Dodaj do ulubionych

Czy jazda po pijanemu jest grzechem?

05.03.07, 16:42
Czy jazda po pijanemu jest grzechem?
Jeśli tak, to jakim, powszechnym, czy śmiertelnym?

W dniu 3 lutego w Ustroniu wydarzyła się straszna tragedia. W wypadku
samochodowym zginęło trzech modych ludzi w wieku 19-22 lata. Czwarta osoba
cudem przeżyła, ale czy wróci do normalnego życia, to raczej mało
prawdopodobne.
Dyskusja na temat tej tragedii była bardzo burzliwa – ponad tysiąc wpisów w
okresie miesiąca. Wiele wpisów było niestety wulgarnych.
Zobacz:
wiadomosci.ox.pl/?p=czytaj&nr=5597

Zaostrzenie dyskusji nastąpiło po tym, kiedy padło pytanie: czy jazda po
pijanemu jest grzechem, a jeśli tak to jakim, powszechnym, czy śmiertelnym?
Dodam, że KRK dzieli grzechy na lekkie (powszednie) i ciężkie (śmiertelne).
I według nauki KRK, jeśli ktoś umiera w stanie grzechu śmiertelnego, idzie do
piekła.

Na pogrzebie kierowcy, który prowadził po pijanemu i zginął, ksiądz ogłosił,
że jest on już w niebie obok Jezusa.

Z kolei arcybiskup Golębiewski uważa, że jazda po pijanemu jest grzechem
śmiertelnym,
(zobacz:
www.wiadomosci24.pl/artykul/arcybiskup_jazda_po_pijanemu_to_smiertelny_
grzech_7692.html )
a skoro tak, to kierowca, który zginie prowadząc po pijanemu, zgodnie z nauką
KRK trafia do piekła.
Kto trzyma sie nauki KRK, arcybiskup czy księża z Ustronia?

Dyskusja pokazała, że ludzie nie mają pojęcia, jakim grzechem jest jazda po
pijanemu.
Księża i katecheci nabrali wody w usta i nie podjęli tematu. Może tutaj
podejmą, bo pijani kierowcy powodują wypadki na drogach całej Polski.

Co o tym myślicie?
Czy (nie)świadomość religijna ma związek z zachowaniami i bezpieczeństwem na
drodze?
Obserwuj wątek
    • Gość: q [...] IP: *.chello.pl 05.03.07, 16:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 19:23
        Czemu się denerwujesz?
        Nie widzisz związku religijności z jazdą po pijanemu?
        Myślisz, że religijnośc to tylko chodzenie na msze i na pielgrzymki?

        Czy zgadasz się z arcybiskupem, że jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym,
        czy nie?
        • husyta Link do wypowiedzi arcybiskupa Gołębiewskiego 06.03.07, 10:01
          www.wiadomosci24.pl/artykul/arcybiskup_jazda_po_pijanemu_to_smiertelny_grzech_76
          92.html
          • husyta Ten link już chyba wejdzie 06.03.07, 10:03
            --------------------------------------------------------------------------------
            www.wiadomosci24.pl/artykul/arcybiskup_jazda_po_pijanemu_to_smiertelny_grzech_76
            92.html
    • jeanie_mccake Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 16:57
      husyta napisał:

      > Na pogrzebie kierowcy, który prowadził po pijanemu i zginął, ksiądz ogłosił,
      > że jest on już w niebie obok Jezusa.

      Dekalog nie potepia ani jazdy po pijanemu, sprzedazy heroiny dzieciom ani
      handlarzy niewolnikami, a jedynie balwochwalstwo tego debilnego klecha.
      Skoro sprawiedliwosc nie istnieje w ich bajkach to tym bardziej jest potrzebna
      w prawdziwym swiecie.
      • renebenay Re: Bog znowu sie pomylil...... 05.03.07, 18:11
        Poprostu nie przewidzial czterech kol z motorem(prymitywizm jak na Boga)a
        najbardziej nie spodziewal sie ze,Lechici opanoja destylacje spirytusu i picia.
        • husyta Bog sie nie pomylil; gdzie bys był, gdyby cię 05.03.07, 19:32
          renebenay napisał:

          > Poprostu nie przewidzial czterech kol z motorem(prymitywizm jak na Boga)a
          > najbardziej nie spodziewal sie ze,Lechici opanoja destylacje spirytusu i
          picia.

          Ni zarzucaj Panu Bogu prymitywizmu; na pewno przewidział, że ludzie stworzą
          samochód i obdarzył ich wszelką pomysłowością na jego zaprojektowanie oraz
          dostarczył im wszelkich środków na jego wykonanie i eksloatację.
          Przewidział nawet, że bedą tacy, którzy odrzucą jego istnienie.

          Bog sie nie pomylil. Bóg jest cierpliwy; gdzie bys był, gdyby cię ukarał w
          momencie, kiedy pierwszy raz podniosłeś na niego rękę?
          • renebenay Re: Zalosny ten Bog.. 05.03.07, 20:33
            Tylko karze i karze,a nie potrafi on ludziom pokazac ze,picie wodki niszczy
            wszystko-ze ludzie pija bo sa nieszczesliwi itd.
            • kochanica-francuza Re: Zalosny ten Bog.. 05.03.07, 20:43
              renebenay napisał:

              > Tylko karze i karze,a nie potrafi on ludziom pokazac ze,picie wodki niszczy
              > wszystko-ze ludzie pija bo sa nieszczesliwi itd.

              A sam tego nie widzisz?
            • husyta Ludzie są nieszczęśliwi, bo odrzucili Boga 05.03.07, 21:40
              renebenay napisał:

              > Tylko karze i karze,a nie potrafi on ludziom pokazac ze,picie wodki niszczy
              > wszystko-ze ludzie pija bo sa nieszczesliwi itd.

              Ludzie są nieszczęśliwi, bo odrzucili Boga, który zrobił wszystko, aby ich
              ratować;
              Teraz nawet nie wiedzą takich rzeczy, czy jazda po pijanemu jest grzechem.
      • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 19:27
        jeanie_mccake napisała:

        > husyta napisał:
        >
        > > Na pogrzebie kierowcy, który prowadził po pijanemu i zginął, ksiądz
        ogłosił, że jest on już w niebie obok Jezusa.
        >
        > Dekalog nie potepia ani jazdy po pijanemu, sprzedazy heroiny dzieciom ani
        > handlarzy niewolnikami, a jedynie balwochwalstwo tego debilnego klecha.
        > Skoro sprawiedliwosc nie istnieje w ich bajkach to tym bardziej jest
        potrzebna w prawdziwym swiecie.



        Cały dekalog streszcza się w dwóch przykazaniach:
        Miłuj Pana Boga z całego serca ...
        A bliźniego swego jak siebie samego.

        Czy jazda po pijanemu i stwarzanie zagrożenia zycia dla innych uzytkowników
        drogi, jest przejawem miłości do Boga i bliźnich?

        Czy zgadzasz się z arcybiskupem, że jazda po pijaku to grzech śmiertelny?
        Wiesz co to znaczy?

        Czego bronisz, picia, czy jazdy po pijanemu, czy jednego i drugiego razem?
        • kochanica-francuza Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 20:26
          To ja formalniej. Kryteria grzechu śmiertelnego:

          - świadomie

          - dobrowolnie

          - w rzeczy ważnej

          Świadomie i dobrowolnie niewątpliwie osobnik trzeźwy sięga po flachę... na ile
          świadomie i dobrowolnie działa po spożyciu zawartości tejże, to dyskusyjne...

          więc nam się ta świadomość-dobrowolność rozłazi w czasie...

          ja bym jednak uznała to za grzech ciężki
          • pocoo Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 20:50
            Ja uważam,że jazda po pijanemu jest zbrodnią,bo każdy pijany za kierownica jest
            potencjalnym mordercą.Jezeli jakiś pijany popapraniec za kierownicą zabije wam
            kogoś bliskiego to sami go chętnie zlinczujecie.
            • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 21:49
              pocoo napisała:

              > Ja uważam,że jazda po pijanemu jest zbrodnią,bo każdy pijany za kierownica
              jest potencjalnym mordercą.Jezeli jakiś pijany popapraniec za kierownicą zabije
              wam kogoś bliskiego to sami go chętnie zlinczujecie.

              Zgadzam się z tobą, pocco,
              Ten w Ustroniu oprócz siebie zabił dwóch swoich kumpli a jednego zrobił kaleką
              do końca życia.
              Jednak ksiądz ogłosił podczas mszy pogrzebowej, że jest już w niebie z Jezusem.
              Fajne, co?
              • chwila.pl Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 01:32
                husyta napisał:

                > Jednak ksiądz ogłosił podczas mszy pogrzebowej, że jest już w niebie z Jezusem.
                > Fajne, co?

                A co miał powiedzieć jego rodzicom, bliskim? Udreczonych bólem, zrozpaczonych po
                stracie syna? Że jest w piekle a sam Belzebub widłami go obraca w smole? :)
                Albo, że jest potępiony?
                Tak miał powiedzieć?
                • husyta Pocieszyciel, Duch Prawdy, nie pociesza kłamstwem 06.03.07, 08:43
                  Odprawainie takich pogrzebów na pewno nie jest łatwe;
                  Ale Pocieszyciel, Duch Prawdy, jak Pan Jezus nazwał Ducha Świętego, nie
                  pociesza posługując się nieprawdą albo iluzją, która może i łechce ludzkie
                  ucho, ale żyjących do upamiętania nie prowadzi.

                  Zostawmy tych, co odeszli w rękach miłosiernego Boga. A jeśli ci chłopcy nigdy
                  Prawdy nie słyszeli mimo że chodzili na religię, to w pierś powinni się uderzyć
                  nauczyciele 'prawdy' religijnej, gdyż tutaj może zadziałać prawo objawione
                  prorokowi Ezechlielowi:

                  33,8 Gdy mówię do bezbożnego: Bezbożniku, na pewno umrzesz - a ty nic nie
                  powiesz, aby odwieść bezbożnego od jego postępowania, wtedy ten bezbożny umrze
                  z powodu swojej winy, lecz jego krwi zażądam od ciebie.
                  33,9 Lecz gdy ostrzeżesz bezbożnego, aby się odwrócił od swojego
                  postępowania, a on się nie odwróci od swojego postępowania, to umrze z powodu
                  swojej winy, lecz ty uratujesz swoją duszę.
                  • kochanica-francuza A musiał im mówić zaraz o niebie? 06.03.07, 11:27
                    Po pierwsze, ksiądz nie wie, gdzie on jest...

                    Po drugie, każda rodzina jest zrozpaczona, to każdej mówić, że zmarły jest w niebie?
                    • chwila.pl Re: A musiał im mówić zaraz o niebie? 06.03.07, 11:58
                      kochanica-francuza napisała:

                      > Po pierwsze, ksiądz nie wie, gdzie on jest...
                      > Po drugie, każda rodzina jest zrozpaczona, to każdej mówić, że zmarły jest w ni
                      > ebie?

                      Pocieszał, jak umiał, a że tak akurat umiał...
                      • husyta Fałszywą pocieche głoszą fałszywi prorocy 06.03.07, 12:58
                        chwila.pl napisała:

                        >
                        > Pocieszał, jak umiał, a że tak akurat umiał...

                        Fałszywą pocieche głoszą fałszywi prorocy, ludziom, którzy nie chcą słuchać
                        prawdy ... pisał o tym Paweł
                        2 Tym 4,3 Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według
                        swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce,
                        4,4 i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.
                • Gość: zły Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:16
                  musiał wygadywać totalne herezje?
                  znam księdza, co nie przyjął takiej intencji
                  samo picie nie jest grzechem, siadanie za kierownicę - grzechem śmiertelnym
                  • husyta Twierdzisz że picie nie jest grzechem? 06.03.07, 14:17
                    Gość portalu: zły napisał(a):

                    > musiał wygadywać totalne herezje?
                    > znam księdza, co nie przyjął takiej intencji
                    > samo picie nie jest grzechem, siadanie za kierownicę - grzechem śmiertelnym

                    Twierdzisz że picie nie jest grzechem?

                    Uważasz, że pozbawianie się zdolności do świadomego działania nie jest
                    grzechem?
                    To w takim razie konsekwencje takiego działania w nieświadomości też nie
                    powinny być grzechem.
                    • Gość: zły nie każdy grzech jest grzechem śmiertelnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 14:23
                      chyba nie czujesz różnicy między dwoma faktami:
                      - jeśli obalę pare flaszek i grzecznie pójdę spać, to co najwyżej jestem idiotą
                      i szkodze własnemu zdrowiu (choć można zastanawiać się nad sytuacją zapicia się
                      na śmierc)
                      - jeśli wypiję, chociażby jeden kieliszek i siadam za kierownicę, to sorry, ale
                      stawiam sie w jednym szeregu z mordercami
                      • husyta Re: nie każdy grzech jest grzechem śmiertelnym 06.03.07, 15:11
                        Czuję rożnicę, ale znam taką sytuację:
                        Człowiek zaczynał od jednego kieliszka, kiedy go poczestowano, nie chciał
                        odmawiać;
                        Potem wypijał ich więcej, bo na druga nóżkę trzeba było i kładł się grzecznie
                        ululany spać...
                        a po latach dzieci nie pamietały trzeźwego taty...
                        z tego, który szedł grzecznie ululany spać, zrobił się potwór przeklinajacy i
                        terroryzujący całą rodzinę ...

                        Zaczęło się od jednego kieliszka, kulturowego ..
          • husyta [...] 05.03.07, 21:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: elly Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:02
      Czy osądzanie człowieka na podstawie 1 przewinienia będzie słuszne ?
      • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 22:08
        Gość portalu: elly napisał(a):

        > Czy osądzanie człowieka na podstawie 1 przewinienia będzie słuszne ?

        Jedno przewinienie: 3 osoby zabite, jedna kaleka do końca życia.

        Ile takich 'jednych przewinień' musi twoim zdaniem zaistnieć, aby rozpocząć
        sąd?

        Czy arcybiskup wypowiedział oficjalną naukę KRK, że jazda po pijanemu jest
        grzechem śmiertelnym, czy tylko swoje prywatne widzimisię?
        • Gość: elly Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:18
          husyta napisał:

          > Gość portalu: elly napisał(a):
          >
          > > Czy osądzanie człowieka na podstawie 1 przewinienia będzie słuszne ?
          >
          > Jedno przewinienie: 3 osoby zabite, jedna kaleka do końca życia.


          Trudno przewidzieć czy dłuższe znaczy lepsze.

          Kaleka znaczy pozbawiony jednego z możliwością otwarcia na inne (kategorie
          przeżyć).


          > Ile takich 'jednych przewinień' musi twoim zdaniem zaistnieć, aby rozpocząć
          > sąd?

          Nie kojarz sądu wyłącznie z karą. To raczej rozliczanie z tego, co uczyniłeś do
          tej pory.


          > Czy arcybiskup wypowiedział oficjalną naukę KRK, że jazda po pijanemu jest
          > grzechem śmiertelnym, czy tylko swoje prywatne widzimisię?

          Może to prośba ?
          • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 23:19
            Filozofujesz, drogi Elly, ale jaką prośbę masz na myśli.
            Zajrzyj do tego artykułu, gdzie jest wypowiedź arcybiskupa, a potem ją
            skomentuj.
            • Gość: elly Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 00:02
              Zgadza się, filozofuję. Spotka mnie za to jakaś nagana ?

              A Ty, Husyto powtarzasz wciąż to samo pytanie jakbyś od odpowiedzi na nie
              uzależniał swoje "być albo nie być".

              Nie pozwól, by przepisy, kodeksy lub ustalenia przysłoniły Ci istotę problemu.
              Kiedy spoglądasz na kogokolwiek mając na uwadze jedynie niewielki wycinek z
              życia tej osoby, co możesz powiedzieć na jej temat ? Skąd wiadomo kim był
              pijany kierowca ? Kto może powiedzieć co dokładnie działo się tego feralnego
              dnia ?

              Niewątpliwie brawurowa jazda pod wpływem alkoholu bywa czystą głupotą. Zresztą
              mam wrażenie, że coraz więcej osób nie potrafi dziś wziąć odpowiedzialności za
              własne czyny. Przykładowo, ucieczka z miejsca wypadku to już nie wyjątek, to
              prawie codzienność.

              Ale czyż nie jesteśmy tylko ludźmi ? Nie popełniamy błędów ?



              Lubię czytać Twoje posty. A wiesz dlaczego ? Jest w nich tyle wątpliwości, tyle
              wahania i niezgody na zastaną rzeczywistość (pełną sprzeczności i
              wieloznaczności). Spoczęcie na laurach to jakby pogodzenie się, rezygnacja z
              poszukiwania własnej drogi.
              Jednak czasami rozdzielanie włosa na czworo nie pomaga, a wręcz utrudnia dalsze
              rozważania.

              P.s. Nie mogę rzeczowo skomentować wypowiedzi arcybiskupa, gdyż nigdzie jej nie
              odnajduję (w podanym linku).



              • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 00:25
                Mi nie chodzi o ustalenie przeznaczenia owego nieszczęśnika,
                ale o pokazanie jak świadomośc religijna przenosi się na zachowania na drodze i
                nie tylko.
                Religijnośc Polaków stała się absurdalna.
                Lubią słuchać i mówić o tym, jak wielkim człowiekiem był JP2, a potem po
                pijanemu siadają za kierownicę;
                Tak naprawdę, nie wiedzą co jest a co nie jest grzechem, potrzebny im do tego
                konfesjonał ... i pokuta w postaci przyjęcia hostii i odmówienia kilku
                modlitw ... i znowu się czują bezpieczni, że mają z Panem Bogiem wszystko
                uregulowane.
                Hostia jest traktowana jak pigułka od bólu głowy. Wot, taka ludowa religijnośc,
                z którą księża raczej nie walczą, bo by mocno grzmieli z ambon przeciwko piciu
                alkoholu i jazdy po pijanemu.

                Nie akceptuję katolickiej nauki o grzechach lekkich i cieżkich, bo jest w niej
                wiele manipulacji i nie są zgodne z nauczaniem Biblii.

                Manipulacja polega na tym, że za grzechy śmiertelne uważa się odrzucenie nauki
                katolickiej. To taki straszak przed sekciarzami ...

                A ci młodzi chłopcy, którzy zginęli, chodzili na religię, byli ochrzczeni ...
                A jednak nikt im nie powiedział, że jazda po pijanemu, to grzech śmiertelny,
                chyba że arcybiskup to sobie wymyślił ...

                link do jego wypowiedzi był w pierwszym poście

                Pozdrawiam
                • husyta Skorygowany link do wypowiedzi arcybiskupa 06.03.07, 00:29
                  www.wiadomosci24.pl/artykul/arcybiskup_jazda_po_pijanemu_to_smiertelny_grzech_7692.html
                  • Gość: elly Re: Skorygowany link do wypowiedzi arcybiskupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:11
                    Nie chcę Cię martwić, ale na podanej przez Ciebie stronie dzieją się cuda-tekst
                    zniknął. To z pewnością sprawka szatana.
                    :)
                • ellyen Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 15:56
                  husyta napisał:

                  > Religijnośc Polaków stała się absurdalna.
                  > Lubią słuchać i mówić o tym, jak wielkim człowiekiem był JP2, a potem po
                  > pijanemu siadają za kierownicę;


                  To uogólnienie czy domysł ?

