Gość: astinger
IP: 213.231.15.*
16.01.03, 09:15
Czyli takich zasrańców, którzy kradną w środkach miejskiej komunikacji.
Bardzo łatwo odróżnić ich od reszty pasażerów. Znak rozpoznawczy spora torba
na ramieniu, oczywiście pusta, no i oczywiście dla wszystkich z jakąs tam
intuicją wystarczy spojrzenie na wygląd zewnetrzny takiego frajera. taktyka
obronna jest bardzo prosta. należy spokojnie spojrzeć mu w oczy i dać do
zrozumienia że wie się kim jest. Wymięka wtedy natychmiast. Jedno tylko mnie
dziwi, że większość pasażerów stoi i gapi się w okno jak zahipnotyzowana z
torebkami i plecakami przewieszonymi z tyłu, a ja pilnuje tych baranków
bożych co by dresowo skurzane cwaniaczki nie grzebały im po torebkach.
Dzisiaj pięciu takich miałem na oku. Ludzieeeee pobudka. Wchodzicie do
autobusu to nie wypatrujcie kasownika czy wolnej miejscówy tylko prześledźcie
dokładnie co za typy stoją dookoła was!!