mg2005
02.09.09, 16:22
blog.rp.pl/wildstein/2009/08/30/lewicowa-wrazliwosc/
Lewica występuje pod hasłem walki o prawa pokrzywdzonych,
słabych, “wykluczonych”. Teoretycznie więc przypadek rodziny z “Błot
Wielkich” powinien być dla niej sprawą wzorcową
Nie chodzi mi o ewidentną manipulację ze strony Senyszyn, gdyż prawo
polskie dopuszcza aborcję w wypadku zagrożenia życia matki. Chodzi o
to, że wobec tragedii kobiety, której bez uzasadnienia odebrano
kilkudniowe dziecko i dodatkowo, bez jej zgody,
wysterylizowano, “obrończyni praw kobiet” mówi wyłącznie o prawie
do… aborcji.
Dlaczego więc nie widzimy wielkiej mobilizacji lewicowych środowisk
w obronie rodziny, która jest krzywdzona i poniżana z powodu swojej
społecznej słabości? Ano dlatego, że sprawa nie mieści się w
ideologicznych schematach lewicy. Albowiem to nie wrażliwość
społeczna, ale ideologia jest wyznacznikiem lewicowej postawy
--
Grad sukcesów :)