Dodaj do ulubionych

Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyjne

02.06.07, 11:26
tzw.postcoitalne,żąda aby na koloniach wychowawcy mieli je pod ręką a także
aby byli dodatkowi wychowawcy tzw. instruktorzy życia seksualnego.
Milczeliście gdy były parady
milczeliście gdy Senyszyn wymachiwała pejczem na paradach!
milczeliście gdy tańczył Kalisz jak nimfetka
teraz zajmują się naszymi dziećmi!
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=8899975&rfbawp=1180776142.685&ticaid=13da3
Wanda Nowicka, szefowa Federacji uważa, że na koloniach nastolatki często
przeżywają swój pierwszy raz, dlatego powinny mieć zapewnioną ochronę przed
niechcianą ciążą. Organizacja będzie się domagać od ministra edukacji, by
wychowawcy lub lekarze na obozach i koloniach dla młodzieży mieli do
dyspozycji antykoncepcję postkoitalną. Stosuje się ją w ciągu 72 godzin po
stosunku, w nagłych przypadkach, np. w przypadku pęknięcia prezerwatywy.
Federacja chce również, by na każdym obozie była odpowiednio przeszkolona
osoba odpowiedzialna za edukację seksualną nastolatków. Podczas kursów dla
wychowawców kolonijnych nie pada ani jedno słowo dotyczące seksu wśród
młodzieży. Także szkoły w żaden sposób nie edukują dzieci jak uchronić się
przed niechcianą ciążą. Winę za to ponosi Ministerstwo Edukacji, twierdzi
Nowicka.
Obserwuj wątek
    • socjalliberal Kolega z tych co myśli że dzieci to w kapuście:))) 02.06.07, 11:29
      Idioto, żyj w swoim ciemnogrodzie, ale nie każ innym żeby cierpieli przez twoje
      zacofanie
      • prawie_magister Re: Kolega z tych co myśli że dzieci to w kapuści 02.06.07, 11:43
        a może tak kiosk z trucizną w postaci pigułek przy każdej koloni, niech se
        pedofile uzywaja?
        Ta Nowicka zawsze miała coś z rozumowaniem...
        • socjalliberal Na co jest popyt, na to musi się zrodzić podaż :) 02.06.07, 11:45

        • sir.vimes Rówieśnicy na koloniach 02.06.07, 13:14
          to pedofile????? Chyba masz spory problem z rozumowaniem.
        • xtrin Re: Kolega z tych co myśli że dzieci to w kapuści 02.06.07, 14:41
          prawie_magister napisał:
          > a może tak kiosk z trucizną w postaci pigułek przy każdej koloni,
          > niech se pedofile uzywaja?

          A cóż do tego mają pedofile?
          Tego magistra to chyba w szkole Rydzyka robisz.
    • woda.woda Masz pomysł, 02.06.07, 11:31
      jak postepować wobec dzieci, które na koloniach zaszły w ciążę?
    • a-siek Na kolonie jeżdżą dzieci poniżej 16 lat 02.06.07, 11:31
      czy mam rozumieć, ze pani Nowicka nakłania do pedofilii?
      • woda.woda Na koloniach te dzieci uprawiają seks 02.06.07, 11:32
        Nie wiesz o tym?
        • a-siek I co wychowawca ma wyjśćprzed kolonię 02.06.07, 11:37
          i zakomunikować, że jeśli komuśpęknie guma to ma sie zgłosić?

          To przyzwolenie do seksu dla tych, co go wczesniej nie planowali.

          Wiem o tym, że 14-15 latka uprawiająca seks to patologia a nie normalność. A
          podawanie pigułek po- takiej dziewczynie bez zgody jej rodziców to naruszenie
          prawa.
          Niech pani Nowicka da rodzicom blankiety zgody na ewentualne podanie postinoru -
          ciekawe ilu podpisze?
          • woda.woda Ja nie mówię, 02.06.07, 11:40
            że wiem, jak powinno to byc rozwiązane.
            Mówię tylko, że wiem, iz na koloniach dzieci uprawiają seks, a rodzice często
            nie chca tego przyjąć do wiadomości.

            A dzieci to sie biorą z uprawiania seksu. Tak się głupio składa.

            Masz pomysł, jak to rozwiązać??
            • socjalliberal Kłamiesz! 02.06.07, 11:44
              Dzieci z seksu!?

              A Jezus?

              Nigdy na katechezę nie chodziłaś?
              • woda.woda Tak mi się chlapnęło 02.06.07, 11:46
                bezmyślnie ...
              • bebe3 Re: Kłamiesz! 02.06.07, 11:46
                Jezus był niepokalanie poczęty, z dziewicy, zawsze chwalił się tym starszemu bratu
      • socjalliberal Re: Na kolonie jeżdżą dzieci poniżej 16 lat 02.06.07, 11:36
        O ile wiem to pedofilia jest poniżej 15 lat, i ludzie w wieku 15-18 lat też
        jeżdżą na kolonie.

        A tak poza tym, to jeśli seks pomiędzy dwoma <15latkami uznajesz za pedofilię,
        to obawiam się, że w szkołach jest wylęgarnia pedofilów;)
        • a-siek Re: Na kolonie jeżdżą dzieci poniżej 16 lat 02.06.07, 11:39
          Możeby tak pani Nowicka śwaidomosci seksualnej zaczęła uczyć od szacunku do
          własnego ciała i nierobienia tego zanim człowiek psychicznie nie dorośnie?
          Anie - róbta co chceta a pani z kolonii jak nie zapobieze to będzie płacić
          alimenty?
          • socjalliberal To Nowicka jest przeciwna wychowaniu seksualnemu? 02.06.07, 11:40
            Myślałem, że to giertychowski MEN mówi, że rodzice powinni się zająć tą edukacją
            - a wiemy jak zajmie się tą edukacją większość społeczeństwa - uchlanie się,
            skatowanie żony i córki, a później do kościółka i wyspowiadanie się :)))
            • a-siek Re: To Nowicka jest przeciwna wychowaniu seksualn 02.06.07, 11:41
              socjalliberal napisał:

              > Myślałem, że to giertychowski MEN mówi, że rodzice powinni się zająć tą
              edukacj
              > ą
              > - a wiemy jak zajmie się tą edukacją większość społeczeństwa - uchlanie się,
              > skatowanie żony i córki, a później do kościółka i wyspowiadanie się :)))

              No to masz problem chłopie skoro wokoło masz tylko TAKICH znajomych.
              • socjalliberal Nie wkoło, tylko na drodze do kościoła :))) 02.06.07, 11:43

                • a-siek Re: Nie wkoło, tylko na drodze do kościoła :))) 02.06.07, 11:45
                  socjalliberal napisał:

                  >

                  Chodzisz do koscioła?
                  • socjalliberal Re: Nie wkoło, tylko na drodze do kościoła :))) 02.06.07, 11:48
                    W życiu, i nieochrzczony jestem;)

                    Poganin taki;)

                    Ale że w tym kraju wszędzie jest i bieda i kościoły, to obojętnie gdzie nie idę,
                    to zawsze mijam;)
            • lis222 Re: To Nowicka jest przeciwna wychowaniu seksualn 03.06.07, 13:57
              socjalliberal napisał:

              > Myślałem, że to giertychowski MEN mówi, że rodzice powinni się zająć tą edukacj
              > ą
              > - a wiemy jak zajmie się tą edukacją większość społeczeństwa - uchlanie się,
              > skatowanie żony i córki, a później do kościółka i wyspowiadanie się :)))

              Masz chyba na myśli swój własny przykład lub rodzinę ? Mów za siebie człowieku,
              nie oceniaj innych!
          • obraza.uczuc.religijnych Co to jest to "róbta co chceta"? 02.06.07, 12:28