                  > Tak naprawdę, nie wiedzą co jest a co nie jest grzechem, potrzebny im do tego
                  > konfesjonał ...

                  i księgi i pisma święte, przykazania.

                  > i pokuta w postaci przyjęcia hostii i odmówienia kilku
                  > modlitw ... i znowu się czują bezpieczni, że mają z Panem Bogiem wszystko
                  > uregulowane.

                  Nasuwa się przypuszczenie, że ludzką rzeczą jest upaść. Chociaz nie każdy chce
                  bądź jest w stanie podnieść się o własnych siłach.
                  Mam jednak wrażenie, że zbyt mało uwagi poświęca się obserwatorowi,
                  wyczekującemu poprawy, zmiany mającej nastąpić u bliskich mu osób i
                  pojawiającej się u niego zawiedzionej nadziei z powodu porażki.

                  > Hostia jest traktowana jak pigułka od bólu głowy. Wot, taka ludowa
                  >religijność, z którą księża raczej nie walczą, bo by mocno grzmieli z ambon
                  >przeciwko piciu alkoholu i jazdy po pijanemu.

                  A skąd ten ból głowy ?


                  > Nie akceptuję katolickiej nauki o grzechach lekkich i cieżkich, bo jest w
                  niej wiele manipulacji i nie są zgodne z nauczaniem Biblii.

                  Ciekawa myśl. Pokaż sprzeczność.

                  > Manipulacja polega na tym, że za grzechy śmiertelne uważa się odrzucenie
                  nauki katolickiej. To taki straszak przed sekciarzami ...

                  Gdyby grzechy ciężkie nie były odpuszczane, nie byłoby miłosierdzia dla
                  największych zbrodniarzy wzbudzających u siebie skruchę za popełnione czyny.

                  > A ci młodzi chłopcy, którzy zginęli, chodzili na religię, byli ochrzczeni ...
                  > A jednak nikt im nie powiedział, że jazda po pijanemu, to grzech śmiertelny,
                  > chyba że arcybiskup to sobie wymyślił ...

                  Nie każde zagrożenie traktowane jest poważnie.
                  Czy gdyby wiedzieli, że ulegną wypadkowi wsiedliby do samochodu ?

                  > link do jego wypowiedzi był w pierwszym poście

                  pozwolisz, że skomentuję go w późniejszym czasie

                  > Pozdrawiam

                  Również pozdrawiam
                  • husyta Kto trwa w uporze, będzie zdruzgotany 06.03.07, 18:50
                    > Religijnośc Polaków stała się absurdalna.
                    > Lubią słuchać i mówić o tym, jak wielkim człowiekiem był JP2, a potem po
                    > pijanemu siadają za kierownicę;

                    E: To uogólnienie czy domysł ?

                    H: Smutna obserwacja.

                    > Tak naprawdę, nie wiedzą co jest a co nie jest grzechem, potrzebny im do tego
                    > konfesjonał ...

                    E: i księgi i pisma święte, przykazania.

                    H: Które księgi, które pisma święte i które przykazania, biblijne czy
                    kościelne?
                    Obawiam się, że katolików, którzy znają przykazania jest bardzo niewielu, mimo
                    ponad 15 lat religii w szkołach.

                    > i pokuta w postaci przyjęcia hostii i odmówienia kilku
                    > modlitw ... i znowu się czują bezpieczni, że mają z Panem Bogiem wszystko
                    > uregulowane.

                    Nasuwa się przypuszczenie, że ludzką rzeczą jest upaść. Chociaz nie każdy chce
                    bądź jest w stanie podnieść się o własnych siłach.
                    Mam jednak wrażenie, że zbyt mało uwagi poświęca się obserwatorowi,
                    wyczekującemu poprawy, zmiany mającej nastąpić u bliskich mu osób i
                    pojawiającej się u niego zawiedzionej nadziei z powodu porażki.

                    > Hostia jest traktowana jak pigułka od bólu głowy. Wot, taka ludowa
                    >religijność, z którą księża raczej nie walczą, bo by mocno grzmieli z ambon
                    >przeciwko piciu alkoholu i jazdy po pijanemu.

                    E: A skąd ten ból głowy ?
                    H: Jak boli głowa, bierzesz tabletkę, jak masz nieczyste sumienie, bierzesz
                    hostię.


                    > Nie akceptuję katolickiej nauki o grzechach lekkich i cieżkich, bo jest w
                    niej wiele manipulacji i nie są zgodne z nauczaniem Biblii.

                    E: Ciekawa myśl. Pokaż sprzeczność.
                    H: Pokaż mi, że Biblia mówi o grzechach lekkich i ciężkich. Biblia mówi o
                    grzechu śmiertelnym, niewybaczalnym, popełnionym przez tych, którzy świadomie
                    odwodzili innych od pójścia za Jezusem.

                    > Manipulacja polega na tym, że za grzechy śmiertelne uważa się odrzucenie
                    nauki katolickiej. To taki straszak przed sekciarzami ...

                    E: Gdyby grzechy ciężkie nie były odpuszczane, nie byłoby miłosierdzia dla
                    największych zbrodniarzy wzbudzających u siebie skruchę za popełnione czyny.

                    H: Aby dostąpić odpuszczenia jakiegokolwiek grzechu, trzeba się upamietać –
                    greckie metanoia – i zawierzyć swoje życie Jezusowi. To nie jest to samo co
                    przyjść do konfesjonału i przyjąć potem hostię.
                    A grzech śmiertelny według KRK to przede wszystkim odrzucenie jakiegos dogmatu
                    nauki katolickiej.
                    Znasz temat, możesz wyjaśnić, jaka jest różnica pomiędzy grzechem ciężkim a
                    śmiertelnym?

                    > A ci młodzi chłopcy, którzy zginęli, chodzili na religię, byli ochrzczeni ...
                    > A jednak nikt im nie powiedział, że jazda po pijanemu, to grzech śmiertelny,
                    > chyba że arcybiskup to sobie wymyślił ...

                    E: Nie każde zagrożenie traktowane jest poważnie.
                    Czy gdyby wiedzieli, że ulegną wypadkowi wsiedliby do samochodu ?

                    H: Niestety chłopcy byli znani ze swego rajdowania na kosmicznych prędkościach,
                    po nocnych libacjach w dyskotech, i mimo wielu ostrzeżeń, trwali w swoim
                    uporze. W końcu spełniło się to, co pisał Salomon:
                    Przypowieści Salomona
                    29,1 Kto mimo wielu upomnień trwa w uporze, będzie nagle, bez ratunku
                    zdruzgotany.
                    • Gość: elly Re: Kto trwa w uporze, będzie zdruzgotany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:04
                      husyta napisał:

                      > Religijnośc Polaków stała się absurdalna.
                      (...)

                      > E: To uogólnienie czy domysł ?
                      >
                      > H: Smutna obserwacja.

                      Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Mam bowiem odmienne doświadczenia.
                      Prawdopodobnie obserwowaliśmy różne środowiska, rzec by można- diametralnie
                      różne.

                      > > Tak naprawdę, nie wiedzą co jest a co nie jest grzechem, potrzebny im do
                      > tego konfesjonał ...
                      >
                      > E: i księgi i pisma święte, przykazania.
                      >
                      > H: Które księgi, które pisma święte i które przykazania, biblijne czy
                      > kościelne?
                      > Obawiam się, że katolików, którzy znają przykazania jest bardzo niewielu,
                      mimo ponad 15 lat religii w szkołach.

                      Obawiam się, że tym razem masz rację, aczkolwiek liczba katolików nie
                      poprzestających na szkolnych regułkach cytowanych w dziecięcych katechizmach
                      powinna się zwiększać ze względu na chęć do zweryfikowania podstaw swojej wiary
                      i konieczność obrony swojego stanowiska przed "innowiercami" :)

                      > Hostia jest traktowana jak pigułka od bólu głowy. ot, taka ludowa
                      > >religijność, z którą księża raczej nie walczą, bo by mocno grzmieli z ambon
                      > >przeciwko piciu alkoholu i jazdy po pijanemu.
                      >
                      > E: A skąd ten ból głowy ?
                      > H: Jak boli głowa, bierzesz tabletkę, jak masz nieczyste sumienie, bierzesz
                      > hostię.

                      Nie odczytałeś ironii.
                      Ból głowy nie pojawia się bez przyczyny. Podobnież jak przyjmowanie komunii św.
                      Zaleczenie objawów (jak wspomniany ból głowy) to likwidacja aktualnego uczucia
                      dyskomfortu w organizmie, przyczyna zaś nadal pozostaje nieznana.

                      > Biblia mówi o grzechu śmiertelnym, niewybaczalnym, popełnionym przez tych,
                      którzy świadomie odwodzili innych od pójścia za Jezusem.

                      Grzech jest utożsamiany ze złem, a to może mieć różne rozmiary.

                      > E: Gdyby grzechy ciężkie nie były odpuszczane, nie byłoby miłosierdzia dla
                      > największych zbrodniarzy wzbudzających u siebie skruchę za popełnione czyny.
                      >
                      > H: Aby dostąpić odpuszczenia jakiegokolwiek grzechu, trzeba się upamietać ̵
                      > 1; greckie metanoia – i zawierzyć swoje życie Jezusowi. To nie jest to samo
                      > co przyjść do konfesjonału i przyjąć potem hostię.

                      Sakrament spowiedzi św. zawiera w sobie świadomość popełnionego czynu, żal za
                      wyrządzone krzywdy i chęć odpokutowania oraz solenne przyrzeczenie poprawy.
                      Każde oczyszczenie duszy z grzechów jest zawierzeniem się Bogu.

                      > Znasz temat, możesz wyjaśnić, jaka jest różnica pomiędzy grzechem ciężkim a
                      > śmiertelnym?

                      Różnicę już przytoczyłeś. Zastanawiam się tylko dlaczego odrzucasz wiarę w
                      dogmaty z podporządkowaniem własnego życia Bogu. Nie dostrzegam tutaj
                      sprzeczności.

                      > Przypowieści Salomona
                      > 29,1 Kto mimo wielu upomnień trwa w uporze, będzie nagle, bez ratunku
                      > zdruzgotany.

                      Inny cytat: "Niezbadane są wyroki Boskie"







                      • husyta Kto nie wejdzie do Królestwa Bożego 07.03.07, 00:06
                        Apostoł Paweł pisze o tym bardzo mocno:
                        1 Kor 6:9
                        6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                        odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                        cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                        6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                        Królestwa Bożego nie odziedziczą.

                        Na pierwszej pozycji są wymienieni niesprawiedliwi, a więc ludzi, którzy łamią
                        prawo, krzywdzą innych ...
                        Potem wymienieni są również - pijacy ...

                        Gdyby spojrzeć przez ten werset na Polaków, to wielu z nas nie wejdzie do
                        nieba; I kto jest za to odpowiedzialny?
                        Obawiam się, że przede wszystkim ci, którzy nauczają naród prawd religijnych, a
                        właściwie nie prawd, ale raczej własne filozoficzne widzimisię.

                        Znasz ten fragment, jak Ezechiel ubolewał nad pasterzami Izraela? Sytuacja
                        katolików jest zupełnie podobna:
                        34,2 Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i
                        powiedz im: Pasterze! Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada pasterzom Izraela, którzy
                        sami siebie paśli! Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody?
                        34,3 Mleko wy zjadacie, w wełnę wy się ubieracie, tuczne zarzynacie, lecz owiec
                        nie pasiecie.
                        34,4 Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie
                        opatrywaliście, zbłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie
                        szukaliście, a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo.
                        34,5 Tak rozproszyły się moje owce, gdyż nie było pasterza i były żerem dla
                        wszelkiego zwierzęcia polnego. Rozproszyły się moje owce ...
                        • Gość: elly Re: Kto nie wejdzie do Królestwa Bożego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:36
                          husyta napisał:

                          > Apostoł Paweł pisze o tym bardzo mocno:
                          > 1 Kor 6:9
                          > 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                          > odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                          > cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                          > 6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                          > Królestwa Bożego nie odziedziczą.
                          >
                          > Na pierwszej pozycji są wymienieni niesprawiedliwi, a więc ludzi, którzy
                          łamią prawo, krzywdzą innych ...
                          > Potem wymienieni są również - pijacy ...

                          Zawsze się zastanawiam, czy to 'ostrzeżenie' przed piciem nie jest swoistego
                          rodzaju profilaktyką przed alkoholizmem.
                          Jedynie w I fazie choroby alkoholowej masz kontrolę nad piciem, później jest
                          coraz gorzej, aż w końcu całkowite uzależnienie i kompletny brak panowania nad
                          nałogiem, skrajne wyniszczenie organizmu i śmierć.


                          > Gdyby spojrzeć przez ten werset na Polaków, to wielu z nas nie wejdzie do
                          > nieba; I kto jest za to odpowiedzialny?

                          Próbujesz odebrać przeciętnemu zjadaczowi chleba wolną wolę czy zdolność do
                          samostanowienia ?

                          > Znasz ten fragment, jak Ezechiel ubolewał nad pasterzami Izraela? Sytuacja
                          > katolików jest zupełnie podobna:
                          > 34,2 Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i
                          > powiedz im: Pasterze! Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada pasterzom Izraela,
                          którzy sami siebie paśli! Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody?
                          > 34,3 Mleko wy zjadacie, w wełnę wy się ubieracie, tuczne zarzynacie, lecz
                          owiec nie pasiecie.
                          > 34,4 Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie
                          > opatrywaliście, zbłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie
                          > szukaliście, a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo.
                          > 34,5 Tak rozproszyły się moje owce, gdyż nie było pasterza i były żerem dla
                          > wszelkiego zwierzęcia polnego. Rozproszyły się moje owce ...


                          Czy cytat ten dotyczy jedynie księży ?

                          • husyta Re: Kto nie wejdzie do Królestwa Bożego 07.03.07, 22:52
                            > > 34,4 Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie
                            > > opatrywaliście, zbłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie
                            > > szukaliście, a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo.
                            > > 34,5 Tak rozproszyły się moje owce, gdyż nie było pasterza i były żerem dla
                            > > wszelkiego zwierzęcia polnego. Rozproszyły się moje owce ...
                            >
                            > Czy cytat ten dotyczy jedynie księży ?
                            >

                            Sądzę, że nie tylko, ale to oni roszczą sobie monopol na nauczanie prawd o Bogu
                            i sprawowanie zbawczych obrzedów ex opere operato.
                            Niech tylko jakiś laik zacznie wzywać ludzi do upamietania, to od razu okrzykną
                            go sekciarzem. No bo jak można wzywac do upamietania ludzi ochrzczonych,
                            chodzących do kościoła i przyjmujacych sakramenty.
    • Gość: bozia Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.chello.pl 05.03.07, 22:39
      Tak jak sex bez zabezpieczenia jest zagrożeniem,tak samo jest z prowadzeniem
      samochodu w stanie nietrzeżwym.Grzech nie wiem czy to jest,ale złamanie norm
      ogólno- przyjętych napewno.Pozdrawiam.
    • Gość: antypapista Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:54
      Nie jest grzechem tylko przestępstwem zagrożony karą.
      • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 05.03.07, 23:04
        Gość portalu: antypapista napisał(a):

        > Nie jest grzechem tylko przestępstwem zagrożony karą.

        Dla ciebie jest tylko przestepstwem,
        ale 90 procent ludzi w Polsce to katolicy, a spory procent z nich jeździ po
        pijanemu.
        W zrozumieniu Kościoła pewne zachowania są grzechem.
        Dlatego pytam, czy jazda po pijanemu jest grzechem;
        Czy trzeba się z niego spowiadać w konfesjonale i jaka jest przewidziana
        pokuta?
        Arcybiskup Gołębiewski uważa, że to grzech śmiertelny.
        Czy to jest oficjalna nauka KRK?
        • Gość: antypapista Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 01:06
          Dla mnie jest przestępstwem a nie grzechem.Też jestem katolikiem,statystycznym,
          przestrzegającym normy prawne.Gdyby jazda po pijaku była tylko grzechem to
          jeździł bym po piwie i miałbym to w nosie czy popełniłem grzech śmiertelny czy
          zwykły.Nie chodzę do spowiedzi i kary boskiej się nie boję,bo nie wierzę w to
          dziwadło.A Twoi katolicy modlą się pod figurą a diabła mają za skórą,jak mówi
          porzekadło.Niewyobrażam sobie co by to było gdyby nie było prawa stanowionego
          tylko dekalog.Katabasy nie nadążyły by spowiadać grzeszników,katolików.Już
          Krasicki(biskup) wyśmiewał się z tej fałszywej pobożności.Skoro piszesz,że
          Arcy.Gołębiowski uważa,że to grzech smiertelny to znaczy,że nie jest tego pewny
          czy jet to grzech czy nie,On tylko tak uważa.Ja natomiast jestem pewny,na sto
          procent,że jest to przestępstwo,obwarowane sankcją karna,zapisaną w kodeksie
          karnym.
          • 33qq Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 22:33
            Jak to jesteś katolikiem i nie uznajesz spowiedzi i figurek?
            • Gość: antypapista Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:03
              Wyraźnie napisałem statystyczym
      • Gość: Rex. Kpisz, czy o drogę pytasz? IP: *.toya.net.pl 05.03.07, 23:08
        Husyto, znowu wałkujesz?
        Są ludzie, co mają takiego rodzaju rozum: mówią bardzo rozumnie o jakiejś
        rzeczy, ale robią bardzo nierozumnie, że mówią o niej.
        Zadajesz niby pytanie, na które sam odpowiadasz, i jeszcze się przy tym
        spierasz.

        Rozumiesz wszystko, dlatego nie możesz niczego zrozumieć.
        • husyta czy jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym? 05.03.07, 23:15
          Oj, wałkuję, bo pijanych kierowców na drogach przybywa, którzy nie wiedzą, czy
          jazda po pijanemu jest grzechem.

          Co z tobę, Rexie, cytuję arcybiskupa, a tobie się to nie podoba?

          To jak to jest, czy jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym, czy nie jest?

          Kto głosi swoje widzimisię: arcybiskup czy księża, za za kierowców, którzy
          zginęli po pijanemu mszę odprawiają?
          • chwila.pl Re: czy jazda po pijanemu jest grzechem śmiertel 06.03.07, 01:25
            husyta napisał:

            > To jak to jest, czy jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym, czy nie jest?

            Podzielam zdanie antypapisty, jest przestępstwem.
            Skoro jednak rozpatrujesz jazde po pijanemu w kontekście grzechu i stanowi to
            dla Ciebie problem egzystencjalny, to zastanówmy sie razem, dobrze?
            Za podstawe niech posłuży nam Dekalog. Piąte przykazanie brzmi: Nie zabijaj!
            Znając konsekwencje, jakie mogą być spowodowane jazda po spożyciu alkoholu, a
            więc spowodowanie wypadku, w wyniku którego mozna kogoś zabic lub okaleczyc,
            logiczne jest sklasyfikowanie tej jazdy jako grzech. Idźmy dalej, ustalmy jego
            kategorię. Wg mnie jest to grzech śmiertelny, per analogiam do morderstwa.
            Czy podzielasz moje zdanie?

