Dodaj do ulubionych

Walka klas - dzisiaj

29.04.11, 15:47
Zastanawiam się czy dzisiaj jeszcze to pojęcie - walki klas - ma zastosowanie, do współczesnego społeczeństwa. Jest kluczowe dla kapitalizmu, albo raczej dla lewicowego, marksistowskiego jego pojmowania. Tak - tylko jakich klas? Czy istnieje jeszcze proletariat - klasa robotnicza? Istnieje pojęcie "proleta" (z Orwella) jako jednostki wykonującej proste, ale niewdzięczne prace fizyczne, ale ma to niewiele wspólnego ze świadomym robotnikiem dumnym z przynależności do przemysłowej klasy robotniczej. To była społeczna baza partii socjalistycznych, komunistycznych, a w końcu także NSZZ Solidarność. Teraz w miejsce fabryk pojawiają się jako miejsca masowego zatrudnienia - korporacje, których struktura jest bardzo zhierarchizowana. Trudno powiedzieć czy w korporacji jest w ogóle klasa, którą można nazwać "proletariatem". Znikanie jasno zdefiniowanego proletariatu jest teraz największym problemem ruchów lewicowych, ktore nie bardzo wiedzą kogo mają reprezentować i bronić (a chodzi o obronę wartości, a nie jak w przypadku związków zawodowych - egoistycznych interesów jakichś grup pracowniczych)
Obserwuj wątek
    • dziwny_ten_swiat David Ost - "Klęska Solidarności" 01.05.11, 19:08
      Na tę sprawa zwraca uwagę David Ost - krytykując polskie elity, ktore zdradziły i odwróciły się od robotników, ktorych protesty dały im władzę. Ost chciałby jakby reaktywowania pojęcia "walki klas", bo ono wyraża gniew, niezadowolenie ludzi pracy. Kierunkuje je na prawdziwą przyczynę niezadowolenia, którą jest rozbieżność interesów kapitalisty myślącego o maksymalizacji zysku i robotnika, pragnącego utrzymać sie ze swojej pracy.
      Interesująca książka, choć wzbudza wątpliwości, pobudza do refleksji.
      • pomer_anya Re: David Ost - "Klęska Solidarności" 02.05.11, 13:30
        Transformacja oznacza konflikt i walkę. Tak się dzieje w kapitalizmie. Prawica (PiS) nie jest przeciw kapitalizmowi, ale rozróżnia "dobrych" kapitalistów (czyli "naszych") od złych ("obcych"). I wszystko co złe (korupcja, przekręty) bierze się od obcych.
        • ilnyckyj Re: David Ost - "Klęska Solidarności" 08.05.11, 22:45
          Nasi - obcy.

          Ci co nas wyzyskują, to nie kapitaliści, czyli przedsiębiorcy, dla których liczy się przede wszystkim maksymalizacja zysków. To obcy.
          Ludzie dają sobie taki kit wciskać. Tak np. prawica przedstawiała np. aferę p. Kluski. Był niszczony, bo "nasz" przez obcych, którzy myślą tylko o tym jak wyssać z nas wszelkie soki (Kluska - to oczywiście prawie filantrop). Ciekawe, czy gdzies jest jeszcze więcej "naszych", którzy w ogóle nie myślą o swoich zyskach, tylko o Narodzie... wink
          --
          nonkonformiści
          • basilisque Re: David Ost - "Klęska Solidarności" 29.05.11, 17:24
            Sprawa rzeczywiście nie wygląda tak prosto jak to przedstawia Ost. Przede wszystkim dlatego, że zjawisko "klasy robotniczej" - to już pojęcie historyczne.
            Co prawda kiedyś historyk angielski - nie-marksista A.A.Toynbee usiłował skonstruować pojęcie "proletariatu" uniwersalnego, czyli klasy wyzyskiwanej, eksploatowanej w każdej epoce. Bo też dzieje ludzkości - to w dużej mierze dzieje eksploatacji jednych grup przez inne grupy ludzi. Tylko że teraz trudno wyodrębnić i nazwać taką klasę, tak jak łatwo było wyodrębnić i nazwać wielkoprzemysłową klasę robotniczą, ponieważ taki wielki przemysł się już skończył, albo może - przeniósł się tam gdzie praca jest najtańsza i pracownicy przede wszystkim walczą o pracę i własne przetrwanie, a nie chcą się samoorganizować by walczyć o np. lepsze warunki pracy.