    • dr.krisk Okropne! 02.06.07, 11:37
      Przecież wiadomo, że najzdrowsze dzieciaki rodzą się z małoletnich matek!!!!
    • bebe3 Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 11:39
      Jak się wasze dzieci nie będą pieprzyły po kontach , nic im nie wciśnie:)
      • woda.woda Otóż to. 02.06.07, 11:41
        bebe3 napisała:

        > Jak się wasze dzieci nie będą pieprzyły po kontach , nic im nie wciśnie:)
      • cr00t Pojawila sie czerweona analfabetka ! 02.06.07, 11:49
        bebe3 napisała:

        > Jak się wasze dzieci nie będą pieprzyły po <<<<<kontach>>>>> , nic im nie
        wciśnie:)

        Pewnie sie po tych "kontach" pieprzylas zamiast uczyc he he he
        • socjalliberal Już wiadomo czmeu Kaczyński nie ma konta:) 02.06.07, 11:50
          Mamusia nie pozwoliła, co by się nie piep.rzył:)
          • cr00t A w Afryce murzynow bija he he he 02.06.07, 11:53
            socjalliberal napisał:

            > Mamusia nie pozwoliła, co by się nie piep.rzył:)


            \
          • bebe3 Re: Już wiadomo czmeu Kaczyński nie ma konta:) 02.06.07, 11:55
            I się nie pieprzył? Jak myślisz?
            • socjalliberal Re: Już wiadomo czmeu Kaczyński nie ma konta:) 02.06.07, 11:59
              On nie.

              Ale jego?
              Taki Alik na przykład?
              • cr00t Jestes tchorzem 02.06.07, 12:02
                socjalliberal napisał:

                > On nie.
                >
                > Ale jego?
                > Taki Alik na przykład?
                >
                Napisz to co wyzej bez znakow zapytania.
                • socjalliberal Gratulację, umiesz wyłapywać takie niuanse;) 02.06.07, 12:06
                  Ale wiesz, niektórzy mają rodzinę:)
        • a-siek Re: Pojawila sie czerweona analfabetka ! 02.06.07, 11:51
          cr00t napisał:

          > bebe3 napisała:
          >
          > > Jak się wasze dzieci nie będą pieprzyły po <<<<<konta
          > ch>>>>> , nic im nie
          > wciśnie:)
          >
          > Pewnie sie po tych "kontach" pieprzylas zamiast uczyc he he he

          Lub z zadrością patrzyła jak inni to to robią.
        • bebe3 Re: Pojawila sie czerweona analfabetka ! 02.06.07, 11:53
          Widzę ,że Ty je dokładnie zwiedziłeś:)
    • a-siek Ja mam propozycje 02.06.07, 11:40
      niech pani Noicka rozesle organizatorom koloniii wzór zgody na podanie
      postinotu albo zakup prezerwatywy koloniście.

      Ciekawe ilu podpisze, ba - ilu nie wycofa rezygnacji z kolonii?
      • woda.woda Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:42
        co ich dzieci robią na koloniach?

        No ładnie
        • a-siek Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:45
          woda.woda napisała:

          > co ich dzieci robią na koloniach?
          >
          > No ładnie

          A jednak to rodzice a nie pani Nowicka odpowiadają i mają prawo decydować o
          swoich dzieciach.
          • woda.woda Oczywiście. 02.06.07, 11:47
            > A jednak to rodzice a nie pani Nowicka odpowiadają i mają prawo decydować o
            > swoich dzieciach.

            Tutaj się zgadzam.

            Rodzice powinni z pokorą przyjąć ciężarne dziecko po koloniach do domu.
        • bebe3 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:45
          Trudno nie zauważyć,że we wrześniu /październiku cosik brzuszek urósł
          • woda.woda Raczej w okolicach Bożego Narodzenia :) 02.06.07, 11:48

          • a-siek Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:48
            bebe3 napisała:

            > Trudno nie zauważyć,że we wrześniu /październiku cosik brzuszek urósł

            Trudno nie skomentować świadomej seksualnosci bebe3, ze brzuszek rośnie gdzieś
            tak pod koniec czwartego miesiąca dopiero a więc nieco później.
            • bebe3 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:52
              Kochana Asieńko powiem Ci krótko, zależy to od budowy kobiety, u niektórych
              widać to już w 4 miesiącu:)
              • socjalliberal Kłamiesz! 02.06.07, 11:53
                Co ma budowa kobiety do rosnącej kapusty z dzieckiem?
                • bebe3 Re: Kłamiesz! 02.06.07, 11:54
                  Te co w kapuście znajdują w czasie porodu wmawiają lekarzowi,że się struły:) i
                  dlatego te bóle
              • a-siek Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:55
                bebe3 napisała:

                > Kochana Asieńko powiem Ci krótko, zależy to od budowy kobiety, u niektórych
                > widać to już w 4 miesiącu:)

                Widac jak wiesz, że jest w ciąży i się przyglądasz. Rosnąca i rozwijająca się
                nastolatka zmienia proporcje budowy ciała.
                • woda.woda Tak, polega too na tym, że jej brzuch rośnie. 02.06.07, 11:56
                  Rosnąca i rozwijająca się
                  > nastolatka zmienia proporcje budowy ciała.
                  • a-siek Re: Tak, polega too na tym, że jej brzuch rośnie. 02.06.07, 12:05
                    woda.woda napisała:

                    > Rosnąca i rozwijająca się
                    > > nastolatka zmienia proporcje budowy ciała.

                    Wpierw rosną piersi, brzuch zaokrągla się dopiero potem. I to zazwyczaj nie
                    przybiera od razu rozmiarów arbuza. Jesienią też raczej ubrania kryją
                    zaokrąglenia. A i okres w tym wieku bywa nieregularny.
                    Wiec jestem pewna, że rodzice nastolatki o tym, że jest w ciaży mogą się
                    zorientować dopiero w okolicach piątego miesiaca.
                    • nessie-jp Re: Tak, polega too na tym, że jej brzuch rośnie. 02.06.07, 14:58
                      a-siek napisała:

                      > Wpierw rosną piersi, brzuch zaokrągla się dopiero potem. I to zazwyczaj nie
                      > przybiera od razu rozmiarów arbuza. Jesienią też raczej ubrania kryją
                      > zaokrąglenia. A i okres w tym wieku bywa nieregularny.

                      A-siek, a coś ty taka specjalistka od nastoletniej ciąży? Ile ciężarnych
                      nastolatek w życiu widziałaś?


                      > Wiec jestem pewna, że rodzice nastolatki o tym, że jest w ciaży mogą się
                      > zorientować dopiero w okolicach piątego miesiaca.

                      I to twoim zdaniem dobrze, czy źle? Bo nie bardzo rozumiem, co usiłujesz
                      dowieść. Ze rodzice nie zorientują się na czas, żeby opieprzyć kierownika kolonii?

