madzia.j
03.04.06, 11:51
... sąsiadom (a może, mam nadzieję, nie sąsiadom) - dwóm chłopakom w wieku ok.
25 lat, którzy wczoraj wieczorem widząc nas wchodzących do klatki,
obładowanych siatami - zakupy na cały tydzień, spojrzeli mi w twarz, nie
powiedzieli ani dzień dobry, ani spier...., tylko przeszli przez drzwi, które
otwierałam, by wnieść ciężary, nie przytrzymali ich (co sprawiło, że musiałam
poczekać, aż przeszli i je sobie przytrzymać nie pamiętam czym), po czym
odeszli w niebyt.