            • husyta Czy za taką osobę można odprawiać mszę? 06.03.07, 09:51
              Dla mnie stanowi to problem egzystencjalny w tym sensie, że wyjeżdżam na
              polskie drogi, na których sporo kierowców jeździ pod wpływem alkoholu, bo nie
              wiedzą, że to grzech śmiertelny i że jeśli zginą, to według nauki KRK, pójdą do
              piekła.
              Jednak ani oni, ani ich rodziny o tym nie wiedzą, tak więc jeśli zginą, ich
              rodziny wydają pieniądze na msze w ich intencji;
              Z kolei księża, którzy powinni wiedzieć, że zaistniał grzech śmiertelny,
              chętnie takie msze odprawiają, mimo że według nauki KRK, czynić tego nie
              powinni.

              W konsekwencji katoliccy kierowcy, których jest 90 % na naszych drogach,
              bagatelizują jazdę pom pijanemu, bo myślą, że jak zginą, to rodzina załatwi im
              co trzeba z księżmi i z Panem Bogiem.

              PS. do admina: nie kasuj tego postu! Pozwól nam się przyjrzeć temu, jak nasza
              religijność przekłada się na zachowania na drogach, a może nie tylko.
              • Gość: zły znam księdza, który IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:14
                nie przyjął intencji za takiego delikwenta :)
                • husyta Re: znam księdza, który 06.03.07, 14:00
                  Gość portalu: zły napisał(a):

                  > nie przyjął intencji za takiego delikwenta :)

                  Ale to chyba wyjątek, a nie reguła
    • elam1 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 08:10
      Kilka dni temu była rozmowa na tym forum na temat grzechu który nie będzie
      odpuszczony.
      Ale idąc tokiem Waszego myślenia napiszę:
      Jazda po pijanemu niesie skutki śmiertelne, bądź to dla osób siedzących w
      samochodzie , bądź dla znajdujących się w pobliżu takiego auta.
      Ogólnie rzecz biorąc jest w społeczeństwie przyzwolenie na spożywanie alkoholu.
      A to niesie za sobą jeszcze większe spustoszenie. Dlaczego jest tak, że ludzie
      w swojej słabości wybierają alkohol, raniąc innych i siebie. Dlaczego jeśli w
      tym poscie jest mowa o grzechu i Katolikach nie szukają wyzwolenia w Bogu a
      sięgają po alkohol. Czy bez tego nie można być szczęśliwym, spełnionym czy
      muszę odurzać swój rozum i spowodować że nie zapanuję nad swoimi działaniami.
      samo Słowo Boże mówi też na ten temat
      I Kor. 6 rozdział przeczytajcie -
      • pocoo Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 09:03
        Uświadamianie katolików aby sluchali swoich kapłanów,to walka z
        wiatrakami.Każdy żyje jak mu akurat pasuje i dorabia do tego swoją
        filozofię.Jeżeli księdzu lub biskupowi wolno jeżdzić po pijanemu,to dlaczego
        wiernemu nie?Jaki grzech?Winne jest drzewo,zakręt,skarpa itd.Po katolicku zabić
        kogoś to zadzganie nożem lub rozwalenie głowy siekierą.
        • elam1 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 09:49
          Fakt, ja co prawda napisałam, że człowiek powinien się zwrócić ku Bogu,
          natmiast tak jest że w Kościele Rzymsko Katolickim większy autorytet ma kapłan –
          niestety – tak to odbieram.
          Natomiast jedna uwaga, kiedy staniesz przed Bogiem po drugiej stronie, Pan Bóg
          nie zapyta Cię co zrobił pan X, ale co zrobiłeś/aś Ty. A najważniejsze
          pytanie :
          Co zrobisz Ty z Jezusem – dziś ? Czy będziesz usprawiedliwiony/na Jego
          sprawiedliwością, czy krew Jezusa Chrystusa obmywa dziś Twe grzechy?
          • husyta Co zrobisz Ty z Jezusem – dziś ? 06.03.07, 09:57
            Elam, podzielam to, co piszesz, ale obawiam się, że katolik może odebrac twój
            tekst następujaco:

            Zgadzam się, że krew Jezusa obmywa moje grzechy, dlatego przyjmuję Pana Jezusa
            w hostii podczas mszy.

            W ten sposób przyjęcie Jezusa - hostii staje się lekarstwem rozgrzeszającym
            wszelkie grzechy.

            A chyba nie o to chodzi w biblijnym chrzecijaństwie.
            • Gość: anna Re: Co zrobisz Ty z Jezusem – dziś ? IP: *.spray.net.pl 06.03.07, 10:35
              Miło jest tak poonanizować się w związku z wiarą w Boga, bądź jej brakiem?
              Proszę nie usuwać moich opinii w tym wątku!
              • husyta Re: Co zrobisz Ty z Jezusem – dziś ? 06.03.07, 12:55
                Gość portalu: anna napisał(a):

                > Miło jest tak poonanizować się w związku z wiarą w Boga, bądź jej brakiem?
                > Proszę nie usuwać moich opinii w tym wątku!

                Droga Aniu,
                Przeczysz sama sobie, tym głupawym stwierdzeniem, ba sama czerpiesz satysfakcję
                z tego, że możesz sobie drwić z tak poważnych tematów, jak wiara w Boga i
                związek fałszywej religijności z bezpieczeństwem na drogach.

                Powinno cię to obchodzić, bo na naszych drogach jest wielu ludzi, którzy
                siadają za kierownicę po pijanemu i zagrażają bezpieczeństwu nie tylko twojemu,
                ale również twoich bliskich i przyjaciół.

                Zamiast drwić z tematu, powalcz z nami o zmianę mentalności religijnej
                kierowców!
                • Gość: Anna Re: Co zrobisz Ty z Jezusem – dziś ? IP: *.spray.net.pl 06.03.07, 23:08
                  Nie drwię, tyklo stwierdzam, że wszystkie dywagacje nt. tego czy Bóg jest, czy
                  go nie ma, jak udowodnić obie "opcje", jak wykorzystać Boga dla forsowania
                  różnych tez prowadzą tylko do jakiegoś dziwnego fanatyzmu. Co ma wspólnego
                  fałszywa religijność z bezpieczeństwem na drogach? Po co brać się za ocenę,
                  która religijność jest fałszywa, a która nie?
          • Gość: Tomek Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 10:37

            Kazdy potencjalny kierowca po wypiciu alkocholu grzeszy, podobnie jest jak ktos
            kupuje broń nie do celow zbożnych (jesli takie sa w ogole :) )

            Elam kaplan nie powinien miec autorytetu takiego, glową kosciola jest Jezus
            Chrystus i kazdy chrzescijanin, nie zaleznie od wyznania powinien wiedziec o
            tym. Kaplan, katechetki a nawet papiez mogą sie mylić sa tylko ludzmi, mamy
            najwiekszy autorytet jest to biblia :)

            Tak samo spowiedz to upamietanie sie, zmiana kierunku myslenia, zawrocenie na
            wlasciwa droge ktora jest Jezus, nie ze co miesiac czy co roku idziesz do
            spowiedzi bo tak wypada i dostajesz jako pokute modlitwe(tego nigdy nie
            rozumialem ) i jest juz ok ? .
            • chwila.pl Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:02
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > dostajesz jako pokute modlitwe(tego nigdy nie
              > rozumialem ) i jest juz ok ? .

              Nie jest OK, pozostaje jeszcze zadośćuczynienie, nie zapominajc o szczerym
              postanowieniu poprawy.
              • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:14
                Chwila, nie o to mi chodzilo :P

                O to jak modlitwa moze byc pokuta :P

                Dla mnie modlitwa jest czyms wspanialym, niepowtazalnym,dlatego ze mowie ją
                wlasnymi slowami bo uwazam ze wykutą na pamiec piosenką, psalmem, czy slowami
                poprostu nie odda sie tego za co zalujemy, z czym mamy problem i za co
                dziekujemy (to przede wszystkim )

                Pozdrawiam :)
                • chwila.pl Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:34
                  lolek94 napisał:

                  > Chwila, nie o to mi chodzilo :P

                  Nie umiem czytac w Twoich myślach, akcentowałeś co innego...
                  • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:45
                    akcentowalem "dostajesz jako pokute modlitwe(tego nigdy nie rozumialem )"
                    Modlitwy jako pokuty :)
                    Mam nadzieje ze w nastepnych postach bedzie wszystko jasne :)

                    Pozdrawiam :)


                    2P 3:18 BT "Wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa
                    Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen."
    • renebenay Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:36
      Te wasze wywody sa komicznie smieszne,niedlugo jeszcze stworzycie nowa biblie-ta
      stara jest malo zreszta warta bo za duzo bzdur napisane.Jazda po pijanemu jest
      tylko i wylacznie przestepstwem,powinien byc uczciwie ukarany kierowca jak
      rowniez i pasazerowie bo nic nie zrobili aby pijany nie siadl za kierownica.
      • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 12:43
        czy mowienie o Bogu Twoim zdaniem jest smieszne?


        1Kor 9:16 Biblia Tysiaclecia :) „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że
        głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym
        nie głosił Ewangelii!”


        A skoro uwazasz ze duzo jest w niej bzdur poczytaj ją pozniej opracowania,
        najlepiej :
        www.ptew.org.pl/~hugo/zycie/biblia.htm
        A pozniej napisz czy jest prawdą czy nie :) Nie czytaj tylko opracowania,
        przeczytaj to o czym piszesz , tak dla wlasnego spokoju wewnetrznego ze mowisz
        prawde :)
      • husyta Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię 06.03.07, 12:45
        renebenay napisał:

        > Te wasze wywody sa komicznie smieszne,niedlugo jeszcze stworzycie nowa biblie-
        ta stara jest malo zreszta warta bo za duzo bzdur napisane....

        Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię, to byś nie pisał bzdur, że zawiera
        bzdury. Być może wczytujesz w Biblię nauki jakiegoś 'koscioła', podawane za
        jedyne i prawdziwe, które jednak Biblii się nie trzymają, ale tego nie jesteś w
        stanie sprawdzić, bo jej nie znasz.

        Jazda po pijaku to nie tylko przestępstwo według prawa, ale również grzech -
        łamanie przykazania milości bliźniego.
        Jeśli na skutek wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę giną ludzie, do
        akcji wkracza kościół ze swoimi usługami mszalnymi, aby duszę pijanego kierowcę
        przeprowadzić (przez czyściec) do nieba. Księża w Ustroniu chyba mają chody o
        Pana Boga, bo duszę pijanego kierowcy wysłali od razu do nieba.

        • Gość: xyz Re: Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię IP: *.chello.pl 06.03.07, 12:56
          husyta napisał:

          > Księża w Ustroniu chyba mają chody o
          > Pana Boga, bo duszę pijanego kierowcy wysłali od razu do nieba.

          Możliwe, zasługują na chody. Kieruja sie miłosierdziem i miłością bliźniego,
          czego Tobie ewidentnie brakuje. Zrewiduj swoje poglądy miej wiecej empatii i
          miłości, na którą sie stale powołujesz, tylko z marnym skutkiem.

          >
          • husyta Gdyby się kierowali milosierdziem i miłością 06.03.07, 13:01
            Gość portalu: xyz napisał(a):

            > husyta napisał:
            >
            > > Księża w Ustroniu chyba mają chody o
            > > Pana Boga, bo duszę pijanego kierowcy wysłali od razu do nieba.
            >
            > Możliwe, zasługują na chody. Kieruja sie miłosierdziem i miłością bliźniego,
            > czego Tobie ewidentnie brakuje. Zrewiduj swoje poglądy miej wiecej empatii i
            > miłości, na którą sie stale powołujesz, tylko z marnym skutkiem.
            >

            Gdyby się kierowali miłosierdziem i miłością bliźniego, to by szukali
            zgubionych owiec, które kiedyś ochrzcili, zawłaszczyli (uznali za swoje), a
            potem nie interesowało ich to, że owce błądziły po dyskotekach z alkoholem i
            narkotykami.
            • lolek94 Re: Gdyby się kierowali milosierdziem i miłością 06.03.07, 13:06
              xyz nie sadze ze nie ma w Husycie braku milosci. Poczytaj jego wątki :)


              "Gdyby się kierowali miłosierdziem i miłością bliźniego, to by szukali
              > zgubionych owiec, które kiedyś ochrzcili, zawłaszczyli (uznali za swoje), a
              > potem nie interesowało ich to, że owce błądziły po dyskotekach z alkoholem i
              > narkotykami. "

              Pogubilem sie :P to Twoim zdaniem kieruja sie Ksieza miloscia i milosierdziem?
        • lolek94 Re: Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię 06.03.07, 13:02
          "Być może wczytujesz w Biblię nauki jakiegoś 'koscioła', podawane za jedyne i
          prawdziwe, które jednak Biblii się nie trzymają, ale tego nie jesteś w stanie
          sprawdzić, bo jej nie znasz. "

          Fajnie tu napisales nie wczytujmy sie w nauki kosciolow dodam :)
          A odnosnie przekonywania takiego, mozesz dac im dowody, odpowiedziec na
          wszystkie pytania, nie wiem czy zmienia zdanie na temat bibli, szatan
          odpowiednio im zaslepil serca i umysly.
          Przytocze fajny fragment z pisma :

          J 20:24-29
          (24) A Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Bliźniakiem, nie był z nimi, gdy
          przyszedł Jezus.(25) Powiedzieli mu tedy inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. On
          zaś im rzekł: Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca
          mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę.(26) A
          po ośmiu dniach znowu byli w domu uczniowie jego i Tomasz z nimi. I przyszedł
          Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośród nich, i rzekł: Pokój wam!(27)
          Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę
          swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz.(28) Odpowiedział
          Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój.(29) Rzekł mu Jezus: Że mnie ujrzałeś,
          uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

          Szczegolnie koncowka zasluguje na szczegolna uwage "Że mnie ujrzałeś,
          uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli."

          Podobnie zreszta bylo z ludzmi, przeciez tylu ludzi sie wyrzekalo Jezusa, za
          czasow przesladowania i to byli ludzie ktorzy na wlasne oczy widzieli go po
          smierci. O ilez bardziej teraz nam jest wiara potrzebna? o ile bardziej musimy
          znac slowo by nam falszywych nauk nie wkladali do glow, jest o tym w 2 Liscie
          do Koryntian.

          "Jeśli na skutek wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę giną ludzie, do
          akcji wkracza kościół ze swoimi usługami mszalnymi, aby duszę pijanego kierowcę
          przeprowadzić (przez czyściec) do nieba. Księża w Ustroniu chyba mają chody o
          Pana Boga, bo duszę pijanego kierowcy wysłali od razu do nieba. "

          Z tym Ci nie potrafie przyznac racji, wkracza bo zarabia na tym, ofiara za
          msze, ofiara za pogrzeb i inne, czy kaplan ma moc by prowadzic do nieba? Pawel
          Apostol nawet takiej mocy nie mial, pamietasz wątek z wzgorza Golgoty? Jezus
          powiedzial skazanemu jeszcze dzis bedziesz ze mna w raju, nie dlatego ze byl
          tam z nim i cierpial, tylko uwierzyl. Dobrze to obrazuje film Jezus, a
          najlepiej ewangelia :) To przez wiare mozemy byc zbawieni, nie przez modlitwy
          juz po smierci. nie sadze by byl czysciec skoro go wprowadzono dopiero po tylu
          wiekach kosciola, w bibli nie ma o tym slowa jak wiesz.
          Ale zamiast klucic sie czy nie, czyz nie lepiej zrobic tak jak pisze Jan w
          Objawieniu 3:14-16

          A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi ten, który jest Amen, świadek
          wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego:(15) Znam uczynki twoje, żeś ani
          zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący!(16) A tak, żeś letni, a nie
          gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich
          w innym tlumaczeniu jest(BT) chcę cię wyrzucić z mych ust.
          Dal nam do zrozumienia Jan jacy mamy byc, nie myslec o czysccu pod ktorego
          watpliwosc poddają autorytety KRK, lecz czynic to co pozwoli nam wejsc do nieba
          bezposrednio :)


          • husyta Re: Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię 06.03.07, 14:28
            Lolku, piszesz:
            "Z tym Ci nie potrafie przyznac racji, wkracza bo zarabia na tym, ofiara za
            msze, ofiara za pogrzeb i inne, czy kaplan ma moc by prowadzic do nieba?"

            To, co napisałem, a z czym się nie zgadzasz, odzwierciedla działania religijne
            i wierzenia z nimi związane, że przez msze KRK ma moc oddziaływania na dusze
            zmarłych...
            Odprawiając msze w intencji osób, które według nauki KRK zmarły w grzechu
            śmiertelnym, księża wykazują niekonsekwencję wobec nauki swego kościoła.

            Odrzucam całkowicie naukę o czyśćcu i możliwości oddziaływania na położenie
            ludzi przed Bogiem po ich śmierci. Już na ten temat kiedyś pisałem, jak znajdę
            link to ci podam.
            • Gość: zły Re: Gdybyś znał choć trochę tę starą Biblię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 14:33
              > Odprawiając msze w intencji osób, które według nauki KRK zmarły w grzechu
              > śmiertelnym, księża wykazują niekonsekwencję wobec nauki swego kościoła.
              Wiesz, jest taki problem, że dla niektórych księży największą wartością jest ka$$a.
              Dla takiego księdza możesz dać na mszę (oczywiście odpowiednio dużo) i nawet na
              tę mszę nie przychodzić - dokładnie są to poglądy proboszcza parafii, w której
              przyszło mi mieszkac.
              Są jednak księża, którzy odprawią ci msze za "co łaska" (a jak wiedzą, żeś
              biedny, to nie wezmą pieniędzy), pod warunkiem, że na tę mszę przyjdziesz.
              • husyta korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy 06.03.07, 14:58
                Tak, ka$$a to mocny argument, aby przekręcać nawet Słowo Boże.
                Pisał o tym Paweł
                6,10 Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy,
                ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia.

                Prawdziwie pobożny (ksiądz czy wierny), unika tego:
                6,11 Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość,
                pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność.
                6,12 Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też
                zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.
      • hipopotamama Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 06.03.07, 19:33
        renebenay napisał:
        >Jazda po pijanemu jest
        > tylko i wylacznie przestepstwem,powinien byc uczciwie ukarany kierowca jak
        > rowniez i pasazerowie bo nic nie zrobili aby pijany nie siadl za kierownica.