                      Ja myślę, że dla takich jak pan Giertych i pani a-siek to najlepiej byłoby,
                      gdyby seks na koloniach był obowiązkowy, a najlepiej z księdzem modlącym się
                      przy każdym łóżeczku o poczęcie... Wtedy to by była dzietność! I mali wyborcy by
                      rośli. A nie, tfu, diabelską pigułkę - żeby dziewczyna, zamiast w domu z
                      brzuchem siedzieć, do szkoły chodziła i jeszcze nie daj Boże na studia poszła!
                      Zgorszenie!
                • bebe3 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 11:57
                  O widzę,że Ty z tych które w czasie porodu mówią;Panie doktorze zachodzę w głowę
                  co mi się stało:)
                  • a-siek Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 12:01
                    bebe3 napisała:

                    > O widzę,że Ty z tych które w czasie porodu mówią;Panie doktorze zachodzę w
                    głow
                    > ę
                    > co mi się stało:)

                    Bardzo udany dowcip demona seksu i tuzy świadomości seksualnej w wydaniu bebe.
                    Niestety mało zabawny w odniesieniu do problemu rodziców ciężarnej nastolatki.
                    • ross128 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 12:03
                      o kurde! to mamy w tym >95% katolickim kraju ciężarne nastolatki? Pewnie same
                      niewierzące albo pociechy komuchów:)
                      • bebe3 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 12:06
                        ross128 napisał:

                        > o kurde! to mamy w tym >95% katolickim kraju ciężarne nastolatki? Pewnie sa
                        > me
                        > niewierzące albo pociechy komuchów:)

                        Bardzo słuszna uwaga:) W naszym katolickim kraju winien być to problem marginalny
                    • bebe3 Re: Rodzice wolą nie wiedzieć, 02.06.07, 12:05
                      > Niestety mało zabawny w odniesieniu do problemu rodziców ciężarnej nastolatki.
                      >
                      To prawda, ale gdyby ci rodzice poświęciliby trochę czasu dzieciakowi na
                      wychowanie i wszczepienie podstawowych zasad moralnych nie mieliby problemu

                      Nas nie przekonajom że, białe jest białe,
                      a czarne jest czarne J.Kaczyński
    • bebe3 Re: Prawda jest taka 02.06.07, 12:01
      ...,że ci rodzice którzy najgłośniej protestują przeciw środkom antykoncepcyjnym
      potem prowadzą swe dzieci do lekarza nakręcając podziemie aborcyjne:(
      I zasada jest jedna OBY TYLKO SIE NIKT NIE DOWIEDZIAŁ
      • a-siek Nie masz racji bo generalizujesz 02.06.07, 12:12
        bebe3 napisała:

        > ...,że ci rodzice którzy najgłośniej protestują przeciw środkom
        antykoncepcyjny

        Jeśli ktos sprzeciwia się temu aby pani Nowicka rozdawała kolonistom postionor
        to nie oznacza, że sam nie zaprowadzi własnego dziecka w wieku 17, 18 lat do
        lekarza, żeby porozmawiało z nim o zapobieganiu ciaży.
        Jeśli chodzi o wspólżycie wcześniej to niestety - mojej akceptacji do
        rozpoczęcia tego nie uzyska. Jak postawi mnie przed faktem dokonanym i
        stwierdzeniem że i tak będzie to robić - to dziś nie wiem i nie jestem w stanie
        jednoznacznie zadeklarować co bym zrobiła.
        • bebe3 Re: Nie masz racji bo generalizujesz 02.06.07, 12:19
          Nie generalizuję.
          Tak logicznie. Jeśli zaprowadzi swoje dziecko do ginekologa i omówią tam problem
          zachodzenia i zapobiegania ciąży to tego rodzica problem z rozdawaniem postinoru
          nie dotyczy, nie będzie więc krzyczał by jego dziecku nie wciskać środków
          farmakologicznych zapobiegających ciąży
          Jeśli jest tak pewien zasad moralnych swego dziecka, też go nie dotyczy
          Problem ten dotyczy jedynie tych rodziców których dzieci podejmują współżycie
          seksualne i nic nie wiedzą o zapobieganiu ciąży
        • bebe3 Re: Nie masz racji bo generalizujesz 02.06.07, 12:21
          > Jeśli chodzi o wspólżycie wcześniej to niestety - mojej akceptacji do
          > rozpoczęcia tego nie uzyska. Jak postawi mnie przed faktem dokonanym i
          > stwierdzeniem że i tak będzie to robić - to dziś nie wiem i nie jestem w stanie
          >
          > jednoznacznie zadeklarować co bym zrobiła.
          >
          Nie możesz nic zrobić:( wtedy jest już za późno, możesz jedynie uswiadomić
    • daktylek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 12:09
      Jakby MEN wciskało wychowanie seksualne w szkole to, lewica nie musiałaby
      wciskać pigułek aborcyjnych.
      Ale skoro MEN preferuje "nicnierobienie" albo opowiadanie o bocianach to co się
      dziwić.
      • janbezziemi Szklanka zimnej wody 02.06.07, 12:15
        Szklanka zimnej wody zamiast seksu! Do ust i na głowę. Natury nie powstrzyma
        nikt.
        • Gość: braat1 Re: Szklanka zimnej wody IP: *.chello.pl 02.06.07, 14:33
          > Szklanka zimnej wody zamiast seksu! Do ust i na głowę. Natury nie powstrzyma
          > nikt.

          Raczej do ust i na główkę...
    • marouder A wy wilczur zabezpieczyliscie sie na koloniach 02.06.07, 12:18
      ..gdy przezywaliscie swoj pierwszy razik?
      Moglo z tego byc dziecko! Produkcji peerelowskiej! Nieco juz obecnie starszawe!
      Cale zycie bez OJCA Wilczur, czyli bez was!!
    • jola_iza Re: Waszym dzieciom? 02.06.07, 12:33
      Wasze przecież na koloniach tego nie robią. Wasze wogóle nie robią przed ślubem.
      A od naszych proszę się odstosunkować.
    • nelsonek A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:01
      Czy ktos z tych ludzi pomyslal co w przypadku gdy rodzice nie zgadzaja sie na
      podawanie dziecku pigulek wczesnoporonnych? Czy wtedy mimo wszystko dziecko
      dostanie taka pigulke?
      • nessie-jp Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:06
        nelsonek napisał:

        > Czy ktos z tych ludzi pomyslal co w przypadku gdy rodzice nie zgadzaja sie na
        > podawanie dziecku pigulek wczesnoporonnych? Czy wtedy mimo wszystko dziecko
        > dostanie taka pigulke?

        Nelsonku, a jeśli "dziecko", czyli dziewczyna 13-14 letnia życzy sobie tej
        pigułki, to ma prawo ją dostać? Czy ma prawo decydować o swoim losie? Bo ty z
        taką lekkością oddajesz ją do dyspozycji innym ludziom (chłopakowi, który to
        dziecko zrobił, tatusiowi, który może zabronić aborcji), że przejmuje mnie to
        pewnym niepokojem. Twoim zdaniem ten 14-letni człowiek to człowiek już, czy
        jeszcze nie?
        • nelsonek Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:10
          Czyli jak dziecko bedzie chore i bedzie uwazalo, ze w zwiazku z tym chce
          antybiotyk to rodzic nie ma nic do gadania?
          Albo jak bedzie chcialo sobie zaplic papierosa? To rodzic tez ma cicho siedziec?
          W koncu dziecko tez jest czlowiekiem.
          • nessie-jp Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:13
            nelsonek napisał:

            > Czyli jak dziecko bedzie chore i bedzie uwazalo, ze w zwiazku z tym chce
            > antybiotyk to rodzic nie ma nic do gadania?

            Moim zdaniem - nie. Jeżeli rodzic będzie odmawiał dziecku antybiotyku zaleconego
            przez lekarza, to powinien pójść siedzieć. A 13-letnia dziewczyna ma prawo
            podjąć decyzję o tym, czy chce zostać matką-Polką, czy woli skończyć szkołę. To
            nie jej tatuś będzie rodził to dziecko. To nie jej tatuś będzie ostracyzowany i
            traktowany jak trędowaty. Uprawiała seks bez zabezpieczenia? Zle zrobiła. Ale to
            nie powód, żeby ryzykować zmarnowanie życia.

            No i trzeba jeszcze zapytać, czyja to wina, że 13-latki uprawiają seks bez
            zabezpieczenia. Jak myślisz, nelsonku? Czyja to wina?
            • nelsonek Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:16
              Nie mowie o antybiotyku przepisanym przez lekarza. Mowie o swego rodzaju
              kaprysie dziecka.
              Nie pytalem o chlopca. Pytalem o rodzicow dziewczynki. Czy maja oni prawo
              ksztaltowac dziecko wedle wlasnych przekonan, ktore (na przyklad) mowia, ze
              plodu, zarodka usuwac nie wolno?
              Czemu zakladasz, ze dziecko jest niepoinformowane? Slyszalas o tym, ze guma
              czasem peka?
              • nessie-jp Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:26
                > Nie pytalem o chlopca.

