dede43
20.08.08, 21:01
Moje miłe, niektórym z nas brak chyba konsekwencji. Wkurzaja sie
na "trolle", ale z nimi korespondują, odpowiadaja na zaczepki, nawet
te wulgarne. A po co? Ja kilka dni temu postanowiłam nie włączać się
do dysputy, jeśli tylko w korespondencji pojawia się jakis
wulgaryzm, jakies opluwanie adwersarza, czy choćby tylko przykre,
niezbyt kulturalne uwagi. I trzymam sie tego. A zauważcie, są wątki,
gdzie "rozmawiają" ze sobą tylko te osoby, które uważamy za
nieporządane towarzystwo. Myślę, że bez pożywki prędzej, czy później
im sie znudzi.