        Czy ty oby napewno umiesz czytać? Naprawdę nie zrozumiałeś o co chodzi w tym
        wątku? A co do twojej genialnej wypowiedzi to może przytoczysz mi jakiś sposób
        na ukaranie nieżyjącego kierowcy i pasażerów? Sektor "B" na cmentarzu?
        Pośmiertne pozbawienie praw obywatelskich? Może odpokutować powinni
        spadkobiercy ale tak ze trzy pokolenia żeby sprawiedliwie było!
    • Gość: zły Nie zabijaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:12
      A w końcu pijak siadający za kierownicą = wypadek w którym mogą zginąć ludzie...
      • mika74 Re: Odgrzewany kotlet 06.03.07, 13:29
        Stary nyumer: co jakis czas pojawia się husyta wciaz wałkując jeden temat,a po
        wytlumaczeniu mu i podaniu konkretnych cytatów z Pisma św.,na ktore nie potrafi
        on odpowiedziec, znika on na jakis czas azeby powrocic wciaz z tym samym
        pytaniem.
        Husyto obawiam się,ze to forum nie jest dobrym miejscem na rozwianie Twoich
        watpliwosci i zmiany Twojego baądzenia, bo ciagle zderzysz sie z własną
        niewiedzą i na temat katolicyzmu i niestety na temat Biblii, nie mówiac juz o
        historii Kościoła, co juz wielokrotnie bylo Ci udowodnione.
        szkoda czasu...
        • Gość: zły Re: Odgrzewany kotlet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:36
          Prawda jest taka, że księza grzmią z ambony o pijakach, ale niewielu z nich
          potrafi powiedzieć, że pijak za kółkiem popełnia grzech smiertelny (jest
          zagrożeniem dla innych). I rację ma abp Gołębiewski...

          Jakoś cały czas mam wrazenie, ze cały "kościół posoborowy" coraz bardziej spłyca
          Boga - dobrotliwy dziadziuś, co wszystko wybacza.... nawet jak sie o wybaczenie
          nie prosi... A Jezus to fajny Ziom, z którym można iść na piwo...
          • husyta Re: Odgrzewany kotlet - do złego 06.03.07, 14:36
            Dobrze to ująłeś:
            "Jakoś cały czas mam wrazenie, ze cały "kościół posoborowy" coraz bardziej
            spłyca Boga - dobrotliwy dziadziuś, co wszystko wybacza.... nawet jak sie o
            wybaczenie nie prosi... A Jezus to fajny Ziom, z którym można iść na piwo..."

            Tak, Jezus jest postrzegany jako fajny Ziom dla katolików, bo pozostali to
            straszni heretycy - zobacz wpisy Miki na temat husyty ...
        • husyta Re: Odgrzewany kotlet - do Miki 06.03.07, 14:33
          mika74 napisała:

          > Stary nyumer:

          Stary numer polega na tym, że od czasu do czasu odtrąbisz, że husyta nic nie
          wie...
          Ale tak doprawdy, zamiast odpowiadać na argumenty, atakujesz moją osobę i
          myslisz, że jak odtrąbisz swoje bzdury, to rozwaliłas moje argumenty.

          Jestem specjalistką od katolickich nauk?
          To odpowiedz, jakim grzechem według KRK jest jazda po pijanemu.
          Czy zgadzasz sie z arcybiskupem, że jest grzechem śmiertelnym?
          Czy wybierasz opcje ksiezy z Ustronia, że pijany kierowca idzie prosto do
          nieba?
    • truten.zenobi a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. 06.03.07, 13:23
      na pogrzebie ksiezulo stwierdził że delikwent smazy się w smole?

      pozatym mysle że nikt nie powinien decydowac za najwyższego, jedynie co możemy
      to mówić o zagrożeniach (jeśli wierzymy).

      za to cała sytuacja troche ośmieszyła pewną postawę cześci KK
      • Gość: zły Re: a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:26
        tylko dlaczego osmiesza nauczanie kościoła?
        skoro wszyscy wiedzą, że zginął "po pijaku" to opowiadanie bajeczki, że kolo
        jest w niebie, jest niczym innym, jak... sianiem zgorszenia!
        no cóż, ale jak zgodnie z nauczaniem Wojtyły wybaczamy hurtowo wszystko i
        wszystkim, to i pijusy mają wstep do nieba, w stanie grzechu ciężkiego...

        Jakos dziwnym trafem słyszę rechot Pelagiusza z zaświatów!
        • truten.zenobi Re: a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. 06.03.07, 13:38
          > tylko dlaczego osmiesza nauczanie kościoła?

          bo KK tak sie zachowuje jakby miał monopol na decydowanie kto trafi do raju a
          kto do piekła.

          pomijając sprawy związane wiara jako żródłem prawdy ( chyba nie potrafię to
          lepiej okreslić) to wydaje mi się że wkraczają w kompetencje Boskie, kupczenie
          odpustami, straszenie piekłem czy czyśćcem,
          to wszystko jest powiedzmy śmieszne (dopóki nie staje się prawem państwowym bo
          wtedy jest tragiczne)
        • Gość: Tomek Re: a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:40
          to co my myslimy to jedno jak ksiadz powie ze jest juz w niebie to nie znaczy
          ze jest!
          I nie znaczy wcale ze jak ktos nam odpusci grzech czy nam wybaczy to juz jest
          nam odpuszczone (chociaz cos wspominala o tym biblia ) lecz to Jezus umarl za
          nasze grzechy i przez niego mozemy sie ich wyzbyc a zarazem miec je odpuszczone.
          • Gość: zły Re: a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:46
            a nie czytałes fragmentu Biblii o "gorszycielach"???
            Wcale to nie dotyczy tylko osób prowadzących sie niezbyt moralnie, to także ci,
            co usprawiedliwiają zło, zamiast je napiętnować...

            > nam odpuszczone (chociaz cos wspominala o tym biblia ) lecz to Jezus umarl za
            > nasze grzechy i przez niego mozemy sie ich wyzbyc a zarazem miec je odpuszczone
            No, ale musisz żałować za ten grzech i prosić Boga o wybaczenie!
            A jak pijak ma prosić Boga o wybaczenie, jak uważa sie że on nie ma grzechu...
            • husyta ci, którzy to czynią, winni są śmierci, ... 06.03.07, 14:41
              Gość portalu: zły napisał(a):

              > a nie czytałes fragmentu Biblii o "gorszycielach"???
              > Wcale to nie dotyczy tylko osób prowadzących sie niezbyt moralnie, to także
              ci, co usprawiedliwiają zło, zamiast je napiętnować...
              >
              To chyba ten fragment miałeś na myśli:

              Rzym 1,29 są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności,
              pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości;
              1,30 potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi,
              wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni;
              1,31 nierozumni, niestali, bez serca, bez litości;
              1,32 oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są
              śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.
      • Gość: Tomek Re: a czy uważasz że własciwe by było gdyby.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:36
        Masz racje truten, nie mozemy za Boga decydowac kto bedzie swietym, kto pojdzie
        do nieba a kto do piekla bo ksiadz nie zobaczy tego co my czujemy, myslimy, jak
        sie zachowujemy :) Moze ten pijak jechal z rodzina do ciezko rannej corki o
        czym nie napisali, nie zmienia postaci rzeczy ze pil ale wypil kieliszek wodki
        np. nie mamy pojecia co myslala ta osoba i co mysla inne, mozna byc przykladnym
        chrzescijaninem tylko na pokaz ale to nas nie zbawi :)
        • Gość: zły zło trzeba usprawiedliwić, zamiast napiętnować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:43
          > Moze ten pijak jechal z rodzina do ciezko rannej corki o
          > czym nie napisali, nie zmienia postaci rzeczy ze pil ale wypil kieliszek wodki
          No i co z tego?
          Czy to, ze jestem biedny, to oznacza, że mam prawo mordowac bogatych?
          Jesli jechał do kogoś rannego, to niby to ma być usprawiedliwienie dla faktu, że
          wypił? Jeszcze gorzej - bo po pierwsze wypił, po drugie był pod wpływem emocji...
          Gdziekolwiek by nie jechał, jeśli wypił, nie powinien siadać za kierownicę!!!
          • Gość: Tomek Re: zło trzeba usprawiedliwić, zamiast napiętnowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:50
            Masz racje, zle napisalem z tą probą usprawiedliwienia. Ale reszta sie zgadza:)
            • Gość: zły Re: zło trzeba usprawiedliwić, zamiast napiętnowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 13:56
              Jazda do rannego... to też jest czasem właśnie "jazda pod wpływem" :) emocji...
              Może czasem trzeba poprosić kogoś, żeby cie zawiózł? Żebyś ty nie był
              zagrożeniem na drodze, bo jedziesz "w nerwach", bo nie możesz sie skoncentrować
              na jeździe, tylko myślisz co sie mogło stać?
              • pocoo Re: zło trzeba pietnować 06.03.07, 14:27
                bez względu na formę i sytuację życiową.Nie można usprawiedliwiać zła.Bywa i
                tak,że co dla jednego złe to dla drugiego dobre.Nie można wszystkiego
                wytlumaczyć biblijnie,bo są w Biblii opisane takie historie,ktore w moich
                ramach poczucia dobra się nie mieszczą,zważywszy,że taka była wola Boga.Jak już
                pisałam,pijany kierujący jakimkolwiek pojazdem jest potencjalnym mordercą.Jest
                to mozliwość złamania przykazania "nie zabijaj".
                • Gość: Rex. Re: zło trzeba pietnować IP: *.toya.net.pl 06.03.07, 22:26
                  husyto! cytujesz arcybiskupa a mnie się to nie podoba?
                  A swojego rozumu nie posiadasz?
                  Od kiedy to co mówi biskup czy ksiądz katolicki jest dla wyznawcy husytyzmu
                  autorytatywne? Przecież jak możesz i kiedy możesz prowadzisz ustawiczną walkę z
                  hierarchią KK i jest to twój program.Negujesz legalne istnienie i
                  funkcjonowanie kleru katolickiego, gdy tymczasem wśród husytów też są biskupi i
                  wcale nie wszyscy świecą dobrym przykładem (Karl Bican 56l.)Bardzo dokładnie
                  widzisz pod lasem a nie widzisz pod nosem.
                  >>Kto głosi swoje widzimisię: arcybiskup czy księża?<<
                  Usiłujesz swymi postami zantagonizować ludzi pomiędzy sobą wykorzystując starą
                  wypróbowaną metodę " uderz w pasterza a rozproszy się stado"
                  Wykorzystujesz do swoich potrzeb wypowiedzi biskupów katolickich tak jak Roman
                  Giertych słowa Papieża w Heidelbergu, aby mu słupki popularności wzrosły.
                  A na temat wątku, odpowiem ci przekornie: jazda po pijanemu jest grzechem,
                  najczęściej bywa śmiertelnym.
                  To gdzie człowiek trafi po obojętnie jakiego rodzaju śmierci jest pewne.
                  Gdzie jego dusza? Najpewniej przed oblicze Boga aby zdać relację - jak żyłeś
                  człowieku. I proponuję nie obrażać własną głupotą Boga wciskając ludziom iż
                  to ksiądz decyduje gdzie i za jaką cenę trafia dusza po śmierci.
                  • husyta Odprawisz mszę za kierowcę, który zginął po pijaku 06.03.07, 23:53
                    Drogi Rexie,
                    Zatem twierdzisz, że ksiądz katolicki nie ma władzy ani mocy poprzez swoje
                    usługi mszalne i sakramentalne wysłać kogokolwiek do nieba? Czy chcesz też
                    powiedzieć, że sakramenty nie działają es opere operato?

                    No to powiedz, na jakiej podstawie ksiądz w Ustroniu mógł ogłosić, że sprawca
                    wypadku po pijanemu jest już w niebie u boku Jezusa?

                    A jeśli idzie o współczesny Czechosłowacki Kościół Husycki, to ma on tyle
                    wspólnego z Janem Husem, spalonym na stosie przez Sobór w Konstacji w 1415
                    roku, co katolicyzm z chrześcijaństwem apostolskim.

                    Nie potrafisz zaakceptować, że w KRK mogą pojawić się niekonsekwencje i
                    niezgodności wobec wyznawanej doktryny.
                    Kiedy pokazuję, że katolicyzm odszedł od Biblii, jestem atakowany ad personam;
                    kiedy pokazuję, że arcybiskup jedno, a księża drugie, twierdzisz, że chcę
                    skonfliktować środowisko. Nie prorównuj mnie do Giertycha, to człowiek
                    katolickiego kleru.
                    Chdzi mi o to, że po polskich drogach jeżdzi mnóstwo pijanych katolików, którzy
                    nawet nie wiedzą, że jazda po pijanemu jest grzechem.
                    Odprawiłbyś mszę za kierowcę, który zginął po pijanemu?
                    • Gość: Tomek Re: Odprawisz mszę za kierowcę, który zginął po p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:38
                      "Zatem twierdzisz, że ksiądz katolicki nie ma władzy ani mocy poprzez swoje
                      usługi mszalne i sakramentalne wysłać kogokolwiek do nieba? Czy chcesz też
                      powiedzieć, że sakramenty nie działają es opere operato?

                      No to powiedz, na jakiej podstawie ksiądz w Ustroniu mógł ogłosić, że sprawca
                      wypadku po pijanemu jest już w niebie u boku Jezusa? "

                      Jak przewanie sie z Toba zgadzalem to tu nie moge.
                      Jesli by jakis sakrament mial taką moc to by kazdy go wypelnil przeczytaj sobie
                      to :
                      nowasol.kz.pl/content/view/138/114/
                      tylko przeczytaj to do konca bo najwazniejsze jest wlasnie na koncu
                      Ksiadz nie ma prawa tak twierdzic bo klamie!
                      Oszukuje rodzicow bo nie ma tak naprawde pojecia gdzie pojdzie dusza jego.

                      " Giertycha, to człowiek katolickiego kleru. "
                      Zobacz fajny przyklad, co sie dzialo przed wyborami parlamentarnymi, kazdy z
                      nich szedl do kosciola, modlic sie, pokazac jakimi sa chrzescijanami... a teraz
                      widzial ktos ich w kosciele, chyba ze Marcienkiewicza (chociaz go lubie) po tym
                      jak obiecal miliony mieszkan to poszedl sie wyspowiadac.

                      "Na pierwszej pozycji są wymienieni niesprawiedliwi, a więc ludzi, którzy łamią
                      prawo, krzywdzą innych ...
                      Potem wymienieni są również - pijacy ...

                      Gdyby spojrzeć przez ten werset na Polaków, to wielu z nas nie wejdzie do
                      nieba; I kto jest za to odpowiedzialny?
                      Obawiam się, że przede wszystkim ci, którzy nauczają naród prawd religijnych, a
                      właściwie nie prawd, ale raczej własne filozoficzne widzimisię. "

                      Wielu Polakow? Nie tylko, Objawienie opisuje to lecz nie polecam puki nie
                      przeczytacie nowego testamentu bo jest ciezko zrozumiec objawienie :)

                      Swietny werset :)
                      • Gość: Tomek Re: Odprawisz mszę za kierowcę, który zginął po p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:40
                        A jeszcze dodam, ze daje falszywe swiadectwo jesli mowi ze jest juz w niebie...
                        Zobaczmy jakie swiadectwo daje ten ksiadz tym ludzia ktorzy sa na pogrzebie?
                        Wiem ze nie mogl powiedziec ze jest w piekle bo rowniez nie jest to w jego
                        kompetecjach by osadzac czlowiekowi gdzie dusza idzie, ale by mogl poprostu o
                        tym nie mowic :)

                        Pozdrawiam <><
                      • husyta Re: Odprawisz mszę za kierowcę, który zginął po p 07.03.07, 10:04
                        Tomku,
                        Chyba nie zrozumialeś mojego posta. Kontekst był taki, że Rex z rozpędu
                        zakwestionował to, co kler katolicki sobie przypisuje, czyli możliwośc
                        oddziaływania na stan duszy po jej śmierci.

                        Dlatego zadałem mu te pytania, które konfrontują go nie tyle z nauką Biblii, co
                        nauką KRK. I jeśli będzie konsekwentny w swoim dalszym myśleniu, to będzie
                        musiał przyznać, że msze nie mogą miec wpływu na stan człowieka po śmierci.
                        Tego nie będzie chciał przyznać i raczej nie odpowie na pytanie i zmieni temat
                        albo zaatakuje mnie w stylu Miki, ... :-)
                  • mika74 Re: zło trzeba pietnować-rex 07.03.07, 09:17
                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                    > husyto! cytujesz arcybiskupa a mnie się to nie podoba?
                    > A swojego rozumu nie posiadasz?
                    > Od kiedy to co mówi biskup czy ksiądz katolicki jest dla wyznawcy husytyzmu
                    > autorytatywne? Przecież jak możesz i kiedy możesz prowadzisz ustawiczną walkę
                    z
                    >
                    > hierarchią KK i jest to twój program.Negujesz legalne istnienie i
                    > funkcjonowanie kleru katolickiego, gdy tymczasem wśród husytów też są biskupi
                    i
                    >
                    > wcale nie wszyscy świecą dobrym przykładem (Karl Bican 56l.)Bardzo dokładnie
                    > widzisz pod lasem a nie widzisz pod nosem.
                    > >>Kto głosi swoje widzimisię: arcybiskup czy księża?<<
                    > Usiłujesz swymi postami zantagonizować ludzi pomiędzy sobą wykorzystując
                    starą
                    > wypróbowaną metodę " uderz w pasterza a rozproszy się stado"
                    > Wykorzystujesz do swoich potrzeb wypowiedzi biskupów katolickich tak jak
                    Roman
                    > Giertych słowa Papieża w Heidelbergu, aby mu słupki popularności wzrosły.
                    > A na temat wątku, odpowiem ci przekornie: jazda po pijanemu jest grzechem,
                    > najczęściej bywa śmiertelnym.
                    > To gdzie człowiek trafi po obojętnie jakiego rodzaju śmierci jest pewne.
                    > Gdzie jego dusza? Najpewniej przed oblicze Boga aby zdać relację - jak żyłeś
                    > człowieku. I proponuję nie obrażać własną głupotą Boga wciskając ludziom iż
                    > to ksiądz decyduje gdzie i za jaką cenę trafia dusza po śmierci.

                    Rex, na Boga,daj spokój.
                    Nie mam nic przeciwko protestantom, lubie gadac z naszym lolkiem(Lolek,
                    pozdrówka!),ale husyta nie jest protestantem tylko typowym sekciarzemw dodatku
                    sekciarzem-indywiduwalista-to typ nieuleczalny.Nie wiem czy gadales kiedys z
                    kims z jakiejs sekty-ktos taki nie przyjmuje argumentów merytorycznych,po
                    prostu nie mysli,a jesli mysli to tylko w ramach wbitych do głowy sloganów i
                    haseł, dodajmy widzenie świata na biało-czarno, teorie spiskowe i widzenie
                    wszedzie wroga i mamy typowego sekciarza. Nawet w Kk sie tacy zdarzają niestety.
                    Daj spokój, szkoda nerwów i czasu.
                    • lolek94 Re: zło trzeba pietnować-rex 07.03.07, 09:30
                      Ewa sprawdz maila i jeszcze tutaj Ci wysylam jesli Ci sie spodobalo :

                      www.youtube.com/results?search_query=hill+song
                      A odnosnie Twojej wypowiedzi :P

                      "> Rex, na Boga,daj spokój.
                      > Nie mam nic przeciwko protestantom, lubie gadac z naszym lolkiem(Lolek,
                      > pozdrówka!),ale husyta nie jest protestantem tylko typowym sekciarzemw
                      dodatku > sekciarzem-indywiduwalista-to typ nieuleczalny.Nie wiem czy gadales
                      kiedys z > kims z jakiejs sekty-ktos taki nie przyjmuje argumentów
                      merytorycznych,po > prostu nie mysli,a jesli mysli to tylko w ramach wbitych do
                      głowy sloganów i > haseł, dodajmy widzenie świata na biało-czarno, teorie
                      spiskowe i widzenie > wszedzie wroga i mamy typowego sekciarza. Nawet w Kk sie
                      tacy zdarzają niestety> .
                      > Daj spokój, szkoda nerwów i czasu."