                Ciekawe, dlaczego?

                > Pytalem o rodzicow dziewczynki. Czy maja oni prawo
                > ksztaltowac dziecko wedle wlasnych przekonan,

                Nie. Nie wówczas, gdy te 'przekonania' krzywdzą dziecko lub nie są przez nie
                akceptowane. Ci rodzice mieli 13 lat na nauczenie córki, że płód jest święty.
                Jeśli im się to nie udało, to jakim prawem chcą teraz podejmować decyzje za
                innego człowieka? Przecież córka najwyraźniej nie zamierza ulegać ich wpływom -
                więc też i nie mają żadnego prawa narzucać jej swojego światopoglądu w tak
                barbarzyński sposób.

                Czy gdyby rodzice mieli taki kaprys, żeby zmuszać 13-letniego chłopca do bycia
                ministrantem, to też mieliby twoim zdaniem święte prawo np. zamknąć go na 9
                miesięcy w domu, zabrać ze szkoły, narazić na utratę zdrowia
                • nelsonek Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 15:51
                  Nelsonek: Nie pytalem o chlopca.
                  Nessie: Ciekawe, dlaczego?

                  Nelsonek: Na prawde nie wiesz? Bo chlopcy nie zazywaja zadnych pigulek po
                  stosunku w celu zapobiegniecia ciazy.

                  Nelsonek: Pytalem o rodzicow dziewczynki. Czy maja oni prawo ksztaltowac
                  dziecko wedle wlasnych przekonan,
                  Nessie: Nie.

                  Nelsonek: Polecam lekture konstytucji.

                  Nessie: Nie wówczas, gdy te 'przekonania' krzywdzą dziecko lub nie są przez nie
                  akceptowane.

                  Nelsonek: Kwestia mocno sporna jest to czy ciaza po "chcianym" stosunku
                  wyrzadza komus krzywde. Przyjmuje do wiadomosci fakt, ze mozna sadzic, iz nie
                  jest to zadna krzywda. A jesli chodzi o akceptacje to pytalem juz o papierosy,
                  teraz jeszcze doloze alkohol, czy tez napoje alkoholowe (np piwo). Rodzice maja
                  prawo zabronic (wbrew woli nastolatka) dziecku spozywania tych substancji czy
                  nie?

                  Nessie: Ci rodzice mieli 13 lat na nauczenie córki, że płód jest święty.

                  Nelsonek: Z cala pewnoscia mieli mniej czasu. Nalezalby bowiem troszeczke
                  odliczyc. Okres niemowlectwa na przyklad.

                  Nessie: Jeśli im się to nie udało, to jakim prawem chcą teraz podejmować
                  decyzje za innego człowieka? Przecież córka najwyraźniej nie zamierza ulegać
                  ich wpływom - więc też i nie mają żadnego prawa narzucać jej swojego
                  światopoglądu w tak barbarzyński sposób. Czy gdyby rodzice mieli taki kaprys,
                  żeby zmuszać 13-letniego chłopca do bycia ministrantem, to też mieliby twoim
                  zdaniem święte prawo np. zamknąć go na 9 miesięcy w domu, zabrać ze szkoły,
                  narazić na utratę zdrowia
                  • sir.vimes Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 17:01
                    to rodzaj choroby - jest bardzo niebezpieczna dla psychiki i dla zdrowia
                    fizycznego (spytaj jakiejkolwiek położnej czy lekarza).

                    • nelsonek Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 17:07
                      To, ze ciaza jest grozna dla psychiki dziecka (doroslej kobiety) nie czyni jej
                      choroba.
                      • sir.vimes Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 18:47
                        Ciąża dziecka to patologia czyli nie-zdrowie.

                        Poza tym uważam twoje rozważania (np. wciskanie nessie w usta, że uważa ciążę
                        za chorobę) i żarciki w tym wątku za dowód braku klasy - mowa jest o ludzkich
                        tragediach. Nie zawsze i nie wszędzie wypada błaznować.
                        • nelsonek Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 18:56
                          Homeostaza ciezarnej trzynastolatki nie jest naruszona wiec nie ma mowy o
                          chorobie. No chyba, ze pozniej zostanie owa homeostaza zaburzona. Wtedy
                          rzeczywiscie: mozna mowic o chorobie.
                          Patologia sa rowniez rodziny wielodzietne. Zatem czy te dzieci rowniez sa nie-
                          zdrowie?
                          I niczego nikomu nie wciskam. To sa jej slowa, ktore zreszta pozniej
                          potwierdzila. I owo stwirdzenie nie jest ani zarcikiem ani blaznowaniem tylko
                          pokazaniem, ze rozmowca jednak sie myli.
                          • sir.vimes Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 19:01
                            NIe, nie chodziło mi o patologię w sensie społecznym tylko medycznym.
                            Ciąża patologiczna - pewnie słyszałeś kiedyś taki termin?
                            • sir.vimes Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 19:02
                              Poza tym nessie mówiła właśnie o ciąży patologicznej , nie o ciąży jako takiej -
                              co uparcie lekceważysz (a jest to sednem sprawy).
                            • nelsonek Re: Ciąża trzynastolatki 02.06.07, 19:03
                              Dopiero gdy plod zaczyna sie zle rozwijac, albo na przyklad przyszla mama
                              zaczyna coraz slabiej widzec mozemy mowic o ciazy patologicznej. Natomiast sam
                              fakt zajscia w ciaze przez trzynastolatke nie jest patologia w sensie medycznym.
                              • sir.vimes Nelsonek: ty na poważnie ? 02.06.07, 21:52
                                Nie wierzę, że piszesz poważnie.
                                Ale jeżeli tak...
                                Ciąża patologiczna to nie tylko ciąża w której płód ""źle się rozwija"
                                (zresztą, to stwierdzenie jest tak enigmatyczne, że aż nie ma sensu) ani taka w
                                której matka traci wzrok.

                                Poczytaj na jakimkolwiek portalu medycznym co to jest ciąża patologiczna, czym
                                zajmują się oddziały patologii ciąży itp itd.
                                • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 02.06.07, 22:54
                                  Wskaz cytat z ksiazki medycznej, ktora stwierdza, ze ciaza trzynastolatki (sama
                                  w sobie) to patologia.
                                  • sir.vimes Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 02.06.07, 23:07
                                    Ok, jutro mam nadzieje , że znajdę czas by przekopać odpowiednią półkę.

                                    A ty poczytaj o patologii ciąży - nie musisz nawet sięgać do książek, wystarczy
                                    jakiś portal. Warto po prostu byś zrozumiał, że taka ciąża nie jest
                                    automatycznie powiązana z wadami płodu.