            --
            Ha, ha - said the clown!
            • bartos29 Eksploatacja 06.07.11, 16:28
              Czyli wyzysk: to zło kapitalizmu. Takie ujęcie sprawy zalatuje fałszem. Bo owszem - zadaniem przedsiębiorcy-kapitalisty od dawien dawna (ale najbardziej od XIX wieku) było maksymalizowanie zysku. W związku z tym minimalizowanie kosztów, w tym kosztu pracy. Ale ta relacja nie da się sprowadzić do prostego wyzysku. Bo przecież to jest cały kompleks zadań i wyzwań, z dziedziny HR. Zarządzania potencjałem ludzkim. I dlatego pojęcie klasy wyzyskiwanej sie tak zdezaktualizowało.
                • ilnyckyj Re: Oligarchia 21.10.11, 23:28
                  Dochodzę do wniosku, że kategoria klasy robotniczej, "proletariatu" nie ma charakteru uniwersalnego. Jest bardzo powiązana z epoką, która już odeszła. Proletariat - to nie tylko była klasa uciskana, ale przede wszystkim obdarzona własną świadomością, przede wszystkim swojej siły i organizacją. To czego nie ma obecnie eksploatowany albo zmarginalizowany "prekariat"
                  --
                  nonkonformiści
                  • scand Re: Oligarchia 22.10.11, 10:48
                    proletariuszem w rozumieniu Marksa był zatomizowany człowiek (wyalienowany) , który zmuszony był sprzedawać tanio swoją siłę roboczą bo po prostu nie miał innego wyjścia.
                    Tak jest dzisiaj w wielu krajach III świata o wysokim przyroście naturalnym np. Indiach.
                    Dla przyrastającej liczby ludności nie ma automatycznie nowych stanowisk pracy więc muszą sprzedawać siłę roboczą tanio. Wysoki przyrost naturalny był też realnością w społeczeństwach XIX wieku w Europie. Wtedy jednak były jeszcze możliwości kolonizacyjne, co łagodziło nieco ostrość tamtego kapitalizmu.
                    • ilnyckyj Re: Oligarchia 29.09.12, 21:57
                      Tak, ale istniało jeszcze pojęcie świadomości klasowej. Która u nas paradoksalnie - ujawniła się w rewoltach robotniczych, uwieńczonych tryumfem "Solidarności". Świadomość - oznaczała poczucie znaczenia, siły, misji. Tego wszystkiego brakuje dziś "oburzonym".
                      Bardzo krytycznie patrzę na kapitalizm we wszystkich jego postaciach. Ale na razie, po klęsce idei komunistycznych, nie widać dla niego realnej alternatywy. Nie jest nią na pewno "narodowy" kapitalizm w wersji PiS.
                      --
                      nonkonformiści
    • essor Marx - dzisiaj 24.08.11, 19:55
      Sądzę, że my bardzo nie doceniamy Marksa, uważamy że jest passe. On został odgórnie narzucony w PRLu, ale przez to zmusił do przemyśleń, przewartościowań, został zastosowany do opisu rzeczywistości, który paradoksalnie podważył same fundamenty systemu, któremu miał słuzyć. To też rodzaj dialektyki. Razem z marksizmem przyszła do nas nowoczesna myśl europejska od Woltera do Sartre'a.
      • basilisque Neo-feudalizm 12.10.11, 23:05
        Myślę, że problem z opisem dzisiejszego społeczeństwa w kategoriach marksistowskich wynika z faktu, że pożegnaliśmy się z kapitalizmem wielkoprzemysłowym, ze świadomą swej siły klasą robotniczą (proletariatem) a przywitalismy się z kapitalizmem korporacyjnym, który oznacza bardzo zhierarchizowane struktury biznesowo-przemysłowe. To bardziej przypomina feudalizm, niż XX-wieczny kapitalizm.
        Może sprawa warta osobnego wątku...
        --
        Ha, ha - said the clown!