                      Ewuś ale Rex nic nie pisal do mnie:> chyba ze czegos nie zaowazylem, ale nie
                      sadze ze bylo to odnosnie protestantow:P
                      Ewa i nie oceniaj Husysty z tego powodu ze moze czegos nie wiedziec bo wiesz
                      jakiej jest objetosci biblia, lecz zwroc mu uwage delikatnie to co myslisz
                      takie cos nie dosc ze zobaczy ze procz kochanych moherkow:P sa normalni ludzie
                      ktorzy potrafia Cie kochac tylko za to ze jestes i ze czujesz pasje do Boga :)
                      "To przez milosc ich poznacie..." Ja lubie jak Husyta cos komentuje,
                      szczegolnie jak podaje wersety, dla niektorych ludzi to jedyna szansa na
                      przeczytanie czegos z pisma swietego :)

                      Pozdrawiam Cie gorąco i daj znac co sadzisz o Hill Song , jeszcze raz link :
                      www.youtube.com/watch?v=wMG5aK-2cAE
                      Uwierzysz ze to uwielbienie? Bo to nie koncert :)
                      • mika74 Re: zło trzeba pietnować-rex 07.03.07, 10:19
                        Lolek, dzięki za dobre chęci, ale znam(znamy) tutaj husyte nie od wczoraj,a od
                        lat kilku i naprawde wiem co pisze. I znam tez ludzi ,ktorzy sa lub byli w
                        jakichs sektach i widze jaki pogrom psychologiczny zrobiły z ich umysłach.
                        Wcale nie uważam ,ze najwazniejsze jest czytac Biblie- Biblia to ksiazka
                        kucharska i niektorzy niestety czytaja ja "na własną zgubę" jak mówi samo Pismo
                        sw.i niestety zgube innych ludzi.
                        Mam nadzieję,ze Ty nie dasz sie nigdy nabrac na "indywidualne chrzescijanstwo"
                        ktore jest sprzecznoscia samo w sobie...
                        Pozdrowionka
                        ps. na Forum poslugujemy sie nickami a nie imionami;)
                    • husyta W co trzeba wierzyć, aby dostąpić zbawienia: 07.03.07, 10:12
                      Droga Miki,

                      Już to pytanie zadawałem na forum, ale powtórzę:
                      W co trzeba wierzyć, aby dostąpić zbawienia:

                      1. w skutecznośc doskonałej, złożonej raz na zawsze, ofiary za grzechy,
                      złożonej na krzyzu Golgoty przez bezgrzesznego Jezusa Chrystusa,

                      2. Czy w skuteczność (płatnych) ofiar mszalnych, składanych codziennie przez
                      katolickich kapłanów, których morale nie ma znaczenia (mogą być esbekami,
                      pedofilami, konkubinentami)?

                      Sekciarz husyta
                      • lolek94 Re: W co trzeba wierzyć, aby dostąpić zbawienia: 07.03.07, 10:19
                        haha od kiedy nazywasz siebie sekciazem?? Ogladales ten teledysk co Ci/Wam
                        wyslalem ??:>
                        Ale nie tylko to trzeba zrobic by dostapic zbawienia :
                        nowasol.kz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=49&Itemid=87
                        Bardzo fajna prezentacja :)
                        • husyta Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarzem 07.03.07, 10:35
                          Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarzem i arcyheretykiem.

                          Jasne, że sama wiara nie wystarczy - brzmi to jak herezja - ale przejawem
                          zbawczej wiary jest upamietanie, czyli odrodzone przez Boga zycie, gdzie
                          człowiek odwraca się od grzechu i zaczyna żyć dla chwały Bożej.

                          Paweł pisze do wierzących w Koryncie, kto nie wejdzie do nieba, a potem dodaje,
                          że takimi kiedyś byli; uwierzenie wiązało się z odwróceniem się od grzechu.

                          Zacytuję jeszcze raz ten fragment:
                          1 Kor 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                          odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                          cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                          6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                          Królestwa Bożego nie odziedziczą.
                          6,11 A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i
                          usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.

                          Tak więc ludzie, którzy zmierzali do piekła, poprzez wiarę w Jezusa zostali
                          usprawiedliwieni przed Bogiem i odwrócili się od swoich grzechów.

                          Nasz (katolicki) naród wierzy, że ich grzechy są zmazywane
                          dzięki stale na nowo składanej ofierze mszalnej, ale nie odwracają sie od
                          swoich grzechów.

                          Ci w Koryncie uwierzyli w ofiarę Jezusa, złożoną raz na zawsze o odwrócili się
                          od swoich grzechów.

                          Oto podstawowa różnica pomiędzy fałszywym a prawdziwym chrześcijaństwem.
                          • Gość: BL Re: Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:53
                            Husyto! Gdybyś chociaż raz, i to w pełni świadomie, uczestniczył w Najświętszej
                            Ofierze Ciała i Krwi Chrystusa - czyli w tak przez Ciebie wyśmiewanej Mszy św. -
                            być może zrozumiałbyś czym jest i dlaczego np. ja w Niej bardzo często (jeżeli
                            mogę, to codziennie) uczestniczę. Dlatego też proszę, przestań krytkować i zrób
                            coś dobrego... Jest dużo możliwości... Jeśli nie potrafisz pomóc, to nie kpij,
                            a samymi cytatami Biblii też daleko nie zajdziesz. Z wyrazami (mimo wszystko)
                            szacunku.
                            • Gość: Tomek Re: MIka jest fajna :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:23
                              Nie mozemy sie nawzajem oskarzac lecz pouczac, pamietacie co jest w
                              przypowiesciach Salomona?
                              Prz 12:18 Bw „Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz; lecz język mędrców leczy.”
                              Prz 15:1 Bw „Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje
                              złość
                              Prz 15:4-5 Bw „Łagodny język jest drzewem życia, lecz jego przewrotność
                              powoduje zmartwienie serca.(5) Głupiec gardzi karceniem swojego ojca, lecz kto
                              zważa na napomnienia, postępuje roztropnie.”

                              To tylko kawalek tego co mowi o tym biblia:)

                              Masz racje same cytaty mogą byc oschłe, lecz pozwol by kazdy sie o tym
                              przekonal :)

                              video.google.pl/videoplay?docid=3611409788501840681&q=genre%3ANEWS+%2Bpl+duration%3Along
                            • husyta Re: Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarz 08.03.07, 12:21
                              Droga BL,
                              Ja mogę w pełni świadomie uczestniczyć w spominaniu ofiary Jezusa na krzyżu,
                              ale nie ofierze!
                              Ofiara Jezusa była zlożona raz na zawsze i nie może byc powtarzana!

                              Ja jej nie wyśmiewam ofiary mszalnej, jak mi imputujesz; ja kwestionuję jej
                              sens. Zdaję sobei sprawę, że wychowano cię w wielkiej bojaźni i szaucnku wobec
                              ofiary mszalnej, co nie jest równoznaczne z szacunkiem wobec ofiary, którą
                              zlożył na krzyżu sam Pan Jezus.
                              Biorąc udział w ofierze mszalnej, świadomie lub nieświadomie kwestionujesz
                              skuteczność ofiary Jezusa na krzyżu.

                              Odpowiedz sobie na pytania, zawarte w pierwszym poście, w co trzeba wierzyć,
                              aby dostapic zbawienia?
                              • husyta Do BL: Chodzilo mi o pytania z tematu ... 08.03.07, 12:25
                                Chodzilo mi o pytania z pierwszego postu na wątku:
                                W co trzeba wierzyć, aby dostąpić zbawienia:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=58595238
                          • mika74 Re: Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarz 08.03.07, 11:04
                            husyta napisał:

                            > Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarzem i arcyheretykiem.
                            >
                            > Jasne, że sama wiara nie wystarczy - brzmi to jak herezja - ale przejawem
                            > zbawczej wiary jest upamietanie, czyli odrodzone przez Boga zycie, gdzie
                            > człowiek odwraca się od grzechu i zaczyna żyć dla chwały Bożej.

                            no to sie w koncu odwróc od grzechów.
                            >
                            > Paweł pisze do wierzących w Koryncie, kto nie wejdzie do nieba, a potem
                            dodaje,
                            >
                            > że takimi kiedyś byli; uwierzenie wiązało się z odwróceniem się od grzechu.
                            >
                            > Zacytuję jeszcze raz ten fragment:
                            > 1 Kor 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                            > odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                            > cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                            > 6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                            > Królestwa Bożego nie odziedziczą.
                            > 6,11 A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i
                            > usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.
                            >
                            > Tak więc ludzie, którzy zmierzali do piekła, poprzez wiarę w Jezusa zostali
                            > usprawiedliwieni przed Bogiem i odwrócili się od swoich grzechów.
                            >
                            > Nasz (katolicki) naród wierzy, że ich grzechy są zmazywane
                            > dzięki stale na nowo składanej ofierze mszalnej, ale nie odwracają sie od
                            > swoich grzechów.

                            a spowiedź powszechna na mszy i spowiedź indywidualna to co? A poza tym skad
                            wiesz czy się odwracaja czy nie?
                            >
                            > Ci w Koryncie uwierzyli w ofiarę Jezusa, złożoną raz na zawsze o odwrócili
                            się
                            > od swoich grzechów.
                            >
                            > Oto podstawowa różnica pomiędzy fałszywym a prawdziwym chrześcijaństwem.

                            Fałszywe chrzescijanstwo taki jak Twoje głosi,ze w ktoryms momencie czlowiek
                            staje sie bezgrzesznym .Twoje aspiracje na stanowisko Boga widze ,ze rosną.
                            Załosne...
                            ps. sekciarzem okreslam kogos nie za poglądy, ale za sposób ich wyrazania,
                            manipulacje, redukcjonizm w widzeniu rzeczywistosci i historii,
                            bezmyslonosc, "beton" w przyjmowaniu argumnetów, bezmysle powtarzania jak
                            katarynka tych samych problemów, brak logiki, hermetycznosc, ciagłe poczucie
                            misji itd.(reszte znajdziesz na stronach internetowych poswieconych sektom i
                            psychomanipulacjom)
                            >
                            • Gość: Tomek Re: Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:33
                              "a spowiedź powszechna na mszy i spowiedź indywidualna to co? A poza tym skad
                              wiesz czy się odwracaja czy nie?"
                              Mika to nie jest sprawa nas, to Bog nas widzi o osadzi:) Czy ksiadz moze
                              widziec ze ktos zaluje za grzechy? wspowiada sie ktos i idzie dalej grzeszyc,
                              wiec upamietac sie i wyspowiadac (Ty ksiedzu ja Bogu )

                              "
                              Fałszywe chrzescijanstwo taki jak Twoje głosi,ze w ktoryms momencie czlowiek
                              staje sie bezgrzesznym .Twoje aspiracje na stanowisko Boga widze ,ze rosną.
                              Załosne... ps. sekciarzem okreslam kogos nie za poglądy, ale za sposób ich
                              wyrazania, manipulacje, redukcjonizm w widzeniu rzeczywistosci i historii,
                              bezmyslonosc, "beton" w przyjmowaniu argumnetów, bezmysle powtarzania jak
                              katarynka tych samych problemów, brak logiki, hermetycznosc, ciagłe poczucie
                              misji itd.(reszte znajdziesz na stronach internetowych poswieconych sektom i
                              psychomanipulacjom) "

                              Bezgrzesznym nikt nie bedzie i tak sie nie da, ale na dobrej drodze ku
                              upamietaniu i pewnie to glosi :) I nie oskarzaj to Jezus / Slowo jego osadzi bo
                              wg. slowa bedziemy sadzeni :P
                            • husyta Re: Dla takich jak Mika to ja jestem arcysekciarz 08.03.07, 12:13
                              Szanowan Miko,
                              Znowu dajesz popis atakowania słomianego człowieka.
                              Przypisujesz mi poglądy, które potem atakujesz jako sekciarskie:

                              "Fałszywe chrzescijanstwo taki jak Twoje głosi,ze w ktoryms momencie czlowiek
                              staje sie bezgrzesznym .Twoje aspiracje na stanowisko Boga widze ,ze rosną.
                              Załosne... "

                              I to jest załosne,
                              Pokaż mi w moich postach stwierdzenie, że "w ktoryms momencie czlowiek
                              staje sie bezgrzesznym."

                              Nie mów fałszywego świadectwa Miko, przeciwko mnie.
                              Wiem, że mnie nie cierpisz, ale to cię nie upoważnia do takich insynuacji.
    • Gość: Pawel Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.07, 21:54
      Jest i grzechem i przestepstwem, w cokolwiek ktokolwiek wierzy czy tez nie wierzy.
    • Gość: agrest Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: 213.25.195.* 07.03.07, 10:40
      husyta napisał:
      Na pogrzebie kierowcy, który prowadził po pijanemu i zginął, ksiądz ogłosił,
      że jest on już w niebie obok Jezusa.

      Czy masz mozliwość dotarcia do wypowiedzi tego księdza? W jakim sensie ogłosił?
      Często słyszałam, że księża na pogrzebach mówili, że WIERZYMY lub MAMY NADZIEJĘ
      ufając miłosierdziu Bożemu, że zmarły dostąpił juz zbawienia. Jak to było
      sformułowane tym razem?
      • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 11:00
        Kazanie (w wesrji audio) było na stronie Parafii Katolickiej w Ustroniu, ale je
        zdjęli, bo się za dużo szumu wokół tej sprawy zrobiło.
        Myśl, że ów nieszczęsny kierowca jest już w niebie, była wypowiedziana
        wielokrotnie, a brzmiała mniej więcej tak:

        "R. patrzy teraz na was z góry ... jest teraz u boku Jezusa ... i stamtąd
        zwraca się do was ..."

        Częśc mlodzieży, która była na pogrzebie, była delikatnie mówiąc zdziwiona tym
        kazaniem ... bo znali tryb życia chłopaków, którzy zginęli ..

        Mi nie chodzi o diagnozę, gdzie oni są teraz, wolę ich zostawić w rękach Boga,
        ale o to, że ksiądz tak łatwo ogłosił niebo dla kogoś, kto Panem Bogiem nie za
        bardzo się przejmował, co będzie mieć wpływ na postawy moralne młodych ludzi.
        • Gość: agrest Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: 195.117.232.* 07.03.07, 11:07
          Ha, jednak nie wiadomo, czy straszenie karą ma wiekszy i lepszy wpływ na
          postawy moralne (podobno nie sprawdziło się) czy ukazanie Boga jako dobrego
          ojca z przypowieści o synu marnotrawnym.
          • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 11:19
            Jesli chodzi o przypowiesc to tu masz fajnie ją zobrazowaną :
            www.supermusic.terramail.pl/cenny.html
            Bog jest dobry, ale sama pomysl jak bys mogla sie wczuc w niego na jeden dzien,
            chcialabys zyc z ludzmi ktorzy w ogole o Tobie nie mysleli, oddawali czesc
            Bozką (balwochwalstwo) odp: NIE,
      • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 11:07
        "Lolek, dzięki za dobre chęci, ale znam(znamy) tutaj husyte nie od wczoraj,a od
        lat kilku i naprawde wiem co pisze. I znam tez ludzi ,ktorzy sa lub byli w
        jakichs sektach i widze jaki pogrom psychologiczny zrobiły z ich umysłach.
        Wcale nie uważam ,ze najwazniejsze jest czytac Biblie- Biblia to ksiazka
        kucharska i niektorzy niestety czytaja ja "na własną zgubę" jak mówi samo Pismo
        sw.i niestety zgube innych ludzi.
        Mam nadzieję,ze Ty nie dasz sie nigdy nabrac na "indywidualne chrzescijanstwo"
        ktore jest sprzecznoscia samo w sobie...
        Pozdrowionka
        ps. na Forum poslugujemy sie nickami a nie imionami;) "


        Biblie ludzie powinni czytac, chyba ze spowrotem wrocimy do tego co bylo za
        czasow inkwizycji - ludzie nazwani parafianami ktorzy sie z tego szczycili nie
        znajac odpowiednika lacinskiego.
        Biblia jest naszym autorytetem nie ksiadz czy kaplan, oni moga sie mylic prawda?
        I historia tego dowodzi jesli popatrzysz na rzymskie indoktrynacje
        Ale masz racje nie mozemy o jeden werset dzielic sie tylko poszukac tlumaczenia
        np z greki jesli chodzi o nowy testament, wyedy wszystko sie wyjasnia :)
        Podoba mi sie to imie dlatego go uzylem, ale jak chcesz MIki :)

        "Jasne, że sama wiara nie wystarczy - brzmi to jak herezja - ale przejawem
        zbawczej wiary jest upamietanie, czyli odrodzone przez Boga zycie, gdzie
        człowiek odwraca się od grzechu i zaczyna żyć dla chwały Bożej. "

        I gdzie w tym sekta? :P piekne slowa jak by kazdy czlowiek przezyl
        nowonarodzenie to by swiat byl piekny :P

        "Nasz (katolicki) naród wierzy, że ich grzechy są zmazywane
        dzięki stale na nowo składanej ofierze mszalnej, ale nie odwracają sie od
        swoich grzechów. "
        nie tylko w to :P

        "Czy masz mozliwość dotarcia do wypowiedzi tego księdza? W jakim sensie
        ogłosił?
        Często słyszałam, że księża na pogrzebach mówili, że WIERZYMY lub MAMY NADZIEJĘ
        ufając miłosierdziu Bożemu, że zmarły dostąpił juz zbawienia. Jak to było
        sformułowane tym razem?"
        Agrest czy nie sadzisz ze takie nadzieje są wlasnie dla ludzi zgubne i takim
        przyzwoleniem na grzeszenie, bo jak ja bym byl nienawrocony i uslyszal cos
        takiego od ksiedza ze nadzieja jest , jak jestem grzeszny to jak bede prowadzil
        fajne zycie chodzil do kosciola to na bank pojde do nieba ew. pojde do czyscca
        (ktorego nadal uwazam ze nie ma :P ) To jest dobre myslenie?
        Chrzescijanskie mity i fakty :
        nowasol.kz.pl/content/view/138/114/
        Tam po lewej jeszcze masz 4 prawdy, dosc dobra prezentacja :)

        Pozdrawiam :)
        • husyta "indywidualne chrzescijanstwo" husyty 07.03.07, 11:59
          Mika i jej podobni przypisuja mi "indywidualne chrzescijanstwo", które widać
          darzą solidną pogardą.

          A wynika to z tego, że po kilku latach mojego pobytu na forum, nie byli w
          stanie zaszufladkować mnie do jakiej denominacji należę.

