errabundi
11.12.09, 16:08
Podczas dyskusji o 35-latkach i starych ramolach przypomniało mi się, że niezależne studio Iron Crown wciąż pracuje nad bardzo wymagającym erpegiem "Age of Decadence".
Przeglądając fora wiemy przede wszystkim, że twórcy osadzili grę w realiach postapokaliptycznych po upadku imperium (wzorowanego na Rzymie), gdzie kilka rodów (kast?) rywalizuje o wpływy. Istnieje magia i zapomniana technologia, którą powoli odkrywamy.
Jak podkreślają, bohater nie będzie "Wybrańcem" ratującym świat, lecz odpowiednikiem szarej eminencji, która w odpowiednim momencie szepnęła odpowiednie słówko właściwej osobie.
Według ich wizji choć to Brutus zabił Cezara, ktoś jednak musiał go do tego zmotywować. I gracz właśnie będzie takim geniuszem.
Sposobów rozgrywki ma być mnóstwo; grę będzie można przejść na wiele sposobów, również bez sięgania po broń.
Co tu dużo mówić: zapowiada się coś naprawdę wymagającego! Jedyny problem w tym, że autorzy wciąż nie wiedzą, kiedy skończą.
Czyżby to miałaby być najlepsza gra RPG od czasów Arcanum?