jorge.valdano
12.03.07, 10:54
Twarde gruszki (pear jak rowniacha) przelamuja sie w kazdy poniedzialek
(mimo, ze ich nie lubia) i kazdego 13 miesiaca, a miekkie ulegalki przelamuja
sie tylko 13 malowniczo sie rozbijajac, a ja 13 zwykle nie pisuje do
internetu. Systemowo zawsze mowie taksowkarzowi ktoredy chce jechac i na
biezaco reaguje gdy inaczej jedziemy oraz zawsze sprawdzam czy 'dobrze'
zostala wydana reszta - szukam pomylek, a nie oskarzam indywidualnie (i
smieszy mnie gdy ktos bierze to do siebie). Znam tez osoby, ktore reaguja
najpozniej jak to tylko mozliwe na wybor taksowkarza eskalujac konflikt (dla
mnie to pieniactwo) i znam osoby, ktore by nie zareagowaly wcale gdyby
taksowkarz jechal po swojemu (ja zgadzam sie gdy slysze, ze jest juz nowa
trasa, ktora pojedzie sie szybciej niz ta co ja proponuje). A w sumie to
chodzi o to, ze mamy CR (Carriage Return) - gdzie wraca sie po swoich i z
jednej strony jest to spolecznie pochwalane, a zdrugiej systemowo czesciej
jest prokuratorski zarzut o przekroczenie obrony koniecznej. Mamy tez CR
(Change Request) gdzie zawsze dzwonimy na policje. I mamy CR (Cristiano
Ronaldo), ktory nosi ten sam numer co Eric Cantona i z jedenj strony nie
pochwalam kopniecia kibica, z drugiej strony w pewnych sytuacjach 'potrafie
zrozumiec', z trzeciej strony tradycja 'czupurnego' numeru 07, a z czwartej
kopniecie kibica w twarza juz kiedys bylo wiec jako kibic oczekuje, ze jest
juz wypracowany precedens jak sie reaguje na takie wydarzenia.
Programisci czasem CR wypisuja jako \r\n (tak na wszelki wypadek osobiscie
chca miec 13 i 10 decydujac sie ze pod Unixem jeden znak jest redundanty - a
co jak bufor jest jednoznakowy i generujemy przestoje), a czasem maja
kompilacje warunkowa (podaja parametr) i pod Dosem bedzie 13 i 10 a pod
Unixem tylko 10 (wybor juz na etapie kompilacji) a rozsadni czytaja manuala
do biblioteki standardowej i z doswiadczenia potrafia sobie wyobrazic jak
dlugo zawsze sprawdzac manual (byc moze \n jest obslugiwany juz systemowo
bibliotecznie tak jak trzeba) jak dlugo sprawdzac rutynowo, a kiedy zaczac
przestawac sprawdzac bo wszystko wskazuje ze juz zawsze bedzie tak jak
powinno byc. A dziewczynki nieprogramistki w pewnym wieku chodza w berecie
rasta i za krotkim podkoszulku (boja sie seksu i szukaja wzorca kobiety,
ktora sie nie boi), a w pewnym wieku jeszcze chodza mimo, ze juz nie wypada
zwlaszcza, ze w dalszym ciagu seksu sie boja i nie moga byc juz trwale
wzorcem dla dziewczynek mlodzszych (mamy nowoczesne czasy i staropanienstwo
jest passe). I najwazniejszy jest obszar srodkowy kiedy dziewczynki czasem
maja beret rasta i sie nie boja seksu i dodatkowo okazuja to poprzez
indywidualne checi i mozliwosci. I tak mamy Ewe M., ktora nie chce sie poddac
lustracji i wszyscy mowia, ze byla dzielna i mamy osoby, ktore tez nie chca i
o nich sie nie mowi, ze byli dzielni i dodatkowo zajmuja sie tylko
zaangazowana rozrywka. Z jednej strony lustracja to nie moja sprawa, a z
drugiej byloby demoralizujace gdyby ci, ktorzy nie byli dzielni zostali
szefami mlodych, ktorych stac by bylo byc dzielnymi (tylko okolicznosci juz
nie takie).
Empatia i spostrzegawczosc to koszmar - mamy obaszar gdzie sami
interweniujemy (i sa zarzuty o przekroczenie obrony koniecznej) i mamy obszar
gdzie dzwonimy na policje (Change Request) i mamy obszar srodkowy gdzie
oczekujemy, ze bedzie reakcja z urzedu lub ze ktos inny powinien zareagowac
(bo z naszego punktu widzenia to wtracanie sie w nie swoje sprawy) lub ze to
niski koszt spoleczny niereagowac (i niereagujemy). Dlatego od dziennikarzy
oczekuje ja, ze beda docelowo dobrymy defensywnymi pomocnikami - nie
prezentuja swojego zdania ale wyraziscie okreslaja (choc moze nie tylko w
jednym felietonie) pozostale dwa obszary (kiedy dzwonia na policje a kiedy
jest obszar neutralny, w ktorym prowadza krytyke innych zachowan) a obszar
ich wlasnych przekonan jest wynikowy jako calosc minus te dwa dobrze
zdefiniowane. I tak mamy przypadek ze Kabaret Starszych Panow juz
niepopularny wsrod widzow:
Sytuacja normalna
- konfrontuje tradycje z nowoczesnoscia i po programie sprawdzam ile mp3
zostalo sciagnietych z kabaretu tradycyjnego a ile z nowoczesnego
- mam swoje zdanie na temat roli kabaretu tradycyjnego (nawet jesli go nie
lubie to potrafie zauwazyc ze byl to ewidentny punkt odzniesienia) i potrafie
oszacowac na ile jestem obiektywny/na i kompetentny/na zeby samemu odswiezyc
pamiec a na ile jest wazne zeby byla odswiezona w ogole i koniecznie jest mi
potrzebna pomoc
Sytuacja inna niz normalna
- glabowate chciejstwo i narzuanie, ze wszyscy powinni zapisac sie do kliki
polinteligentow bo to jest modne i narzucanie, ze w innym przypadku jest sie
glupszym niz polinteligent
Change Request 'fajny':
- nalewam do polowy wina z butelki 'niedobrze':
A) jestem gotowy nalac do 3/4 z bytelki jak powinno byc inaczej i sam
potrafie storpedowac swoj pomysl (zauwazam jego slabe strony)
B) jestem gotowy nalac z butelki 'bardzo niedobrze' przy czym mieszanka
z 'bardzo niedobrze' powinna wygenerowac menisk wypukly (jest niedobrze na
wiecej niz 1005) i poniesc tego konsekwencje
Bycie anty (ktos lub cos) powinno miec sens i trzeba umiec sformulowac
odpowiedz gdy ktos powie - podoba mi sie pana/pani pomysl na ulepszenia, a co
pan/pani sadzi o moim sposobie reakcji na slabe strony pani/pana rozwiazania
(czasem nasze rozwiazanie zalezy scisle od nas i gdy nas niema (mnie jutro
niema)) to nie ma komu propagowac 'sluszne wzorce' i potrzeba standardowej
reakcji gdy nasze rozwiazanie zawodzi.