          Pisałem tak, jak zrozumiałem Słowo Boże, czerpiąc z nauk różnych kościołów.
          Zapewniam Mikę, że co niedzielę staram się być na nabożeństwie w jakims
          kosciele.
          Piszę 'w jakimś' bo wiele podróżuję i nie mam problemów być na nabożenstwie i
          Zielonoświatkowców, Baptystów, Ewangelików czy Wolnych Chrześcijan, itd.
        • mika74 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 12:12
          lolek94 napisał:

          > "Lolek, dzięki za dobre chęci, ale znam(znamy) tutaj husyte nie od wczoraj,a
          od
          >
          > lat kilku i naprawde wiem co pisze. I znam tez ludzi ,ktorzy sa lub byli w
          > jakichs sektach i widze jaki pogrom psychologiczny zrobiły z ich umysłach.
          > Wcale nie uważam ,ze najwazniejsze jest czytac Biblie- Biblia to ksiazka
          > kucharska i niektorzy niestety czytaja ja "na własną zgubę" jak mówi samo
          Pismo
          >
          > sw.i niestety zgube innych ludzi.
          > Mam nadzieję,ze Ty nie dasz sie nigdy nabrac na "indywidualne
          chrzescijanstwo"
          > ktore jest sprzecznoscia samo w sobie...
          > Pozdrowionka
          > ps. na Forum poslugujemy sie nickami a nie imionami;) "
          >
          >
          > Biblie ludzie powinni czytac, chyba ze spowrotem wrocimy do tego co bylo za
          > czasow inkwizycji - ludzie nazwani parafianami ktorzy sie z tego szczycili
          nie
          > znajac odpowiednika lacinskiego.



          Ło matko, Lolek 100% indoktrynacji, 0% widzy historycznej. W czasach inwkizycji
          (katolickiej ,w odroznieniu od protestanckiej-bo wiekszosc stosów w Eurpoe
          płonelo za sprawa tych drugich) ok. 2-3% ludziu potrafiło czytac,a ci ,ktorzy
          potrafili byli na tyle wykształceni,ze znali lacine.
          Zawsze powtarzałam: historii uczymu się w szkole nie w kościele!!!, nie od
          pastorów chyba,ze maja profesure z historii.Twoj pastor ma?

          > Biblia jest naszym autorytetem nie ksiadz czy kaplan, oni moga sie mylic
          prawda
          > ?

          Prawda,ale Twój pastor sie tez moze mylic interpretując Biblie, Ty sie mozesz
          mylic, ludzie w ogole moga się mylic z interpretacja zwlaszcza jak odwołują sie
          wyłacznie do swoich indywiduwalnych mozliwosci.A interpretacji 1 fragmentu
          Biblii mamy rtysice,w kazdym zborze protestanckim inne w zaleznosci od widzi-
          misie danego pastora i jego wlasnych uprzedzen.Dzieki wielkie.

          > I historia tego dowodzi jesli popatrzysz na rzymskie indoktrynacje


          Historia akurat dowodzi ,ze jedynum Kosciołem,który spełnia biblijne wymaganie"
          jeden chrzest ,jedna wiara" jest od 2000 lat Kosciól Katolicki zwany tak od
          samego poczatku tj., od II wieku n.e, w odórznieniu od licznych dzieljących sie
          na oczach i znnikających zborów protestanckich.To sa fakty, nie ideologia.

          > Ale masz racje nie mozemy o jeden werset dzielic sie tylko poszukac
          tlumaczenia
          >
          > np z greki jesli chodzi o nowy testament, wyedy wszystko sie wyjasnia :)

          najlepij szukac wyjasnien i objsnien szukajac w 200 letniej Tradycji Koscioła-
          czyli tych wszytskich świetych ,ktorzy dzieki swej wierze i wiernosci Bogu
          interpretowali Pismo św. Ono nie jest "do prywatnych objasnien"
          > Podoba mi sie to imie dlatego go uzylem, ale jak chcesz MIki :)
          >
          > "Jasne, że sama wiara nie wystarczy - brzmi to jak herezja - ale przejawem
          > zbawczej wiary jest upamietanie, czyli odrodzone przez Boga zycie, gdzie
          > człowiek odwraca się od grzechu i zaczyna żyć dla chwały Bożej. "
          >
          > I gdzie w tym sekta? :P piekne slowa jak by kazdy czlowiek przezyl
          > nowonarodzenie to by swiat byl piekny :P

          Piekne,ale mozna je interpretowac szukając tak naprawde własnej chwaly,m
          spłeniając własne "interesy" chocby byłoby tym interesem szukanie własanej
          satysfakcji i przyjemnosci a nie Boga.A co do sekt to znałam tez ludzi świetnie
          znajacych Biblie tak poprzekrecana ,ze teraz korzytają z psychoterapii.Wiele
          sekt powołuje sie na Biblie. Zreszta sam niedawano sam opisałes przyklad
          kobiet,które chciały chodzic po wodzie. Widocznie chciały byc drugim
          Chrystusem, po prostu Bogiem no i im nie wyszło;)-tak się konczy indywidualizm
          w interpretacji Biblii
          Lolek, chyba jestes świeżym człowiekiem jesli chodzi o wiare,co ma swoj
          urok,ale troche brak Ci doswiadczenia....
          pozdr

          >
          > "Nasz (katolicki) naród wierzy, że ich grzechy są zmazywane
          > dzięki stale na nowo składanej ofierze mszalnej, ale nie odwracają sie od
          > swoich grzechów. "
          > nie tylko w to :P
          >
          > "Czy masz mozliwość dotarcia do wypowiedzi tego księdza? W jakim sensie
          > ogłosił?
          > Często słyszałam, że księża na pogrzebach mówili, że WIERZYMY lub MAMY
          NADZIEJĘ
          >
          > ufając miłosierdziu Bożemu, że zmarły dostąpił juz zbawienia. Jak to było
          > sformułowane tym razem?"
          > Agrest czy nie sadzisz ze takie nadzieje są wlasnie dla ludzi zgubne i takim
          > przyzwoleniem na grzeszenie, bo jak ja bym byl nienawrocony i uslyszal cos
          > takiego od ksiedza ze nadzieja jest , jak jestem grzeszny to jak bede
          prowadzil
          >
          > fajne zycie chodzil do kosciola to na bank pojde do nieba ew. pojde do
          czyscca
          > (ktorego nadal uwazam ze nie ma :P ) To jest dobre myslenie?
          > Chrzescijanskie mity i fakty :
          > nowasol.kz.pl/content/view/138/114/
          > Tam po lewej jeszcze masz 4 prawdy, dosc dobra prezentacja :)
          >
          > Pozdrawiam :)
          • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 12:40
            "Ło matko, Lolek 100% indoktrynacji, 0% widzy historycznej. W czasach
            inwkizycji
            (katolickiej ,w odroznieniu od protestanckiej-bo wiekszosc stosów w Eurpoe
            płonelo za sprawa tych drugich) ok. 2-3% ludziu potrafiło czytac,a ci ,ktorzy
            potrafili byli na tyle wykształceni,ze znali lacine.
            Zawsze powtarzałam: historii uczymu się w szkole nie w kościele!!!, nie od
            pastorów chyba,ze maja profesure z historii.Twoj pastor ma?"
            Mowisz ze inkwizycja byla za sprawą protestantow? :D:D:D
            przepraszam ale to jest smieszne, wiesz ze protestantyzm - czyli reformacja
            zaczela sie za czasow M. Lutra jak sama pisalas, wiec gdzie w 12:15 roku takie
            cos?? i przez te 3-4 wieki palono i zabijali w imie czego?
            tak ok 2-3% potrafilo czytac, ale chyba kazdy potrafil mowic i sluchac?? jak by
            wiedzieli po co ida do kosciola to by nie byli nazwani parafianami :)
            Z 2 sie zgadzam poucz sie historii, wroc do szkoly :P :):):)

            "Prawda,ale Twój pastor sie tez moze mylic interpretując Biblie, Ty sie mozesz
            mylic, ludzie w ogole moga się mylic z interpretacja zwlaszcza jak odwołują sie
            wyłacznie do swoich indywiduwalnych mozliwosci.A interpretacji 1 fragmentu
            Biblii mamy rtysice,w kazdym zborze protestanckim inne w zaleznosci od widzi-
            misie danego pastora i jego wlasnych uprzedzen.Dzieki wielkie. "

            Tak masz racje ze mogą sie mylic, chodzilo mi o wszystkie autorytety, nie tylko
            ksiezy :)

            "Historia akurat dowodzi ,ze jedynum Kosciołem,który spełnia biblijne
            wymaganie"
            jeden chrzest ,jedna wiara" jest od 2000 lat Kosciól Katolicki zwany tak od
            samego poczatku tj., od II wieku n.e, w odórznieniu od licznych dzieljących sie
            na oczach i znnikających zborów protestanckich.To sa fakty, nie ideologia."

            Jeden chrzest, jedna wiara? co to za wymagania? a co z tymi (nie mowie ze
            wszystkie sa zle) a i kilka dat odbiega od rzeczywistosci chyba 3 :P :
            RZYMSKOKATOLICKIE INWENCJE

            1. Prezbiterzy [starsi] nazwani "kapłanami" przez Lucjana II w.
            2. Msza kapłańska ustanowiona przez Cypriana III w.
            3. Modlitwy za zmarłych zaczęły się około 300 AD
            4. Czynienie znaku krzyża 300 AD
            5. Woskowe świece około 320 AD
            6. Oddawanie czci aniołom, zmarłym świętym i obrazom 375 AD
            7. Codzienna celebracja mszy 394 AD
            8. Początek wywyższenia Marii, określenie "matka Boża",
            zastosowane po raz pierwszy przez Synod Efeski 431 AD
            9. Kapłani zaczynają ubierać się odmiennie od świeckich 500 AD
            10. Ostatnie namaszczenie 526 AD
            11. Doktryna czyśćca wprowadzona przez Grzegorza I 593 AD
            12. Język łaciński używany w modlitwie i kulcie 600 AD
            13. Modlitwy kierowane do Marii, świętych i aniołów około 600 AD
            14. Pierwszy człowiek nazwany "papieżem" (Bonifacy III) 607 AD
            15. Całowanie stóp papieża 709 AD
            16. Król Franków Pepin nadaje doczesną władzę papieżom 750 AD
            17. Kult krzyża, obrazków i relikwii 786 AD
            18. Woda święcona z solą, błogosławiona przez kapłana 850 AD
            19. Kult świętego Józefa 890 AD
            20. Ustanowienie kolegium kardynałów 927 AD
            21. Chrzest dzwonów wprowadzony przez papieża Jana XIII 965 AD
            22. Kanonizacja zmarłych świętych wprowadzona przez
            papieża Jana XV 995 AD
            23. Post w piątki i podczas Wielkiego Postu 998 AD
            24. Msza kształtująca się stopniowo jako ofiara, w której
            uczestnictwo zostało uznane za obowiązkowe XI w.
            25. Celibat duchowieństwa 1079 AD
            26. Różaniec (przejęty z pogaństwa) wprowadzony przez
            Piotra Pustelnika 1090 AD
            27. Inkwizycja ustanowiona przez Synod Weroński 1184 AD
            28. Sprzedaż odpustów 1190 AD
            29. Siedem sakramentów zdefiniowane przez Piotra Lombarda XII w.
            30. Transsubstancjacja zdefiniowana przez Innocentego III 1215 AD
            31. Spowiedź uszna (ryt pojednania) jako wyznanie grzechów
            kapłanowi zamiast Bogu wprowadzona przez Innocentego III 1215 AD
            32. Adoracja hostii wprowadzona przez Honoriusza III 1220 AD
            33. Biblia zabroniona ludziom świeckim, umieszczona na
            Indeksie Ksiąg Zakazanych przez Synod w Walencji 1229 AD
            34. Angielski mnich Szymon Stock wprowadza szkaplerz
            (prostokątny kawał sukna z otworem na głowę, nakładany
            na habit w niektórych zakonach, np. u karmelitów) 1251 AD
            35. Sobór w Konstancji odbiera kielich ludowi przy komunii 1414 AD
            36. Czyściec ogłoszony dogmatem przez Sobór Florencki 1439 AD
            37. Równy autorytet tradycji i Biblii (Sobór Trydencki) 1545 AD
            38. Księgi apokryficzne dodane do Biblii (Sobór Trydencki) 1546 AD
            39. Credo Piusa IV narzucone jako oficjalne wyznanie wiary 1560 AD
            40. Niepokalane poczęcie dziewicy Marii (nie to samo, co
            narodzenie Jezusa z dziewicy) proklamowane przez papieża
            Piusa IX 1854 AD
            41. Sylabus Błędów proklamowany przez papieża Piusa IX,
            ratyfikowany przez Sobór Watykański, potępiający wolność
            religijną, wolność sumienia, wolność słowa, wolność prasy,
            wolność odkryć naukowych, które są nieaprobowane przez
            kościół rzymski, ogłaszający naukę o doczesnej władzy
            papieża nad wszelka władza cywilna i państwową 1864 AD
            42. Nieomylność papieża w sprawach wiary i moralności
            proklamowana przez Sobór Watykański 1870 AD
            43. Wniebowzięcie Marii (cielesne wzięcie do nieba wkrótce
            po jej śmierci) proklamowane przez papieża Piusa XII 1950 AD
            44. Maria ogłoszona "Matką Kościoła" przez papieża Pawła VI 1965 AD

            "najlepij szukac wyjasnien i objsnien szukajac w 200 letniej Tradycji Koscioła-
            czyli tych wszytskich świetych ,ktorzy dzieki swej wierze i wiernosci Bogu
            interpretowali Pismo św. Ono nie jest "do prywatnych objasnien""

            Tym zwrotem wracasz do ulomnosci ludzi, nie czytajcie i spalcie w domach biblie
            bo tylko my mozemy ją interpretowac, jak poczytasz wyzej jak interpretowali to
            moze zmienisz zdanie ze ta tradycja jest dobra i nie 200 lestniej ani nie 2000
            co chcialas napisac tylko 1700letniej :)

            "Piekne,ale mozna je interpretowac szukając tak naprawde własnej chwaly,m
            spłeniając własne "interesy" chocby byłoby tym interesem szukanie własanej
            satysfakcji i przyjemnosci a nie Boga."

            Tak masz racje i tak zrobil KRK za czasow Franciszkaninów (Barok jesli sie nie
            myle)

            " Widocznie chciały byc drugim
            Chrystusem, po prostu Bogiem no i im nie wyszło;)-"

            Jezus nie chodzil po wodzie tylko Pawel jak go Jezus wolal :) One mialy taka
            wiare ze myslaly ze moga tak zrobic. Czy Twoja wiara by byla rownie wielka? One
            mialy wiare lecz poznania nie mialy do konca wlasciwego jesli chodzi o ten
            temat. i byly dziewczynkami (kolo 12-15 lat )

            "Lolek, chyba jestes świeżym człowiekiem jesli chodzi o wiare,co ma swoj
            urok,ale troche brak Ci doswiadczenia...."

            Moze Ty w niektorych sprawach korzystasz ze zlych opracowan o Protestantach?
            Nie oceniajcie a nie bedziecie ocenieni :) :P
          • husyta Mika, a co z jazda po pijanemu, jest grzechem? 07.03.07, 13:21
            Podziwiam, jak daleko udało ci sie juz odejśc od tematu;

            Spróbuj wrócić więc do pytania, czy jzda po pijanmeu jest grzechem, czy jest
            grzechem śmiertelnym?
      • Gość: BL Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:34
        > Czy masz mozliwość dotarcia do wypowiedzi tego księdza? W jakim sensie
        ogłosił?

        www.langhammer.republika.pl/slotwinski/1.htm
        • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 22:56
          Niestety ten link nie działa. Chyba go wykasowali, bo to kazanie wywołało
          ogólnopolską dyskusję na temat: kto się trzyma nauki KRK, arcybiskup, czy
          księża z Ustronia.
        • Gość: Rex. Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.toya.net.pl 07.03.07, 23:33
          husyto, nie zauważyłeś że twoją pasją jest doprowadzania spraw do absurdu?
          Już pisałem, że alkohol nie służy zdrowiu, a więc nie jest dobry, bo jest
          przeciwko człowiekowi a czyny pod jego wpływem mogą być niebezpieczne.Można
          więc zakwalifikować to jako grzech.I człowiek powinien sobie z tego zdawać
          sprawę.Idąc tą samą drogą do złych rzeczy należałoby zaliczyć
          papierosy,narkotyki i używki. Tylko takie precyzyjne pojmowanie które jest
          twoim udziałem prowadzi do złych twierdzeń. Jak nazwiesz czyn polegający na
          przyjmowaniu lekarstwa, które w większej dawce jest trucizną? W mniejszej też
          jest tą samą trucizną, tylko powoduje reakcję ozdrowieńczą organizmu.I co,
          przyjmowanie trucizny jest złem (grzechem)? Śmiertelnym?
          A za chorych przyjmujących leki należy się modlić albo odprawić mszę w ich
          intencji? Intencją wiernych jest prośba do Boga o łaskę i miłosierdzie którego
          ty nie jesteś w stanie zaakceptować.
          Naucz się czytać Biblię całościowo a nie wyrywasz cytat z kontekstu, według
          niego wyciągasz wnioski i osądzasz.Tym różnimy się że ty właśnie tak
          czynisz.Tak też robią sekciarze.
          Bardzo cię jeży to co powiedział ksiądz na pogrzebie.A skąd twoje
          zbulwersowanie? Czy to nie może byc wysoce prawdopodobne że dusza tego pijanego
          właśnie jest obecna przed obliczem Jezusa (oczywiście w niebie)? I to On
          zadecyduje co z nią zrobić? A może właśnie taki cel miało życie tego człowieka?
          Jakim prawem ty włazisz w nie swoje kompetencje i próbujesz decydować czyja
          dusza gdzie ma trafić? Nie przychodzi ci to do głowy że w taki właśnie sposób
          życie tego pijanego kierowcy ma stać się przykładem dla tych co go znali i
          powinni się zastanowić nad swoim postępowaniem? To także ma tobie posłużyć
          Bardzo chciałbyś być sędzią o kompetencjach bożych i surowo karać.
          Całe szczęście że w rękach Boga jest łaska i moc miłosierdzia, nawet dla
          wielkich grzeszników.
          Chodzisz na różne nabożeństwa,jak piszesz, łapiesz wszystko powierzchownie i za
          mało używasz swojego rozumu. <<Rozumiesz wszystko, dlatego nie możesz niczego
          zrozumieć>>
          Nie powinieneś się mądrzyć, jeżeli nie chcesz się wygłupić.
          • husyta Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 07.03.07, 23:53
            Rexie, jest już późno i nie chce mi się komentowac twoich emocjonalnych
            absurdów, projekcji, hipotezowania i agresywnych ataków ad personam.

            Jeśli idzie o tych nieszczęsnych chłopców, to nie jedną noc leczyli się
            alkoholem a potem pędzili Oplem Calibrą po ulicach miasta.

            Tworysz prawdopodobieństwo (spekulację):
            "Czy to nie może byc wysoce prawdopodobne że dusza tego pijanego
            właśnie jest obecna przed obliczem Jezusa (oczywiście w niebie)? I to On
            zadecyduje co z nią zrobić? A może właśnie taki cel miało życie tego
            człowieka?"

            Ale traktujesz ją jako pewnik, (widać jezuickie przygotowanie);
            Gdyby ksiądz na kazaniu ogłpsił, że R. musi teraz stanc przed Jezusem i zdać
            rachunek ze swgo życia, byloby to do zaakceptowania;
            Ale to nie była myśl tego kazania.