        • w.ell Re: Neo-feudalizm 15.10.11, 12:49
          Dzięki, to bardzo ciekawy post, który pozwala zrozumieć nasżą sytuację dzisiaj. Teraz mamy na calym świecie marsze oburzonych. Oburzają sie generalnie na to, że mimo demokracji nie mają wpływu na to co się dzieje - w ich życiu osobistym i w społeczeństwie. Że ktoś rządzi ponad demokracją...
          --
          Trzeba przemalować sufit - pomyślała
          • krol-czy-krolik Re: Neo-feudalizm 17.10.11, 13:16
            A na dole chłop pańszczyźniany taki jak ja. Z tym, ze chłopa to Pan (co tam - nie osobiście ale rękami jakiego ekonoma czy innego siepacza) mógł obić, sponiewierać przechrzcić itp. ale nie mógł wyrzucić z jego poletka. A mnie może z roboty za byle co - od zaraz!

            DB (pańszczyżniana) od Rabbita
      • scand Re: Marx - dzisiaj 22.10.11, 10:42
        Marks dla mnie jest, bez wątpienia, jednym z ciekawszych myślicieli.
        Dialektyka nadal może być twórczym spojrzeniem.
        Ścieranie się przeciwieństw jest realne.
        Oczywiście nie można wymagać od Marksa, aby jego filozofia opisywała dokładnie świat społeczny 130 lat po jego śmierci.
        • basilisque Re: Marx - dzisiaj 23.10.11, 20:12
          Otóż to. Sama klasowość, podziały klasowe w społeczeństwie istnieją i są bardzo dotkliwe, z tym, że to już inne klasy. Zniknęła ta klasa, na którą liczył Marks, marksiści i w końcu też - komuniści, czyli wielkoprzemysłowa klasa robotnicza, obdarzona szczególną rolą w społeczeństwie kapitalistycznym i świadomością, którą budował ruch robotniczy z marksistami na czele. Społeczeństwa III Świata są już tylko wyzyskiwane, fabryki w Azji są oparte na czystym wyzysku, tamtejszemu proletariatowi brakuje tej świadomości własnej siły. Może gdy wyzysk osiągnie taki stopień, że skłoni proletariat do buntu, wtedy może się narodzić świadomość.
          --
          Ha, ha - said the clown!
            • essor Lenin to przewidział 29.10.11, 10:34
              Marx już pisał o procesie koncentracji i ponadnarodowym charakterze kapitału. A Lenin (ten znienawidzony przez nas zbrodniarz smile ) przewidział to w sposób bardziej precyzyjny. Imperializm był wg. niego ostatnią fazą kapitalizmu.
      • ilnyckyj Re: Walka klas - dzisiaj 10.07.12, 20:32
        Jedną rzecz musimy sobie uświadomić dobrze dzisiaj.
        20 lat temu dokonała się u nas restauracja kapitalizmu. Tym samym odrodził się klasowy podział społeczeństwa. Na dodatek ta restauracja dokonała się na gruzach systemu gospodarki państwowej, bez kapitału. Oczywiście podziały społeczne i różnice materialny istniały, ale ni było podstawy kapitalizmu i gospodarki rynkowej - czyli Kapitału. Kapitał - polegał i wciąż polega na maksymalizacji zysku. A więc też - na maksymalizacji wyzysku.
        Na dodatek pierwotna akumulacja dokonała się u nas na zasadzie zawłaszczenia przez tworzący się lub importowany kapitał resztek - często dość okazałych - tego pseudo-państwa, pseudo-dobrobytu, a w każdym razie państwa egalitarnego - jakim była Polska Ludowa. To wszystko generuje podstawowy konflikt klasowy nie tylko w naszym, ale wszystkich tzw. postkomunistycznych krajach. Prawica skrajna, czyli PiS, usiłuje - w dużej mierze skutecznie sprowadzić ten konflikt do zderzenia interesów "obcych" z "naszymi". Wzbudza ksenofobię i antysemityzm. To może być skuteczne, choć kłamliwe, bo najważniejsza sprzeczność jest między kapitałem, który ze swej natury dąży do zysku i wyzysku, a neo-proletariatem, czyli tymi wyzyskiwanymi.
        --
        nonkonformiści
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka