mąż. Na czym polegały ich grzechy? Otóż używali prezerwatyw i
        uczyli się nawzajem miłości francuskiej. I teraz Sylwia pisze do mojego
        ulubionego czasopisma "Miłujcie się!", dając innym - zagubionym w niemoralnym
        seksie - świadectwo, bowiem czuje się oszukana przez media: "Trudno w to
        uwierzyć, ale wówczas byliśmy tak zaślepieni medialną propagandą, że żadne z
        nas nie traktowało tego jak grzechu. Może wydawać się nieprawdopodobnym, że nie
        wiedzieliśmy, iż seks przed ślubem, antykoncepcja (w tym stosunek przerywany),
        tzw. miłość francuska itp. są grzechem. Bóg jednak o nas nie zapomniał. Cały
        ten czas dawał nam znać, że popełniamy grzech, ale dopiero ingerencja naszego
        wspaniałego proboszcza sprowadziła nas na właściwą drogę do Pana. Do dziś
        jesteśmy wdzięczni za to księdzu Ignacemu". Ten wspaniały proboszcz wyjaśnił
        im, jak należy się prawidłowo układać do stosunku, nauczył również naturalnej
        regulacji poczęć przez obserwowanie śluzu i temperatury. Nie powiedział jednak,
        że metoda objawowo-termiczna stosowana jest wyłącznie przez kretynów, a wśród
        normalnych ludzi nosi nazwę watykańskiej ruletki. Jakie są efekty tych
        przedślubnych nauk? Jedna z czytelniczek "Miłujcie się!" urodziła szóste
        dziecko: "Nie ukrywałam, że nie planowaliśmy szóstej dzieciny, ale mówiłam do
        niej, że ma już miejsce w moim sercu i znajdzie się też miejsce w domu". Z
        kolei Kasia i Jarek są młodym małżeństwem i nie mogą zajść w ciążę. Byli już w
        Częstochowie na nocnym czuwaniu. Odbyli pielgrzymkę do sanktuarium w
        Łagiewnikach na Święto Miłosierdzia Bożego, modlili się kilka razy dziennie.
        Wstąpili do Ruchu Czystych Serc. Oczywiście - w przerwach pomiędzy modlitwami
        czasem się kochali. I nic! Kiedy odbywali rekolekcje dla młodych małżeństw,
        ksiądz dobrodziej poradził im, żeby zapisali się do 2-letniego Studium Teologii
        Rodziny, organizowanego przez Duszpasterstwo Rodzin. I co? Ano, poskutkowało!
        Kasia zaszła w ciążę i dziękowała za to miłosiernemu Jezusowi. W głębi serca
        wiedziałam, że to będzie chłopczyk i modliliśmy się także o powołanie do
        kapłaństwa dla niego, oczywiście, jeśli Bóg zechce.
        Jaki z tego morał? Nie używasz prezerwatyw - masz sześcioro dzieci. Nie możesz
        zajść w ciążę - zapisz się do Studium Teologii Rodziny. No i pamiętaj: miłość
        francuska grzechem wielkim jest! Ruch Czystych Serc to za mało. Trzeba się
        jeszcze...
    • b-beagle Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 14:01
      Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Albo się nie współżyje i wtedy nie ma problemu
      albo trzeba być odpowiedzialnym a twój facet jest niepoważny Jezeli jesteś w
      ciąży to czy mu sie to podoba czy nie zostanie tatusiem.Tylko dziecka szkoda,
      że bdzie miało takiego ojca
    • Gość: * Re: rozdarta,rozbita................. . IP: 212.160.138.* 18.11.05, 15:24
      cóż,
      bardziej zapewne kocha siebie niż Ciebie, jak można żądać od kobiety aby zabiła
      swoje dziecko w imię wygody czy przyzwyczajenia?
      niezależnie od rozwoju sytuacji - nie jest to partner dla kobiety do planowania
      wspólnej przyszłości,
    • Gość: Lena Re: rozdarta,rozbita................. . IP: 80.48.96.* 18.11.05, 15:40
      A wyobraź sobie,że przerywasz tą ciążę i jesteście dalej razem. W pewnym
      momencie on dojrzewa do bycia ojecem ale ty nie możesz zajść w ciążę. Albo
      zachodzisz i rodzi wam się dziecko chore. Na to on się z tobą też nie będzie
      umawiał? Czy przewidział sytuację taką, że np. traci pracę albo ma wypadek i
      ktoś musi się nim opiekować? Umawialiście się na wszelkie okoliczności czy
      tylko na fajne?
      Ktoś wyżej poradził byś poczekała 2-3 dni. Tak, poczekaj aż on sam rozpocznie
      rozmowę. Ty sama wiesz co robić, z nim czy bez niego będziesz miała dziecko.
      Będziesz je miała jesli nawet z nim to bez zaufania do niego. Nigdy nie wiemy
      tak do końca kim okaże się drugi człowiek...
      • Gość: croyance Re: rozdarta,rozbita................. . IP: *.server.ntli.net 18.11.05, 17:25
        A ja jeszcze dodam, ze jesli okaze sie, ze nie jestes w ciazy, to sie powaznie
        zastanow, czy to nie ostrzezenie. Jak pisal moj przedmowca, na faceta nie mozna
        liczyc, i wczesniej czy pozniej i tak Cie zostawi. Widzialam takich dziadow, co
        to zostawiali zony lezace w szpitalu onkologicznym, bo delikatne ich dusze nie
        byly w stanie zdzierzyc braku piersi i wypadajacych wlosow. Twoj chyba ten sam
        typ.
        Poza tym idiota, bo mogl powiedziec spokojnie "nie czuje sie dojrzaly, daj mi
        kilka dni do namyslu" i zjesc Ci z oczu, a nie histeryzowac jak jakis niedocof.
    • jakfajnie Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 18:38
      > Zaczal krzyczec ze on nie chce,nie dorosl,nie ma ochoty na dziecko-powiedzial
      > ze czekamy jeszcze troche-a potem jesli jednak okazrze sie ze jestem w ciazy
      > ide na zabieg...........bo inaczej moge sie wyprowadzac.

      wg mnie sprawa jest prosta: Ty chcesz urodzić dziecko więc życzę Ci
      szczęśliwego przebiegu ciąży, łatwego porodu i zdrowego dziecka
      a on skoro nie chce to pozostaje mu tylko jedno wyjście - niech sobie
      wkaramboli wielką łychę w tyłek i dawaj tam i z powrotem.
      Niech się bawi w te klocki sam skoro to dla niego takie proste....

      Radzę zmienić faceta, Twój obecny psychicznie jest nadal dzieckiem i dlatego
      traktuje Cię jak zabawkę a nie jak partnerkę. Nawet jeśli zaakceptuje obecną
      sytuację istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wpadnie w furię gdy dziecko
      zapłacze w nocy, gdy wywęszy naładowanego pampersa.

      Dasz sobie radę bez niego.
    • ka1311 Re: rozdarta,rozbita................. . 18.11.05, 18:45
      Spoookojnie, mój luby na wieść o pierwszej ciąży stwierdził "to straszne!". No
      miło nie było, ale teraz mamy dwójkę dzieci i szanowny małżonek zakochany w
      nich jest po uszy :). Panowie mają to do siebie, że przytulając dziecko, nosząc
      je dopiero dojrzewają do bycia tatą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka