Gość: martas
IP: 80.48.236.*
06.10.03, 08:35
mieszkam w bloku, w którym ostatnio dużym problemem stały sie dzieci
lokatorów spod jednego numeru do których przychodzą w odwiedziny koledzy i
koleżanki. poroblemu by nie było gdyby wizyty odbywały sie za zamknietymi
drzwaimi, w mieszakniu. 10 czasem wiecej osobowe grupy spotykaja sie przed
dzrwiami sąsiadów, leża na schodach i prowadza głośne rozmowy, nie strona
przy tym od wulgaryzmów. ich zachowanie uniemożliwia normalna egzystencję w
sąsiednich mieszkaniach, gdzie pomimo wyciszonych dzrwi słychac te rozmowy i
śmiechy. dodatkowo zaśmiecają klatę oraz rysują po ścianach. Na upomnienia
nie reaguja gdyż maja poparcie naszych "problemowych sąsiadów" rodziców tych
dzieci. Śą to gimnazjaliści. Co robić?