                                    Chociaż zamiast szukać cytatów , i to za moim pośrednictwem, może poproś o
                                    takowe na forum "zdrowie kobiety" czy na eksperckich o porodach? Tam udzielają
                                    sie położne i lekarki, mają temat "obcykany".
                                    • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 02.06.07, 23:14
                                      Poki co siegne do slownika jezyka polskiego. Wiem, ze to nie podrecznik do
                                      medycyny, ale od czegos trzeba zaczac. Stoi jak wol:
                                      Patologia: «oddział w szpitalu ginekologicznym przeznaczony dla kobiet z
                                      powikłaniami w przebiegu ciąży»
                                    • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 03.06.07, 00:42
                                      Szukajac zupelnie czego innego trafilem na pewna strone (a chciales informacje
                                      z jakiejs strony zdaje sie):

                                      Nieprawidłowości i powikłania ciąży
                                      1. Poronienie zagrażające
                                      2. Ciąża pozamaciczna
                                      3. Niedokrwistość w ciąży
                                      4. Niepowściągliwe wymioty ciężarnych
                                      5. Zatrucie ciążowe
                                      6. Krwawienia w ciąży
                                      7. Poród przedwczesny
                                      8. Ciążą przeterminowana

                                      Slowa nie ma o ciazy nastolatek. Jest za to nieco nizej:

                                      Ciąża WYSOKIEGO RYZYKA:
                                      1. Ciąża u MŁODOCIANYCH
                                      2. Ciąża u kobiety w wieku powyżej 35 lat
                                      3. Ciąża u kobiet z obciążonym wywiadem położniczym
                                      4. Ciąża mnoga

                                      Czyli mamy ciaze wysokiego ryzyka. Nie patologiczna.
                                      • sir.vimes Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 03.06.07, 09:17
                                        Wysokiego ryzyka - też może być takie określenie.
                                        Ale w tym przypadku na dodatek nie chodzi o ciążę nastolatki tylko dziecka.
                                        Nastolatka to też 19 latka (b.dobry biologicznie wiek by rodzić!) .

                                        Po południu pokopię w książkach.

                                        Cieszę się, że zajrzałeś do jakiejś literatury . Ciekawe tylko czemu nie ma ani
                                        słowa o konflikcie serologicznym na przykład i innych nieprawidłowościach? Czy
                                        nie jest to przypadkiem książka "Zdrowie kobiety" z lat 50-60? Taki "poradnik"
                                        ówczesny?
                                        • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 03.06.07, 12:49
                                          Nie moze, a musi. Bo patologia to nie to samo co wysokie ryzyko.
                                          Tak samo jak wypadek to nie to samo co jazda po pijanemu. W tym drugim
                                          przypadku mamy do czynienia z wysokim ryzykiem.

                                          A wyliczenie wszystkich patologii nie jest sednem tej dyskusji. Zauwazyles?
                                          Natomiast nastoletnia ciaza to i ta od dwunastolatki jak i ta od
                                          dziewietnastolatki.

                                          A jesli chodzi o konflikt serologiczny: oczywiscie jest to patologia, ale
                                          rzadka. Dlaczego? Bo nie wystepuje w pierszej ciazy u kobiety (wtedy mamy do
                                          czynienia z niezgodnoscia serologiczna) i nie stanowi ona zagrozenia. Konflikt
                                          serologiczny moze wystapic tylko w przypadku kolejnych ciaz i tylko wtedy, gdy
                                          po pierwszym porodzie nie podano kobiecie odpowiednich srodkow. Tak wiec
                                          istnieje niemal perfekcyjny sposob ZAPOBIEGANIA tej patologii.
                                          • sir.vimes Mam dziecko z konfliktu 03.06.07, 13:00
                                            U mnie ta rzadka patologia wystąpiła w pierwszej ciąży i stanowiła zagrożenie.
                                            :)))) Niezgodność serologiczna jest zaledwie przyczyną konfliktu (który polega
                                            na wytwarzaniu się przeciwciał). Co ciekawe - w mojej rodzinie były trzy
                                            przypadki konfliktu w pierwszej ciąży. Bywa.

                                            Konflikt serologiczny stanowi ogromne zagrożenie - często noworodkowi potrzebna
                                            jest transfuzja tuż po porodzie. Najczęściej poród jest wywoływany (lub
                                            następuje poród przedwczesny a często poronienie).

                                            • nelsonek Re: Mam dziecko z konfliktu 03.06.07, 13:45
                                              To, ze niezgodnosc jest tylko przyczyna konfliktu to raczej oczywiste.
                                              Natomiast co do samego juz konfliktu. To, ze bywa nie znaczy, iz to czesta
                                              patologia. Zreszta: to bardzo ciekawe, ze w przypadku mojej corki doszlo do
                                              niezgodnosci serologcznej, ktora nie skonczyla sie ZADNYMI konsekwencjami. Tak
                                              wiec niezgodnosc nie zawsze konczy sie konfliktem.
                                              Co do przypadku niezgodnosci w przypadku pierwszej ciazy. To bardzo
                                              interesujace, ze miales do czynienia z wieloma takimi przypadkami:

                                              Niezgodność w zakresie czynnika Rh (kobieta z grupą krwi Rh (-) a partner
                                              posiadający grupę Rh (+)) zagraża konfliktem serologicznym, który może wywołać
                                              chorobę hemolityczną płodu.

                                              - Dlaczego w pierwszej ciąży PRAKTYCZNIE nie spotykamy się z chorobą
                                              hemolityczną?
                                              - Pierwotna odpowiedź immunologiczna prowadzi do wytworzenia przeciwciał klasy
                                              Ig M, które nie przechodzą przez łożysko. Dopiero 1,5 do 6 miesięcy później
                                              produkowane są przeciwciała klasy Ig G niekompletne, które mogą przechodzić,
                                              przez barierę łożyskową. W wyniku wytworzenia pamięci immunologicznej w
                                              następnej ciąży od początku wytwarzane są przeciwciała klasy Ig G pod wpływem
                                              nawet małych przecieków płodowo-matczynych. Przenikanie przeciwciał anty Rh
                                              nasila się po 16 – 18 tygodniach ciąży, a największe jest w III trymestrze,
                                              dlatego każdą ciąże konfliktową powinno zakończyć się w 37 – 38 tygodniu jej
                                              trwania.
                                              Dr n. med. Stanisław SKUBLICKI
                                              • sir.vimes Re: Mam dziecko z konfliktu 03.06.07, 16:57

                                                > wiec niezgodnosc nie zawsze konczy sie konfliktem."

                                                Ciekawe, że przepisujesz co piszę - i to niemal dokładnie;))

                                                Za cytat dziękuję serdecznie. O swoim przypadku (i rodziny) wspomniałam jako o
                                                pewnej ciekawostce. Po prostu - kobiety w naszej rodzinie są wyjątkowo
                                                wyjątkowe :)))))
                                                A każdy mądry lekarz dobrze wie, że niespotykanej dotąd (czy występującej
                                                rzadko ) sytuacji nie można WYKLUCZYĆ.

                                                Co do twojej córki - dokładnie jak pisałam nie zawsze niezgodność prowadzi do
                                                konfliktu. I , co oczywiste, nie ma wtedy nieprzyjemnych konsekswencji.
                                                Ponieważ groźny jest konflikt - nie niezgodność.

                                                No, mam nadzieję, że nie będzie potrzeby pisać tego jeszcze raz;)))
                                                • nelsonek Re: Mam dziecko z konfliktu 04.06.07, 08:50
                                                  Sir.Vemes: Ciekawe, że przepisujesz co piszę - i to niemal dokładnie;))

                                                  Nelsonek: A wczesniej przeczylem tej tezie?

                                                  Sir.Vemes: A każdy mądry lekarz dobrze wie, że niespotykanej dotąd (czy
                                                  występującej rzadko ) sytuacji nie można WYKLUCZYĆ.

                                                  Nelsonek: Dlatego mowil, ze sie PRAKTYCZNIE nie zdarza. A to nie to samo co:
                                                  "jest to niemozliwe"

                                                  Co z ta patologia?
                                    • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 07.09.07, 23:27
                                      Minelay trzy miesiace i jakos nie moge doczekac sie tego cytatu z podrecznika medycyny stwierdzajacego, ze z medycznego punktu widzenia ciaza trzynastolatki to patologia.
                                    • nelsonek Re: Nelsonek: ty na poważnie ? 31.01.08, 12:08
                                      Minelo niemal siedem miesiecy. A na obiecany cytat z literatury
                                      medycznej (nie mylic z opinia pielegniarki z jakiegos forum) wciaz
                                      nie moge sie doczekac...
                          • Gość: wylogowana Re: Ciąża trzynastolatki IP: *.hsd1.ma.comcast.net 01.02.08, 01:43
                            nelsonek napisał:
                            > Patologia sa rowniez rodziny wielodzietne.

                            LOL!
                            Sam to wymysliles?
                            • nelsonek Re: Ciąża trzynastolatki 01.02.08, 07:08
                              Ojej. Chodzilo o przyklad. Patologie bywaja rozne. Medyczne i
                              spoleczne. I jesli jakas rodzina wielodzietna jest patologiczna to
                              mamy do czynienia z patologia spoleczna, a nie medyczna.
                              Zreszta mozna sie bylo tego domyslic z kontekstu calej dyskusji z
                              Sir.Vemes.
                  • nessie-jp Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 17:17
                    > Nelsonek: Nie pytalem o chlopca.
                    > Nessie: Ciekawe, dlaczego?
                    >
                    > Nelsonek: Na prawde nie wiesz? Bo chlopcy nie zazywaja zadnych pigulek po
                    > stosunku w celu zapobiegniecia ciazy.

                    No właśnie... I chłopcy nie są też skazywani na 9 miesięcy cierpienia, upokorzeń
                    i dalsze życie z bękartem. Dlaczego? Może gdyby wszystkim chłopcom obowiązkowo
                    przed koloniami podwiązywać nasieniowody, toby nie było takich problemów, nie
                    uważasz? Ale wtedy pojawiłby się problem: czy rodzice mogą się nie zgodzić, żeby
                    ich synkowi podwiązano?


                    > teraz jeszcze doloze alkohol, czy tez napoje alkoholowe (np piwo). Rodzice maja
                    >
                    > prawo zabronic (wbrew woli nastolatka) dziecku spozywania tych substancji czy
                    > nie?

                    Poczytaj konstytucję, zgodnie z własną radą. Tam znajdziesz odpowiedź, co jest
                    dozwolone dla nieletnich.


                    > Nelsonek: Kwestia mocno sporna jest to czy ciaza po "chcianym" stosunku
                    > wyrzadza komus krzywde.

                    Ciąża małoletniej jest ogromnym ryzykiem dla organizmu. Dlatego lepiej do niej
                    nie dopuścić, podając - na życzenie małoletniej - pigułkę zapobiegającą
                    zapłodnieniu po stosunku. Rodzice nie mają prawa odmówić dziewczynie prawa do
                    stosowania antykoncepcji. Gdyby to zrobili, toby byli bydlakami, a nie rodzicami.

                    > Nelsonek: Na prawde sadzisz, ze ciaza to choroba? Trudno to nawet skomentowac.

                    Naprawdę (piszemy razem) sądzisz, że dla 13-letniej dziewczynki niechciana ciąża
                    to błogosławieństwo? Tak, to jest 'choroba' o tyle, o ile jest chorobą stan
                    organizmu odbiegający znacznie od normy, związany z nadmiernym wysiłkiem w celu
                    utrzymania obcego organizmu, pasożytującego na twoich siłach. W przypadku
                    dorosłej kobiety, która pragnie dziecka - nie ma mowy o odbieraniu ciąży jako
                    choroby. W przypadku dziecka, które nie chce nosić w sobie dziecka - należy
                    zrobić wszystko, żeby do takiej choroby nie dopuścić. I do tego może służyć m.
                    in. Postinor.

                    Można oczywiście zapytać rodziców przed koloniami o zdanie. Można nie podać
                    Postinoru dziewczynce, której rodzice się na to nie zgodzą. Można całkowicie
                    zignorować jej zdanie w tej kwestii. Dlaczego? Bo żyjemy w takim kraju, w którym
                    decyzja tej dziewczynki nie ma najmniejszego znaczenia.

                    Jednak dla dobra pozostałych dziewczynek, którzy mają troszkę bardziej
                    rozgarniętych rodziców, warto wyposażyć kolonijną apteczkę w Postinor.

                    I tylko o to tu chodzi. Ostatecznie, oszołomów, którzy pragną by ich 13-letnia
                    córeczka chodziła z brzuchem, nie ma chyba tak wielu.
                    • nelsonek Re: A mnie zastanawia jedno: 02.06.07, 17:52
                      Nessie: No właśnie... I chłopcy nie są też skazywani na 9 miesięcy cierpienia,
                      upokorzeń i dalsze życie z bękartem.

                      Nelsonek: Ciaza nie musi byc pasmem upokorzen. A juz cierpieniem nie jest na
                      pewno. Wreszcie: nie musi konczyc sie macierzynstwem. Jest mase ludzi, ktorzy
                      chetnie adoptuja niemowlaka.

                      Nessie: Może gdyby wszystkim chłopcom obowiązkowo przed koloniami podwiązywać
                      nasieniowody, toby nie było takich problemów, nie uważasz?

                      Nelsonek: Nie uwazam.

                      Nessie: Ale wtedy pojawiłby się problem: czy rodzice mogą się nie zgodzić, żeby
                      ich synkowi podwiązano?

                      Nelsonek: Alez oczywiscie, ze tak. I rodzice mieliby decydujacy glos.

                      Nessie: Poczytaj konstytucję, zgodnie z własną radą. Tam znajdziesz odpowiedź,
                      co jest dozwolone dla nieletnich.

                      Nelsonek: Moze zacytuj fragment, ktory zabrania rodzicom podawania piwa swoim
                      dzieciom?

                      Nessie: Ciąża małoletniej jest ogromnym ryzykiem dla organizmu. Dlatego lepiej
                      do niej nie dopuścić, podając - na życzenie małoletniej - pigułkę zapobiegającą
                      zapłodnieniu po stosunku. Rodzice nie mają prawa odmówić dziewczynie prawa do
                      stosowania antykoncepcji. Gdyby to zrobili, toby byli bydlakami, a nie
                      rodzicami.

                      Nelsonek: "Na zyczenie maloletniej" owszem, ale pod warunkiem zgody rodzicow. I
                      tylko pod takim warunkiem. Bo to oni ponosza odpowiedzialnosc za swoje dzieci.
                      Do tego wlasnie prowadzi socjalizm: odebrac wszelkie prawa rodzicielskie
                      rodzicom i zepchnac ich do roli zywiciela. No i trzeba sobie jasno powiedziec:
                      "Ciaza sama w sobie nie jest zagrozeniem zycia przyszlej matki. Nawet
                      trzynastoletniej." Co do oceny rodzicow zmuszajacych swoja corke do donoszenia
                      ciazy jestem duzo bardziej powsciagliwy.

                      Nessie: Naprawdę (piszemy razem)

                      Nelsonek: Dzieki za korekte.

                      Nessie: Naprawdę sądzisz, że dla 13-letniej dziewczynki niechciana ciąża to
                      błogosławieństwo?

                      Nelsonek: Mowie caly czas o prawach rodzicow. Nie o blogoslawienstwie.

                      Nessie: Tak, to jest 'choroba' o tyle, o ile jest chorobą stan organizmu
                      odbiegający znacznie od normy, związany z nadmiernym wysiłkiem w celu
                      utrzymania obcego organizmu, pasożytującego na twoich siłach. W przypadku
                      dorosłej kobiety, która pragnie dziecka - nie ma mowy o odbieraniu ciąży jako
                      choroby. W przypadku dziecka, które nie chce nosić w sobie dziecka - należy
                      zrobić wszystko, żeby do takiej choroby nie dopuścić. I do tego może służyć
                      m.in. Postinor.

                      Nelsonek: W zadnym podreczniku medycyny nie znajdziesz stwierdzenia, ze ciaza
                      to choroba. No chyba, ze PRZEBIEGA anormalnie. Po to by nie dopuscic do
                      ewentualnej choroby rodzice (na przyklad Giertychowie :P) maja zabic (w ich
                      przekonaniu) nienarodzone dziecko? Hmmm. No i skad wiesz, ze dziecko nie chce
                      nosic dziecka? Bo rozmawialo z psychologiem? Dziecko podlega manipulacjom duzo
                      bardziej niz dorosli. Dlatego tez rodzice maja pelnie wladzy nad dzieckiem i
                      ponosza PELNA odpowiedzialnosc za swoje pociechy. I wlasnie dlatego to do nich
                      nalezy decyzja ws. pigulki. Do nikogo innego.

                      Nessie: Można oczywiście zapytać rodziców przed koloniami o zdanie. Można nie
                      podać Postinoru dziewczynce, której rodzice się na to nie zgodzą. Można
                      całkowicie zignorować jej zdanie w tej kwestii. Dlaczego? Bo żyjemy w takim
                      kraju, w którym decyzja tej dziewczynki nie ma najmniejszego znaczenia.

                      Nelsonek: Nie tylko mozna, ale TRZEBA. Pytac o zgode i ewentualnie nie podawac
                      tabletki. Powtarzam: to czy rodzice wezma pod uwage zdanie dziecka czy nie to
                      zupelnie inny temat.

                      Nessie: Jednak dla dobra pozostałych dziewczynek, którzy mają troszkę bardziej
                      rozgarniętych rodziców, warto wyposażyć kolonijną apteczkę w Postinor.

                      Nelsonek: Nie wiem ktorzy rodzice sa bardziej rozgarnieci, a ktorzy mniej. W
                      kazdym badz razie nie pisze o tym, czy postinor na koloniach ma byc zakazany
                      czy tez nie. Zauwazylas?

                      Nessie: I tylko o to tu chodzi. Ostatecznie, oszołomów, którzy pragną by ich 13-
                      letnia córeczka chodziła z brzuchem, nie ma chyba tak wielu.

                      Nelsonek: Tego tez nie wiem. Mam nadzieje, ze jest tak jak piszesz. Ale to
                      rodzice decyduja o losie dzicka. Tak to juz niestety jest. A socjalisci chca
                      zastapic rodzicow przy wychowywaniu dziecka.
        • opornik4 Re: A mnie zastanawia jedno: 10.09.07, 03:36
          @nessie-jp.
          Niestety tak sie zycie plecie,ze 13-14 letnia dziewczyna nie ma
          jeszcze prawa decydowac o swoim losie.
          I tak - osoby niepelnoletnie musza miec zgode rodzicow na zawarcie
          zwiazku malzenskiego.
          Podobnie,gdy zachodzi koniecznosc operacji - rodzic podpisuje zgode.
          Przy podaniu pigulki aborcyjnej zachodzi ryzyko smierci.
          Zadko,niemniej zdarzaly sie takie wypadki - podobnie jak przy
          stosowaniu narkozy.
          Jezeli nastapi zgon w tym drugim przypadku - odpowiada lekarz.
          Kto bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci,jezeli dziewcze
          "zejdzie"?
          Teoretycznie mozna by przyznac prawa doroslego,dziecku - ale
          wtedy w pelnym zakresie,rowniez przed prawem karnym.
          Nie mozna bowiem byc doroslym w plaszczyznie uprawiania seksu,
          a chowac sie w "dziecinstwo" przy popelnieniu czynu prawnie
          zabronionego.
          • kochanica-francuza Ryzyko śmierci???? 10.09.07, 15:15
            zgode.
            > Przy podaniu pigulki aborcyjnej zachodzi ryzyko smierci.

            Skąd te dane????


            > wtedy w pelnym zakresie,rowniez przed prawem karnym.
            > Nie mozna bowiem byc doroslym w plaszczyznie uprawiania seksu,
            > a chowac sie w "dziecinstwo" przy popelnieniu czynu prawnie
            > zabronionego.

            A co jest tym czynem prawnie zabronionym?
    • Gość: Magdalena Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj IP: *.kolonianet.pl 02.06.07, 15:23
      Nie chcę się czepiać, ale to nie są pigułki poronne. Te o których mowa w
      artykule mają zapobiegać zapłodnieniu, jeżeli doszło do stosunku bez
      zabezpieczenia (co często niestety dotyczy nastolatków na wakacjach), lub jeśli
      np.pękła prezerwatywa. Postinor to środek legalny w Polsce, dostępny na
      receptę. Pigułki poronne są w Polsce nielegalne. Także profesor.wilczur trochę
      słabo się orientuje w temacie. Co do tego, czy takie pigułki powinny być
      stosowane przez młodzież niech każdy sam osądzi. Ale nie rozsiewajcie na tym
      forum nieprawdziwych informacji, bo wprowadzacie innych w błąd.
    • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 15:36
      Oczywiście, najlepiej byłoby, żeby młodzież nie podejmowała współżycia zbyt
      wcześnie i nikt nie zachodził w ciążę przypadkiem. Ale jest jak jest i należy
      stawiać czoła rzeczywistości. Pomysł jest rozsądny.

      Niestety, samo istnienie tabletek nie wystarczy. Widzę dwa główne problemy do
      rozwiązania:
      1) Jak zachęcić dziewczynki, by w razie "wpadki" zgłosiły się do wychowawcy bądź
      lekarza po tabletki? Jak zrobić to jednocześnie nie zachęcając ich do współżycia?
      2) Co z prawem rodziców do decydowania o losie swoich dzieci?
      • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 17:56
        Xtrin: Co z prawem rodziców do decydowania o losie swoich dzieci?

        Nelsonek: A kogo to obchodzi? Rodzice, jesli nie wyrazaja zgody, sa oszolomami
        i nalezy natycmiast pozbawic ich praw rodzicielskich
        :)
        • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 18:04
          Nelsonek: A kogo to obchodzi? Rodzice, jesli nie wyrazaja zgody, sa oszolomami i
          nalezy natycmiast pozbawic ich praw rodzicielskich

          Xtrin: Mnie obchodzi. Ciąże małoletnich to poważny problem społeczny i warto o
          tym dyskutować, także w kontekście praw rodziców.
          Warto także pamiętać, że prawa te działają w obydwie strony, vide niedawno tutaj
          przywoływana sprawa włoskiej trzynastolatki w ciąży, której matka naciskała na
          aborcję.
          • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 18:22
            Nie zauwazylas, ze zartowalem. A szkoda. Spojrz pare postow powyzej.

            xtrin napisała:
            > Mnie obchodzi. Ciąże małoletnich to poważny problem społeczny i warto o
            > tym dyskutować, także w kontekście praw rodziców.
            > Warto także pamiętać, że prawa te działają w obydwie strony, vide niedawno
            tuta
            > j
            > przywoływana sprawa włoskiej trzynastolatki w ciąży, której matka naciskała na
            > aborcję.
            • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 18:38
              Zauważyłam. Żart uznałam za nie na miejscu.
              • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 18:51
                A ja uwazam, ze wprost przeciwnie. Tak wlasnie uwaza czesc zwolennikow pomyslu
                z tabletakmi na koloniach. I uwazaja oni to za bardzo naturalne. Dla mnie takie
                podjescie jest smieszne. Ot co.
                • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 19:01
                  nelsonek napisał:
                  > A ja uwazam, ze wprost przeciwnie.

                  Twoje prawo, ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu.

                  > Tak wlasnie uwaza czesc zwolennikow pomyslu z tabletakmi na koloniach.

                  Niewykluczone, że są i tacy. Wszędzie, po każdej stronie jakiejkolwiek
                  ideologicznej debaty znajdą się osoby zajmujące stanowiska skrajne, żadna to
                  nowość. Natomiast koncentrowanie się na owych w dyskusji uważam za durne.
                  • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 19:06
                    Xtrin: Twoje prawo, ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu.

                    Nelsonek: I o to chodzi. Kazdy ma swoja opinie. Wazne bysmy je wzajemnie
                    szanowali. I tak zapewne jest.

                    Xtrin: Niewykluczone, że są i tacy. Wszędzie, po każdej stronie jakiejkolwiek
                    ideologicznej debaty znajdą się osoby zajmujące stanowiska skrajne, żadna to
                    nowość. Natomiast koncentrowanie się na owych w dyskusji uważam za durne.

                    Nelsonek: No chyba, ze rozmawia sie wlasnie z kims takim.
                    • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 19:14
                      nelsonek napisał:
                      > Nelsonek: No chyba, ze rozmawia sie wlasnie z kims takim.

                      A miałeś jakiekolwiek powody, by mnie za takową osobę uznać?
                      • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 02.06.07, 22:53
                        Ciebie? A skad taki wniosek?
                        • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 03.06.07, 07:21
                          Stąd, iż uwaga o jaką się rozchodzi skierowana była do mojej osoby.
                          • nelsonek Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 03.06.07, 12:54
                            Rozumiem, ale zapewniam, ze to iz akurat do Ciebie to zupelny przypadek.
                            • xtrin Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 03.06.07, 12:58
                              Ok, tłumaczenie przyjmuję :).
    • supaari Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj 04.06.07, 19:38
      profesor.wilczur napisał:

      > tzw.postcoitalne,żąda aby na koloniach wychowawcy mieli je pod ręką a także
      > aby byli dodatkowi wychowawcy tzw. instruktorzy życia seksualnego.
      > Milczeliście gdy były parady
      > milczeliście gdy Senyszyn wymachiwała pejczem na paradach!
      > milczeliście gdy tańczył Kalisz jak nimfetka
      > teraz zajmują się naszymi dziećmi!

      Nowy link, świeży i niesprawdzony:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4201469.html
    • kochanica-francuza Prosto do dzioba??? 08.09.07, 21:03
      Autorze drogi - to, że dzieci nieletnie p...lą się jak króliki, jest efektem
      kultury rozrywki i konsumpcji. Której to kultury nie stworzyła lewica.
      • xtrin Re: Prosto do dzioba??? 08.09.07, 21:05
        Jak to nie?! Przecież lewica to "róbta co chceta"!
        • kochanica-francuza Re: Prosto do dzioba??? 08.09.07, 21:10
          xtrin napisała:

          > Jak to nie?! Przecież lewica to "róbta co chceta"!

          Aaaa, rozumiem. I to Owsiak stworzył centra handlowe, kluby,wywołał młodzieżowe
          mody i trendy, wprowadził na rynek pisma, które 13-latkom radzą, jak współżyć...
          • xtrin Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 00:49
            No, zaczynasz rozumować jak obywatelka IV RP! :)
            • kochanica-francuza Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 18:27
              xtrin napisała:

              > No, zaczynasz rozumować jak obywatelka IV RP! :)
              >
              Podpuściłeś mnie! Ale powiem ci, że chociaż Kacze są beznadziejne, to równie
              baznadziejna jest polityka i krytyka oparta na negacji. Nie wystarczy twierdzić,
              że Kacze są beznadziejne, potrzebujemy konkretów politycznych, prawnych i
              gospodarczych!
              • xtrin Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 18:37
                kochanica-francuza napisała:
                > Ale powiem ci, że chociaż Kacze są beznadziejne, to równie baznadziejna
                > jest polityka i krytyka oparta na negacji. Nie wystarczy twierdzić, że Kacze
                > są beznadziejne, potrzebujemy konkretów politycznych, prawnych i gospodarczych!

                Co fakt to fakt, szkoda, że nikt nie jest w stanie niczego rozsądnego w tej
                kwestii zaoferować.
                Powiem więcej - nikt na scenie politycznej nie jest w stanie nawet porządnie
                wypunktować dlaczego Kacze są beznadziejne. Ogólniki jakie rzucają nie są w
                stanie przemówić do "ciemnego ludu".
                • kochanica-francuza Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 18:47

                  > Co fakt to fakt, szkoda, że nikt nie jest w stanie niczego rozsądnego w tej
                  > kwestii zaoferować.

                  Prawda? Od lewa do prawa, istna beznadzieja, parlament do wymiany...
                • kochanica-francuza Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 18:50

                  > wypunktować dlaczego Kacze są beznadziejne. Ogólniki jakie rzucają nie są w
                  > stanie przemówić do "ciemnego ludu".

                  Hm. Kacze są beznadziejne, gdyż przewaga emocji nad rozsądkiem i logicznym
                  myśleniem stanowi absolutne przeciwwskazanie do sprawowania JAKIEJKOLWIEK
                  władzy.( Dlatego nie dostałam nawet stanowiska viceadminki forum prywatnego, i
                  słusznie. ;-) Cięłabym wszystko, co mi się nie podoba, nie zważając na
                  regulamin). Tylko nie wiem, czy to przemawia do ludu, zwłaszcza ciemnego???
                  • xtrin Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 19:23
                    kochanica-francuza napisała:
                    > Kacze są beznadziejne, gdyż przewaga emocji nad rozsądkiem
                    > i logicznym myśleniem stanowi absolutne przeciwwskazanie
                    > do sprawowania JAKIEJKOLWIEK władzy.

                    Święta racja, ale "ciemny lud" tego nie pojmuje, bo sam się kieruje emocjami, a
                    nie rozsądkiem. Stąd tak do niego Kacze przemawiają.
                    Druga sprawa - podejście osobiste zamiast proceduralnego. Ileż to nasłuchaliśmy
                    się o wybitnych kompetencjach wynikających z "genetycznego patriotyzmu" czy
                    "osobistej uczciwości" ludzi PiS. I co? I Kaczmarek.
                    Walka z korupcją w wydaniu PiSu jest po prostu komiczna. Złapią tysiąc złodziei
                    i cóż z tego, jak się na ich miejsce pojawi tysiąc kolejnych? A przy okazji tak
                    popsują wszelakie standardy postępowania, że kolejni będą mieć jeszcze łatwiej.
                    • kochanica-francuza Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 19:31

                      > Święta racja, ale "ciemny lud" tego nie pojmuje, bo sam się kieruje emocjami, a
                      > nie rozsądkiem.


                      No to nie wiem. Nie umiem się wczuć w ciemny lud. ;-))))) Zresztą dlaczego
                      miałabym umieć? Czy lud próbuje wczuwać się we mnie? ;-))))


                      Stąd tak do niego Kacze przemawiają.
                      > Druga sprawa - podejście osobiste zamiast proceduralnego.

                      To wcale nie jest druga sprawa, to wynika z powyższego. Umysł = procedura,
                      emocje = podejście osobiste.
                      • xtrin Re: Prosto do dzioba??? 09.09.07, 19:40
                        kochanica-francuza napisała:
                        > To wcale nie jest druga sprawa, to wynika z powyższego.

                        Oczywiście. Ale warta jednostkowego podkreślenia, szczególnie w świetle
                        ostatnich wydarzeń.
          • Gość: echtom Kochanico-Francuza IP: *.mojasiec.com 09.09.07, 07:29
            Dzięki za głos rozsądku w tej paranoidalnej dyskusji.
            • kochanica-francuza Re: Kochanico-Francuza 09.09.07, 17:47
              Gość portalu: echtom napisał(a):

              > Dzięki za głos rozsądku w tej paranoidalnej dyskusji.
              Miło mi. A jeszcze mi milej, że ktoś się ze mną zgadza, bo nie czuję się
              osamotniona w poglądach.
    • Gość: Gosc987 Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.07, 21:16
      Juz sam tytul watka godny przybranego nika.
      co tu wiecej dyskutowac.
    • Gość: mahadeva Re: Lewica wciska naszym dzieciom pigułki aborcyj IP: *.aster.pl 31.01.08, 22:50
      jakie aborcyjne???
      i co zlego w tych pigulkach???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka