amityr
01.10.13, 19:05
Jak pisałem ,że wyszliśmy w bagno i powoli toniemy to niektórzy twierdzili ,że jestem oszołom.A prof. Gomułka uważa ,że mam rację i napisał:
01.10.2013
Ukryte zadłużenie Polski to już prawie 200 proc. PKB
Ukryte zadłużenie Polski, nieujmowane w oficjalnych statystykach resortu finansów, wynosi obecnie ok. 193 proc. PKB, czyli ponad 3 bln zł – wynika z wyliczeń przeprowadzonych przez fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju. W przeliczeniu na jednego mieszkańca niejawny dług to aktualnie już przeszło 83 tys. zł.
W swoich szacunkach fundacja FOR oparła się na unijnej metodologii ESA 2010, przyjętej przez Parlament Europejski w lipcu 2013 r. (państwa członkowskie będą musiały obowiązkowo stosować ją od 2017 r.).
W tej metodologii brane pod uwagę są również przyszłe zobowiązania rentowo-emerytalne. Z zaprezentowanych przez FOR wyliczeń wynika, że tak ujęty ukryty dług Polski wynosi ok. 3 086 mld zł. W obliczeniach uwzględniono m.in. zobowiązania ZUS, KRUS oraz systemu przeznaczonego dla służb mundurowych. Dla porównania, dług jawny to „tylko” nieco ponad 900 mld zł.
– Podobne szacunki ukazały się w publikacji MFW w r. 1998 w odniesieniu do Niemiec, Francji, Włoch, Japonii i Stanów Zjednoczonych w roku 1996. Te szacunki pokazywały duże zróżnicowanie wielkości zobowiązań między krajami, od 109 proc. PKB dla USA, 166 proc. dla Japonii, 221 proc. dla Niemiec, 260 proc. dla Francji i 360 proc. dla Włoch – mówi główny ekonomista Business Centre Club, prof. Stanisław Gomułka.
Jak wskazują eksperci fundacji założonej przez prof. Leszka Balcerowicza, polska gospodarka zagrożona jest trwałym spowolnieniem. Przez minimum 20 następnych lat liczba osób w wieku produkcyjnym będzie spadać, spowalnia też tempo wzrostu produktywności, a stopa inwestycji w Polsce zaliczana jest od dawna do najniższych w Europie Środkowo-Wschodniej. Według FOR, sytuacja wymaga poważnych reform strukturalnych.
– Zobowiązania teraz odnotowywane na kontach i subkontach w ZUS-ie dotyczą niemal wyłącznie osób jeszcze pracujących. Te zobowiązania jeszcze narastają. Z czasem obejmą także osoby po przejściu na emeryturę. W najbliższych 20-30 latach oczekiwać zatem należy znacznego wzrostu zobowiązań na kontach i subkontach w relacji do PKB, może nawet do szacowanego za rok 1996 poziomu około 300 proc. PKB