            Przykro mi, że księża w ustroniu nie trzymają sie ani oficjalnej nauki KRK,a
            nia Biblii.
            To nie mój problem i nie musisz byc z tego powodu wobec mnie arogancki.
            Obawiam się, że takich księży jest w Polsce więcej.

            Nie ja decyduję o tym gdzie ma trafic czyjaś dusza. Zbulwersowało mnie to, że
            ksiadz tak lekko wszedl w kompetencje Pana Boga i ogłosił, że R. jest w niebie
            u boku Jezusa ...

            A z tym prymitywnym podjazdem na temat uzywania rozumu, to sobie podaruj.
            Poziomem dyskusji degradujesz sie w ten sposób do poziomu Miki.
            • Gość: Rex. Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? IP: *.toya.net.pl 08.03.07, 00:17
              Też z powodu póznej pory:
              Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści, lecz
              głuchy jest na głos tych, którzy chcą uciec przed miłością.
              Paulo Coelho
              Nie sądz, abyś nie został osądzony.
              • lolek94 Re: Czy jazda po pijanemu jest grzechem? 08.03.07, 07:43
                Moze zakonczajac te spory podsumujemy:

                1 Jazda pod wplywem jest wykroczeniem prawnym i grzechem, nie wazne w jakich
                okolicznosciach

                2 Ksieza ani nikt na ziemi nie ma prawa mowic nam czy innym osoba ze bedzie w
                niebie - nie maja zwierzchnictwa Bozego by to czynic :)

                3 Zaczynamy czytac biblie :)

                Pozdrawiam <><
              • husyta Nie sądz, abyś nie został osądzony. 08.03.07, 10:24
                Gość portalu: Rex. napisał(a):

                > Też z powodu póznej pory:
                > Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści,
                lecz głuchy jest na głos tych, którzy chcą uciec przed miłością.
                > Paulo Coelho
                > Nie sądz, abyś nie został osądzony.

                Drogi Rexie,
                Zachowujesz sie jak dosyć stereotypowy katolik.
                Kiedy ktoś zakwestionuje coś w doktrynie katolickiej, przypisuje mu się:
                niewiedzę, sekciarstwo i nienawiść do katolików.
                Kiedy ktoś przyszpili jakiś grzech, jakąś postawę, która powinna być
                napiętnowana, odpowiada mu się: Nie sądz, abyś nie został osądzony.

                Ja nie sądzę. Sąd należy do Boga. Ja ostrzegam, że pewne postawy są drogą do
                piekła. A gdybym nie kochał katolików, to by ich los byłby mi obojętny.

                Apostoł Paweł pisał o pewnych ludziach, że nie powinni się łudzić, że wejdą do
                Królestwa Bożego. To nie był sąd. To było ostrzeżenie.

                2 Kor 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                Królestwa Bożego nie odziedziczą.

                Na skutek gloszenia ewangelii w Koryncie, niektórzy ludzie się upamietali i
                stali sie członkami lokalnego zboru. Być może Paweł napisał te mocne slowa, aby
                ostrzec innych przed postawą: uwierzyłem, wiec jestem zbawiony, i nadal moge
                żyć jak mi się podoba.

                6,11 A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i
                usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.

                I dobrze by było, drogi Rexie, abyś w swoich kazaniach głosił ludziom to, co
                głosił Paweł,
                i jeśli ich wezwiesz do upamietania, do owdrócenia się od w/w grzechów, to nie
                będzie to ani przejawem sądu, ani nienawiści, ale wyrazem miłości do ludzi, do
                prawdy Bożej i pragnieniem ostrzeżenia tych, którzy idą na zginienie.

                Chyba że chcesz ludzi uspokajać i eskortowac ich w drodze do piekła.
                • Gość: Rex. Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. IP: *.toya.net.pl 08.03.07, 22:58
                  Czy stereotypowy katolik to wg. ciebie coś złego? O jakich doktrynach prawisz?
                  Starasz się usilnie wychwycić (przyszpilić) grzech i skutecznie go napiętnować.
                  Jakim prawem ty na forum publicznym oceniasz rangę grzechu, mały czy duży czy
                  śmiertelny? I za jakie przewinienia kto ma gdzie trafić? Nie zauważyłeś że
                  wtrącasz się w kompetencje Tego do którego to należy? A może czujesz powołanie
                  bycia prokuratorem na bożej służbie?
                  Zachowujesz się podobnie jak inny forumowicz o-j. którego pasją było
                  wynajdywanie tematów ośmieszających KK i zamieszczanie ich na forum.I nie
                  stanowiło to problemu czy to była prawda czy tendancyjne kłamstwo. Ważne, aby
                  zrobić sensację i zamącić. Zachowujesz się jak jakiś kaznodzieja i mnie też
                  zalecasz głoszenie kazań. Nie czuję się nawiedzony i uprawniony do tego rodzaju
                  działalności.Jeśli widzisz u swego brata złe uczynki , zwróc mu na to uwagę, w
                  cztery oczy, dla jego dobra, a nie trąb o tym publicznie.Nie bądz jego sędzią.
                  A poza tym, nie strasz nikogo piekłem,tej drogi też nie jesteś zarządcą i nie
                  ty o tym na szczęście będziesz decydował.Szukasz własnej drogi? szukaj, czytaj,
                  rozmawiaj, przyglądaj się, ale nie wciskaj swego kitu jak nawiedzony sekciarz.
                  • husyta Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. 09.03.07, 11:13

                    Czy według ciebie cytowanie Słowa Bożego ostrzegającego przed przyjmowaniem
                    postaw dyskwalifikujących z nieba, jest wciskaniem kitu?
                    Widać, że masz wielki szacunek dla Słowa Bożego.

                    Jeśli idzie o stereotyp katolika, którego bronisz:
                    Pisałem ci o stereotypie katolika, który nie potrafi podjąć rzeczowej dyskusji
                    na tematy wiary czy grzechu i reaguje agresją werbalną i emocjonalną wobec
                    tego, który 'burzy' jego system myślenia, a raczej, prowokuje go do myślenia,
                    bo w sprawach wiary stereotypowy katolik raczej nie myśli. Przyjmuje ślepą
                    wiara to, co podaje mu kler.
                    I to nie jest pozytywna postawa, ale ty jej jednak bronisz, bo dla kleru, im
                    mniej katolik zna Słowo Boże, tym łatwiej nim manipulować i podporządkować
                    swojemu panowaniu nad nim.

                    Skupiasz sie na ataku ad personam:
                    Chcesz zrobić ze mnie sekciarza, i już samo to ma kwestionować to, co
                    napisałem.
                    Wyluzuj Rexie, podejmij polemikę na argumenty, zamiast tworzyć ten emocjonalny
                    dym.

                    Czy odprawianie mszy w intencji kierowców, którzy prowadzili i zginęli po
                    pijanemu, jest zgodne z oficjalną nauką KRK na temat grzechu śmiertelnego?
                    • Gość: Rex. Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. IP: *.toya.net.pl 09.03.07, 20:08
                      <<Wyluzuj Rexie, podejmij polemikę na argumenty>>
                      Jesteś tak zaimpregnowany że inny niż twój sposób pojmowania spraw wiary do
                      ciebie nie trafia.Żądasz argumentów,cytujesz fragmenty Biblii, którą uważasz za
                      podręcznik jak do matematyki czy fizyki. Biblia nie jest podręcznikiem. Uważasz
                      stereotypowego katolika jak przygłupa, który nie umie czytać i rozumować, tylko
                      ślepo wierzy klerowi. Zdziwiłbyś się ilu mądrych i wykształconych ludzi jest
                      normalnymi (stereotypowymi) katolikami.Rozstrzyganie czyja postawa jest
                      pozytywna a czyja nie to tylko twój subiektywny osąd. Dzięki takim mądralom
                      którzy potrafią dzielić włos na czworo, szukać rozumowego wyjaśnienia
                      niewyjaśnialnego (tajemnic wiary)powstawały różne odłamy wiernych "wiedzących
                      lepiej". I w taki sposób powstał odłam husytów, wśród których znalezli się
                      jeszcze mądrzejsi i podzielili się jeszcze bardziej. A gdzie ty biedaku
                      pomiędzy nimi wylądowałeś? Miotasz się atakując KK i duchownych,wyszukując ich
                      negatywne przywary i szczycisz się swoją walką (któż jest bez wad).
                      Kościół ma swoje uchybienia, ale to nie jest takie ważne.Perfekcyjnej religii
                      nigdzie nie ma, a Bóg jest i tak ponad wszystkim.

                      -Gdzie nienawiść kują, tam demagog przy miechu, a diabeł przy młocie-
                      Aleksander Fredro
                      To ty wyluzuj. Policz na ilu stronach siejesz swoją propagandę.
                      • husyta Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. 09.03.07, 20:18
                        Myslałem, że podejmiesz temat, ale ty nadal swoje.

                        Widzę, że nie jesteś zdolny do rzeczowej dyskusji nawet na temat grzechu.
                        Nadal dym emocjonalny, agresja werbalna i nic więcej.
                        • Gość: Rex. Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. IP: *.toya.net.pl 09.03.07, 23:25
                          Już to pisałeś wiele razy.Powtarzasz sie.
                          Różnymi drogami biegnie życie ludzkie, ale wszyscy szukają szczęścia i miłości.
                          A ty czego szukasz? Jakimi drogami chodzisz? Co chcesz udowodnić swoimi
                          wywodami o grzechu? Kogo potępiasz, i jakim prawem? Zastanów się jeśli
                          potrafisz.Tak normalnie, a nie doktrynersko jak to dotychczas robisz.
                          Chcesz ustanowić swoją klasyfikację grzechu? Już swoją wiarę
                          wymyśliłeś.Wymyślaj dalej.
                          -Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich-
                          Cyceron
                          • husyta Re: Nie sądz, abyś nie został osądzony. 09.03.07, 23:49
                            Rexie, przyrtoczyłem fragment z listu Pawła do Koryntian,
                            2 Kor 6,9 Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie
                            odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani
                            cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,
                            6,10 ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy
                            Królestwa Bożego nie odziedziczą.

                            a ty zarzucasz mi doktrynerstwo i ustanawianie swojej klasyfikacji grzechu.
                            Odrzucasz te liste, którą podaje Paweł?
                            Ja nikogo nie potępiam, a jeśli ta lista cię oskarża, to się upamiętaj.
                            Pan Bóg ci przebaczy, jeśli zaakceptujesz, że ofiara Jezusa złożona na krzyżu
                            była doskonała, złożona raz na zawsze, i jeśli odwrócisz się od grzechów, które
                            Duch Świety ci objawia.
                      • husyta kler uważał ludzi za przygłupów, zabraniając im 09.03.07, 23:40

                        Jesteś tak zaimpregnowany że inny niż twój sposób pojmowania spraw wiary do
                        ciebie nie trafia.
                        Odrzucasz argumenty z Biblii, której nie znasz i której nie uważasz za
                        autorytet w sprawach wiary.
                        Jak zwykle przekręcasz moje wypowiedzi i imputujesz, że według mnie stereotyp
                        katolika to przygłup, który nie umie czytać i rozumować, tylko ślepo wierzy
                        klerowi.
                        Uważam, że stereotypowy katolik jest zbyt zastraszony, aby samodzielnie czytać
                        Biblię i samodzielnie myśleć w sprawach wiary, bo od małego jest uczony ślepego
                        posłuszeństwa wobec kleru. I to kler uważał ludzi za przygłupów, zabraniając im
                        przez wieki czytania Biblii.
                        Śmiałków, takich jak Hus czy Tyndale, którzy mieli odwagę przyjmować i nauczać
                        tak, jak uczy Biblia, papiści wysyłali na stosy, uzasadniając swoje zbrodnie,
                        że to dla dobra kościoła i czystości wiary.

                        Zdziwiłbyś się ilu mądrych i wykształconych katolików boi się samodzielnie
                        poznawać Biblię i jest analfabetami w jej poznaniu.
                        • Gość: Rex. Śmiałkowi na drogę. IP: *.toya.net.pl 10.03.07, 16:19
                          Powiększyłeś grono osób wiedzących lepiej.
                          Nic tak człowieka nie dowartościowuje jak inteligentna dyskusja z samym sobą.
                          A obiektywnie rzecz biorąc, percepcja mojej mentalności, nie obliguje do
                          dalszej konwersacji z tobą, patrząc przez pryzmat wizualnych aspektów tej
                          kwestii.
                          Pozdro dla ojca.
                          • husyta Dzięki za twoje wpisy, Rexie, 10.03.07, 20:44
                            Wykazałeś wiele cech apologety katolickiego, dużo słów agresywnych i zadymki
                            emocjonalnej pod adresem adwersarza, ale brak podjęcia tematu w kwestiach
                            merotycznych.
                            No cóż, emocje to za mało, aby podejmować dyskusje na temat katolicyzmu.
                            Potrzebna jest jeszcze wiedza zarówno Biblii, historii kościoła jak i doktryny
                            katolickiej. Tobie brakuje jednego, drugiego i trzeciego.
                            W kwestiach insynuacji, projekcji i werbalnego ataku ad personam, wykazujesz
                            duże zdolności umiejętności.

                            Reprezentujesz typ ludzi, o których pisał apostoł Paweł:
                            2 Tym 4,3 Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według
                            swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce,
                            4,4 i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.
                            • Gość: Rex. Wybrałeś. IP: *.toya.net.pl 10.03.07, 22:20
                              Jesteś nawiedzony kaznodzieja husycki, i żadna dyskusja z tobą nie ma sensu.
                              Wszystko od ciebie się odbija jak od ściany. Inne poglądy dla ciebie są nie do
                              przyjęcia więc dyskutuj z samym sobą.Liczą się tylko
                              twoje "merytoryczne"kwestie, bo tylko husyckie się liczą dla ciebie.Dzięki
                              takim mądralom zostaliście odszczepieńcami i dzielicie się na coraz drobniejsze
                              odłamy.Jezus zbudował Kościół swój na ziemi i wskazał Piotra który został opoką
                              (skałą).Jezus nakazał aby wszyscy byli jedno, a nie rozkładali Kościoła od
                              wewnątrz. Masz wiedzę i znajomość Biblii,znasz historię Kościoła i doktrynę
                              katolicką, masz wszysto, ja nie mam nic. Znasz pewnie słowa: Ty jesteś Piotr
                              Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół,a bramy piekielne go nie przemogą.
                              Ty jesteś mądrzejszy, i masz lepszy "kościół" założony przez człowieka.
                              Powodzenia.
                              • husyta Kto jest Opoką Kościoła? 10.03.07, 22:58
                                Nadal emocje i propaganda papistyczna.

                                Kościoł zbudowany na człowieku - na papieżu, to KRK. Natomiast
                                Hus za wskazywanie na Jezusa, jako skałę swojego zbawienia, jako na głowę i
                                opokę kościoła, został przez papistów spalony na stosie. Zwolenników Husa
                                papisci chcieli wytępic i zorganizowali pięć wyprawa krzyzowych na Czechy.
                                To inny temat.

                                Dyskusja na temat tego, kto jest Głową, Opoką, Fundamentem Koscioła, kto jest
                                Ojcem Świętym, toczyła się kiedys na forum Kraj:

                                Oto link do postu, który traktuje na temat Opoki Kościoła.
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6895&a=16052
                                „Kościół zbudowany na Skale” .

                                Autor pisze na temat gry słów Petros (kamień) – petra
                                (skała). Oto fragmenty:

                                „... Gdy zaczęto szukać dowodów na wiodącą rolę
                                rzymskiego kościoła, odwołano się do tradycji mówiącej
                                o pobycie w tym mieście apostoła Piotra. (Biblia nic
                                na ten temat nie wspomina, uw. moja). Żeby jeszcze
                                dodać powagi biskupowi rzymskiemu, zaczęto twierdzić,
                                że pierwszym biskupem Rzymu był właśnie Piotr, któremu
                                jakoby Pan powierzył rolę Głowy Kościoła, a po nim
                                godność ta przypada jego następcom ....”

                                „Częstym argumentem jest, że gra słów Petros – Petra
                                wystepuje tylko w języku greckim, nie zaś w
                                aramejskim, którym posługiwał się Chrystus. Jednak
                                nawet w ziemskich sprawach, językiem według którego
                                należy interpretować dokument prawny jest język w
                                jakim został on sporządzony, nie zaś język, którym być
                                może mówili ludzie w nim wymienieni. Bogu upodobało
                                się spisać Nowe Przymierze – Nowy Testament – w języku
                                greckim, aby był dany wszystkim naarodom i znaczenie
                                decydujące dla nas ma jedynie zapis oryginału – tekst
                                grecki, nie zaś domniemany język aramejski. Poza tym
                                sam Duch Święty powiedział w Ewangelii Jana:
                                Jan 1,42 I przyprowadził go do Jezusa. Jezus,
                                spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn
                                Jana; ty będziesz nazwany Kefas to znaczy: Piotr.
                                (Petros)

                                Potwierdzając, że ‘Kefas” w języku aramejskim ma takie
                                same znaczenie jak „Petros” (Piotr) w greckim.


                                Następnie autor przytacza sposób tłumaczenia słów
                                petros – petra przez tłumaczy katolickich w księgach
                                machabejskich.
                                W 2 Mach 1,16 petros jest tłumaczony jako kamień,
                                W 2 Mach 4:41 petros równzież jest tłumaczony jako
                                kamień,
                                W 2 Mach 14:45 petra jest tłumaczone jako skała.

                                Autor komentuje:
                                Widac więc, że również bibliści katoliccy – gdy sprawa
                                nie dotyka istotnej dla nich doktryny prymacie
                                Piotrowym” doskonale zdaja sobie sprawę z różnicy
                                pomiędzy terminami petra i petros i tłumaczą je dwoma
                                różnymi polskimi słowami.
                                • Gość: Rex. Pokój tobie waleczny bracie. IP: *.toya.net.pl 10.03.07, 23:52
                                  Dla ciebie ważniejszy jest nieznany autor niż to co mówił Jezus.I
                                  najistotniejsze w tym wszystkim jest słówko -jakoby-, które poddaje w
                                  wątpliwość wcześniejsze słowa.
                                  Podpieraj się gazetowymi artykułami i pij kwaśne mleko to zajedziesz daleko.
                                  Pisałem kto zbudował Kościół(założył) i kogo Jezus wyznaczył do roli
                                  kontynuatora, coś masz z oczami? To że programowo atakujesz KK i hierarchię z
                                  papieżem to rozumiem, to jest ta drzazga co was uwiera i z tym tak zaciekle
                                  walczysz na wielu forach.To twoje emocje i propaganda antypapistyczna.Wasza
                                  hierarchia to jest dopiero kryształ.
                                  To pewnie ostatni mój post do ciebie.Po prostu nie chce mi się już z tobą
                                  użerać.Czepiasz się słówek jak rzep ........ . i stajesz się upierd...y jak
                                  tygodniowa sr...ka. Jesteś na wojnie husycko katolickiej więc szukaj sobie
                                  innego przeciwnika, bo ja nie jestem skory do walki. Odbij sobie za całe
                                  średniowiecze. A jak się zmęczysz to wyluzuj.
                                  • husyta Chcesz budowac swoje życie na papieżu, to buduj. 12.03.07, 09:46
                                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                    > Dla ciebie ważniejszy jest nieznany autor niż to co mówił Jezus...

                                    Ten nieznany autor robi solidną egzegezę tekstu biblijnego, czyli stara się
                                    (przyczepisz się do tego slowa) odczytać, jakie jest pierwotne znaczenie tekstu
                                    w jego kontekście bioblijnym, bliższym i dalszym.
                                    A kontekst jest taki, że przez całą Biblię Skałą, Opoką, jest Pan Bóg.
                                    Piotr został nazwany Petrosem (kamieniem), a skała, na której ma byc zbudowany
                                    kościoł to petra;
                                    to ta gra słów z Mat 16:18, jeśli wiesz o co chodzi.

                                    KRK bardzo lubi ignorować te fragmentyu Biblii, które przeczą ich nauce, a
                                    wobec innych stosować eisegezę, czyli wczytywanie w nie własnych preferencji
                                    interpretacyjnych.

                                    Mentalnościowo jesteś w czasach Bonifacego VIII, który w 1302 roku ogłosił, że
                                    aby dostąpic zbawienia trzeba być poddanym biskupa Rzymu.

                                    Chcesz budowac swoje życie na papieżu, to buduj.

                                    Ja wezmę przykład z Piotra i będę budował życie na Panu Jezusie.
                              • husyta Tak, wybrałem Jezusa i jego doskonałą ofiarę, 12.03.07, 09:34
                                Drogi Rexie,
                                Trudno się z tobą polemizuje, bo nie przedstawiasz argumentów, a tylko
                                propagandę papistyczną.
                                Z kolei dla ciebie argumenty z Biblii, pokazujęce blędnośc nauki katolickiej,
                                to propaganda antypapiostyczna.

                                Jeśli chcesz wiedzieć co wybrałem, to
                                Tak, wybrałem Jezusa i jego doskonałą ofiarę, złożoną raz na zawsze.

                                Ty z kolei wybrałeś i bronisz zawzięcie ofiary mszalne odprawaine przez
                                katolickich księży, których morale nie ma znaczenia; mogą byc pedofilami,
                                esbekami, konkubinentami itp, byle byli poddanymi biskupa Rzymu.
                                To jest kościół zbudowany przez człowieka i na człowieku.
                                • Gość: Rex. Re: Tak, tak. IP: *.toya.net.pl 12.03.07, 22:33
                                  Wybrałeś to co chciałeś, resztę odrzuciłes. Już ci pisałem- jesteś sekciarzem
                                  dlatego że to właśnie sekciarze wybierają dla swojego wierzenia fragmenty z
                                  Biblii i żyją i nauczają wg. nich.To co jest dla was niewygodne odrzucacie i
                                  uznajecie się lepszymi krytykując KRK z którego wyłamaliście się po 1420
                                  roku.Wasza walka z Kościołem Katolickim trwa od tamtego czasu, co widać w
                                  każdym twoim poście.Jesteś zaprogramowany na taką walkę a ja nie mam ochoty
                                  walczyć z wiatrakami. Jesteś niereformowalny chociaż należysz ponoć do
                                  reformatorów Kościoła.
                                  Popisujesz się swoimi mądrościami więc zgadnij dlaczego Bóg zawsze wybierał do
                                  przekazania swoich poleceń prostych ludzi?, Dlaczego Jezus narodził się pośród
                                  prostych ludzi:pasterzy , rybaków? Dlaczego nie wybrał takich filozofów jak ty,
                                  czy uczonych w piśmie? Prosty człowiek jest bardziej otwarty na poruszenie
                                  serca niż ci którzy pojmują tylko to co rozum ludzki zdoła pojąć.Boga pojmuje
                                  serce, nie rozum.
                                  Misja Jezusa miała poza odkupieniem także za cel wyprostowanie tego co ówcześni
                                  mędrcy, przywódcy (uczeni w piśmie) zdążyli pozmieniać, powybierać i
                                  przystosować pod siebie w prawach które obowiązywały od czasów Abrachama,
                                  Jakuba, Izaaka. A właściwie po co ja ci o tym piszę. I tak jesteś mądrzejszy od
                                  radia.
                                  Bywaj zdrów.
                                  • husyta Re: Tak, tak. 12.03.07, 22:46
                                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                    > Wybrałeś to co chciałeś, resztę odrzuciłes. Już ci pisałem- jesteś sekciarzem

                                    Tak, tak, wybrać Jezusa i jego doskonałą ofiarę, oraz odrzucić pośrednictwo
                                    katolickiego kleru w drodze do Boga dla ciebie sekciarstwem.
                                    Odrzuciłem więcej, wszystko to, co w nauce katolickiej nie zgadza się z Biblią.
                                    A wlaściwie, niewiele w tej nauce rzeczy, które sie z Biblią zgadzają, ale abyś
                                    to mógł dostrzec, musiałbyś zacząc poznawać Biblię, ale wtedy we własnych
                                    oczach zostałbyś sekciarzem.
                                    Tacy katolica jak ty są dumnie z tego, że nie mają pojęcia o Biblii. Dzięki
                                    Bogu, że są też inni.

                                    Dlaczego wybrałeś rok 1420?
                                    Husa papiści spalli na stosie w 1415.

                                    Dla takiego nieuka jak ty, który jedynie w gębie jest mocny, przytoczenie
                                    fragmentu z Biblii jest popisywaniem się mądrościami.

                                    • Gość: Rex. Re: Tak, tak. IP: *.toya.net.pl 13.03.07, 01:12
                                      Dla takiego uka jak ty, jest szerokie pole do popisu.

                                      Głupiec uczony jest większym głupcem niż głupiec nieuk.
                                      • husyta Tak, tak - kierowcy, którzy zginęli po pijanemu, 13.03.07, 11:16
                                        Gość portalu: Rex. napisał(a):
                                        Ewangelia Rexa 1:1
                                        > Dla takiego uka jak ty, jest szerokie pole do popisu.
                                        Ewangelia Rexa 1:2
                                        > Głupiec uczony jest większym głupcem niż głupiec nieuk.

                                        A jak rozpoznajesz głupca uczonego, od głupca nieuka?

                                        A wracając do tematu jazdy po pijanemu, to czy zgadasz się z poglądem
                                        arcybiskupa Golębiewskiego, że jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym?

                                        Po jeśli arcybiskup naucza zgodnie z oficjalnym stanowiskiem KRK, to katoliccy
                                        kierowcy, którzy zginęli po pijanemu, idą do piekła i mszy za nich nie należy
                                        odprawiać. Zgadza się?
                                        • Gość: Rex. Puk, puk, puk IP: *.toya.net.pl 13.03.07, 23:57
                                          <<A jak rozpoznajesz głupca uczonego>>
                                          Głupiec ma tę przewagę, że jest zawsze pewny siebie i ma odpowiedz na wszystko.
                                          Zauważ jak długo ze wszystkimi rozprawiasz, starając się usilnie udowodnić
                                          tylko swoją rację. Tyle tematów rozpocząłeś kręcąc się i nawracając wszystkich
                                          na swój husycki sposób pojmowania wiary a tyle zebrałeś krytyki.
                                          Uczepiłeś się abp.Gołębiewskiego jak pijany i mącisz. Zrozum że za pijanego
                                          kierowcę nawet gdy spowodował wypadek i zginął też należy się modlić. Za
                                          odszczepieńców husytów też, za księży popełniających niegodne czyny też, i za
                                          biskupów także.Msze odprawiane są w intencji tych którym potrzebna jest Boża
                                          łaska miłosierdzia, to dotyczy wszystkich potrzebujących, nawet morderców.
                                          To Jezus dał przykład że i mordercom odpuścił winy na krzyżu czyż nie? To
                                          wierni w czasie modlitwy mszalnej proszą Boga o łaski, czy tak trudno to pojąć?
                                          To Jezus nauczał o miłości do blizniego i odpuszczał winy tym którzy w Niego
                                          uwierzyli.
                                          Akurat ty masz najmniejsze prawo do decydowania o tym kto za kogo i kiedy może
                                          się modlić, a już szczytem impertynencji jest decydowanie -kto idzie do piekła
                                          temu msza się nie należy. Nie używaj określenia Ewangelia do mojego nicka,
                                          to nie jest właściwe miejsce.
                                          Wiesz jaka jest różnica pomiędzy głupcami a pustymi beczkami?
                                          Puste beczki i głupcy robią dużo hałasu.



                                          • husyta Re: Puk, puk, puk 14.03.07, 11:41
                                            I znowu nie odpowiadasz na temat, ale robisz duszu hałasu nie na temat.
                                            Nadal ujawniasz swoją bezradność wobec podnoszonych przeze mnie argumentów i
                                            uciekłeś się już do zupełnie prymitywnych metod, imputując mi głupotę.
                                            Więcej, tworzysz włąsną definicje głupoty, a następnie przypisujesz mi kilka
                                            cech, aby do tej definicji pasowały.

                                            A co do krytyki, którą zebrałem, to zdziwiłbym się, gdyby mi ateiści czy
                                            katolicy przyklasnęli.
                                            Ateiści nie cierpią mego pisania, bo ich konfrontuję z Bogiem;
                                            katolicy nie cierpią mego pisania, bo ich konfrontuję z nauczaniem Biblii,
                                            której nie znają.
                                            Tak więc Rexie, czy chcesz czy nie chcesz, jesteś w zespole razem z Palnickiem,
                                            przeciwko temu, co pisze Biblia.

                                            Co do arcybiskupa Golębiewskiego i jego wypowiedzi - odpowiedz na pytanie, czy
                                            jest ona zgodzna z nauczaniem KRK. Czy to takie trudne?
                                            Zamiast odpowiedzi, przypisujesz mi mącenie.

                                            Gdybyś znał Biblię, to byś wiedział, że modlitwa za zmarłych nic nie da. To
                                            wymysł katolicyzmi, sprzeczny z Biblią. Daje ludziom iluzję, że mogą cos
                                            zmienić przed Bogiem w sprawie tych co zmarli. I mogą zapłacić za msze ...
                                            Ta nauka to wymysł papistów, dzięki której za korzyści materialne dają ludziom
                                            (fałszywą) nadzieję.
                                            Za żywych odszczepieńców trzeba sie modlić, ale aby Pan Bóg cię wysłuchał,
                                            muszisz być 'sprawiedliwy'.

                                            Widzę, że mocno wierzysz w skuteczność ofiary mszalnej. Myślisz, że Pan Bóg
                                            jest zobowiązany spełnić życzenia ludzi, w chwili kiedy odprawią mszę w
                                            intencji swoich życzeń? To pogląd wręcz szamanistyczny.

                                            Pan Jezus odpuścił na krzyżu jednemu mordercy, który w ostatniej chwili życia
                                            się upamiętał.
                                            I słusznie piszesz, że Pan Jezus odpuszczał winy tym którzy w Niego uwierzyli.

                                            Przypisuejsz mi szczyt impertynencji? A co w takim razie z nauką o grzechu
                                            śmiertelnym w KRK? Przecież odwołałem się do niej, pisząc, że według KRK, ten
                                            kto umiera w stanie grzechu śmiertelnego, idzie do piekła.
                                            Czy dobrze napisałem?

                                            Użyłem slowa Ewangelia w stosunku do twego nicka, aby ci pokazać, że twoje
                                            własne poglądy traktujesz jak Słowo Boże, którego niestety nie znasz.

                                            Czy odpowiesz w końcu na pytanie, czy zdanie arcybiskupa o pijanych kierowcach
                                            to oficjalna nauka KRK, czy tylko jego widzimisię?

                                            A czy wiesz może jaka jest różnica pomiedzy chrześcijanienm a katolickim
                                            księdzem?
                                            • Gość: Rex. Re: Puk, puk, puk IP: *.toya.net.pl 14.03.07, 23:31
                                              Jeśli z moich słów nie byłeś w stanie niczego wydedukowac w odpowiedzi na
                                              dręczące cię pytanie, to nic już nie poradzę.
                                              Mądry zrozumie w lot, impregnowanemu potrzebny młot.
                                              Palnick jest tak samo jak ty nawiedzony i szuka dla siebie wyznawców.
                                              Jesteś planktonem wraz z twoimi współwyznawcami a zachowujesz się jak ogon
                                              który twierdzi że kręci psem.
                                              Szukaj poklasku, najpewniej znajdziesz wielu zwolenników wśród antykatolików.
                                              Tam dobrze się będziesz czuł i miał kogo nawracać.Pytanie, jak daleko pozwolą
                                              ci na taką ingerencję ? Może zostaniesz ich guru, i zorganizujesz swoją nową
                                              sektę?
                                              Już ci pisałem że jesteś niereformowalny i szkoda czasu na wałkowanie twoich
                                              problemów.
                                              Palnick na drogę.
                                              • husyta czy jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym 15.03.07, 08:56
                                                Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                                > Jeśli z moich słów nie byłeś w stanie niczego wydedukowac w odpowiedzi na
                                                > dręczące cię pytanie, to nic już nie poradzę.

                                                H: Twoje odpowiedzi mają taką głębię intelektualną, że to ponad moje zdolności
                                                percepcyjne.

                                                > Mądry zrozumie w lot, impregnowanemu potrzebny młot.
                                                H: Przez skromność nie napisałeś, że jesteś autorem tej wybitnej maksymy.

                                                > Palnick jest tak samo jak ty nawiedzony i szuka dla siebie wyznawców.
                                                H: Palnick walczy z wszelką formą religijności, ale zna Biblię i naukę KRK dużo
                                                lepiej od ciebie.

                                                > Jesteś planktonem wraz z twoimi współwyznawcami a zachowujesz się jak ogon
                                                > który twierdzi że kręci psem.
                                                H: Wyłóż mi tę metaforę i te porównania. Czuję, że jest w nich niesamowita
                                                puenta.

                                                > Szukaj poklasku, najpewniej znajdziesz wielu zwolenników wśród antykatolików.
                                                H: Rozumiem, że katolicy, to ci, co Biblii nie znają i są poddanymi
                                                katolickiego kleru, a jeśli już ktoś nie bije czołem przed klerem, ten jest
                                                antykatolikiem.

                                                > Tam dobrze się będziesz czuł i miał kogo nawracać.Pytanie, jak daleko pozwolą
                                                > ci na taką ingerencję ? Może zostaniesz ich guru, i zorganizujesz swoją nową
                                                > sektę?
                                                > Już ci pisałem że jesteś niereformowalny i szkoda czasu na wałkowanie twoich
                                                > problemów.
                                                > Palnick na drogę.

                                                H: A w którym kierunku chciałbyś mnie reformować? Ja wybrałem za drogę życia
                                                Jezusa i jego doskonałą ofiarę na krzyżu. Wybrałem Pismo Święte.
                                                Ty wybrałeś kler, ofiary mszalne i Tradycję KRK. A strach przed klerem nie
                                                pozwala ci na samodzielne myślenie w sprawach wiary. Ty nawet nie wiesz, czego
                                                KRK naucza.

                                                Pytałem wiele razy: czy arcybiskup nauczał zgodnie z oficjalną nauką KRK, że
                                                jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym?
                                                Czy za ludzi, którzy umierają w grzechu śmiertelnym należy odprawiać msze?
                                                Jak naucza KRK?
                                                • Gość: Rex. Re: czy jazda ? - nie tylko. IP: *.toya.net.pl 15.03.07, 19:50
                                                  Twoje dedukcje są tendencyjne i głupie, szczególnie na temat znajomości
                                                  Biblii, i czołobitności przed klerem. Takie jest twoje pojęcie o katolikach.
                                                  Masz jakiś tępo pracujący mózg i domagasz się ciągłego wyjaśniania prostych
                                                  słów. Wysilasz się na prowadzenie krucjaty antykatolickiej a za pole walki
                                                  wybrałeś internet. Twoje uparte powracanie do tych samych tematów i drążenie
                                                  ich bez końca można nazwać obsesją. Chcesz ciekawej,"niesamowitej" puenty?

                                                  <<Czego serce jest puste, tego usta słów pełne>>

                                                  Czołobitna propozycja dla ciebie: stań trzy metry przed ścianą, pochyl się,
                                                  rozpędz i strzel sobie baranka, może pomoże.
                                                  • husyta Re: czy jazda ? - nie tylko. 15.03.07, 20:09
                                                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                                    > Czołobitna propozycja dla ciebie: stań trzy metry przed ścianą, pochyl się,
                                                    > rozpędz i strzel sobie baranka, może pomoże.

                                                    Czy to twoje sprawdzone metody?
                                                  • Gość: Rex. Re: czy jazda ? - nie tylko. IP: *.toya.net.pl 15.03.07, 20:45
                                                    Znam takich którym pomogło.
                                                  • husyta ale czy arcybiskup nauczał zgodnie z nauką KRK 15.03.07, 22:52
                                                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                                    > Znam takich którym pomogło.

                                                    Tobie chyba zaszkodziło, bo masz oznaki zaburzeń pamięci i myślenia.

                                                    Jakoś nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie:

                                                    Czy arcybiskup nauczał zgodnie z oficjalną nauką KRK, że
                                                    jazda po pijanemu jest grzechem śmiertelnym?

                                                    Czy za ludzi, którzy umierają w grzechu śmiertelnym należy odprawiać msze?
                                                    Jak naucza KRK?
                                                  • Gość: Rex. Re: ale czy arcybiskup nauczał zgodnie z nauką KR IP: *.toya.net.pl 15.03.07, 23:13
                                                    Kręcisz się z tym pytaniem jak bąk w du..e. Jak jesteś taki dociekliwy to
                                                    napisz osobiście do arcybiskupa aby ci dokładnie wyłuszczył co miał na myśli.
                                                    Lubisz szukać wyjaśnień u zródła, więc nie szukaj ich na forum.
                                                    Załóż sobie magiel.
                                                  • husyta katolik nie rozumie tego, co mu arcybiskup powie 15.03.07, 23:22
                                                    Gość portalu: Rex. napisał(a):

                                                    > Kręcisz się z tym pytaniem jak bąk w du..e. Jak jesteś taki dociekliwy to
                                                    > napisz osobiście do arcybiskupa aby ci dokładnie wyłuszczył co miał na myśli.
                                                    > Lubisz szukać wyjaśnień u zródła, więc nie szukaj ich na forum.
                                                    > Załóż sobie magiel.

                                                    Wnioskuję więc, że katolik nawet nie rozumie tego, co mu arcybiskup powie.
                                                    A czy jest cos w nauce katolickiej, co rozumiesz?
                                                    Chyba tak, ślepo wierzyć w usługi kleru i nie zadawać jakichkolwiek pytań. Kto
                                                    pyta, to sekciarz.
                                                  • Gość: Rex. magiel na drogę IP: *.toya.net.pl 16.03.07, 00:37
                                                    Widzę że nie odpuścisz.Jesteś zbyt przemądrzały i uparty jak muł.
                                                    <<Przemądrzałość jest jednym z najbardziej pogardy godnych rodzajów głupoty>>
                                                    Wyciągasz wnioski przygłupie, ale to już twoja sprawa.
                                                    Z twoich usług jakoś nikt nie chce korzystać, założysz magiel-będzie korzyść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka