husyta
05.03.07, 16:42
Czy jazda po pijanemu jest grzechem?
Jeśli tak, to jakim, powszechnym, czy śmiertelnym?
W dniu 3 lutego w Ustroniu wydarzyła się straszna tragedia. W wypadku
samochodowym zginęło trzech modych ludzi w wieku 19-22 lata. Czwarta osoba
cudem przeżyła, ale czy wróci do normalnego życia, to raczej mało
prawdopodobne.
Dyskusja na temat tej tragedii była bardzo burzliwa – ponad tysiąc wpisów w
okresie miesiąca. Wiele wpisów było niestety wulgarnych.
Zobacz:
wiadomosci.ox.pl/?p=czytaj&nr=5597
Zaostrzenie dyskusji nastąpiło po tym, kiedy padło pytanie: czy jazda po
pijanemu jest grzechem, a jeśli tak to jakim, powszechnym, czy śmiertelnym?
Dodam, że KRK dzieli grzechy na lekkie (powszednie) i ciężkie (śmiertelne).
I według nauki KRK, jeśli ktoś umiera w stanie grzechu śmiertelnego, idzie do
piekła.
Na pogrzebie kierowcy, który prowadził po pijanemu i zginął, ksiądz ogłosił,
że jest on już w niebie obok Jezusa.
Z kolei arcybiskup Golębiewski uważa, że jazda po pijanemu jest grzechem
śmiertelnym,
(zobacz:
www.wiadomosci24.pl/artykul/arcybiskup_jazda_po_pijanemu_to_smiertelny_
grzech_7692.html )
a skoro tak, to kierowca, który zginie prowadząc po pijanemu, zgodnie z nauką
KRK trafia do piekła.
Kto trzyma sie nauki KRK, arcybiskup czy księża z Ustronia?
Dyskusja pokazała, że ludzie nie mają pojęcia, jakim grzechem jest jazda po
pijanemu.
Księża i katecheci nabrali wody w usta i nie podjęli tematu. Może tutaj
podejmą, bo pijani kierowcy powodują wypadki na drogach całej Polski.
Co o tym myślicie?
Czy (nie)świadomość religijna ma związek z zachowaniami i bezpieczeństwem na
drodze?